Nowa Fantastyka

Prasa przez Was czytana

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 30.07.2021 10:22

Nowa Fantastyka 11 (446) 2019

Kochałam Zbyszka Cybulskiego - Piotr Górski
Bardzo dobrze, nowocześnie, napisane opowiadanie. Wieloaspektowe, przemyślane. Mamy tu hołd (może to za duże słowo? "wspomnienie" chyba jednak za słabe) dla Zbyszka Cybulskiego, rozważania nad AI, nad sednem człowieczeństwa w obliczu rozwoju technologicznego, nad kierunkami rozwoju społecznego i na koniec komentarz do dramatycznej i coraz bardziej pogarszającej się sytuacji polityczno-społecznej w Polsce (opowiadanie jest z 2019 roku więc autor nie mógł wiedzieć o geologicznych rozmiarów barbarzyństwach, jakich dopuści się władza w nadchodzącym czasie). Mimo, iż tematy są dość popularne, autorowi udało się przedstawić kilka oryginalnych myśli. Górski zauważa przemiany w patrzeniu na świat, zmiany języka, celnie punktuje nacjonalistycznych przygłupów, ale dostaje się też lewackim absurdom. Nerw wzrokowy poraziło mi użycie słowa "chodź" w miejsce "choć". To jest straszne.
8/10

Dziewczyna z papieru i ognia - Krzysztof Rewiuk, Krzysztof Matkowski
Opowieść z nastrojem, z odbrązowiającymi odwołaniami do romantycznych tuzów - Mickiewicz, Słowacki, Chopin - zarówno na poziomie artystycznym jak i biograficznym, z lekką kpiną z dziewiętnastowiecznych środowisk niepodległościowych. Rzecz napisana z jajem i dystansem. Jedynie fabularnie opowieść jest zasadniczo nijaka. Wygląda jak wyrwany fragment, bez początku i sensownego końca, utwór formalnie niezamknięty, niekompletny.
6,5/10

Żagle na horyzoncie - Marta Sobiecka
Jest pomysł fabularny, jest manifest - precz z eutanazją. I nawet styl raczej w porządku. Niestety rzecz jest niedopracowana warsztatowo, tekst aż prosi się o redakcję, której chyba całkiem zabrakło. Błędy logiczne, rzeczowe, semantyczne. Momentami, takie na siłę naciąganie gaci pod tezę. Szkoda.
6/10

Przyjaciele Masquelayne'a Niezrównanego - Matthew Hughes
Jakaś siakaś humoreskowa popierdułka, fabularyzowany zapis rozgrywki w grze karcianej. Na szczęście jest w tym dystans. Napisane przyzwoicie, ale bez nijakiej treści dodanej. Średniak.
5,5/10

Broń doskonała - Elizabeth Bear
Znów rozważania o AI, tyle że tym razem to AI jest bardziej ludzka od człowieka. Przyzwoity, ale lekko afektowany średniak.
6/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o tym, że któregoś dnia technologia pożre nas w całości. Przemysław Pawełek bierze na warsztat temat Watchmenów. Ominąłem, ileż można. Przemysław Pieniążek analizuje "W paszczy szaleństwa" Carpentera, nie jestem fanem, przebiegłem tylko wzrokiem, ale dla zainteresowanych to chyba wartościowa rzecz. Witold Vargas, w swoim cyklu, prezentuje kilka opisów zwierząt z "Fizjologa", nie uciekając przy tym od komentarza. Interesujące i miejscami humorystyczne z perspektywy. Andrzej Kaczmarczyk opisuje historię Rodziny Addamsów. Haska i Stachowicz prezentują sylwetkę Alberta Robidy, zapomnianego tuza dziewiętnastowiecznej fantastyki. Po przeczytaniu artykułu, choć raczej nie jestem fanem tego typu archeologii, nabrałem ochoty na lekturę jakiegoś dzieła pana Alberta. Wywiad z Davidem Selzerem ominąłem, nie dla mnie, wzmiankuję tylko kronikarsko. Kosik rozważa przyszłość w kontekście chaosu językowego, cała Ziemia jako Wieża Babel. Kołodziejczak przygląda się względności czasu w kontekście długości życia człowieka. Orbitowski, na przykładzie filmu Crawl, zauważa, że nawet horror czasem ma ręce i nogi. I odrobinę sensu.

Recenzje:
Zupełnie nieźle, poza jednym wyjątkiem. Recenzją Cieplarni - rażąco schematyczną, stereotypową, bez cienia jakieś myśli dodanej. Do takiej wypowiedzi, recenzent nawet nie musiał książki czytać. I chyba nie czytał.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale tym razem z jakiś pomysłem 5/10.

Numer zupełnie niezły literacko, przy czym przewaga zdecydowanie po polskiej stronie. Przestrzeń pozaliteracka pisma coraz bardziej przestaje dla mnie mieć wartość. Chyba za długo w tym siedzę.
7,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Ziuta » sob 07.08.2021 0:49

Fidel-F2 pisze:Kochałam Zbyszka Cybulskiego

Dzięki za miłe słowa! Uważam wprawdzie, że autor nie jest od interpretowania własnych tekstów, a one, poza jakimiś ekstremalnymi przypadkami, powinny mówić za siebie, ale rzucę ciekawostką: opowiadanie ukazało się jesienią 2017, ale skończyłem je prawie dwa lata wcześniej, w grudniu 2017. Później już niczego nie zmieniałem. Poza redakcją, rzecz jasna, ale to było poprawianie niezręczności, a nie treści.
Ziuta
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 336
Rejestracja: śr 16.03.2011 16:04
Lokalizacja: NH

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » sob 07.08.2021 8:56

Ziuta pisze: opowiadanie ukazało się jesienią 2019
poprawiłem

no to tym bardziej nie mogłeś wiedzieć

enyłej, gratuluję dobrej roboty

kolejna tożsamość rozszyfrowana :wink:
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Ziuta » ndz 08.08.2021 19:26

Fidel-F2 pisze:kolejna tożsamość rozszyfrowana :wink:

Tylko nie pomyl mnie z tym drugim :wink:
Po prostu chciałem na swoim przykładzie pokazać, że cykl wydawniczy nawet w dzisiejszych czasach bywa długi i nieraz coś, co wydaje się wstrzeleniem w temat albo szybką ripostą, jest zwykłym zbiegiem okoliczności. Na pewno jest tak u mnie, bo nie potrafię pisać szybko, a pomysł musi mi się długo uleżeć, zanim będzie się do czegoś nadawał. Teraz skrobię coś, nad czym luźno myślę od dwóch lat, rozwiązanie przyszło mi do głowy pół roku temu, a teraz dopiero zaczynam pisać. Zanim skończę i ewentualnie gdzieś opublikuję, sto razy wszystko się pozmienia w świecie.
Ziuta
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 336
Rejestracja: śr 16.03.2011 16:04
Lokalizacja: NH

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 09.08.2021 10:53

Widać podprogowo bardzo wcześnie wylapujesz trendy rzeczywistości. :drinking:

Dawno, dawno temu pewnie byłbyś świetnym materiałem na jakiego wieszczka. :wink:
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 05.11.2021 11:14

Nowa Fantastyka 12 (447) 2019

Zakamarki - Tomasz Kołodziejczak
Polityczna agitka w esencji. Autoru chodzi tu jedynie o to by dowalić gupim lewakom z ich gupimi prawami zwierząt, ""nowoczesnym"" pojęciem małżeństwa, prawami człowieka i najbardziej paranoicznym prawackim bólem dupy - przymusową eutanazją. Bo tak w ogóle kiedyś to były czasy, a dzisiaj nima czasów, a w przyszłości to wogle nic nie będzie. A Kopernik nie dość, że nie była kobietą to jeszcze był prawilnie religijny i komu to przeszkadzało? No i w całej opowieści nie ma ani jednej postaci kobiecej - chłopy w kosmosie, baby do garów (swoja drogą to zastanawiająca niekonsekwencja (po prawdzie chyba nie można wymagać za dużo logiki od tej opcji), świat przedstawiony został zmasakrowany przez lewacki światopogląd, ale kobit ni ma). Kołodziejczak nie jest co prawda tak chamski jak Komuda, ale podobnie prymitywny w tym swoim prawackim credo.
O jakiejś fabule, konstrukcji bohaterów, i podobnych aspektach, w przypadku tego czegoś, w zasadzie, nawet nie ma co wspominać.
1/10

Zrobimy to dla ciebie pojutrze - Tomasz Suwalski
Dystopijny świat niespecjalnie odległej przyszłości, napisany w konwencji pomieszania głupiej amerykańskiej komedii z kafkowską opresyjną rzeczywistością. Odrobinę brak tu konsekwencji konstrukcyjnej, rzecz jest nadmiernie rozciągnięta - początkowy jędrny koncept rozmywa się przez to i zmierza właściwie nie wiadomo dokąd. Reszta aspektów w normie. W sumie całość daje radę.
6,5/10

Miasto sług - Michał Smyk
Dość klasyczny świat fantasy, ale od podszewki. Wielkie bitwy, wielkich królów i jeszcze większych magów, są gdzieś daleko, to tylko odległe tło. Fabuła skupia się na fundamentach, które dają potęgę tym wielkim, maluczkim przynosząc dramaty. Rzetelny średniak z plusem.
6,5/10

Babilon - Dave Hutchinson
Czegoś nie zatrybiłem, bo nie wiem czemu "Babilon". Pomysł ciekawy, ale przekombinowany. Bliski zasięg, terroryzm wchodzi na nowe poziomy. Jest tak wyrafinowany, że zjada własny ogon i stanie się (choć nie ma tego w opowiadaniu, ale to raczej logiczna konsekwencja) własnym przeciwieństwem. Nie jest to zła rzecz, nawet sympatyczna, nieźle napisana, ale w sumie nic specjalnego.
6/10

Błogosławieństwa - Naomi Novik
Szorcik, żarcik. Można przeczytać niemniej niczego odkrywczego czy inaczej wybitnego w tym nie ma. Taki se średniak.
5,5/10

Prawo wolnego wypasu - Denis Tichij
Bardzo klasyczne opowiadanie, oparte na sprytnym pomyśle. Napisane zgrabnie, lekkie, bezpretensjonalne, z dowcipem. Bardzo przyjemna rzecz.
7,5/10

Słońce na wygnaniu - Catherynne M. Valente
Pamflet na totalitarną dyktaturę, napisany w stylu typowym dla iberoamerykańskiego realizmu magicznego. W sumie w porządku, ale żadne odkrycie.
6/10

Publicystyka:
Całą pierwszą część - kilka wywiadów i artykułów - czyli blok reklamowy nowego serialowego Wiedźmina, pominąłem. Szczególnie, że czytając pismo, byłem już po dwóch odcinkach tego nędzowatego koszmarku. Bo niestety, im dalej od oryginalnego Wiedźmina pączkują kolejne narośla, tym mniej warte są uwagi. Oczywiście rozumiem, że to jest temat dla pisma takiego jak NF i wręcz kuriozalną byłaby sytuacja, w której redakcja udawałaby, że nie dostrzega takiego wydarzenia. Tyle, że ja chyba już się zestarzałem i po kilku dziesięcioleciach, mniej czy bardzie regularnej lektury, znajduję jedynie nieustanne powtórki, ciągłą nudę i płytkie pierdolety. To już nie dla mnie. Wiosną kończy mi się prenumerata, wraz lekturą tego numeru podjąłem decyzję o nie przedłużaniu jej.
Wracajmy do publicystyki. Zostają nam dwa wymęczone felietony pióra Kosika i Kołodziejczaka oraz jeden tradycyjnie sympatyczny Orbitowskiego, jak zwykle na kanwie marnego horroru. I tyle. Podsumowując, smuteczek.

Recenzje:
Wydają się być ok, chociaż wydają się przesadnie pozytywne. Recenzowane tytuły znów zupełnie nie dla mnie.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale z pomysłem wziętym z brodatego dowcipu, też 3/10.

Depresyjny numer. Taki sobie literacko, z grubą wpadką, a także, z mojego punktu widzenia, z publicystyczną próżnią. Dodatkowo numer obarczony jest dużą ilością grubych wpadek korekty.

5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 19.11.2021 10:28

Nowa Fantastyka 1 (448) 2020

Wandale - Tomasz Marchewka
W ogóle w to nie wierzę. Historia graficiarzy opisana tak jakby to były zwalczające się gangi mafijne - feudalne hierarchie, spory terytorialne, brutalność, wszystko napisane z taki zadęciem, że nawet kij w d. staje na baczność. Plus zwyczajowe naiwności cyberpunkowe. Warsztatowo w sumie ok, choć tu i tam lekko wonieje amatorszczyzną. Można przeczytać i zapomnieć.
5,5/10

Pacyfikacja - Cezary Zbierzchowski
I to jest fajne. Napisane bardzo jędrnie, nowocześnie a można znaleźć jakieś styczne z obrazami w rodzaju: Critters, Terminator czy Matrix. Oczywiście to tylko smaczki, ukłony, bo tekst jest bardzo autorski. Plus niezłe poczucie humoru. Minusem jest skupienie się na estetyce, wrażeniu i zepchnięcie jakichś sensów na odległe plany. Ale mimo wszystko jest fajnie.
7,5/10

Elizabeth Bear - Tak, Glorio
O tym, że technologia może być zgubna, zwłaszcza jeśli za mocno zawierzymy AI. Nic wyjątkowego, standard ujęty z delikatną oryginalnością. Poza tym historia mocno rozwleczona na dość nikłym koncepcie, taka trochę familijna opowieść na niedzielne, poobiednie popołudnie. Średniak.
6/10

Scenariusz RPG:
Bioheist - Marcin Baryłka, Jerzy Baryłka
0/10 Ogólnie za ideę, bez odnoszenia się do jakości. Serio szkoda mi czasu na czytanie scenariuszy RPG.
-1 do oceny numeru.

Publicystyka:
Marek Starosta niekoniecznie bardzo odkrywczo, ale dość ciekawie, o futurystycznych prognozach, by za chwilę kontynuować o bliskiej przyszłości pod kątem filmowym. Za to Piotr Gociek przedstawia literacką historię cyberpunku; strasznie to zachowawcze i stereotypowe, bez cienia własnego myślenia. Gombrowiczowska pupa wiecznie żywa. Kamil Muzyka trochę z przymrużeniem oka, ale ciekawie rozważa prawne i etyczne aspekty kontaktu z Obcymi. Fajna rzecz. Witold Vargas opowiada o demonicznych aspektach granicy pomiędzy "my" a "oni". Haska ze Stachowiczem, jak zwykle interesująco, piszą o dziewiętnastowiecznym astralnym cyberpunku czyli o tym jak ludzkość próbowała zmiksować plebejski mistycyzm z technologią. Kosik w swym felietonie rozpatruje problem "polityki historycznej", stając na stanowisku, że ważniejsza dramaturgia i słuszna "mojszość" niż autentyczna prawda historyczna, bo w końcu kogo to obchodzi? Kołodziejczak rozważa sens zbierania autografów; mimo że styczniowy, to felieton mocno ogórkowy. Orbitowski jak zwykle celnie punktuje ludzkość; tym razem strach i nienawiść w stosunku do odmienności.

Recenzje:
Nie mam zastrzeżeń. Wartą odnotowania jest recenzja lemowskiego Niezwyciężonego, doskonale zwizualizowanego w postaci komiksu przez Rafała Mikołajczyka.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale z marnym pomysłem 3/10.

Numer literacko w miarę, pod innymi względami też nie najgorzej, niestety ze scenariuszową kulą u nogi.
5,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » ndz 16.01.2022 16:33

Nowa Fantastyka 2 (449) 2020

Cmentarz z widoczkami - Marcin Rusnak
Post-apo, ale takie z apokalipsą bardziej pełzającą lub taką która wydarzyła się spory czas temu i należała do apokalips mniejszego kalibru. Jest dość prymitywnie, ale ludzi jest sporo, na różne sposoby poorganizowanych. W tym krajobrazie mamy dość zgrabną fabułę. Chłopak, który tak naprawę sam musi mierzyć się ze światem. Czasem wychodzi mu to lepiej, czasem gorzej. Autor na nic specjalnie nie naciska, ale można tu znaleźć sporo kwestii humanistycznych. Miłość, człowieczeństwo, przemoc, kształtowanie charakterów, dylematy moralne, sytuacja dzieci na terenach pozbawionych zorganizowanej państwowości. Z pewnością można by wyliczać jeszcze przez chwilę. Na uznanie zasługuje konstrukcja bohaterów. Warsztatowo również rzecz bez zarzutu, czyta się to bardzo płynnie. Końcówka odrobinę łzawa.
8/10

Najpiękniejsze chwile - Ken Liu
Jest tu jakiś pomysł - gdzie ten człowiek kończy się, a gdzie zaczyna, i czy po tym jak już określimy te granice, to może dałoby się go skopiować. Nie to, że jakiś specjalnie odkrywczy ten pomysł, ale ze szczyptą oryginalności. I to wszystko. Jak zwykle u Kena Liu przecz jest sprawna, poprawna, z wyraźnie palcem wskazanymi akcentami i bez specjalnych emocji. Przynajmniej u mnie ich nie wzbudza.
6,5/10

Czarodziej Loft - Eleanor Arnason
Taka tam folkowa powiastka. Przerobiona na opowiadanie ludowa, baśniowa, islandzka historyjka o gupim Jasiu co zmondrzał. Nudna, dydaktyczna i stosownie schematyczna. Poza tym jakaś nie taka literacko.
5/10

Pod drzewem boginek - Kathleen Kayembe
I znów ludowa magia, brzmi szamańsko. Niemniej tym razem jest trochę lepiej niż w poprzednim opowiadaniu, zwłaszcza w warstwie psychologicznej. Mimo wszystko mnie znudziło.
6/10

Publicystyka:
Wywiad z wampirem ominąłem z satysfakcją. Następnie mamy artykuł klimatyczny Błażeja Jaworowskiego. W porządku. Wywiad z wiedźminem ominąłem z satysfakcją. Podobnie z Jaskrem. Za to z sympatią wciągnąłem opowieść Andrzeja Kaczmarczyka o zamierzchłej fantastyce bawiącej się wymiarami wszechświata. Felietony Kosika i Kołodziejczaka całkowicie letnie i miałkie. Dalej epitafium Polcha. Orbit jak zwykle nieźle, tym razem o przemijaniu, przy okazji filmu Hardware.

Recenzje:
Są bo są.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie, momentami nawet jakby ten tego 5/10, ale z tak drętwym żartem, że ten tego 2/10. Ta seria robi się coraz bardziej męcząca. Na zasadzie chińskiej tortury, regularna kropla waląca nieustannie w czaszkę. Zastanawiam się czy redakcje pism literackich muszą stosować się do zapisów Konwencji genewskich?

Poza sporą ilością publicystycznej sieczki numer przyzwoity.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 07.02.2022 11:15

Nowa Fantastyka 3 (450) 2020

Jednooki pies - Magdalena Kucenty
Opowiadanie które stawia na klimat. Jakiś mix kryminału noir, cyberpunka i wyrobu geraltopodobnego. I to wszystkie zalety. Fabule brak logiki w każdym calu. Nie mam pojęcia po kiego wała postacie robią to co robią, dlaczego coś można/wolno/potrzeba albo dlaczego nie. Nie rozumiem motywacji, nie rozumiem po co jakieś tam lokacje. Większość rzeczy wydaje się niepotrzebna a postacie bezrozumne.
3/10

LSY - Anna Łagan
I znów mix. Początkowo rzecz robi wrażenie baśniowego fantasy, z czasem okazuje się, że dostatecznie skomplikowana technologia okazuje się dla niektórych magią i w rzeczywistości mamy do czynienia z post-apo i technicznymi pozostałościami. Postacie jak na opowiadanie nakreślone w miarę nieźle, niestety fabuła prosta jak drut, przepisująca parę klisz.
5/10

Śnieniewzięcie - Sonia Korta
Rzeczywistość jakoś tam skonstruowana, choć raczej bezoryginalnie, o światach snu było już od czorta i ciut ciut. Z drugiej nie zostałem przekonany, że to ma sens, po prostu nie uwierzyłem autorce. Fabuła wyjątkowo banalna i prosta. Warsztat plus narracja na poziomie wypracowania licealnego.
3/10

Gadżet mon amour - Aleksander Matiuchin
Jakaś opowieść o wykluczeniu przez biedę i brutalnym świecie, gdzie linią przewodnią jest cyberpunkowy pęd za gadżetami. Rzecz mocno banalna. Poszło głupie dziewczę między lwy i przeżyło dzięki interwencji bohatera. Fabuła traktowana jako zamknięta całość jest bzdurna i prymitywna, bardziej jednak przypomina pierwszy rozdział powieści, kończy się w momencie gdy coś mogłoby zacząć się dziać. Niemniej oryginalności w tym tyle, co w kolejnej piosence disco-polo. Lekko na plus próba skupienia się na bohaterce.
3/10

Upadek i wzlot domu czarnoksiężnika Malkurila - Scott Lynch
I w końcu coś z pomysłem, jajem, dowcipem i porządnym warsztatem. Opowieść z jednej strony lekka i bezpretensjonalna, z drugiej pod wierzchnią powłoką niesie ze sobą kilka zaczątków do samodzielnego zastanowienia. Za dużo tego by się rozpisywać w krótkiej notce, ale w grę wchodzi antropologia, mity, marność nad marnościami, wartościowanie sensów, itp.
Jedyna rzecz z tego numeru, którą przeczytałem z niekłamaną przyjemnością.
8/10

Publicystyka:
W miarę interesujący artykuł Marty Sobeckiej o AI w kontekście płci. Potem reklama gry - ominąłem. Potem wywiad z komiksem/serialem - ominąłem. Potem epitafium nieznanego mi twórcy nieznanego mi komiksu - ominąłem. Potem retro Haska i Stachowicz o obcych językach w fantastyce, i to przeczytałem z przyjemnością. Okazuje się, że twórcy klingońskiego mieli się na kim wzorować w sferze koncepcji. Potem wywiad z twórcą gry - ominąłem. Kosik pisze o pewności siebie i światopoglądzie czyli, że wszystko względne i zależy. Kołodziejczak zaś o przemianach językowych, co trwałe a co zmienne. Oba lajtowe. Na koniec najlepszy tekst w wykonaniu Orbitowskiego na podstawie dziwnego horroru "Kuracja", ogólnie rzecz biorąc egzystencjalny.

Recenzje:
W dużej mierze marne książki z wysokimi ocenami od recenzentów. Może trochę przesadzam, ale recenzje w tym numerze oceniam zdecydowanie na minus.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Standardowo miernie w każdym aspekcie. Graficznie 3/10, z żartem 3/10.

W numerze warte lektury w zasadzie jedno opowiadanie i jeden krótki felieton. Reszta sieczka.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 14.02.2022 12:29

Nowa Fantastyka 4 (451) 2020

Kim nie jesteśmy - Istvan Vizvary
Dobrze napisana kompilacja kilku motywów - mamy tu oryginalny pomysł na panspermię, kontakt, problemy związane z AI, wątki ekologiczne, pacyfistyczne, rozmaite aspekty filozoficzne. Robota wykonana zgrabnie, przez obrazowanie raczej niż wykłady, postacie są jak najbardziej ludzkie, oprócz AI która chce być ludzka ale udaje jej się zbliżyć jedynie do poziomu psychopaty. Na koniec mamy więcej pytań niż odpowiedzi, ale nie czujemy niedosytu, bo to pytania skłaniające do przemyśleń. Na koniec znalazła się dość ewidentna pomyłka logiczna (albo ja czegoś nie ogarnąłem), wichrująca jeden z pobocznych wątków.
8/10

Ten, który stąpa po linie - Wojciech Zembaty
Czego nie wiemy o Aleksandrze Macedońskim. Postmodernizm pełną gębą - trochę zabawny, trochę chaotyczny, trochę lepki. Żonglerka pomysłami bez specjalnego celu. Bardziej żarcik niż wypowiedź. Ale krótki i nie męczy. Zakładam że to zamierzone żarty, bo z realiów historycznych byłaby dwója na szynach.
6/10

Siódmy dzień polowania - Scott Sigler
Główna intryga, pomysł wiodący - powód dla jakiego bohater pozostaje w odosobnieniu tudzież mechanizmy które ów powód kreują - kompletnie niewiarygodny. Kilka pobocznych drobiazgów gdzieś tam próbuje delikatnie zaczepić szare komórki czytelnika. Napisane w miarę, lekko kulejący przekład. Sumując, rzecz mogła by być fyfdziesiątym odcinkiem Archiwum X. Podobny poziom kulawej pulpowatości.
5/10

Wyprawa na biblioteczkę - Jeffrey Ford
Przyjemny, ciepło-ironiczny pomysł, acz nienowy, bo podobnych koncepcji miniaturowych ludków było na pęczki. Ale napisane fajnie, przyjemnie się czyta, tyle, że im bliżej końca tym bardziej widać, że brakło pomysłu na sensowne zakończenie. Wyprawa nie wiadomo po co - chyba, że traktować rzecz w kategorii himalaizmu - i w przestrzeni narratora też całkowita plaża koncepcyjna.
6/10

Dobra i zła wiadomość - Charles Yu
Ewidentny produkcyjniak na zamówienie. Kilka "gorących" tematów - AI, rasizm, korporacje, współczesne media - wrzucone, zmieszane, podane. Ani specjalnie złe ani specjalnie dobre. Zgrabnie napisane. Jakaś tam kolejna wizja bliskiej przyszłości, bardziej publicystyczna niż literacka.
6,5/10

Scenariusz RPG:
Gra Muzyka - Kuba Polkowski
0/10 Za ideę, bez odnoszenia się do jakości. Szkoda mi czasu na czytanie scenariuszy RPG. Pomylony pomysł.
-1 do oceny numeru.

Publicystyka:
Marek Starosta jak zwykle ciekawie, o organizmach, które do rozwoju wykorzystują promieniowanie wytwarzane przez pierwiastki radioaktywne. Dalej wywiad z jakimiś niezależnymi youtubowcami, ominąłem. Łukasz Czarnecki pisze o motywach prehistorycznych w fantastyce. Witold Vargas, tym razem o śmierci i nieśmiertelności. Potem jeszcze notka biograficzna Pyrkonu i przechodzimy do drugiej części, a tam wywiad z rysownikiem komiksów. Kosik ujawnia ukrywające się systemy kastowe, nie wiem tylko czemu to niby taka niespodzianka, Kołodziejczak zaś ciekaw jest co tam u Niemców w literaturze i kulturze, ok, każdemu jego porno. W nowym dziale erpegowym, Radosław Bożek wylicza nowości. Na zakończenie, Orbitowski wspominając Saturna 3, po raz kolejny rozważa istotę człowieczeństwa.

Recenzje:
Recenzje takie sobie. Te które mówią o znanych wznowieniach, składają się głównie z obiegowych, wyświechtanych frazesów, które często nijak mają się do rzeczywistej wartości książki. Meeh

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie, jakoś wyjątkowo tym razem, przyjemniej 5/10, za to żart z długą brodą 2/10.

Jedyna rzecz, dla której warto było nabyć numer to opowiadanie Istvana. Reszta to przeciętność albo mierzwa.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » śr 23.02.2022 11:25

Nowa Fantastyka 5 (452) 2020

Kinoteatr "Przyjaźń" - Michał Gołkowski
Kiedyś próbowałem jakąś książkę autora, nie dałem rady tak było to marne. Po latach niewiele się nie zmieniło. Początkowo rzecz dawała nadzieję na jakieś fajne rozwinięcie, aktor miał szansę ale nie skorzystał. Poszedł w fabułę schematyczną a jednocześnie kuriozalną. Najtańsza koncepcja sensacyjniaka ever. Do tego sztampowe i jednocześnie źle skonstruowane postacie. Wszystko to umieszczone w generycznym mafijnym anturażu rodem z polskiego kina lat dziewięćdziesiątych plus trochę taniego sztafażu post-apo. Do tego język kogoś kto się uparł i ćwiczył, mnóstwo ćwiczył, i w efekcie nie robi podstawowych błędów. Boleśnie oczywiste jest jednak, że brak mu choćby krztyny talentu. Na dodatek opowiadanie słabiutko broni się jako samodzielny byt, sprawia silne wrażenie rozdziału powieści.
Najgorsza wersja fantastyki (której są tu śladowe ilości - to właśnie ta niewykorzystana ścieżka która dawała szansę na cokolwiek) jaką można sobie wyobrazić. Tandeta.
1/10

Wieża siedmiu - Piotr Zawada
Zwykle czarodzieje to bezosobowe potęgi, a tu mamy ludzi, tyle że z potężnymi mocami. Jest tu świetnie skonstruowana warstwa psychologii postaci, przyzwoicie zarysowany świat, fabuła, owszem, dość prosta ale logiczna, z sensem i na zakończenie mamy drugie dno, z nawet dwa idące w różnych kierunkach. Spokojnie można przypisać utworowi naturę alegoryczną. Wszystko to napisane wyjątkowo przyjemnym stylem. Słabszą stroną jest fabuła która co prawda zamyka się logicznie, jednak sprawia wrażenie, że to pierwszy rozdział powieści. Również aspekt techniczny - przykre literówki - psuje odbiór.
7/10

Rostrum - Paweł Matuszek
Trochę Dicka, trochę Incepcji, nic specjalnie odkrywczego. Brak zakończenia, w finale jest jakiś pomieszany bezsens. Wydaje się, że autor nie miał pomysłu na odpowiednio "głębokie" rozwiązanie intrygi więc podał dalej w tył według bowiem. Warsztatowo w porządku.
6/10

Krzemień i zwierciadło - John Crowley
Tematycznie rzecz zajmuje się jakąś formą stosunków Korony brytyjskiej i Irlandii w XVI w. Główną zaletą opowiadania jest przyjemny warsztat i niespieszna zgrabna narracja. Postacie również nie najgorsze ale brak w tym balansu, jakiegoś wynikania fabularnego. Główne itemy powodują reakcję "ale o co chodzi?" bo o nic nie chodzi. Autor zawiesza nad kominkiem strzelbę, siekierę i sześć szurikenów, po czym nie używa niczego z tego instrumentarium, bo głównie zajmuje się robieniem jajecznicy, a tam żaden z tych przedmiotów się raczej nie przydaje. Przerost formy nad treścią, ale ok, czyta się, tylko na koniec zawód, że to wszystko niemal o niczym. Rzecz odrobinę wygląda na rzeczywistość równoległą, bo zastanawiają "smaczki" w rodzaju rozległych pól kukurydzy w szesnastowiecznej Irlandii.
5,5/10

Interwencja - Kelly Robson
Były kiedyś świnie w kosmosie, tu mamy przedszkole w kosmosie. Autorka prezentuje swój manifest "jak wychowywać dzieci". Fantastyka, choć jej tu pełno, jest całkowicie pretekstowa. Przyzwoicie napisane.
5,5/10

Publicystyka:
Marek Starosta pokazuje, że przyszłość jest już dziś czyli jak technologia pomaga spotkać się ze zmarłymi. Łukasz M. Wiśniewski przybliża uniwersum skandynawskiej Pętli. Maciej Bachorski pisze o Fundacji SCP, przestałem czytać po kilku akapitach, więc nie wiem o co chodzi. Witold Vargas w związku z inicjacją pandemicznej paranoi przedstawia demonologiczny aspekt rozmaitych chorób. Wywiad z Jean-Pierrem Jeunetem tradycyjnie ominąłem. Duet Haska-Stachowicz przybliża stuletnie karty z historii kina fantastycznego. U Kosika rozważania nad procesami, kierunkami i zależnościami w rozwoju cywilizacji, jak mi się zdaje doszukuje się sedna w złych miejscach. Kołodziejczak zaś pisze epitafium dla Aberta Uderzo. Dalej jest RPG-owy telegram i Orbitowski piszący o "Od zmierzchu do świtu".

Recenzje:
Są pozycje z których oceną w pełni się zgadzam, jednak w przypadku tytułów wznowionych po latach, recenzenci całkowicie wybywają się własnego zdania i powielają oklepane, w dużej mierze nieprawdziwe, obiegowe opinie. Dramat.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie osiągamy szczyty, czyli są kadry całkiem niezłe 5/10, za to dla balansu mamy fabularny idiotyzm 1/10.

Średniactwo.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 27.05.2022 12:29

Fantastyka 7 (10) 1983

Planeta Burz - George R. R. Martin, Lisa Tuttle
Nie jestem fanem GRRM, niemniej jest to przyzwoite opowiadanie, które w swoim czasie mogło robić jakieś wrażenie. Fabuła niespecjalnie wybitna, młodość walczy o swoje, za przeciwnika mając skostniały system, który przestaje przystawać do zmieniających się warunków. Rzecz mogłaby się wydarzyć w dowolnym środowisku, SF jest tu w oczywisty sposób naddatkowa, co nie znaczy, że należy zabieg traktować jako ciężka wadę. Kreacja postaci różna, od niezłych do mocno kukiełkowo-użytkowych.
6/10

Mordair - Josef Nesvadba
Klasyczny szort oparty na jakimś tam abstrakcyjnym pomyśle. Zabawa bardziej intelektualna niż literacka, zachęca do jakiegoś rozważenia postawy światopoglądowej, acz problem ma naturę bardziej akademicką niż realną. Napisane wyraźnie staroświecko.
6/10

Głowa Kasandry - Marek Baraniecki
Głowa Kasandry to opus magnum autora. Mimo wieku, w zasadzie się nie zestarzała. Może odrobinę pod względem technicznym co zrozumiałe i raczej nieistotne. Jednak pod względem fabularnym, przekazu, to wciąż literatura najwyższej próby. W czasie lektury nasunęła się mi refleksja, że szkoda, że autor tak wybitny, stworzył tak niewiele, ale po chwili pojawiła się kolejna myśl. Może tak jest lepiej? Może dzięki temu nie rozwodnił talentu, a każda kawałek który wyszedł z pod jego pióra jest wyjątkowy, najwyższej jakości?
10/10

Niebezpieczne sprzężenia - Zygmunt Jazukiewicz
Opowiadanie nadesłane na konkurs, w wyraźny sposób inspirowane Bajkami robotów Lema, ale przyjmujące jedynie wierzchnią warstwę na zasadzie mimikry, w głębszych aspektach pozostające tanią podróbą bez większej wartości.
5/10

Świat Czarownic - Andre Norton
Lektura powtórzona po kilkudziesięciu latach. Spodziewałem się najgorszego, szczęśliwie niepotrzebnie. Ucieszyłem się tym bardziej, że Świat Czarownic jest jednym z pierwszych, i chyba najważniejszym, kamieniem milowym, dzięki któremu moje czytelnicze szlaki skierowały się w stronę przestrzeni fantastycznych.

Powieść ma już dobrze ponad pół wieku i trochę to czuć. Inaczej wtedy wyglądała narracja, bardziej opierała się na linii fabularnej, opowiadaniu wydarzeń, mniej na budowaniu przestrzeni psychologicznej postaci czy barokowych opisach i wszelakiej drobiazgowości. I w tym sensie zestarzała się bezdyskusyjnie, lecz opowiedziana historia jest wciąż interesująca, logiczna. Przy tym, dzieło Andre Norton powstało jako pozycja oryginalna pod względem kreacji rzeczywistości i w takiej kondycji dotrwało do dzisiaj. Próbę czasu przetrwało zdecydowanie lepiej niż większość rówieśników.

Można by też postawić pewne zarzuty w warstwie językowej, momentami bywa kostropato, nie wiem jednak w jakim stopniu jest to przyrodzona wada a w jakim "zasługa" przekładu.
6,5/10

Publicystyka:
W słowniku polskich autorów fantastyki Zbigniew Dworak i Józef Bohdan Dziekoński oraz fragment powieści tego drugiego Sędziwoj. Barbara Okólska w obszernym felietonie wyjaśnia różnice miedzy Baśnią, Fantasy i Science Fiction. W artykule (przedruk z francuskiego Futuribles 2000) Socjologia kosmosu Helga Reuter próbuje przewidzieć jak będą wyglądały stosunki międzyludzkie na przyszłych stacjach i osiedlach kosmicznych. Maciej Iłowiecki w cyklu Nauka i SF przygląda się szczurom, ich potencjałowi i roli we (wszech)świecie. Potem kilka ciekawostek ze świata techniki i technologii. Adam Hollanek i Jacek Rodek zdają relację z rynku wydawniczego ZSRR, po wizycie uskutecznionej dzięki zaproszeniu Radzieckiej Wszechzwiązkowej Agencji Praw Autorskich. :) Maciej Parowski przeprowadza wywiad z Januszem A. Zajdlem, miedzy innymi o nauce i szatanie. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach, bez zmian w stosunku do poprzedniego miesiąca, Dick ze słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
Tym razem dwie pozycje: Grzybojad Sergio Galindo i Retrogenetyka Kiryła Bułyczowa. Pierwszej bliżej do dzisiejszego weird fiction, druga to zbiór opowiadań z wierzchu komicznych a pod spodem problemowych.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Jest ok.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Numer z petardą - Głowa Kasandry - i kilkoma średniakami.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 31.05.2022 10:28

Nowa Fantastyka 6 (453) 2020

Tym razem tylko dwa, ale za to obszerne opowiadania.

Przynoszę wam pokój - Radomir Darmiła
Kosmiczna wojenka, space-operowe tło i fabuła która za grosz nie trzyma się kupy. Do tego postacie poprawne, ale bardziej zgrzebne, czasem jakiś okruch humoru. No i próba przesłania, która sięgając w różne strony, robi to mało koherentnie, summa summarum, nie przekonuje.
Takie coś można by przynieść na warsztaty dla literatów, do przedyskutowania jak zrobić z tego naprawdę dobrą powieść. Zamiast tego autor zaserwował przeciętne opowiadanie, które na finiszu zostawia nas bliżej rozczarowania niż satysfakcji.
5,75/10

Południk zerowy - Silvia Moreno-Garcia
Opowiadanie świetnie napisane, konstrukcyjnie bez zarzutu - zarówno jeśli idzie o bohaterów, świat czy kompozycję narracyjno-fabularną. Autorka nigdzie nie idzie na skróty, ale również nie przesadza.
Warstwa ideowa - komentarz do społecznego rozwoju cywilizacji - umieszczona jest w utworze równie zgrabnie jak reszta elementów, niczego nie narzuca, każe czytelnikowi formułować stanowisko samodzielnie.
Utwór ma dla mnie dwie słabe strony, acz nie są to wady ciężkiego kalibru i mają naturę mocno subiektywną. Po pierwsze, fantastyka jest tu silnie pretekstowa. Wykreślenie tego elementu wymagałoby jedynie kilku kosmetycznych poprawek, i w niczym nie zmieniłoby wymowy tekstu. Po drugie, ostatnimi czasy jakoś dość często trafiała mi się lektura opowiadań o podobnym przesłaniu społecznym, i w efekcie brak mi tu, w moim całkowicie prywatnym odczuciu, elementu który poruszałby jakoś szczególnie, czy to szare komórki, czy wrażliwe serce.
7,5/10

Publicystyka:
Numer dzieńdzieckowy czyli całkiem nie dla mnie. Marek Starosta stawia nagrobek programowi SETI@home, który po dwóch dekadach kończy działalność. Kiedyś trochę się w to bawiłem, zakręciła się łezka. Tak dzieci, tata brał udział w tej klapie. Potem artykuł o Scooby Doo ominąłem, opowieść o mózgu i SF przewertowałem pobieżnie, wywiad z Trudi Canavan ominąłem jeszcze szybciej, by opowieść o Astrid Lindgren też ominąć. W dziale felietonów Rafał Kosik skłania się do sugestii, że doraźna publicystyka jedynie szkodzi literaturze, zaś Tomasz Kołodziejczak opowiada o możliwościach i ograniczeniach twórców. Oba felietony poprawne i tyle. Na zakończenie, przy okazji filmu The Lodge, Orbitowski dywaguje o naturze zła i miejscu, w którym ma ono swój początek. W zasadzie, działu publicystyki mogło by nie być, zaoszczędziłbym kilka minut życia.

Recenzje:
Drugoligowe tytuły, popkulturowe analizy franczyz/zjawisk okołofantastycznych - to jeszcze bardziej bezwartościowe niż drugorzędna literatura. Jeśli idzie o mnie, tego działu też mogłoby nie być.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w miarę 5/10, fabułka to wymuszony żart 3/10.

Numer z dwoma przyzwoitymi opowiadaniami i niczym więcej. Moje oczekiwania coraz bardziej rozmijają się z wizją jaką prezentuje Redakcja pisma. Być może nie zachodzi zjawisko pogorszenia jakości, a jedynie moje potrzeby się zmieniają. Trochę to smutne, chyba jednak naturalne. Niemniej, gdy w zeszłym miesiącu przyszedł ostatni numer prenumeraty, z listem od Redakcji zachęcającym do przedłużenia, nie dałem się przekonać. Zostało jeszcze trochę numerów, mam dwa lata opóźnienia w lekturze, ale na tym przygodę z Fantastyką zakończę. Nic nie trwa wiecznie.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 05.07.2022 11:12

Nowa Fantastyka 7 (454) 2020

Dalian, będziesz ćwiartowany! - Jacek Komuda
Osławione opowiadanie w którym autor zrobił z siebie pośmiewisko prezentując się jako cham i prostak. Szkoda o tym cuchnącym wyziewie dyskutować, pomijając już nawet miernotę literacką. Skreślić, zapomnieć.
-10/10

Szuflady chmur - Wojciech Szyda
Zabawa w skojarzenia. Jakiś taki lekko oniryczny świat, coś jak fantasy, jako metafora kilkudziesięciu lat historii polskiej fantastyki, przestrzeni twórczej i last but not least, trybut dla Maćka Parowskiego. Dość udana rzecz, można się sporo pobawić w odcyfrowywanie konkretnych nawiązań.
7/10

Zero Waste (H 2.0) - Tomasz Kołodziejczak
Numer mocno prawacki - Komuda zionący prymitywną nienawiścią, trybut dla ultra-prawaka Parowskiego i w końcu Kołodziejczak ostrzegający przed "lewackim skrętem" prowadzącym do horroru społecznego. Kiedyś może i bym docenił za pomysł, klarowność przedstawionej myśli, mimo wydumanego problemu. Dziś widzę tu, zwłaszcza w towarzyszącym kontekście, doraźną, polityczną agitkę wyśmiewającą "idiotów" wierzących w globalne ocieplenie, zanieczyszczenie środowiska czy ostrzeżenia przed wyeksploatowaniem zasobów globu. Tak, że ten, ulotka bez szału.
3/10

Pospieszny z Kazinki - Ina Goldin
Rodzaj rozliczenia z bandycką historią Rosji/ZSRR, tudzież upamiętnienie ofiar panującego tam systemu. W tekście czuć wschodniość stylu, jednocześnie nie można niczego zarzucić autorce w aspekcie warsztatowym. Opowiadanie dobre, zgrabne, z klimatem i pomysłem.
7,5/10

Opowieść o drucie kolczastym - Daniel H. Wilson
Krótki zasięg, ekstrapolujący dzisiejsze trendy społeczne i cywilizacyjne. Rzecz podobna trochę do opowiadanie Kołodziejczaka, lecz jakby na odwrót. Zamiast wydumanych lęków, skupia się na prawdziwych zagrożeniach. Napisane świetnie.
7,5/10

Scenariusz RPG:
Cukrowa Góra - Marcin Kubiesa i Strapienie Szklarza - Kamila Zalewska-Firus
Dwa scenariusze wprowadzające dzieci w świat tego hobby. I to jedyny plus tego pomysłu, samą ideę scenariuszy RPG w piśmie typu NF, mam za poronioną. Normalnie obniżyłbym ocenę numeru o 1, ale ze względu na ów aspekt edukacyjny, daruję sobie tę brutalność.

Publicystyka:
Marek Starosta obawia się deepfakes czyli medialnych zafałszowań rzeczywistości, których weryfikacja jest niebywale trudna. Wywiad z komiksiarzem, i to jakiś superbohaterskim chyba, brrr, ominąłem. I znów wywiad, z serialowym aktorem. Oczywiście ominąłem. Marcin Zwierzchowski przybliża serial "Przeklęta". Rzecz poza moimi zainteresowaniami. I w końcu coś ciekawego, Vargas opowiada o legendach i mitach ze zwierzętami w roli głównej. Na zakończenie pierwszego bloku mamy artykuł na temat gier RPG dla dzieci, wyraźnie korespondujący z zamieszczonymi dalej scenariuszami. Haska i Stachowicz przypominają lamusową fantastykę roślinną. Kosik wpisuje się w wiodącą nutę numeru - polityczną walkę z lewactwem i drażni go konieczność dostosowywania się do nowych trendów, okowy starych tradycji jakoś nie wydają się dla niego więzieniem. Kołodziejczak pisze kilka słów o historii Bizancjum, odnosząc się do dzisiejszych realiów politycznych. Naturalnie komentuje z prawej strony. Orbitowski, przy okazji filmu I See You, rozprawia o lękach związanych z bliskimi ludźmi. Jest nieźle, bywało lepiej, ale szczęśliwie bez polityki.

Recenzje:
Wznowienia, przewartościowany chłam, niszowa pulpa.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie standardowo, czyli słabo 3/10, fabułka to wymuszony, słaby żart. Tak słaby, że nawet na tle dotychczasowej popeliny wypada źle 1/10.

Czasy takie, że wahadło wychyla się na prawą stronę, w co graj polskiemu środowisku fantastycznemu. Idee z korzeniami jaskiniowo-plemiennymi mają się tu dobrze. Szacunek to dla panów szlachty, my nikogo szanować nie musimy. Nawet, wydawało by się kulturalne pismo literackie, niesie transparent "Bić pedałów i lewaków". Wiemy, że po masowej krytyce jakoś tam się zreflektowali, dobrze chociaż tyle. Ale dopiero po masowej krytyce. Przykre. Wydawałoby się, że fantastyka (a Nowa Fantastyka zwłaszcza) powinna iść w awangardzie rozwoju idei, cywilizacji, humanizmu, itp. Nie idzie. Lepiej jej w grajdole uprzedzeń, stereotypów, poniżeń. Przykre.

Wielka żółta kartka
3/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: historyk » śr 06.07.2022 0:13

Fidel-F2 pisze:Zero Waste (H 2.0) - Tomasz Kołodziejczak
Numer mocno prawacki - Komuda zionący prymitywną nienawiścią, trybut dla ultra-prawaka Parowskiego i w końcu Kołodziejczak ostrzegający przed "lewackim skrętem" prowadzącym do horroru społecznego. Kiedyś może i bym docenił za pomysł, klarowność przedstawionej myśli, mimo wydumanego problemu. Dziś widzę tu, zwłaszcza w towarzyszącym kontekście, doraźną, polityczną agitkę wyśmiewającą "idiotów" wierzących w globalne ocieplenie, zanieczyszczenie środowiska czy ostrzeżenia przed wyeksploatowaniem zasobów globu. Tak, że ten, ulotka bez szału.

Oceniając wyłącznie z pozycji ideologicznych (także Komudę), nie zrozumiałeś co naprawdę wyśmiewa Kołodziejczak. A wyśmiewa lewicowe prawdy etapu (co wczoraj było jedynie słuszną prawdą, dziś jest kłamstwem zastąpionym przez inną jedynie słuszną prawdę, która jutro stanie się kłamstwem zastąpionym przez kolejną jedynie słuszną prawdę).

I drugą rzecz: ciągłe radykalizowanie się lewicy, osuwanie w absurdy i totalitaryzm - co wczoraj było postępowe i rewolucyjne, dziś jest konserwatywne i zacofane. Fajnie Kołodziejczak to pokazuje przez postać starszej lewaczki, która w pewnym momencie odpada - nie nadąża, nie zmieniając poglądów staje się konserwą.

Widzisz, ty jesteś na jakiejś prawdzie etapu i na dziś jest to dla ciebie jedyna możliwa prawda. Ale sądzę, że wiele osób jest w stanie sobie wyobrazić, że którąś kolejną prawdą etapu będzie to, co pokazał Kołodziejczak.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Książę
Książę
 
Posty: 2618
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 19.09.2022 11:17

Nowa Fantastyka 8 (455) 2020

Kraina piasku - Radosław Rak
Mam kłopot z tym opowiadaniem. Ładnie napisane, ale pojęcia nie mam o czym. Jakiś taki patchwork pozszywany ze groteskowych scenek, samych w sobie nawet niezłych, jednak bez specjalnego związku z innymi. Dodatkowo nie przemawia do mnie świat przedstawiony - takie "Mam parę skeczy, ale nie za wiele do powiedzenia, to powykrzywiamy i poudziwniamy na siłę, to zawsze robi za głębię. Nikt nie będzie wiedział o co chodzi, więc nikt nie zapyta, żeby nie wyjść na głupka". Początek w miarę składny zmierza w kierunku powiększającego się rozmemłania. Tu i tam jakiś trafny komentarz.
6/10

Głos Słońca - Marta Magdalena Lasik
Realizm magiczny po japońsku, lekko horrorowaty, baśniowy. Jest jakiś nastrój i dość monotonne cokolwiek wynika z czegokolwiek. Staram się unikać tego typu literatury choć komuś może się mocno spodobać, są tu widoczne zamiar i konsekwencja.
5/10

Przewodnik Wiedźmy po Ucieczkach: Praktyczne Kompendium Fantazji o Portalach - Alix E. Harrow
Fantazje wiedźmowatej bibliotekarki. Książki mogą cię uratować. Shortowy pomysł rozdmuchany przegadaniem do rozmiarów dużego opowiadania.
6/10

Golgota tłumaczenie - Dave Hutchinson
Tym razem shortowy pomysł przedstawiony w postaci shorta. Tradycyjny w formie, z finałowym twistem. Obcy, delfiny i religia. Co może pójść źle?
7/10

Zasmakować w świetle gwiazd - John R. Fultz
Kanibale w kosmosie. Zgrabna humoreska, momentami hmmm..., niesmaczna.
6/10

Kontakt - Ina Goldin
Lingwistyczna broń biologiczna. Już było kilka razy (LEWAntyńczyk spolegliwy :) ), ale napisane zgrabnie i rzeczowo.
6/10

Publicystyka:
Marek Starosta o przyszłości SI w branży reklamowej. Potem coś tam o The Umbrella Academy i wywiad z Samem Gamgee. Ominąłem. Bartek Czartoryski historyzuje kino w kontekście producenckim. Po nim mamy fajny artykuł Andrzeja Kaczmarczyka o zwierzęcej fantastyce. Potem wywiad z japońskimi wampirami w tle. Rafał Kosik pisze o niczym, znaczy zauważył, że w branży informatycznej dokonuje się postęp w kwestii nośników informacji. Łukasz Orbitowski znów o marnym filmie i wychodzą mu przy tym rozważania o wyrzutach sumienia. Nie porwał tym razem.

Na osobny akapit zasługuje Oświadczenie w którym redakcja przeprasza za druk komudowego rzygu w poprzednim numerze pisma. Chwali się zdolność do przyznania się do błędu, rzecz w dzisiejszych czasach rzadka jak derby dziewic na jednorożcach. Niemniej łyżka dziegciu pojawia się przy próbach wytłumaczenia, że niby nieświadomie, przez niedopatrzenie i takie tam. Co w oczywisty sposób nie jest prawdą. Redakcja, a przynajmniej te decyzyjne jej fragmenty, była świadoma ciężaru komudowego wypróżnienia, o czym świadczy zachowawczy wstępniak feralnego numeru. Zresztą hej, tam musi być przynajmniej kilka osób potrafiących jako tako czytać rzeczywistość i przewidywać konsekwencje decyzji i zachowań. No chyba, że żyją w autonakręcającej się bańce lewackiego oblężenia. Co w sumie nie jest takie nieprawdopodobne. Tak czy siak, +1 dla numeru za zreflektowanie się.

Recenzje:
Nie chciało mi się czytać. To co by mnie interesowało już przeczytałem, reszta... właściwie to szkoda mi było czasu.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Po staremu, czyli brzydko 3/10 i niewybitnie, choć jest próba nawiązania do wysokiej acz popularnej kultury 4/10.

Literacko numer niewybitny ale solidny.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 11.10.2022 10:00

Nowa Fantastyka 9 (456) 2020

Elfialtes - Paweł Majka
Efialtes zdradził. Spartanie to bohaterowie a Efialtes nikczemny zdrajca i koniec tematu. Tyle, że zdrady zwykle z czegoś wynikają. Majka przedstawia nam jedną z możliwości, jego Efialtes to postać tragiczna. Świat jest narracją, autor zwie ją kłamstwem. Humanizm starożytnych Greków przez pryzmat humanizmu współczesnego. Opowiadanie skojarzyło mi się klimatem i tonacją z Żołnierzem Arete. Problemowo rzecz warta uwagi, niekoniecznie wybitna ale warta uwagi, w warstwie narracyjnej jednak niespecjalnie wciągająca. Powracająca literówka Efialtes-Elfialtes irytuje.
7/10

Wasylisa końca czasów - Aleksandra Radlak
Retelling jakiejś tam baśni, albo kilku, czyli meeeh na starcie. Czytałem kilka tygodni temu i nie mam pojęcia o czym było. Dla potrzeb tej opinii przebiegłem wzrokiem przez losowe akapity w celu przypomnienia - zwykle to pomaga - dalej nie mam pojęcia o czym było. Wiem jedynie, że lektura nie bolała specjalnie więc pewnie rzemiosło w miarę sprawne.
3/10

Gorel i brzuchaty bóg: Opowieść o czarach i pistoletach - Lavie Tidhar
Neoklasyczne fantasy w pulpowym stylu. Sprawne warsztatowo, wyblakłe narracyjnie, nudne i bezemocjonalne w lekturze. Jak u Wolfe'a, czyli lezą, po drodze napotykają rzeczy bez ładu, składu i sensu, a na koniec jest koniec. Nie wiem po co takie rzeczy pisać.
4/10

Publicystyka:
Starosta w naukowej notce o laserowym żyroskopie wielkości kamienicy. Dalej Kaczmarczyk pisze ciekawie o historii Billa i Teda bohaterach popkultury, u nas mnie znanych. Potem wywiad z aktorem i coś o Lovecrafcie. Obie rzeczy ominąłem możliwie wielkim łukiem. Vargas szuka Matrixa w demonologii ludowej, niczego nie urywa ale można. Haska i Stachowicz po swojemu o roli roślinności w zamierzchłej fantastyce. Kosik krytykuje "ideologie" - mając na myśli sztandary lewicowe - przeciwstawiając je rozumowi i widzi w tym znak współczesnych czasów. Jest jednak ślepy na stulecia "ideologii" religijnych, które wszak o cokolwiek można posądzić ale nie o rozum. Felieton kulawy jak rzadko, na dodatek biorąc pod uwagę dopiero co wybrzmiałą aferę z wyrzygiem komudy, aż nazbyt wyraźnie stający po konkretnej stronie barykady. Wstydź się pan, panie Kosik. Świeża krew felietonistyczna - Witold Jabłoński - wsiada na swojego konika, czyli sekuje kościół katolicki za barbarzyństwo w niszczenie lokalnych kultur. Orbitowski przy okazji Straży Nocnej rozważa człowieczeństwo, dostojewszczyznę i uroki ruskiej duszy. Zdaje się, zwłaszcza z dzisiejszej perspektywy, że to strasznie naiwny romantyzm.

Recenzje:
Przejrzałem. Większość to wiekowe wznowienia, traktowane stereotypowo - łatwo pisać takie recenzje, trochę zbędnego balastu i śladowa ilość wartościowych wypowiedzi. Dział, w zasadzie, do wykasowania.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Porażka. 1/10, 1/10

W zasadzie poza Majką, reszta jest warta tyle co opał do kominka.
3/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 27.10.2022 12:57

Nowa Fantastyka 10 (457) 2020

Święci z Vukovaru - Krzysztof Rewiuk, Krzysztof Matkowski
Wojna, traumy, Chorwacja. Styl i tematyka mocno skojarzyły mi się z fragmentami Exodusu Orbitowskiego. Mimo to, nie zdzierżyłem. Poddałem się po 1/3. Mętne i smętne mielenie tej samej nuty, bez nijakiego kroku w przód czy choćby w bok. Odrzuciło mnie.
2/10

Algorytm życia - Marta Sobiecka
Bliski zasięg, ekstrapolacja typowych niepokoi - rozwój AI, nieustanna inwigilacja, deprecjacja człowieczeństwa, pandemia z nowinek i takie tam typowe gadżety. Wykonanie w miarę poprawne, amatorskie, bez bigla. Trzecia liga.
5/10

GSZeŚ - Vandana Singh
Zmiany klimatu, globalizacja, AI, korporacje. Czyli tradycyjny zestaw bliskozasięgowych straszaków. Dobrze napisane, kilka mikropomysłów, czytało się nieźle.
7/10

Sekretne życie dziewięciu murzyńskich zębów Jerzego Waszyngtona - Phenderson Djèlí Clark
Kilka szortowych historyjek użytych w walce rasowej. Takie se.
5/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o coraz bardziej realnej, wspomaganej technicznie, telepatii. Dalej wywiad z Małeckim, ominąłem. Przeczytałem za to z ciekawością artykuł Łukasza Czarneckiego o teatrze Kabuki. Fajne, ale co to ma wspólnego z fantastyką? Vargas kontynuuje słowiański Matrix z poprzedniego numeru, a po nim, dalej wykopaliskowo, wspomnienia z czasów świetności koncepcji paleoastronautycznych. Kosik pisze o śladzie jaki zostawiamy w sieci i wykorzystujących go algorytmach, tym razem dla odmiany, uspokaja, że nie ma się czego bać. Mirosław Gołuński o lękach w literaturze. Na koniec Orbitowski na podstawie filmu Pragnienie odkrywa, że dobrymi chęciami piekło wybrukowane.

Scenariusz RPG:
Opowieści z Doskvol czyli alchemik, sierociniec i stary demon - Maria Piątkowska
Scenariusz do systemu “Ostrza w Mroku”. Szkoda mi czasu na czytanie scenariuszy RPG. Pomylony pomysł.
-1 do oceny numeru.

Recenzje:
Tak sobie. n-te tomy, wznowienia, reklamowe zamówienia. Raczej szkoda czasu.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Redakcja pojechała po bandzie. Tym razem aż trzy strony tego czegoś. odbiegnę od zwyczaju i podam sumaryczną ocenę tego ekstrawaganckiego wyczynu - 0/10. Naprawdę, szczena mi opadła.

Warte lektury jedno średnie opowiadanie i niezwiązany z fantastyką teatr kabuki. Poza tym szrot i trochę zamówień reklamowych (Małecki, paleoastronautyka).
2/10
Ostatnio zmieniony czw 27.10.2022 13:28 przez Fidel-F2, łącznie zmieniany 1 raz
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: nosiwoda » czw 27.10.2022 13:21

Fidel-F2 pisze:GSZeŚ - Vandana Singh
Zmiany klimatu, globalizacja, AI, korporacje. Czyli tradycyjny zestaw bliskozasięgowych straszaków. Dobrze napisane, kilka mikropomysłów, czytało się nieźle.
7/10

Ufff.
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
Awatar użytkownika
nosiwoda
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4932
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » śr 23.11.2022 16:33

Nowa Fantastyka 11 (458) 2020

Numer ekspiacyjny. Po wcześniejszym wydrukowaniu komudowego rzygu, Redakcja postanowił przywrócić równowagę oddając łamy wartościom lewicowym. Imho wyszło tak sobie.

Podróż do wnętrza psa - Olga Niziołek
Lewicowość polega tu na tym, że głównym bohaterem jest lesbijska para oraz jakiś trzeciorzędny bohater jest niezrozumiany, uciskany oraz poddany ostracyzmowi. Para lesbijska jest, ale równie dobrze mogłaby to być para hetero, albo w ogóle jedna postać - co wyeliminowałoby sporo niepotrzebnej waty, natomiast ów prześladowany wydaje się nie być bez winy co do własnej sytuacji, jednak nie możemy mieć pewności ponieważ autorka sama nie bardzo wie o co z nim chodzi. Poza tym mamy fabułę której, na dobrą sprawę, nie ma, a to co jest, pozbawione jest sensu. Opowieść zmierza donikąd, bredząc po drodze. Watek prześladowanego jest kompletne od czapy i bez związku z czymkolwiek. Cała oryginalność polega na tym, że ludzie zamiast na planecie mieszkają na psie. Tyle, że nic z tego nie wynika i nie niesie żadnej treści. Jeśli wrzucasz taki abstrakt, to przemyśl konsekwencję lub chociaż zrób to po coś. Autorkę to całkowicie przerosło. Meeeh
W efekcie mamy beznadziejne opowiadanie na siłę udziwnione nieheteronormatywnie, bo żadnych głębi tego aspektu tu nie ma. Jedyną zaletą opowiadania jest dobry warsztat stricte literacki. Pani Olga umie pisać.
1/10

Tęczowy jednorożec - Witold Jabłoński
Autor przedstawia swą prywatną wizję dworu Henryka Sandomierskiego i z grubsza wygląda ów dwór jak skrzyżowanie burdelu z teatrem drag queen. Owa przerysowana wizja udaje, że opiera się na przekazach historycznych ale bardziej sprawia wrażenie gejowskiego Kajka i Kokosza. Jest tu zwykła, niewyjątkowa fabułka, niezłe postacie i szyderczy, lekceważący dialog z nadęciem prawackim. Nie najgorzej napisany średniak, w oczywisty sposób publicystyczny, dopiero w drugim rzędzie artystyczny.
5/10

Starsi panowie dwaj - Michał Gołkowski
Takie tam post-apo które kupy sią nie trzyma, a które Gołkowski wrzuca chyba z automatu, sam już w tę tekturę za bardzo nie wierząc, ale nie czepiamy się bo wiemy, że jakieś dekoracje przecież muszą być. Fabułka, krótka i prosta, sprawiająca wrażenie pierwszego rozdziału powieści z zadaniem ekspozycji świata. Lewicowa jest tu oczywiście para homo i krytyka religii, bo antagonistą i powodem dramatu są tu postacie anielskie, pilnujące bożych przykazań w sposób, który ze współczesną etyką i poczuciem przyzwoitości nie ma wiele wspólnego. Zresztą, bardziej sprawiają wrażenie ufoków niż istot metafizycznych. Przyzwoity średniak.
6/10

Księgarnia na końcu Ameryki - Charlie Anders
Poprawne opowiadanie o schematycznie skonstruowanych, antagonistycznych ideologicznie, społeczeństwach i o tym, że należy rozmawiać bo to jedyna droga do porozumienia. Narracją rzecz przypomina amerykańskie filmy familijne, ze wszystkimi aspektami zarysowanymi prosto i wyraźnie, bez finezji. Klasyczna kawa na ławę.
5,5/10

Naszym celem jest nie umrzeć - Merc Fenn Wolfmoor
Jedyne opowiadanie, które skupia się na wrażliwości wewnątrzczłowieczej i jedyne które głębiej traktuje problem osób zmuszonych żyć w silnie opresyjnym systemie społecznym niszczącym ludzką godność. Rzekłbym, że to rzecz najlepsza w numerze, niemniej zakończenie mnie rozczarowało. Jedziemy nieustającym dramatem, ciśnieniem, zaduszeniem, a kończymy cukierkowatym happyendem na szybko i jakoś od czapy. Ale może to tylko moje wrażenie.
7/10

Nic tu nie jest z pikseli - K. M. Szpara
Zatarcie świadomości własnej płci w zdigitalizowanym umyśle. Nie przekonało, a fabularnie nijakie i trochę niedopracowane. Niemniej nie jest to żadna tragedia. Szybko zapomnę.
4/10

Krótka historia wielorybnictwa z uwagami o starożytnych praktykach - Nicasio Anders Reed
Wydumany pomysł i nie bardzo wiem o co kaman. Abstrakcyjne ale raczej bezmyślnie. Coś jak opowiadanie pani Niziołek. Wymyślimy bzdurę i coś tam nastulamy. Nazwie się to weird fiction i nikt nam złego słowa nie bałaknie. A jak bałaknie to walący naftaliną, konserwatywny tuman bez polotu.
1/10

Publicystyka:
Oczywiście większa część w temacie wiodącym. Karolina Fedyk i Micha Ochnik, witają się wchodząc w buty gospodarzy numeru. Czynią to w sposób stanowczy ale otwarty, świadomy własnej wartości i praw. Michał Jarecki pisze o "tęczowych złoczyńcach". Twardo i dość ofensywnie odpiera zarzuty o przymusie pozytywnej charakterystyki postaci nieheteronormatywnych w popkulturowych dziełach i produkcjach. Nie do końca jest tu przekonujący. Jędrzej Burszta przybliża portret Samuela R. Delany'ego, który swym jestestwem i twórczością ładnie się wpisuje w temat przewodni. Dalej mamy "afrofuturyzm" czyli głos na temat rasizmu. Kasia Bajka przybliża The Rocky Horror Picture Show, ominąłem, mało mnie to obchodzi. Haska i Stachowicz przybliżają retro historie z aspektami homosekualnymi. Kosik trochę się stawia. Nie zauważa wiodącego tematu i nawet słowem nie wspomina o "lewackich" aspektach, niemniej nie wprost wbija szpilę, sugerując, że kierunek w którym zmierzamy, zmieni ludzkość w bezmyślną masę. Joanna Usowicz przybliża postać Shi Pei Pu, artysty, szpiega i osoby o płciowości spod znaku "to skomplikowane". Orbitowski pisze w kontekście "Wyznawcy zła" o (nie)moralności bogactwa.

Recenzje:
Nie mam specjalnych zastrzeżeń poza tym, że niektóre oceny mnie zadziwiają.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Standardowo tani żart z brodą 3/10, brzydki 2/10.

Numer wykoncypowany w panice, opowiadania trochę z łapanki. Abstrahując od racji światopoglądowych, nie jest to wielkie osiągnięcie artystyczne. Aspekt publicystyczny wyraźnie mocniejszy.
6,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 12.01.2023 11:47

Nowa Fantastyka 12 (459) 2020

Konserwacja - Marcin Podlewski
Poprawne opowiadanie, choć w swej konstrukcji lekko chaotyczne, o podróżach w czasie/matrixowej rzeczywistości. Raczej nic nowego, trochę starych klocków jakoś tam poprzestawianych, finał jakiś nietentegowaty.
6/10

Ziemia potworów - Paula Wanarska
Znów odgrzewany kotlet. Standardowe fantasy z morałem. Dzięki uproszczeniu mechanizmów lekko z pogranicza baśni/legendy. Fabularnie oraz warsztatowo w porządku, choć biorąc poprawkę na to co prezentuje, trochę rozwleczone.
6/10

My - Dominika Węcławek
Kasandryczne bajdurzenie w stylu Czarnego lustra. Niestety bije z tego sztucznością, przekaz jest mało klarowny, puenty wydumane i niespecjalnie przekonujące. Nie zachwyca.
4/10

Pustelnik z Houston - Samuel R. Delany
Jak zwykle u tego autora, problem z klarownym przekazywaniem myśli na granicy bełkotu. Czytałem ze dwa tygodnie temu, i nie mam pojęcia o czym i po co (poza tym, że porno). Nawet przeglądanie opowiadania w celu przypomnienia nie daje żadnych efektów.
1/10

Prawdopodobnie wybranka - Kelly Barnhill
Niby nic nowego ale oryginalnie poskładane, napisane żywo, z dystansem i humorem. Przyjemne opowiadanie z przymrużeniem oka "wyjaśniające" mechanizmy powstawanie "przegrywów życiowych".
7/10

Twój spadek, co będzie mieć smak soli - Karolina Fedyk
Zabawny supełek formalny z przynależnością językową. Jest tu próba przekazania myśli, niestety na mnie opowiadanie sprawiło wrażenie niedopracowanego. Za dużo aluzji, skrótów, niedopowiedzeń, domysłów. Jakby autorka chciał uniknąć oskarżenia o łopatologię i przegięła w drugą stronę usuwając z pełnej wersji losowe zdania.
6/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o nowej koncepcji kosmicznej turystyki. Wywiad ominąłem. Łukasz Czarnecki znów przybliża kulturę japońską, tym prazem pisze o zabytku piśmiennictwa - "Opowieści o księciu Genjim". Fajna rzecz. Dalej artykuł o dawnych serialach animowanych. I w końcu Magdalena Świerczek-Gryboś pisze coś co nie jest kolejnym mieleniem wielokroć mielonego kotleta (jeśli idzie o publicystykę w piśmie). Rozważa posthumanistyczny rozwój ludzkości, rozwój idei poza biologią. Pomysł dobry, wykonanie zbyt skrótowe, ale to niestety konieczność związana z nośnikiem. Kosik odkrywa działanie algorytmów konsumenckich. :) Marta Kładź-Kocot fajnie ironizuje w kontekście krytyki literackiej. Na koniec Orbit o wampirzeniu przy okazji filmu Niewinna krew.

Recenzje:
Jakby zmiana paradygmatu. Zamiast krótkich notek, zwykle marnych, mamy coś w rodzaju artykułów problemowych. Brzmi jak dobry kierunek (no bo przecież nie "dobra zmiana", to już na długo będzie synonimem katastrofy).

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Standardowo tani żart z brodą 3/10, brzydki jak zwykle 2/10.

Numer przeciętny z niejakim plusem. Poza tym sprawia wrażenie, że nastrój ekspiacyjny Redakcji jeszcze nie przeszedł.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 14.02.2023 11:12

Nowa Fantastyka 1 (460) 2021

Powolny upadek - Szymon Stoczek
Klasyczne opowiadanie z dość oryginalnie wymyślonym, koherentnym światem. Ów świat gra tu główną rolę, jest jednak na tyle odmienny, że autor musi mu poświęcić gross tekstu, by czytelnik nie odniósł wrażenia dysonansu. Zaburza to trochę balans świat-fabuła. Zdecydowanie brzmi to jak dobry początek, dobrej historii. Warsztat bez zarzutu.
7,5/10

W mgnieniu oka - Sławomir Prochocki
Krótkie, zgrabne, jędrne, znów klasyczne w formie i treści opowiadanie - ludzkość właśnie rozpoczęła globalną wojnę atomową, czy jest jeszcze szansa na ratunek? Trzydzieści lat temu tekst ten mógłby wyjść spod pióra np. Baranieckiego. Również tu brak zastrzeżeń co do warsztatu.
8/10

Model Mika - Paolo Bacigalupi
Dobrze napisane, jest jakaś myśl (czy AI może korzystać z praw człowieka), ale... Przede wszystkim, poza pewną nutą, rzecz jest mocno wtórna i, niestety, niedopracowana. Pewne aspekty zgrzytają i nie współpracują.
6/10

Społeczny wizerunek policji - Bogi Takács
Opresyjność i bezrozumność państwa podana w wysoce abstrakcyjny i bełkotliwy sposób.
3/10

Latarnia wyspy Framtalas - Denis Tichij
Opowiadanie z cyklu "cokolwiek wynika z czegokolwiek" czyli oniryczny, nieustający brak logiki. Męczą mnie takie rzeczy niepomiernie, bo choć próbujesz podążać za myślą autora to i tak do niczego nie dojdziesz, bo ten poświęca wszystko na ołtarzu dziwności i absurdu. Jedyny plus tego opowiadania to dobry warsztat i wynikające z tego dość smaczne mikroscenki.
4/10

Synapsa nas wyzwoli (od nas samych) - Violet Allen
Dłubanie w mózgu na sposób wątpliwy etycznie, podany w dość przykry udziwniony sposób, z dość płynną logiką. Lektura nie sprawiała przyjemności.
4,5/10

Publicystyka:
Marek Starosta trochę o nauce, trochę o etyce. Ze światka RPG mamy donosy o grach ze świata Cthulhu i Conana. Zaraz potem Jerzy Rzymowski przedstawia autorskie Top Ten poprzedniej dekady w kilku kategoriach. Jak każdy Top, ten również jest mocno dyskusyjny, ale umieszczenie na pierwszym miejscu w kategorii "Film" gniota zatytułowanego "Mad Max: Na drodze gniewu" oznacza jedną z dwóch rzeczy. Albo to była katastrofalna dekada dla kina albo do ocen i polecanek redaktora Rzymowskiego należy podchodzić z naprawdę dużym dystansem. Paweł Laudański przybliża braci Strugackich, mniej literacko, bardziej życiowo i społecznie. Wywiad z Davidem Mitchellem przebiegłem wzrokiem, nie poświęcając mu za wiele uwagi. Lubię autora, ale bez przesady. Para Haska-Stachowicz pisze o dziewiętnastowiecznej fascynacji dziećmi-geniuszami. Później mamy prezentację autora - Jakuba Bielawskiego, kilka słów od autorki, plus wywiad. W tradycyjnych felietonach Kosik rozważa transhumanizm a Wiśniewski nasz realny, pełzający cyberpunk. Kolejny tekst Starosty zapowiada cykl o kulinarnych fantazjach rozmaitego autoramentu. Orbitowski prezentuje film poddajacy się wielu interpretacjom - Wróg (The Enemy) - mnie zachęcił.

Scenariusz RPG:
Dziwna historia z Trójkąta Bermudzkiego - scenariusz do systemu "Zew Chtulhu: Pulp Cthulhu"
-1 do oceny numeru. Uparte manewrowanie w tym kierunku jest jednym z powodów dla którego, po latach, zrezygnowałem z prenumeraty pisma.

Recenzje:
Zmiana wydaje się być trwała. Brak krótkich, niezbyt wartościowych notek, za to mamy obszerniejsze, sensowniejsze artykuły. Tak trzymać.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. A tu bez zmian, brzydko 3/10 i bez polotu, 3/10.

Numer silny przede wszystkim polską prozą. Teksty zagraniczne słabsze. Jest tu kilka eksperymentów, które choć oceniam nisko, ale nie można Redakcji krytykować za eksperymenty i próby rozwoju. Poza komiksem i scenariuszem RPG, numer pierwszorzędny.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 23.02.2023 10:34

Fantastyka 8 (11) 1983

Zabójca światów - Harlan Ellison
Harlan Ellison, wbrew obiegowej opinii, nie jest jakimś wyjątkowym pisarzem. To przeciętniak, który trafił w dobry czas i potrafił się odnaleźć marketingowo. Zabójca światów popiera tę tezę. Na poziomie warsztatu literackiego rzecz jest po prostu ok. Fabuła w założeniach się spina (po przyjęciu centralnej głupoty), postacie dają radę, pewna koturnowość wyłażąca każdym szwem jest typowa dla tamtych czasów, autor nawet wtedy nie wiedział, że można inaczej, lepiej. Nonsensowna jest za to koncepcja, rdzeń na którym oparte jest opowiadanie, a twist, który ma zaskakiwać czytelnika jest zwyczajnie głupi. Pomysł, że gość w walce o pokój morduje setki milionów, a z kolejnych setek milionów idących w miliardy czyni niewolników, bo to mu się spina w Wielki Plan na którego końcu będzie nic jeno ogólnowszechświatowy pokój i miłowanie, jest z gruntu debilny.
4/10

Wielki Joe i N-te pokolenie - Walter Michael Miller (Junior)
A to akurat niezłe opowiadanie. Trochę uproszczone, z większym naciskiem na przygodę jako taką, ale pod względem koncepcyjnym układa się sensownie. Do tego dobudowany ładny świat, którego dalszą historię chętnie bym poznał. Literacko bez zarzutu.
7,5/10

Suma osiągnięć - Ilja Warszawski
Jak na owe czasy, wizjonerskie. Czytane dziś, to tylko zabytek, ale dość sympatyczny.
6/10

Wszystkie twarze szatana - Jacek Piekara
Przekombinowane, pseudofilozoficzne, pełne frazesów i młodzieńczego "ja wam pokażę". Papka niewarta lektury.
1/10

Gwiazdy - moje przeznaczenie - Alfred Bester
Sama koncepcja świetna, ale niestety to wszystko co pozostało z tej powieści. Reszta składników, zupełnie chyba przyzwoita w latach pięćdziesiątych, dziś silnie trąci myszką. Naturalnie nie można mieć o to pretensji do autora, co nie zmienia faktu.
Przede wszystkim warstwa relacji społecznych o niemal wiktoriańskim kształcie, infantylizm psychologiczny i emocjonalny, uproszczona konstrukcja bohaterów, pensjonarska narracja i nieładne, sztuczne dialogi.
Warstwa akcji/przygody jakoś tam w miarę, również ówczesna, dziś zrobiono by z tego całkiem coś innego.
Sumując, ramotka owinięta wokół pomysłowego rdzenia.
6/10

Publicystyka:
W słowniku polskich autorów fantastyki Józef Dzierzkowski i fragment jego powieści z 1844 roku Lekarz magnetyczny. Andrzej Niewiadomski poszukuje w wątkach inwazji obcych odniesień do ówczesnych lęków społecznych. Leszek Bugajski zaś rozważa funkcję mitotwórczą SF. W dziale Nauka i SF mamy artykuł Johna Taylora na temat mechanizmów funkcjonowania wszechświata. W tym samym dziale (co dziś jawi się lekko humorystycznym) Arnold Mostowicz ciśnie teorię panspermii ukierunkowanej. Potem kilka ciekawostek ze świata nauki, techniki i technologii. Między innymi donoszone jest o najnowszej teorii na temat wyginięcia dinozaurów - badum tssss! - to był wielki meteor! :). W paradzie wydawców Janina Zielonko przedstawia plany wydawnicze "Iskier". Dalej mała zajawka na temat funkcjonowania Klubu Miłośników Fantastyki Naukowej w Krakowie i listy od czytelników. Wtedy tak samo bredzili jak dziś na Katedrze. Nic się nie zmieniło. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach, bez zmian w stosunku do poprzednich miesięcy, Dick ze Słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
W recenzjach mamy Tranzyt Pelota, Miliardy białych płatków Białczyńskiego i Zabawę w strzelanego Drzewińskiego. Pierwszej powieści nie znam, ale przy pozostałych dwóch wchodziłbym z recenzentami w polemikę.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Jest ok.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Numer niewybitny ale w porządku.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: El Lagarto » czw 23.02.2023 11:07

Fidel-F2 pisze:Pomysł, że gość w walce o pokój morduje setki milionów, a z kolejnych setek milionów idących w miliardy czyni niewolników, bo to mu się spina w Wielki Plan na którego końcu będzie nic jeno ogólnowszechświatowy pokój i miłowanie, jest z gruntu debilny.


Pomysł debilny, ale w historii bywał już wprowadzany w życie (rewolucja francuska, rewolucja bolszewicka i im podobne). Nihil novi.
El Lagarto
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 906
Rejestracja: sob 20.03.2021 21:17

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 23.02.2023 11:49

Nie. Koncepcja z opowiadania i te wymienione przez Ciebie są zupełnie różne w źródłach, założeniach i realizacji.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » śr 05.04.2023 8:59

Nowa Fantastyka 2 (461) 2021

Cała paleta cieni - Wojciech Zembaty
Cała zaleta tego opowiadania to w miarę zgrabne pisarstwo. Całą resztę umieścił bym po stronie słabości. Po pierwsze przegadanie, mnóstwo opisów i fragmentów do niczego niepotrzebnych, po prostu rozwlekających banalnie prostą historię. Jedna trzecia opowiadania do skreślenia. Fabularne zapętlenie, poza którym nic tu więcej nie ma, to jeden z najbardziej zużytych pomysłów w historii fantastyki. Poza tym umieszczenie akcji w późnym plejstocenie, w okresie w którym neandertalczyk przegrywał swą ewolucyjną batalię, i wyposażenie bohaterów we współczesne widzenie świata, drażni. Wystarczyłoby wrzucić to w wymyślony setting i byłoby o wiele lepiej. Tak jak jest, jest zupełnie nieprzekonujące. Konfekcja.
4/10

Lady Łazarz - Kamila Modrzyńska
Proza lekko eksperymentalna. Prawdopodobnie zawiera elementy, które mi umykają, bo to co do mnie dociera nie przekonuje. W mojej ocenie, rzecz artystowska, przekombinowana, w efekcie nudna i nieskładna.
4/10

Nie ten nieśmiertelny - Julia Zonis
Cyberprzestrzeń plus wampiry. Czy może być coś tandetniejszego? Po kilku stronach, zacząłem wyglądać końca i coraz pobieżniej przebiegać akapity. A tu rzecz się ciągnęła i ciągnęła, banału i bzdur przybywało. Na koniec ujawniło się główne założenie, zupełnie bez sensu. No i ten wschodni zaśpiew w tekście, którego nie lubię. Kompletny niewypał.
1/10

Publicystyka:
Marek Starosta rozważa rozwój energetyczny oraz kulinarny ludzkości - pierwsze na poważnie, drugie z lekkim przymrużeniem oka. Jacek Inglot zbiera różne koncepty dotyczące rozwoju AI. Vargas zaś próbuje zaimplementować Hobbita w słowiańskim anturażu i wychodzi mu, że to nie najlepsza idea. Pierwszą część publicystyczną zamyka wywiad z tłumaczem A. Sapkowskiego, Davidem Frenchem. Kosik, przy okazji pandemii zauważa nieogarnięcie społeczeństwa, wady edukacji oraz znajduje lekarstwo na problemy - najlepszych specjalistów od wszystkiego - pisarzy SF. Hmmm... Paweł Majka pisze o małych, codziennych rytuałach i ich roli w utrzymaniu równowagi psychicznej pojedynczych ludzi i społeczeństw. Orbitowski gada o lękach przy okazji horroru Anything for Jackson. Dziwnie mu to wychodzi.

Recenzje:
Recenzje zbliżają się formą do artykułów problemowych. I dobrze.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Brzydko, ale bywało gorzej 5/10 i niezgrabnie fabularnie - upchanych kilka motywów raczej na siłę, ale bywało gorzej 5/10.

Strata czasu.
3/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 28.04.2023 9:18

Nowa Fantastyka 3 (462) 2021

Antropolog i jego magia - Marta Kładź-Kocot
Alternatywny świat "równoległy", Indiana Jones w spódnicy. Napisane ładnie, warsztatowo w zasadzie bez zarzutu. Jest jakaś fabuła, niczego nie urywa ale też nie rani. Brak mi rozwinięcia pewnych elementów, które jak autorka sugeruj są istotne, a okazuje się, że strzelba nad kominkiem to rzeczywiście tylko dekoracja.
7/10

Ostatnia szczypta czaroprochu - Anna Szumacher
Sympatyczny pomysł, w porządku warsztat ale rozwinięcie fabularna zbyt naciągane, zbyt często podejmowałbym zupełnie inne decyzje i w efekcie na koniec pozostałem mocno nieprzekonany. Niemniej lektura nie boli choć rzecz jakby nadmiernie rozciągnięta.
6/10

Owadzi bogowie - Peter Watts
Przekombinowane. Odniosłem wrażenie, że autor napisał opowiadanie, wykreślił z tego trzy czwarte a resztę oddał do druku. Następnego dnia po lekturze nie byłem w stanie powiedzieć o czym czytałem.
5/10

Badania nad wróżkami - Naomi Kritzer
Krótka, prosta opowieść. W oczywisty sposób felieton przeciw patriarchatowi. Przekaz ewidentnie wali megafonem: chociaż chłopy to uje i są podli to do niczego nam nie są potrzebni, po prostu siostry róbcie swoje, a zwycięstwo będzie nasze. Od strony warsztatu wszystko ok.
6/10

Lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią znaleziona w szafce Maddie Price, lat 14, spisana dwa tygodnie przed Wielkim Wywyższeniem Ludzkości - Erica L. Satifka
Szorciki tego typu, dzięki lakonicznej konstrukcji, mają na celu wytworzenie silnego ładunku emocjonalnego. I od samego początku widać do czego autorka zmierza, tyle, że kompletnie mnie to nie poruszyło. Oczywiste, tendencyjne, bez finezji.
3/10

Planeta Doikajt - Eliza Rose
Żydowska diaspora w kosmosie. Jest w tym jakaś opowieść, fabuła w miarę ok, pewna doza dramatu, napisane nie najgorzej. Może być.
6/10

Publicystyka:
Starosta rozważa zawiłości klonowania. Śmiałkowski przypomina postać Papcia Chmiela. Potem mamy Star Wars w serialach oraz nowe przygody Kajka i Kokosza. Vargas pisze o ewolucji postaci mitycznych. Duet Haska-Stachowicz przybliżają relacje światopoglądowe Wellsa i Orwella. Kosik źle wróży ludzkości, jego zdaniem społeczna pamięć zbiorowa jest mocno krótkotrwała. Renata Kuryłowicz oswaja makabrę a Orbitowski znajduje tę grozę w religii, mało kto ma tak przegwizdane jak święty.

Recenzje:
Forma recenzji niezła - porównawcze, problemowe - ale przynajmniej w jednej z nich, dotyczącej trylogii Tadeusza Markowskiego, są napisane tak odjechane brednie, że klękajcie narody.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Źle ze mną bo historyjka wydawała mi się nawet, nawet 6/10, ale brzydko jak zwykle. 3/10

Numer w porządku, raczej bez ekstremów.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 05.06.2023 14:30

Nowa Fantastyka 4 (463) 2021

Nadludzie - Paweł Ciećwierz
Co by było gdyby superbohaterowie znaleźli się w prawdziwym świecie. Łopatologiczna, płaska, komiksowo uproszczona szydera z kina superbohaterskiego. Prostackie nawiązanie do Pikniku Strugackich. Udająca oryginalność i zbuntowanie konfekcja, podana z hollywoodzką nonszalancją. Ostatnie strony przewijałem na podglądzie, mdło mi było od tej papki.

Fabuła jakaś jest, warsztatowo gładko.
4/10

Paralipsa - Jędrzej Burszta
Jakieś fantasy w kosmosie. Numer czytałem ze trzy tygodnie temu, mimo kartkowania, nie byłem w stanie przypomnieć sobie o czym to o czym. W notatkach mam jedynie, że 3/10. Szkoda mi czasu na powtórne zgłębianie.
3/10

Era - Nana Kwame Adjei-Brenyah
Opowiadanie felietonistyczne. Kolejne z rzędu o tym, że zmiany i nowości nie zawsze idą w dobrym kierunku i prowadzą do ogłupiania społeczeństw a tradycyjne wartości to opoka porządku, klasy i kultury. Rzecz prostolinijna, ewidentnie tendencyjna, ale stonowana. Warsztat ok.
6/10

Żelazo ofiarne - Ted Kosmatka
Na poły żartobliwe, lekko lemowe w tonacji, opowiadanie o tym, że historię piszą zwycięzcy, a jej zwrotnicami mogą być czynniki drobne i na pierwszy rzut oka marginalne. Przyzwoita rzecz.
7,5/10

Lektura na lato - Ken Liu
Podobne do "Ery" Adjei-Brenyah. O tym, że nie wszystko co przestarzałe to bezwartościowe, a ludzkość zmierza na płycizny kultury. Plus standardowe sentymenty książkowe. Lekkie w sumie i sympatyczne.
6/10

Scenariusz RPG:
Maska kłamstw - scenariusz do systemu "Conana - Przygody w erze niewyśnionej"
-1 do oceny numeru. Uparte manewrowanie w tym kierunku jest jednym z powodów dla którego, po latach, zrezygnowałem z prenumeraty pisma.

Publicystyka:
Zadziwiająco dobra publicystyka, IMHO ciekawsza od działu literackiego. Witold Vargas tym razem bardziej felietonistycznie, ale w swojej działce, umieszcza anioły w słowiańskiej demonologii. Obok, Marek Starosta o kolejnej marsjańskiej misji, czyli robot-łazik w akcji. Dalej rozmowa z Arturem Chmielewskim, inżynierem NASA, a prywatnie synem Papcia Chmiela. Marta Krajewska przedstawia ciekawy artykuł o postaciach ze spektrum autyzmu, pojawiających się w fantastyce. Marzenia o nieśmiertelności w kulturach wschodnich interesująco przedstawia Łukasz Czarnecki. Dariusz Kuźma prezentuje Marsa przez pryzmat gier planszowych, medium, które w ostatniej dwudziestolatce dokonało niesamowitej inwazji. Skupia się tu głównie na Pierwszych Marsjanach: Przygody na Czerwonej Planecie Ignacego Trzewiczka. Drugą część otwiera Tymoteusz Wronka z fajnym przybliżeniem fantastyki afrykańskiej. Kosik zaleca dalekowzroczność, rzeczy które wydają się w krótkiej perspektywie jedynie kosztem, w dłuższej mogą przynieść wymierne korzyści. Protasiuk zaś o wiarygodności danych naukowych i roli naukowców w dzisiejszym świecie. Orbitowski, na podstawie filmu Son, zastanawia się do czego posunąłby się w imię ratowania własnych dzieci.

Recenzje:
Wydaje się, że nowa filozofia tworzenia pisma zaciera podział na Publicystykę i Recenzje który sobie przyjąłem. Dwa te aspekty przenikają się, poszczególne teksty można by zaliczyć, w zależności od przyłożonej lupy, do obu tych działów. I dobrze, podejście to przywiązuje większą wagę do strony problemowej, pozwala na wykazanie rozmaitych myśli, uwypukla wartość dodaną fantastyki. Brawo.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Słaby żart 3/10, estetycznie bywało gorzej, ale i tak szału nie ma. 5/10

Literacko numer płaski, widać progres w aspekcie publicystyczno-problemowym.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 21.07.2023 14:16

Nowa Fantastyka 5 (464) 2021

Śmierć szła za nami - Tomasz Kaczmarek
Fantastyczna inkarnacja miasteczka z dzikiego zachodu. W zasadzie, to przepisana z niewielkimi zmianami, fabuła serialu Deadwood. Napisane przyzwoicie.
6/10

Stos - Agnieszka Osikowicz–Chwaja
Jakaś sekta, jakieś arystokratyczne demony. Sprawia wrażenie wycinka większej całości. Standard ale pozostawia w czytelniku pewną ciekawość owego świata. Bo nie do końca wszystko mi tam sztymowało, nie do końca ogarniałem logikę wydarzeń.
5,5/10

Nahiku zachód - Linda Nagata
Czy androidy marzą... po raz n-ty. Udziwnione reguły świata, standardowa fabułka. Napisane ok. Nie powala.
5,5/10

Na Atropos znajdziesz swój dom - Steven Barnes Szydera z politpoprawności i "lewackiego" kursu świata. Oczywiście przerysowana i raczej nudna z powodu wtórności.
3/10

Przymioty niewiernych przekładów - Minsoo Kang
Trochę monotonna w formie, ale pełna klimatu opowieść. Ciekawa sama w sobie, kilkupłaszczyznowa. Głównie o tym, że nie każdy bohater nosi pelerynę, ale też o pisaniu historii, miejscu i roli kobiet, i coś tam jeszcze. Dobrze napisana, dobrze się czytało. Najlepsza pozycja numeru.
7,5/10

Dziesięć wyimków z opatrzonej adnotacjami bibliografii na temat kanibalek z Ratnabaru - Nibedita Sen
Przesadny w formie, ubogi w treść szort. Szkolna etiuda łamane przez żarcik.
3/10

Publicystyka:
Starosta o zgłębianiu głębin i rozmaitych podejściach, Vargas o Babie w ludowych wierzeniach. Kańtoch obszernie i dość ciekawie o mixie fantastyki z kryminałem. Dalej wywiad z Protasiukiem, miejscami ok, miejscami słabawo. Paweł Majka rozważa, z pomocą Lema, co jest fantastyką a co nią nie jest i po co to zwierzę w ogóle żyje. Wywiad z Benem Barnesem ominąłem, szkoda mi było czasu. Z lamusowego zasobnika duet Haska/Stachowicz wydłubał Malpertuisa Jeana Raya. Kosik zauważa wyjątkowość rzeczywistości w jakiej żyjemy i próbuje podważyć sens przekleństwa "Obyś żył w ciekawych czasach". Magdalena Kucenty zastanawia się dokąd nas zaprowadzi lawinowy rozwój AI, automatyzacji i robotyzacji. Orbitowski, przy okazji filmu Gattaca, duma nad siłą ludzkiego ducha.

Recenzje:
Do tego czy owego można by się przyczepić ale w ujęciu ogólnym zdecydowanie na plus.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Słaby żart wyjątkowo 2/10, estetycznie bywało gorzej, ale i tak szału nie ma. 5/10

W sumie ok.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 17.10.2023 10:04

Nowa Fantastyka 6 (465) 2021

Dziwna, dziwniejsza i najdziwniejsza - Dominika Węcławek
Dzieciowa perspektywa, dzieciowe problemy, brak fabuły, warsztat przyzwoity, tyle że to żadna fantastyka. Tytuł nawiązuje do Wielkiej, większej i największej Broszkiewicza, ale czy czymś poza tym? Chyba nie.
5/10

Ślepa Uliczka - Michał Ochnik
To też chyba dla dzieci. Pozbierane kilka standardowych pomysłów plus nie wiem o co autorowi chodziło. Po kilku dniach nie jestem w stanie przypomnieć sobie myśli przewodniej, nawet wertując i doczytując akapity, jedynie co pamiętałem to uczucie rozczarowania na koniec.
3/10

Basic Death Magic - Sebastian Uznański
Tu może mniej dla dzieci ale relacja dziecko-rodzic jest osią fabuły. Toksyczna relacja czyli pomysł nienowy, ale dobrze skonstruowany i poprowadzony.
7/10

Umarli, w swej niepowstrzymanej potędze - Karen Osborne
Nie wiem czy zły dzień, czy po prostu nie dla mnie, porzuciłem po dwóch stronach nie mogąc się skupić i cierpiąc od maniery literackiej. Być może ktoś inny odkryje w tym głębię.
1/10

Heretyccy czciciele Zatopionego Boga - Lavie Tidhar
Nudna i raczej męcząca sztampa. Można to nazwać ukłonem, trybutem czy innym sposobem wyrażania szacunku ale po odrzuceniu patetycznej fasady zostaje nudna sztampa.
5/10

A jednak tłumaczenie - A. T. Greenblatt
Iteracja domu nawiedzonego/na granicy światów. Znów pretekstowa fantastyka a sednem jest próba przepracowania traum z dzieciństwa. Ale dobrze napisane.
6/10

Publicystyka:
Kolejno, Starosta o innowacyjnych technologiach w starciu z ekonomią, Vargas o Banniku, kąpielowym demonie. Potem coś o bzdurnych serialach, ominąłem. Wywiady z artystą komiksowym i drugim artystą komiksowym ominąłem. Łukasz Czarnecki dość ciekawie o mitycznych człekokształtnych bestiach w chińskim kręgu kulturowym. Kosik wrzuca do koszyka mnóstwo rozmaitych wiktuałów i wieszczy nieuświadomiony totalitaryzm. Kasdepke napisał jednostronicową autobiografię, w sumie nie wiadomo po co. Orbitowski bierze na warsztat Piłę i gada o niczym. Wygląda jakby formuła już mu się trochę wyczerpała, od jakiegoś czasu te felietony są wyraźnie słabsze.

Recenzje:
W tym numerze to chyba najlepszy dział. Niezły dobór, niezły warsztat, niezły pomyślunek.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Słaby żart 2/10, estetycznie bywało gorzej, ale i tak szału nie ma. 5/10

Poza Uznańskim i recenzjami, numer w zasadzie nie istnieje.
4/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 07.11.2023 8:26

Nowa Fantastyka 7 (466) 2021

Numer militarny.

Sen o Al-Ghadirijja - Wiktor Orłowski
Standardowy zestaw Lego z jaką tam ambicją. Wojna, Irak, jakaś tam magia, jakieś przesłanie anty. Warsztatowo bez zarzutu.
7/10

Nowy wspaniały księżyc - Marek Nowak
Księżyc ogłasza niepodległość plus komentarz do dzisiejszych mediów/socjalmediów. Dość sprytne, napisane nieźle.
7/10

Na posterunku - Mike Gelprin
To opowiadanie akurat z fantastyką nie ma za wiele wspólnego. Tekst antywojenny z naciskiem na aspekt psychologiczny - stres pola walki. Początkowo niby groteska, finalnie robi spore wrażenie.
7/10

Hodowcy os - Mark Jacobsen
Tym razem chyba Syria, siłą i technologią zaprowadzony pokój który nikomu nie pasuje. Tym razem autor dotyka aspektów etycznych, tu jak wiadomo rzecz często zależy od punktu siedzenia.
7/10

Najdzielniejsi z nas dotknęli nieba - Carrie Vaughn
Tajne eksperymenty wojskowe dobajone jakby magią? Średnio się to kupy trzyma, raczej przynudza i nie bardzo wiem o co i po co, poza jakimiś trywializmami. Tyle, że sprawnie napisane.
5,5/10

Gołubasz, albo elegia wina-krwi-wojny - Catherynne M. Valente
Jest pół pomysłu a poza tym pitolenie i na finale niby o co chodziło? Ktoś wie? Jeżu kolczasty, jak mnie męczy barokowe pustosłowie tej pani. Takie pensjonarsko-pretensjonalne opowiadanie na konkurs do Cosmopolitan albo gdzieś tam. Forma straszna. Aha, i też o wojnie.
3/10

Scenariusz RPG:
Kartki z bestiariusza do Vaesen i WFRP, część 1 - Graeme Davis, Paweł Marszałek
Tylko -0,5 do oceny numeru bo szczęśliwie tylko dwie kartki.

Publicystyka:
Jak wojna to wojna. Kilkustronicowe wyznania Wegnera, Cholewy i pani Osikowicz-Chwaji (swoją drogą nigdy nie słyszałem) o pisaniu powieści fantastyczno-militarnych. Kilka stron zmarnowane na najbanalniejsze banały. Potem kilka stron na dopieszczanie Joe Haldemana czyli próba autonobilitacji fantastyki. Trochę na siłę. A potem film. Kilka stron o tym, że każdy fantastyczny film z jakimkolwiek najdrobniejszym aspektem militarnym to czkawka po wojnie wietnamskiej. Początkowo ciekawie, z czasem niezamierzenie groteskowo. Haska ze Stachowiczem przybliżają postać Sygurda Wiśniowskiego, awanturnika i plagiatora SF. Potem, krótki na szczęście, wywiad z Verhovenem. Z dużym kadrem z "Źołnierzy kosmosu". Ominąłem szerokim łukiem. Dalej Kosik odgrzewa kotlet UFO w najbardziej klasycznym ogórkowym wydaniu, a Zwierzchowski o tym, że polskie kino SF bierze wiatr w żagle bo jedna rezyserka cośtą chciałaby w sf zrobić ale się nie zna. No i to jest news. Szczęśliwie docieram do niego dwa i pół roku po ogłoszeniu. Vargas, mało wojenny, to zepchnięty na koniec numeru, gada o bazyliszku. Orbitowski odkrywa z niejakim zdziwieniem, że się wypalił horrorowo. Ech, mógł zapytać.

Recenzje:
W porządku.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Słaby żart 2/10, estetycznie bywało gorzej, ale i tak szału nie ma. 5/10

Literacko numer solidny, może komuś nawet i Valente się spodoba, za to publicystycznie słabo.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 11.12.2023 16:27

Nowa Fantastyka 8 (467) 2021

Nakarmić kruki - Agnieszka Fulińska
Rzecz napisana dość zgrabnie. Fabularnie to podbarwiona opowieść o głupim i poczciwym Jasiu, umieszczona w mitologicznym anturażu czyli brak tu zasad logiki, prawdopodobieństwa czy przyczynowości. Trudno w takiej sytuacji mówić o dziurach logicznych czy uproszczeniach bo to sedno takiej narracji. Albo ktoś to lubi albo nie. Ja niespecjalnie.
5/10

Ruiny Sodomy - Zbigniew Wojnarowski
Początkowo brzmi to jak gra komputerowa, rzeczy nie pasują, zgrzytają wciskane na siłę, po chwili jednak sprawy się wyjaśniają i jednak dostajemy fabułę nawet pomysłową (jeśli przyjmiemy założenia autora co do ram i mechaniki świata). Niestety, owe założenia są niezbyt sensowne. To co autor przedstawia jako pewien ewenement, w rzeczywistości byłoby powszechną praktyką i system nie spełniałby założeń. Krótko mówiąc, był pomysł, brakło jednak przemyślenia konsekwencji. Do tego religijne wstawki kompletnie z doopy, z jednej strony nie pasujące do fabuły, z drugiej, poprzez brak umocowania, nie dające żadnej dodatkowej wartości. Napisane przyzwoicie, czytanie nie boli.
6/10

Rubin z Letniego Dworu - Mari Ness
I znów narracja baśniowego typu, trochę gierek słownych i skojarzeniowych plus zero sensu. Autorka postawiła na estetykę, która nie zachwyca bo nie jest w żaden sposób oryginalna ani wybitna.
4/10

Na czym polega sztuczka - A. C. Wise
I znów to samo, czyli baśń ale tym razem w sztafażu urban fantasy. Trochę braku logiki, trochę romansu i dramatu społecznego. Warsztat ok. Kolejny średniak w podobnym nastroju. Czuje się zmęczony.
4/10

Gwiazdka za każde niewypowiedziane słowo - Kai Hudson
Fantastyka bardzo "wewnętrzna", bo choć pozuje na twardą SF, to mamy głównie rozterki wewnętrzne wynikające z dramatów psychologicznych. W sumie w porządku, choć napisane tak jakby autorka chciała lekturę mocno utrudnić. Z drugiej strony, w kontekście tego akurat opowiadania, ma to pewien sens.
6/10

Publicystyka:
Na początek mamy felietony o naukowym nadgryzaniu UFO przez US Army oraz o mitologicznych Bełtach :). Później rozczarował mnie artykuł Artura Nawrota o portalach międzyświatowych. Temat ciekawy i zaczęło się ciekawie ale z każdym kolejnym akapitem wkradał się jakiś chaos, dziwne interpretacje, niedopracowanie redaktorskie, w pewnym momencie przestałem nadążać za autorem. Nie pamiętam czy dotrwałem do ostatniego akapitu. Szkoda. Dalej Pan Kleks w kinie, interesująco, zwłaszcza w kontekście reżyserii Krzysztofa Gradowskiego. Wywiad z jakimś komiksiarzem ominąłem, nie dla mnie. Sympatyczne było kilka słów Karoliny Fedyk o poezji w kontekście fantastycznym. Wywiad z Chiangiem marny ze względu na marne przygotowanie wywiadowcy, cześć pytań jak do gazetki szkolnej. W felietonach Kosik rozważa transformację umysłu do postaci cyfrowej, Kurasiński jakoś tak nie wiem o czym. Wywiad z Bagińskim to już całkiem nie dla mnie, ominąłem. Orbitowskiemu wraca forma i przy okazji Miasta żywych trupów rozważa wartościowanie życiowych priorytetów.

Recenzje:
Coraz lepsze, nawet jedna czy dwie rzeczywiście coś mi dały. Dawno tak nie bywało.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Ostatnimi czasy niebywale równy poziom 2/10, estetycznie jakby lepiej. 6/10

Literacko średniak, może z plusem, publicystyka za to wahliwa.
5,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » sob 13.01.2024 10:05

Fantastyka 9 (12) 1983

Szczęśliwe zakończenie - Henry Kuttner
Kuttner tym razem bardziej na poważnie. Jest tu jakiś pomysł ale przełożenie go na fabułę nie trzyma się kupy, a przynajmniej ja nie odnajduje tam logicznego wynikania, a właśnie na logicznej łamigłówce ten pomysł się osadza.
4/10

Zapiski posiadacza zębów - Wadim Szefner
Niby humoreska ale bardzo na siłę i z grubsza bez większego sensu. Fabularnie i konstrukcyjnie rzecz mocno nieudolna.
3/10

Płonący statek - Joan Dennison Vinge
"Fireship" przetłumaczony jako "Płonący statek" co jest wpadką tłumaczki bo po polsku to brander. Opowiadanie dość obszerne, biorąc pod uwagę wiek, napisane nowocześnie choć z dzisiejszej perspektywy jednak staroświeckie. Z jednej strony pomysłowe, z drugiej, narracyjnie jednak odrobinę naiwne. Niemniej posthumanizm pełną gębą.
6,5/10

Drzewo wiadomości - Maciej Parowski
Retelling biblijnego motywu we współczesnym anturażu acz we wciąż symbolizującej narracji. Takie se.
5/10

Ci przeklęci Polacy - Bronisław Kijewski
Kontakt, inwazja obcych, cały świat leży i kwiczy i jedynie Polacy, dzięki jakieś skazie umysłowej nie poddają się manipulacji alienów i roznoszą ich na szablach. Raczej kulawy dowcip podłechtujący.
5/10

Gwiazdy - moje przeznaczenie - Alfred Bester
Sama koncepcja świetna, ale niestety to wszystko co pozostało z tej powieści. Reszta składników, zupełnie chyba przyzwoita w latach pięćdziesiątych, dziś silnie trąci myszką. Naturalnie nie można mieć o to pretensji do autora, co nie zmienia faktu.
Przede wszystkim warstwa relacji społecznych o niemal wiktoriańskim kształcie, infantylizm psychologiczny i emocjonalny, uproszczona konstrukcja bohaterów, pensjonarska narracja i nieładne, sztuczne dialogi.
Warstwa akcji/przygody jakoś tam w miarę, również ówczesna, dziś zrobiono by z tego całkiem coś innego.
Sumując, ramotka owinięta wokół pomysłowego rdzenia.
6/10

Publicystyka:
Ignacy Fik przykłada krytyczne szkiełko i oko do zjawiska literatury fantastycznej, zwłaszcza w ustroju socjalistycznym (fragment większej pracy). W "Słowniku polskich autorów fantastyki" Konrad Fijałkowski i fragment jego "Wróbli Galaktyki". Stanisław Masny prezentuje czytelnikom zalety i perspektywy związane z ogniwami fotowoltaicznymi, jak zwykle w owych czasach, bardzo optymistycznie. Maciej Iłowiecki przygląda się, w kontekście biochemicznym, istocie fenomenu zwanego życiem. Mamy też wzmiankę o krytykach koncepcji Dänikena, a zaraz potem Arnold Mostowicz odnajduje w greckich mitach potwierdzenie na istnienie wysoce rozwiniętych starożytnych cywilizacji. :) I w końcu trochę nowinek naukowo-technologicznych w dziale "Kosmos zaczyna się na Ziemi". Tadeusz Markowski przybliża francuska serię wydawniczą "Le Rayon Fantastique". Listy czytelników wzbudzają uśmiech, takie same głodne kawałki jak dziś na forach i fejsbukach. Na topie listy bestsellerów, bez zmian, Dick i Zajdel.

Recenzje:
"Zoologia fantastyczna" Borgesa, "Olśnienie" Hollanka i film "Wojna światów - następne stulecie" Szulkina.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Jest ok.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Numer raczej słabszy, w zasadzie tylko jedno opowiadanie warte lektury.
4/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 15.01.2024 10:45

Nowa Fantastyka 9 (468) 2021

Gdyby to wiatr - Romuald Pawlak
Klasyczne, solidne opowiadanie kosmiczne, gdzie wydarzyła się nie do końca wyjaśniona sytuacja i autor z tym niedosytem nas zostawia. I dobrze. Klimatem i konstrukcją narracyjną przypomina mi trochę stare opowiadanie "Umarł w butach" Zimniaka.
8/10

Lema pamięci żałobny rapsod - Tymoteusz A.L. Sokołowski
Dobra historia, z pomysłem, twistem i hołdem dla Lema. Pierwszorzędna rzecz.
8/10

Neige Éternelle - Błażej Jaworowski
Zabawa formą, jednak nic specjalnie oryginalnego, takie rzeczy już były. Poza tym niczego specjalnego nie niesie.
5,5/10

Wody kanly - Kevin James Anderson, Brian Herbert
Naiwna i głupia historyjka, słabo napisana, poziom pretensjonalnego szkolnego wypracowanie. Klasyczne, prostackie odcinanie kuponów. meeeh
2/10

Cenne niepowodzenie - Rebecca Campbell
Rzecz o tym, że czasem chyba szkoda róż gdy płonie las, o priorytetach w życiu, pasji. Świetnie napisane opowiadanie, które niczego nie narzuca a sygnalizuje. Oczywiście to kwestie na które ludzkość szuka odpowiedzi od zawsze i nigdy ich nie znajdzie.
8/10

Publicystyka:
Marek Starosta o zmierzaniu ludzkości w kierunku roku 1984. Witold Vargas po swojemu o kolejnym demonie - bezkoście. Dalej mamy fragmenty wywiadu z Lemem. Rozmówca, Japończyk Mitsuyoshi Numano, więcej o sobie powie w kolejnym numerze pisma. Lem jak zwykle o cywilizacji i człowieku. Zaraz po tym rozmowa o Lemie w wykonaniu kilku polskich twórców fantastyki. Szału nie ma. Na zakończenie pierwszej części publicystycznej biografia artystyczna Richarda Donnera. Haska i Stachowicz wspominają twórczynię z lamusa Clare Winger Harris. Kilka słów o Wiedźminie z ekranu minąłem, szkoda czasu na tę kupę. Kosik duma nad zawodnością ludzkiej pamięci, a Marta Krajewska o boomie na słowiańszczyznę i słowiańską fantasy. Orbitowski, na przykładzie Blood Red Sky, wampirzej historii, o granicach człowieczeństwa.

Recenzje:
Pewnie ok, ale zupełnie nie dla mnie.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Standardowa miernota 2/10, estetycznie brzydko 3/10.

Dobry numer. Trzy bardzo dobre opowiadanie i przyzwoita publicystyka. Fajnie.
8/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » śr 24.01.2024 10:21

Nowa Fantastyka 10 (469) 2021

Jaskinia Stu Pieśni - Ginny Nawrocka
Nie wiem o czym było, głupkowata forma narracji wygrała ze mną po dwóch stronach.
1/10

Kukułka i jabłko - Lidia Klusek
Może się mylę, ale ostatnimi czasy moda jakaś nastała na rustykalne opowieści. Jeśli o mnie chodzi nie potępiam ale też nie jest to żaden atraktor. Narracja schludna, lekko baśniowa, fabuła prosta, opowieść składna, jakieś drobne nawiązania i komentarze. Rzetelny średniak.
6,5/10

Krew sardaukarów - Kevin James Anderson, Brian Herbert
W poprzednim numerze mieliśmy fatalne opowiadanie z tego uniwersum, tym razem jest zupełnie inaczej. Drobiazg rozwijający uniwersum ale sensowny. Jest w tym logika wydarzeń, przyzwoita psychologia, bez głupkowatych bogów z maszyny. I fajnie.
6,5/10

Bozia - Mike Gelprin
W zasadzie szorcik. Ameryki nie odkrywa, w Kwiatach dla Algernona koncept był podobny, ale napisane zgrabnie, wytyka człowiekowi jego wredną naturę.
6,5/10

Pod cienistym klonem - Olga Raine, Denis Tichij
Urban fantasy z głównym mechanizmem majaków sennych czyli cokolwiek wynika z czegokolwiek. Przeczytałem, może gdzieniegdzie jakieś wysepki sensu się pojawiały, ale taka narracje mnie odrzuca i obraża moje poczucie poczucia.
1/10

Scenariusz RPG:
Fragmenty bestiariusza do WHFR. Serio? Nawet nie przygoda tylko wyimek z podręcznika?
-1 do oceny

Publicystyka:
Vargas pisze o ludowej antycypacji wirusów i bakterii. Dalej mamy panel dyskusyjny o tym jaka to ciężka praca tego biednego tłumacza, a chwilę później wywiad z Mitsuyoshi Numano, człowiekiem który nauczył się języka polskiego by czytać Lema w oryginale a potem go przekładać. Unikam wywiadów ale ten przeczytałem i bardzo po nim polubiłem sympatycznego Japończyka. Potem coś o Sandersonie, ominąłem. Rafał Kosik gada, dość ciekawie, o intuicji, wiedzy i sztucznej inteligencji, zaś Anna Studniarek o polu minowym jakim jest praca tłumacza czyli mamy leitmotiv numeru. W finale Łukasz Orbitowski pisze o filmie Podpalaczka, przy okazji rozważa ludzką naturę. Jak zwykle.

Recenzje:
Zdecydowanie na plus.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Standardowa miernota 2/10, estetycznie brzydko 3/10.

Nierówny numer. Trochę przyzwoitych opowiadań, dwie pomyłki. Podobnie z nieliteracką częścią numeru.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3421
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

PoprzedniaNastępna

Wróć do Czasopisma, Gazety i Magazyny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron