Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Wszystkie tematy traktujące o literaturze w bardziej ogólnym rozumieniu

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Re: Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Postautor: historyk » czw 01.10.2020 18:31

Shadowmage pisze:Chyba dałem sobie z tym cyklem spokój po pierwszym tomie, ale w sumie nie pamiętam...

Ja po drugim, niektóre rozwiązania Sandersona były tak "logiczne", że gały mi z orbit wychodziły. Jeden z bardziej przereklamowanych pisarzy.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Lord
Lord
 
Posty: 1531
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Re: Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Postautor: Fidel-F2 » pn 05.10.2020 8:59

Gwiazdozbiór Kata - Rafał Dębski

Był pomysł, zaszwankowało wykonanie. Był pomysł na specyficzną postać zanurzoną w pewnym pesymistycznym fatalizmie. Fakt, że trochę to zlepek rozmaitych postaci literackiego i popkulturowego światka, ale wydaje się, że była szansa na jaką nową jakość. Niestety ogrom wad zadusił słabe, kiełkujące ziarenko.

Przede wszystkim brak tu jakiegoś przemyślenia fabularnego. Miast harmonijnej konstrukcji, mamy chaotyczny zlepek historyjek, przygód, wątków i retrospekcji, w zasadzie bez jakiegokolwiek porządku. Czasem zdarza się jakiś pomysł wart uwagi. Nieodmiennie jednak jest marnowany. Koniec przychodzi ni stąd, ni zowąd, nie wiedzieć po co i dlaczego. Urywa się jak kiszka kaszanki dziabnięta tasakiem. Dużym minusem jest przegadanie powieści. Gigantyczne przegadanie. Bohater toczy niekończące się dysputy ze sobą, z duchem swojej byłej i z każdym kto mu się nawinie. Dostajemy w tym miejscu rozważania stylizowane na głębokie filozoficzne przemyślenia, a w rzeczywistości to nudna i tania blaga, ciężkie w wykonaniu i miałkie w treści moralizowanie. Podane raz, byłyby do przełknięcia, w zaserwowanym wymiarze silnie irytują. Z całym szacunkiem dla autora, gigantem filozofii to on nie jest. Na dodatek, mamy wielokrotne powtórzenia, ciągłe gadanie o tym samym.

Jedno co się udało, to pewien klimat osamotnienia. Niestety, przemożny werteryzm naznaczony podskórnym poczuciem wyższości, hipokrytycznie ukrytym pod fałszywą skromnością, powoduje, że główny bohater jawi się dość żałosnym dupkiem i w żaden sposób nie wzbudza nawet cienia współczucia czy zrozumienia. Przynajmniej we mnie. Stan jaki utrzymywał się we mnie podczas lektury, można określić krótkim "dobrze ci tak, głąbie jeden".

Warsztatowo rzecz jest w miarę przyzwoita, acz nie bez potknięć. Dębski ma w tym tomie jakiś ślad własnego, specyficznego stylu. Choć nie wiem czy to dobrze.

Powieść mam za słabą, nudną i męczącą. Choć potencjał był.

Wysłuchałem w lekko irytującej manierze Rocha Siemianowskiego.
4/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2073
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Postautor: Fidel-F2 » śr 07.10.2020 11:45

Imperium Czerni i Złota - Adrian Tchaikovsky

Z różnych powodów powieść zwróciła moją uwagę dość dawno, ale obawy przed najtańszą pulpowatością powstrzymywały mnie przed lekturą. Obawy owe po części się potwierdziły, na szczęście w niezbyt dużej skali.

W krótkim zarysie, mamy drużynę przyjaciół, która w mniejszym lub większym osamotnieniu stara się walczyć z imperium zła. Przypomina wam to coś? Właśnie. Taka sytuacja uwidacznia się od czasu do czasu. A nawet częściej. Autor pozbierał mnóstwo motywów z naszej historii, ze świata literatury fantastycznej i ogólnie pojmowanej popkultury, dorzucił do tego trochę własnych koncepcji i w efekcie powstało coś z jednej strony dobrze znanego, z drugiej zaś, na tyle świeżego, że pozwala wciągnąć się w opowiadaną historię, nie nudzi.

W pierwszej chwili rzeczywistość przypominała mi świat starożytnej Grecji z jej niezależnymi polis (Kolegium wykazuje duże podobieństwo do Aten) i Imperium Perskim na wschodzie. Z czasem jednak mocarstwo owe nabiera pewnych cech przypominających Imperium Rzymskie, potem typowych dla faszystowskich Niemiec, by w końcu wziąć coś z Mordoru. Taki mechanizm ma miejsce w przypadku niemal każdego aspektu powieści. Początkowo na przykład, wydaje się, że to klasyczna fantasy, ale z czasem pojawiają się elementy typowe dla steampunku, płaszcza i szpady, literatury łotrzykowskiej, westernowego dzikiego zachodu czy literatury wojennej. A wszystko to powoli zmierza w kierunku epickiego rozmachu, stylistycznie zanurzonego w klimacie podobnym do tego co prezentowało Kino Nowej Przygody lat osiemdziesiątych. Indiana Jones albo Han Solo odnaleźli by się tu bez trudu.

I znów, choć część nacji kojarzy się z typowymi dla fantasy rasami to jednak ich różnorodność i wieloaspektowość pozwala twierdzić, że koncepcja Tchaikovsky'ego jest oryginalna, przemyślana i spójna. Podobnie z kreacją bohaterów. Nieprzesadnie rozbudowani, są jednak swoiści, logicznie i harmonijnie skonstruowani.

Fabuła nie jest ani zbyt prosta ani przesadnie skomplikowana, a mnogość bohaterów daje się opanować bez większego trudu. Narracja szczęśliwie pozbawiona jest częstego dla epickich fantasy nadętego braku dystansu do czegokolwiek. Pewne rzeczy idą tu na skróty, bez przesadnych opisów i objaśniania każdego detalu. Nie oznacza to jednak dziur logicznych. To dość zgrabna przygodówka, bardzo dobrze spełniająca rolę wciągającej opowieści i samoistnego bytu fabularnego, choć w rzeczywistości pierwszy tom cyklu Cienie pojętnych to preludium do znacznie szerszego zamyślenia, obszerna ekspozycja pozwalająca poznać ogólne założenia świata i koncepcji autorskich.

Językowo autor nie jest doskonały ale nie zawodzi, zaś tłumaczenie też daje radę, choć momentami wydaje się lekko nieporadne, tu i tam trzeszczące kolokwializmami. W efekcie jednak otrzymujemy tekst z lekką sentymentalną patyną, który, co odrobinę zaskakujące, nie drażni. Przypomina to trochę styl powieści sprzed kilkudziesięciu lat.

Imperium Czerni i Złota nie jest powieścią wybitną, ogrywa znane rozwiązania, ale jednocześnie dzięki pewnej dozie oryginalności i bezpretensjonalnej narracji, nie silącej się na coś czym nie jest, pozwala na przyjemną lekturę. Choćby nawet lekko w kategorii guilty pleasure. A może po prostu autorowi udało się wstrzelić w wąskie okienko moich subiektywnych upodobań.

7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2073
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Postautor: Shadowmage » śr 07.10.2020 11:51

Możliwe, że ostatnie jest prawdziwe :) Przeczytałem pierwszy tom, bez bólu, ale po resztę nie sięgnąłem.
Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
Arturo Perez-Reverte, "Klub Dumas"
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18972
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Re: Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Postautor: Fidel-F2 » wt 13.10.2020 10:00

Pani Czterdziestu Żywiołów - Witold Dworakowski

Para kosmicznych, ni to złomiarzy, ni to piratów (zerżnięta z załogi Sokoła Millenium) ma przygody. Biorą zlecenia na eksplorację kosmicznego złomu i zawsze trafiają w kałszkwał. Zawsze! Mniej więcej co 3 minuty i 14 sekund są kosmicznie zaskoczeni i zdziwieni niemal-apokalipsą, która ich niespodziewanie zaskoczyła, i z którą zaskakująco radzą sobie w zaskakujące trzy sekundy przy pomocy jednego zaskakującego (tym razem zaskoczony jest czytelnik) pierdnięcia i kilku kliknięciami palcami. Nie wiedzieć czemu kliknięcia już nie zaskakują. No dobra, żartowałem, kliknięcia też zaskakują. Czasem czytelnika, czasem bohaterów a czasem wszystkich wokół, nawet enpisów. Wszyscy tu wyglądają jakby chirurgicznie, na stałe mieli uniesione brwi. Brakuje tylko niespodziewanej hiszpańskiej inkwizycji. Chociaż, czekaj...

Autor używa przeogromnej ilości nowomowy technologicznej. Jest tego tyle, że rzecz przestaje mieć jakikolwiek sens. Cokolwiek wynika z czegokolwiek i zawsze jest jakiś dynks którego można użyć przeciw innemu dynksowi, a ten przeciw jeszcze innemu, a ten... etc., etc. I czytelnik zawsze jest zaskoczony, bo nigdy wcześniej o tych dynksach nie było mowy. Czysta magia. Momentami przestawałem śledzić logikę tego bełkotu.

Oprócz cudów technologicznych tekst śmieszy masą baboli. Sformułowania typu "dwa lata świetlne od krańca galaktyki", koncepty "atmosfera składająca się w 90% z tlenu" czy rasa ogromnych i potężnych fizycznie istot wykształcona w ciążeniu o wartości 6 G, uderzają bezsensem. Niestety jest tego bez liku. Czasem jakoś tam zamaskowane magią a czasem nie, bo autor nie ma pojęcia o fizyce, astrofizyce czy chemii, więc nie ma pojęcia, że sadzi babole. Na dodatek masa rzeczy jest tu zapożyczona jak, nie z Gwiezdnych Wojen (koncepcja pary awanturników), to z cyklu Prawdopodobieństwa Nancy Kress (transfaza, fale prawdopodobieństwa) tudzież z masy innych tytułów.

Świat w którym mają miejsce przygody pary bohaterów, namalowany jest bardzo ubogo. Większość rzeczy musimy przyjąć na wiarę, nie są nijak wyjaśnione, choć czasem gryzą się ze zdrowym rozsądkiem albo w ogóle nie wiadomo po co są.

Momentami autor próbuje ostrej filozofii. Nie powinien.

Warsztat literacki Dworakowski ma taki sobie. Nie ma tragedii, choć dialogi są mocno drewniane, na siłę luzackie. Tak rozmawia nastoletnia dzieciarnia a nie dorośli ludzie którzy znają się od lat. Konstrukcja bohaterów jest komiksowa. Gruba kreska, naiwnie teatralne postawy.

Zalety? Da się tego wysłuchać (przyswoiłem w formie audiobooka), czasem nawet zainteresuje, czasem docenimy meandry wyobraźni autora. Jeśli lubisz sztafaż spaceoperowy, lubisz raźną akcję i niekoniecznie musisz wnikać w głębsze sensy i następstwa logiczne, to jest to książka dla ciebie.

Wysłuchałem w dość zgrabnej interpretacji Wojciecha Masiaka.
4/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2073
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Książki, czyli co ostatnio czytaliśmy

Postautor: Fidel-F2 » śr 14.10.2020 9:41

Kosiarze - Neal Shusterman

Spróbowałem. Wyłączyłem po godzinie. Napisane całkiem w porządku, ale głupie niemożebnie.

1/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2073
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Poprzednia

Wróć do Ogólnie o literaturze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość