...:: Kwiatki RPG ::...

Czyli najstarszy system świata.

Moderator: Jakub Cieślak

...:: Kwiatki RPG ::...

Postautor: Durendal Waldergrave » sob 10.04.2004 13:09

Na tym topicu chcialby abyscie podzielili sie swiomi smiesznymi, zabawnymi sytuacjami z sesji ktore do dzis milo wspominacie.
Mam nadzieje ze czeka mnie kilkanascie godzin zrywania bokow z Waszych opowiesci.

Na jednej z mioch sesji:
Drużyna odpoczywa w dolinie w której jest las. Wszyscy sa zmęczeni ale pomimo tego ustalaja jeszcze wartę. Po dwoch godzinach wypoczynku:
MG ( do niespiacego BG) - Nagle zauwazasz dwa wielkie żuki ktore zmierzaja w Wasza strone
BG-Budze wszystkich !!
BG ( lotrzyk obudzony ) - Patrze na żuki i staram sie zobaczyc jaki maja WYRAZ TWARZY :shock:
MG ( podirytowany) - Tak i moze cos beda mowic !! JAki wyraz twarzy ??
BG ( lotrzyk) - A co mowia ?? :shock:
( Smialismy sie rowno )

Z innnej beczki:
Druzyna trafila do jakiegos labiryntu. Jedno z pomieszczen bylo cale od mchu, glonow i grzybow. Druzyna rozglada sie i nagle:
MG- Z rogu pomieszczenia widzicie wychodzacego grzyba "Waszego Wzrostu" z czterema mackami
BG ( wojownik, troche roztargniony) - Więc podchodzę do niego i zdeptuje go !!
MG i cala reszta - ?? !!! :shock:
MG- YYYY !! Nie chcialbym cie martwic Thorn ale on jest Twojego wzrostu !! Nie mozesz go zde......
BG - Mojego Wzrostu ?? A to wyciagam MIeCZ !!

Zaslyszane:
MG- Widzicie ze drzwi przed wami zamieniaja sie w cien ktory zaczyna wirowac, a po chwili bije od niego okropny chlód i dochodzi was uczucie smierci i zla
GRACZE- Dobra wchodzimy !!

Piszcie i smiejmy sie. Uslyszalem gdzies kiedys ZE SMIECH TO ZDROWIE !!
:twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » pn 12.04.2004 9:19

Widze Drodzy Poszukiwacze, ze narazie nie mozecie sobie przypomniec smiesznych sytuacji, wiec Ja dodam jeszcze pare:

Druzyna poszukiwczy idzie juz 5 dzin przez lochy sa zmeczeni, spragnieni ( w pelnym tego slowa znaczeniu :twisted: ) i mam ja dosc tego miejsca CHCA DO KARCZMY !
MG- Dochodzicie do miejsca, ktore wydaje sie wiezieniem
BG (lotrzyk, niziolek ) - Jest ktos w celach ??
MG - Tak w jednej malej celi widzicie z 20 osob, ktore siedza scisniete. Osoby te sa bardzo wychudzone.
BG ( mag ) - Uwalniam ich z celi i przygladam sie im
MG - Widzisz, ze wszystkie te istoty sa wilekosci dzieci, po chwili jednak stwierdzasz, ze sa to niziolki
BG ( lotrzyk, niziolek ) - Niziolki ?? 8)
MG ( widzac zainteresowanie lotrzyka ) - Wśrod nich zauwazasz piekna, choc brudna i wymarniala Niziolke !
BG ( lotrzyk ) - AHA ! Kaze jej sie rozbierac !
MG - Kobieta uderza cie w twarz i mowi ze nie rozbierze sie za zadne skarby
BG (( krasnolud, wojownik) wyciaga topor i przeglada sie w balsku szlachetnej krasnoludzkiej stali ) i mowi - Phh Nie macie u niej szans !! Tylko ja moge do niej startowac !!
Niziolek <----->Krasnolud = :shock:
Fajny humor sytuacyjny, ale wyobrazcie sobie dokladnie ta sytuacje

Jak wiecie umiejetnoscia klasowa paladyna jest Wykrycie zla ( moze jej uzywac kiedy chce i ile razy chce ) Oto przyklad mojego druzynowego paladyna, ktory bardzo lubi ta umiejetnosc

MG - Widzicie kobiete, ktora jest bardzo zdenerwowana i chce dac klapsa swojemu dziecku
BG (paladyn ) - WYKRYCIE ZŁA NA TĄ kOBIETĘ !!
Wszyscy pozostali - :shock: ?!?!

Inny przyklad:
BG ( paladyn ) - Ide do sklepu sprzedac ten krysztal
MG- Dochodzisz do Sklepu miesnego. Wchodzisz ?
BG ( paladyn ) - Tak, tak
Wszyscy pozostali - :shock: ahahahahahah !!!!
MG ( o czym ten paladyn mysli ? ) - Dobra dochodzisz do Jubilera
BG ( paladyn ) - Wchodze i pytam sie: Ile dasz pan za ten krysztal, jak widac jest wprost wspanialy
Sklepikarz- Nie kupie go. To jakas POPIERDUŁKA a nie krysztal
BG ( paladyn ) - Kurde Wykrycie zła na niego !!!

Drodzy przyjaciele mam nadzieje, ze oprocz moich opowiesci pojawia sie tu rowniez i Wasze !

A tak poza tym ( do juz Drugi dzien, ale lepiej pozniej niz wcale )
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA TEGOROCZNE ŚWIĘTA WIELKANOCNE !! WYPOCZYNKU I MNÓSTWO SESJI !! :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Solarin de Qarion » wt 13.04.2004 21:43

Buahaha uwielbiam Kwiatki :)))

Opisze teraz zabawna sytuacje prosto z sesji D&D
No wiec przygoda toczy sie w Fearunie o czym kazdy wiedzial doskonale, no bo od tego swiata zaczynalismy i nic innego nie wchodzilo w gre :D
Przygoda byla prowadzona przez okolo 5-6 sesji z czego wynikalo lekko znuzenie i powiatpienie w jej sukces, na ktory liczylismy, gdyz wlozylismy w nia duzo trudu i przelalismy w niej wiele krwi.
Tak wiec MG oznajmia nam, ze plyniemy naszym statkiem (kradzionym jak to bywa u bogatych druzyn) i widzimy brzeg. Wszyscy najarani, ze w koncu sie udalo. Tak wiec uratowalismy wiesniakow z owej wioski nadmorskiej do ktorej dobilismy. U jej brzegu powitalo nas "pare osob" slowami: "Witajcie na ladach w Faerunie!", co przyjelismy z takim entuzjazjem, ze az z zadnym :D Jedynie nasz dzielny wojownik stanal na brzegu- kopara na ziemie i rzekl: "W FAERUNIE ?!?!"- to byl moment przelomowy sesji (czyt. wszyscy lezymy na ziemi i gryziemy dywan ze lzami w oczach) Oczywiscie takich gaf bylo sporo w mojej karierze gracza, co pokrotce opisze w kolejnych postach. Licze na obfite w zabawne sytuacje wypowiedzi innych- paputy :D
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Durendal Waldergrave » śr 14.04.2004 13:14

Na jednej z sesji ambitny, lecz zarazem początkujący Mg wymyslił sobie własne pismo ( jakieś tam niby gryzmoły) w celu utrudnienia rozwiazania calej intrygi. Podczas całych sledztw i stopniowego docierania do zakonczenia, MG dal Graczom kartki z tym, ze TAjemniczym jezykiem.
Lecz spotkal go zawod, Gracze okazali sie sprytniejsi. Po jakims czasie jeden z Graczy wpadl na uzycie czaru " Rozumienie jezykow", co ostatecznie zniwelowalo nikczemny plan MG.
Przyszedl czas na powiedzenie Graczom, co jest na kartce:
a bylo na nim : " Dobrze Wam Idzie", " Niezle, niezle" ?!?! :shock:

Tym nieszczesnym MG byl niestety ja .......... :twisted:

Mlody ( chciwy) lotrzyk po dlugich podrozach wraca w koncu do domu. Tam spotyka go straszna tragedia. Jego matka zostala zamordowana. Grima zmartwiony postanowil zabrac wszystko co rodzinne ( cenne). Ostatecznie bierze okolo 300 sz i mowi do zmarlej matki
-Mamusiu obiecuje nie wydam juz nigdy na dziewczynki !!

Coz za oddanie nieprawdaz ?? :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Solarin de Qarion » śr 14.04.2004 16:10

Posiadam w swej wiedzy rownie zabawne (przykre) sytuacje i wpadki MG :D Opisze tu jedna z takowych ;]

Gracze skradaja sie do bramy by podjesc "fortece" wroga, chcac zaatakowac z zaskoczenia bez uprzedniego przyuwazenia z jego strony. Wszyscy wkladaja maximum wysilku zeby wszystko poszlo jak najlepiej. Czekaja do nocy chowaja sie po katach itd. Jeden z graczy (zanim sie sciemni) stara sie ukryc w cieniu drzewa, jakie rzuca wielki dab. Chowa sie, kuca w wysokiej trawie itd. Ale kiedy przemyka sie (inicjatywa MG) przez jego super cienki plaszcz wydobywa sie blysk ostrza, ktory trafia w twarz wartownika i tym samym budzi jego czujnosc i niweczy plan ataku z zaskoczenia.
BG- To jak on K***A tak ladnie swieci to ja go bede w jaskiniach zamiast pochodni uzywal (podirytowany)

buahaha rozbawilo mnie to na maxa :D (Humor sytuacyjny;p)
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Solarin de Qarion » sob 17.04.2004 14:03

buahaha przypomniala mi sie dobra sytuacja :D

Gracze musieli obronic fort (jak to zwykle bywa) przed atakiem OKRUTNYCH orkow :))) Jeden z graczy wpadl na GENIALNY pomysl uzycia plonacych strzal zeby zwalczyc zarazy :) Strzelal z gory na nadbiegajace zewszad orki ;] Oczywiscie nie byl sam, ale jak to MG potrafi/lubi uprzykrzyc zycie graczom udowodnil, iz orki wcale nie sa takie goopie jakie sa w rzeczywistosci :P i wykorzystal ogien przeciwko nim ;] Orki urzyly ognia (co dziwne) przeciwko graczom i spalily fort (drewniany) razem z calym dobytkiem :D buahha tak czasem juz bywa na sesjach ;]
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Durendal Waldergrave » sob 17.04.2004 22:19

Oto kwiatki z ostatniej sesji :

MG na samym poczatku gry do Graczy:
- Dobra to gdzie Wy w ogole jestescie ?? :twisted:

MG- Kiedy tak lezales obok lasu widziales, ze przechodzila obok ciebie trzy osobowa druzyna z dwoma chudymi niewolnikami.
Gracz- Skad mam to wiedziec ?? :shock:
MG- Eeee.......... Wlasnie Ci to mowie !!

MG- Kiedy wychodzicie z waskiego korytarza slyszycie kroki i stukanie
BG- Przypatruje sie ( cos wiecej chce wiedziec)
MG-Rzuc na zauwazanie
BG-18
MG- Slyszysz kroki i stukanie.................. :twisted:
Ostatnio zmieniony ndz 18.04.2004 14:55 przez Durendal Waldergrave, łącznie zmieniany 1 raz
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 18.04.2004 14:53

Z pewnej sesji :
Gracze biegna po wielkiej polanie ( otwaty teren) i nagle im oczom ukazuje sie stado, armia Olbrzymow !!
MG ( ciekawy) pyta ironicznie-I co teraz robicie ??
Gracze- Zwijamy sie w kulki i udajemy buraki !!
:twisted:

Zaslyszane:
MG ( po 15 godzinie gry) doplywacie do morskiego miasta elfow, a one witaja was serdecznie
Gracz- Morskie misto super ! Jak wyglada ??
MG- eeee no ten tego hmmmm..........
Gracz- No jak ??
MG- Nie wiem ! :twisted:

Czy tylko JA i Drogi Solarin de Qarion mamy smieszne sytuacje na sesji ?? Czy Wasze sesje sa takie ponure ?? :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » pn 19.04.2004 20:28

Oto przyklad smiesznego odgrywania postaci, niemniej jednak odpowiedniego do statsow. Niech ten kwiatek bedzie zarazem przestroga dla Graczy.
Otoz pewien Gracz zagral postacia z Roztropnoscia 18 lub tez wyzsza i na dodetk nadmienil, ze zagra ja jako bardzo rozsadna. Oto jak to zrobil. Nadam mu nzawe G1

MG- Widzicie przed soba karczme.
Gracze- Wchodzimy na piwo !
G1- To moze byc nierozsadne !

MG - Wchodzicie do sklepu i widzicie mnostwo wspanialego oreza i kruszca.
Gracz- Patzre na miecze
G1- To moze byc nierozsadne nie rob tego !

MG- Dochodzicie do jaskini !
Gracze- Odpocznijmy przed wejsciem
G1- Nie robmy tego to moze byc nierozsadne!
Gracze - Zamknij sie !! Do Ci do dupy nakopiemy !!
G1- To moze bycc nierozsadne !

Twardo trzymal sie w swoich postanowieniach :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Zaothong Shamo » pn 26.04.2004 16:50

Widze że zbyt dużo ludzi nie rozpisuje się w tym temacie. Gdy tylko przypomni mi się jakaś zabawna sytuacja nie omierzkam się nią z wami podzielić...
Piszcie dalej, bo niektore wasze kwiatki naprawde są zabawne i mogą być także przestrogą dla wielu graczy i mistrzów.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Durendal Waldergrave » pt 30.04.2004 16:05

Byc moze ta sytuacja nie jest odpowiednio zwiazana z tematem przewodnim D&D, ale jest smieszna ( Jakub Okiem Wewnetrznym)
Dzialo sie to na wojnie.
Gracz biegnie, przedziera sie przez krzaki, zabil juz z okolo 15 przeciwnik swoim wiernym Kałachem. Niestety przez moment nieuwagi, jak to na wojnie bywa wybuchl obok niego granat. MG z przykroscia oznajmil, ze wyrwalo mu lewa noge. Nastepuje w tej chwilii ewakuacja zolnierza do helikoptera, ktory jest pod obstrzalem. Podczas transportu soldier dostaje serie z karabinu w noge. MG mowi: otrzymujesz okolo 20 pociskow w noge i wyglada jak bulka tarta. Cwany Gracz odpowiada: W ktora ?? W ktora noge ?? MG: Eee w LEWA !! Gracz: hahahaha nie mam !!! :twisted:

Zapominalski MG narobil sobie wstydu.
:twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Solarin de Qarion » sob 01.05.2004 2:26

Stracil reke a nie noge Durendalu :P ahh ten pospiech ;P

A teraz moja sytuacja wyniesiona prosto z sesji, jeszcze ciepla :D :
Po ciezkiej walce 3 z 6 czlonkow druzyny jest nieprzytomnych i wlasnie zajmuje sie nimi kaplan. W tym samym czasie mag i lotrzyk badaja drzwi kamienne w koncu korytarza. Na sesji ogolne znuzenie zaistniala sytuacja ;] Lotrzyk probuje rozbroic mechanizm drzwi i dostac sie do wnetrza. MG opisuje jak lotrzyk grzebie wytrychami w drzwiach:
"No wiec gdy tak sobie grzebiesz slyszysz szczek skomplikowanych zamkow, slyszysz jak najprawdopodobniej jakas kulka zjechala we wnetrzu drzwi i najprawdopodobniej uruchomila mechanizm odblokowujacy reszte przeszkod. Slyszysz wiele roznarakich szczekow, Twoje narzedzia zlodziejskie juz do niczego sie nie zdzadza, runy na drzwiach blyszcza i kamienna plyta zaczyna ukazywac ksztalt drzwi"
Lotrzyk (zdezorientowany) do maga: Syrionie- tam jest jakas kulka ;]
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Solarin de Qarion » sob 01.05.2004 2:30

Jeszcze cos mi sie przypomnialo :D buahaha z racji iz mamy zabawnego lotrzyka pewnie bedzie tego wiecej :)))
MG opisuje sciane, w ktorej doszukiwalismysie jakiegos przejscia tajnego. Lotrzyk zalamany ze nic mu nie wychodzi, co chwile uruchamia jakas pulapke i ogolnie dolek psychiczny :twisted:
MG: znalazles fragment sciany we wschodniej stronie pomieszczenia, ktory wydaje sie byc inny niz reszta scian gdyz sa na nim osadzone malutkie kamyszki niczym ziarenka piasku.
Lotrzyk: Ale one sa takie niegrozne? ;]
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: ...::Gaumat::... » ndz 09.05.2004 11:12

Gracz do MG:
"Co ja robię?"

Znaleźliśmy jakąś skrzynię
Krasnolud: Patrzę i aż mi oki błysły

Spotkaliśmy jakiegoś wroga
Krasnolud do niego<wzniosłym tonem>: Ostatnia istota, która wystąpiła przeciw nam skończyła ze śliną w oku! Chcesz podzielić jej los?

Mag do maga kuo-toa (entuzjastycznie): Chcę się od ciebie nauczyć magii!

Psion trafił przez przypadek mocą obszarową w BN kapłankę.
Ona: Co ty robisz, idioto?
Psion: Zawrzyj gębę suko i bierz się do ataku!
Ona: ...

Mag w sklepie magicznym.
Mag: Masz tu jakieś magiczne laski?
Kupiec mag: Jasne (wskazuje na swoją córkę)
Mag: Eee, chodziło mi o jakieś bardziej drewniane...

Poza grą. Rozdaję szklanki każdemu oprócz MG.
MG: A szklanka dla mnie?
Ja: Ty nie pijesz, bo prowadzisz
"Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro"
J.W. Goethe "Faust"
...::Gaumat::...
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 38
Rejestracja: sob 17.04.2004 13:18
Lokalizacja: Krotek

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 09.05.2004 20:24

Drużyna podrożuje w skladzie 5 niziolkow ( o na prawde mizernej posturze) i wielki, umiesniony jak to zazwyczaj bywa polork barbarzynca. Nagle podczas jakies wedrowki po lochach staje im na drodze postac cala w czerni, ktorej na ramieniu towarzyszy kruk i ogolnie pachnie od niej smiercia.
Tajemnicza postac- Zaraz wypruje z Was flaki hehe!!
Niziolki- Zaraz ci pokazemy ty wywloko !! Prawda Arczi ??
Polork- Chlopaki boje sie !! :twisted:
( Ledwo uszli z zyciem)

Druzynowy ( jedyny w kompanii) lotrzyk:
- Niech ktos rozbroi wreszcie ta pulapke !!
Reszta: :shock: ?!

Pamiec mam zawodna, ale jak tylko cos sie przypomni to.......cdn.
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 16.05.2004 20:08

Z ostatniej sesji z dosyc mlodymi Graczami.
Gracz do MG - Widze go ?
MG- Tak !
Gracz 2 - A ja jego widze ?
MG- Tak !
Gracz 2 - No to sie widzimy ! :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 16.05.2004 21:54

Ostatnia sesja DnD. Występują: półork wojownik- Grugh, człowiek barbarzyńca- Varg (inteligentna para, nie?)
Miejsce i czas akcji: wieża czarownika, pana imć bedgaja. Koniec kampanii, decydujące starcie (po tym już tylko napisy i napis "the end").
Wojownicy podstępem zakradają się do wieży czarownika, siedzą siedem metrów na salą, w której czarownik wraz ze świtą knują nikczemne plany. Obmyślają plan zaskoczenia i załatwienia czarownika. Jest z nimi magus NPC. Ustalają, że jeden zeskoczy na dół (Varg, a magus spowolni jego upadek), a drugi będzie szył z łuku (Grugh).
JA: (dochodzi do określenia czynów) Skaczesz?
Varg: Skaczę z mieczem w ręku.
JA: W momencie skoku słyszysz słowa magusa rozpoczynające inkantację zaklęcia spowolnienia. Grugh, co robisz?
Grugh: Skaczę!
JA: ??
Grugh: Przecież czar mnie spowolni!
JA:?? (wraz z Vargiem robimy wytrzeszcz oczu typu "Co ty gadasz?!")
Grugh: A on mówił, że mnie spowolni...
***
Cóż, magus oczywiście nic o tym nie wiedział, a półork zwalił się na stół, rozwalił go w drebiezgi. Nabawił się kontuzji i był wyjątkowo niepocieszony, bo on "przecież pamiętał, że magus go spowolni...". Ech, te orki...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Durendal Waldergrave » pn 24.05.2004 18:37

A oto pechowy paladyn

Wychodzi na balkon i MG mowi mu, ze cos na dole sie poruszylo.
Paladyn- Wychylam glowe i patrze w dol
MG- Rzuc na zauwazanie
Paladyn- ( na k20=1) yyyyyyyyyy Wytezam WZROK !!

Pewien mag, ktory poczul sile i moc Sztuki.
MG- Dzisiejszy poranek jest sloneczny, ptaszki spiewaja, ludzie powoli budza sie na kolejny dzien
Mag- AAAAH Bardzo dobrze mi sie spalo, czas sie rozciagnac. Wychodze na balkon.
MG- Wychodzisz i widzisz przed soba zremontowany niedawno czerwony dach.
Mag- Splatam palce i rozciagam je. FIREBALL w dach !!
MG- Widzisz potezny pozar i .........
Mag- i Od razu lepiej, schodze na sniadanie.

Pewien pojedynek.
Druzyna walczy z magiem , ktory w pewnym momencie desyduje sie na rzucenie fireballa. Udaje mu sie to i kula ognia leci tuz przy ziemi. Trafia jednego czlonka druzyny prosto w nogi, ktore sa cale poparzone.
Reszta Druzyny- AAAA Mc' Nuggets !!! :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » śr 26.05.2004 13:51

Jakis krasnolud, ktory mial juz dosc dyplomacji:
-Choc dziewczynko do tamtego pokoiku. Sprawdzimy ostrosc mojego topora.
(dziewczynka sie zgodzila, o dziwo!)
:twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Sariour » śr 09.06.2004 20:14

Występują:MG,elf wojownik Elathier i elf czarodziej Sylvanus.

Lochy,mrok,zapach pleśni...
MG:Zza rogu wychodzi ogr.
Elathier:Wyciągam miecz i szykuję się do walki.
Sylvanus:Rzucam na niego zbroję maga.

Tak... Nasz roztrzepany Sylvanus (przynajmniej dobrze odgrywa postać o Rzt 8 :D ).
"For the Aenarion, for the Ulthuan, for the glory of the past!"
Awatar użytkownika
Sariour
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 40
Rejestracja: pt 26.03.2004 8:38
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Durendal Waldergrave » sob 23.10.2004 19:45

Pewien MG mowi do Graczy przed rozpoczeciem nowej kampanii.
MG: HEJ CHLOPAKI WYMYSLILEM NOWA SUPER PRZYGODE. MIESZKACIE W MALEJ WIOSCE I MACIE PIERSCIONEK, KTORY MUSICIE ZANIESC NA JAKAC GORE. !!
Gracze: O ja pierdole !!!
MG: No co sam to wymyslilem. Na prawde. :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » sob 20.11.2004 12:13

Gracze siedza sobie w karczmie i nagle wchodzi do niej jakis podejrzany, cichy mnich. Druzynowy mag podejrzewa Szkarlatne Bractwo w tym celu podchodzi do lotrzyka. Lotrzyk ma bradzo wysokie mniemanie o sobie.

Mag-Sluchaj Grima jest robota dla ciebie...
Łotrzyk-Tak?? Jakies sakiewki ??
Mag- Widzisz tego tam mnicha trzeba..
Łotrzyk( z nonszalancja)- Zabic go wzrokiem ? Hęęęę ?! :wink:

Grima (ten sam) dotarl do pewnej gildii w ktorej chcial nauczyc sie "Lżejszego stąpania po ziemi". Chcial w tym celu udac sie na odpowiednie szkolenie. Aby jednak wejsc trzeba bylo znac haslo. Do bylo juz za wiele dla naszego łotrzyka.
Grima(do sttraznika)- Ale znasz mnie ? Przeciez ja odgrywam wazna role w Waszej gildii ! Lord Griumar Monaria !! Musisz mnie wpuscic !
Straznik- Haslo !
Grima- Ale ja chce tylko treningu ! Lekkiego szko..
Straznik- Meczysz mnie. Licze do trzech i jak stad sobie nie pojdziesz to ci wymierze soczystego kopniaka !
Grima - Ale posluchaj to jest bardzo istotne..
Straznik w furii otwiera drzwi okazuje sie, ze jest szafa 2na2. Grima oddala sie na bezpieczna odleglosc, a w tym czasie szafa napina luk i mierzy w łotrzyka.A on na to:
Grima- O widze ze chcesz mnie nauczyc strzelac !! Super ! :wink:

:twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Durendal Waldergrave » czw 23.12.2004 11:50

Grima do jakiegoś przechodnia- Skoro nic nie wiesz, to może wiesz, czy ktoś coś wie ?

Oburzony gracz do MG- Rozpalam ogien wiec o co ci chodzi ?
MG- Nioo przeciez powiedzialem ze rozpalasz ogien...
Gracz- Ja mowie ze rozpalam, ogien i ty mowisz ze rozpalam wiec rozpalam
MG- Zamknij sie juz ( załamka)

Jeden z magow wskoczyl do zimnej wody i po okolo godzinie zaczal odczuwac dolegliwosc. Wszystko wskazywalo na to iz jest chory. Doszlo w miedzy czasie do walki..
Mag- Rzucam ostatnim tchnieniem czar i padam z wycienczenia..
MG- .......... No to mozesz wyjsc :wink:

Teraz moze cos nie smiesznego, ale zaskakujacego.
Druzyna znalazla sie w lesie i zauwazyla ze jakis mezczyzna zostal zaatakowany przez grupe 20 orkow. Dziesieciu z nich pokonal, mial juz jednak pewne szramy na ramionach wiec druzyna postanowila pomoc mu. Walka poszla w miare szybko i sprawnie. Po niej mezczyzna podziekowal za pomoc (zbedna). Ekipa spytala czy nie pomogl by im powybijac paru mlokosow, bo widzieli ze facet jest wysoko utalentowany. Mezczyzna odmowil i odjezdzajac przedstawil sie. Byl to Lord Robilar. :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 26.12.2004 18:26

A ten lord to kto? Bo ja nie wiem chyba...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Durendal Waldergrave » wt 28.12.2004 12:27

Na poczatku to dzieki za to pytanie Jakub, bo widze ze chociaz ktos to czyta.
Lord Robilar jest to postac z Greyhawk. Oto jego krotki opisik in english: Lord Robilar
A powerful but unstable warrior, Lord Robilar is treacherous, untrustworthy, and a liar. He is responsible for freeing the archfiend Zuggtmoy from imprisonment and on a separate occasion, he was a member of the entourage that set out to free and destroy Iuz from his prison beneath Castle Greyhawk. Iuz escaped, and it is quite possible that Robilar's goal was not to kill Iuz, but to somehow enslave, or ally with him. As a result of the battle that almost killed him, Iuz has vowed revenge on Robilar. Robilar was Rary's accomplice in the deaths of Tenser and Otiluke in 584CY. He still serves Rary, using a wide variety of magical weapons and devices such as an artificial silver horse.

Mowiac krotko bardzo slawna postac i ogolnie jego kon by nas zmiazdzyl (a my chcielismy go wynajac, nie wiedzac kto to jest, Grima mu nawet grozil) :twisted:

Korzystajac z okazji Drogi Jakubie czy posiadzasz moc przeniesienia tego tematu na Okiem Wewnetrznym, bycmoze tam spotka sie on z wiekszym zainteresowaniem. :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Jakub Cieślak » śr 29.12.2004 11:47

Oczywiście, że czytuję ten dział. Ja jestem jego moderatorem i jestem ogromnym wielbicielem DnD. Niestety Greyhawk mnie mało interesuje. W ogóle ze światów wydanych to znam oględnie tylko Dragon Lance i Forgotten Realms.
Korzystając z okazji pragnę powiadomić, że wątek tyczy się kwiatków sesji DnD, więc mógłby nie znaleźć się ze zrozumieniem na forum bardziej ogólnym. A pozatym po cichu liczę, że w końcu podforum znajdzie czytelników, kiedy wystartujemy z nowym działem DnD na Katedrze.
Dalsza na ten temat dyskusja w TYM DZIALE.
I przepraszam za ten cały Offtopic.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Durendal Waldergrave » pn 31.01.2005 18:09

Pamietacie jak pisalem o MG, ktory wymyslil kampanie identyczna do Lord'a. (pare postow wyzej)- ostatnio opowiedzial to mojemu kumplowi..

-Slyszales stary o Mg ktory stworzyl kampanie, a zaczynala sie ona tak: Macie pierscionek, ktory ma pewne magiczne moce i nalezy do mrocznego pana. Waszym celem bedzie zaniesc go na pewna gore, gdzie mozecie go zniszczyc i ocalic swiat
Moj kumpel:
-Ten MG nie kupuje w Media Markt. Media Markt nie dla idiotow... :lol: :wink: :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Razielim » pn 10.10.2005 19:20

Próbowalismy zagrać z początkującym graczem. MG dał mu kartę postaci i powiedzielismy mu jak ją wypełnić. Przychodzi do profesji - MG pyta się o klasę. "Wojownik" - pada odpowiedź. Sprawdza po kolei wszystko. Dochodzi do klasy.
- Wojownik? To dlaczego tu pisze KUNEGUNDA??!!
Wszyscy w brecht.

Albo

Gralismy od dłuższego czasu w kampanię wyżej wymienionego MG. Ja grałem "bardzo mrocznym zabójcą" (ale bardziej jak wiedźmin, nie jak skrytobójca). Z braku mojej podstawowej broni - szponów (takich jak w DII) nosiłem grabie. Raz poszliśmy do chatki zajętej przez potwary. Ja wyważam drzwi, chwytam grabię i zaczynam kręcić nimi do okoła.
MG: (zrezygnowany, po dłuższej chwili) Tam nikogo nie ma...
Razielim
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 10.10.2005 18:53

Postautor: Leuś » ndz 04.06.2006 8:51

Nie wiem czy to tutaj, ale to chyba najbardziej odpowiedni temat do śmiesznot - znalazłam ddowy fajny komiks (z tym że długi jest):
http://www.giantitp.com/cgi-bin/GiantITP/ootscript?SK=1
Być może już znany, ale nie przekopywałam całego forum w poszukiwaniu linka.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Rhiannon » ndz 13.05.2007 18:21

drużyna jest zła. większosć ma char. neutralny zły. dołaczył się koleś, który grał dobrym kapłanem.
MG -jestescie w karczmie, obok was siedzi młody kapłan w różowje szacie, zlotej zbroiina której ma emblematy swojego boga. jest elfem.
BG (krasnolud) - zrzucam go ze stołka
MG - elf lezy na ziemi, podchodzi do niego inny krasnolud i zaczyna go kopać
BG (krasnolud) - też kopię elfa
MG (do mnie [kobieta czlowiek wojownik]) - a ty co robisz?
Ja - przyglądam się
MG - co?
Ja - no co wy, tez zła jestem, mam różowego elfa ratować?
BG (ww. elf) - ale ja przystojny jestem!
MG - myślałem, że też go skopiesz
Ja - on juz chyba z nami nie będzie chciał grac ;)
MG - dobra, podnosi cię z ziemi półelf o wygladzie pederasty (MG jest skinem)
BG (elf) - nie, ja sam wstaję i ...
MG - powiedziałes nie doMG! trafia cię piorun, karczma zaczyna się palic, elf leży przy dzwiach, które tez płoną więc nie wyjdziecie.
BG (krasnolud) - co jeszcze jest w tej karczmie?
Ja- jaiies zejscia do podmroku
MG - no, jest wejscie do piwnicy i półka z alkoholem
BG (krasnolud) - macie jedną szanse, żeby zgadnąc, gdzie idę! (krasnoldu idzie do pólki)


MG - jestescie w karczmie
BG (krasnolud) no to napoczatek 9 piw i coś dla moich towarzyszy
MG - w tym miescie jest prohibicja
BG (krasnolud) - żadnych nielegalnych bimbrowni? alchemików?
MG (z wrednym uśmiechem) - NIE!
Ja - chodźmy zabić burmistrza!


po wykonanej misji:
MG - podchodzicie pod dom burmistrza, który sie pali
Ja - no, to musimy tam iść po naszą kase
MG - burmistrz wyrzuca na ulicę przez okno skrzynie - ratujcie moje złoto -krzyczy
BG - no, birzezmy ta skrzynke
MG - ratujecie burmistrza
BG -ee, po co, skoro mamy zapłatę. otwieram skrzynkę
MG- w środku jest 1000 sztuk złota
Ja -ej, mielismy dostac 3000! idziemy do tego domu, po reszte złota
MG (ten sam wredny usmiech) - złoto spłoneło już razem z burmisrzem!


nieobeznani - gra z nami kolega, który nie przeczytale ani jesnej ksiażki fantasy, nie grał w cRPG itd.
MG - na środku drogi stoi wóz, kupiec walczy z czterema potworami
Ja -niezły tan kupiec, z czterema jednocześnie i jeszcze żyje
BG - co to za potwory
MG - Gnolle
BG - gnolle
Ja - gnolle
BG (ten zielony) - jakie gnoje????


MG - zauważacie drzwi ukryte w ściane.
BG (mag, do mnie) - to co fireballa czy subtelniej
Ja - eee, co bedziesz czaru marnował, subtelniej
MG -no i co?
Ja - wywalam je z rozbiegu
MG - yyyyyyy?
JA - no, co mam siłe 16!
MG - ale ty męska jesteś! (jestem jedyna dziewczyną w drużynie) a tak poza tym, one były otwarte, wystarczyło popchnac
Dlaczego wszyscy ludzie mają zimne twarze?
Dlaczego drążą w świetle ciemne korytarze?
Dlaczego ciągle muszę biec nad samym skrajem?
Dlaczego z mego głosu mało tak zostaje?
Rhiannon
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 17
Rejestracja: pt 06.04.2007 18:33
Lokalizacja: Czeladź

Postautor: Rhiannon » ndz 13.05.2007 18:37

acha, jeszcze jedno - welcome to chernobyl ;)

MG - jesteście w lesie, nagle wychodzi niedxwiedź jest...
BG - biały
BG 2- zielony
BG -czerwony?
MG- NIEBIESKI!!!!!!


MG - drogą idzie z przeciwnego kierunku 30 orków
gracze chowają się w lesie
MG - orkowie maja duze plecaki i nuca harcerskie piosenki. przeszli
BG - wychodzimy na droge
Ja - pokazuje za plecami ostatniego z orków międzynarodowy gest pokoju!
MG - okrowie mają oczy z tyłu głowy!
Ja -od kiedy?
MG - od dziesiaj
JA - akurat mrugał!
MG - niech ci bedzie
Rhiannon
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 17
Rejestracja: pt 06.04.2007 18:33
Lokalizacja: Czeladź

Postautor: Cigna » ndz 18.05.2008 12:26

Drużyna ucieka przed bandą zakapturzonych postaci szyjących co chwila z kusz. Wjeżdżają do lasu, jedna z graczek spada z konia ugodzona bełtem.
Gracz1(krasnolud): Podjeżdżam do niej w pełnym pędzie, schylam się i próbuję wciągnąć ją na swojego konia.
MG: ?? Rzuć sobie na... zręczność.
(cisza jak makiem zasiał, wypada 1)
MG: Podjeżdżasz do niej, schylasz się i już prawie ją masz, ale wpadasz na drzewo.
Gracz1: Uuuu, jak się czuję?
MG: Masz usta pełne igliwia, ale tak poza tym w porządku (z ironią)
Gracz2:Próbuję zrobić to co krasnolud! (znów wypada 1 :) )


Drużyna idzie przez opustoszałą wioskę.
Gracz do MG: Omijam wszystkie rogi (MG obiecał mu, że za rogiem spotka go coś strasznego). Mamy po drodze jakieś przygody?
MG: Tak,wlazłeś w gnojówkę.
I'll fight for freedom again...
Cigna
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: ndz 18.05.2008 12:04


Wróć do Dungeons & Dragons

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron