Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Wszystkie tematy traktujące o literaturze w bardziej ogólnym rozumieniu

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Postautor: toto » pn 08.10.2012 20:05

Czytam bez znajomości "Tajemnicy...". Może w jakiejś warstwie coś mi ucieka, ale lektura i tak jest przednia. Nie ma co się zastanawiać, czytaj.
So it goes
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3514
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

Postautor: kurp » pn 08.10.2012 20:18

A jak to się właściwie gatunkowo kwalifikuje? Simmons ma chyba dość szeroki rozstrzał...
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: toto » pn 08.10.2012 20:27

Opowieść niesamowita. Terror w Londynie. Uzupełnianie luk w prawdziwej historii prozą z pogranicza fantastyki.
So it goes
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3514
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

Postautor: kurp » pn 08.10.2012 20:47

O.M.G...
A chciałem "Drooda" wrzucić na półkę "Ulubieni autorzy - lektury pominięte" (tuż obok "Reamde"), ale burzysz mi koncepcję :evil:
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: toto » pn 08.10.2012 21:32

Nie wierz malkontentom, że Reamde jest do dupy. Wiele problemów z odbiorem tej powieści bierze się chyba stąd, że ludzie czytają i nagle spływa na nich oświecenie: "OMG, to nie jest sf, a thriller". I co z tego, skoro to dobra powieść?
So it goes
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3514
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

Postautor: kurp » pn 08.10.2012 21:48

Hm, interpretowałem opinie malkontentów bardziej jako "nie wystarczyło thrillu na 1000 stron thrillera"...

Przemyślę jednak swoje postępowanie :roll:
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » wt 09.10.2012 8:02

Osoby, których opinie cenię, w wiekszości "Reamde" chwalą (Dukaj się wyłamał, ale on miał własną wizję tej książki), więc ja się nie zrażam narzekaniami i zamierzam przeczytać.
O "Droodzie" toto już napisał. Znajomość Dickensa (przede wszystkim "Tajemnicy...", ale też innych książek) na pewno jeszcze wzbogaca odbiór, bo Simmons fajnie przekręca niektóre rzeczy, ale nie jest to w żaden sposób konieczne. Postaci są na tyle dobrze zbudowane, a wydarzenia niepowiązane, że to raczej kwestia smaczków niż zrozumienia.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » czw 25.10.2012 8:52

"Rant" Palahniuka jakoś mi nie podszedł; a w zasadzie jego druga, znacznie bardziej fantastyczna część. Przerost i zmęczenie formy i treści w stosunku do wymowy. Potem przeczytałem "Czerwone dywany, odmierzony krok" Ziemkiewicza i się podobało, chociaż może nie tak jak "Walc stulecia". Niemniej doceniam, że potrafi pisać o swoich poglądach a przy okazji nie epatować w nimi w prosty i nachalny sposób.
Teraz "Tron Półksiężyca" Ahmeda (i oczywiście "Drood", chociaż to akurat idzie powoli, bo nie nadaje się do czytania z doskoku) - całkiem zgrabna przygodówka.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » czw 25.10.2012 9:21

Ciekaw jestem, co w recenzji "Ranta" napiszesz :) Do "Kołysanki" jeszcze nie zaglądałeś?
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » czw 25.10.2012 10:29

Sam jestem ciekaw :)
I nie, nie zaglądałem.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » wt 30.10.2012 20:14

"Druga Burza" Mortki równie słaba, a może i słabsza niż "Martwe Jezioro". Bleh, a przecież zdarzały się mu dobre książki.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » czw 08.11.2012 18:13

Przeczytałem "Portal zdobiony posągami" Huberatha. Ideowa kontynuacja (albo raczej wyrastająca z tego samego nurtu) "Miast pod Skałą". W dodatku, jeśli ktoś zastanawiał o co biega w "Vatran Auraio", to teraz będzie miał prawdziwą zagwozdkę. Muszę sobie przemyśleć, ale na razie odczucia ambiwalentne.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Gavein » czw 08.11.2012 19:30

A fabularnie chociaż daje radę? Z tego co piszesz wynika, że rośnie skłonność autora do zagnieżdżania elementów często nie do rozszyfrowania (przynajmniej dla zwykłego śmiertelnika), co niezbyt dobrze wróży na przyszłość...
Awatar użytkownika
Gavein
Lord
Lord
 
Posty: 1132
Rejestracja: pn 19.11.2007 12:41
Lokalizacja: Anamasobia

Postautor: Shadowmage » pt 09.11.2012 12:01

No właśnie nie bardzo. Dość szybko wiadomo - szczególnie znając inklinacje autora - o co biega. Zresztą niezbyt się autor z tym skrywa.
A zagnieżdżenie w historii sztuki sprawia, że jest to dość hermetyczne. Tym bardziej, że dla laika ciężko powiedzieć co jest prawdziwe, a co odautorską modyfikacją. Będę musiał sobie trochę pogooglać.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » pt 09.11.2012 13:34

Opierając się na swojej wiedzy historycznej i dotychczasowej twórczości autora, podpowiadam: kopytne, gadające postacie są fikcyjne :P
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » pt 09.11.2012 13:41

Ale czy te "kopytne" znajdowały się na fresku XV-wiecznego malarza, czy też nie, ma prawdopodobnie już znaczenie. Powinni album dołączyć :P
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: muad » wt 18.12.2012 13:51

Obecnie jestem w połowie II tomu Dysfunkcji rzeczywistości, Hamiltona. Nadmiar fikcji mało nauki, Alastair Reynolds o wiele bardziej mi się podobał.

Przed Hamiltonem czytałem biografię Vincenta van Ghoga napisaną przez Irvinga Stone. Kilka miesięcy wcześniej miałem okazję zapoznać się z biografią Michała Anioła, obie książki bardzo dobrze oddają wielkość tych ludzi. Warto je przeczytać.

Z ostatnich czytanych książek największe wrażenie zrobiła na mnie Wojna o pieniądz, chińskiego ekonomisty Songa Hongbinga. W sumie są to (2 tomy) książki ekonomiczne, niemniej jednak co niektórzy mogą je zaliczyć do s-f, a to za sprawą wniosków jakie wyciąga autor analizując ostatnie 200 lat biorąc pod uwagę głownie kwestie finansowe. Warto się z tą pozycją zapoznać, w końcu mało jest pozycji opisujących system finansowy wg innego niż "główny nurt" punktu widzenia. Konkluzje są straszne, sytem ten się zawali (głownie za sprawą dolara - a dokładniej przez jego nadmierną "produkcję"), wówczas powstanie światowa waluta i "Nowy, wspaniały świat" zarządzany (kontrolowany?) przez grupę ludzi.

Z tej książki dowiedziałem się np. o filmie Ameryka: Od wolności do faszyzmu, z któego dowiecie się iż podatek dochodowy płacony przez obywateli USA jest pobierany niezgodnie z prawem. Takiego prawa po prostu nie ma!!! Ten film jest dostępny na youtube z napisami polskimi.
muad
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 43
Rejestracja: pn 02.08.2010 14:56

Postautor: Shadowmage » wt 18.12.2012 14:23

Za mną "Last argument of kings" - zakończenie trylogii Abercrombiego. Dobre, z nieszablonowym jak na fantasy zakończeniem całości. Z lektury jestem więcej niż zadowolony.
Przeczytałem też "Alexa Crossa" Pattersona... i gdyby nie 13h podróż i brak innej rzeczy do czytania, to bym rzucił w kąt. Słabiutki kryminał z pretensjonalnymi i sztampowymi rozwiązaniami. A wartość językowa? Jeśli w książce po angielsku nie rozumiem kilkunastu słów, to coś jest na rzeczy. I film z tego robią, a autor trzepie olbrzymią kasę? Phi, to już Brown był lepszy.
Dla odmiany "Ojciec" Jergovicia to świetna wejrzenie w mentalność ludzi z Bałkanów, próba zdefiniowania tożsamości, a jednocześnie splecenie wątków osobistych i historii Chorwacji i Bośni na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: toto » wt 18.12.2012 14:36

Z tej książki dowiedziałem się np. o filmie Ameryka: Od wolności do faszyzmu, z któego dowiecie się iż podatek dochodowy płacony przez obywateli USA jest pobierany niezgodnie z prawem. Takiego prawa po prostu nie ma!!! Ten film jest dostępny na youtube z napisami polskimi.
Aaron Russo? Dziękuję, postoję.
So it goes
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3514
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

Postautor: muad » wt 18.12.2012 22:01

toto pisze:
Aaron Russo? Dziękuję, postoję.


Tak, to ten gość. Ja bynajmniej pierwszy raz o nim słyszałem przed obejrzeniem filmu. Niemniej jednak reżyser jest tu nieistotny, chodzi o fakty. Sam nie wiem jak z tymi podatkami jest, ale gdy amerykański przedstawiciel takiego naszego urzędu skarbowego, na pytanie o wskazanie przepisów na podstawie których należy płacić podatki mota się i wygaduje bzdury to o co chodzi?
muad
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 43
Rejestracja: pn 02.08.2010 14:56

Postautor: kurp » wt 18.12.2012 23:05

Z tym podatkiem dochodowym w USA to już chyba dość stara afera, wokół której narosło chyba sporo mitów i nie trafiłem na tekst, który by rzeczowo i merytorycznie wyjaśniał, jak to konkretnie jest. Z jednej strony - obsesyjnie antysystemowe wariaci, milicje i zapaleńcy, z drugiej - nieco pewnie pogmatwany system prawny, który rodzi wątpliwości i utrudnia przejrzyste wyłożenie/wyjaśnienie obowiązujących przepisów...
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: nosiwoda » śr 19.12.2012 12:45

muad pisze:Niemniej jednak reżyser jest tu nieistotny, chodzi o fakty.
Hahahahhha, chyba nigdy nie słyszałeś o Michaelu Moore? :D

muad pisze:Sam nie wiem jak z tymi podatkami jest, ale gdy amerykański przedstawiciel takiego naszego urzędu skarbowego, na pytanie o wskazanie przepisów na podstawie których należy płacić podatki mota się i wygaduje bzdury to o co chodzi?
A wystaw sobie, że może chodzić o to, że urzędnik został wyrwany do odpowiedzi i nie jest przygotowany. Nie mówiąc już o tym, że nieistotny reżyser mógł przepytać pięciu przedstawicieli IRS i zamieścić odpowiedź tego, który wyszedł najbardziej durnowato.
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Książę
Książę
 
Posty: 3100
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Postautor: muad » śr 19.12.2012 14:10

nosiwoda pisze:
muad pisze:Niemniej jednak reżyser jest tu nieistotny, chodzi o fakty.
Hahahahhha, chyba nigdy nie słyszałeś o Michaelu Moore? :D

muad pisze:Sam nie wiem jak z tymi podatkami jest, ale gdy amerykański przedstawiciel takiego naszego urzędu skarbowego, na pytanie o wskazanie przepisów na podstawie których należy płacić podatki mota się i wygaduje bzdury to o co chodzi?
A wystaw sobie, że może chodzić o to, że urzędnik został wyrwany do odpowiedzi i nie jest przygotowany. Nie mówiąc już o tym, że nieistotny reżyser mógł przepytać pięciu przedstawicieli IRS i zamieścić odpowiedź tego, który wyszedł najbardziej durnowato.


O tym akurat słyszałem, w końcu dostał chyba Złotą Palmę - dzięki temu przynajmniej wiem, że jak się zabiorę za reżyserię to też mam szansę na jakąś nagrodę ;-)

Masz rację, że reżyser mógł przpytać 5 ludzi z IRS i wziąść tego "najciekawszego". Z drugiej strony gdyby sprawa była oczywista to nawet przeciętny pracownik jasno wskazałby dane regulacje prawne. Poza tym gdyby istniały odpowiednie, jednoznaczne przepisy to nie byłoby tego filmu.

Niemniej polecam przeczytać książkę.
muad
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 43
Rejestracja: pn 02.08.2010 14:56

Postautor: toto » śr 19.12.2012 20:07

Taaak. Chyba nie słyszałeś o Otchłani.
So it goes
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3514
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

Postautor: muad » śr 19.12.2012 22:37

toto pisze:Taaak. Chyba nie słyszałeś o Otchłani.


Zgadza się.
muad
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 43
Rejestracja: pn 02.08.2010 14:56

Postautor: nosiwoda » czw 20.12.2012 9:26

To może go nie uświadamiajmy, co? Będzie trochę więcej niewinności na świecie.
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Książę
Książę
 
Posty: 3100
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Postautor: toto » czw 20.12.2012 15:55

Masz rację.
So it goes
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3514
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

Postautor: Shadowmage » śr 26.12.2012 16:43

Przeczytałem "Widma" Orbitowskiego i jestem jednak rozczarowany. Najważniejszy, niezależny od autora, jest taki, że myślałem, że to o czym innym książka A dokładniej o tym, o czym pierwsze 150 stron (o niewybuchnięciu powstania warszawskiego i o tym jak KK Baczyński radził sobie w latach 50-tych). Potem jednak znaczenie nabiera wątek fantastyczny i ganianie po mieście; dla mnie za bardzo rozciągnięte. No i mam wrażenie, że to kolejna książka Orbitowskiego, w której wykorzystane są podobne zabiegi.

Za mną też "Tequila Oil" Thompsona - niezła relacja z wyprawy szalonego osiemnastolatka po Meksyku, a następnie konfrontacja z tą samą osobą, ale o trzydzieści lat starszą. A teraz "Słonie na Neptunie", czyli the best of Resnick. Na razie fajnie.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Gavein » śr 26.12.2012 16:54

Dla porównania polecam 'Morfinę' - bardzo udana powieść.
Awatar użytkownika
Gavein
Lord
Lord
 
Posty: 1132
Rejestracja: pn 19.11.2007 12:41
Lokalizacja: Anamasobia

Postautor: Shadowmage » śr 26.12.2012 18:19

Idzie do mnie, więc pewnie niedługo przeczytam.
Ale żeby nie było, szczególnie początek "Widm" jest udany.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: muad » pt 28.12.2012 18:16

Miałem nie wracać do uczty wyobraźni, jednakże trochę przypadkowo sięgnąłem po "Atlas chmur". W serii UW raziła mnie "specyficzna" forma, będąca chyba istotnym kryterium wyboru, której nie zawsze towarzyszył ciekawy tekst. W przypadku Atlasu chmur "specyficzna" forma jak najbardziej jest ale przede wszystkim mamy do czynienia z interesującą treścią. Całość co prawda nie jest równa, lekko razić mogą choćby te "coelhwoskie" mądrości, z drugiej strony podczas czytanie jednej książki dawno nie doświadczałem tak skrajnych odczuć. Jeśli miałbym wybrać najlepszą książkę przeczytaną przeze mnie w 2012 roku, to wybór zdecydowanie padłyby na "Atlas chmur".
muad
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 43
Rejestracja: pn 02.08.2010 14:56

Postautor: Shadowmage » czw 03.01.2013 22:18

U mnie "ACh" chyba nie łapie się do pierwszej piątki, chociaż to bardzo fajna pozycja. Niemniej inne jakoś bardziej mnie zafascynowały.

Nowy rok rozpoczynam "Reamde". Jeśli to ma być jakiś zwiastun, to 2013 rok będzie pełen świetnych, aczkolwiek opasłych lektur.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » pt 11.01.2013 12:23

Wrzuciłem w sieć zestawienie ostatnich lektur z 2012 roku: http://shadowmage.nast.pl/2013/01/rapor ... zy-122012/
Wśród nich rzeczy bardzo dobre (Jergović, Abercrombie, Resnick, Szostak), niezłe (Orbitowski, Kress, Thomson) oraz fatalne (Patterson).

W nowym roku na razie lektury na plus: "Reamde" Stephensona i "Pusta przestrzeń" Harrisona. Teraz na warsztacie "Czarodziejski labirynt" Farmera.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » wt 12.02.2013 19:55

"Morfinę" zacząłem, ale na razie jakoś nie wchodzi. Znaczy doceniam, ale późnymi wieczorami to niekoniecznie właściwa lektura - w związku z tym wczoraj zabrałem się za "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" Abercrombiego. Zdecydowanie lepsza książka do poduszki. Twardoch będzie musiał poczekać aż mi się trochę rozluźni.
A tutaj krótkie sprawozdanie z lektur styczniowych, m.in. Żerdziński, Harrison, Ford i Stephenson.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » śr 20.02.2013 21:26

Przeczytałem reportaż "Wysoki. Śmierć Camerona Dommadgee" Chloe Hooper. W pierwszej części ciekawe przedstawienie losów Aborygenów w Australii w ciągu ostatnich stu lat oraz opisanie jak działa wzajemne wspieranie się policjantów w sytuacjach, gdy jeden z nich jest zagrożony. Obraz mało ciekawy się z tego wyłania: Australia nie jest tak fajnym krajem, jak się wydaje z polskiej perspektywy.
W drugiej połowie książka mnie nieco znużyła, za dużo było sprawozdań z sądów, rozpraw itp.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18506
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólnie o literaturze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron