Proza Briana W. Aldissa :: Sprawdź komentowany news.

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Proza Briana W. Aldissa

Postautor: Lord Turkey » sob 09.06.2007 8:58

Świat ukazany we fragmentach ("Cieplarni", przyp. mod.) robi wrażenie... czy książka trzyma poziom do samego końca? Z Aldissa czytałem tylko niektóre opowiadania i muszę przyznac, że do autora mnie nie przekonały. Jak jest z tą powieścią?

Pozwoliłem sobie przesunąć ten wątek z komentarzy, jako że może stać się przyczynkiem do ciekawszej i dłuższej dyskusji.
pozdr
Shadow
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » sob 09.06.2007 17:22

Jak dla mnie trzyma. Ale ja bardzo lubię prozę Aldissa, więc może nie jestem wiarygodnym źródłem :) Choć od "Cieplarni" wolę "Helikonię" albo "Nonstop".
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Tigana » sob 09.06.2007 18:00

"Cieplarnia" - dobra rzecz, chociaż motyw podróży powtarza się w innej, równie ciekawej, książce tegoż autora "Siwobrodym".
Awatar użytkownika
Tigana
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 9629
Rejestracja: pn 19.06.2006 13:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Postautor: Shadowmage » sob 09.06.2007 18:07

"Siwobrody" to także postapokaliptyczna wizja Ziemi, aczkolwiek pokazana w zupełnie inny sposób. Moim zdaniem bardziej dosadnie i oddziaływująco na czytelnika - choć może dlatego, że dzieje się to w świecie nam znacznie bliższym?
Ostatnio zmieniony ndz 10.06.2007 9:09 przez Shadowmage, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lord Turkey » ndz 10.06.2007 8:35

Co polecacie na początek przygody z książkami Aldissa? Napisał jakąś sagę/trylogię? Od czego warto zacząc? Na razie padły takie utwory jak "Nonstop", "Helikonia" czy "Siwobrody" - jakieś inne propozycje?
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » ndz 10.06.2007 9:09

Chyba na początek najlepsze jest "Nonstop" - dla mnie była to w ogóle pierwsza książka SF jaką przeczytałem - a z fantastyki może trzecia. Zupełnie przypadkowo wpadła mi w ręce i byłem zachwycony. Pomysł dosyć prosty, wykonanie także, ale książka ma swój urok i nadal z chęcią do niej powracam.
"Cieplarnia" także jest bardzo ciekawa - ale dla mnie większość książek Aldissa na takie miano zasługuje. Podobnie jak "Siwobrody" o którym już wspominaliśmy.
Za cykl Aldissa można uznać Helikonię, składający się z trzech tomów - Wiosna, Lato, Zima. Nie każdy z nich przypadł mi jednakowo do gustu, ale także zasługują na wyróżnienie, a jako całość nabierają dodatkowej głębi.

Osobiście najbardziej wynudził mnie "Malacański gobelin", choć na przykład Bleys uważa go za bardzo dobrą powieść. To jest w zasadzie bardziej fantasy niż sf. Dosyć wnikliwe studium miejsca objetego całkowitą stagnacją, stojącego w miejscu gdy świat idzie do przodu. Pod względem koncepcyjnym powieść jest wybitna, ale mnie zniechęciło wykonanie.
Czytałem jeszcze "Mroczne lata świetlne" - krótką historię o kontakcie ludzi z obcymi i pokazanie, jak potrafimy być zaślepieni i patrzymy na wszechświat przez pryzmat własnych wyobrażeń, nie jesteśmy w stanie się wznieść ponad nie.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Tigana » ndz 10.06.2007 14:49

"Malacański gobelin" - straszna książka. Zacząłem ja czytać, ale musiałem zrezygnowac. Nuda, nuda, nuda. Ja rozumiem, że czesć osób moze sie zachwycać subtelnościami czy klimatem, - mnie książka, w której nic sie nie dzieje nie jest w stanie zainteresować.
Awatar użytkownika
Tigana
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 9629
Rejestracja: pn 19.06.2006 13:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Postautor: Lord Turkey » ndz 10.06.2007 22:38

W najnowszej NF można znaleźc wywiad z Aldissem i kilka jego opowiadań.

Najlepsze wrażenie zrobił na mnie Rurociąg - ciekawa wizja transkontynentalnego transportu ropy na wielką skalę poruszająca problematykę różnic kulturowych, etnicznych i wielkiej polityki, a także metod działania tajnych organizacji. Główny bohater pozostaje jednak na uboczu - mimo zaangażowania w akcję, odnosi się wrażenie, że jest tylko pretekstem do opisania wspaniałego rurociągu i jego wpływu na państwa przez które przebiega.

Pozostałe opowiadania - czyli Mortistan, Tarzan wśród Alp i Nowa świątynia w starym Old Headington - to krótkie (na stronę - dwie) historie podejmujące różne tematy i obnażające pewne aspekty naszej rzeczywistości i życia.

Polecam - jeżeli ktoś jeszcze nie czytał - żeby zapoznac się także z krótką formą tego autora. Wszak napisał ponad 350 opowiadań :roll:

Poszperam po bibliotekach i jak dostanę Nonstop to przeczytam i z chęcią coś po lekturze napiszę.
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » pn 11.06.2007 9:53

Najnowszej "NF" to ja jeszcze nie kupiłem, nie mówiąc o czytaniu nawet... niestety atrakcje uczelniane skutecznie zajmują niemal cały mój czas. No ale mam nadzieję, że nadrobię :)
Powiem szczerze, że opowiadań Aldissa prawie nie znam, ot od czasu do czasu jakieś wpadło w ręce zamieszczone w jakiejś antologii, ale na dłuższą metę nie mam pojęcia jak Aldiss wypada w krótkiej formie.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lord Turkey » pn 11.06.2007 10:04

No to jest okazja, aby to zmienic i przyjrzec się bliżej także jego opowiadaniom. Ja nie znam jego powieści - też mam sporo do nadrobienia :roll:

Moja opinia o Rurociągu jest pozytywna, lecz nie wywarł on na mnie wielkiego wrażenia - ot, trzyma pewien poziom. Natomiast krótkie formy - albo ktoś coś w nich znajdzie, co zrobi na nim wrażenie - albo nie :wink: Mi osobiście podpasował Tarzan..., a Nowej świątyni...jeszcze nie czytałem. Co do fantastyki - ciężko znaleźc ją w tych opowiadaniach.

Daj znac - jak już się z nimi zapoznasz. Ciekaw jestem Twojej opinii. Ty masz uczelniane atrakcje a ja pomaturalne wakacje - ale wciąż nie znam wyników i swojej przyszłości (studia/wojsko) - a to przeraża :shock:
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » śr 13.06.2007 18:01

Zapomniałem dziś notatek jadąc na egzamin, więc dzięki dobrodziejstwu komunikacji miejskiej dane mi było nadrobić w drodze powrotnej przynajmniej część zaległości z NF.

Wywiad z Aldissem - krótki i treściwy. W sumie to nic nadzwyczajnego nie powiedział, a wywiadowca chyba nie za bardzo wiedział jak go podejść - bo niektóre tezy były ciekawe, ale wymagałyby rozwinięcia.

Opowiadania faktycznie nieszczególne. Prezentują przeciętny poziom, może trochę ponad przeciętny. Zasadzają się na jednym pomyśle (zarówno długie jak i krótkie), który jednym może przypaść do gustu, innym nie. W dużej mierze zależeć będzie to zapewne od nastroju.
Jedno jednak mogę Ci powiedzieć - jest to coś zupełnie innego niż "kanoniczne" powieści Aldissa. Zupełnie inna tematyka i forma, nawet styl inny.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lord Turkey » czw 14.06.2007 10:55

Czyli przeciętnośc opowiadań nie przekłada się na poziom powieści - to dobra wiadomośc. Zresztą mówi się, że napisanie dobrego opowiadania to kilka miesięcy wytężonej pracy, a profity w porównaniu z pisaniem powieści - są znacznie mniejsze, a nierzadko wręcz żadne.

mały offtop - ciekawe co czeka nas w NF za 4 miesiące... :roll: . Czy to tylko jedna wielka propaganda, czy faktycznie zaserwują nam wyśmienite dania?

Buszuję po lokalnych bibliotekach, ale nigdzie nie mogę dostac Aldissa :( - a te duże i poważne skazują czytelnika na dłuższy pobyt w czytelni - wszak wynieśc nic z niej nie można :? (rozumiem dlaczego takie obostrzenia mają sens, ale i tak wolałbym poczytac w domku przy parującej herbatce i małym co nieco pod ręką :wink: ).
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: historyk » czw 01.11.2007 12:53

Aldiss jest pisarzem dość nierównym, obok hitów zdarzają mu się wpadki (np. minipowieść Tłumacz). Ale na mojej krótkiej półce z literaturą SF (krótkiej, bo wolę fantasy) powiaści Aldissa - NonStop, Cieplarnia i Helikonie zajmują głowne miejsce obok Diuny.
historyk
Lord
Lord
 
Posty: 1319
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Postautor: Vampdey » śr 07.11.2007 15:39

Czytam "Non stop".
O ile z "Cieplarnią" mimo jej wysokiego poziomu nie miałem łatwo podczas lektury, to "Non stop" od razu mnie porwał. Rewelacyjna (za mało powiedziane?) książka :-).
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Shadowmage » śr 07.11.2007 17:32

A mi nie wierzyłeś :D A najlepsze, że pod niezłą fabułą kryje się drugie dno (choć jak sam autor przyznaje, w bloku komunistycznym było ono nad wyraz uwypuklane, bardziej niż zamierzył).
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » wt 27.11.2007 14:32

Po wspomnianej wyżej garści opowiadań z "NFantastyki" zamierzałem już wrzucić Aldissa na czarną listę i omijać jego twórczość szerokim łukiem.

Tylko recenzje wznawianych właśnie powieści, pojawiające się na Katedrze, sprawiły, ze skusiłem się na "Non stop" i "Kryptozoik" w taniej książce :) Jestem gdzieś koło setki w "Non stopie" i już mogę powiedzieć - niech się nikt, broń Boże, nie sugeruje się opowiadaniami z NF. Ich dobór był tragiczny. Aldiss naprawdę potrafi pisać ciekawie!
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4449
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Alayne » wt 11.12.2007 19:24

Ostatnio jako jedną z zaległości przeczytałam "Non stop" Aldissa. Zastanawiałam się jak będzie mi się czytało coś, co powstało dobre lata temu. I muszę przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona. Co prawda rozwój fabuły był w wielu miejscach przewidywalny, ale czytało się ciekawie. Zaskoczyło mnie trochę zakończenie. Po ewolucji osobowości bohatera wydawać by się mogło, że książka zmierza w stronę raczej pozytywnego zakończenia. Tymczasem autor zmierza raczej w stronę tego aby pokazać, że są wydarzenia, które w bardzo silnym stopniu determinują to, co dzieje się w przyszłości i których skutków nie jesteśmy w stanie zmienić.
Awatar użytkownika
Alayne
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 72
Rejestracja: czw 13.07.2006 18:57
Lokalizacja: Łuków/ Warszawa

Postautor: kurp » śr 12.12.2007 19:45

Ma "Non stop" wszystkie wady science-fiction starej szkoły, ale - nie da się ukryć - ma też wszystkie jej zalety. I bilans wychodzi zdecydowanie na plus :)
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4449
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Lord Turkey » sob 15.12.2007 9:50

Minęło trochę czasu odkąd sięgnąłem po "Siwobrodego" i garść opowiadań z NF rozpoczynając tym samym swoją znajomość z książkami Aldissa. Czas na kolejny krok - w kolejce "Non stop", "Cieplarnia", "Malacjański gobelin" i trylogia Helikonii. Szczególnie zainteresowało mnie Wasze zdanie na temat "Malacjańskiego..." - z opisu wynika, że jest zbliżony do twórczości Le Guin z wnikliwą analizą świata i ludzi. A to jest coś, co uwielbiam w przerwie od bardziej napakowanej akcją fantastyki rozrywkowej. Nie w każdej książce coś musi się dziać, klimat i myśl przewodnia nieraz wystarczą :wink:

Jestem na 50 stronie "Non stop" - wypowiem się jak skończę, na razie mam sprzeczne odczucia.

Co wiecie na temat "Kto zastąpi człowieka?" ? Warto?
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » wt 18.12.2007 13:26

"Malacański gobelin" poleca bardzo m.in. Bleys. Mnie osobiście książka bardzo wynudziła i zarzuciłem lekturę gdzieś w 2/3. Owszem, wizja społeczeństwa dosyć ciekawa, choć może niezbyt oryginalna - niestety sam obraz niemal całkowicie odciętego od świata miasta nie wystarcza, żeby uznać książkę za dobrą w moim mniemaniu. Dokąd zmierza koncept powieściowy widać w miarę szybko, pomysł opatruje się po pewnym czasie i na koniec zostaje tylko nudnawa reszta. Także nie polecam, ale jak pisałem - są tacy, którym się podobało.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lord Turkey » wt 18.12.2007 19:29

Dzięki za opinię - muszę przeczytać (a przynajmniej spróbować przeczytać :wink: ). Wtedy się wypowiem.

Skończyłem "Non stop" i całkowicie zmieniłem zdanie wytworzone po lekturze pierwszych kilkudziesięciu stron. Muszę przyznać, że czytając Wasze pochwały podszedłem do powieđci z dużym sceptycyzmem - coś co podoba się każdemu? Podejrzane :wink:

Teraz już wiem - książka jest po prostu świetna. Więcej napiszę za jakiś czas w recenzji (idą święta, będzie co czytać i o czym pisać).

Zdobyłem "Cieplarnię" - pierwsze wrażenia bardzo dobre. Zauważyłem pewną prawidłowość - zarówno w "Siwobrodym", "Non stop", jak i w "Cieplarni" Aldiss pisze o ludziach, którzy zmagają się z przerastającymi ich problemami. Świat ich przytłacza, nie stanowią dominującego i mającego wszystko pod kontrolą elementu rzeczywistości. Czy autor porusza ten temat w jeszcze innych powieściach? A może wszystkie jego książki są o ludziach? Trzeba przy tym dodać, że każde ujęcie jest inne i w żadnym razie nie nudzi i nie grozi wtórnością.
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » wt 18.12.2007 20:14

Coś jest w tym co piszesz, choć może nie do końca się sprawdza do wszystkich książek Aldissa - choć na przykład do "Malacańskiego gobelinu" jak najbardziej. W takiej "Helikonii" powiedziałbym raczej, że całe społeczeństwo ściera się z rzeczywistością. Jeszcze inaczej jest w przypadku "Mrocznych lat świetlnych" (jak będziesz miał okazję to przeczytaj, ciekawa choć cienka pozycja), gdzie masz klasyczny problem z komunikacją miedzy dwiema rasami.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18705
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno


Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości