Słuchałem dobrą książkę :)

Wszystkie tematy traktujące o literaturze w bardziej ogólnym rozumieniu

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 23.06.2022 7:30

Jesień zapomnianych - Anna Kańtoch

Trzeci tom trylogii kryminalnej. Jeśli przeczytaliście tomy wcześniejsze i wam się podobały, spodoba się i ten. Nie ma tu rewolucji w żadnym aspekcie - i bardzo dobrze, bo zarówno na poziomie warsztatu pisarskiego jak i aspektu twórczego, pani Kańtoch robi dobrą robotę.

W warstwie zawężonej do jednego tomu, fabuła jest kańtochowo standardowa, czyli jest dobrze z plusem. Prywatna historia Krystyny, jej brata i grupy przyjaciół znajduje rozwiązanie ale tutaj mam mieszane uczucia. Z jednej strony niby w jakiś tam sposób trzyma się kupy (acz guma w majtach jest napięta), ale jednak człowiek przez te tomy nakręcał się na fajerwerki a tu ich jednak zabrakło.

Oprócz intrygi kryminalnej i warsztatu, mocną stroną tomu jest kreacja bohaterów i tło społeczne - naprawdę porządnie opracowane elementy.

Wysłuchałem w interpretacji pani Marty Markowicz. Moim zdaniem wykonała zupełnie niezła robotę, nie mam specjalnych zastrzeżeń.

Zarówno trzeci tom, jak i cała trylogia to kryminały silnie wyrastające klasą i jakością ponad tłum rywali.
8/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Shadowmage » czw 23.06.2022 8:05

Mnie też rozczarowała kwestia tajemnicy zaginięcia brata (a raczej to, co się "stało" z bohaterką). Poza tym bardzo dobra książka.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 20181
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 23.06.2022 8:14

Samo rozwiązanie kwestii brata w normie ale właśnie jak to przyjęła Krystyna jest słabe. Cały czas myślałem, że autorka poprowadzi to w ten sposób, że czytelnik dowie się wszystkiego ale tak jakby "obok" Krystyny, która nie dowie się niczego.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Shadowmage » czw 23.06.2022 8:20

Dokładnie tak. Coś w stylu, że bohaterka miała wszystkie elementy układanki, ale ich nie poskładała, a czytelnik tak. A tu rozczarowanie.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 20181
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Bronsiu » czw 23.06.2022 18:33

Wiecie co? Też się z Wami zgadzam.
Bronsiu
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 910
Rejestracja: pt 25.06.2010 9:21

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » śr 29.06.2022 9:35

Księga z San Michele - Axel Munthe

Zapiski lekarza z drugiej połowy XIX i początku XX wieku, w zasadzie rodzaj autobiografii. Gość podróżuje po świecie, ma przygody, obraca się w środowisku arystokracji, ma kontakty z członkami rodzin królewskich, za chwilę jednak nie stroni od biedoty. Kocha zwierzęta, szanuje ludzi, zarabia sporo kasy, jest jednak również społecznikiem i tzw. lekarzem z powołania. Trzyma rękę na pulsie wszelkich nowinek medycznych, ale również potrafi się zaszyć pomiędzy wieśniakami, na długo zrywając kontakt ze światem. Z jednej strony widać w jego światopoglądzie pewną postępowość, wrażliwość, z drugiej, w oczywisty sposób, przedstawia siebie w bardzo korzystnym świetle, trochę przesadnie zachwyca się sam sobą i czasem jaskrawie mądralizuje.

Całość podana jest przyzwoicie, w gawędziarskim stylu, przyprószonym oniryczno-fantastycznymi dekoracjami. Niestety brak temu ikry, opowieści te snują się w mocno monotonnej narracji, jednostajnym tempie.

Wydaje się, że Księga z San Michele mogła być wzorem dla Egipcjanina Shinue Waltari. Ilość konstrukcyjnych podobieństw jest ogromna.

Wysłuchałem w bardzo dobrej interpretacji Marcina Popczyńskiego. I to była dobra decyzja. Tradycyjna lektura mogłaby być odrobinę nużąca.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 14.07.2022 7:45

Fenomen z Warszawy - Tomasz Duszyński

Glatz był serią bardzo sympatyczną, sięgnąłem więc po tom otwierający kolejną, w której postacią centralną jest warszawski komisarz Antoni Wróbel. No i nie siadło. Retro-kryminał całkowicie generyczny, nie znalazłem tu niczego choćby śladowo oryginalnego. Na dodatek kryminał który chce być całkowicie realistyczny, naszpikowany jest serio traktowaną hipnozą, telekinezą, podróżami astralnymi, bilokacją i podobnym szajsem. Myślałem, że autor sprytnie zmyli trop, a potem te duperszmity sfalsyfikuje, ale nie, do samego końca w zaparte, na serio.

Spore rozczarowanie.

Wysłuchałem w, jak zwykle, świetnej interpretacji Adama Ferencego.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 22.07.2022 11:25

Omerta - Mario Puzo

Kolejna mafijna powieść Puzo, niewybitna ale całkiem przyzwoita. Jak zwykle jest tu więcej niż jedna warstwa przekazu, dojrzały, wyraźnie charakterystyczny język autora, są momenty bardzo smakowite. Jednakże fabuła zdaje się być lekko naciągana, trochę takie układanie nowej budowli ze starych klocków. Niby wszystko ma sens ale jakoś tak trąci chwilami lekką naiwnością, postacie przypominaj płaskorzeźby - z frontu głębia i przemyślane kształty, od pleców jednak jakby płasko.

Ogólne wrażenie jakie na mnie powieść zrobiła pasuje do sytuacji w której Puzo stwierdza, że przecież umie w mafię - co przecież jest prawdą - ale potem pisze bez serca.

Wysłuchałem w dobrej interpretacji Roberta Jarocińskiego.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 04.08.2022 8:34

Kłębowisko żmij - Michał Cetnarowski, Paweł Majka

Fantasy w realiach czternastowiecznej Polski/Litwy. Spotykamy tu Jagiełłę, Kiejstuta, von Plauena i podobnych oraz śledzimy rozmaite wątki polityczno-szpiegowskie w okresie przed wyborem Jagiełły na króla Polski. W tym wszystkim pęta się Rywałkas, bohater główny. Jego losom przyglądamy się od momentu, gdy jako kilkulatek, cudem unika śmierci podczas jednej z krzyżackich rejz na Żmudzi. Od prologu wiemy, że to nie jest zwykły dzieciak. Znaczy go piętno jakiejś tajemnicy, być może przepowiedni. W pierwszych scenach, Rywałkas jako katowski terminator podsłuchuje sekretną rozmowę na cmentarzu i potem musi opuścić miasto udając się na wędrówkę pełną przygód... czekaj, czekaj, skąd ja to znam. Ano właśnie, autorzy snują jakąś tam sensacyjno-przygodową fabułę, a oczytany czytelnik odnajduje mnóstwo motywów które już zna. Początkowe 2/3 historii to jakaś tam w miarę opowieść, niewybitna ale nawet wciągająca. Niestety im bliżej końca tym rzecz sprawia wrażenie ciągniętej na siłę, bez specjalnego przemyślenia, traci dynamikę, przestajemy wierzyć w sens i logikę wydarzeń, motywacje i działania bohaterów są mało przekonujące, trącą sztucznością.

Brak tu pogłębionych bohaterów, wielowymiarowej rzeczywistości czy jakichś subtelniejszych myśli. Mamy za to: od zera do bohatera, plus powiększony zestaw LEGO do tworzenia fabuły, plus raczej młodzieżowe klimaty, plus dwóch raczej sprawnych rzemieślniczo autorów.

Jak dla mnie 5/10 (kontynuacji, która wydaje się mocno prawdopodobna, nie zamierzam), ale wielbicielom lżejszej literatury tytuł może sprawić sporo radości.

Pozycja, o ile mi wiadomo, dostępna jedynie w formie audiobooka na Storytel. Wysłuchałem w całkiem niezłej interpretacji Miłogosta Reczka.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 05.08.2022 12:43

Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat - Piotr Milewski

Reportaż penetrujący. Sporo tu aspektów turystycznych z perspektywy bieda-turysty, spotkania z ludźmi; trochę krajobrazów, historii i obserwacji społecznych. Pozycja poprawna ale bez pazura, chwilami zaczepia uwagę ale często to takie mdławe gadanie. Sporo tu też przypadkowości. Może nie w kontekście chaosu, ale braku głębi i kompleksowości. Ot, przejechał się gość po wyspie, coś tam ogarnął, resztę przewinął na podglądzie, siadł i napisał.

Nie jest to tytuł przykry, ale cierpi na sporo braków.

Wysłuchałem w niezłej interpretacji Bartosza Głogowskiego.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: nosiwoda » pt 05.08.2022 14:27

Ufff, to dobrze, że instynkt mi podpowiedział, żeby nie kupować.
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4462
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 11.08.2022 7:12

Chodź ze mną - Łukasz Orbitowski

Znów obyczajówka w której Łukasz czuje się najlepiej. Znów rzecz luźno oparta na wydarzeniach z przeszłości. Ucieczka pewnej pary za żelazną kurtynę daje asumpt do opowiedzenia historii życia kilku osób.

Specyficzny, wypracowany w latach zmagań styl, wysoka sprawność warsztatowa, wyczucie sceny, perfekcyjna umiejętność tworzenia niebanalnych postaci i pakowania ich w niby zwyczajne, ale jednak odjechane fabuły. Doskonały przepis na keks, znaczy na wciągającą powieść.

Chodź ze mną nie jest powieścią wybitną, jednak na tle wszechobecnej łajzowatości i przeciętności, wybijającą się. Autor jak zwykle umiejętnie tworzy konflikty, dramaty, dylematy, stawia bohaterów w sytuacjach nie do pozazdroszczenia i mruga okiem pytając "a co Ty byś zrobił, czytelniku?". I jak zwykle obnaża ludzką naturę, wyciąga trupy i trupki z szaf psychiki, ale bez potępiania, raczej z pewną dozą zrozumienia i sympatii.

W moim prywatnym rankingu druga, może trzecia, najlepsza powieść Łukasz.

Wysłuchałem w niezłej interpretacji Wojciecha Mecwaldowskiego. Świetny głos i aktorska interpretacja na plus. Na minus jednak dość częste potknięcia intonacyjne. W sumie, jednak lepiej niż nieźle.
8/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » wt 16.08.2022 11:48

Glatz. Goliat - Tomasz Duszyński

Mało prawdopodobne by ktoś sięgnął po tom czwarty bez znajomości poprzednich, ale jeśli to zrobi, to owszem, straci odrobinę ale nie tak znowu wiele. Pozycja jest zupełnie samodzielna.

Dostajemy produkt, w zasadzie identyczny z poprzednimi. W miarę klimatyczny kryminał retro z raczej drugorzędną fabułą i przyzwoicie, acz bez szczególnego pietyzmu, wykreowanymi bohaterami. Do tego przyzwoity, rzemieślniczy warsztat literacki. Tu i tam można się czepiać detali, jeśli kto lubi.

Rzecz dla fanów autora/serii.

Wysłuchałem w bardzo dobrej interpretacji Filipa Kosiora.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » śr 24.08.2022 14:12

Linia ognia - Tomasz Pacyński T.1
Szatański interes - Tomasz Pacyński T.2

Przygody Dziadka Mroza i Matyldy.

Typowy Pacyński. Kto zna jego maniery z cyklu Sherwood, mniej więcej wie czego się spodziewać.

Z plusów zabawa popkulturą, przekorny retelling znanych motywów, odwracanie znaczeń, łamanie schematów, żonglowanie konwencjami, momentami jędrna i dosadna narracja. Mimo, że sporo tu żartów, całkiem udanego humoru, to autor sporo spraw traktuje bardzo poważnie i wydźwięk całości pobrzmiewa w raczej minorowej tonacji. Pacek widzi świat raczej w ciemnych barwach.

Z minusów, przede wszystkim dużo za dużo banalnych dialogów, które niczego nie wnosząc, jedynie zamulają. Nie dość, że dynamika narracji grzęźnie to od tego pitolenia robi się zwyczajnie mdło, zwłaszcza, że wszystkie te puste słowne gierki są na jedno kopyto. Druga słaba sprawa, w podobnej manierze, to cyniczne filozofowanie bez umiaru. Coś co można przedstawić w pięciu zdaniach, Pacek przedstawia w stu siedemdziesięciu pięciu, owijając się wokół sedna w niezliczonych iteracjach i dygresjach. Czasem mamy ochotę krzyknąć "Gościu! Kończ już, załapałem kwadrans temu!"

Tak czy siak, Pacek był niezłym obserwatorem. Przedstawił celnie kilka mechanizmów społecznych tudzież wykazał się niezłymi zdolnościami profetycznymi. A o co konkretnie kaman, to już trzeba samemu sprawdzić.

Sumując, oba zbiory są zupełnie niezłe, przy czym pierwszy tom mam za jędrniejszy a drugi za mroczniejszy.

Szatański interes wysłuchałem w niezłej interpretacji Artura Ziajkiewicza, zaś Linię ognia w odrobinę słabszej Ewy Wodzickiej-Dondziłło.

7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Luc du Lac » śr 24.08.2022 21:52

mnie jednak dziad rozczarował, pierwszy tom jeszcze jak cie mogę ale...
Luc du Lac
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 227
Rejestracja: czw 30.09.2021 23:18

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 26.08.2022 8:46

Smokobójca - Tomasz Pacyński

Pozbierane co tam było po śmierci autora. W efekcie zbiór jest mocno zróżnicowany pod względem ciężkości i nastroju.

Pierwsza część rzeczywiście jest o przygodach tytułowego Smokobójcy. Gra schematem z humorem, ironią i dystansem, jednakowoż to cztery poprawne ale nijak nie wyjątkowe opowiadania.

Część druga to trzy niepowiązane ani ze Smokobójcą ani ze sobą historie (jedno z nich należy do cyklu Sherwood). Każda z nich to dość ciężki dramat odsłaniający najgorsze strony człowieka.

Całość napisana w typowy dla Packa sposób. Postmodernistyczna gra popkulturą, odwracanie schematów, wypowiedzi z perspektywy kamuflowanej niby to cyniczną pozą.

Nie ma tu opowiadań bardzo słabych ani szczególnie wyjątkowych. Są rzetelne średniaki i rzeczy niezłe z aspiracjami.

Wysłuchałem w niezłej interpretacji Tomasza Ignaczaka.

7/10

I tym sposobem zakończyłem przygodę z twórczością Tomka. Więcej nie będzie. Szkoda.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Luc du Lac » pt 26.08.2022 18:44

jak już wcześniej i dzie indziej wyraziłem - zupełnie nieporównywalne Mikołaje Pacyńskiego do Smokobójcy. Mikołaje to pulpa na poziomie Fabryki..
Luc du Lac
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 227
Rejestracja: czw 30.09.2021 23:18

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 26.08.2022 19:23

Mikołaj jest o lewel lepszy od Smokobójcy któren to oparty jest głównie na żarcie i na niczym specjalnie więcej. Mikołaj zaś, jako całość porusza wiele problemów społecznych, politycznych i cywilizacyjnych. Smokobójca to najsłabszy fragment twórczości Packa.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pn 29.08.2022 11:04

Skok w konflikt. Prawdziwa historia - Stephen R. Donaldson

Niewielkich rozmiarów nowela, piracka historia nie wiedzieć po co osadzona w konwencji space opery. Fabuła w założeniu prosta, jednak w szczegółach przesadnie wydumana. Logiczne następstwo wydarzeń częstokroć niewiarygodne. Autor stawia na nieustanną grę motywacjami, przeżyciami i emocjami, wydaje się jednak, że robi to w sposób niezbyt dojrzały, postacie dalej wyglądają jak drewniane klocki. Dodatkowo, książka pełna jest brutalności i przemocowego seksu. Idealna lektura dla zakompleksionych piętnastolatków.

5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Shadowmage » pn 29.08.2022 13:25

Nie wiem czy nie obrażasz zakompleksionych nastolatków. Też właśnie słuchałem, mniejszy niesmak wywołało niż lata temu, ale sensu w tym nie widzę. Zacząłem też drugi tom, nadal psychologia postaci pozostawia dużo do życzenia.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 20181
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Luc du Lac » pn 29.08.2022 17:48

książka powinna wyjść w cyklu Rafał Ziemkiewicz Poleca!
Luc du Lac
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 227
Rejestracja: czw 30.09.2021 23:18

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pn 29.08.2022 18:01

Drugą przesłuchałem, jest beznadziejna. Trzecia wzbudzała niechęć do włączania storytella, wybierałem radio. Dziś przełamałem się i odsłuchałem niecałą godzinę, jednak w momencie gdy temat wszedł na gościa, który zamontował sobie chirurgicznie drugiego penisa by móc jednocześnie penetrować dwa otwory, poddałem się. Serio, nie muszę słuchać tego gówna.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » śr 21.09.2022 8:33

Tym razem dwie wtopy storytelowe. Wybrałem na chybił trafił ze względu na temat. I nie po...


Łowcy niewolników - Grzegorz Kochman
Jakiś tam umowny XI wiek. Wieleci napadają wioskę, mają ze sobą płócienne namioty i posługują się gramami i kilogramami. Do marnej znajomości realiów historycznych należy dorzucić nieogarnięcie geograficzne, nagminną zaimkozę, mocno ubogie słownictwo, kiepskie postacie, drewniane dialogi i nieporadną narrację. O fabule nie będę gadał bo nie dałem się autorowi rozwinąć. Wytrzymałem z godzinę. Lektor, Andrzej Hausner, robi w miarę poprawną robotę.

Omijać.
2/10


Zakopane: Luftkurort 1940 - Jacek Rębacz
Zakopane pod okupacją, Goralenvolk, starcia wywiadów. Niby miód i orzeszki. No i właśnie nie. W tym wypadku zasadniczo zmogła mnie fabuła, a finalnie dobiły dialogi. Niby ma być sensacyjna rozgrywka a główny bohater - upośledzony intelektualnie zółtodziób pod każdym względem - łazi wte i wewte, pije, romansuje, dramatyzuje, robi z siebie idiotę i na to wchodzą super-duper agenci służb, cali na biało, z lampasami, naganami i indiańskimi umiejętnościami. I zaczynają rozmawiać. I to jest rekord świata. Przed tym klęka nawet mistrz świata debilnych dialogów czyli Bond. James Bond. Dowolny miś pluszowy, w dowolnej bajce, jest mniej infantylny. Na doczepkę mamy drugorzędny warsztat stricte literacki, ale to już małe miki. Wraz z postępem lektury wzrastało we mnie zażenowanie. Wytrzymałem z godzinę, może trochę dłużej.

Zaskoczyła mnie próba wzlecenia balonem na wysokość 30 000 km. Ale kładę to na karb przejęzyczenia. Słuchałem w jakiej takiej interpretacji Macieja Szklarza.

Omijać
2/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 14.10.2022 8:38

Martwy błękit - Krzysztof Bochus

Druga pozycja w serii, poznałem w zamieszanej kolejności, jako że słucham produkcji storytellowych, a oni nie trzymają porządku.

Kryminał retro, w którym fabuła obraca się wokół żydowskiego kolekcjonera sztuki, kabalisty. Tłem jest międzywojenny Sopot i Gdańsk w czasie, gdy organizacje hitlerowskie zdobywają coraz większe wpływy. Wątek stricte kryminalny jest w poprawny ale raczej prosty, autor znakiem rozpoznawczym cyklu uczynił warstwę, w której sporo miejsca poświęca kulturze, sztuce, historii.

Warstwa literacka jest w miarę w porządku, choć zdarzają się potknięcia warsztatowe - niezgrabne porównania, czasem błędnie użyte słowo (np. "osławiony"). Styl nie jest wybitny artystycznie, raczej niezbyt wyszukany, potoczny. Kryminałów Bochusa dobrze się słucha w aucie, nie jest to całkiem głupie, a jedocześnie raczej mało skomplikowane.

Między wierszami autor dokonuje porównania zjawisk i procesów, które doprowadziły do totalitaryzmu nazistowskiego, z podobnymi które dzieją się w naszym kraju obecnie. Jest to działanie wyraźne, ale na tyle subtelne by spokojnie można było odrzucić oskarżenia o doraźną publicystykę.

Odsłuchałem w przyzwoitej, interpretacji Mateusza Webera.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 21.10.2022 9:03

Szkarłatna głębia - Krzysztof Bochus

Trzeci tom serii. Tym razem morderstwo w gminie mennonickiej na Mierzei Wiślanej. Radca kryminalny Christian Abell z policji wolnego miasta Gdańska znów ma zadanie do wykonania, a my śledząc fabułę, oprócz aspektu kryminalnego, jak zwykle, otrzymujemy sporą dawkę informacji historycznych. Tym razem o mennonitach, ich losach i roli jaką odegrali na Żuławach Wiślanych oraz o historii bursztynu na tych terenach.

W sumie to taki Pan Samochodzik dla dorosłych.

Warsztat przyzwoity, bardziej gawędziarski, czasem z niezgrabnościami. Aspekt kryminalno-zagadkowy poprowadzony przyzwoicie, akcja początkowo ospała, od pewnego momentu zdecydowanie przyspiesza.

Z przyjemnością słuchałem interpretacji Mateusza Webera.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 28.10.2022 11:38

Na spokojnych wodach - Viveca Sten
W zamkniętym kręgu - Viveca Sten
Właściwie bez winy - Viveca Sten

Trzy kryminały będące początkowymi tomami serii Morderstwa w Sandhamn. Sandhamn to wyspa należąca do sztokholmskich szkierów. W powieściach gra rolę centrum wokół którego obracają się kolejne fabuły. Historie te, to policyjne procedurale z wyraźnie zaznaczonymi aspektami obyczajowymi oraz sferą prywatną głównych bohaterów, która z tomu na tom ewoluuje - zmieniają się partnerzy, dzieci rosną, zdarzają się rozwody, poznajemy coraz lepiej historie postaci, itp. Co nie dziwne, nakręcono serial.

Konstrukcyjnie rzecz wygląda tak - główny bohater, inspektor Thomas Andreasson wraz z grupą współpracowników, głównie zajmuje się żmudną, zazwyczaj przesiewową, robotą dochodzeniową, od czasu do czasu dorzucając drobny element w stylu Sherlocka Holmesa. Drugim głównym bohaterem jest Nora Linde, przyjaciółka Andreassona, którą ten zna od dzieciństwa, ich relacja jest stuprocentowo przyjacielska. Nora odpowiada za dwa aspekty. Po pierwsze jest ośrodkiem "miękkiego wypełniacza" czyli warstwy społeczno-obyczajowej, po drugie zaś, peryferyjnie zamieszana jest w każde śledztwo, jednak zawsze w sposób istotny. W efekcie mamy "nowoczesny" policyjny kryminał pomieszany ze szwedzką wersją "ojca Mateusza" w wydaniu kobiecym.

Warsztat literacki pani Sten jest całkiem przyzwoity, również aspekt konstrukcyjny nie jest najgorszy, choć tu czasem zdarzają się pewne niedociągnięcia. Bywa, że śledczy, z wielu opcjonalnych możliwości, skupiają się na tych, które rzeczywiście doprowadzają do rozwikłania zagadki, zaś odpuszczają (lub nawet zupełnie ich nie widzą) takie które sprowadziłyby śledztwo na manowce.

Pozycje świetne do słuchania w aucie - nie są zbyt proste, ale też nieszczególnie skomplikowane. Wysłuchałem w bardzo dobrej interpretacji Marii Seweryn.
7/10, 7/10, 7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: nosiwoda » pn 31.10.2022 8:38

Brzmi jak wzorowane na Mankellu - zgadza się?
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4462
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pn 31.10.2022 9:12

Pojęcia nie mam, nigdy nie czytałem Mankella.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 02.12.2022 9:29

Noble house - James Clavell

Akcja "Noble house" ma miejsce w Hongkongu lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku, czyli lekko ponad sto lat od wydarzeń opisanych w Tai-panie. Postacie z pierwszej powieści są wciąż żywe w pamięci bohaterów. Obserwujemy też, jako rodzaj smaczku, mechanizmy powstawania legend; przekształcania się, wraz z upływem czasu, pamięci o rzeczywistych wydarzeniach

Jeśli idzie o fabułę to, można by rzec, dostajemy drugi raz to samo, tylko bardziej. Noble house znów w tarapatach, znów ma szansę na biznesowy dopalacz, Tai-pan znów jest pierwszorzędnym cwaniakiem, znów mamy wątki romansowe, półświatek, geopolitykę, znów siły natury mają ostatnie słowo do powiedzenia. Formalnie jest to w zasadzie kalka, tyle że wszystko jest bardziej zawiłe, postaci jest o wiele więcej, poszczególne wątki o wiele bogatsze, a sama powieść sporo obszerniejsza.

Z literackiego punktu widzenia to bezdyskusyjna pierwsza klasa. Wszystkie intrygi są świetnie przemyślane, doskonale ze sobą współgrają, każda postać swoista, logicznie umocowana, jej postępowanie umotywowane. Językowo również bez zarzutu. Klasyczna narracja z różnymi półcieniami, naturalnymi dialogami.

W warstwie przekazu można pewnie odnaleźć wiele mniejszych i większych wątków. Uwikłanie jednostki w darwinowskiej zupie społecznej, kondycja człowieka, znaczenie przypadku, potęga przyrody i nikłość człowieka na jej tle i pewnie jeszcze parę innych rzeczy, które mi w tej chwili nie przychodzą do głowy.

Wysłuchałem w jak zwykle świetnej interpretacji Filipa Kosiora.

9/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 13.01.2023 9:20

Gai-Jin - James Clavell

Typowy Clavell - dużo bohaterów, wiele "sił społecznych" czy prywatnych interesów tworzących gęstą sieć wzajemnych powiązań i zależności, bogate tło obyczajowe i historyczne, dobrze ukazane różnice kulturowe, wciągająca fabuła, zrazu powolna, z biegiem nabierająca ciężaru jak kula śniegowa. Są tu wątki przygodowo-łotrzykowskie, typowo społeczno-obyczajowe, romans, do tego polityka lokalna i geopolityka. To wszystko napisane stylem pełnym, dojrzałym, eleganckim, któremu niczego nie można zarzucić. Mimo sporych rozmiarów, powieść nie nuży nawet na chwilę.

Wysłuchałem w bardzo dobrej interpretacji Grzegorza Borowskiego.
9/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 26.01.2023 14:17

Miasto, którym się staliśmy - Nora K. Jemisin

Książka jest początkiem jakiejś sagi czy cóś i to widać. Fabularnie w zasadzie nic się nie dzieje poza prezentacją bohaterów i historyjką dobrą dla średnich rozmiarów opowiadania, opąkloną jakimiś mini wydarzeniami bez większego sensu, poza właśnie prezentacją bohaterów i budową tła. A to jest sześćset stron. Sześćset stron pitolenia.

W warstwie przekazu powieść jest jednym wielkim sztandarem lewackim. I chociaż moje przekonania są zdecydowanie bardziej lewicowe niż prawicowe, to nie podoba mi się sposób postępowania pani Jemisin. Po pierwsze, uważam że literatura piękna jest po to by być literaturą piękną a nie felietonem. I obojętne mi czy to poglądy lewicowe czy prawicowe. Po drugie, umieszczenie tego typu myśli w powieści nie jest niczym zdrożnym, jeśli jest to zrobione ze smakiem i umiarem, jakąś elegancją. Niestety w wykonaniu pani Jemisin jest to nachalna, jednostronna, prymitywna propaganda. Dodatkowo przekaz nie jest wyartykułowany uczciwie, wszelkie założenia są sztymowane tendencyjnie. Taki Grzędowicz, ze swoimi prawackimi utyskiwaniami, nie jest nawet w połowie tak natrętny i męczliwy. Bywa, że rzeczy zakrawają o śmieszność. Główny "czarny charakter" to cthulhupodobny wielomackowy byt z innych wymiarów, którego emanacją jest biała kobieta ubrana zawsze na biało i nazywająca się White.

W powieści nie ma też niczego specjalnie oryginalnego. Mamy tu mechanizmy typu: "przed wyprawą trzeba zebrać drużynę" (co notabene zajmuje autorce cały tom), schematyczne postacie w rodzaju marvelowskich superbohaterów tudzież starożytnych półbogów, główny przeciwnik to Cthulhupodobny wielomackowy byt z innych wymiarów, światy równoległe, problemy rozwiązywane przez magiczne rzucanie magicznych czarów czyli deus ex machina na pełen etat, i na koniec ta zebrana z wielkim trudem magiczna drużyna ratuje świat.

Nie mogę specjalnie się przyczepić do warsztatu pisarskiego. Dialogi brzmią naturalnie, narracja nie kuleje, zdania mają sens i dobre maniery.

Miasto, którym się staliśmy to schematyczne, bardzo amerykańskie urban fantasy, o prościutkiej fabule i ogromnej ilości treści publicystycznych, podanych w sposób ewidentnie stronniczy. Nie jest to tytuł, który warto by polecać.

Wysłuchałem w porządnej interpretacji Macieja Kowalika.
3/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » śr 08.02.2023 9:49

Bolesław Chrobry. Puszcza - Antoni Gołubiew

Chrobry Gołubiewa w planach był od dawna, ale jakoś się nie składało. I znienacka na Storytelu ukazał się audiobook. Z radością skorzystałem.

Nie będę się wymądrzał na temat cyklu który ma nawet swoją monografię. W moje gusta trafił. Rzecz napisana z rozmachem, przekrojowa, wielopłaszczyznowa, przemyślana. Nie przeszkadzała mi mocna stylizacja języka tudzież specyficzna narracja, które niestety bardzo szybko uczynią te powieści całkowicie niezrozumiałymi i w efekcie odsuną na bardzo głęboki margines.

Wysłuchane w bardzo dobrej interpretacji Marcina Popczyńskiego.

Wyjątkowa lektura.
9/10

Właśnie pojawiło się w wersji audio Szło nowe. Będzie słuchane.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 3069
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Poprzednia

Wróć do Ogólnie o literaturze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości