Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia" :: Sprawdź komentowany artykuł.

Tutaj możesz komentować pojawiające się w naszym serwisie literackim wiadomości

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: historyk » ndz 07.05.2017 12:57

Pomijając resztę tego blablabla, odniosę się tylko do tego:

Zastanawiając się nad tym, dlaczego trylogia autora nie została przyjęta z entuzjazmem wśród polskich czytelników fantastyki, najniżej podpisany zignorował pewną oczywistość. Te powieści, z całym ich anturażem gatunkowym, fabularnym, stylistycznym – nie są „produktami” stricte rozrywkowymi.

Oczywiście orzeł-recenzent nie zauważył, że książka nie była promowana i nie była dostępna w powszechnej sprzedaży, lecz jedynie w jednym sklepie internetowym...
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 739
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: Beatrycze » ndz 07.05.2017 13:26

Tu, niestety, muszę się zgodzić - te ksiażki nie były "widoczne", łatwo dostępne. Owszem, gdzieś, ktoś chwalił, ale nie było możliwości, żeby sobie pójść do którejś z sieciowych księgarni, wziąć w łapki, zastanowić się, czy chcę to mieć na półce.

Ja np. tak mam, że kiedyś wcale nie zamawiałam przez sieć. Niedawno zaczęłam, bo dużo taniej, ale i tak przez interent zamawiam sobie albo tych autorów, o których książkach mam dobrą opinię, dalsze tomy cykli.

Żeby kupić coś nowego autora, to raczej muszę sobie najpierw tę ksiażkę pooglądać i to nie tylko w Internecie, ale też na półkach księgarń. Wziąć ją w ręce, poczytać informacje na okładkach, zajrzeć do środka w paru losowych miejscach, odłożyć na półkę raz i drugi, przełamać się.

No chyba, że jest coś takiego w okładce, że sprawia to, iż mam ochotę się zapoznać z książką, nawet, jeśli fragment ze środka nie jest zadowalający. Albo przeczytałam recenzję, która mnie skusiła. Albo, że nie mam nic już do czytaia, nudzi misię i idę do księgarni i wybieram z niedawnych premier coś, co - jak myślę - "może nie okaże się takie złe".

Aż sie dziwię, że Solaris jeszcze istnieje przy takimbraku promocji swoich tytułów. Może utrzymuje go przy życiu garstka wiernych fanów.
Beatrycze
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 257
Rejestracja: pt 04.11.2016 10:22

Re: Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: skylight » ndz 07.05.2017 16:34

Beatrycze pisze:Aż sie dziwię, że Solaris jeszcze istnieje przy takimbraku promocji swoich tytułów. Może utrzymuje go przy życiu garstka wiernych fanów.

Istnieje i podejrzewam, że mają się całkiem dobrze bo oni nie żyją z wydawania książek. Żyją głównie z poligrafii oraz handlu. Wydawanie książek jest działalnością poboczną i to też na innych zasadach bo korzystają z druku cyfrowego. Średni nakład 200 szt., bestseller 900. Minimalny nakład 4 szt. (czyli są bardzo elastyczni jeśli chodzi o dodruki). Zresztą Wojtek Sedeńko napisał swego czasu na blogu, że w dzisiejszych czasach nie opłaca się wydawać, opłaca się handlować. A jeśli wydawać to tak jak oni.
Jako wydawca znaleźli swoją niszę i tylko w tym obszarze działają.
skylight
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 81
Rejestracja: czw 10.04.2014 9:49

Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: Beatrycze » ndz 07.05.2017 21:21

A, rozumiem. Dla wydawnictwa to dobrze, gorzej dla autora, który w nim debiutuje.

Znaczy, pewnie to jest rachunek "lepsze coś, niż nic" i nadzieja, że jeśli dobre, to się jakoś pocztą pantoflową przebije. Ale, na ile miałoby to szansę powodzenia? To chyba musiałoby być coś, co stałoby się kultowe, przynajmniej w pewnych kręgach, albo jakiś szczęśliwy przypadek musiałby się wydarzyć. Ewentualnie autor mógłby liczyć na to, że za kilka lat inny wydawca zaproponuje mu wznowienie.
Beatrycze
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 257
Rejestracja: pt 04.11.2016 10:22

Re: Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: historyk » ndz 07.05.2017 23:41

Beatrycze pisze:Tu, niestety, muszę się zgodzić

Dlaczego "niestety"? Lubisz się ze mną nie zgadzać? :D

Beatrycze pisze:te ksiażki nie były "widoczne", łatwo dostępne. Owszem, gdzieś, ktoś chwalił, ale nie było możliwości, żeby sobie pójść do którejś z sieciowych księgarni, wziąć w łapki, zastanowić się, czy chcę to mieć na półce.

Mnie nie tyle chodzi o brak szansy pomacania, co o koszty. Nie dość, że Solaris ma książki drogie, to jeszcze dla jednej pozycji płacić za przesyłkę... Z zasady zamawiam w księgarniach internetowych co najmniej 5 książek i/lub komiksów.

Pierwszy tom Światów Solarnych czytałem ( http://seczytam.blogspot.com/2016/06/ja ... larne.html ), ale kupiłem tylko dlatego, że akurat uzbierała się większa ilość produktów Solarisu, których nabyciem byłem zainteresowany (Maszczyszyn, Hałas x 2, Diaczenkowie i Silverberg). Na dziś jestem zainteresowany dwiema pozycjami tego wydawcy (Maszczyszyn x 2), jak puszczą jeszcze ze trzy takie - kupię, jeśli nie, to nie.

skylight
Wojtek Sedeńko napisał swego czasu na blogu, że w dzisiejszych czasach nie opłaca się wydawać

Od lat czytam te jego jęki i płacze nad rynkiem książki. Ale nie dziwię się, że akurat jemu nie opłaca się wydawać.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 739
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: romulus » pn 08.05.2017 8:05

Fakt, nie zwróciłem uwagi. Polski rynek fantastyki interesuje mnie bardzo incydentalnie (unikam, jeśli mogę, czytania polskiej fantastyki, chyba że chodzi o Brzezińską, Dukaja, Sapkowskiego . Ale to kiepskie tłumaczenie.
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1377
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11
Lokalizacja: TARDIS

Re: Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: historyk » pn 08.05.2017 9:07

skylight pisze:Średni nakład 200 szt.

Niemożliwe, na takich nakładach nie da się wyjść na zero. Np. książki takiego H. B. Pipera - nie są jeszcze wolne od praw autorskich, trzeba opłacić tłumacza, ilustratora, grafika, składacza, korektora, redaktora. Nawet gdyby uznać, że druk jest "za darmo", to i tak papier itp. kosztują. A książki można kupić u wydawcy po 29,99 zł sztuka. Razy 200 sztuk, to daje zaledwie niespełna 6 tysięcy zł.

Nawet gdyby Sedeńko, co przy jego kontaktach jest możliwe, za prawa autorskie płacił tylko 5% ceny okładkowej, to daje 300 zł. Ale reszta za takie śmieszne pieniądze pracować nie będzie. Niech nawet tłumacz posiedzi tylko miesiąc, to i tak absolutnym minimum wydaje mi się 2,5 tysiąca zł (dla emeryta, który sobie dorabia). Redaktor i korektor - łącznie co najmniej 10 zł od strony, czyli kolejne 2,5 tysiąca za np. Kudłaczka. To przy kosztach liczonych na poziomie minimalnego minimum - na ilustrację okładkową, zrobienie okładki, skład, druk itp. zostaje "aż" 700 zł.

Nie ma bata, poniżej 500 sztuk sprzedaży nie warto się za to brać. Inna rzecz, że nie ogarniam księgarniano-wydawniczego biznesu Sedeńki. Tak samo, przy cenach jakie oferuje, na księgarni nie powinien zarabiać.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 739
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Re: Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: Spriggana » pn 08.05.2017 12:08

Akurat u Pipera 2/3 przekładu mieli gotowe ze starego wydania, ale innych rzecz typu „Kosmiczny Wiking” czy większość Burroughsa nie kojarzę nawet z klubówek.
Obrazek
Awatar użytkownika
Spriggana
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 618
Rejestracja: sob 27.05.2006 16:32

Re: Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: skylight » pn 08.05.2017 17:17

historyk pisze:Niemożliwe, na takich nakładach nie da się wyjść na zero. ............

Takie liczby padły podczas panelu na Polconie w zeszłym roku. Oczywiście moja pamięć jest zawodna więc teraz juz głowy sobie uciąć nie dam ;) Ale pamiętam jeszcze, że mówił też, że nie wysyłają egzemplarzy recenzenckich bo przy 20 wysłanych sztukach pozbyli by się 10% nakładu.
Być może to jest pułap z jakiego startują, żeby nie zapychać sobie magazynu a te ksiązki finalnie i tak dobijają do tych 500 szt.
Dlaczego nie powinien zarabiać na księgarni, wprost przeciwnie, rabaty dają niewielkie to coś w kieszeni zostaje. Chyba, że uważasz, że przy takich cenach nie powinni mieć klientów :) ?
skylight
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 81
Rejestracja: czw 10.04.2014 9:49

Re: Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

Postautor: historyk » pn 08.05.2017 21:41

skylight pisze:Takie liczby padły podczas panelu na Polconie w zeszłym roku.

Właśnie zrobiłem Ci notkę na swoim blogu o wiarygodności tego, co podaje WS:
http://seczytam.blogspot.com/2017/05/so ... ontaz.html

Spriggana pisze:Akurat u Pipera 2/3 przekładu mieli gotowe ze starego wydania

Ale to nie znaczy, że mieli za darmo. Tłumacz ma prawa autorskie do tłumaczenia - trzeba bulić. Wątpię też, żeby dostali to w pliku po redakcji i korekcie, czyli redaktorowi i korektorowi trzeba bulić. Być może jedynie tłumacz wziął nieco mniej za dwa pierwsze tomy Kudłaczków.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 739
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35


Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości