Nowa Fantastyka

Prasa przez Was czytana

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 30.07.2021 10:22

Nowa Fantastyka 11 (446) 2019

Kochałam Zbyszka Cybulskiego - Piotr Górski
Bardzo dobrze, nowocześnie, napisane opowiadanie. Wieloaspektowe, przemyślane. Mamy tu hołd (może to za duże słowo? "wspomnienie" chyba jednak za słabe) dla Zbyszka Cybulskiego, rozważania nad AI, nad sednem człowieczeństwa w obliczu rozwoju technologicznego, nad kierunkami rozwoju społecznego i na koniec komentarz do dramatycznej i coraz bardziej pogarszającej się sytuacji polityczno-społecznej w Polsce (opowiadanie jest z 2019 roku więc autor nie mógł wiedzieć o geologicznych rozmiarów barbarzyństwach, jakich dopuści się władza w nadchodzącym czasie). Mimo, iż tematy są dość popularne, autorowi udało się przedstawić kilka oryginalnych myśli. Górski zauważa przemiany w patrzeniu na świat, zmiany języka, celnie punktuje nacjonalistycznych przygłupów, ale dostaje się też lewackim absurdom. Nerw wzrokowy poraziło mi użycie słowa "chodź" w miejsce "choć". To jest straszne.
8/10

Dziewczyna z papieru i ognia - Krzysztof Rewiuk, Krzysztof Matkowski
Opowieść z nastrojem, z odbrązowiającymi odwołaniami do romantycznych tuzów - Mickiewicz, Słowacki, Chopin - zarówno na poziomie artystycznym jak i biograficznym, z lekką kpiną z dziewiętnastowiecznych środowisk niepodległościowych. Rzecz napisana z jajem i dystansem. Jedynie fabularnie opowieść jest zasadniczo nijaka. Wygląda jak wyrwany fragment, bez początku i sensownego końca, utwór formalnie niezamknięty, niekompletny.
6,5/10

Żagle na horyzoncie - Marta Sobiecka
Jest pomysł fabularny, jest manifest - precz z eutanazją. I nawet styl raczej w porządku. Niestety rzecz jest niedopracowana warsztatowo, tekst aż prosi się o redakcję, której chyba całkiem zabrakło. Błędy logiczne, rzeczowe, semantyczne. Momentami, takie na siłę naciąganie gaci pod tezę. Szkoda.
6/10

Przyjaciele Masquelayne'a Niezrównanego - Matthew Hughes
Jakaś siakaś humoreskowa popierdułka, fabularyzowany zapis rozgrywki w grze karcianej. Na szczęście jest w tym dystans. Napisane przyzwoicie, ale bez nijakiej treści dodanej. Średniak.
5,5/10

Broń doskonała - Elizabeth Bear
Znów rozważania o AI, tyle że tym razem to AI jest bardziej ludzka od człowieka. Przyzwoity, ale lekko afektowany średniak.
6/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o tym, że któregoś dnia technologia pożre nas w całości. Przemysław Pawełek bierze na warsztat temat Watchmenów. Ominąłem, ileż można. Przemysław Pieniążek analizuje "W paszczy szaleństwa" Carpentera, nie jestem fanem, przebiegłem tylko wzrokiem, ale dla zainteresowanych to chyba wartościowa rzecz. Witold Vargas, w swoim cyklu, prezentuje kilka opisów zwierząt z "Fizjologa", nie uciekając przy tym od komentarza. Interesujące i miejscami humorystyczne z perspektywy. Andrzej Kaczmarczyk opisuje historię Rodziny Addamsów. Haska i Stachowicz prezentują sylwetkę Alberta Robidy, zapomnianego tuza dziewiętnastowiecznej fantastyki. Po przeczytaniu artykułu, choć raczej nie jestem fanem tego typu archeologii, nabrałem ochoty na lekturę jakiegoś dzieła pana Alberta. Wywiad z Davidem Selzerem ominąłem, nie dla mnie, wzmiankuję tylko kronikarsko. Kosik rozważa przyszłość w kontekście chaosu językowego, cała Ziemia jako Wieża Babel. Kołodziejczak przygląda się względności czasu w kontekście długości życia człowieka. Orbitowski, na przykładzie filmu Crawl, zauważa, że nawet horror czasem ma ręce i nogi. I odrobinę sensu.

Recenzje:
Zupełnie nieźle, poza jednym wyjątkiem. Recenzją Cieplarni - rażąco schematyczną, stereotypową, bez cienia jakieś myśli dodanej. Do takiej wypowiedzi, recenzent nawet nie musiał książki czytać. I chyba nie czytał.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale tym razem z jakiś pomysłem 5/10.

Numer zupełnie niezły literacko, przy czym przewaga zdecydowanie po polskiej stronie. Przestrzeń pozaliteracka pisma coraz bardziej przestaje dla mnie mieć wartość. Chyba za długo w tym siedzę.
7,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Ziuta » sob 07.08.2021 0:49

Fidel-F2 pisze:Kochałam Zbyszka Cybulskiego

Dzięki za miłe słowa! Uważam wprawdzie, że autor nie jest od interpretowania własnych tekstów, a one, poza jakimiś ekstremalnymi przypadkami, powinny mówić za siebie, ale rzucę ciekawostką: opowiadanie ukazało się jesienią 2017, ale skończyłem je prawie dwa lata wcześniej, w grudniu 2017. Później już niczego nie zmieniałem. Poza redakcją, rzecz jasna, ale to było poprawianie niezręczności, a nie treści.
Ziuta
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 296
Rejestracja: śr 16.03.2011 16:04
Lokalizacja: NH

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » sob 07.08.2021 8:56

Ziuta pisze: opowiadanie ukazało się jesienią 2019
poprawiłem

no to tym bardziej nie mogłeś wiedzieć

enyłej, gratuluję dobrej roboty

kolejna tożsamość rozszyfrowana :wink:
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Ziuta » ndz 08.08.2021 19:26

Fidel-F2 pisze:kolejna tożsamość rozszyfrowana :wink:

Tylko nie pomyl mnie z tym drugim :wink:
Po prostu chciałem na swoim przykładzie pokazać, że cykl wydawniczy nawet w dzisiejszych czasach bywa długi i nieraz coś, co wydaje się wstrzeleniem w temat albo szybką ripostą, jest zwykłym zbiegiem okoliczności. Na pewno jest tak u mnie, bo nie potrafię pisać szybko, a pomysł musi mi się długo uleżeć, zanim będzie się do czegoś nadawał. Teraz skrobię coś, nad czym luźno myślę od dwóch lat, rozwiązanie przyszło mi do głowy pół roku temu, a teraz dopiero zaczynam pisać. Zanim skończę i ewentualnie gdzieś opublikuję, sto razy wszystko się pozmienia w świecie.
Ziuta
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 296
Rejestracja: śr 16.03.2011 16:04
Lokalizacja: NH

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 09.08.2021 10:53

Widać podprogowo bardzo wcześnie wylapujesz trendy rzeczywistości. :drinking:

Dawno, dawno temu pewnie byłbyś świetnym materiałem na jakiego wieszczka. :wink:
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 05.11.2021 11:14

Nowa Fantastyka 12 (447) 2019

Zakamarki - Tomasz Kołodziejczak
Polityczna agitka w esencji. Autoru chodzi tu jedynie o to by dowalić gupim lewakom z ich gupimi prawami zwierząt, ""nowoczesnym"" pojęciem małżeństwa, prawami człowieka i najbardziej paranoicznym prawackim bólem dupy - przymusową eutanazją. Bo tak w ogóle kiedyś to były czasy, a dzisiaj nima czasów, a w przyszłości to wogle nic nie będzie. A Kopernik nie dość, że nie była kobietą to jeszcze był prawilnie religijny i komu to przeszkadzało? No i w całej opowieści nie ma ani jednej postaci kobiecej - chłopy w kosmosie, baby do garów (swoja drogą to zastanawiająca niekonsekwencja (po prawdzie chyba nie można wymagać za dużo logiki od tej opcji), świat przedstawiony został zmasakrowany przez lewacki światopogląd, ale kobit ni ma). Kołodziejczak nie jest co prawda tak chamski jak Komuda, ale podobnie prymitywny w tym swoim prawackim credo.
O jakiejś fabule, konstrukcji bohaterów, i podobnych aspektach, w przypadku tego czegoś, w zasadzie, nawet nie ma co wspominać.
1/10

Zrobimy to dla ciebie pojutrze - Tomasz Suwalski
Dystopijny świat niespecjalnie odległej przyszłości, napisany w konwencji pomieszania głupiej amerykańskiej komedii z kafkowską opresyjną rzeczywistością. Odrobinę brak tu konsekwencji konstrukcyjnej, rzecz jest nadmiernie rozciągnięta - początkowy jędrny koncept rozmywa się przez to i zmierza właściwie nie wiadomo dokąd. Reszta aspektów w normie. W sumie całość daje radę.
6,5/10

Miasto sług - Michał Smyk
Dość klasyczny świat fantasy, ale od podszewki. Wielkie bitwy, wielkich królów i jeszcze większych magów, są gdzieś daleko, to tylko odległe tło. Fabuła skupia się na fundamentach, które dają potęgę tym wielkim, maluczkim przynosząc dramaty. Rzetelny średniak z plusem.
6,5/10

Babilon - Dave Hutchinson
Czegoś nie zatrybiłem, bo nie wiem czemu "Babilon". Pomysł ciekawy, ale przekombinowany. Bliski zasięg, terroryzm wchodzi na nowe poziomy. Jest tak wyrafinowany, że zjada własny ogon i stanie się (choć nie ma tego w opowiadaniu, ale to raczej logiczna konsekwencja) własnym przeciwieństwem. Nie jest to zła rzecz, nawet sympatyczna, nieźle napisana, ale w sumie nic specjalnego.
6/10

Błogosławieństwa - Naomi Novik
Szorcik, żarcik. Można przeczytać niemniej niczego odkrywczego czy inaczej wybitnego w tym nie ma. Taki se średniak.
5,5/10

Prawo wolnego wypasu - Denis Tichij
Bardzo klasyczne opowiadanie, oparte na sprytnym pomyśle. Napisane zgrabnie, lekkie, bezpretensjonalne, z dowcipem. Bardzo przyjemna rzecz.
7,5/10

Słońce na wygnaniu - Catherynne M. Valente
Pamflet na totalitarną dyktaturę, napisany w stylu typowym dla iberoamerykańskiego realizmu magicznego. W sumie w porządku, ale żadne odkrycie.
6/10

Publicystyka:
Całą pierwszą część - kilka wywiadów i artykułów - czyli blok reklamowy nowego serialowego Wiedźmina, pominąłem. Szczególnie, że czytając pismo, byłem już po dwóch odcinkach tego nędzowatego koszmarku. Bo niestety, im dalej od oryginalnego Wiedźmina pączkują kolejne narośla, tym mniej warte są uwagi. Oczywiście rozumiem, że to jest temat dla pisma takiego jak NF i wręcz kuriozalną byłaby sytuacja, w której redakcja udawałaby, że nie dostrzega takiego wydarzenia. Tyle, że ja chyba już się zestarzałem i po kilku dziesięcioleciach, mniej czy bardzie regularnej lektury, znajduję jedynie nieustanne powtórki, ciągłą nudę i płytkie pierdolety. To już nie dla mnie. Wiosną kończy mi się prenumerata, wraz lekturą tego numeru podjąłem decyzję o nie przedłużaniu jej.
Wracajmy do publicystyki. Zostają nam dwa wymęczone felietony pióra Kosika i Kołodziejczaka oraz jeden tradycyjnie sympatyczny Orbitowskiego, jak zwykle na kanwie marnego horroru. I tyle. Podsumowując, smuteczek.

Recenzje:
Wydają się być ok, chociaż wydają się przesadnie pozytywne. Recenzowane tytuły znów zupełnie nie dla mnie.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale z pomysłem wziętym z brodatego dowcipu, też 3/10.

Depresyjny numer. Taki sobie literacko, z grubą wpadką, a także, z mojego punktu widzenia, z publicystyczną próżnią. Dodatkowo numer obarczony jest dużą ilością grubych wpadek korekty.

5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 19.11.2021 10:28

Nowa Fantastyka 1 (448) 2020

Wandale - Tomasz Marchewka
W ogóle w to nie wierzę. Historia graficiarzy opisana tak jakby to były zwalczające się gangi mafijne - feudalne hierarchie, spory terytorialne, brutalność, wszystko napisane z taki zadęciem, że nawet kij w d. staje na baczność. Plus zwyczajowe naiwności cyberpunkowe. Warsztatowo w sumie ok, choć tu i tam lekko wonieje amatorszczyzną. Można przeczytać i zapomnieć.
5,5/10

Pacyfikacja - Cezary Zbierzchowski
I to jest fajne. Napisane bardzo jędrnie, nowocześnie a można znaleźć jakieś styczne z obrazami w rodzaju: Critters, Terminator czy Matrix. Oczywiście to tylko smaczki, ukłony, bo tekst jest bardzo autorski. Plus niezłe poczucie humoru. Minusem jest skupienie się na estetyce, wrażeniu i zepchnięcie jakichś sensów na odległe plany. Ale mimo wszystko jest fajnie.
7,5/10

Elizabeth Bear - Tak, Glorio
O tym, że technologia może być zgubna, zwłaszcza jeśli za mocno zawierzymy AI. Nic wyjątkowego, standard ujęty z delikatną oryginalnością. Poza tym historia mocno rozwleczona na dość nikłym koncepcie, taka trochę familijna opowieść na niedzielne, poobiednie popołudnie. Średniak.
6/10

Scenariusz RPG:
Bioheist - Marcin Baryłka, Jerzy Baryłka
0/10 Ogólnie za ideę, bez odnoszenia się do jakości. Serio szkoda mi czasu na czytanie scenariuszy RPG.
-1 do oceny numeru.

Publicystyka:
Marek Starosta niekoniecznie bardzo odkrywczo, ale dość ciekawie, o futurystycznych prognozach, by za chwilę kontynuować o bliskiej przyszłości pod kątem filmowym. Za to Piotr Gociek przedstawia literacką historię cyberpunku; strasznie to zachowawcze i stereotypowe, bez cienia własnego myślenia. Gombrowiczowska pupa wiecznie żywa. Kamil Muzyka trochę z przymrużeniem oka, ale ciekawie rozważa prawne i etyczne aspekty kontaktu z Obcymi. Fajna rzecz. Witold Vargas opowiada o demonicznych aspektach granicy pomiędzy "my" a "oni". Haska ze Stachowiczem, jak zwykle interesująco, piszą o dziewiętnastowiecznym astralnym cyberpunku czyli o tym jak ludzkość próbowała zmiksować plebejski mistycyzm z technologią. Kosik w swym felietonie rozpatruje problem "polityki historycznej", stając na stanowisku, że ważniejsza dramaturgia i słuszna "mojszość" niż autentyczna prawda historyczna, bo w końcu kogo to obchodzi? Kołodziejczak rozważa sens zbierania autografów; mimo że styczniowy, to felieton mocno ogórkowy. Orbitowski jak zwykle celnie punktuje ludzkość; tym razem strach i nienawiść w stosunku do odmienności.

Recenzje:
Nie mam zastrzeżeń. Wartą odnotowania jest recenzja lemowskiego Niezwyciężonego, doskonale zwizualizowanego w postaci komiksu przez Rafała Mikołajczyka.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale z marnym pomysłem 3/10.

Numer literacko w miarę, pod innymi względami też nie najgorzej, niestety ze scenariuszową kulą u nogi.
5,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » ndz 16.01.2022 16:33

Nowa Fantastyka 2 (449) 2020

Cmentarz z widoczkami - Marcin Rusnak
Post-apo, ale takie z apokalipsą bardziej pełzającą lub taką która wydarzyła się spory czas temu i należała do apokalips mniejszego kalibru. Jest dość prymitywnie, ale ludzi jest sporo, na różne sposoby poorganizowanych. W tym krajobrazie mamy dość zgrabną fabułę. Chłopak, który tak naprawę sam musi mierzyć się ze światem. Czasem wychodzi mu to lepiej, czasem gorzej. Autor na nic specjalnie nie naciska, ale można tu znaleźć sporo kwestii humanistycznych. Miłość, człowieczeństwo, przemoc, kształtowanie charakterów, dylematy moralne, sytuacja dzieci na terenach pozbawionych zorganizowanej państwowości. Z pewnością można by wyliczać jeszcze przez chwilę. Na uznanie zasługuje konstrukcja bohaterów. Warsztatowo również rzecz bez zarzutu, czyta się to bardzo płynnie. Końcówka odrobinę łzawa.
8/10

Najpiękniejsze chwile - Ken Liu
Jest tu jakiś pomysł - gdzie ten człowiek kończy się, a gdzie zaczyna, i czy po tym jak już określimy te granice, to może dałoby się go skopiować. Nie to, że jakiś specjalnie odkrywczy ten pomysł, ale ze szczyptą oryginalności. I to wszystko. Jak zwykle u Kena Liu przecz jest sprawna, poprawna, z wyraźnie palcem wskazanymi akcentami i bez specjalnych emocji. Przynajmniej u mnie ich nie wzbudza.
6,5/10

Czarodziej Loft - Eleanor Arnason
Taka tam folkowa powiastka. Przerobiona na opowiadanie ludowa, baśniowa, islandzka historyjka o gupim Jasiu co zmondrzał. Nudna, dydaktyczna i stosownie schematyczna. Poza tym jakaś nie taka literacko.
5/10

Pod drzewem boginek - Kathleen Kayembe
I znów ludowa magia, brzmi szamańsko. Niemniej tym razem jest trochę lepiej niż w poprzednim opowiadaniu, zwłaszcza w warstwie psychologicznej. Mimo wszystko mnie znudziło.
6/10

Publicystyka:
Wywiad z wampirem ominąłem z satysfakcją. Następnie mamy artykuł klimatyczny Błażeja Jaworowskiego. W porządku. Wywiad z wiedźminem ominąłem z satysfakcją. Podobnie z Jaskrem. Za to z sympatią wciągnąłem opowieść Andrzeja Kaczmarczyka o zamierzchłej fantastyce bawiącej się wymiarami wszechświata. Felietony Kosika i Kołodziejczaka całkowicie letnie i miałkie. Dalej epitafium Polcha. Orbit jak zwykle nieźle, tym razem o przemijaniu, przy okazji filmu Hardware.

Recenzje:
Są bo są.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie, momentami nawet jakby ten tego 5/10, ale z tak drętwym żartem, że ten tego 2/10. Ta seria robi się coraz bardziej męcząca. Na zasadzie chińskiej tortury, regularna kropla waląca nieustannie w czaszkę. Zastanawiam się czy redakcje pism literackich muszą stosować się do zapisów Konwencji genewskich?

Poza sporą ilością publicystycznej sieczki numer przyzwoity.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 07.02.2022 11:15

Nowa Fantastyka 3 (450) 2020

Jednooki pies - Magdalena Kucenty
Opowiadanie które stawia na klimat. Jakiś mix kryminału noir, cyberpunka i wyrobu geraltopodobnego. I to wszystkie zalety. Fabule brak logiki w każdym calu. Nie mam pojęcia po kiego wała postacie robią to co robią, dlaczego coś można/wolno/potrzeba albo dlaczego nie. Nie rozumiem motywacji, nie rozumiem po co jakieś tam lokacje. Większość rzeczy wydaje się niepotrzebna a postacie bezrozumne.
3/10

LSY - Anna Łagan
I znów mix. Początkowo rzecz robi wrażenie baśniowego fantasy, z czasem okazuje się, że dostatecznie skomplikowana technologia okazuje się dla niektórych magią i w rzeczywistości mamy do czynienia z post-apo i technicznymi pozostałościami. Postacie jak na opowiadanie nakreślone w miarę nieźle, niestety fabuła prosta jak drut, przepisująca parę klisz.
5/10

Śnieniewzięcie - Sonia Korta
Rzeczywistość jakoś tam skonstruowana, choć raczej bezoryginalnie, o światach snu było już od czorta i ciut ciut. Z drugiej nie zostałem przekonany, że to ma sens, po prostu nie uwierzyłem autorce. Fabuła wyjątkowo banalna i prosta. Warsztat plus narracja na poziomie wypracowania licealnego.
3/10

Gadżet mon amour - Aleksander Matiuchin
Jakaś opowieść o wykluczeniu przez biedę i brutalnym świecie, gdzie linią przewodnią jest cyberpunkowy pęd za gadżetami. Rzecz mocno banalna. Poszło głupie dziewczę między lwy i przeżyło dzięki interwencji bohatera. Fabuła traktowana jako zamknięta całość jest bzdurna i prymitywna, bardziej jednak przypomina pierwszy rozdział powieści, kończy się w momencie gdy coś mogłoby zacząć się dziać. Niemniej oryginalności w tym tyle, co w kolejnej piosence disco-polo. Lekko na plus próba skupienia się na bohaterce.
3/10

Upadek i wzlot domu czarnoksiężnika Malkurila - Scott Lynch
I w końcu coś z pomysłem, jajem, dowcipem i porządnym warsztatem. Opowieść z jednej strony lekka i bezpretensjonalna, z drugiej pod wierzchnią powłoką niesie ze sobą kilka zaczątków do samodzielnego zastanowienia. Za dużo tego by się rozpisywać w krótkiej notce, ale w grę wchodzi antropologia, mity, marność nad marnościami, wartościowanie sensów, itp.
Jedyna rzecz z tego numeru, którą przeczytałem z niekłamaną przyjemnością.
8/10

Publicystyka:
W miarę interesujący artykuł Marty Sobeckiej o AI w kontekście płci. Potem reklama gry - ominąłem. Potem wywiad z komiksem/serialem - ominąłem. Potem epitafium nieznanego mi twórcy nieznanego mi komiksu - ominąłem. Potem retro Haska i Stachowicz o obcych językach w fantastyce, i to przeczytałem z przyjemnością. Okazuje się, że twórcy klingońskiego mieli się na kim wzorować w sferze koncepcji. Potem wywiad z twórcą gry - ominąłem. Kosik pisze o pewności siebie i światopoglądzie czyli, że wszystko względne i zależy. Kołodziejczak zaś o przemianach językowych, co trwałe a co zmienne. Oba lajtowe. Na koniec najlepszy tekst w wykonaniu Orbitowskiego na podstawie dziwnego horroru "Kuracja", ogólnie rzecz biorąc egzystencjalny.

Recenzje:
W dużej mierze marne książki z wysokimi ocenami od recenzentów. Może trochę przesadzam, ale recenzje w tym numerze oceniam zdecydowanie na minus.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Standardowo miernie w każdym aspekcie. Graficznie 3/10, z żartem 3/10.

W numerze warte lektury w zasadzie jedno opowiadanie i jeden krótki felieton. Reszta sieczka.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 14.02.2022 12:29

Nowa Fantastyka 4 (451) 2020

Kim nie jesteśmy - Istvan Vizvary
Dobrze napisana kompilacja kilku motywów - mamy tu oryginalny pomysł na panspermię, kontakt, problemy związane z AI, wątki ekologiczne, pacyfistyczne, rozmaite aspekty filozoficzne. Robota wykonana zgrabnie, przez obrazowanie raczej niż wykłady, postacie są jak najbardziej ludzkie, oprócz AI która chce być ludzka ale udaje jej się zbliżyć jedynie do poziomu psychopaty. Na koniec mamy więcej pytań niż odpowiedzi, ale nie czujemy niedosytu, bo to pytania skłaniające do przemyśleń. Na koniec znalazła się dość ewidentna pomyłka logiczna (albo ja czegoś nie ogarnąłem), wichrująca jeden z pobocznych wątków.
8/10

Ten, który stąpa po linie - Wojciech Zembaty
Czego nie wiemy o Aleksandrze Macedońskim. Postmodernizm pełną gębą - trochę zabawny, trochę chaotyczny, trochę lepki. Żonglerka pomysłami bez specjalnego celu. Bardziej żarcik niż wypowiedź. Ale krótki i nie męczy. Zakładam że to zamierzone żarty, bo z realiów historycznych byłaby dwója na szynach.
6/10

Siódmy dzień polowania - Scott Sigler
Główna intryga, pomysł wiodący - powód dla jakiego bohater pozostaje w odosobnieniu tudzież mechanizmy które ów powód kreują - kompletnie niewiarygodny. Kilka pobocznych drobiazgów gdzieś tam próbuje delikatnie zaczepić szare komórki czytelnika. Napisane w miarę, lekko kulejący przekład. Sumując, rzecz mogła by być fyfdziesiątym odcinkiem Archiwum X. Podobny poziom kulawej pulpowatości.
5/10

Wyprawa na biblioteczkę - Jeffrey Ford
Przyjemny, ciepło-ironiczny pomysł, acz nienowy, bo podobnych koncepcji miniaturowych ludków było na pęczki. Ale napisane fajnie, przyjemnie się czyta, tyle, że im bliżej końca tym bardziej widać, że brakło pomysłu na sensowne zakończenie. Wyprawa nie wiadomo po co - chyba, że traktować rzecz w kategorii himalaizmu - i w przestrzeni narratora też całkowita plaża koncepcyjna.
6/10

Dobra i zła wiadomość - Charles Yu
Ewidentny produkcyjniak na zamówienie. Kilka "gorących" tematów - AI, rasizm, korporacje, współczesne media - wrzucone, zmieszane, podane. Ani specjalnie złe ani specjalnie dobre. Zgrabnie napisane. Jakaś tam kolejna wizja bliskiej przyszłości, bardziej publicystyczna niż literacka.
6,5/10

Scenariusz RPG:
Gra Muzyka - Kuba Polkowski
0/10 Za ideę, bez odnoszenia się do jakości. Szkoda mi czasu na czytanie scenariuszy RPG. Pomylony pomysł.
-1 do oceny numeru.

Publicystyka:
Marek Starosta jak zwykle ciekawie, o organizmach, które do rozwoju wykorzystują promieniowanie wytwarzane przez pierwiastki radioaktywne. Dalej wywiad z jakimiś niezależnymi youtubowcami, ominąłem. Łukasz Czarnecki pisze o motywach prehistorycznych w fantastyce. Witold Vargas, tym razem o śmierci i nieśmiertelności. Potem jeszcze notka biograficzna Pyrkonu i przechodzimy do drugiej części, a tam wywiad z rysownikiem komiksów. Kosik ujawnia ukrywające się systemy kastowe, nie wiem tylko czemu to niby taka niespodzianka, Kołodziejczak zaś ciekaw jest co tam u Niemców w literaturze i kulturze, ok, każdemu jego porno. W nowym dziale erpegowym, Radosław Bożek wylicza nowości. Na zakończenie, Orbitowski wspominając Saturna 3, po raz kolejny rozważa istotę człowieczeństwa.

Recenzje:
Recenzje takie sobie. Te które mówią o znanych wznowieniach, składają się głównie z obiegowych, wyświechtanych frazesów, które często nijak mają się do rzeczywistej wartości książki. Meeh

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie, jakoś wyjątkowo tym razem, przyjemniej 5/10, za to żart z długą brodą 2/10.

Jedyna rzecz, dla której warto było nabyć numer to opowiadanie Istvana. Reszta to przeciętność albo mierzwa.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » śr 23.02.2022 11:25

Nowa Fantastyka 5 (452) 2020

Kinoteatr "Przyjaźń" - Michał Gołkowski
Kiedyś próbowałem jakąś książkę autora, nie dałem rady tak było to marne. Po latach niewiele się nie zmieniło. Początkowo rzecz dawała nadzieję na jakieś fajne rozwinięcie, aktor miał szansę ale nie skorzystał. Poszedł w fabułę schematyczną a jednocześnie kuriozalną. Najtańsza koncepcja sensacyjniaka ever. Do tego sztampowe i jednocześnie źle skonstruowane postacie. Wszystko to umieszczone w generycznym mafijnym anturażu rodem z polskiego kina lat dziewięćdziesiątych plus trochę taniego sztafażu post-apo. Do tego język kogoś kto się uparł i ćwiczył, mnóstwo ćwiczył, i w efekcie nie robi podstawowych błędów. Boleśnie oczywiste jest jednak, że brak mu choćby krztyny talentu. Na dodatek opowiadanie słabiutko broni się jako samodzielny byt, sprawia silne wrażenie rozdziału powieści.
Najgorsza wersja fantastyki (której są tu śladowe ilości - to właśnie ta niewykorzystana ścieżka która dawała szansę na cokolwiek) jaką można sobie wyobrazić. Tandeta.
1/10

Wieża siedmiu - Piotr Zawada
Zwykle czarodzieje to bezosobowe potęgi, a tu mamy ludzi, tyle że z potężnymi mocami. Jest tu świetnie skonstruowana warstwa psychologii postaci, przyzwoicie zarysowany świat, fabuła, owszem, dość prosta ale logiczna, z sensem i na zakończenie mamy drugie dno, z nawet dwa idące w różnych kierunkach. Spokojnie można przypisać utworowi naturę alegoryczną. Wszystko to napisane wyjątkowo przyjemnym stylem. Słabszą stroną jest fabuła która co prawda zamyka się logicznie, jednak sprawia wrażenie, że to pierwszy rozdział powieści. Również aspekt techniczny - przykre literówki - psuje odbiór.
7/10

Rostrum - Paweł Matuszek
Trochę Dicka, trochę Incepcji, nic specjalnie odkrywczego. Brak zakończenia, w finale jest jakiś pomieszany bezsens. Wydaje się, że autor nie miał pomysłu na odpowiednio "głębokie" rozwiązanie intrygi więc podał dalej w tył według bowiem. Warsztatowo w porządku.
6/10

Krzemień i zwierciadło - John Crowley
Tematycznie rzecz zajmuje się jakąś formą stosunków Korony brytyjskiej i Irlandii w XVI w. Główną zaletą opowiadania jest przyjemny warsztat i niespieszna zgrabna narracja. Postacie również nie najgorsze ale brak w tym balansu, jakiegoś wynikania fabularnego. Główne itemy powodują reakcję "ale o co chodzi?" bo o nic nie chodzi. Autor zawiesza nad kominkiem strzelbę, siekierę i sześć szurikenów, po czym nie używa niczego z tego instrumentarium, bo głównie zajmuje się robieniem jajecznicy, a tam żaden z tych przedmiotów się raczej nie przydaje. Przerost formy nad treścią, ale ok, czyta się, tylko na koniec zawód, że to wszystko niemal o niczym. Rzecz odrobinę wygląda na rzeczywistość równoległą, bo zastanawiają "smaczki" w rodzaju rozległych pól kukurydzy w szesnastowiecznej Irlandii.
5,5/10

Interwencja - Kelly Robson
Były kiedyś świnie w kosmosie, tu mamy przedszkole w kosmosie. Autorka prezentuje swój manifest "jak wychowywać dzieci". Fantastyka, choć jej tu pełno, jest całkowicie pretekstowa. Przyzwoicie napisane.
5,5/10

Publicystyka:
Marek Starosta pokazuje, że przyszłość jest już dziś czyli jak technologia pomaga spotkać się ze zmarłymi. Łukasz M. Wiśniewski przybliża uniwersum skandynawskiej Pętli. Maciej Bachorski pisze o Fundacji SCP, przestałem czytać po kilku akapitach, więc nie wiem o co chodzi. Witold Vargas w związku z inicjacją pandemicznej paranoi przedstawia demonologiczny aspekt rozmaitych chorób. Wywiad z Jean-Pierrem Jeunetem tradycyjnie ominąłem. Duet Haska-Stachowicz przybliża stuletnie karty z historii kina fantastycznego. U Kosika rozważania nad procesami, kierunkami i zależnościami w rozwoju cywilizacji, jak mi się zdaje doszukuje się sedna w złych miejscach. Kołodziejczak zaś pisze epitafium dla Aberta Uderzo. Dalej jest RPG-owy telegram i Orbitowski piszący o "Od zmierzchu do świtu".

Recenzje:
Są pozycje z których oceną w pełni się zgadzam, jednak w przypadku tytułów wznowionych po latach, recenzenci całkowicie wybywają się własnego zdania i powielają oklepane, w dużej mierze nieprawdziwe, obiegowe opinie. Dramat.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie osiągamy szczyty, czyli są kadry całkiem niezłe 5/10, za to dla balansu mamy fabularny idiotyzm 1/10.

Średniactwo.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 27.05.2022 12:29

Fantastyka 7 (10) 1983

Planeta Burz - George R. R. Martin, Lisa Tuttle
Nie jestem fanem GRRM, niemniej jest to przyzwoite opowiadanie, które w swoim czasie mogło robić jakieś wrażenie. Fabuła niespecjalnie wybitna, młodość walczy o swoje, za przeciwnika mając skostniały system, który przestaje przystawać do zmieniających się warunków. Rzecz mogłaby się wydarzyć w dowolnym środowisku, SF jest tu w oczywisty sposób naddatkowa, co nie znaczy, że należy zabieg traktować jako ciężka wadę. Kreacja postaci różna, od niezłych do mocno kukiełkowo-użytkowych.
6/10

Mordair - Josef Nesvadba
Klasyczny szort oparty na jakimś tam abstrakcyjnym pomyśle. Zabawa bardziej intelektualna niż literacka, zachęca do jakiegoś rozważenia postawy światopoglądowej, acz problem ma naturę bardziej akademicką niż realną. Napisane wyraźnie staroświecko.
6/10

Głowa Kasandry - Marek Baraniecki
Głowa Kasandry to opus magnum autora. Mimo wieku, w zasadzie się nie zestarzała. Może odrobinę pod względem technicznym co zrozumiałe i raczej nieistotne. Jednak pod względem fabularnym, przekazu, to wciąż literatura najwyższej próby. W czasie lektury nasunęła się mi refleksja, że szkoda, że autor tak wybitny, stworzył tak niewiele, ale po chwili pojawiła się kolejna myśl. Może tak jest lepiej? Może dzięki temu nie rozwodnił talentu, a każda kawałek który wyszedł z pod jego pióra jest wyjątkowy, najwyższej jakości?
10/10

Niebezpieczne sprzężenia - Zygmunt Jazukiewicz
Opowiadanie nadesłane na konkurs, w wyraźny sposób inspirowane Bajkami robotów Lema, ale przyjmujące jedynie wierzchnią warstwę na zasadzie mimikry, w głębszych aspektach pozostające tanią podróbą bez większej wartości.
5/10

Świat Czarownic - Andre Norton
Lektura powtórzona po kilkudziesięciu latach. Spodziewałem się najgorszego, szczęśliwie niepotrzebnie. Ucieszyłem się tym bardziej, że Świat Czarownic jest jednym z pierwszych, i chyba najważniejszym, kamieniem milowym, dzięki któremu moje czytelnicze szlaki skierowały się w stronę przestrzeni fantastycznych.

Powieść ma już dobrze ponad pół wieku i trochę to czuć. Inaczej wtedy wyglądała narracja, bardziej opierała się na linii fabularnej, opowiadaniu wydarzeń, mniej na budowaniu przestrzeni psychologicznej postaci czy barokowych opisach i wszelakiej drobiazgowości. I w tym sensie zestarzała się bezdyskusyjnie, lecz opowiedziana historia jest wciąż interesująca, logiczna. Przy tym, dzieło Andre Norton powstało jako pozycja oryginalna pod względem kreacji rzeczywistości i w takiej kondycji dotrwało do dzisiaj. Próbę czasu przetrwało zdecydowanie lepiej niż większość rówieśników.

Można by też postawić pewne zarzuty w warstwie językowej, momentami bywa kostropato, nie wiem jednak w jakim stopniu jest to przyrodzona wada a w jakim "zasługa" przekładu.
6,5/10

Publicystyka:
W słowniku polskich autorów fantastyki Zbigniew Dworak i Józef Bohdan Dziekoński oraz fragment powieści tego drugiego Sędziwoj. Barbara Okólska w obszernym felietonie wyjaśnia różnice miedzy Baśnią, Fantasy i Science Fiction. W artykule (przedruk z francuskiego Futuribles 2000) Socjologia kosmosu Helga Reuter próbuje przewidzieć jak będą wyglądały stosunki międzyludzkie na przyszłych stacjach i osiedlach kosmicznych. Maciej Iłowiecki w cyklu Nauka i SF przygląda się szczurom, ich potencjałowi i roli we (wszech)świecie. Potem kilka ciekawostek ze świata techniki i technologii. Adam Hollanek i Jacek Rodek zdają relację z rynku wydawniczego ZSRR, po wizycie uskutecznionej dzięki zaproszeniu Radzieckiej Wszechzwiązkowej Agencji Praw Autorskich. :) Maciej Parowski przeprowadza wywiad z Januszem A. Zajdlem, miedzy innymi o nauce i szatanie. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach, bez zmian w stosunku do poprzedniego miesiąca, Dick ze słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
Tym razem dwie pozycje: Grzybojad Sergio Galindo i Retrogenetyka Kiryła Bułyczowa. Pierwszej bliżej do dzisiejszego weird fiction, druga to zbiór opowiadań z wierzchu komicznych a pod spodem problemowych.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Jest ok.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Numer z petardą - Głowa Kasandry - i kilkoma średniakami.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 31.05.2022 10:28

Nowa Fantastyka 6 (453) 2020

Tym razem tylko dwa, ale za to obszerne opowiadania.

Przynoszę wam pokój - Radomir Darmiła
Kosmiczna wojenka, space-operowe tło i fabuła która za grosz nie trzyma się kupy. Do tego postacie poprawne, ale bardziej zgrzebne, czasem jakiś okruch humoru. No i próba przesłania, która sięgając w różne strony, robi to mało koherentnie, summa summarum, nie przekonuje.
Takie coś można by przynieść na warsztaty dla literatów, do przedyskutowania jak zrobić z tego naprawdę dobrą powieść. Zamiast tego autor zaserwował przeciętne opowiadanie, które na finiszu zostawia nas bliżej rozczarowania niż satysfakcji.
5,75/10

Południk zerowy - Silvia Moreno-Garcia
Opowiadanie świetnie napisane, konstrukcyjnie bez zarzutu - zarówno jeśli idzie o bohaterów, świat czy kompozycję narracyjno-fabularną. Autorka nigdzie nie idzie na skróty, ale również nie przesadza.
Warstwa ideowa - komentarz do społecznego rozwoju cywilizacji - umieszczona jest w utworze równie zgrabnie jak reszta elementów, niczego nie narzuca, każe czytelnikowi formułować stanowisko samodzielnie.
Utwór ma dla mnie dwie słabe strony, acz nie są to wady ciężkiego kalibru i mają naturę mocno subiektywną. Po pierwsze, fantastyka jest tu silnie pretekstowa. Wykreślenie tego elementu wymagałoby jedynie kilku kosmetycznych poprawek, i w niczym nie zmieniłoby wymowy tekstu. Po drugie, ostatnimi czasy jakoś dość często trafiała mi się lektura opowiadań o podobnym przesłaniu społecznym, i w efekcie brak mi tu, w moim całkowicie prywatnym odczuciu, elementu który poruszałby jakoś szczególnie, czy to szare komórki, czy wrażliwe serce.
7,5/10

Publicystyka:
Numer dzieńdzieckowy czyli całkiem nie dla mnie. Marek Starosta stawia nagrobek programowi SETI@home, który po dwóch dekadach kończy działalność. Kiedyś trochę się w to bawiłem, zakręciła się łezka. Tak dzieci, tata brał udział w tej klapie. Potem artykuł o Scooby Doo ominąłem, opowieść o mózgu i SF przewertowałem pobieżnie, wywiad z Trudi Canavan ominąłem jeszcze szybciej, by opowieść o Astrid Lindgren też ominąć. W dziale felietonów Rafał Kosik skłania się do sugestii, że doraźna publicystyka jedynie szkodzi literaturze, zaś Tomasz Kołodziejczak opowiada o możliwościach i ograniczeniach twórców. Oba felietony poprawne i tyle. Na zakończenie, przy okazji filmu The Lodge, Orbitowski dywaguje o naturze zła i miejscu, w którym ma ono swój początek. W zasadzie, działu publicystyki mogło by nie być, zaoszczędziłbym kilka minut życia.

Recenzje:
Drugoligowe tytuły, popkulturowe analizy franczyz/zjawisk okołofantastycznych - to jeszcze bardziej bezwartościowe niż drugorzędna literatura. Jeśli idzie o mnie, tego działu też mogłoby nie być.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w miarę 5/10, fabułka to wymuszony żart 3/10.

Numer z dwoma przyzwoitymi opowiadaniami i niczym więcej. Moje oczekiwania coraz bardziej rozmijają się z wizją jaką prezentuje Redakcja pisma. Być może nie zachodzi zjawisko pogorszenia jakości, a jedynie moje potrzeby się zmieniają. Trochę to smutne, chyba jednak naturalne. Niemniej, gdy w zeszłym miesiącu przyszedł ostatni numer prenumeraty, z listem od Redakcji zachęcającym do przedłużenia, nie dałem się przekonać. Zostało jeszcze trochę numerów, mam dwa lata opóźnienia w lekturze, ale na tym przygodę z Fantastyką zakończę. Nic nie trwa wiecznie.
5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 05.07.2022 11:12

Nowa Fantastyka 7 (454) 2020

Dalian, będziesz ćwiartowany! - Jacek Komuda
Osławione opowiadanie w którym autor zrobił z siebie pośmiewisko prezentując się jako cham i prostak. Szkoda o tym cuchnącym wyziewie dyskutować, pomijając już nawet miernotę literacką. Skreślić, zapomnieć.
-10/10

Szuflady chmur - Wojciech Szyda
Zabawa w skojarzenia. Jakiś taki lekko oniryczny świat, coś jak fantasy, jako metafora kilkudziesięciu lat historii polskiej fantastyki, przestrzeni twórczej i last but not least, trybut dla Maćka Parowskiego. Dość udana rzecz, można się sporo pobawić w odcyfrowywanie konkretnych nawiązań.
7/10

Zero Waste (H 2.0) - Tomasz Kołodziejczak
Numer mocno prawacki - Komuda zionący prymitywną nienawiścią, trybut dla ultra-prawaka Parowskiego i w końcu Kołodziejczak ostrzegający przed "lewackim skrętem" prowadzącym do horroru społecznego. Kiedyś może i bym docenił za pomysł, klarowność przedstawionej myśli, mimo wydumanego problemu. Dziś widzę tu, zwłaszcza w towarzyszącym kontekście, doraźną, polityczną agitkę wyśmiewającą "idiotów" wierzących w globalne ocieplenie, zanieczyszczenie środowiska czy ostrzeżenia przed wyeksploatowaniem zasobów globu. Tak, że ten, ulotka bez szału.
3/10

Pospieszny z Kazinki - Ina Goldin
Rodzaj rozliczenia z bandycką historią Rosji/ZSRR, tudzież upamiętnienie ofiar panującego tam systemu. W tekście czuć wschodniość stylu, jednocześnie nie można niczego zarzucić autorce w aspekcie warsztatowym. Opowiadanie dobre, zgrabne, z klimatem i pomysłem.
7,5/10

Opowieść o drucie kolczastym - Daniel H. Wilson
Krótki zasięg, ekstrapolujący dzisiejsze trendy społeczne i cywilizacyjne. Rzecz podobna trochę do opowiadanie Kołodziejczaka, lecz jakby na odwrót. Zamiast wydumanych lęków, skupia się na prawdziwych zagrożeniach. Napisane świetnie.
7,5/10

Scenariusz RPG:
Cukrowa Góra - Marcin Kubiesa i Strapienie Szklarza - Kamila Zalewska-Firus
Dwa scenariusze wprowadzające dzieci w świat tego hobby. I to jedyny plus tego pomysłu, samą ideę scenariuszy RPG w piśmie typu NF, mam za poronioną. Normalnie obniżyłbym ocenę numeru o 1, ale ze względu na ów aspekt edukacyjny, daruję sobie tę brutalność.

Publicystyka:
Marek Starosta obawia się deepfakes czyli medialnych zafałszowań rzeczywistości, których weryfikacja jest niebywale trudna. Wywiad z komiksiarzem, i to jakiś superbohaterskim chyba, brrr, ominąłem. I znów wywiad, z serialowym aktorem. Oczywiście ominąłem. Marcin Zwierzchowski przybliża serial "Przeklęta". Rzecz poza moimi zainteresowaniami. I w końcu coś ciekawego, Vargas opowiada o legendach i mitach ze zwierzętami w roli głównej. Na zakończenie pierwszego bloku mamy artykuł na temat gier RPG dla dzieci, wyraźnie korespondujący z zamieszczonymi dalej scenariuszami. Haska i Stachowicz przypominają lamusową fantastykę roślinną. Kosik wpisuje się w wiodącą nutę numeru - polityczną walkę z lewactwem i drażni go konieczność dostosowywania się do nowych trendów, okowy starych tradycji jakoś nie wydają się dla niego więzieniem. Kołodziejczak pisze kilka słów o historii Bizancjum, odnosząc się do dzisiejszych realiów politycznych. Naturalnie komentuje z prawej strony. Orbitowski, przy okazji filmu I See You, rozprawia o lękach związanych z bliskimi ludźmi. Jest nieźle, bywało lepiej, ale szczęśliwie bez polityki.

Recenzje:
Wznowienia, przewartościowany chłam, niszowa pulpa.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie standardowo, czyli słabo 3/10, fabułka to wymuszony, słaby żart. Tak słaby, że nawet na tle dotychczasowej popeliny wypada źle 1/10.

Czasy takie, że wahadło wychyla się na prawą stronę, w co graj polskiemu środowisku fantastycznemu. Idee z korzeniami jaskiniowo-plemiennymi mają się tu dobrze. Szacunek to dla panów szlachty, my nikogo szanować nie musimy. Nawet, wydawało by się kulturalne pismo literackie, niesie transparent "Bić pedałów i lewaków". Wiemy, że po masowej krytyce jakoś tam się zreflektowali, dobrze chociaż tyle. Ale dopiero po masowej krytyce. Przykre. Wydawałoby się, że fantastyka (a Nowa Fantastyka zwłaszcza) powinna iść w awangardzie rozwoju idei, cywilizacji, humanizmu, itp. Nie idzie. Lepiej jej w grajdole uprzedzeń, stereotypów, poniżeń. Przykre.

Wielka żółta kartka
3/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2947
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: historyk » śr 06.07.2022 0:13

Fidel-F2 pisze:Zero Waste (H 2.0) - Tomasz Kołodziejczak
Numer mocno prawacki - Komuda zionący prymitywną nienawiścią, trybut dla ultra-prawaka Parowskiego i w końcu Kołodziejczak ostrzegający przed "lewackim skrętem" prowadzącym do horroru społecznego. Kiedyś może i bym docenił za pomysł, klarowność przedstawionej myśli, mimo wydumanego problemu. Dziś widzę tu, zwłaszcza w towarzyszącym kontekście, doraźną, polityczną agitkę wyśmiewającą "idiotów" wierzących w globalne ocieplenie, zanieczyszczenie środowiska czy ostrzeżenia przed wyeksploatowaniem zasobów globu. Tak, że ten, ulotka bez szału.

Oceniając wyłącznie z pozycji ideologicznych (także Komudę), nie zrozumiałeś co naprawdę wyśmiewa Kołodziejczak. A wyśmiewa lewicowe prawdy etapu (co wczoraj było jedynie słuszną prawdą, dziś jest kłamstwem zastąpionym przez inną jedynie słuszną prawdę, która jutro stanie się kłamstwem zastąpionym przez kolejną jedynie słuszną prawdę).

I drugą rzecz: ciągłe radykalizowanie się lewicy, osuwanie w absurdy i totalitaryzm - co wczoraj było postępowe i rewolucyjne, dziś jest konserwatywne i zacofane. Fajnie Kołodziejczak to pokazuje przez postać starszej lewaczki, która w pewnym momencie odpada - nie nadąża, nie zmieniając poglądów staje się konserwą.

Widzisz, ty jesteś na jakiejś prawdzie etapu i na dziś jest to dla ciebie jedyna możliwa prawda. Ale sądzę, że wiele osób jest w stanie sobie wyobrazić, że którąś kolejną prawdą etapu będzie to, co pokazał Kołodziejczak.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Książę
Książę
 
Posty: 2295
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Poprzednia

Wróć do Czasopisma, Gazety i Magazyny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości