Rasa

Czyli najstarszy system świata.

Moderator: Jakub Cieślak

Postautor: Jakub Cieślak » pt 01.08.2003 5:30

Jesteśmy narodem konserwatystów, lubimy proste i klarowne układy. Ja sam lubię klasyczny układ, choć chętnie go modeluję nadając mu nowe cechy. Wszystko o nim możecie przeczytać na Katedrze DnD. Skraj opiera się na klasycznym układzie, choć nie brakuje mu nowych zjawisk. Nie jest na przykład orkowie u mnie to nie bezimienna szara masa wrogich mądrym istotom bestii. Orkowie z pustkowii to po prostu nacja słabo rozwinięta pod względem kulturowym i technicznym. Z kolei te cwańsze orki z gór są rzeczywiście wrogami dla ludzi, elfów i krasnoludów. Co ja tam będę opowiadał, wszystko będzie dokładnie opisane w Katedrze...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Lucas_Draco » pt 01.08.2003 11:28

Wszystkich na forum witam.

Jeśli chodzi o granie to preferują ludzi - gdyż są najbardziej wszechstronni (a tak naprawdę to najłatwiej jest opracować ich warstwę kulturalnocywilizacyjną - system władzy itp. - częśćiej jestem MG niż graczem).

Z pszykrością muszę stwierdzić, że do Krasnoludów mam uraz- wszyscy gracze z którymi sesjowałem preferowali w tej rasie jedynie "Butem w drzwi, zabić, przeszukać, sprzedać kupić sobie większy topur z ładnymi złoceniami".

Jeśli chodzi o Elfy to chciałbym zauważyć, że duma, trzymanie innych ras na dystans (nie chodzi mi tu o zasięg łuku) a nawet pogarda może być spowodowany właśnie brakiem tolerancji u innych ras - mechanizm obronny.

Elfy aby "wybudować" swoje domostwa nie niszczą drzew - od czego jest magia. Napewo jest miło wyjść z domu w koronach drzew i sięgnąć po owoc rpsnący na gałęzi wyrastającej ze ściany.

Jako MG preferuję dla swoich Graczy postacie, które są:
1. naprawdę niedoświadczone - jak ktoś gra Elfem to "startuje" samemu w specyficznych warunkach, które po pewnym czasie mogą spowodować konieczność opuszczenia rodzimych stron.
2. ludzimi - gracz nie musi się męczyć solo aby jako tako przebrnąć przez fazę opuszczania swojego lasu, kopalni itp., nie lubię kiedy cała drużyna składa się np. z Elfów, Krasnoludów itp.
Jeżeli ktoś ma naprawdę fajny pomysł na Elfa czy Krasnoluda to z miłą chęcią można mu tę rasę udostępnić.

Hobbitów/halfingów/"czy_jak_kto_je_tam_zwie" nie stosuję, sądzę że jest to rasa niejako zarezerwowana dla twórczości Tolkiena i robienie z biednego Hobbita wielkiego poszukiwacza pzygód jest nienaturalne (ale karczmarzem może być)

Gnomy to dla mnie tajemnica - nikt jeszcze tą rasą nie chciał grać z "moich" Graczy a sam tez jakoś się do tego nie palę.

Półork - dla mnie jest ta krzyżówka możliwa jedynie po tej "złej" stronie, ludzie utopiliby dziecko w studni jak tylko by się okazało, że ma trochę orczej krwii.
Lucas_Draco
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: pt 01.08.2003 10:14
Lokalizacja: Kraków

Postautor: rabbi » ndz 03.08.2003 21:48

Hobbitów/halfingów/"czy_jak_kto_je_tam_zwie" nie stosuję, sądzę że jest to rasa niejako zarezerwowana dla twórczości Tolkiena i robienie z biednego Hobbita wielkiego poszukiwacza pzygód jest nienaturalne (ale karczmarzem może być)


Jak by to nie byli poszukiwacze przygód, to w D&D nie zagrzaliby miejsca. :wink:

Półork - dla mnie jest ta krzyżówka możliwa jedynie po tej "złej" stronie, ludzie utopiliby dziecko w studni jak tylko by się okazało, że ma trochę orczej krwii.


A mi się raczej wydaje, że zdecydowana większość półorków walcząca ramię w ramię z drużynami ras cywilizowanych, została wychowana przez ludzi. Moim zdaniem, półork wychowany wśród ludzi byłby raczej "zwykłym" orkiem, wyróżniającym się tylko wyglądem od półwspółbraci.
rabbi
Karczmarz
Karczmarz
 
Posty: 448
Rejestracja: czw 14.11.2002 18:35
Lokalizacja: Włocławek

Postautor: SKRP » wt 05.08.2003 8:33

Witajcie,
nie udzielam się na Waszym forum, lecz zawsze z zaciekawieniem czytam toczace sie tu dyskusje. Po raz pierwszy chciałbym jednak dodać coś od siebie. Nie uważam się za wyjątkowego znawcę D&D, moje pomysły sa często kontrowersyjne, ale w niektorych sytuacjach po prostu musze zareagować. Chodzi mi bowiem o fakt że uwazacie półorki za wyłącznie komicznie tępych barbarzyńców. Nie moge zgodzic sie z takim punktem widzenia. Granie półorkiem wymaga wiele poświęcenia. Przede wszystkim półorki sa bez watpienia pod wzgledem wad i zalet najgorsza rasą w D&D. Tracą inteligencję i charyzmę, a zyskują tylko wieksza siłę. W dodatku inne rasy żywia do nich są co najmniej nieufne. Jednakże mimo tych przeszkód można dobrze wykreować półorka. Można stworzyc szamana, podróżujacego za swoimi wizjami, można być dzikim barbarzyńcą, ktory usiłuje poradzic sobie w mieście, można w końcu wykreowac praworządnego dobrego półorka ktory podrożuje szukając przygod by okazać że mógłby się stać prawdziwym paladynem. Nic nie stoi na przeszkodzie by być półorkiem który pragnie zdobyć potężne czary. Prowadzenia półorka jest bardzo meczące, ale daje dużo satysfakcji.
Pozdrowienia,
SKRP
SKRP
SKRP
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: śr 30.04.2003 12:06
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Jakub Cieślak » śr 06.08.2003 8:12

Półork to inteligentnych nie należy, to fakt. Granie taką postacią zwykle obfituje w wyśmienitą mimikę reprezentującą zakłopotanie postaci, która próbuje myśleć..
Pojawienie się tej rasy w zestawach dla naszych bohaterów D&D stanowiło swego rodzaju magnes dla wszelkich manczkinów, którzy marzyli o solidnym wygrzewie. Postać wprost idealna dla każdego maniaka wygrzewu, którego nie obchodzi, ani inteligencja, ani charyzma. Dla niego prawdziwym sssskarbem jest siła i jedynym celem doskonalenie się w walce. Tacy goście siedzą godzinami nad swoimi kartami postaci i z błyskiem w oku studiują wszelkie statystyki i co rusz rzucają do MG pytanie "A jak przeskoczę na następny poziom i podniosę sobie to i to, to będę mógł używać tego megamiecza plus 25?".
Dlatego z dużą nieufnością podchodę do tej rasy. Pozatym Lucas Draco ma trochę racji twierdząc, że taka krzyżówka długo nie pożyje wśród ludzi. Jest naprawdę ciężko dobrze i rozsądnie wytłumaczyć zaistnienie potomka tych dwóch z goła bardzo odmiennych ras w świecie ludzi.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: rabbi » ndz 10.08.2003 1:11

Dlatego z dużą nieufnością podchodę do tej rasy. Pozatym Lucas Draco ma trochę racji twierdząc, że taka krzyżówka długo nie pożyje wśród ludzi. Jest naprawdę ciężko dobrze i rozsądnie wytłumaczyć zaistnienie potomka tych dwóch z goła bardzo odmiennych ras w świecie ludzi.


Ja bym tu użył starej, kukułczej metody, czyli podrzucenie zielonkowatego brzdąca jakiemuś włóczędze lub osobie dobrej woli. Mogą też istnieć miasteczka, gdzie orki i ludzie żyją w harmonii (choć mało prawdopodobne, acz możliwe).
rabbi
Karczmarz
Karczmarz
 
Posty: 448
Rejestracja: czw 14.11.2002 18:35
Lokalizacja: Włocławek

Postautor: Joseppe » czw 21.08.2003 10:58

rabbi pisze:Mogą też istnieć miasteczka, gdzie orki i ludzie żyją w harmonii (choć mało prawdopodobne, acz możliwe).


Moja postac to dobry przyklad. Po pierwsze powstala z gwaltu, czyli dosyc standartowego poczatku "pol-cosiow". Nastepnie wychowywany przez matke w ludzkim spoleczenstwie, dopoki nie dowiedzialo sie ono co to ja jestem, potem musialem odejsc. Wtedy zaczalem wychowywac sie sam, nauczylem sie sluchac dziczy i przetrwac. Nastepnie spotkalem plemie nomadow zlozone z orkow, polorkow i ludzi i tam dokonczylem swoja edukacje. Takze wszystko jest mozliwe. A kto nie wierzy, ze ork nie musi byc tylko tempym barbarzynca niech przeczyta D&D - 3E - Wrath & Rage -A Guidebook to Orcs and Half-Orcs.
Na razie bez podpisu. Potem zamierzam umiescic tutaj gleboka mysl, piekny aforyzm, wlasciwy cytat.
Joseppe
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 34
Rejestracja: pn 28.07.2003 22:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Jakub Cieślak » pn 15.09.2003 9:09

A półelfem ktoś w ogóle gra? Ja jakoś tak nie mogę się przekonać do takiego półśrodka. Wolę skrajności- albo człowiek, albo elf.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Joseppe » pn 15.09.2003 10:03

Dziwnie mi odpowiadac na to pytanie, zwlaszcza, ze jestem maksymalnie krasnoludzki, w DnD gram Polorkiem, a w WFRP twierdze zawsze, ze elfy szczaja do mleka i porywaja dzieci z kolysek, ale chcialem sie zapytac. Dlaczego Elfy w DD sa takie male i brzydkie? Czego nie moglem im odmowic w innych systemach to piekna i dostojenstwa, jak zobaczylem obrazki w PH to myslalem, ze spadne z krzesla, takie to bylo brzydkie. Polelfy byly zdecydowanie ladniejsze, ale w tym systemie sa rasa jakas taka rozmyta i trzeba by miec naprawde solidny pomysl na takiego bohatera, zeby nie zrobic z niego czlowieka ze spiczastymi uszami.

uff, wszystko.

PAX!
Na razie bez podpisu. Potem zamierzam umiescic tutaj gleboka mysl, piekny aforyzm, wlasciwy cytat.
Joseppe
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 34
Rejestracja: pn 28.07.2003 22:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Jakub Cieślak » pn 15.09.2003 13:33

Ja bym nie sugerował się pracami jakiegoś artysty, zwłaszcza, że DnD operuje na innej zasadzie niż na przykład WFRP. Podręcznik Gracza w zasadzie nie stanowi żadnego opisu dla świata, w którym będzie dziać się życie twojej postaci. Omówiono jedynie kilka bóstw, które w zasadzie mogą być przykładem, ale nie muszą być uznawane przez Mistrza Gry. Dopiero podręcznik źródłowy opisujący dany świat stanowi o ostatecznym kształcie i tam może być informacja, że elfy są najwyższymi istotami pośród dwunożnych w tej skali wielkości. Odkąd gram w DnD (i wcześniej AD&D) nie przejmuję się kompletnie charakterystyką podręcznikową. W moim świecie elfy są rasą najwyższą i są zdecydowanie obdażone urodą. A nie jakieś kwadraty z oślimi uszami...
To samo można powiedzieć o niziołkach, które według artysty mają głowę specjalnie przystosowaną do stawiania na niej kufla piwa...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Seven » śr 22.10.2003 10:31

jJ osobiscie preferuje gre krasnoludami, a to dlatego ze sa to postaci o ciekawym usposobieniu do zycia. Kiedy ktos naruszy ich terytorium walcza o nie zaciecie(tak jak Polacy tylko zazwyczaj za pozno sie orientuja ze dostaja po tylku) znajduja zawsze czas na spozycie ciekawych trunkow i lubia dobrze zjesc(to tez jak my). Ale i tak najwazniejsza rzecza (dla mnie) sa rodzaje broni jakimi walcza krasnoludy, uwielbiam topory.
Blood
Only that is sweet
Awatar użytkownika
Seven
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 21
Rejestracja: wt 21.10.2003 9:21
Lokalizacja: whitestock

Postautor: Tordis » sob 25.10.2003 13:45

Joseppe pisze:Dlaczego Elfy w DD sa takie male i brzydkie?


Hmm, małe może są, ale brzydkimi nie nazwałabym ich nawet przy najszczerszych chęciach. Osobiście za elfami z powierzchni nie przepadam (wyjątkiem są Dzikie Elfy, ale to zawsze byli odszczepieńcy; przyznam, że nie najgorzej gra mi się tą rasą). Lubię za to drowy, choć pojęcie ich sposobu myślenia zajęło mi nieco czasu. Teraz gram najczęściej drowem właśnie, czasem jeszcze powracając do starych przyzwyczajeń: półelfa i człowieka.
"Turn off the sun, pull the stars from the sky
The more I give to you, the more I die"
(T. Reznor)
Awatar użytkownika
Tordis
Lady
Lady
 
Posty: 15
Rejestracja: pn 05.05.2003 12:00

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 26.10.2003 9:02

Drowy w najprostszym ujęciu to po prostu alter ego Wiewiórek z A.Sapkowskiego "Wiedźmina", czyż nie? Czytając słowa Tordis odczuwam pewne wrażenie, że mogę znajdować się w błędzie. Co jest w nich tak złożonego, że musiało Ci zająć trochę czasu pojęcie ich toku myśi?
Seven, krasnoludy to rasa specjalnie stworzona dla nas, mężczyzn o prostych potrzebach. Dzięki krasnoludom możemy zapomnieć o dobrych manierach (ale nie musimy), możemy bić i pić bez opamiętania i nie będzie nam nigdy głupio. Gorzej tylko z tymi naszymi kobitkami. W końcu diabeł w nas siedzi i lubimy sobie oko zawiesić na ładnej kobiecie- a co tu zrobić, kiedy jesteśmy krasnoludem. Nie zawiesimy przecież śliniącego się spojrzenia na elfce, bądź kobiecie ludzkiego rodzaju. A krasnoludka jest kobietą, ale wcale się tym chwalić nie musi. Po prostu krasnoludowie są aseksualni. Nie przeszkadza Ci to?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tordis » pn 03.11.2003 10:14

Co jest tak złożonego w drowach, pytasz? Człowiek z natury może nie jest całkiem dobry, ale zdarzają mu się jakieś przebłyski altruizmu i łagodności (przynajmniej większości ludzi). Ponadto ludzie są istotami emocjonalnymi, wynoszącymi na piedestał uczucia wyższe. Drowy zaś są egoistyczne do szpiku kości, a uczucia wyższe uznają za słabość. Może i łatwo to pojąć. Trudnej odegrać. I dlatego zajęło mi to trochę czasu :).
"Turn off the sun, pull the stars from the sky
The more I give to you, the more I die"
(T. Reznor)
Awatar użytkownika
Tordis
Lady
Lady
 
Posty: 15
Rejestracja: pn 05.05.2003 12:00

Postautor: Jakub Cieślak » pn 03.11.2003 11:00

Czyli wredne sukinsyny te drowy, dobrze wiedzieć. To pewnie ciężko im się współpracuje ze sobą i trudno jest zagrać takim drowem w drużynie.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Shizm » pn 03.11.2003 11:25

Drow w drużynie to istna męczarnia. Przecież to ciągle narażone jest na ataki ze strony dobrych/praworządnych/a i neutralnych członków (bez skojarzeń) teamu. Jedyna nadzieja w tym, że wszyscy mają podobne charaktery i wtedy to by przeszło.
Przecież jakby w ręce mojego Tropiciela wpadł Drow to bym go rozniósł i raczej nic by mnie nie powstrzymało.

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Jakub Cieślak » pn 03.11.2003 12:53

Pamiętajmy o przewrotności istot podstępnych. W końcu drow może się dobrze maskować ze swoimi intencjami i planami. Nie musi manifestować swoich pobudek. W sumie zagranie takim podstępnym sukinsynem zawsze mnie kręciło. Jakież to wzbogacenie fabuły! Zawsze w swoich przygodach starałem się umieszczać jednostkę wywrotową, tzw. mąciciela. Świetnie napędza dramatyzm.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Shizm » wt 04.11.2003 11:12

No jasne Kuba, ze fajnie jest cos takiego wprowadzic do scenarjusza, ale raczej w formie BN-a, bo granie kims takim staloby sie na dluzsza mete uciazliwe i dla prowadzacego gracza, i dla MG, i dla pozostalych graczy.
No i jeszcze jest cos takiego jak uprzedzenia rasowe; drow jest fizycznie do rozpoznania :wink:

Pozdrawiam i przpraszam za brak polskich znakow i prawdopodobne bledy, ale Linux nie posiada takich opcji!!!!! 8)
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Jakub Cieślak » wt 04.11.2003 12:26

Widzisz, ostatnio w sesji mój dobry kolega na moją prośbę zagrał przewrotowca. Jest to doskonały motor napędzający emocje i akcję w przygodzie. Największa frajda dla MG jak widzi, że gracie intensywnie dyskutują ze sobą w kwestii rozwiązania różnych problemów, lub po cichu kombinują przeciwko sobie. To tworzy realnie wyglądające konflikty, oddziałowuje na wyobraźnię graczy i czyni przegodę niepowtarzalną.
Tylko od wyobraźni MG zależy jak drow znajdzie się w drużynie. Widzę tu wiele możliwości.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Shizm » śr 05.11.2003 12:05

No wlasnie chodzi o to, ze to sie stalo statnio i nie wiadomo jak dlugo bedzie to przynosilo frajde graczom. Moze zdazyc sie tak, ze znudzi ich te ciagle knucie i uwazanie na wlasny zad, zeby ktos w niego nie kopnal :wink:

A co myslicie o rasistach w D&D, bo my mamy takiego jednego Kaplana w teamie i jakos nie za bardzo mu sie na razie usmiecha buntowanie, bo jako kompanow ma Elfa i Krasnoluda :lol:

Pozdrawiam!!!!

PS: Znowu siedze na Linuxie wiec wybaczta bledy i brak polskich znakow :wink:
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Jakub Cieślak » czw 06.11.2003 0:05

Nie popadajmy w demagogię. Oczywiście, że nie można wałkować wciąż tego samego schematu. Nikt tego nie lubi.
Schizm, Ty lepiej pytać o rasistów opowiedz, jak ze sobą się spiknął krasnolud i elf i jak sobie radzą w grze? A może gracie zgodnie z duchem Tolkiena, tworząc parę na wzór Legolasa i Gimliego?
Ja pamiętam jedną znakomitą sesję, kiedy graliśmy samymi krasnoludami. Pyszna zabawa. Straszni z nas byli rasiści. Ale na zasadzie wyśmiewania się z każdego elfa. Niezły mieliśmy ubaw z jedną elfką. Ryczeliśmy ze śmiechu.
Taki układ drużyny jednolitej rasowo daje większą wiarygodność zachowań i ułatwia życie, a zatem daje lepszą zabawę. Radzę spróbować. Choćby dlatego, by odejść od klasycznego układu drużyny złożonej ze specjalistów z różnych dziedzin.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Shizm » czw 06.11.2003 12:40

No myśmy zastosowali technikę (a raczej ja sam): "Jak się z krasnoludem napijesz, to i przeżyjesz" :lol:
A tak typowo z D&D czerpiąc, to krasnoludy wolą zawierać przyjaźnie z istotami, które żyją równie długo jak one, a ludzkich przyjacół mają wśród wnuków, czy nawet prawnuków swoich starych znajomych. Tak wiec nasze wspólne nienegowanie może wynikać z obu wymienionych wyżej powodów 8)

Pozdrawiam !!!!!!!!!!!
PS: Pieprzony Linux!!!...tfuu...
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

J.C. napisal: krasnoludy sa aseksualne

Postautor: Seven » czw 06.11.2003 14:42

Hej Jakubie krasnoludy wcale nie sa aseksualne, po prostu maja inne potrzeby seksualne wynikajace z ich budowy wygladu. To, ze nie ogladaja sie za kazda migajaca im przed oczami femm fatalle nie oznacza, ze nie potrzebuja pewnego rodzaju uciech cielesnych z osoba plci przeciwnej. Krasnoludy po prostu lubia niskie babki z "duuzymi walorami" o wygladzie typowo podobnym do swojego czyli krasnoludzice. Mozna by to porownac do czlowieka i jakiegos zwierzaka, choc to troche na wyrost przyklad ale nie bedziesz przeciez z jezykiem na brodzie wpatrywal sie jak jakas klacz zgrabnie rusza swoim zadkiem :wink: . bynajmniej nie chce tu nikogo obrazac tylko po prostu nie uwazam ze mozna porownywac potrzeby krasnoludow (zwiazane z seksem) i potrzeby ludzi czy elfow. pozdrowionka
Blood
Only that is sweet
Awatar użytkownika
Seven
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 21
Rejestracja: wt 21.10.2003 9:21
Lokalizacja: whitestock

Postautor: Jakub Cieślak » czw 06.11.2003 15:43

Tylko czasem mnie drażni obserwowanie poczynań jakiegoś niekonsekwentnego krasnoluda, który ogląda się za babkami (bynajmniej nie za krasnoludkami) i ma ochotę poświntuszyć.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Marutan » śr 28.04.2004 17:08

Szczeże mówiąc to nieco się załamałem czytając ten topic. Co chwile ktoś mówi jakie to półorki, krasnoludy lub elfy są lub nie-są. Że najczęsciej nie robią tego a tamtego i ogólnie co krok to wychodzi że tylko ludzie są zróżnicowaną rasą w fantasy. A ja sądzę iż jest nieco odwortnie. To różnorodnośc innych ras niż ludzie ukształtowała tą najliczniejszą rasę. Elementy kultóry krasnoludów, elfów i bogowie wiedzą kogo jescze przesiąkły do społeczności ludzkich budując nieco inne tradycje. W sumie ludzie są najprężniej się rozwijającą rasą z uwagi na uniwersalność (stąd ten dod. feat na starcie) i są obecnie najbardziej zróżnicowaną rasą ale to głównie z uwagi na zapożyczenia z innych ras. Spójrzcie jak obecnie zróżnicowani są ludzie i czym to owocuje. Później przejzyjcie podręczniki do DnD (polecam "Races of Faerun") a ujzycie ile jest odmian Elfów, Krasnoludów, Gnomów, Niziołków a nawet Półelfów i Półorków (zaleznie od jakich ludzkich, elfich lub orczych rodziców pochodzą).
Inną sprawą jest wypaczanie wizerunków niektórych ras bowiem gdzie napisano iż krasnoludy są chamskie lub grubiańskie. To dziwne wypaczenie dosięga wszystkich ras i w ten sposób mamy półorków idiotów (-2 do INT to nie tragedia i syndrom Wioskowego Głupka), napyszonych elfów oraz niziołków w stosunku do których okazuje się nagle że 50% polpulacji to złodzieje. Sorki, ale mi taki wizerunek nie odpowiada!

Tylko czasem mnie drażni obserwowanie poczynań jakiegoś niekonsekwentnego krasnoluda, który ogląda się za babkami (bynajmniej nie za krasnoludkami) i ma ochotę poświntuszyć.


Sorki JC, ale czemu nie? Czemu ten krasnolud miałby nie oglądać się za wspomnianymi babeczkami. Przecież jakby tego nie robił to cała rasa skończyła by jako eksponaty w muzeum. Zrzucanie tego na "inne potrzeby seksualne" jest też nieco nie fair - bowiem obdzieramy je z tego jakże istotnego elementu życia i psychiki.

No i jeszcze nieco o półorkach i innych pół rasach: kto powiedział iż są to idalne połówki. A jak orcza, elfia lub ludzka krew jest obecna w mniejszym stopniu to co? Nie mamy zbytnio szpiczastych uszu, wystających kłów, płaskiego czoła i innych takich egzotycznych elementów. Ponadto ważną cechą jest z jakiej nacji lub podrasy pochodzi owa "połówka" bowiem elfów, ludzi i orków jest nieco na tych DeDekowych światach i nie wszystkie są takie same.

Nie chce na nikogo naskakiwać ale LUDZIE NIE OGRANICZAJCIE SIĘ DO JAKIŚ DZIWNYCH STEREOTYPÓW.
Bo będzie tak jak na pewnym konwencie gdy przy stole gdzie ludzie grali w DnD ktoś się oburzył iż "Jak to, półork ma z nas wszystkich najwyższy intelekt i jest do tego jeszcze charyzmatyczny"! A czemu by nie?

Pozdrawiam!
Marutan

Ps. Sorki za dość chaotyczny post ale pisze go w pracy :roll:
"ZJEDZ BATONA" - powiedział młody Jedi
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

Postautor: Marutan » śr 28.04.2004 17:13

Byłbym zapomniał "Sprawa Drowów".

Rozumiem że rasa jest cool i sporo książek ostatnio o nich powychodziło ale granie drowem na powierzchni to w wiekszośc wypadków sytuacja porównywalna jak by w średniowieczu podczas wojen krzyzowych pojechać sobie na wyspy brytyjskie bedąc saracenem. Przecież można zrobić mniej pogięte postacie i równie ciekawe!
"ZJEDZ BATONA" - powiedział młody Jedi
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

Postautor: Wolf » śr 10.11.2004 15:07

granie drowem na powierzchni to w wiekszośc wypadków sytuacja porównywalna jak by w średniowieczu podczas wojen krzyzowych pojechać sobie na wyspy brytyjskie bedąc saracenem.


Zgadza się. Ale to duże wyzwanie. I nie mam na mysli grania kolejnym klonem Drizzt'a...

Przecież można zrobić mniej pogięte postacie i równie ciekawe!


Oczywiście. Tyle tylko, że stworzenie drowiej postaci z naprawdę uzasadnioną historią nie jest proste. Zmusza gracza do zainteresowania się - i to głębszego - naturą mrocznych elfów. Bez tego Drow nie będzie kompletny.

Nie da się jednak ukryć, że chodzi o coś więcej, niż radosny okrzyk gracza "A - będę Drowem!".
Wartość cech potrafi określić każdy. Gorzej potem z wcieleniem się w postać...

Poza tym Drowy wcale nie są "pogięte". Są, jakie są. Takimi je wymyślono...
==Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee==
Awatar użytkownika
Wolf
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 22
Rejestracja: pn 22.03.2004 8:22
Lokalizacja: SCVN-2812 USS Saratoga - 127th squadron

Postautor: Jakub Cieślak » śr 10.11.2004 18:44

Można być Drowem na powierzchni i Saracenem w Wielkiej Brytwannie. Kwestia dobrego pomysłu na wepchnięcie go w te kłopoty i umiejętne zbudowanie postaci by jej granie nie polegało jedynie na radzeniu sobie z problemami dotyczącymi odmienności.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Zielu_kagebushi » czw 30.12.2004 10:47

Witam,
Drowem można zagrac zawsze , moim zdaniem, zalezy to od MG i hstorii postaci oraz jej odgrywania. Ale tez mozna dojśc do wniosku że nie wszystkie drowy sa złe (np wyznawcy elistraee) i niektórzy mieszkańcy swiata powierzchni moga je akceptować. Mimo to reputacja drowów jest prawie niezmieniona jako zło tego swiata 8)
Light your way in the darkness with the pryers of burning heretics
Zielu_kagebushi
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 7
Rejestracja: śr 29.12.2004 13:31
Lokalizacja: WaWa

Postautor: Jakub Cieślak » czw 30.12.2004 12:05

A może to dobry pomysł na zbudowanie takiego świata, gdzie Drow nie jest nikim nikczemnym? :D
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Zielu_kagebushi » pt 31.12.2004 9:00

W sumie dobry pomysł :) , jednak wiele osób czerpie wielka przyjemność grania złymi i podstepnymi drowami, i wychodzi im to całkiem dobrze.
drowy są specyficzne i trzeba miec jasno ustaloną koncepcje by to nie wygladało żalośnie, ale to tylko moje zdanie :D :D
Light your way in the darkness with the pryers of burning heretics
Zielu_kagebushi
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 7
Rejestracja: śr 29.12.2004 13:31
Lokalizacja: WaWa

Postautor: Durendal Waldergrave » pt 31.12.2004 16:55

Wszystko zlaezy jaki ktos ma pomysl na postac. Czasem oryginalne pomysly, czasem odbiegajace od stereotypow sa ciekawe i wprowadzaja cos nowego. W niektorych rasach jednak odbieganie od normalnosci nie wychodzi najlepiej np. w przypadku krasnoludow. Opryskliwy lubiacy piwo, nienawidzacy orkow i szybki na krotkie dystanse krasnolud podoba sie chyba najbardziej i taki niech pozostanie.
To nie mowi ze nie mozemy stworzyc czegos innego.... Drow nie musi byc zawsze nikczemny, zly i potworny itd. Nasz obecny MG lubi tworzyc BN ktore sa bardzo rzadko spotykane, aczkolwiek buduja one klimat. For a example pol-ork bard, czy tez ostatnio drow-wojownik/poeta.... Mozna powiedziec smieszne, jednakze gdy przedstawi sie dobrze historie tych postaci wszytsko zaczyna nabierac kolorow i robi sie interesujaco, mozna sie potem pochwalic ze sluchalo sie pol-orka, ktory nieudolnie, acz z sercem pociagal struny swej liry. :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Shade » czw 15.03.2007 23:16

ja tam z kazdego umiem zrobic drowa a moze kazdy moze byc drowem albo drowy sa wszytkim ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Shade
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 52
Rejestracja: czw 16.03.2006 0:00
Lokalizacja: Czarna Twierdza

Moja ulubiona rasa!

Postautor: wicio512 » pn 03.03.2008 16:18

Lubie grać różnymi rasami.Elfy podobają mi się bo są szybkie i dosyć powiązane z sztuką magiczna.Krasnoludy lubię za niski wzrost , krzepkość i te długie , rude brody.....Pół Orki są fajne dlatego że ta dzika , berserkerska furia (Jeżeli jest on barbarzyńcą) jest czasami lepsza niż nie które czary i umiejętności.Ludźmi nigdy nie gram bo sam jestem człowiekiem a taka inna rasa to taki odpoczynek od bycia człowiekiem.Niziołkiem grałem chyba , żeby was nie kłamać dwa albo trzy razy bo nie widzę w nich nic szczególnego.I tak moją ulubioną rasą zawsze będą Pół Orkowie.
Awatar użytkownika
wicio512
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: czw 28.02.2008 19:43
Lokalizacja: C:\Program Files\Polska\Lubuskie\Zielona Góra

Poprzednia

Wróć do Dungeons & Dragons

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron