Alvin po raz czwarty :: Sprawdź komentowany news.

Tutaj możesz komentować pojawiające się w naszym serwisie literackim wiadomości

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Alvin po raz czwarty

Postautor: ASX76 » pt 15.12.2017 16:55

Panowie, jak z poziomem tej sagi? Warta grzechu? ;)
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3363
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: Fidel-F2 » pt 15.12.2017 17:07

nędza
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Lord
Lord
 
Posty: 1000
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Alvin po raz czwarty

Postautor: Coacoochee » pt 15.12.2017 19:01

Rzekł fan Belindy Carlisle - widzę, że twój snobizm ogranicza się do książek. Dobre i to. Byłem pewien, że słuchasz co najmniej jazzu... Nawiasem mówiąc najlepsza płyta ślicznej Belindy to Runaway Horses, a nie Heaven on Earth. :D
@ASX
Cykl taki sobie - pierwsze dwa tomy dają radę, ale raczej świat przedstawiony, a nie akcja. Później robi się smętnie i nudno.
Coacoochee
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 525
Rejestracja: czw 12.11.2015 13:15

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: Fidel-F2 » pt 15.12.2017 20:35

Słusznie, Runaway Horses najlepsza ale Heaven on Earth też niczego sobie. Został mi sentyment z czasów młodości. Słuchałem tych płyt gdy się ukazywały. Podobnie mam z A-ha, Sandrą, Kim Wilde czy Cyndi Lauper. Łączą się te kawałki z pierwszymi szkolnymi dyskotekami, zakochaniami i całą masą różnych wspomnień. I słusznie się domyślasz. Płyta którą cenię najbardziej, to Kind of blue Milesa Davisa. Nikt nigdy nie nagrał i już nie nagra lepszej muzyki. A łącząc te dwa światy, wersja Time after time Cindy Lauper w wykonaniu Milesa to brylant rzadko spotykanej czystości. Polecam poszukać na youtubie.

Cóż chłopcze, o muzyce też mógłbym cię sporo nauczyć.

I to miłe, że śledzisz moje wypowiedzi na innych forach.

- - -

Asiks, daj sobie siana, szkoda życia.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Lord
Lord
 
Posty: 1000
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Alvin po raz czwarty

Postautor: Beatrycze » pt 15.12.2017 23:45

Przeczytałam pierwszy tom dla porządku, ale jakoś mnie nie porwał na tyle, bym zechciała dalej czytać.

Ta okładka jest smutna. Wygląda jak kadr z jakieś nienowej już gdy.
Beatrycze
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 396
Rejestracja: pt 04.11.2016 10:22

Alvin po raz czwarty

Postautor: Montgomery » sob 16.12.2017 8:32

Runaway Horses jest dobra, ale lubię też Live Your Life Be Free :).
A kto lubi Meat Loafa ? ;)
Montgomery
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 528
Rejestracja: sob 12.02.2011 12:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: Fidel-F2 » sob 16.12.2017 13:01

Cukierkowaty
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Lord
Lord
 
Posty: 1000
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Alvin po raz czwarty

Postautor: Montgomery » sob 16.12.2017 14:02

Meat Loaf czy Card ?
Nie nazwałbym Meat Loafa cukierkowym, ale jestem nieobiektywny. Dla mnie to geniusz :)
Montgomery
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 528
Rejestracja: sob 12.02.2011 12:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: Shadowmage » sob 16.12.2017 19:30

Klopsa nigdy nie nazwałbym cukierkowatym :P
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17635
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: Fidel-F2 » sob 16.12.2017 19:36

Żeby było jasne. Ja nic do niego nie mam, słucham go z przyjemnością bo gra fajny rock'n'roll, ale jeśli chodzi o klasę artysty to taki drugoligowiec, a z punktu widzenia Europejczyka to nawet trzecioligowiec.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Lord
Lord
 
Posty: 1000
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: nosiwoda » pn 18.12.2017 10:00

Moim zdaniem, z cyklu o Alvinie najlepsza była przedmowa Andrzeja Sapkowskiego w pierwszym tomie pierwszego wydania (nie wiem, czy potem ją przedrukowywali).
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Książę
Książę
 
Posty: 2688
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Re: Alvin po raz czwarty

Postautor: Shadowmage » pn 18.12.2017 11:31

A myślałem, że "Alvin i Wiewiórki" :)

Inna sprawa, że w przypadku tego cyklu się nie wypowiadam, bo przeczytałem tylko "Szeroko uśmiechniętego mężczyznę" z "Legend" - było takie sobie, z tego co pamiętam.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17635
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno


Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

cron