Ulubione książki fantastyczne

Wszystkie tematy traktujące o literaturze w bardziej ogólnym rozumieniu

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Postautor: vilya » pt 21.10.2005 9:12

Po większość już sięgałem. I sądzę, że większość z tych powieści jest wtórnych. Takie jest moje zdanie.

A na marginesie, kto z was napisałby w wieku 14 lat powieść fantasy?
Muerte a toda autoridad
Awatar użytkownika
vilya
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 67
Rejestracja: wt 08.04.2003 13:47
Lokalizacja: NML

Postautor: Lilly » pt 21.10.2005 9:32

vilya pisze:A na marginesie, kto z was napisałby w wieku 14 lat powieść fantasy?

Ja probowalam, ale mi sie nie wyszlo ;-) Nawet miala wtedy 12 lat i gotowe pare rozdzialow. Jednak nie wychodzilo mi tak, jak bym chciala, wiec sobie dalam spokoj...

Co do moich ulubionych ksiazek fantasy, to przede wszystkim Terry Pratchett. Specjalnie reklamowac chyba nie musze ;-) Po prostu duza dawka zdrowego smiechu.

Saga o Wiedzminie podobala mi sie bardzo, jednka tylko do polowy - dwie ostatnie czesci byly jak dla mnie na sile... Natomiast Sapkowski zrehabilitowal sie zdecydowanie w Narrenturm (za Bozych bojownikow jakos nie mam czasu sie wziac)

Wladca pierscieni to chyba pozycja obowiazkowa ;-)

No to tyle, jesli chodzi o to, co mnie zachwycilo w fantasy... Z racji jednak, ze od paru lat bardzo lubuje sie w ksiazkowych horrorach, moja lista ulubionych fantasy sie nie powieksza...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Jakub Cieślak » pt 21.10.2005 10:34

vilya pisze:Po większość już sięgałem. I sądzę, że większość z tych powieści jest wtórnych. Takie jest moje zdanie.

A na marginesie, kto z was napisałby w wieku 14 lat powieść fantasy?


Oj uważaj, uważaj- takie zarzuty trzeba popierać mocnymi argumentami.
A sam Paolini to na pewno ciekawostka, którą warto znać. Robi wrażenie naprawdę poprawny język i całkiem sprawny warsztat, choć nie wiem, czy to na pewno samodzielna praca Paoliniego. Myślę, że jak będzie dalej pisał to będzie coraz lepiej.
Też w wieku pacholęcym pisałem różne opowiadania i "powieści" (zwykle urywające się po pierwszym rozdziale, bo brakowało mi zapału i weny), ale to były strasznie prymitywne bzdury...:D
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Vampdey » pt 21.10.2005 15:04

vilya - bzdury gadasz
co z tego, że napisał książke mając 15 lat? jest ona lepsza jakościowo? Eragona czytało mi sie całkiem przyjemnie, ale ja oceniam książkę, a nie autora i to, ile ma lat. Eragon może być, ale gdy sie okazuje że jego autor ma 15 lat, to Eragon już jest lepszy?

Ponadto: nawiązywanie nie jest złe. Jest wielu autorów, u których nawiązywanie i inspirowanie się jest dużym plusem. Ale Paolini skalkował większość dzieła. Nie jest to godne potępienia, ale napewno nie tworzy książce dodatkowych walorów.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 4031
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: vilya » pt 21.10.2005 16:09

Nie można oceniać książki nie patrząc na autora. Gdyby załóżmy, Sapkowski napisał Eragona sypnęłyby się gromy i wątpliwe jest czy rzetelnie oceniono by jego książkę. Nie jest tak :?:

Jeżeli więc książke pisze człowiek 14-letni należy docenić jego wkład pracy. To, że skalkował to racja :lol:

I właśnie to, że autor ma lat 14 czyni tę powieść lepszą :wink:
Muerte a toda autoridad
Awatar użytkownika
vilya
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 67
Rejestracja: wt 08.04.2003 13:47
Lokalizacja: NML

Postautor: Zuhar » pt 21.10.2005 16:21

vilya pisze:I właśnie to, że autor ma lat 14 czyni tę powieść lepszą :wink:


O tu się nie zgodzę! Conajwyżej mogę inaczej oceniać jego pracę, ale nie efekt końcowy, czyli książkę.

Z moich ulubionych:

Jim Butcher i jego cykl "Akta Harry'ego Dresdena"
Terry Goodkind i pierwsze książki z cyklu "Miecz Prawdy"
Sapkowski i jego opowiadania
Kres "Piekło i Szapada", oraz "Galeria Złamanych Piór"
Zajdel "Limes inferior"

Kolejność przypadkowa. Nie wszystko tych autorów mi się podoba, więc przy wyciąganiu wnioskó o moich gustach proszę sugerować się konkretnymi książkami ;).
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Jakub Cieślak » pt 21.10.2005 17:40

Co jest ważniejsze w Eragornie? To, że powstał, czy to, że napisał go czternastolatek? Gdyby Sapkowski napisał taką książkę, posypałyby się na niego gromy- to prawda, która służy raczej nie Twojemu stanowisku. To znaczy, że każdy inny autor powinien się wstydzić, gdyby niechcący napisał coś w tym stylu.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Wotan » pt 21.10.2005 20:29

vilya pisze:Nie można oceniać książki nie patrząc na autora.


nie zgodzę się. Dla mnie to kim jest autor i ile ma lat nie ma znaczenia - czytam jego prace i to one się liczą.

Co do moich ulubionych książek fantastycznych to było ich wiele, ale w którymś momencie odkryłem kogoś kto przygniótł te wszystkie wizję ogromem swoich - trzy słowa

Dukaj, Dukaj, Dukaj
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1163
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Zuhar » pt 21.10.2005 20:35

Nie mogę się powstrzymać:

Wotan pisze:Dukaj, Dukaj, Dukaj

Czytaj, czytaj, czytaj. Bez dukania.

Słabo znam jego literaturę, ale to co pamiętam rzeczywiście jest niezłe. "Złotą Galerę" czytałem ładnych kilka lat temu, a pamiętam do dziś.
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Gvynbleid » pt 21.10.2005 20:45

Wotan pisze:
vilya pisze:Nie można oceniać książki nie patrząc na autora.


nie zgodzę się. Dla mnie to kim jest autor i ile ma lat nie ma znaczenia - czytam jego prace i to one się liczą.



Dokładnie, pisanie książek nie ma być wyczynem kogoś kto się do tego nie nadaje (a mimo to pisze) - to nie księga rakordów Guinesa.

A u mnie prym wiodą Sapkowski, Gaiman i Erikson ( w takiej kolejności)
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Hifidelic » pt 21.10.2005 21:22

Oooo, "Złota Galera" była ok, ale nie umywa się do tego, co Mistrz wyprawia dzisiaj! Czasem aż trzeba na chwilę przerwać, żeby nie dostać mikrowylewu krwi do mózgu z ekstazy ;)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Zuhar » sob 22.10.2005 9:01

Gaiman? Erikson?

Nie znam. Napiszesz coś więcej o ich twórczości?
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Gvynbleid » ndz 23.10.2005 10:32

Już spieszę z informacją :D

Neil Gaiman - jest amerykaninem który mieszka w Wielkiej Brytanii, był dziennikarzem, w tej chwili zajmuje się pisaniem scenariuszy filmowych, komiksowych i pisaniem książek.

Najbardziej znany jest chyba z komiksu Sandman i powieści Amerykańscy Bogowie za którą bodajże Hugo dostał. Napisał również do spółki z Pratchettem powieść Nigdziebądź będącą czymś w rodzaju Alicji w krainie czarów ale w trochę innym, bardzo orginalnym wydaniu. Po krótce można napisać że pisze thrilery fantastyczne z mocnym zabarwieniem mistycznym i to kocham w jego tworach.

Tu coś dla lubiących czytać (warto)

Podczas prawie 20 lat pracy pisarskiej Neil Gaiman stał się najpopularniejszym scenarzystą nowoczesnego komiksu a teraz jest najlepiej sprzedającym się pisarzem powieściowym.

Neil Richard Gaiman urodził się w roku 1960 w Anglii, w Portchester w hrabstwie Hampshire, pod znakiem Skorpiona. Edukowa³ siê w Ardingly College i Whitgift School.
Neil Gaiman zawsze ubiera się na czarno, wszystko, co nosi, od T-shirtu po płaszcz, zawsze jest czarne. Prawie zawsze nosi ciemne okulary. Uwielbia koty. Jest od szesnastu lat żonaty z Mary McGrath, ma z nią troje dzieci: syna i dwie córki. Brytyjczyk porzucił Brytanię – od 1992 roku mieszka i pracuje w Stanach, w Minneapolis w stanie Minnesota. Przyznaje się do młodzieńczej fascynacji amerykańską Nową Falą SF z lat siedemdziesiątych – twórczością Samuela R. Delany’ego, Harlana Ellisona, Rogera Zelaznego.

A tak o Neilu Gaimanie wypowiada się Andrzej Sapkowski w przedmowie do książki “Nigdziebądź” wydanej w 2001 roku w Polsce:

“Wydana w roku 1998 „Stardust“( Gwiezdny pył), druga samodzielna powieść Neila Gaimana, (…) (została wydana przez Wydawnictwo Mag w 2001 roku) , miała nominację do nagrody „Locusa“ i zdobyła Mythopoeic Fantasy Award – wyróżnienie przyznawane fantastyce nawiązującej do mitów, legend i baśni. Nie zdążyłem jeszcze przeczytać najnowszej książki Gaimana, wydanej w styczniu 2001 „The Last Temptation“, czekam na zapowiedzianą na czerwiec „American Gods“. Ale już wiem, że Neil Richard Gaiman to jeden z kamieni milowych fantasy, kanon, który poznać trzeba. Szczerze do poznawania Szanownych Czytelników nakłaniam – zapewniając zarazem, że przebiega ono wyjątkowo sympatycznie. Co tu dużo gadać – ten facet w czerni da się lubić.”

Andrzej Sapkowski


Autor prowadzi dziennik internetowy na swojej oficjalnej stronie www.neilgaiman.com
Jest twórcą/scenarzystą serii Sandman, kultowej serii komiksowej, która otrzymała nagrodę Neil& Will Eisner Comic Industry Award dla najlepszego scenarzysty (1991,1992,1993 i 1994), dla najlepszej kontynuowanej serii (1991, 1992, 1993), za najlepszy album w kategorii wznowienie (1991) za najlepszy album w kategorii pierwsze wydanie (1991) i nagrodę Harrey Award dla najlepszego scenarzysty (1990,1991) oraz dla najlepszej kontynuowanej serii (1992). W 1991 r. 19 nr Sandmana zdobył World Fantasy Award w kategorii najlepsze opowiadania (i był to precedens w historii, kiedy komiks otrzymał nagrodę literacką). Neil Gaiman zdobył wiele innych nagród, włączając w to otrzymaną w 1993 r. Diamond Distributors „Gem” Award, przyznaną mu przez dystrybutorów komiksu za jego wkład w rozszerzenie rynku czytelników komiksu na świcie.

Gaiman i jego dzieło Sandman trafili na czołówki gazet amerykańskich kiedy w 75 nr Sandmana Gaiman ogłosił zakończenie komiksu a wydawca zapowiedział zaprzestanie jego wydawania. W tamtym czasie był to ich najlepiej sprzedający się komiks.

Trzyczęściowa seria komiksowa Death:The Hight Cost of Living w lutym 1993 r. była najlepiej sprzedającym się tytułem wszechczasów przeznaczonym dla „dojrzałych czytelników” Sprzedaż tylko pierwszego nakładu osiągnęła 300 000 egz. Wytwórnia Warner Brothers podjęła decyzję o ekranizacji książki a Gaiman otrzymał zlecenie napisanie scenariusza.
Death: The Time of Your Life wydana w 1997 r. Zdobyła nagrodę GLAAD za najlepszy komiks 1996 roku.

Neil Gaiman napisał ilustrowane opowiadanie Signal to Noise o umierającym reżyserze filmowym, które zdobyło nagrodę Eisnera jako najlepszego albumu graficznego i nadawane było przez BBC w 1996 roku. Scenariusz tego słuchowiska napisał Neil Gaiman. Zgłoszone było ono do nagrody radiowej SONY. Ostatnio opowiadanie zaadaptowała jako sztukę teatralną grupa teatralna z Chicago.

Pozostałe książki obejmują Violent Cases (1987) oraz Blach Orchid(1988). Violent Cases - medytacja nad pamięcią, złem i przyjęciami urodzinowymi zdobyła Eagle Award za najlepszą powieść ilustrowaną a Gaiman otrzymał nagrodę Eagle jako najlepszy scenarzysta amerykańskiego komiksu. (1990)

Pierwszy zbiór SF autorstwa Gaimana Miracleman.The Golden Age pojawił się w 1992 r. Angels and Visitations (1993) - zbiór opowiadań, prozy i artykułów prasowych wydany dla uczczenia 10 lat pisarstwa Gaimana sprzedał się natychmiast w 10 000 egz. i był 5-krotnie wznawiany. Jedno z opowiadań z tego zbioru pt. Troll Bridge było nominowane do nagrody World Fantasy za 1994 rok. Książka została nagrodzona w 1994 r. przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Horroru w kategorii najlepszy zbiór opowiadań.

Inne komiksy Gaimana to np. Mr Punch, mroczna opowieść o dzieciństwie i lalkach oraz Alice Cooper's The Last Temptation.

Neil Gaiman jest współautorem, wraz z Terrym Pratchettem książki Dobry Omen – bardzo zabawnej powieści o tym jak świat zmierza ku końcowi i że wszyscy zginiemy – która przez kolejnych 17 tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów Sunday Times w 1990 r. i wkrótce stała się światowym bestsellerem.

Nigdziebądź (wydana również w Polsce w 2001 r.nakładem Wydawnictwa Mag) była pierwotnie sześcioczęściowym serialem fantasy przygotowanym na zamówienie BBC. Serial nakręcono na jesieni 1996 r., a książka, napisana przez Gaimana na podstawie serialu pojawiła się na prawie wszystkich listach bestsellerów, łącznie z Locusem, gdzie zajęła 1. miejsce. Licencje na wydanie książki sprzedano prawie na całym świecie. Nigdziebądź otrzymało nagrodę Julie Verlanger dla najlepszej powieści fantasy we Francji za 1999r. W Polsce Nigdziebądź już po pierwszym tygodniu sprzedaży trafiło na listę Top 10 EMPiK i jest jednym z najlepiej sprzedających się tytułów fantasy 2001.

Na podstawie książki Nigdziebądź zostanie nakręcony film – prawa do książki nabyła wytwórnia Jim Henson Productions, a Neil Gaiman napisał scenariusz do filmu.

Neil Gaiman jest również scenarzystą filmowym. W 1997 r. napisał jeden odcinek kultowego serialu Babylon 5: The Day of The Dead (Dzień Umarłych) – i był to jedyny odcinek, do którego scenariusza nie napisał twórca serialu Michael Straczynski.

W 1998 r. Gaiman napisał angielski skrypt do Księżniczki Mononoke, nakręconej w 1999r. Jego skrypt został nominowany do prestiżowej nagrody NEBULA.

Gaiman pisze też dla dzieci. Jego pierwsza książka The Day I Swapped My Dad For Two Goldfish (Dzień, w którym wymieniłem tatę na 2. złote rybki) została uznana przez Newsweek za najlepszą książkę dla dzieci roku 1997. Następna jego książka dla dzieci ukaże się w 2002 roku.

Gwiezdny Pył - wydana w Polsce w sierpniu 2001 przez Wydawnictwo Mag - jest baśnią dla dorosłych. Rewelacyjne recenzje otrzymała w takich pismach jak: Booklist, Kirhus, Publishers Weekly i pojawiła się na wszystkich amerykańskich listach bestsellerów. Na podstawie książki zostanie nakręcony film. Książka została uznana przez Publishers Weekly za jedną z najlepszych książek roku. W sierpniu 1999 Gwiezdny Pył otrzymał prestiżową nagrodę MYTHOPOEIC za najlepszą powieść dla dorosłych.

Gaiman wydał także zbiór opowiadań Dym i Lustra (Smoke and Mirrors: Short Fictions &Illusions), który został nominowany w Wielkiej Brytanii do nagrody McMillan Silver PEN za najlepszy zbiór opowiadań roku. W Polsce zbiór ukazał się nakładem Wydawnictwa Mag w styczniu 2002.

Powieść Neila Gaimana AMERICAN GODS ( AMERYKAŃSCY BOGOWIE) debiutowała na 10. miejscu listy bestsellerów New York Times'a i od kilku miesięcy utrzymuje się na szczycie tej listy. Również od kilku miesięcy zajmuje 2 miejsce na liście miesięcznika LOCUS (specjalistycznego miesięcznika poświęconego literaturze) w kategorii hardcover.

AMERYKAŃSCY BOGOWIE to powieść fantasy rozgrywająca się we współczesnej rzeczywistości amerykańskiej, w której oprócz istnienia tradycyjnych bogów o względy rywalizują bogowie nowych lat; bóg telewizji, bóg internetu itp.

Twórczość Gaimana została przetłumaczona na włoski, niderlandzki, niemiecki, francuski, hiszpański, szwecki, norweski, duński, jidisz, polski, bułgarski, grecki, fiński, japoński, węgierski i wiele, wiele innych języków świata. Jego artykuły publikują Time Out, The Saturday Times, Punch, The Observer Colour Suplement i wiele innych czasopism. Neil Gaiman jest wymieniony w Dictionary of Literery Biography jako jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy post modernizmu.

Neil Gaiman jest twórcą tekstów do piosenek zespołu The Flash Girls. Jego zdjęcie pojawiło się na książce fotografika Patti Perret pt. The Faces of Fantasy ( Twarze fantasy).

*
Nagrody i wyróżnienia

Will Eisner Comic Industry Awards dla Najlepszego Pisarza (1991, 1992, 1993 and 1994) za Sandman
Will Eisner Comic Industry Awards dla Najlepszej serii (1991, 1992 and 1993) za Sandman
Will Eisner Comic Industry Awards dla Najlepszej Powieści Graficznej-- reprint (1991) za Sandman
Will Eisner Comic Industry Awards dla Najlepszego Albumu Graficznego-- New (1993) za Sandman
Harvey Award dla Najlepszego Autora (1990, 1991) za Sandman
Harvey Award dla Najlepszej Serii (1992) za Sandman
World Fantasy Award dla Najlepszego Opowiadania (1991) za Sandman #19
Diamond Distributors 'Gem' award (1993)
GLAAD award dla Najlepszego Komiksu 1996 za Death: The Time of Your Life
Will Eisner Comic Industry Awards dla Najlepszego Albumu Graficznego za Signal to Noise
Eagle Award for Best Graphic Novel (1988) for Violent Cases
Eagle Award dla Najlepszego Scenarzystę Amerykańskiego Komiksu (1990)
International Horror Critics' Guild Award dla Najlepszego Zbioru Opowiadań (1994) za Angels and Visitations
Julia Verlanger Award dla Najlepszej Powieści Fantasy/SF wydanej we Francji w 1999 za Nigdziebądź (Neverwhere)
Mythopoeic Award dla Najlepszej Powieści dla Dorosłych (1999) za Gwiezdny Pył ( Stardust)
Bram Stoker award for Best Illustrated by the Horror Writers Association za The Dream Hunters
Canadian "Ricky" awards "Ulubiony Gość" (1992) (m.in)
Kemi Award dla Najlepszego Pisarza Zagranicznego (1994) Finlandia
Prix Vienne dla Najlepszego Pisarza (1993) Austria
'Haxtur' award dla Najlepszego Pisarza (1993, 1994, 1995) Hiszpania
Brazilian 'HQ' award dla Najlepszego Pisarza I Najlepszy Komiks (1997, 1998, 1999, 2000)
Yellow Kid award (1995) Włochy
Lucca Best Writer prize (1997) Włochy
Max Und Moritz award dla Najlepszego Pisarza Zagranicznego (1998) Niemcy
Sproing Award (1998) Norwegia
Nagroda Obrońców Wolności (1997) z Funduszu Obrony Praw Komiksów
Nagroda HUGO w kategorii Najlepsza Powieść Roku za "Amerykańskich Bogów" (2002)

Nominacje

World Fantasy Awards (1994) za Angels and Visitations
World Fantasy Awards (1994) za opowiadanie'Troll Bridge' (W Polsce wydany jako Trolowy Most ze zbioru opowiadań Dym I Lustra)
Nebula za angielski skrypt do filmu Księżniczka Mononoke (Princess Mononoke)
MacMillan Silver PEN za Zbiór Opowiadań Roku za Dym I Lustra (Smoke and Mirrors: Short Fictions)
Hugo za The Dream Hunters

-----------------------------------------------------------------------

Steven Erikson zasłynął z cyklu Malazjańska Księga Poległych - gatunek ... very dark fantasy :D. Styl pisarski i wyprowadzenie fabuły na tyle różnych dróg by zbiegły się ostatecznie na końcu tomu (bądź też następnego tomu) jak dla mnie jest mistrzostwem samym w sobie. Świat Eriksona targany jest wieloma konfliktami zbrojnymi, które widzimy z różnej perspektywy. Pomimo że książki zawiera wątki eschatologiczne, czy turpistyczne opisy w żadnym wypadku nie są kiczowate i mógłbym je czyta w kółko.
Trudno opisać realia swiata bo wątków i tomów jest dość dużo, może specjaliści z wydawnictwa MAG dadza rade

Steven Erikson (pseudonim) Steve Lundi
Ten skromny, urodzony w 1959 roku Kanadyjczyk jest uznanym przez krytyków i popularnym wśród czytelników autorem największego odkrycia literatury ostatnich lat – twórcą najsławniejszego w historii fantasy cyklu ”Malazańska Księga Poległych”. Lecz zawiódłby się ten, kto poszukiwałby w serii Malazańskiej odniesień do tradycyjnego kanonu ukształtowanego w naszej świadomości jako walka dobra ze złem gdzie dobro zwycięża a zło zostaje pokonane. Próżno by szukać w niej dobrodusznych czarodziejów, i tajemniczych elfów, prostych odpowiedzi, czarno-białych postaci i wyraźniej granicy między dobrem a złem. Cykl Eriksona stanowi przełom w tradycji klasycznego gatunku z uwagi na przełamanie wielu schematów i bogactwo ontologiczno-scenograficzne przy jednoczesnej dyscyplinie fabularnej. „Nie jestem zwolennikiem zbytniego upraszczania tradycji, wynikającej z antropologii naszej kultury. Nic nie jest proste i nigdy nie było. „Malazańska Księga Poległych”, to mieszanka : dobrzy faceci robią złe rzeczy, źli faceci robią dobre rzeczy, a czasami dobre rzeczy są złe.”
Steven Erikson jest z wykształcenia paleontologiem i przez 18 lat pracował na stanowiskach archeologicznych w Środkowej i Północnej Ameryce. Po osiedleniu się w Anglii nie mógł znaleźć pracy jako archeolog i pracował na etacie w biurze, pisząc podczas przerw obiadowych. Po sukcesie 2 pierwszych tomów cyklu porzucił pracę etatową i całkowicie poświęcił się pisaniu. Jak mówi autor: “Przejście do pełnoetatowego pisarstwa było dla mnie dużą ulgą. Nie mogłem w Anglii znaleźć pracy jako archeolog (18. letnie doświadczenie w Północnej i Środkowej Ameryce tutaj się do niczego nie przydaje), miałem kilka posad biurowych, z których ostatnia miała być na trzy miesiące a w rezultacie rozciągnęła się do 2 i pół roku. Cały czas siedząc za biurkiem miałem uczucie, że tracę czas, którego nigdy nie odrobię. Co gorsza, odkąd zacząłem pisać drugi rozdział „Malazańskiej Księgi Poległych” czyli „Bramy Domu Umarłych” w trakcie przerw obiadowych, miałem głowę wypełnioną światem Malazańskim. Szczerze mówiąc, w czasie pobytu w biurze, bujałem w obłokach. Czułem się winny.” Ale jak się okazuje, niepotrzebnie. O tym świadczy reakcja zarówno świata literackiego jak i czytelników. Wayne MacLaurin, uznany krytyk literacki, w swoim artykule "MacLaurin Fat Fantasy Award" wybrał „Ogrody Księżyca” – pierwszy tom zaplanowanego na10 tomów cyklu - za swoją najbardziej ulubioną książkę fantasy 1999 roku. „Ogrody Księżyca” zostały nominowane do nagrody World Fantasy Award w kategorii Najlepsza Powieść Roku. „Bramy Domu Umarłych” - drugi tom cyklu - zaliczono do grona Najlepszych Powieści 2000 roku. Nawiasem mówiąc po sukcesie drugiego tomu 2,5 milionowa zaliczka w dużym stopniu przyczyniła się do rozszerzenia planów autora o kolejne 8 tomów, które z żelazną konsekwencją wydaje co roku.
Inspiracją do powstania cyklu była Iliada, natomiast tytuł Erikson zapożyczył od Napoleońskiej Księgi Poległych, choć jest ona tylko spisem nazwisk żołnierzy poległych w bitwach pod wodzą Napoleona. Jak mówi Erikson – „brakuje mi obrazu ludzi ujętych tylko z nazwiska; kim byli, jak kochali, co cenili w życiu i jaki splot wydarzeń doprowadził do ich śmierci. Mój cykl starałem się napisać tak, by dać obraz postaci, które giną lub w inny sposób zostają porzuceni na poboczu głównego nurtu historii, jaką przedstawiam w kolejnych tomach. Tak właśnie skonstruowane są moje powieści”.
W swoich preferencjach czytelniczych wskazuje na thrillery polityczne, książki science fiction i współczesne powieści obyczajowe jak również przyznaje się do dziecięcej fascynacji grami fabularnymi (RPG: role-playing games). Jak mówi: „W każdym bądź razie nadal pozostaję fanem beletrystyki i kupuję oraz czytam wiele książek. Wiele z nich to śmiecie, ale i tak je czytam. Natomiast, jeśli chodzi o fantastykę do rozpaczliwie szukam czegoś wartego poświęcenia czasu. Innymi słowy, moje preferencje nabywcze nie odzwierciedlają mojego smaku, z wyjątkiem ogólnej zasady (tj. kupuję powieści fantasy) a i wtedy są mylące. Kupuję thrillery polityczne, przygodowo-wojenne, książki historyczne, science fiction, współczesne powieści obyczajowe też, wszystko oprócz romansów. Każdy z tych gatunków ma wpływ na moje pisanie, na kształt fikcyjnego świata Imperium Malazańskiego. Niektóre bardziej inne mniej. Zaczerpnąłem wiele z powieści Ludluma i Toma Clancy (ci faceci potrafią wymyślić złożoną akcję) i Stephena Kinga. Johna Gardnera Grendel, Dona DeLillo , Ursuli LeGuin - teraz wchodzimy do gatunku fantasy - Stephena Donaldsona, którego złożona charakterystyka i łacina zmusiły mnie do sięgnięcia po słownik. „Czarna kompania” Glena Cooka, w której widzę wpływ literatury o wojnie w Wietniamie jest również w dużej mierze odpowiedzialna za ogólny klimat powieści. Inne gatunki niż fantastyka, zapewne są odpowiedzialne za nie tradycyjne aspekty Malazańskiej Księgi. Narracja prowadzona z wielu punktów widzenia jest standardową techniką w wielu thrillerach i powieści SF. Moralna niejednoznaczność, atmosfera i ton z książek o Wietnamie. I tak dalej.
Tyle jeśli chodzi o książki. Studiowałem antropologię. Wyniosłem ze studiów dobrą znajomość historii rozpoczynającej się jakieś 60 milionów lat temu i kończącą się na upadku Konstantynopola. Wiele z tego zapomniałem, ale coś zostało.” To prawda, świat swój pisarz odsłania przed czytelnikiem stopniowo, ujawniając z każdą intrygą i każdym rozdziałem kolejny pokład historii Imperium Malazańskiej. Erikson przemyślane w najdrobniejszych szczegółach reguły rządzące światem ujawnia bardzo powoli, i są to reguły niezmienne i kompletne, uruchomione od razu w całej swej złożoności.
Zadziwia nas bogactwo jego pomysłów, wątków i artefaktów. Pełen magii i tajemnic, lecz w pełni logiczny; epicko rozbuchany, lecz bogaty w przemyślane szczegóły; wykorzystujący tradycję fantasy, lecz przecież oryginalny; obejmujący kilka kontynentów, a zarazem historią swych kultur sięgający setki tysięcy lat wtecz; krwawy, kolorowy i fascynujący – taki jest świat Stevena Eriksona. Pełen okrucieństwa lecz wiarygodny aż do najdrobniejszych szczegółów. I w tym sensie, Eriksona porównuje się do J.R.R.Talkiena. Podobnie jak twórca Środziemia, Erikson stworzył swój świat od podstaw, lecz w pełni ukształtowany pozostaje jedynym jak dotąd (poza światem „Władcy pierścieni”) tak wiarygodnym światem fantasy. Świat Stevena Eriksona oferuje w fantasy tło najgłębsze, ciągłość historii na przestrzeni nawet nie stuleci i tysiącleci, lecz setek tysięcy lat.
Pytany o autorów, których ceni najbardziej wymienia: Paula Kearneya, Tima Powersa, Glena Cooka, Mary Gentle i Fritza Leibera.
Steven Erikson jest pseudonimem, pod którym autor wydaje powieści fantasy. Prawdziwe nazwisko Eriksona to Steve Lundi, pod którym wydał kilka poprzednich swoich książek. Erikson jest panieńskim imieniem jego matki. Oprócz pracą nad kolejnymi powieściami-rozdziałami Malazańskiej Księgi Poległych autor pracuje obecnie nad trzyczęściowym serialem TV i pisze scenariusze do kilku filmów. Do dzisiaj, tj. września 2004 roku wydał 5 tomów. Wszystkie ukazały się w Polsce. Jeśli nadal Erikson będzie tak ściśle trzymał się harmonogramu, emocji nie zabraknie nam aż do 2009 roku.
W Wielkiej Brytanii 6. tom cyklu zapowiadany jest na grudzień 2005, w USA wkrótce ukaże się drugi tom „Malazańskiej Księgi Poległych“. Po więcej szczegółów odsyłamy zainteresowanych na stronę oficjalną cyklu www.malazanempire.com

*

Nagrody i nominacje:
Nominacja do World Fantasy Award 1999 za Ogrody Księżyca
Nagroda dla Najlepszej Powieści 2000 w Wlk. Brytanii za Bramy Domu Umarłych


Jako Steven Erikson:
Ogrody Księżyca (Gardens of the Moon)
Bramy Domu Umarłych (Deadhouse Gates)
Wspomnienia lodu (Memories of Ice)
Dom Łańcuchów (House of Chains)
Przypływy Nocy (Midnight Tides)
Bonehunters
Reapers Gale
Toll the Hounds
Dust of Dreams
The Crippled God

Mikropowieści ze świata Malazańskiej księgi poległych:
Krwawy Trop (Blood Follows)
Zdrowe Zwłoki (Healthy Dead)
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Szenk » śr 21.06.2006 19:25

Chyba wszystkich zatkało przy takim natłoku informacji zawartej w ostatnim poście :D

Pozwolę sobie upnąć* ten wątek podając swoje ulubione typy*:
Na dwóch pierwszych miejscach niezmiennie od wielu lat, a ściślej chyba od 1974 roku, pozycje, od których zacząłem swoją przygodę z fantastyką:
- Strugaccy - "Piknik na skraju drogi"
- Robert Silverberg - "Człowiek w labiryncie".


Swoją drogą to ciekawa chyba kwestia: w jakim stopniu miłość (mogę chyba tak napisać) do fantastyki, czy też niechęć do niej, przejawiająca się w późniejszych latach, zależy od pozycji, od których zaczęło się znajomość z tym typem (znowu typ?) literatury.

Później doszli Dick z "Ubikiem", Zajdel z "Cylindrem van Troffa", Snerg z "Robotem", Aldiss z "Non stop", Wyndham z "Dniem Tryfidów", jeszcze później Boulle z "Planetą małp", Harrison z "Planetą śmierci", Bester z "Gwiazdami - moim przeznaczeniem", Pohl z "Gateway", Martin z "Pieśnią lodu i ognia", Vance z "Lyonesse", a ostatnio zafascynowany jestem twórczością małżeństwa Diaczenków np. "Czas wiedźm".
Ufff, mógłbym tak długo jeszcze, ale obawiam się, że jak znowu wyjdzie za długi post, to nikt nie będzie chciał tu się udzielać :)


-----------
* Upnąć? Typy? Coś chyba nie tak z moim językiem pisanym :D


edit: Aaaaaa, o Bułyczowie zapomniałem :oops:
Szenk
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 235
Rejestracja: śr 24.05.2006 10:35
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » czw 22.06.2006 8:45

Gvyn, ustal zeznania, chłopie. Najpierw piszesz, że Gaiman to amerykanin w brytwanii, poczym za chwilę cytujesz fragment, w którym wyraźnie jest napisane, że to brytyjczyk, który przeniósł się do amerykanolandii... :D
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Shadowmage » czw 22.06.2006 10:47

Wg mojej skromnej wiedzy wersja druga jest prawdziwa.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17955
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Gvynbleid » czw 22.06.2006 17:18

O kurcze ale narozrabiałem. Oczywiście wersja druga brytyjczyk mieszkający w USA.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Hitokiri Battosai » ndz 25.06.2006 18:11

Moje ulubione to Saga o Wiedźminie, Sapkowskiego, "Smokobójca", "Sherwood", "Maskarada", "Wrota Światów - Zła Piosenka".
Awatar użytkownika
Hitokiri Battosai
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 12
Rejestracja: ndz 25.06.2006 17:58
Lokalizacja: Kontynent Xantithius

Postautor: Gvynbleid » ndz 25.06.2006 20:15

Smokobójca Baniewicza, wydany przez Supernovą :?: Jeśli możesz przybliż coś odnośnie tej sagi.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Shadowmage » pn 26.06.2006 7:41

Ja bym stawiał raczej, że chodzi o "Smokobójcę" Pacyńskiego wydanego ostatnio przez Fabrykę słów.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17955
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Gvynbleid » czw 29.06.2006 16:53

Sprawdziłem dokładnie, pomyliłem smokobójcę z czarokrążcą :lol: Ten temat jest coś dla mnie feralny.

Żeby nie było offtopowo nadmienię że do najściślejszej czołówki od czasów wydania "Innych Pieśni" wybija się w moim rankingu Dukaj(wówczas zacząłem powoli zapoznawać się z jego twórczością).
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Shadowmage » czw 29.06.2006 22:44

Tak, Dukaj to nr jeden wśród polskich fantastów (przynajmniej tych nadal tworzących). "Inne pieśni" to chybajego najlepsza pozycja - łączy genialny pomysł, ciekawą fabułę, interesujący świat i przystępność, która nie zawsze wystepuje u Dukaja.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17955
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: agi55 » czw 03.08.2006 23:09

Przy całym szacunku dla Tolkiena nie przepadam za nim.
Mój nieodmiennie ulubiony pisarz to Terry Pratchett i jego opowieści ze świata Dysku. Wśród stworzonych przez autora postaci szczególnym sentymentem darzę Kosiarza no i oczywiście Marchewę :)
Agi
"Poprzez życia rwące fale
człowiek tłucze się jak łajba
z wierzchu bywa wcale, wcale,
ale w środku taka szajba!" (Młynarski)
agi55
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 3
Rejestracja: wt 18.07.2006 19:03
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: banner » sob 02.09.2006 13:23

Autostopem przez galaktyke
Restauracja na końcu wszechświata
Douglas Adams rządzi :twisted:
Aerials in the sky when you loose small mind affraid your life. SOAD rządzi !:D
Awatar użytkownika
banner
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 30
Rejestracja: śr 09.08.2006 21:03
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ombre » czw 28.06.2007 9:44

Ja też czytam książki z serii świata dysku. Z pewnością Kosiarz jest tam najciekawszą postacią. Ironia w jego pojedynczych zdaniach czyni cuda :)

Uważam, że książki takich autorów jak: Sapkowski, Dukaj czy Gaiman samymi nazwiskami przyciągają ludzi i wiemy że nie natrafimy na coś, co by nas nie wciągnęło.
L'amour n'est rien, car rien est tout et tout est l'amour...
Awatar użytkownika
Ombre
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: śr 27.06.2007 22:22
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alayne » ndz 30.09.2007 19:16

Jest wiele książek, które po przeczytaniu zapadły mi w pamięci. Należy do nich przede wszystkim:
-cykl "Opowieści z malazańskiej ksiągi poległych" Stevena Eriksona- po prostu warto przeczytać
-cykl "Pieśń Lodu i Ognia" G.R.R. Martina- autor niesamowicie wykreował bohaterów. Właśnie z tego powodu niektórzy mają ochotę w pewnym momencie rzucić książką w kąt pokoju, ale ciekawość nie pozwala nie czytać dalej. Pozostaje tylko czekać do momentu kiedy Martin się zmobilizuje i napisze kolejny tom
-Terry Pratchett -jako autor bo jego najlepszej książki nie potrafię wybrać. Ogromna wyobraźnia autora, mnóstwo humoru i dobrej zabawy przy czytaniu.
-"Inne Pieśni" Jacka Dukaja. Brakuje słów. Genialny język i kreacja świata. Uważam, że obecnie w Polsce nie ma lepszego autora.
-"Dworzec Perdido" Chiny Mieville'a- wciągająca książka, barwne opisy miasta i zamieszkujących je ras.
-"Obrońcy Królestwa" Maji Lidii Kossakowskiej-zbiór opowiadań o aniołach i demonach. Zupełnie coś innego w polskiej literaturze. Po przeczytaniu tego zbioru nie sposób nie polubić Lampki:D
-"Vertical" Rafała Kosika-z tego, co wiem pomysł na książkę został wyśniony przez autora. Ciekawy sposób funkcjonowania świata. Bardzo dobra książka bez optymistycznego zakończenia.
-"Pan Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza
-"Amerykańscy bogowie" i "Chłopaki Anansiego" Neila Gaimana
-"Rzeźnia numer pięć" Kurta Vonneguta
Awatar użytkownika
Alayne
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 72
Rejestracja: czw 13.07.2006 18:57
Lokalizacja: Łuków/ Warszawa

Postautor: smerfetka » śr 03.10.2007 12:05

A. Norton niech żyje żyje nam!!!
smerfetka
 

Postautor: MadMill » śr 03.10.2007 14:27

Chyba mnie coś ominęło, bo z tego co się orientuję to Andre Norton zmarła 2005 roku. o.O
Obrazek
Awatar użytkownika
MadMill
Lord
Lord
 
Posty: 1138
Rejestracja: śr 01.11.2006 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » śr 03.10.2007 14:30

Podobno pisarze są nieśmiertelni dzięki swoim dziełom :) No ale akurat w przypadku Norton to może lepiej, żeby została spuszczona na jej książki zasłona zapomnienia :P
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17955
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lord Turkey » czw 04.10.2007 10:06

Czytałem tylko "Zapach magii" - nic specjalnego, książka miło się czyta, ale niczym nie chwyta za serce... zwyczajnie średniak.
Zresztą pisałem o niej w innym temacie, tam odsyłam dociekliwych.

Kończę Powrót króla w przekładzie powszechnie tępionego Jerzego Łozińskiego :wink: Niech żyje swojski Bilbo Bagosz!
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2960
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gavein » czw 22.11.2007 13:32

Moje ''top 5 ever'' na dziś przedstawia się następująco:

1. Diuna - Frank Herbert (imo klasyk wszech czasów)

2. Księga Nowego Słońca - Gene Wolfe (wielkie odkrycie:))

3. Mistrz i Małgorzata - Michał Bułhakow (genialna fantastyka głównonurtowa:))

4. Inne Pieśni - Jacek Dukaj (najprzystępniejsza i najlepsza z jego powieści)

5. Gniazdo Światów - Marek S. Huberath (klimat i oryginalność)

Niestety coraz trudniej jest mi znaleźć dobrą powieść fantastyczną - współczesne czytadła typu Ziemiański, Kozak, Zamboch a nawet King wywołują u mnie co najwyżej grymas obrzydzenia i chęć, jak ktoś to ładnie określił, wykonania książką rzutu łukiem od siebie ;)

Czekam z nadzieją na nowe wydanie ''Hyperiona'' D. Simmonsa i trylogię Johna Crowleya - być może mają szansę trochę zamieszać w moim top 5.
Awatar użytkownika
Gavein
Lord
Lord
 
Posty: 1132
Rejestracja: pn 19.11.2007 12:41
Lokalizacja: Anamasobia

Postautor: Galvar » czw 22.11.2007 15:24

gav79 pisze:Niestety coraz trudniej jest mi znaleźć dobrą powieść fantastyczną - współczesne czytadła typu Ziemiański, Kozak, Zamboch a nawet King wywołują u mnie co najwyżej grymas obrzydzenia i chęć, jak ktoś to ładnie określił, wykonania książką rzutu łukiem od siebie ;)
Nie jesteś może zbyt wymagający? :wink: W końcu jest trochę lepszych autorów od Ziemiańskiego, Kozak i Żambocha, a nawet Kinga. :P Np. Martin, Erikson, Hobb, Kay, Gaiman, Gemmell a z polskiego podwórka m. in. Brzezińska czy Komuda.

No, chyba, ze nawet pośród twórczości ww. autorów nie znalazłeś niczego dobrego, to nie wiem co by Ci mogło przypaśc do gustu.
Galvar, mag z charakterem. ;)
Galvar
Książę
Książę
 
Posty: 2607
Rejestracja: wt 07.06.2005 17:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Gavein » czw 22.11.2007 15:42

Jestem eXtremalnie wymagający i raczej trudno jest mnie zadowolić ;) Szanowni autorzy, próbujcie dalej :)
Awatar użytkownika
Gavein
Lord
Lord
 
Posty: 1132
Rejestracja: pn 19.11.2007 12:41
Lokalizacja: Anamasobia

Postautor: Shadowmage » pt 23.11.2007 9:08

Widzę na liście "Gniazdo światów" :) Bardzo dobrze, bo to trochę zapomniana powieść, a jest świetna.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 17955
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: toto » czw 03.01.2008 13:15

Mój prywatny TOP:
1. Umierając żyjemy, R. Silverberg
2. KNS, G. Wolfe
3. Inne Pieśni, Dukaj
4. Mistrz i Małgorzata, Bułhakow
5. Kraina baśni, McAuley
6. Rok 1984, Orwell/Limes inferior, Zajdel
7. Trzy stygmaty Palmera Eldritcha,Ubik, Dick
8. KKS, Wolfe
9. Solaris, Lem
10. Dworzec Perdido, Mieville
11. Kronika ptaka nakręcacza, Murakami

Numery to przy ksiazkach to nie żadna hierarchia.
Awatar użytkownika
toto
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 3468
Rejestracja: wt 01.01.2008 17:02

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólnie o literaturze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość