Rzecz o podręcznikach

Czyli najstarszy system świata.

Moderator: Jakub Cieślak

Rzecz o podręcznikach

Postautor: Heimdall Ragnarok » czw 20.01.2005 22:01

Witam.
Nie kojarzycie mnie na tym podforum, prawda? I słusznie. Bowiem "pierwiej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niźli Heimdall zagra w DDki". No, ale jako fan RPG postanowiłem zrobić cykl wycieczek D&Dznawczych do pobliskiego EMPIKu razem z kumplem, który zarazem jest moim graczem. No, cóż...Przeglądaliśmy wszystkie podręczniki, jakie tam zgromadzono (a trochę tego było). Co się rzuca w oczy najbardziej?
-Rysunki mające klimat kolorowanki dla najmłodszych
-Narąbanie takie, że głowa mała
-bezsensowne rzeczy
Ja rozumiem, że DDki powstały w duchu: dodajmy jeszcze to, niemniej takie kfjatki jak Podwójny Łuk ("Księga Broni i Ekwipunku"), Zbroja Sznurkowa ("Krainy Wschodu") czy też Triceratops ("Księga Potworów") mogą tylko świadczyć o autorach systemu.
Klimat DDków...Cóż, rozumiem, że Heroic. Idzie gość i ratuje świat. Jakie to proste...Niemniej, oceniając podręczniki, starając się oczywiście to robić objektywnie, odebrałem przykre wrażenie, że jest to po prostu wyciąganie forsy. W "Bóstwach i Półbogach" na przykład tylko 1/4 książki traktuje o bogach D&D i to tylko z Greyhawka. Reszta to bogowie egipscy (rysunki koszmarne), greccy i Asgardu (gdzie dowiedziałem się, iż Heimdall ma charakter praworządny dobry i jego wyznawcami są Paladyni...Khaine...). Co to ma być? Moim zdaniem kpina. W "Bóstwach i Półbogach" powinni się znaleźć bogowie wszystkich światów D&D, a nie wydawać osobne "Wyznania i Panteony" dla FR.
Może jakieś pozytywy? Tak...Znajdzie się. Jest parę klimatycznych rysunków. Niestety, za mało. Podręczniki są napisane jak....podręczniki szkolne, czego nie powinno być. I ta śmieszna walka dobra ze złem, gdzie dobro triumfuje...
Czekam na reakcję DDkowców.
Kiedy muzyka milknie, reszta jest milczeniem.
Awatar użytkownika
Heimdall Ragnarok
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 120
Rejestracja: śr 10.12.2003 17:44
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Wolf » ndz 23.01.2005 13:38

Rysunki mające klimat kolorowanki dla najmłodszych


Zasadniczo się zgadzam. Jak dla mnie - są zbyt kolorowe. Niemniej jednak większość postaci jest narysowanych poprawnie i zgodnie z kanonami.
Bolesnym wyjątkiem jest elfka Mialee. Do tej pory nie wiem, czy to on czy ona. Wierzę na słowo. Więcej sexapilu ma już chyba sztacheta w płocie niż ona...
Podręcznik kupuje się jednak (na szczęście...) nie dla obrazków, tylko dla zawartych w nim wiadomości.

Narąbanie takie, że głowa mała


? To znaczy, że jeżeli podręcznik zawiera dużo rzeczy...To źle? A mnie się zawsze wydawało, że lepiej zapłacić raz i mieć więcej, niż bawić się dziesiątkami tomików po dziesięć stron każdy.

Poza tym z tyłu istnieje coś takiego jak indeks. Nie mam problemu ze znalezieniem potrzebnej mi informacji. Dla mnie korzystanie z podręcznika to szukanie tego, co jest mi w danej chwili potrzebne. Są strony, na które pewnie nigdy nie zajrzę - bo i po co....

Nie zamierzam jednak marudzić. Gdzies tam jest ktoś, komu się te akurat wiadomości przydały.

bezsensowne rzeczy


Jeśli choć jedna osoba wykorzysta je w sesji, to ich istnienie ma sens. Nikt Ci nie każe z nich korzystać.

<ciach>...jest to po prostu wyciąganie forsy


A kupiłeś choć jeden z nich? Dla mnie wyciąganiem forsy może być wypuszczanie co roku nowego modelu samochodu.
Ktoś jednak go kupi i jest z tego powodu zadowolony. Tak samo jest z podręcznikami.

W "Bóstwach i Półbogach" na przykład tylko 1/4 książki traktuje o bogach D&D i to tylko z Greyhawka. Reszta to bogowie egipscy (rysunki koszmarne), greccy i Asgardu (gdzie dowiedziałem się, iż Heimdall ma charakter praworządny dobry i jego wyznawcami są Paladyni...Khaine...)


Może ktoś chce zrobić własny wariant świata opartego na D&D? Ma wtedy gotowe materiały.

Moim zdaniem kpina. W "Bóstwach i Półbogach" powinni się znaleźć bogowie wszystkich światów D&D, a nie wydawać osobne "Wyznania i Panteony" dla FR.


To otrzymałbyś wtedy książkę grubą... I koszmarnie drogą.
FR jest najlepiej rozwiniętym światem, opartym na D&D, nic więc dziwnego, że doczekał się własnych podręczników.
Zresztą... Kupiłem całe "Wyznania i Panteony" tylko dla wiadomości o Eilistraee.
Nie zamierzam jednak narzekać. Tak się składa, że moi znajomi pytają czasem o inne bóstwa. Sięgam wtedy do szuflady i mam dla nich odpowiedź.

I ta śmieszna walka dobra ze złem, gdzie dobro triumfuje...

A kto Ci takich bajek naopowiadał? To, która strona zwycięży, zależy tylko od graczy. Jeśli ktoś prowadzi sesję dla druzyny złożonej ze złych charakterów... Całkiem możliwe, że uda im się osiągnąć swój cel. Wtedy też zwycięży dobro?

Jednym słowem: czepiasz się szczegółów. W dodatku

Bowiem "pierwiej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niźli Heimdall zagra w DDki"


robisz to z punktu widzenia człowieka, który nie ma raczej zbyt dużej wiedzy o samym systemie. Oceniasz informacje nie pod kątem osoby, która umie z nich skorzystać... Tylko kogoś zupełnie postronnego. Równie dobrze ja mógłbym otworzyć podręcznik do Warhammera i napisać post utrzymany w podobnym stylu.
Nie zrobię tego, bo nie znam systemu i tak naprawdę nie wiem, co miałbym oceniac.

Spróbuj najpierw zagrać jedną czy dwie sesje w D&D, stworzyć kilka postaci... A punkt widzenia Ci się zmieni. Gwarantuję.
==Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee==
Awatar użytkownika
Wolf
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 22
Rejestracja: pn 22.03.2004 8:22
Lokalizacja: SCVN-2812 USS Saratoga - 127th squadron

Postautor: Heimdall Ragnarok » ndz 23.01.2005 15:28

Może zdziwi cię to, ale grałem. W internecie, na pełnej mechanice. Stworzyłem "kilka postaci" (około 10).
Czy rozumiesz, co to jest "przedobrzone"? Wtedy nie jest dobrze. Półelfy, półdrowy, półorkowie, pół... Profesji od groma...Agent kościoła? A ile macie "kościołów" w DDkach? Duuużo.
Co do ratowania świata: i tak zawsze wyjdzie, że dobro zwycięży. Czy kiedyś świat został pogrążony w chaosie, było bezprawie i gwałty? Nie. Bo "dobro i szlachetność" zawsze triumfuje.
Co do ceny podręcznika do FR...Nie zgadzam się. "Wyznania i panteony" to niewiele ponad 30 nowych stron. Tak wiele by wyszło? "Magia" i "potwory" to niewiele razem ponad 50. A poza tym, wolałbyś kupić jeden podręcznik za 110 złociszy, gdzie masz wszystko czy:
90+50+30?
Poza tym, kupowanie podręcznika za 5 dych dla jednego z bogów to nieco wywalenie forsy w błoto.

Odnośnie "gotowców": to głupota. Tak jak przygody, kampanie czy pokrewne.

Punkt widzenia się zmieni? (uśmiech politowania) I może nawet kupię:
Podręcznik gracza (70)
Podręcznik Mistrza Podziemi (70)
Księga Potworów (70)
Bóstwa i Bogowie (bo może któryś gracz będzie chciał wiedzieć coś o Odynie?) (70)
Opis Świata FR (90)
Magia Faerunu (50)
Potwory Faerunu (40)
Władcy Dziczy (30)
Pieśń i Cisza (30)
Obrońcy Wiary (30)
Księga Broni i Ekwipunku (70)
Księga Planów (60)

Razem: ponad 700 złociszy

Dziękuję
Kiedy muzyka milknie, reszta jest milczeniem.
Awatar użytkownika
Heimdall Ragnarok
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 120
Rejestracja: śr 10.12.2003 17:44
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Wolf » ndz 23.01.2005 16:46

Czy rozumiesz, co to jest "przedobrzone"?


Bardziej, niż Ci się wydaje. Problem w tym, że ja nie widzę owego "przedobrzenia". Wręcz przeciwnie. Zdaje się, że umknęła Ci jedna rzecz: nie można mówić o "przedobrzeniu", jeśli istnieje ktoś, komu się dana informacja przydała.

Półelfy, półdrowy, półorkowie, pół...


No i? Skoro gracze chcą grać takimi postaciami... To dlaczego im ich nie rozpisać "na gotowo"?

Profesji od groma...Agent kościoła? A ile macie "kościołów" w DDkach? Duuużo.


Przeszkadza Ci różnorodność? To, że każdy może sobie stworzyć dokładnie taką postać, jaką chce?

Co do ratowania świata: i tak zawsze wyjdzie, że dobro zwycięży

Nie ma tego napisanego bezpośrednio w podręczniku. To, że gracze tak postępują... Nie jest winą systemu.

Odnośnie "gotowców": to głupota. Tak jak przygody, kampanie czy pokrewne.


Z tej głupoty się jednak korzysta... Bo to oszczędza czas. I daje Ci możliwość sprawdzenia, jak może wyglądać przykładowa kampania. Równie dobrze możesz określić jako "głupotę" oglądanie cudzych projektów przez jakiegoś projektanta. Słyszałeś kiedyś o wyważaniu otwartych drzwi?
Nie chodzi o bezmyślne ściąganie... Ale o możliwość dopasowania kilku rzeczy.

Co do wymienionych podręczników... A każe Ci ktoś kupować wszystkie ? Rzeczywiscie, do sesji w FR Księga Planów jest niezbędnie potrzebna, nie ma co. Tak samo, jak Władcy Dziczy, Pieśń i Cisza, Obrońcy Wiary... To są podręczniki dla osób specjalnie zainteresowanych daną klasą postaci.

Razem: ponad 700 złociszy

Dziękuję


Proszę bardzo. Do grobu pieniędzy ze sobą nie zabierzesz. Ale nie zamierzam mówić Ci, co masz robić ze swoimi pieniędzmi.

Nie twierdzę, że podręczniki są tanie. Bo nie są. Ale nie zamierzam płakać, wykładając na nie pieniądze. Skoro kupuję, to mam taką potrzebę. A jeśli mam taka potrzebę, to nie zamierzam marudzić, że "ja tego nie potrzebuję, a tak w ogóle to mogłyby być cieńsze".

Tak na zakończenie... Zawsze istnieje ksero. Nawet kolorowe. Pożyczasz podręcznik, odbijasz strony, które są Ci potrzebne... I już.

Tyle tylko, że aby móc sobie taki podręcznik odbić, musiałbyś znac kogoś, kto go kupił. Gdyby każdy miał takie podejście jak Ty... Cóż, podręczniki oglądalibyśmy jedynie w księgarni. I to przez krótki czas, bo wycofano by je ze sprzedaży jako chybiony projekt. A następnych wydań już byśmy nie uświadczyli.

[/b]
==Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee==
Awatar użytkownika
Wolf
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 22
Rejestracja: pn 22.03.2004 8:22
Lokalizacja: SCVN-2812 USS Saratoga - 127th squadron

Postautor: Heimdall Ragnarok » ndz 23.01.2005 21:41

Wolf pisze:Do grobu pieniędzy ze sobą nie zabierzesz.

"Ten, który zbierze plon swojego ciała, zabierze zagładę. Ten, który zbierze plon swojego ducha, zabierze życie wieczne"
No, cóż, mam wiele innych pomysłów :wink:

Nie lubię długich postów z wymienianiem się cytatami, więc postaram się w miarę krótko:
Agent kościoła to mimo wszystko jakaś elita, a jak się ma agentów 40 kościołów+zakony, Paladyni i antyPaladyni czy reszta zjebów to wychodzi tzw. kibel.
Co do całej mieszanej hałastry...Połączenie elfa i człowieka to jakby chłop z małpą...Dwie różne rasy. A poza tym, to jest niedopatrzenie systemu. Półelfy to najbardziej popularna rasa, bo mają zalety (czemu wad nie?) obu ras.
Co do odbijania podręczników...Wiesz, jakie są tego koszty. A odbijanie "kilku stron" jest bezsensowne.

Dziwi mnie, że za każdym razem z moich wypowiedzi, które cytujesz, ucinasz jakąś część wypowiedzi... :wink:
Kiedy muzyka milknie, reszta jest milczeniem.
Awatar użytkownika
Heimdall Ragnarok
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 120
Rejestracja: śr 10.12.2003 17:44
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Wolf » ndz 23.01.2005 22:30

Co do odbijania podręczników...Wiesz, jakie są tego koszty


Ano. 10 gr /strona na gdańskiej Politechnice. Odbijając 50 stron płacisz raptem pięć złotych (czerń i biel, oczywiście).

Półelfy to najbardziej popularna rasa, bo mają zalety (czemu wad nie?) obu ras.


Wadą jest traktowanie ich przez ludzi i przez elfy pełnej krwi. Nigdzie nie będą czuły się tak naprawdę dobrze. Zaś co do tego, że mają zalety.. Kiepski gracz i tak nie będzie umiał z nich korzystać, dobry - poradzi sobie z każdą rasą.

Inna sprawa, że jeśli ktoś tworzy postać tylko dla statystyk, to robi - moim zdaniem - niewłaściwie. Uważam, że mamy robić postacie, z którymi będzie nam dobrze. Nawet kosztem skuteczności. Dlatego właśnie raczej nie zagram Drowem... Nie z powodu nieznajomości jego cech. Dlatego, że Drow do mnie nie pasuje.

Dziwi mnie, że za każdym razem z moich wypowiedzi, które cytujesz, ucinasz jakąś część wypowiedzi...


Odnoszę sie do konkretnego fragmentu. Nie widzę potrzeby cytowania całej kwestii, skoro to, co mnie "boli" mieści się w połowie zdania. Zainteresowani i tak przeczytają całą Twoją wypowiedź, bez obaw.
A chyba jest to lepsza metoda, niz cytowanie całego posta 'jak leci'...

Podsumowując: dla mnie podręczniki do D&D absolutnie nie są przepakowane pod względem treści. Zawierają sporo informacji, to prawda... Jestem jednak pewien, że gdyby ktoś tworzył postac o każdej dostępnej profesji - wykorzystałby wszystko.

Co do dodatków... Przecież wychodzą do każdego systemu (chociażby L5K). Chyba, że system jest martwy. Wtedy rzeczywiście wydawanie czegokolwiek mija się z celem...
D&D martwy nie jest. I długo nie będzie. W tej chwili jest to chyba najbardziej znany system RPG. Nic więc dziwnego, że rozrastają się materiały z nim związane.
I dobrze. To daje graczom oraz MG większe możliwości.
Chyba o to właśnie chodzi.
==Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee==
Awatar użytkownika
Wolf
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 22
Rejestracja: pn 22.03.2004 8:22
Lokalizacja: SCVN-2812 USS Saratoga - 127th squadron

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 23.01.2005 23:32

Od czego tutaj zaczac ? Moze od rysunkow. Dla mnie sa one bardzo dobrze narysowane, a kolory tylko ciesza oko, Twoj punkt widzenia na te obrazki bierze sie stad, iz w Warhammerze czy innych systemach raczej dominuja rysunki czarno-biale, tak wiec otwierajac podrecznik z D&D mozna dostac lekkiego oczoplasu.
Mowisz dalej ze wychodzi wiele podrecznikow na wiele tematow. zgodze sie z toba po czesci ze jest ich troche za wiele i jest to wyciaganie kasy z graczy i ludzi zainteresowanych-czysty business. Jednakze inteligenty czlowiek nie bedzie kupowal wszystkiego, bo po co i na co, a jesli mu sie cos spodoba to pojdzie sobie do Empiku i poczyta na interesujacy go temacik. Rozumiem cie ze kupowanie za 70 podrecznika dla jakiegos Boga jest oznaka tego, ze albo gracz lezy na kasie i nie ma z nia co zrobic, albo bezmyslnosci. Ja kupuje podreczniki, ktore w swej tresci posiadaja duzo nowych informacji.
Na temat podrecznikow do klas prestizowych. Kto kaze je wszystkie kupowac?! Jeden gracz lubi grac profesjami wojowniczymi, drugi natomiast ma upodobanie w magii. Najlepszym rozwiazaniem jest wiec kupienie dodatku przez kazdego z gracza z osobna ( oczywiscie jesli sa zainteresowani).
Podrecznik jednakze , ktore wymieniles zawieraja w sobie nowe informacje lub sa rozszerzeniem jakis zagadnien niedokladnie omowionych w innym egzemplarzach. Nasuwa sie pytanie dlaczego ? Prosta odpowiedz interes.
Co do bohaterow ratujacych swiat i zawsze wygrywajacym dobru.. Pierdu pierdu.. Przyklady: Iuz, Vecna. To zalezy juz od tego jak MG poprowadzi. Poza tym skoro tak swietnie sledzisz podeczniki DnD powinines zauwazyc, ze zle artefakty sa silniejsze niz te dobre.
Gotowce i kampanie: Moje zdanie jest takie, ze sa one dobre dla poczatkujach graczy lub tez do zaczerpniecia jakiegos pomyslu do przygody. Nie chccialbym jednak, aby moj MG od poczatku do konca kierowal sie nimi, ale umiejetnie opakowal i zrobil cala ta otoczke...Czasem pomyslow brak :wink: Ogolnie jednak rzecz biorac sa one miernej jakosci i opriraja sie glownie na Walce...
Drazni cie roznorodnosc. A jak myslisz dlaczego tak wielu graczy siega po Dnd ? Ta roznorodnosc ich przyciaga, chce byc kims takim nie ma sprawy, jesli tylko spoko opisze jego historie i inne szczegoly, dobrze sie w nia wczuje. Zostaly ustalone kiedys pewne granice- krasnolud/wojownik, elf/mag/lucznik, polork/barbarzynca. Trzeba je lamac. moze komus podoba sie cos z tej rasy i troche z tamtej, a dzieki Dnd moze zrealizowac swoj pomysl... :wink:
:twisted: Cdn...
:twisted: :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Potomek Cienia » ndz 30.01.2005 19:02

człowieku D&D to jednak jest najstarszy system i musial opowiadac o walce dobra ze zlem (ja mam troche inna opinie na tan tamat) a ludzie ktorzy napisali podreczniki starali sie przedstawic je tak by kazdy mogl je zrozumiec!! A i rzesze ma niemala gdyz jest to najpopularnieszy system i kazdy "recrut" siegal najpierw to wlasnie to te podreczniki sam przeczytalem wiekszosc i mi osobiscie odpowiada ich forma!!
.....:::::Neo Genesis Evangelion:::::..... :twisted:
Awatar użytkownika
Potomek Cienia
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: śr 05.01.2005 15:52
Lokalizacja: z Midgar!!

Postautor: Browning » ndz 30.01.2005 19:05

kazdy "recrut" siegal najpierw to wlasnie to te podreczniki


Hmmm...cokolwiek miało by to znaczyć, mówisz że na serio każdy?? :wink:
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 30.01.2005 22:56

To ze jest to nastraszy system moge sie zgodzic, ale ze stwierdzeniem że jest to najpopularniejszy system bym powiatpiewal, natomiast w slowa ze kazdy recrut od niego zaczyna swoja przygode z Rpg to juz sie nie zgodze..... :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Jakub Cieślak » pn 31.01.2005 10:45

Durendalu, niestety może być prawdą, że DnD wciąż jest najpopularniejszym systemem RPG na świecie. Obok niego chyba tylko warhammer może liczyć na masową popularność. Ale tylko możemy o tym mówić, jeżeli chodzi nam o cały świat. Bo lokalnie to już z tym różnie bywa. W Polsce pewnie DnD jest w czołówce, ale nie zdziwię się, że nie będzie pierwszy.
I na pewno nie ma tak, że każdy "recrut" (koledze chodziło o recruit'a? Co po anglacku oznacza rekruta?) zaczyna od dnd, bo nie każdy początkujący wchodzi do drużyn grających w dnd. To tylko zależy od tego, kto tak naprawdę nas wkręci w gry rpg. Bo nie słyszałem o takich przypadkach, gdy ktoś sam z siebie kupował sobie podręczniki i sam odkrywał tajniki RPG. Zawsze musi być ktoś w zbiorze znajomych, kto opowie coś o RPG, da zagrać, itp...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Leuś » śr 23.03.2005 13:14

Nie wiem jak dla rektrutów i weteranów, widzę że niezbyt, ale dla początkujących (w ogóle w rpg) graczy podręczniki do tego systemu są napisane dość przejrzyście. Nie będę się wykłócać ani o obrazki, ani o ilość, to rzecz gustu. Chodzi mi jedynie układ treści. Tworzenie postaci jest jak po sznurku w podręczniku gracza. W opisie świata wszystko jest pogrupowane - przy rasach są najczęstsze ich występowania, ich bóstwa, języki, i odwrotnie - przy geografii rozpisane sa populacje, wyznania itd. Podobnie z panteonami. Może przez to książka jest grubsza, owszem, bo rzeczy jednak się powtarzają - ale jest dzięki temu naprawdę prosto napisana. Nie mówię że w tą stronę powinny zmierzać wszystkie książki. Ale jak się zaczyna przygodę z RPG powinno się sobie ułatwiać życie :) . Myślałam że mnie walnie np przy lekturze podręcznika do Wiedźmina. Nie był zły, tylko jakoś tak dziwnie napisany...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Jakub Cieślak » śr 23.03.2005 18:59

Leuś pisze: Chodzi mi jedynie układ treści. Tworzenie postaci jest jak po sznurku w podręczniku gracza.

Tu bym się lekko nie zgodził. Przy montowaniu bohatera trzeba pobiegać po całym podręczniku, zwłaszcza na początku, kiedy człowiek uczy się tworzenia. Czasem jakieś istotne dla tworzenia wiadomości są elementem jakiegoś rozdziału, ale ani nie są wytłuszczone, ani jakoś zaznaczone osobno.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Wolf » czw 24.03.2005 8:48

Przy montowaniu bohatera trzeba pobiegać po całym podręczniku, zwłaszcza na początku, kiedy człowiek uczy się tworzenia. Czasem jakieś istotne dla tworzenia wiadomości są elementem jakiegoś rozdziału, ale ani nie są wytłuszczone, ani jakoś zaznaczone osobno.


Prawda, ale w tekście są odnośniki z podanym konkretnym nr strony.
A sam podręcznik skomplikowany nie jest. Obecnie stworzenie jednej postaci - przy wykorzystaniu Podręcznika Gracza oraz dopasowaniu jej do Forgotten Realms (co wymaga pracy z opisem świata...) - zajmuje mi ok. pół godziny. Z rozpisaniem rzutów, klasy pancerza, zaklęć. A bynajmniej się nie spieszę :).

I nie mam az tak dużej wprawy, postaci tworzę raz na kilka miesięcy... Nawet rzadziej :)
==Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee==
Awatar użytkownika
Wolf
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 22
Rejestracja: pn 22.03.2004 8:22
Lokalizacja: SCVN-2812 USS Saratoga - 127th squadron

Postautor: Zuhar » czw 24.03.2005 9:44

Mogę opierać się jedynie na zasłyszanych opiniach według których podręcznik do D&D jest wyjątkowo przyjazny dla początkujących adeptów RPG.

Jestem w stanie w to uwierzyć, bo te podręczniki, które znam przyjazne nie są. Szczytem jest "sprzężenie zwrotne" w Monastyrze (wielkość pewnego współczynnika pomocniczego ustalanego w rozdziale o numerze n, zależy od wartości, którą ustala się w rozdziale n+1).

Coraz rzadziej w podręcznikach pojawia się _sensowne_ wyjaśnienie o co w grach RPG chodzi. Pewnie dlatego, że rozdziały te piszą gracze/mistrzowie, a nie laicy. Wychodzenie przez twórców z założenia, że i tak wiadomo o co chodzi, a do RPG wprowadza Cię kolega, który już grał, prowadzi do obniżenia wartości tej części podręcznika.

W ten sposób zaczynanie od DDków jest zdecydowanie ułatwione, a konsekwencją jest przywiązanie do mechaniki d20 wraz z negatywnymi tego konsekwencjami (choć są i pewne pozytywne).
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Jakub Cieślak » pt 25.03.2005 15:05

Wiecie, na pewno od bardzo dawna DnD wiedzie prym w promowaniu gier fabularnych i wchłanianiu nowych niewtajemniczonych. Najnowsza edycja nie jest gorsza, daje wspaniałą oprawę, doskonałą jakość i przejrzyste zasady. Choć nie jest to układ wzorcowy, według mojej oceny. Jak pamiętam, II edycja- bardziej skomplikowana- a jednak wygodniej prowadziła w tworzeniu. Do tego Zew Cthulhu- dzięki bardzo prostym zasadom i dobrze wydzielonej sekcji tworzenia postaci. Dopiero później dałbym IIIedycję DnD.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

No to teraz moję zdanie

Postautor: wicio512 » pn 03.03.2008 16:38

Według mnie podręczniki są zrobione dobrze a rysunki nie należą do najgorszych.Oczywiście każdy ma swój gust lecz ja wam mówię LUDZIE CIESZCIE SIE Z TEGO ZE I TAK SA TO JAKO TAKIE PODRĘCZNIKI, a nie czary (abrakadabra , hokus pokus) , bronie ( np.bananowy miecz) a rysunki prosto z painta , kolorowanek , puchatkowo-kubuśowych pierdół.Sam posiadam podręcznik gracza ( stary i wersja 3.5 ) , podręcznik MP i księgę potworów (wersja 3.5) i bardzo sobie chwale.
"W Dungeons & Dragons nie ma ograniczeń.Jedynym twoim ograniczeniem jest twoja wyobraźnia"


Jeden z autorów "Podręcznika Gracz D&D"
Awatar użytkownika
wicio512
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: czw 28.02.2008 19:43
Lokalizacja: C:\Program Files\Polska\Lubuskie\Zielona Góra


Wróć do Dungeons & Dragons

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron