Nie lubię

Coś dla ucha.

Moderator: Sorden

Nie lubię

Postautor: Alganothorn » pt 02.01.2004 9:51

oto topic pt. 'nie lubię'
jego założeniem jest umieszczanie tutaj informacji i charakterystyki muzyki, której się nie lubi - nie tylko muzyki, ale całej otoczki;
celem NIE JEST podejmowanie dyskusji na takie tematy - jeśli chcecie dyskutować na temat hh, to jest do tego topic (o polskim, ale można chyba i uniwersalnie tam pisać), o metalu też jest, jak czujecie potrzebę - można założyć nowe...
nie chciałbym także, żeby padały tutaj określenia mające charakter wulgarny, a także charakterystyki jednolinijkowe (no chyba, że ktoś uzna, że wszystko już napisał ktoś wcześniej)
:-)
no, to by było tyle
:-)
teraz mój antyfaworyt:
klipy czarnoskórych raperów...
jak to widzę, to rzuca mnie na kolana ta estetyka, któa jest mi kompletnie obca...odrzuca mnie od schematu: czarny luzak w podkoszulku upstrzonym napisem z jego ksywką, biżuterii o wartości rocznej średniej pensji brutto w UE, 'wypasiona bryka', stado półnagich panienek ocierających się o niego i wieeeeelka posiadłość...
co za koszmar...
staram się to zrozumieć, co ludzie widzą pociągającego w tym wszystkim i nawet co nieco się udaje: że sukces, że pieniądze, że powodzenie u kobiet, ale co widzą kobiety? macho o ego rozdętym bardziej, niż sterowce Zeppelina?
te teledyskie to rzadkie fuje, jeśli chodzi o moje zdanie...
dla jasności - nikt mnie nie zmusza do oglądania i tego nie robię z reguły, ale z ciekawości wczoraj brałem udziałw eksperymencie, jakim było obejrzenie na stacji viva najseksowniejszych muzyków minionego roku - doświadczenie na granicy traumy, coraz mniej rozumiem gusta szerokiej publiczności...no chyba, że wszystkie forumowiczki też uważają, że niejaki 50 cent to symbol sexu...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Re: Nie lubię

Postautor: D3vi! » pt 02.01.2004 10:03

Hmmy czego nie lubie ?
1-sze wulgarnego hip-hopu
2-gie zbyt ciezkiego brzeminia
3-cie nienawidze popu
no to tyle
Obrazek
Awatar użytkownika
D3vi!
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 303
Rejestracja: czw 12.06.2003 17:17
Lokalizacja: w jakimś okopie, z rozkazu Marcusa :D

Postautor: tomkac » pt 02.01.2004 10:06

Hip-Hopu
Techno (odpadam gdy widzę nażelowanych gości jadących maluchem na dyskotekę, ciarki mnie przechodzą)
Sława Bracia!
Obważan Is My Master! Forever and Ever!
Wyznawcy Obważana łączcie się!
www.tomkac-site.prv.pl
Awatar użytkownika
tomkac
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: śr 17.12.2003 7:51
Lokalizacja: Chełmek

Postautor: Sorden » pt 02.01.2004 10:17

hmm.tak sobie mysle... No i musze stwierdzic ze nie lubie polskiego hh... Jednak nie wszystkiego, bo niektorzy wykonawcy zadziwiaja !
Ni lubie Disco Polo z czego chyba nie musze sie tlumaczyc...
Co do czarnych raperow, to ja do nich nic nie mam z jednego wzgledu... przy ich muzyczce mozna sie fajnie pogibac z dziewczyna, a na ich teledyskach sa zajebiste dupy :D
Nie lubie Punk Rocka... Jest dla mnie typowa "jebanina" bez sensu, ale tez z malymi wyjatkami....

JA POPROSTU NIE LUBIE KICZU...
Pzdr!
Ostatnio zmieniony pt 02.01.2004 10:33 przez Sorden, łącznie zmieniany 1 raz
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1255
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: tomkac » pt 02.01.2004 10:28

Disco Polo w poscie nie podałem, bo to chyba norma...
Sława Bracia!
Obważan Is My Master! Forever and Ever!
Wyznawcy Obważana łączcie się!
www.tomkac-site.prv.pl
Awatar użytkownika
tomkac
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: śr 17.12.2003 7:51
Lokalizacja: Chełmek

Postautor: Vampdey » pt 02.01.2004 10:38

Nie lubię..
Polskiego hh (sorry, ale nie mogłem się powstrzymać :P). Nienawidze, nie cierpie. Jakie życie jest ciężkie, nikt nie troszczy się o ludzi, tak życie jest ciężkie, joł! Ale my damy radę, joł, joł!
Myśle że bardziej stereotypowego tekstu od takiego wyżej wymienionego złożyć się nie da, tymczasem słuchąc radia stwierdzam, że nasi artyści zaskakują mnie coraz bardziej!
Żenują mnie nasi hh-artyści rymujący 'siłę mózgu przeciwstawiam sile muskół'. Jak na potwierdzenie za chwilę słyszę 'pocałuj mnie w dupę i jak gówno poczuj się!'.
Nie mam szacunku do tej muzy ani trochę.

Nielubię..
Boskich kapel ala Linkin Park. Nastolatek słuchających tego i zachwycających się jakie to nie wspaniałe. Zespołu coraz bardziej nie trawie za teksty nie mniej głębokie niż fabuła jeziora marzeń, wszechobecność - zespół staje sie przedmiotem kultu młodziezy. Zespół talentu nie ma, jest na fali jak na fali było spajs gerls - i to minie! A ja wciąż słucham w klasie jaki to on boski, ach. Niech sobie będzie, ja słuchać nie mam ochoty tego, jaki on nie boski jaki kól.
Ostatnio zmieniony pt 02.01.2004 10:43 przez Vampdey, łącznie zmieniany 3 razy
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 4031
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Re: Nie lubię

Postautor: Alganothorn » pt 02.01.2004 10:39

Alganothorn kilka chwil temu pisze:nie chciałbym także, żeby padały tutaj określenia mające charakter wulgarny, a także charakterystyki jednolinijkowe (no chyba, że ktoś uzna, że wszystko już napisał ktoś wcześniej)

i co?
i pisać sobie mogę...
chodziło mi o to, żeby nie pisać ambitnych tekstów typu 'nienawidzę popu' albo 'nie lubię zbyt ciężkiego brzmienia', ale żeby zdefiniować te pojęcia (bo dla jednego ciężkim brzmieniem będzie Therion, dla innego Behemot, a dla jeszcze innej osoby wszystko od hard rocka począwszy; dla jednego pop to tylko boysbandy, dla innych praktycznie wszystko, co jest w mainstream'ie);
chodzi mi o to, żeby ktoś choćby chwilkę pomyślał nad tym DLACZEGO i to tu zawarł...
a nie - nie lubię tego i tego, dziękuję, pozdrawiam...
jeśli nie ma innego powdu, żeby tak pisać, to może przeczytajćie pierwszy post w topicu...
a jeśli przypadkiem ktoś stwierdzi, że może napisze więcej, niż jednolinijkową wypowiedź jaką już zamieścił, to proponuję edycję posta, a nie wrzucanie nowego
dziękuję
a żeby nie odbiegać od tematu:
nie lubię coverów dokonywanych przez zespoły z czarnoskórymi piosenkarzami jako wsparciem;
chodzi o sytuacje w której naprzemiennie śpiewa jakiś zespół i pseudoraper, który ma chyba za zadanie 'uaktualnić' piosenkę, uczynić bardziej atrakcyjną dla słuchacza...efektem jest strasznie tandetna wersja czegoś, co kiedyś było wielkim przebojem...
rzeczjasna istnieje szereg bardzo udanych coveró, ale one nie mają nic wspólnego z tym, o czym piszę teraz
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Sztickin » pt 02.01.2004 10:55

Hip -hop. Alganathorn ma rację. Stylistyka czarnego HH, obwieszonego łańcuchami i panienkami, straszącego złotymi limuzynami i naoliwionymi bicepsami mnie odstręcza. Coż, jednak jest to popularne, ale w moich osobistych kategoriach oceny leży nisko.
Razi mnie również małpowanie naszych rodzimych xerobojów, którzy niedawno postanowili upodobnić się do amerykańskich wzorców.
Z drugiej strony mamy nasz polski HH, nawijający o tym jak to się żyje w biedzie i blokowiskach, jakich mamy strasznych policjantów itp. dziwi mnie popularność tego gatunku, ale to może moje dziwactwo, tymbardziej, że ja też nie rozumiem gustów masowej widowni.
Zresztą stereotyp polskiego "niekomercyjnego" rapera jest znany, nie ma co pisać. Nie lubię tego i tyle. Oczywiście nie jestem jakimś tam wrogiem HH, lubię czasem sobie zapodać jakiś kawałek, ale skupiłem się tu poprostu na złych stronach owej muzyki.

Techno. Tu mamy ciekawą sytuację. Z jednej strony ludzi z nażelowanymi włoskami, zaciągających wiejskim akcentem, ubranymi w dresiki lub co najmniej w białe adidaski. Zresztą o owym poziomie możemy się przekonać odwiedzajac jakąś podrzędną dykotekę, często w mniejszych miejscowościach.
A ze strony ambitniejszego techno (nazwałbym to raczej muzyką elektroniczną, bo samego określenia "techno" nie cierpię) jest dobrze, więc się nie odzywam.

Pop. Świat wyszprycywanych blond chłopaczków z boysbandów i Britnejów Lopezów jest równie ciekawy co wyżej wymienione gatunki. Ale jak to bywa, opinia nie jest jednozanczna. Lubię niektórych wykonawców z tej wyższej półki, ale to raczej sporadycznie. Sam pop, jak nazwa wskazuja "muzyka popularna" to ogromnie szerokie pojęcie. Trzeba by było się zagłębiać, żeby to dobrze scharakteryzować, nie krzywdząć innych, nie pochwalając bezpodstawnie drugich.

Metal. To też bardzo pojemny grunt do opisu, spokojnie zapełnił by temat. Wiemy przecież, ileż to jest gatunków metalu, na ile częsci się go dzieli. Każda ma swoją specyfikę, ja znam dobrze jedynie niektóre środowiska metalu i pochodnych, czyli ambientu i róznych wariacji.

Mamy Black. Z natury antychrześcijański, co już jest sprzeczne ze mną. A więc mamy palenie kosciołów, profanacje i podziemną lub jawną działalność antyklerykalną. Krytykować tego chyba nie muszę, to główna bolączka metalu.
Sama stylistyka blacku też jest specyficzna. Większości to bezmyślna łupanina w gitarę i perkusję. Ale zdarzaja się perły, które są nimi dlatego, że m,ieszają style, szczególnie dodają do swej muzyki ambient, symfonie i elementy innych dziedziń. Ale nie o tym. Death. Tu również straszy antychrześcijanizm. Samego deathu nie znam za dobrze, ale wiem, że jest bardzo spozerowany. Gothic to całkiem fajne brzmienia, ale jedynie w cięższym wydaniu. Bo rzeczy w stylu Tępy O Negative czy Moonspell nie trawię.
Ważnym problemem dla sceny metalowej i tym czego nie lubię jest "pozerstwo". Co kryje się po tym pojęciem... dla mnie to hipokryzja. Mamy oto pełno w internecie groźnych i stlasnych metalowców, z brudnymi włosami i pzrepoconymi koszulkami z logiem zespołu, rozgłaszających na xiegach gosci i forach, jak to pobili dresiarza lub zdemolowali cmentarz. Oczywiscie jest odwrotnie. W branży określa się ich minem kinderków. Szkoda tylko, że obrzucajacy siebie tym określeniem, często sami się od określanych nie różnią.
Cholerną plagą jest nazizm i nacjonalizm, który dotyka bardzo mocno sceną polską, zarówno w metalu jak i arysjkim ambienice (haha) lub folku. Naroiło się idiotów rozgłaszających swą aryjską krew i podłość żydowskich sługusów i murzyńskich niewolników. Zjawisko tak głupie (i niestety popularne), że wogóle nie chce mi się pisać. Polecam stronę
http://burzum88.prv.pl która to traktuje w dużej częsci o tym problemie.

Edit: Ciąg dlaszy...

Wracając do metalu. Nie lubię popularnego napiepszanie na niektóre zespoły, w wykonaniu "tru". Ale jak tu nie stracić sporo sympatii do CoF, skoro jest reprezentowane głównie przez bandę bezmózgów. I tego o czym napiszę teraz, po prostu nie cierpię! Oto mamy milośnika CoF, który pisze coś w stylu: Wiem, że jako fan Mayhem nie powiniemem słuchać Burzum. Debil przeczytał coś o morderstwie Euro na jakiejś stronie i powtarza. Ciekawe są też 12letnie gothki wypisujęce na swych blogach jakieś bzdury. Ale nie uogólniam.

Teraz troszkę z innej beczki. Chodzi mi o lansowanie w dużej częsci słabych muzycznie wykonawców, w takiej stacji jak TV Trwam. Wiem, że nie wszyscy mają babcię, a więc z dostępem to tej telewizji będzie trudno, ale jak ktoś by miał szansę to polecam. A polecam mianowicie teledyski, które są tam wyświetlane. Na siłę robią gwiazdy z ludzi, którzy o ładnym śpiewaniu pojęcia nie mają. Wszędzie jakieś chórki dziecięca, z nie mogącymi złapać odechu podczas śpiewu dziewczynkami. Oczywiscie piszę telewizja, ale chodzi też o radio. Oczywieście, rozumiem, że ktoś to lubi, w końcu "Chwalmy Pana na wyskości". Dlatego już się nie odzywam.

Muzyka klasyczna. W dużej częsci mnie irytuje, nie umiem jej słuchać. Toleruję jedynie jako dodatek do innych rodzajów muzyki. Ofcoz, znam jej wkład i wartosć, a moja opinia ma jedynie cechy idywidualności gustu.

Punk rock to muzyka z ogromnym wpływem na dalszy rozwój muzyczny. Nie mogę jednak pochwalać wartosci, które ze sobą niosła i niesie.
A dziś nie podoba mi się to, co się z nią porobiło. Nie lubię image artystów grających ten wspólczesny "punk", który "punkiem" wcale nie jest, bliżej mu do rocka, ale coż. Wogóle trudno zdefiniować takie coś jak "Red Hoci" czy Offspring. Astfu!

Jak już wyżej napisałem, wszystko to moja indywidualna opinia. Czy ktoś słucha tego czy innego, czy ubiera się tak a nie inaczej nie ma wpływu na moją ocenę. Mówię jedynie o ogólnikach, albo o rzeczach, które wypływają z mojego poczucia estetyki i gustu. A jeśli ktoś owo poczucie ma inne, to dobrze.
Ostatnio zmieniony sob 03.01.2004 10:13 przez Sztickin, łącznie zmieniany 1 raz
Sztickin
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 546
Rejestracja: pn 14.07.2003 17:10
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Sorden » pt 02.01.2004 11:18

NO dobra... no to teraz male rozwiniecie tego co napisalm wczesniej:
HH PL- Nie wiem jak inni, ale nie bawi mnie sluchanie piosenek o tym jak sie spalilem ; upilem ; jak to jest zle ; a policja to wogule jest okrutna... Wiem, ze to co przedstawiam jest to tylko ulamek, ale to mnie zniecheca....Juz nie wspomne o muzyce :] Jak juz wspomnialem sa oczywiscie wyjatki !

Co do czarnego HH to uwazam, ze ich image jest najmniej istotnym elementem... Metale tez maja swoj image, a sie ich nie czepiacie... Mysle ze to jest kwestia mody i stareotypow w danym srodowisku... My zyjemy w innych realiach !

Disco Polo... Muzyka jest Beznadziejna ! Teksty sa Glupie...
No sorry, ale wiecej nie napisze na ten temat !

Punk Rock... Kiedys troszke tego sluchalem i uswiadomilem sobie ze nie tego szukam w muzyce... Dla mnie jest to muza grana na jedno kopyto ! A tego naprawde nie zniese !

Jesli chodzi o Covery, to lubie, ale jezeli sa one przemyslane i naprawde Dobre ! Nioestety to co ostatnio pokazal ZALEF i ten drugi z idola (nie pamietam jak mu tam :/) to masakra...
A pomyslec, ze po Zalewskim sie wiecej spodziewalem !
Pzdr!
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1255
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Re: Nie lubię

Postautor: Hekate » pt 02.01.2004 12:42

Nie lubię polskiego hip-hopu wyłączając początki Kalibra44, Paktofoniki i reszty projektów Magika, Rahima i Focusa. Nie lubię tekstów, które w wiekszości przypadków traktują o ziomalach, alkoholu, drugsach, biedzie, policji, groupies itp. Nie podobają mi się podkłady muzyczne i nie podoba mi się obecny klimat tej subkultury.
Nie lubię zagranicznego hip hopu. Nie podoba mi się to, że jest komercyjny i kiczowaty, nie podoba mi się image tamtejszych wykonawców, ich styl życia i zatargi z prawem.
Nie lubię nu-metalu wyłaczając Slipknota. Nie podoba mi się brzmienie i w wiekszości mierne teksty. Nie podoba mi się ich wygląd oscylujący między hip hopem a rockiem (?).
Nie lubię disco polo bo kojarzy mi się z nażelowanymi bywalcami wiejskich dyskotek w remizie, na których jedyną rozrywką są posiedzenia damsko-męskie i płytkie ploteczki w toaletach. Poza tym muzycznie i tekstowo również jest conajmniej okropnie.
Nie lubię dance. O ile techno jest bliskie kulturze electro-goth z którą poniekąd czuję się związna to dance jest już okropny. Smutne jest jedynie to, że zwykły dance jest postrzegany w naszym kraju jako techno, którego nie słucham aczkolwiek trance goa już lubię, a większosć ludzi uważa, że to po prostu techno. Nie lubię dance bo kojarzy mi się z podrzędnymi miejskimi klubami, w których dresiarze szpanują swoimi bajeranckimi komórkami. Muzycznie zupełnie nie-moje.

Pozdrawiam, ja.
Ostatnio zmieniony pn 22.03.2004 6:44 przez Hekate, łącznie zmieniany 1 raz
Hekate
Lady
Lady
 
Posty: 208
Rejestracja: czw 06.11.2003 7:45

Postautor: RaF » pt 02.01.2004 22:11

W moim przypadku będzie tu trochę trudniej, bo w zasadzie spodobać może mi się cokolwiek z jakiegokolwiek gatunku (choć z takich nowomodnych jak hh, techno, dance czy pop dojść do tego może w zasadzie jedynie przez przypadek, gdyż stale tych gatunków nie słucham; nie mój rewir, można by rzec ;)). Podejdę do problemu z innej strony. Nie lubię:

(1) :arrow: Debilnych tekstów. To to, co wraz z pkt. 3 zdyskwalifikowało dla mnie Manowara. Jak słyszę bełkotanie o zabijaniu wszystkich wrogów (szczególnie metalu), zgwałceniu ich koni i osiodłaniu kobiet (czy jakoś tak :P), to dreszczy dostaję. Okrętu wojennego akurat użyłem tu jako przykładu, na nieszczęście artystów z debiltekstami jest znacznie więcej, i to debilnymi z różnych wzlędów (90% hh). Wolę, jak muzyk ma coś do przekazania i nawet jeśli muzycznie wybitny nie jest, to o ile uda mu się napisać dobry tekst, będę go szanował i polecał, choć ze słuchaniem go w kółko jedynie z powodu dobrego tekstu to już nie na mój żołądek. Muzyka to bądź co bądź muzyka, a nie poezja deklamowana.

(2) :arrow: Niedojrzałości muzycznej. Przykładowo nu-metal, gdzie liczy się tylko to, by jak najszybciej zapierdalać na lśniących stalą instrumentach i jak najgłośniej drzeć się do mikrofonu. Dojrzałość muzyczna to umiejętność komponowania spójnych utworów (złożona aranżacja nie znaczy jeszcze dobrej aranżacji), umiejętność zawierania w nich emocji (wszak muzyka jest ich właśnie nośnikiem, podobnie jak poezja, czy inaczej - liryka), a później ich dobrego wykonywania (choć najprawdopodobniej jak ktoś zna swoje możliwości [czyt. jest muzycznie dojrzały] to nie skomponuje czegoś, czego potem wykonać nie będzie mógł). Przy wykonaniu liczy się nie tylko poprawne wygranie kolejnych nut, ale też emocje i trochę improwizacji.

(3) :arrow: Mrocznego Tró Wizerunku. Ja przepraszam, ale być muzykiem nie znaczy jeszcze, że trzeba być przebierańcem i tzw. osobą kontrowersyjną. Ja wiem, że to pomaga utrzymać zainteresowanie swoją osobą (i stan konta), ale w moim przypadku skutecznie zniechęca do głębszego poznawania "artysty". Spowodowane jest to zapewne tym, że do pozerów stosunek mam zgoła pogardliwy.

Chyba na razie tyle, jak się głębiej zastanowię i przyjdzie mi jeszcze coś do głowy, to tu dopiszę.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Hifidelic » pn 05.01.2004 10:52

Podobnie jak Raf, nie mogę powiedzieć, że nie lubię jakiegoś gatunku hurtem. Nawet w nieszczęsnym disco polo zdarzają się perełki - np. Jesienna Deprecha.
Nie przepadam też za debilnymi tekstami - to odrzuca mnie od Lacrimosy (no głos Tilo też), ale trzeba przyznać, że mają parę fajnych kawałków, a nawet płyt (dwie ostatnie), AL, czy Satura.

Raf: Jeżeli chodzi o Manowar, to wypowiedziałem się już w innym topicu.

Nie lubię Ich Troje - nie tyle muzyki, bo ta nie jest ani lepsza, ani gorsza, niż "wymienię cię na lepszy model itp", tylko tego zadęcia pozującego na artyzm. Choć muszę przyznać (wyjątkowo na poważnie i bez puszczania oka), że Michała Wiśniewskiego podziwiam za głowę do interesów. Od niego nauczyłem się bardzo mądrej maksymy (z której wprowadzeniem w życie mam ciągle problemy): "najpierw praca potem hobby".

Nie lubię zespołów, które nie śpiewają dla świń i Polaków.

Nie lubię boysbandów takich jak Backstreet Boys. Drażnią mnie, ponieważ ogromna większość bojsów w tych zespołach wygląda jak homoseksualiści, a moim zdaniem facet powinien wyglądać jak mężczyzna, a nie, za przeproszeniem, ciota. Zastrzegam się, że jest to tylko moja niepoprawna politycznie opinia. Nie mam zamiaru dążyć do prawnego zakazania noszenia się w ten sposób, ani promowania takiego wizerunku. Ja ich po prostu nie lubię.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Alganothorn » pn 05.01.2004 11:08

hifidelic - bluźnisz...
'jesienną deprechę' nagrały Kury i nijak nie jest to disco polo...
disco polo to nawet mam na dysku, mam takie klasyki jak 'jesteś szalona', czy 'niech żyje wolność' zespołu boys, bo to szlagier numer jeden każdej wizyty znajomych, ale 'deprecha' to inna bajka...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Hifidelic » pn 05.01.2004 12:13

Chodziło mi wyłącznie o ten utwór, rzecz jasna.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Ryan O'Connell » pn 05.01.2004 14:21

tomkac pisze:Hip-Hopu
Techno (odpadam gdy widzę nażelowanych gości jadących maluchem na dyskotekę, ciarki mnie przechodzą)


To nie lubisz muzyki czy słuchających? ;)

A co do mnie: nie lubie polskiego HH (z drobnymi wyjątkami), bo jest odtwórczy (zastanawia mnie czasem która piosenka o laskach, dzielnicy, ziomalach, kasie, itp. był apierwsza...). Ten czarny ujdzie - półnagie dupy (bo kobietą trudno nazwać laskę merdającą cycami i tyłkiem...) moga być i stanowią o statusie wykonawcy (czym więcej tym lepiej), więc czemu nie ma się sobą chwalić w taledorach? ;) Poza tym - dr Dre robi dobre pitu-pitu, co byście nie mówili. :) Nie przepadam za polskim rockiem (też są wyjątki). Nie przepadam za disco polo (choć z niektórych tekstów można się pośmiać - co nie znaczy, że da się tego posłuchać, ot karytkaturalny obraz polskiej rzeczywistości, bo my jesteśmy do luftu jak disco polo :P). Nie lubię boysbandów (też z drobnymi wyjątkami). Nie lubię niegrzecznych chłopców (limp) i grzecznych (blur) - też z drobnymi wyjątkami. Nie lubię grołlingu (jakkolwiek by się tego nie pisało). Nie lubię Enrycze (ale Riki może być). Nie lubię cygańskiej muzy (z drobnymi wyjątkami). Nie lubię tego rudego skur****** z wiśnią w nazwisku. Nienawidzę Maryli Rodowicz i Majki Jeżowskiej (ta druga jest ambasadorem dobrej woli UNICEFU - wyobrażacie sobie?!).

Nie lubię też kilku wykonawców, ale nie widząc ich - mogę słuchać (np. Manson). :)
Awatar użytkownika
Ryan O'Connell
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 690
Rejestracja: wt 29.04.2003 12:44
Lokalizacja: Częstochowa / Wrocław

HH mam dosyć.....

Postautor: gimli_krasnolud » wt 20.04.2004 18:25

Nie nie mam dosyc hh to nie ma brzmienia dla mnie nie przekonuje mnie........ U mnie w szkole co 3 osoba to "WIELKI FAN" POLSKIEGO HH. Dla mnie więkrzość osób to szpanerzy..... JA tam wole zanurzyc się w AC/DC, G 'n' R, Aerosmith...... A co do hh tylko skrajne przypadki i się podobają........ jedna na 100 "wyliczanek" :wink: jest fajna...... nie podoba mi sie do tego wulgarny hh , w ktorym co 2 słowo zaczyna się na k....... h....... itd... wydaje mi się ze w muzyce to nie powinno się znajdować..............
Muzyka musi spełniac dla mnie 5 warunków
1.) Musi być jakieś tempo
2.)musi być jakaś melodia
3.)muszą być sensowne słowa
4.)instrumenty (gitara, bass, perkusja, czasami klawisze)
5.)reszta nie jest ważna

Módlmy się, aby w nazym kraju cos się zmieniło z tą muzyką.......
Magiem zostaje się z powołania a Nekromantą z wyboru.........
Awatar użytkownika
gimli_krasnolud
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: sob 10.04.2004 19:58
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Zaothong Shamo » pn 26.04.2004 21:24

Warunki które musi spełniać muzyka? hmn... moim zdaniem instrument nie gra roli, weź pod uwagę Mike'a Oldfield'a która na zwykłych dzwonach rurowych samemu składając po kolei melodie utworzył kompozycje, które zostały wydane na trzech płytach. Dla mnmie przedewszystkim piosenka musi mieć to COŚ, które powala i zniewala za pierwszym brzemieniem, tekst musi wyrażać głębokie uczucie autora, która chce nam przekazać to co czuje lub pokazać nam co go gnębi.
A tak jeszcze dodać to masakrycznie nie trawie TECHNA ! ycy ycy .. umcyk cyk .... JAZDAAAA ............. powiedzcie jaki to ma sens?? Koleś chce się wyżyć? Ja na przykład wole wjechać toporem krytykiem w jakiegoś denrwującego kapłana niż drzeć się bezmyślnie.
pozdrowionka :D
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Solarin de Qarion » pn 26.04.2004 22:28

Dobra pewnie na tym strace (pewnie- bankowo) ale stane w obronie ulicy... Nie spodziewalem sie tutaj i do tej pory nie spodziewam sie, ze spotkam ludzi sluchajacych Hip-Hop'u. Wszystko rozumiem, kazdy ma prawo do swojego zdania, z wielka checia wymienie sie pogladami na ten temat, ale za wszelka cene bede bronil czarnuchow... Hip-Hop to jest gatunek muzyki, ktory wymiera/wymarl. Mial on swoje poczatki w stanach- Bronx, Brooklyn i tam zostac powinien....
Polski Hip-Hop- hmm... powiem tak rozpoczal sie z powstaniem Kalibru 44 a zakonczyl z rozpadem Paktofoniki. (Magik- Rest in peace). Obecnie to co powstaje, co sie dzieje na polskim rynku muzycznym to nawet nie wiem jak to nazwac?!?! Hardkorowa komercha... Nic innego (m.in. Jeden Osiem eL- spalic). Underground- nie wiem czy to wlasciwa nazwa ale w kazdym razie nie mozna tego nazwac Hip-Hop'em. Boje sie, ze niedlugo polskie "gwiazdy" zaczna odchodzic na zachod i tam nabierac "doswiadczenia", zeby pozniej wrocic i pokazac swoje zacne wartosci. Jesli chodzi o wulgarny HH to tez jest taktyka ze strony squadow zeby przypodobac sie 12 latkom, badz kobietom (z nimi ciezko, a bez nich sie nie da:():P Osobiscie wybronie Polski HH, bo tego nie lubicie z tego co wyczytalem, bo piszac HH mowicie o tych prawdziwych a nie o aktualnych tych takich te no tego tam dziwnych zjawiskach ;] Musze sie przynac, ze nienawidze (nie mowcie ze sem dziwny) tych lecacych komercja polskich sqadow, ktore nie maja pojecia o tym co graja. Bieda, brak pracy, bieda, brak pracy, nie stac na wyzywienie, edukacje itd. a w nastepnym klipie tego samego wykonawcy latajace ferrari, ktore wjezdza na lotniskowiec gdzie wkoncu dzielny raper siedzi na swich motocyklu i plynie na swoja wyspe ;]
Czarnuchy maja to do siebie, ze nie spiewaja o tym ze sa biedni, nie moga sie wychowac czy nie stac ich na cos. Oni daja do zrozumienia, jacy to oni sa potezni i sie z tym nosza i jest im z tym dobrze. A co do zlotych lancuchow, i innych DROGICH przedmiotow upiekrzajacych ich klipy (nawet kobiety) to nie ma sie co dziwic... "Jestem bogaty, gram bo lubie" Bronx, Brooklyn te zasady juz nie istnieja!!!!! :((( Kiedys to bylo tak ze zyles w Gett'cie nie miales ojca, matka cpala, uciekales z domu, zamieszkiwales w opuszczonym domu w dzielnicy slumsow z kolegami z ulicy i tworzyles! THUG LIFE!!!! (sory- ponioslo mnie).
Wiekszosc (jak nie wszyscy) lapia sie teraz za glowe i mowia ze sem debil :)) Ale jesli by tak siegnac w przeszlosc starszych forumowiczow, to napewno stykneli sie z zyciem/tworczoscia (niepotrzebne skreslic) "dobrego rapera" (nie kojarzyc z Eminem). 2Pac- czy tworzyl dla kasy?!?! nieeeeee (nie wierzysz dam biografie) a byl najlepszy... przez ludzka zazdrosc musial 13 wrzesnia 1996 roq opuscic ten swiat... Sory mam za duzo mysli i nie moge sie skupic, wiec nie odpowiadam za spojnosc wypowiedzi, licze na reposty i konwersacje z kazdym kto me poglady sprostuje (phi).

Temat jest o tym czego nie lubie, a ja pisalem o tym co lubie, wiec koncze ten krotki wstep i przechodze do sedna sprawy :D


"A tak jeszcze dodać to masakrycznie nie trawie TECHNA ! ycy ycy .. umcyk cyk .... JAZDAAAA ............. "
Zaothong Shamo- jestes swoj ziomal... :D

Techno- tego nawet nie mozna odmieniac!! Jak to slysze to mi sie humor psuje. (zaryzykowal ktos zapodania tego podczas sesji?), jestem tolerancyjny wobec tego co inni sluchaja (jednakze bez wzajemnosci), ale nie potrafie zrozumiec koncepcji idei zalozenia Techno. Moze mi ktos wytlumaczy jak to sie interpretuje. Klub z muzyka Techno- 90% ludzi o zrenicach srednicy szpilki badz pilki do ping-pong'a!!!!!
Drechy... ehhh stracone pokolenie. Dyskoje** ze tak ladnie powiem z natury z spokojni, mONdrzy i znajacy sie na obsludze kija bejsbolowego...
Zainteresowanych odsylam na stronke, przy ktorej ogladaniu pierwszy raz poplakalem sie ze smiechu korzystajac z komputera
www.dresslife.prv.pl <-= komiks 3 czesciowy odzwierciedlajacy to co dzieje sie z Polakami :)))

Jak mnie wykopia z forum to sie zbytnio nie zdziwie :D
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: RaF » wt 27.04.2004 15:25

Czemu ktoś cię ma wykopać z forum? :)

Co do hh to gwoli ścisłości małe sprostowanie, przynajmniej odnośnie mojej opinii. Otóż w którymś temacie (już nie pomnę, w którym - tyle tego było ;)) wyrażając swój stosunek do hh zrobiłem rozgraniczenie między polskim a zagranicznym - konkretniej, amerykańskim. Zagraniczny (amerykański) szanuję i czasem nawet lubię sobie posłuchać (choć na płytę pieniędzy bym nie wydał, a wręcz ściągać mi się z sieci by nie chciało) jeśli leci akurat w radiu coś sensownego. Bo to jest ten oryginalny rap (hh to w zasadzie bardziej subkultura). Polski to nic innego jak bezkrytyczne przeniesienie tego na rodzimy grunt - wiadomo, najlepiej to nie jest i nigdy nie było, ale mimo to są pewne różnice między Polską a USA. Gdyby polscy twórcy podjęli się tego wysiłku dostosowania hh do polskich realiów, a nie reprezentowali wybitnie konsumpcyjnego podejścia do świata (niby bieda i komercja, ale w teledyskach, jak słusznie zauważyłeś, nie przeszkadza to im pokazywać się na odlotowych imprezach, poobwieszanym kilogramami złota i gnającym demonami szos - przecież to hipokryzja i, bądźmy szczerzy, głupota!). Że nie wspomnę, iż większość (fakt, nie wszystkie) squadów ma zero wyobraźni muzycznej, co niestety świadczy jak najgorzej o kimś, kto nazywa siebie muzykiem (że nie powiem: artystą). Wtórność i brak elementarnego zrozumienia własnej muzyki to według mnie najgorsze przekleństwo polskiego hh. Dlatego tak wieszam na nim psy przy każdej okazji.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Zaothong Shamo » wt 27.04.2004 16:05

To czego najbardziej nie trawie w HH PL to (wybaczcie ale powiem w ich stylu), pare przykładów na genialny singiel hip hopowy:
1) jest hooyowo
2) nie ma hajsu
3) jaramy blanty
4) jest zajebiscie bo jaramy blanty
5) jest hooyowo
6) jebać policję
7) jestem taki samotny (przytul mnie)
8) jest hooyowo
9) KURWA
10) (i teraz tak dla odmiany) jest bardzo hooyowo

Jak wykorzystacie jakiś mój niezwykle oryginalny pomysł, na który nikt by wczesniej nie wpadł to potem przymnijcie sobie mnie i oddajcie mi pokłon :D

Chciałbym jeszcze poruszyć kwestie króla czarnej muzyki, mistrza rapu Tupaka Makaveli Shakur'a (2pac).....(3 linijki ciszy dla niego)
-----------------------------------
-----------------------------------
-----------------------------------
W muzyce naprawdę szanuje dwie osoby,a 2pac jest jednym z nich, to był ktoś kto wiedział o czym pisze i śpiewa, potrafił wyrazić w oryginalny sposób to co czuje i zawsze przy sobie miał swoich kumpli (niggaz).
Idąc przy stoiskach z kasetami i płytami w sklepie wypada zatrzymać się i przez chwilę pomyśleć o tym człowieku na okładce, a widząc podone zjawisko na bazarze splunąć w twarz niewiernym.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Solarin de Qarion » wt 27.04.2004 17:35

"W muzyce naprawdę szanuje dwie osoby,a 2pac jest jednym z nich"
2Pac tak ladniej, moze i jestem zboczony ale jak sie kogos szanuje to sie go nie obraza :PP (p/P) :D
Tupac Amaru Makevelli Shakur- nie sadzilem ze ta niezwykla postac(Raper, aktor, poeta), ktora gleboko odcisnela sie na kartach historii zostanie kiedykolwiek na tym forum opisana przez kogos innego anizeli mnie... Zaothong Shamo- uklon az do ziemii ;p

Druga sprawa to opisany przez Zaothong Shamo stereotyp muzyki polskiego HH, jesli przesluchasz/przesluchales kiedys Paktofonike czy Kaliber 44 to stwierdzisz, ze nie pasuje on od nich wcale :!:
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: RaF » wt 27.04.2004 20:02

Niestety, Kaliber44 czy Paktofonika to jedynie wyjątek od reguły. To, że jest trochę zespołów kompetetnych w tym, co robią, nie zmienia niestety wizerunku ogółu, który jest, jaki jest. :?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » wt 27.04.2004 20:45

Dokładnie :!: Grunt to apolityczność i niestwierdzanie faktów oczywistych wydających się tak "prawdziwymi".
Jak już wcześniej wspomniano kiedyś polski hh był zupełnie inny, potem nastąpiła komercjalizacja i do rynku dobrała się jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna dresiarnia, no i tak tworzą sobie sztukę dla sztuki a efekty widać. Może robi to wrażanie na zbuntowanej 13-latce ale co ambitniejsi słuchacze niestety tym się nie zadowolą.

Na potępienie zasługują również zespoły z najnowszej fali nu metalowej, pseudometal jest po prostu pomnażany; nie neguję tu całego gatuku, prekursorzy jak i perełki się zdarzają; aczkolwiek w większości przypadków mamy do czynienia z powielaniem i słabym słowotwórstwem że o wykonaniu nie wspomnę.

Co do techna hmmmm, tu również odniosę się wysoce embiwalentnie. Do szeroko pojmowanego techna zaliczają się również takie gatunki jak drumm&bass czy trance a tego za mało ambitne nie uważam; oba przed chwilą wymienione gatunki mają na celu wpłynąć na mechanizmy nazwijmy to psycho-motoryczne w taki sposób by wywrzeć niezapomniane wrażenia i skoordynowany ruch - nieomal odruch bezwarunkowy. Zwykłe tandetne utwory "technowe" niestety nie są tego w stanie zapewnić.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Zaothong Shamo » wt 27.04.2004 21:56

No widzę ludzie, że dobrze trafiłem na to forum bo spotykam tu ludzi o bardzo zbliżonych poglądach. Nie będę się już powtarzał co do płytkości muzyki techno, ale chciałem coś sprostować
opisany przez Zaothong Shamo stereotyp muzyki polskiego HH, jesli przesluchasz/przesluchales kiedys Paktofonike czy Kaliber 44 to stwierdzisz, ze nie pasuje on od nich wcale

Masz rację - opisany stereotyp nie pasuje jak najbardziej do taki sqadów jak PFK czy K44 (hehe brzmi jak jakaś kość do RPG - no cooz takie zboczenie :D ) tylko, że sam powiedziałes, że prawidzy polski hip-hop umarł razem z rozpadem Paktofoniki a ja powyższe tematy piosenek pisałem opierając się na twórczości teraźniejszej. Nawet wstyd jest nazwać ten typ muzyki hip-hopem bo może to obrazić prawdziwych wykanawców tego gatunku, lepszym stwierdzeniem było by chyba hip-hopolo czyli w moim rozumieniu muzyka robiona przez pseudoprofesjonalistów z wiochy którzy sami nie wiedzą do końca co śpiewają, tak jak teraz się smiejecie z wszelkich utworów DiscoPolo to już teraz to widać ale nabiera to dopiero rozpędu, ale juz niedługo zobaczycie jak wszyscy zaczną równie komicznie reagować gdy usłyszą hip-hopolo !!
pozdrawiam tych co popierają moje zdanie, a jeszcze bardziej tych co są przeciwni bo kompletnym idiotom trzeba iść na rękę żeby nie utrudniać im życia :D
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Solarin de Qarion » wt 27.04.2004 23:28

Drogi Gvynbleid nie znam sie az tak (wcale) na gatunkach tachno/techna (?!) wiec sie nie wypowiem, jedynie co moge stwierdzic to fakt iz slyszac 40 ponoc roznych utworow slysze w innym tempie ten sam umcyk umcyk to moglbym rownie dobrze zaczac sluchac disko z pola zamiast teraznieszjego "HH". (Wiem tylko ze jest chillout czy jakos tak ale to tez mi nie odpowiada ;p)

Zaothong Shamo- hmm... "W muzyce naprawdę szanuje dwie osoby,a 2pac jest jednym z nich" Bardzom ciekaw jaka jest ta druga osoba, ktora szanujesz a o ktorej nie wsopmniales chyba ze przeoczylem ;]
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Tyhagara » wt 27.04.2004 23:49

A ja jakem szkot, nie lubie wszystkiego gówna co mi się nie podoba. A nie podoba mi się Rege, disco polo, boysbendy, polski hip hop (ten młodzieżowy co to tylko narzekają albo wyzywają) i nie podoba mi się jeszcze głos tego gościa z Demono i całe ich troje, od stup po głowy i disco. Hmm jeszcze bym coś znalazł pewnie. Nie podoba mi się, bo mnie to denerwuje, acha jeszcze bardzo nie lubie słuchać radia. Nie audycji radiowych, bo te są w porządku (tematyczne) ale tej sieczki i kiszonki co to za dnia leci. Doprawianej reklamami w stylu, kup pan cegłe, i przyżądzone wkurzającym głosem prowadzącego z kretyńskim akcentem powodującym skurcze u nastolatek. To mnie tak denerwuje, że kiedy ćwiczymy z chłopakami na siłce, a leci właśnie radio i jakiś boysbend pedali nam do ucha, to wszystkim siły to odbiera i trzeba w tedy wołać pomocy, żeby im sztangi z klat pozdejmować. A teraz są też takie solowe pedzialontka co to głosiki jak eunuszki mają, może nastolatkom to imponuje i miło im się tego słucha, nie wiem panną nie jestem. Ale dla takich facetów jak my, co to klata owłosiona i w bicepsie słuszna cyfra, takie coś godzi jak sztylet, bo to nie po męskiemu takie cos do uszu dopuszczać. A niech każdy słucha co chce, bo mi nic do tego, ja tylko swoje zdanie przedstawiam, bo zdaje się, że temat o tym jest.
Pozdrawiam Ja szkot.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Gvynbleid » śr 28.04.2004 6:18

Z D&B polecam Prodigy, Proppelarheads i Fat Boy Slim, a treance hmmmm, właściwie jest dobry tylko w odpowiednim klubie, w domu do słuchania raczej się nie nadaje; to co godne uwagi to Goa Psychodelic i Tarrantula Take The Mushrooms a ostatnimi czasy Benny Benasi.

Rynek muzyki pop z załołożenia miał być POPularny, uniwersalny a tym samym nijaki i tandetny. A boysbandy no cuż :D, moje zdanie jest identyczne jak Tyhagary...

Barman polej no szkockiej i dawaj Huggies, bo mam gościa :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » śr 28.04.2004 8:18

nie moje subforum, ale mój topic, więc mogę zwrócić uwagę:
rozumiem, że w ferworze dyskusji kilka osób zapomniało o czym jest ten topic;
jest czas siania i czas zbierania zbiorów, jest topic pisania o hh i topic pisania o tym czego się w muzyce nie lubi...
TU PISZEMY O TYM, CZEGO NIE LUBIMY
tak na wszelki wypadek wolę napisać literkami nieco większymi, coby przekaz został odebrany właściwie...
o dwupaku można dyskutować długo a namiętnie, podobnie o każdym innym muzyku, ale w odpowiednim miejscu;
nie tu
dziękuję
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Zaothong Shamo » śr 28.04.2004 13:35

Solarinie, moge ci powiedzieć tylko, że ta druga osoba nie jest związana wogóle z muzyką prezentowaną przez 2Paca.

Wracając do tematu to oprócz techna, nie moge znieść jeszcze tych śmiesznych i pedalskich boyz band'ów. Jak widze tego typu zespoły to naprawdę nie wiem czy się śmiać czy płakać. Po prostu załamka na widok czegoś takiego.
No i jeszcze zbytnio nie lubię takich typów jak Enrique Iglassias - czy jak mu tam. Nic więcej na jego temat nie dodam ... po prostu sama myśl o nim wywołuje u mnie odruch wymiotny.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: RaF » śr 28.04.2004 16:10

Rozumiem, że girls bandów też się to tyczy? ;)
Nie bardzo wiem, dlaczego boys bandy od razu, niejako z definicji określane są jako pedalskie. Fakt, że może denerwować pozerstwo ('patrzcie dziewczyny jakie jesteśmy fajne chłopaki!') czy lalusiowatość, ale czy to automatycznie powód do 'pedalenia'?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jander » śr 28.04.2004 16:22

:arrow: Nie lubię większości techno i otoczki wokół właśnie tej muzyki. Ludzie chodzący na dyskoteki najczęściej ubrani są w: biały dres i białe rękawiczki (?). Najczęściej używanymi słowami przez nich na dysce są: jazda, wixa, orgazm. Napisałem "większości" ponieważ niektóre kawałki są naprawdę niezłe, nawet te prezentowane przez Members of Mayday. Kwintesencją nielubianego przeze mnie techno (trance, house etc.) jest "Satisfaction" puszczany czasem na naszym osiedlu.
:arrow: Nie lubię większości dzisiejszego, nowoczesnego hip hopu. Tede, Mezo, Peja, 600V, Włodi to chyba najpopularniejsi hip hopowcy. Większość ich tekstów to rzeczy dosyć proste, choć dla pewnej ilości "dzieciaków" są to teksty mądre i szczere. Na osobną uwagę zasługuje Sistars - gdyby teksty nie były hip hopowe, mogłyby grać/śpiewać pop (a do dobrego popu nic nie mam).
:arrow: Nie lubię "ambitnych inaczej" zespołów metalowych. Chaotyczna perskusja i gitary plus głos wokalisty, często growling. Do takich zespołów zaliczam m.in.: Behemoth, Machine Head, Morbid Angel, Soulfly (niektóre utwory są ok, niektóre niestety nie), Vader, Atrophia Red Sun, Slipknot. Większość wymienionych zespołów mógłbym słuchać gdyby nie głos wokalisty powodujący jeszcze większy chaos w tej muzyce. Nawet jeszcze teksty mogą być, ale głos jest poprostu beznadziejny.
:arrow: Dodatkowo nie lubię:
- tekstów które zawierają w sobie jakąkolwiek dyskryminację, zespołów których poglądy są rasistowskie i dyskryminujące (np. nie grają dla świń i Polaków). Choćby muzyka zespołu mi się podobała, jeżeli dowiem się o jakiejkolwiek dyskryminacji/rasiźmie odrazu ten zespół jest dla mnie tzw. "szajsem".
- tekstów zawierających zbyt dużo wulgaryzmów
- tekstów nawołujących do agresji, do wojny np. Manowar
- "udawania" wszelkiej maści i przebierańców np. Marylin Manson i Cradle of Filth
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1765
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Biały Orzeł » śr 28.04.2004 19:03

Hey!
Nie lubie...
...hip-hopu - to dla mnie nie jest muzyka, ale zlepek słów
..."wyczynów" Marlina Mansona - tego gościa powinno się zamknąć
...teledysków disco-polo - nie mogę patzreć na facetów w beretach z antenką śpiewających na wiadome tylko im tematy
...teledysków półnagich (albo w 3/4 nagich) "piosenkarek" - przecież to istna pornografia, one zamiast zająć się śpiewaniam, to ćwiczą układy taneczne, chodzą na kuracje upiększające, powiększają sobie różne części ciała itp...
Tego nie lubię najbardziej, ale są też inne rzeczy, które też mnie dobjają
"Ziemia i ja - z jednego jesteśmy ducha"-Joseph - wódz Indian Nez Percé

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" - Antonione de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Biały Orzeł
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 90
Rejestracja: wt 02.09.2003 17:42
Lokalizacja: Mrągowo/Des Plaines

Postautor: Vampdey » śr 28.04.2004 19:10

Przepraszam załozyciela topicu, ale nie zastosuje sie do prośby i nie powstrzymam się od polemiki. Naprawdę nie mogę ;)...
tekstów nawołujących do agresji, do wojny np. Manowar

Przecież wiadomo, źe nikt nie 'chwyci miecza by walczyć za chwałę królestwa do śmierci w glorii'! Na te teksy należy patrzeć z przymruzeniem oka, wątpie żeby Manowarom chodziło o autentyczne nawoływanie do agresji. Jak dla mnie jest to poprostu fantasy, i jeśli to nawołuje do wojny to sporo przykładów tej literatury też.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 4031
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Solarin de Qarion » śr 28.04.2004 22:01

"nie moge znieść jeszcze tych śmiesznych i pedalskich boyz band'ów"
taaaa Zaothong Shamo i nie tylko zgodnie stwierdziliscie, ze Boys Band'y sa niczym w muzyce jak pozerstwem.
Teraz ja powiem swoje zdanie na ich temat:
MYSLE DOKLADNIE TAK SAMO :D buahaha jak slysze ze jakis SZADI z DZAST FAJF lize sobie suty na scenie to sory ale wymiekam. Nawet Marylin Manson zasluguje na szacunek wzgledem tych pajacy ;]
Boys Band'y to jest jakies dla mnie wqle nie pojete zjawisko, takich powinno sie wieszac! Kto teraz wysluchuje ludzi, ktorzy niedokonczyli mutacji bo w miedzyczasie dostali po mordzie i im piszczalki zostaly?!?!


A co do reggae to jest wysmienite! Uwielbiam zasiasc wieczorem, w tlo zapodac Bob'a Marley'a (S.P.) i odplywac :D Klimat maxymalny, swieczka na stole lekko zadymione pomieszczenie, swiatlo zgaszone- NIEBO :twisted:
Swoja droga znacie jakies dobre reggae, ktore jest naprawde godne uwagi?!?! (OGOREK, OGOREK, OGOREK- jejeje komon).
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Iorweth » czw 26.08.2004 20:49

Czego nie lubię? Nie lubię muzyki tworzonej dla kasy- Coś takiego powinno według mnie być karalne. Jeżeli ktoś tworzy Muzykę, bo tak karze mu dusza, to nawet jeśli będzie średnich, czy nawet niskich lotów, gotów jestem wybaczyć. Natomiast jeżeli słyszę takie Britney, takie Suga Babes, czy cokolwiek innego, co jest puszczane na tych wszystkich komercyjnych stacjach, to mnie krew zalewa. Zrobili sobie, kurczę, interes. NIe trawię tego, znosić nie będę. Możecie mnie zjechać, ale wszelkie pop'owe kawałki uważam za dno właśnie z tego powodu.
Iorweth
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 48
Rejestracja: czw 29.07.2004 11:17
Lokalizacja: Warszawa

Następna

Wróć do Muzyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości