Słuchałem dobrą książkę :)

Wszystkie tematy traktujące o literaturze w bardziej ogólnym rozumieniu

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 23.06.2022 7:30

Jesień zapomnianych - Anna Kańtoch

Trzeci tom trylogii kryminalnej. Jeśli przeczytaliście tomy wcześniejsze i wam się podobały, spodoba się i ten. Nie ma tu rewolucji w żadnym aspekcie - i bardzo dobrze, bo zarówno na poziomie warsztatu pisarskiego jak i aspektu twórczego, pani Kańtoch robi dobrą robotę.

W warstwie zawężonej do jednego tomu, fabuła jest kańtochowo standardowa, czyli jest dobrze z plusem. Prywatna historia Krystyny, jej brata i grupy przyjaciół znajduje rozwiązanie ale tutaj mam mieszane uczucia. Z jednej strony niby w jakiś tam sposób trzyma się kupy (acz guma w majtach jest napięta), ale jednak człowiek przez te tomy nakręcał się na fajerwerki a tu ich jednak zabrakło.

Oprócz intrygi kryminalnej i warsztatu, mocną stroną tomu jest kreacja bohaterów i tło społeczne - naprawdę porządnie opracowane elementy.

Wysłuchałem w interpretacji pani Marty Markowicz. Moim zdaniem wykonała zupełnie niezła robotę, nie mam specjalnych zastrzeżeń.

Zarówno trzeci tom, jak i cała trylogia to kryminały silnie wyrastające klasą i jakością ponad tłum rywali.
8/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Shadowmage » czw 23.06.2022 8:05

Mnie też rozczarowała kwestia tajemnicy zaginięcia brata (a raczej to, co się "stało" z bohaterką). Poza tym bardzo dobra książka.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 19979
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 23.06.2022 8:14

Samo rozwiązanie kwestii brata w normie ale właśnie jak to przyjęła Krystyna jest słabe. Cały czas myślałem, że autorka poprowadzi to w ten sposób, że czytelnik dowie się wszystkiego ale tak jakby "obok" Krystyny, która nie dowie się niczego.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Shadowmage » czw 23.06.2022 8:20

Dokładnie tak. Coś w stylu, że bohaterka miała wszystkie elementy układanki, ale ich nie poskładała, a czytelnik tak. A tu rozczarowanie.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 19979
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Bronsiu » czw 23.06.2022 18:33

Wiecie co? Też się z Wami zgadzam.
Bronsiu
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 847
Rejestracja: pt 25.06.2010 9:21

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » śr 29.06.2022 9:35

Księga z San Michele - Axel Munthe

Zapiski lekarza z drugiej połowy XIX i początku XX wieku, w zasadzie rodzaj autobiografii. Gość podróżuje po świecie, ma przygody, obraca się w środowisku arystokracji, ma kontakty z członkami rodzin królewskich, za chwilę jednak nie stroni od biedoty. Kocha zwierzęta, szanuje ludzi, zarabia sporo kasy, jest jednak również społecznikiem i tzw. lekarzem z powołania. Trzyma rękę na pulsie wszelkich nowinek medycznych, ale również potrafi się zaszyć pomiędzy wieśniakami, na długo zrywając kontakt ze światem. Z jednej strony widać w jego światopoglądzie pewną postępowość, wrażliwość, z drugiej, w oczywisty sposób, przedstawia siebie w bardzo korzystnym świetle, trochę przesadnie zachwyca się sam sobą i czasem jaskrawie mądralizuje.

Całość podana jest przyzwoicie, w gawędziarskim stylu, przyprószonym oniryczno-fantastycznymi dekoracjami. Niestety brak temu ikry, opowieści te snują się w mocno monotonnej narracji, jednostajnym tempie.

Wydaje się, że Księga z San Michele mogła być wzorem dla Egipcjanina Shinue Waltari. Ilość konstrukcyjnych podobieństw jest ogromna.

Wysłuchałem w bardzo dobrej interpretacji Marcina Popczyńskiego. I to była dobra decyzja. Tradycyjna lektura mogłaby być odrobinę nużąca.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 14.07.2022 7:45

Fenomen z Warszawy - Tomasz Duszyński

Glatz był serią bardzo sympatyczną, sięgnąłem więc po tom otwierający kolejną, w której postacią centralną jest warszawski komisarz Antoni Wróbel. No i nie siadło. Retro-kryminał całkowicie generyczny, nie znalazłem tu niczego choćby śladowo oryginalnego. Na dodatek kryminał który chce być całkowicie realistyczny, naszpikowany jest serio traktowaną hipnozą, telekinezą, podróżami astralnymi, bilokacją i podobnym szajsem. Myślałem, że autor sprytnie zmyli trop, a potem te duperszmity sfalsyfikuje, ale nie, do samego końca w zaparte, na serio.

Spore rozczarowanie.

Wysłuchałem w, jak zwykle, świetnej interpretacji Adama Ferencego.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 22.07.2022 11:25

Omerta - Mario Puzo

Kolejna mafijna powieść Puzo, niewybitna ale całkiem przyzwoita. Jak zwykle jest tu więcej niż jedna warstwa przekazu, dojrzały, wyraźnie charakterystyczny język autora, są momenty bardzo smakowite. Jednakże fabuła zdaje się być lekko naciągana, trochę takie układanie nowej budowli ze starych klocków. Niby wszystko ma sens ale jakoś tak trąci chwilami lekką naiwnością, postacie przypominaj płaskorzeźby - z frontu głębia i przemyślane kształty, od pleców jednak jakby płasko.

Ogólne wrażenie jakie na mnie powieść zrobiła pasuje do sytuacji w której Puzo stwierdza, że przecież umie w mafię - co przecież jest prawdą - ale potem pisze bez serca.

Wysłuchałem w dobrej interpretacji Roberta Jarocińskiego.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 04.08.2022 8:34

Kłębowisko żmij - Michał Cetnarowski, Paweł Majka

Fantasy w realiach czternastowiecznej Polski/Litwy. Spotykamy tu Jagiełłę, Kiejstuta, von Plauena i podobnych oraz śledzimy rozmaite wątki polityczno-szpiegowskie w okresie przed wyborem Jagiełły na króla Polski. W tym wszystkim pęta się Rywałkas, bohater główny. Jego losom przyglądamy się od momentu, gdy jako kilkulatek, cudem unika śmierci podczas jednej z krzyżackich rejz na Żmudzi. Od prologu wiemy, że to nie jest zwykły dzieciak. Znaczy go piętno jakiejś tajemnicy, być może przepowiedni. W pierwszych scenach, Rywałkas jako katowski terminator podsłuchuje sekretną rozmowę na cmentarzu i potem musi opuścić miasto udając się na wędrówkę pełną przygód... czekaj, czekaj, skąd ja to znam. Ano właśnie, autorzy snują jakąś tam sensacyjno-przygodową fabułę, a oczytany czytelnik odnajduje mnóstwo motywów które już zna. Początkowe 2/3 historii to jakaś tam w miarę opowieść, niewybitna ale nawet wciągająca. Niestety im bliżej końca tym rzecz sprawia wrażenie ciągniętej na siłę, bez specjalnego przemyślenia, traci dynamikę, przestajemy wierzyć w sens i logikę wydarzeń, motywacje i działania bohaterów są mało przekonujące, trącą sztucznością.

Brak tu pogłębionych bohaterów, wielowymiarowej rzeczywistości czy jakichś subtelniejszych myśli. Mamy za to: od zera do bohatera, plus powiększony zestaw LEGO do tworzenia fabuły, plus raczej młodzieżowe klimaty, plus dwóch raczej sprawnych rzemieślniczo autorów.

Jak dla mnie 5/10 (kontynuacji, która wydaje się mocno prawdopodobna, nie zamierzam), ale wielbicielom lżejszej literatury tytuł może sprawić sporo radości.

Pozycja, o ile mi wiadomo, dostępna jedynie w formie audiobooka na Storytel. Wysłuchałem w całkiem niezłej interpretacji Miłogosta Reczka.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » pt 05.08.2022 12:43

Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat - Piotr Milewski

Reportaż penetrujący. Sporo tu aspektów turystycznych z perspektywy bieda-turysty, spotkania z ludźmi; trochę krajobrazów, historii i obserwacji społecznych. Pozycja poprawna ale bez pazura, chwilami zaczepia uwagę ale często to takie mdławe gadanie. Sporo tu też przypadkowości. Może nie w kontekście chaosu, ale braku głębi i kompleksowości. Ot, przejechał się gość po wyspie, coś tam ogarnął, resztę przewinął na podglądzie, siadł i napisał.

Nie jest to tytuł przykry, ale cierpi na sporo braków.

Wysłuchałem w niezłej interpretacji Bartosza Głogowskiego.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: nosiwoda » pt 05.08.2022 14:27

Ufff, to dobrze, że instynkt mi podpowiedział, żeby nie kupować.
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4313
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Re: Słuchałem dobrą książkę :)

Postautor: Fidel-F2 » czw 11.08.2022 7:12

Chodź ze mną - Łukasz Orbitowski

Znów obyczajówka w której Łukasz czuje się najlepiej. Znów rzecz luźno oparta na wydarzeniach z przeszłości. Ucieczka pewnej pary za żelazną kurtynę daje asumpt do opowiedzenia historii życia kilku osób.

Specyficzny, wypracowany w latach zmagań styl, wysoka sprawność warsztatowa, wyczucie sceny, perfekcyjna umiejętność tworzenia niebanalnych postaci i pakowania ich w niby zwyczajne, ale jednak odjechane fabuły. Doskonały przepis na keks, znaczy na wciągającą powieść.

Chodź ze mną nie jest powieścią wybitną, jednak na tle wszechobecnej łajzowatości i przeciętności, wybijającą się. Autor jak zwykle umiejętnie tworzy konflikty, dramaty, dylematy, stawia bohaterów w sytuacjach nie do pozazdroszczenia i mruga okiem pytając "a co Ty byś zrobił, czytelniku?". I jak zwykle obnaża ludzką naturę, wyciąga trupy i trupki z szaf psychiki, ale bez potępiania, raczej z pewną dozą zrozumienia i sympatii.

W moim prywatnym rankingu druga, może trzecia, najlepsza powieść Łukasz.

Wysłuchałem w niezłej interpretacji Wojciecha Mecwaldowskiego. Świetny głos i aktorska interpretacja na plus. Na minus jednak dość częste potknięcia intonacyjne. W sumie, jednak lepiej niż nieźle.
8/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Poprzednia

Wróć do Ogólnie o literaturze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron