Pierre Pelot "Tranzyt"

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Pierre Pelot "Tranzyt"

Postautor: SOLO » ndz 07.02.2021 19:03

Witam wszystkich, jako że jest to mój pierwszy tutaj samodzielny post :-).
Zakładam pierwszy raz nowy temat na tym forum m.in. dlatego, żeby starzy jego bywalcy uwierzyli w moją odrębność osobniczą :-) . Internet ma tę wadę, że można sobie pozakładać wiele kont, aby na forum publicznym prowadzić dialog wewnętrzny ;-) . Rzecz niebywała i nie mająca precedensu w historii cywilizacji, a przynajmniej nie w takiej skali :-) .
Wracając do tematu - nie ma na forum żadnego opisu tej książki, więc postanowiłem napisać parę zdań na jej temat. Uważam, że "Tranzyt" Pierre Pelot'a to pozycja wartościowa pod wieloma względami - ciekawy jestem, czy ktoś "Tranzyt" czytał. Ja sam dostałem tę pozycję lata temu. Przeleżała u mnie do lat 90 tych zanim ją odkryłem czytając co drugi rozdział :-) . Oczywiście dlatego, że fabuła jest prowadzona dwutorowo - na Ziemi i na odległej planecie Gayhirna. Unikając zdradzania treści napiszę jedynie, że zachwycił mnie sposób traktowania słowa w tej prozie, użyty język jest melodyny, jasny, wręcz poetycki. Z niezwykłą łatwością potrafi odmalować w wyobraźni czytelnika opisywany świat. Oczywiście ogromna w tym zasługa poslkiego tłumacza. Mamy tutaj solidne SF, wiarygodne podstawy niesamowitej podróży, której doświadczamy wraz z głównym bohaterem.
Jednocześnie jest to krzyk tęsknoty za "realną" utopią, społeczeństwem wolnościowym, gdzie egzystencja człowieka nie jest wyznaczana przez strach o zdolność do utrzymania życia na podstawowym poziomie. A tak dzieje się u nas. Strach przed utratą srodków do życia jest naszym głównym motorem w społeczeństwie, jak również żądza władzy i przyjemności. Czasem za wszelką cenę. W innych warunkach społecznych i cywilizacyjnych wszystkie te motywacje mogą być traktowane jako poważne odchylenia od normy - o tym mówi ta książka. Jak również o potędze miłości nie znającej barier czasu ani przestrzeni - a jakże :-) . Ale nie jest to ckliwa opowiastka z happy endem, o nie!
Dla mnie ta książka jest i będzie zawsze niesamowitą przygodą literacką: intelektualną i emocjonalną, żeby nie powiedzieć duchową. Polecam ze wszech miar i ciekawy jestem czy ktokolwiek podzieli się tutaj swoimi odczuciami i oceną po lekturze tej książeczki. Bo nie jest długa - zwłaszcza wg dzisiejszych kryteriów, gdzie tomiszcza niektórych cykli mogą zrobić poważną krzywdę czytelnikowi, kiedy nieumiejętnie ściągałby je z półki umieszczonej nad głową ;-) .
Pozdrawiam forumowiczów!
Ostatnio zmieniony pn 08.02.2021 7:55 przez SOLO, łącznie zmieniany 3 razy
SOLO
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pt 27.11.2020 12:41

Re: Pierre Pelot "Tranzyt"

Postautor: historyk » ndz 07.02.2021 22:43

Przydałyby się akapity.

Znana Ci jest powieść tego samego autora (+ dwóch innych): Marzenie Lucy? Bo w necie zero opinii.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Lord
Lord
 
Posty: 1803
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Re: Pierre Pelot "Tranzyt"

Postautor: SOLO » pn 08.02.2021 7:14

Aaaa, kapity? ;-) ok :-).
Nie, nie czytałem nic innego tego autora. Myślałem, że po polsku jest tylko "Tranzyt".
SOLO
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pt 27.11.2020 12:41


Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości