Nowa Fantastyka

Prasa przez Was czytana

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 07.04.2020 9:46

Nowa Fantastyka 10 (433) 2018

Leże Boga-Smoka - Piotr Górski
Fantasy reinterpretacja legend i mitów. Smok wawelski, Wanda i takie tam. Od stony literackiej i konstrukcyjnej całkiem w porządku, fabularnie też przyzwoicie. Solidny średniak bez ekstremów.
7/10

Wykorzeniony - Radosław Wartacz
Taki literacki Heroes of Might and Magic, część koncepcji niemal splagiatowana. Napisane w miarę, czasem jakiś momencik. Przeczytać, zapomnieć.
5,75/10

Nieswoi - Jesion Kowal
Jakaś romantyczna historia wilkołaków na wakacjach. W mordę. Nomen omen. Ok, napisane ok, ale fabułka zbędna kompletnie.
4/10

An-Nadżufa - Ibrahim Al-Marashi
O tym, że w posthumanistycznej przyszłości też będą pielgrzymki do miejsc świętych, czyli, że bez względu na to w jaką stronę pójdzie cywilizacja, jaskiniowy prymityw nigdy z nas nie wyjdzie. Ale ładnie napisane.
5/10

Siedem urodzin - Ken Liu
Ken Liu nigdy nie przemawiał do mnie swoim stylem. Tak letnia woda w kranie. Nigdy nie ekscytowały mnie jego teksty. I podobnie tym razem. Wszystko jest ok, świat przyszłości coraz dalszej, coraz mniej wiarygodnie przedstawiony ale jednak interesująco. Liu co prawda zauważa, że w skali kosmicznej nie tylko my jako pojedynczy człowiek ale także cała planeta to tylko pył na wietrze, a mimo to, a może dlatego właśnie, jeden dzień puszczania latawców z własnym dzieckiem wart jest więcej niż ratowanie planety. Żadne odkrycie, ale oczywiście prawda.
6/10

Lunapark Dziewiąty - Caroline M. Yoachim
Pochwała prostego życia. Osadzona fajnie w świecie mechanicznych lalek, ładnie napisana. Przyjemne.
7/10

Publicystyka:
Marek starostwa zaciekawił zjawiskiem atmosferycznym. Dalej ciekawy artykuł o Franku Paulu, istotnej postaci w historii plastycznej sztuki fantastycznej. Witold Vargas w swym kąciku mitycznym przedstawia rolę stworzeń wodnych. Przemysław Pawełek zachęca do sięgnięcia po komiks, ominąłem. Potem mamy całkowicie zbędny wywiad z duetem James S.A. Corey, ominąłem. Maciej Parowski irytująco o Szulkinie. I wywiad z Jadowską. Szczena padła mi na podłogę. Też sobie znaleźli autorytet do wywiadów. Nie czytałem, brrr. Rafał Kosik w swym felietonie pisze o tym jak zaskakująco i niespodziewanie przyszłościowe sf staje się dzisiejszą realnością. Peter Watts luźno i oczywiście skrótowo, acz równie oczywiście niegłupio, o drogach rozwoju cywilizacji. Tomasz Kołodziejczak raczej niespecjalnie interesująco o nałogowym oglądaniu seriali. Na koniec, Łukasz Orbitowski, jak zwykle na osnowie głupiego filmu, snuje rozważania o życiu. Człowieka poczciwego?

Recenzje:
Rzuciłem okiem, ale nic tam ciekawego nie znalazłem więc nie czytałem.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Zapowiada się historia z perspektywą, by znów skończyć się głupkowato. Znów szkoda. 3,5/10 Narysowany trochę lepiej, czyli jak ostatnio? A może nawet jeszcze lepiej? 4/10

Po ostatnim, katastrofalnym, numerze wracamy do oceny "przyzwoicie z plusem".
6,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » śr 15.04.2020 10:44

Nowa Fantastyka 11 (434) 2018

Niedaleko - Jakub Małecki
Dobrze napisane, niepokojące, niejednoznaczne, dające możliwość różnych interpretacji, ni to post-apo ni to wędrówka dusz. Konstrukcyjnie/koncepcyjnie ociera się gdzieś o "Gdzie wasze ciała porzucone " Farmera. Dobrze się czyta.
7,5/10

Raz, dwa, trzy... Tomasz Duszyński
Jako, że numer niepodległościowy to jest i Powstanie Warszawskie. Formalnie gdzieś na granicy horroru i oniryzmu. Napisane warsztatowo przyzwoicie, bez fajerwerków. Fabuła jakaś jest ale nudna i wtórna, ale mimo wszystko czyta się.
5,5/10

Nowy świt - Aleksandra Radlak
Znów patriotyczne nuty, przemieszane plany czasowe o wieki, nikt nie bardzo wie co się dzieje, ani autor, ani bohaterowie, ani czytelnik. Jakieś ciągi skojarzeń, poetyckie nuty, plamy, wrażenia, halucynacje, LSD. Narracja potrzaskana i grząska. Ale pióro autorki bardzo ładne, ma talent.
5/10

1942 - Jakub Tyszkowski
No i mamy Wołyń. Jakaś mieszanka horrorowato-mitycznych ludowych opowieści, rustykalna rzeczywistość, na koniec sentymentalno-kombatanckie nuty. Wszytko to gdzieś już było ale lektura nie boli.
6,5/10

Droga Saro - Nancy Kress
Kontakt, jakieś tam dylematy moralne, społeczne, itp, napisane zgrabnym piórem. Jednak założenia, konstrukcja świata mocno na siłę. Jak przymknąć oko to gra, ale jeśli się przyjrzeć to się sypie. Taki tam produkcyjniak.
5,75/10

Księżyc to nie pole bitwy - Indrapramit Das
Nie dałem rady przeczytać, porzuciłem gdzieś koło 1/3. Tak to było siermiężne, nudne, przegadane i wypchane watą. Szkoda mojego cennego, prywatnego czasu.
1/10

Ołowiany lotnik - K.A. Tierina
Przeczytałem kilka dni temu. Nie pamiętam o czym było - nawet pobieżne wertowanie nie odświeżyło mi pamięci, a nie chciało mi się zanurzać głębiej, więc nie wiem o czym było - poza jedną myślą, że to taki Blade runner dla ubogich.
3/10

Publicystyka:
Artykuł Marka Starosty o cząstkach elementarnych jak zwykle interesujący. Przemysław Pieniążek coś pisze o dawnych horrorach, przebiegłem luźno wzrokiem, potem wywiad z Dario Argento ominąłem, więc nie powiem o czym było. Za to z ciekawością przeczytałem Witolda Vargasa opowiadającego o konstrukcji wschodniego bohatera baśniowego. I znów Marek Starosta, tym razem o przyszłej ekonomii i gastro-walutach. Maciej Parowski, jeszcze bardziej irytująco, kontynuuje z poprzedniego numeru o Szulkinie. Duet Haska/Starowicz piszą o duchach i nadprzyrodzonych wydarzeniach z okopów I wojny światowej. Rafał Kosik jakoś tak, że nie bardzo wiem o czym, niby jakieś myśli ale chaotyczne jakieś. Peter Watts kontynuuje temat z poprzedniego numeru, o kierunkach rozwoju cywilizacji. Tomasz Kołodziejczak niepodległościowo rzuca polskimi cytatami z całego tysiąclecia. Takimi niby ważnymi. Taka tam laurka. Łukasz Orbitowski, ponury buc, o jak zwykle drugorzędnym filmie. Tym razem Mandy, opowieść o krwawej zemście.

Recenzje:
Tym razem niewiele tego było, interesującą mnie część przeczytałem. Jakby z sensem, dobór też z sensem.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Autorzy wracają do korzeni. Powrót głupawych, starych dowcipów. 2/10 Narysowany jak dawniej brzydko. 2/10

Przyzwoity średniak
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 16.04.2020 10:32

Nowa Fantastyka 4 (7) 1983

Ziemia Ozyrysa - Wolfgang Jeschke
Interpretacja danikenowskiej wizji obcych, którzy kiedyś tam wylądowali na Ziemi i zostawili po sobie np. piramidy egipskie. Fajnie pomyślany świat, przyzwoici bohaterowie, fabuła nieskomplikowana ale zupełnie w porządku, warsztatowo nie bardzo jest o co się przyczepić. Trudno byłoby mi uwierzyć, że późniejsi twórcy "Gwiezdnych wrót" nie wzorowali się na koncepcji Jeschke, pewne aspekty to niemal stuprocentowa kalka.
7,5/10

Duch V - Robert Sheckley
Mała firma przystosowująca planety do zamieszkania przez ludzi, dostaje nietypowe zlecenie. Klasyczne opowiadanie mistrza krótkiej formy. Z pomysłem, jajem, biglem i kawałkiem humoru.
8/10

SHAWNA Ltd. - Frederick Longbeard
Ludzkość wykombinowała jak przy pomocy umysłu zmieniać rzeczywistość. Wymaga to jednak wyjątkowej dyscypliny myśli, i tu zaczynają się schody. Krótko, z pomysłem i humorem.
8/10

Planeta Ea - Stefan Weinfeld
Kilka szortów umiejscowionych na umownej planecie Ea. Niespecjalnie wyjątkowe, ale z jakimiś tam pomysłami. Całkiem w porządku.
7/10

Opowiedz mi o spadających gwiazdach - Robert Faltzmann
Dramat kosmiczny z pewną diagnozą człowieka i społeczeństwa. W sumie w porządku, choć warsztat mógłby być lepszy.
6/10

Przełęcz - Kirył Bułyczow
Statek kosmiczny transportujący kolonistów rozbija się na obcej planecie, w wysokich górach. Część załogi przeżyła, udało im się zejść w doliny gdzie założyli osadę. Planeta jest raczej groźna i niezbyt gościnna, głównie ze względu na nadzwyczaj agresywną florę i faunę. Po latach powstaje plan powrotu na statek i próby wezwania pomocy. By tego dokonać trzeba przekroczyć trudną do zdobycia górską przełęcz.
Nowela jest raczej prosta konstrukcyjnie, ale bardzo dobrze napisana z fajnie przedstawionym światem i niezłymi bohaterami. Czytana po latach trzyma poziom i nie wali myszami.
8/10

Publicystyka:
W słowniku autorów Antoni Cwojdziński i fragment jego Teorii Einsteina. Arnold Mostowicz relacjonuje konferencję Stowarzyszenia Starożytnych Astronautów. Maciej Iłowiecki przybliża wiedzę o tym w jaki sposób zwierzęta odnajdują kierunki w przestrzeni. Może uda się w człowieku wzbudzić zmysł magnetyczny? Dalej mamy trochę danych o Wenus, piekielnej planecie, oraz garść nowinek ze świata nauki. W wywiadzie, redaktor KAWu, Andrzej Wójcik opowiada o sytuacji wydawniczej w Polsce początku lat osiemdziesiątych. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach Dick ze słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
"Zaczarowana gra" Antoniego Smuszkiewicza - praca badająca historię polskiej fantastyki, w opinii recenzenta cenna choć nie bez wad. Antologia "Spotkanie w przestworzach" - antologia opowiadań ówczesnych młodych wilków, interesująca acz niedoskonała. "Tak bardzo chciał być człowiekiem" Tadeusza Markowskiego - zbiór opowiadań, debiut autora Umrzeć by nie zginąć i Mutantów oceniony przez recenzenta jako ciekawy a autor jako rokujący nadzieję.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Nie idealna,ale w porządku.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Fajny numer, zwłaszcza literacko tym razem bardzo mocno.
8/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 19.05.2020 10:56

Fantastyka Wydanie Specjalne 4 (61)/2018

Hrönir - Błażej Jaworowski
Rzecz wybitna. Dla takich tekstów czytam fantastykę. Opowiadanie napisane bardzo dobrym piórem. Opowieść płynie zgrabnie, dialogi naturalne, brak mielizn, niezgrabności, konstrukcyjnego niedopracowania. Dalej mamy fabułę dość prostą, ale z głową, nie o nią wszak tu głównie się rozchodzi, to narzędzie. Sednem jest wizja i spostrzeżenia autora, wciągnięcie czytelnika w grę i wyłożenie mu przekazu na dwóch poziomach. Raz jak należy, w opowiadaniu, dwa poprzez własne doświadczenie czytelnika podczas lektury. Rzecz jest bliskiego zasięgu, trochę o mediach społecznościowych, trochę o ogólnym rozwoju cywilizacji. Dawno nie czytałem czegoś tak przemyślanego i przemyślnie skonstruowanego.
10/10

E.T.er - Piotr Jedliński
Kolejne świetne opowiadanie. Trochę z podobnych kręgów jak poprzednie. Bliski zasięg, rozwój cywilizacji, kierunki rozwoju Internetu i AI. Do tego potencjalny kontakt, jakaś tajemnica. Świetnie wymyślone, dobrze napisane, lekko szwankuje konstrukcyjnie, tu i ówdzie przydałoby się odrobinę skrócić. Zakończenie bardzo ładnie smutne.
9/10

Cienie głębszych piwnic - Adam Podlewski
Tu mamy ciut słabiej, ale dalej zupełnie nieźle. Jakaś groza ale raczej nie straszy, światy równoległe, przyzwoity pomysł, w miarę wciągająca fabuła. Wszytko raczej dość proste i jakby odrobinę zbyt ładnie i łatwo się składa. Bez potknięć i ślepych zaułków. Sprawia trochę wrażenie pierwszego rozdziału większego projektu, bo kończy się tam, gdzie historia nabiera rozpędu. Warsztatowo przyzwoicie, ale to wszystko. Trafiają się ortografy. Z rzeczy irytujących, nachalne i niepotrzebne wpychanie fandomu w co drugi akapit, taka tam zajawka dla dzieciaków.
7/10

Wszyscy jesteśmy całkowicie zdrowi - Daryl Gregory
Mikropowieść o grupie terapeutycznej dla osób po wyjątkowo traumatycznych przeżyciach. Oczywiści dalej wychodzą kolejne dna, sprawy zaczynają się zazębiać i mamy horrorowate urban fantasy. Trochę mi to przypominało - ogólną konstrukcją i rodzajem klimatu - Ciemną noc październikową Rogera Zelaznego. Ale może dlatego, że te wszystkie horrorowate urban fantasy to tak naprawdę jedna fabuła ubrana w różne piórka (niemniej opowiadanie Zelaznego było lepsze). Językowo ładnie, żadnych zastrzeżeń, acz nie wiadomo ile w tym zasługi autora, a ile tłumaczącej Agnieszki Hałas. Również mamy tu bardzo ładnie utrzymany klimat ciągłego niepokoju, zagrożenia. Fabuła natomiast banalna, demony z równoległego świata. Krótko mówiąc, jest to mocno wtórne i banalne, długie opowiadanie, napisane świetnie warsztatowo i konstrukcyjnie. Dla fanów jakiej takiej grozy. Jako że nie jestem fanem grozy, przez sporą część lektury lekko się podnudzałem. Ale jakoś tam doceniam.
7,5/10

Świetny numer.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 11.06.2020 10:59

Nowa Fantastyka 12 (435) 2018

Panzerfaust - Przemysław Zańko
Główne przesłanie wynikające z opowiadania mówi, że spiritus movens naszego świata to nuda. Bóg się nudzi, więc wymyślił sobie diabła żeby mu przeszkadzał i wniósł trochę ruchu do zastałej rzeczywistości. Diabeł też się nudzi więc wynajduje sobie ambitnych zastępców, żeby kopali pod nim dołki i sztorcuje ich za to że starają się za mało. I różne inne tego typu kombinacje oraz wszyscy, od góry do dołu, mają depresję. Boki zrywać. Autor wybrał sobie nadzwyczaj trudny temat i zwyczajnie poległ, bo radzą sobie z takimi opowieściami jedynie umysły wybitne. A i to nie wszystkie. Religie zbudowane są ze sprzeczności, naiwności, wioskowych uproszczeń i zwyczajnych bredni. Próba racjonalizacji rzeczywistości stworzonej na takich założeniach, w zasadzie z definicji, skazana jest na porażkę. O ile początek jakoś się trzyma, tu i ówdzie trafiają się zgrabne sceny, to z biegiem opowieści rzecz rozłazi się w nudną, pretensjonalną popierdółkę. Opowieść stanowczo zbyt długa i rozlazła. Językowo poprawna. Nic specjalnie ładnego, ale sprawna i bez wpadek. Tytułowe nawiązanie do Fausta pokraczne.
5,5/10

Skały Kaukazu - Marta Kładź-Kocot
Podobnie jak poprzednie opowiadanie, rzecz jest w klimacie mityczno-filozoficzno-religijnym. Ma jednak kilka przewag. Jest krótsze, bardziej skondensowane, mniej dosłowne, mniej frywolne, bardziej skierowane na sensowną psychologię. Raczej pyta niż wyjaśnia. Językowo doroślejsze.
6,5/10

Krocząca w ślad - Julia Ostapienko
Fanfik Strugackich, ale dojrzały, dobrze napisany, nie łaknący łatwego poklasku.
7/10

Dno sumienia - Olga Raine
Kolejny fanfik Strugackich. Mniej dla mnie zrozumiały, nie znam oryginału do którego się odnosi, być może umykają mi jakieś istotne odniesienia. Ładna narracja, fabularnie nic wyjątkowego ale czyta się z zainteresowaniem. Jako rzecz samodzielna nie niesie ze sobą wyjątkowych treści ale nie jest pustą przygodówką. Wyraźnie sprawia wrażenie części czegoś większego. W sumie to chyba dobrze.
6,5/10

Wyrocznia - Dominica Phetteplace
Krótkie opowiadanie na modny temat - media społecznościowe, problem rozwoju AI, społeczne kierunki rozwoju cywilizacji, defraudacja wartości. Składne, niegłupie, acz sprawia wrażenie lekko powierzchownego, bez finezji. Brak zgrabnego finału. Miałem wrażenie, że autorka dotarła do zaplanowanej liczny znaków i szybko zakończyła.
6/10

Publicystyka:
Numer sponsoruje literka S jak Strugaccy, mamy więc fajne przypomnienie twórczości braci pióra Pawła Laudańskiego. Marek Starosta pisze o planowanych sztucznych satelitach doświetlających chińskie miasta. Jako, że numer grudniowy, w swym felietonie Marcin Waincetel opowiada o rozmaitych świątecznych demonach, a Witold Vargas o motywie zwierciadła i odbić w mitach i baśniach. Dalej wywiad z jakimś komiksiarzem, ominąłem. W opowieści Macieja Parowskiego czytamy o Krzysztofie Bartnickim. Głównie o jego (i nie tylko) zmaganiach z tłumaczeniem Finnegans Wake Jamesa Joyce'a. Interesująca sprawa, można by sprawę potraktować dalej, szerzej. Rafał Kosik pisze o problemach w komunikacji i fakcie, że moje jest mojsze niż twoje twojsze. Peter Watts czarnowidzi, eksterminację gatunku ludzkiego mając za nieuniknioną. Główną przyczynę widzi w ludzkiej krótkowzroczności i głupocie. Tomasz Kołodziejczak dywaguje nad wagą spojlerowania w dobie rozbuchanej technologii i rzeczywistości internetowej. Łukasz Orbitowski na kanwie Witch in The Window wyjaśnia które horrory są dojrzalsze od innych. Jak zwykle czyta się to z przyjemnością.

Recenzje:
Dychotomicznie. Kilka rzeczy wartych uwagi i trochę kompletnego śmiecia.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Autorzy trzymają poziom. Stary, nudny dowcip. 2/10 Narysowany jak zwykle brzydko. 2/10

Numer średni acz zyskuje silnym zaznaczeniem tematu braci Strugackich.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 25.06.2020 9:01

Nowa Fantastyka 1 (436) 2019

Dalej niż koniec drogi - Artur Laisen
Niezbyt odkrywcze, tak naprawdę wszystko to już było, ale napisane ze smakiem, dobrym piórem. O powinnościach, podążaniu za marzeniami, o balansie między nimi. Przyjemnie się czytało.
7/10

Smocze zęby - Paweł Ciećwierz
Kolejny Brighella. Taki tam sensacyjniak ubrany w zombie-urban fantasy. Linia fabularna bez specjalnego wyrazu. Napisany stylem bez większych zastrzeżeń, poza przesadną manierą luzactwa i irytującej nonszalancji. Taka średnio udana próba zaimplementowania klasycznego detektywa z czarnego kryminału. Kolejna papka przeczytać-zapomnieć.
5/10

July Morning - Nikołaj Gornow
Równoległa rzeczywistość, w której komunizm nie upadł. Radzieccy naukowcy odkrywają światy równoległe, i okazuje się, że wszędzie indziej jednak upadł. Jak to się ma do linii Partii i co Partia na to. Prosta historia robiąca wrażenie nie fabułą a obrazkiem. Przyjemna rzecz.
6/10

Imion wymawianie - Maggie Clark
Niewiarygodna, sztucznie udziwniona rzeczywistość, pozbawiona sensu fabuła z tak głupim sednem, że w zasadzie do tej pory nie wierzę, że komuś mogło coś takiego przyjść do głowy. Śmieć.
0/10

Cegły Geleseku - Matthew Kressel
Pustynna baśń. Dość nadęta, o jakichś tam wzniosłościach. Nuda i smęt, acz wielbicielom, dajmy na to, pióra Catherynne M. Valente mogło by się spodobać.
4/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o stanie podmorskiej kartografii. Potem ktoś coś o superbohaterskich komiksach, ze wstrętem ominąłem. Na szczęście za chwilę był Witold Vargas z mitologicznym ptactwem. Dalej kino familijne, ominąłem, Sabrina czarownica, ominąłem. Z zainteresowaniem za to poczytałem, o Blake's 7, zapomnianym serialu SF jakoś tam powinowatym ideowo z Star Wars, Star Trek czy Firefly. Próbowałem później oglądać, ale scenografia zbudowana z gówna i patyków skutecznie mnie odepchnęła. Parowski rozważa sobie Różalskiego. Haska i Stachowicz opowiadają o Londyńskiej mgle. Kosik fatalistycznie o bezmyślności ludzkości jako agregatu. Kołodziejczak w podobnym tonie o przewidywaniu przyszłości w kontekście cywilizacyjnym. Orbitowski, jak zawsze przyjemnie, o przemijaniu na podstawie filmu Halloween.

Recenzje:
Straszna bryndza, ani pół tomu z kręgu moich zainteresowań. Nie tknąłem.

Komiks:
Kur i Bednarczyk jak zwykle niezawodni. Lil i Put trzymają poziom. Stary, nudny, głupawy dowcip. 2/10 Narysowany jak zwykle brzydko. 3/10

Numer słabiutki. Tak naprawdę warte lektury tak koło 25% tekstu.
4,5/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pn 27.07.2020 8:24

Nowa Fantastyka 2 (437) 2019

Krew w Leopolis - Andrzej Miszczak
Trochę zmarnowana okazja. Przyjemnie wykreowana alternatywna rzeczywistość - imperium rzymskie nie upadło, nawet powiększone, dotrwało do dziś. Do tego kilka gierek z literaturą fantastyczną i okolicami (głównie Lem i Dick). W lekko steam-punkowym anturażu zapowiada się całkiem, całkiem fabuła. Niestety im bliżej finału, tym gorzej. Motywacje jakieś niedorzeczne, logicznie rzecz przestaje mieć sens, zachowania bohaterów na siłę, błędy stricte rzeczowe (bohaterka tłucze lusterko wykonane z wypolerowanego brązu, itp). Końcówka miast przypominać jakiś wzór, wygląda jak kłąb losowo splątanych kabelków. Językowo jest po prostu ok, momentami czuć jakieś przyciężkawe tony.
6/10

Kuszib - Hassan Abdulrazzak
Nowomyślne opowiadanie kulturowo-cywilizacyjne. Autor sprowadza obcych, a ludzi umieszcza w roli zwierząt hodowlanych i robi im to wszystko co my robimy zwierzętom. Przesłanie brzmi: ogarnij się człowieku i zostań vege, bo kto ci dał prawo katować tak zwierzęta, braci twoich mniejszych. Konstrukcja tekstu dość chaotyczna, oparta na jakich takich momentach absurdu, niejasnych płaszczyzn świadomości, logicznie sama w sobie umowna i w sumie bez sensu.
5/10

Wilk i mantikora - Greg van Eekhout
Niby jakaś alternatywna rzeczywistość magiczna w tonacji zimnowojennej. Fasadowe ideologie w rzeczywistości kryją prywatę i pogoń za majątkiem. Nihil novi sub sole. W miejsce zwyczajnych bohaterów magicznie zmienione zwierzołaki. Opowieść fabularnie sensowna ale mocno nienadzwyczajna.
Na wielu stronach uparcie błędna pisownie nazwiska autora - Eeekhout. Można odpuścić literówki czy ortografy w tekście, ale nazwisko autora powinno być jak należy. Odrobinę przykra sytuacja.
6,5/10

Publicystyka:
Na starcie Marek Starosta opowiada historię pewnego dostawcy i wychwyca pewną nutę przemian kulturowo-technologicznych. Dalej jakiś Star Trek, ominąłem. Potem naziści w dziełach fantastycznych, powierzchownie ale z sensem. Witold Vargas kontynuuje serię artykułów o zwierzętach w mitach i legendach. Tym razem kot i wąż. Dariusz Skrzydło opowiada o mniej lub bardziej zapomnianych lekturach fantastycznych własnego dzieciństwa i młodości. Formuła dziwna, ale przypomina o dość ciekawych pozycjach. W sumie na plus. Następny artykuł o steam-punka anime komiksie, brrr, ominąłem. Parowski kontynuuje Różalskiego z poprzedniego numeru. Jak to u Parowskiego trochę na plus, trochę na minus. Można. Kosik pisze o ślepych ścieżkach rozwoju i zastanawia się czy ludzkość przypadkiem takiej nie wybrała. Watts kolejny raz o ludzkiej głupocie, przez którą niestety nie mamy szans na przetrwanie jako cywilizacja. Kołodziejczak zaś o tym, że tempus fugit i jakie to ma znaczenie dla sztuki popularnej. Orbitowski przy pomocy Thelmy Triera próbuje ustalić sedno człowieczeństwa.

Recenzje:
W końcu coś naprawdę z sensem. Jerzy Rzymowski przybliża serię "The Best Polish Illustrators". Chociaż wydawcy nie ułatwiają, cena 300 PLN za tom nie wróży wysokiej sprzedaży. Co do reszty, w sumie wybór recenzowanych pozycji całkiem przyzwoity.

Komiks:
Kur i Bednarczyk tym razem poszli na rekord. Najgorsza odsłona. Lil i Put jak do tej pory fatalni, obniżają poziom. Fabuła 1,1/10 Narysowany jak zwykle brzydko. 3/10

Numer taki sobie. Literacko po prostu przeciętny. Pozostałe aspekty w miarę przyzwoite z lekkim plusem. Poza komiksem oczywiście. Z utęsknieniem wypatruję końca tego blamażu.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 24.09.2020 13:26

Fantastyka Wydanie Specjalne 1 (62) 2019

Wyzywające śmierć akty sztuki i spisku - Janusz Cyran
No nie, nie przekonuje mnie. Język elegancki, w zasadzie bez zarzutu, pojedyncze fragmenty gdzieśtam cośtam próbują i jakoś dają radę. Całość jednak jest zlepkiem odrębnych kawałków. Jedne pokroju wikipedycznej informacji, inne reporterskiego sprawozdania, a jeszcze inne metafizycznej fantastyki. Być może mają jakiś wspólny mianownik, ale niespecjalnie go odnalazłem bo i za bardzo nie szukałem. Trochę nużył, trochę irytował mnie ten słowotok i miałem raczej gdzieś głębię którą autor chciał przedstawić. Jeśli jakaś tam była.
4/10

Zew nieznanego - Hubert Olkowski
Shangri-La na Antarktydzie, pomieszane z klimatem Indiany Jonesa i hitlerowskim okultyzmem. Brawo za bohaterów i nutkę niewyjaśnionej tajemnicy.
7/10

Wyznania minusa - Nick Wolven
Kolejna odsłona na temat systemu zaufania społecznego jako kręgosłupa społeczeństwa. Jakiś tam współczesny podtyp fantastyki socjologicznej. Daje radę ale nic wyjątkowego.
6/10

Ogrody Babilonu - Hassan Blasim
Znów fantastyka socjologiczna. Bliskowschodnia zaduma nad społeczeństwem i tym dokąd zmierza. Zwłaszcza w kontekście bagna jakie robią nam religie. Całkiem ok.
7/10

Pieśń ognia - Rachel Pollack
Urban fantasy, wtórne, marne i rozwleczone. Porzuciłem po trzech stronach głupawych i męczliwych dialogów tudzież aspirującego warsztatu.
1/10

Niestety tym numerem redakcja zakończyła wydawanie FWS. Szkoda.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 27.11.2020 9:48

Nowa Fantastyka 3 (438) 2019

W stanie nieważkości - Magdalena Kucenty
Softporno w anturażu SF, z jakąś sfrustrowaną, sztuczną chyba, inteligencją w roli głównej. Wtórne i miałkie niemożebnie. Przede wszystkim nuda i trochę fatalnej psychologii. Porażka.
1/10

Nieważność - Filip Laskowski
Kompletnie z sufitu wzięta koncepcja. Wydumane postacie i takież relacje. Rzecz zupełnie nieprzekonująca. Tanie i płytkie.
2/10

Baba Jagna - Piotr Mirski
Wyjątkowo kuriozalna dystopia. Na dodatek na granicy jakichś obrzydliwości pomieszanych z horrorem czy thrillerem. Niby o człowieczeństwie, ale w koncepcji tak nieprawdopodobnej, że kompletnie niewiarygodnej. Choć początek wydaje się przyzwoity to wraz z rozwojem fabuły rzecz zamienia się w gniota. Zamysł był, wykonanie nędzne.
2,5/10

Gasząc motyle - Karolina Cisowska
Przepoetyzowane (w sensie coelhizmów) pensjonarskie romansidło, pełne waty i pustosłowia. Ledwie dotrwałem do końca coraz szybciej przebiegając akapity wzrokiem. Chała.
1/10

Nie pozwę cię, jeśli mnie nie zaskarżysz - Charlie Anders
Dystopijna bliska przyszłość, ekstrapolacja obserwowalnych już teraz trendów społecznych i dążeń części społeczeństwa do zarządzania cudzym życiem. Narracja nieśpieszna, ale przekaz wyjątkowo przejmujący. Rewelacja, najlepszy punkt numeru.
9/10

Kahramana - Anoud
Kolejny jasny punkt numeru. Obnaża fasadowość i bezrefleksyjność zachodniej cywilizacji. Wielkie deklaracje i bezduszność biurokratycznej machiny wspomagana bezmyślną polityczną poprawnością. Dobra rzecz.
8/10

Moje angielskie imię - R. S. Benedict
Niby historia obcego, ukrywającego się wśród ludzkości, wspomagającego się bardzo daleko zaawansowanymi zdolnościami mimikry (trochę przypomina mi to opowiadanie Donalda Wollheima "Mimikra", zamieszczone w Fantastyce 10 (13) 1983, tyle że po prostu rozbudowane i przystosowane do dzisiejszego sposobu pisania). W rzeczywistości to głos na temat tolerancji, szacunku dla inności, potrzebie akceptacji.
8/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o żywności w kosmosie. Łukasz Wiśniewski zaś o jakichś grach, które mnie nie interesują, więc ledwie przebiegłem wzrokiem. Witold Vargas rozwija bestiariusz słowiański, tym razem baranki, jagniątka, itp. Barbara Szeląg przykłada szkiełko i oko do oskarowych mechanizmów nagradzania w kontekście fantastyki. Marta Sobecka rozważa fantastyczne aspekty wynikające z jaźni rozdwojonej czy też wielorakiej. Parowski o nie-tak-bardzo-komunistycznym Żbiku. Haska i Stachowicz przybliżają sylwetkę międzywojennego twórcy pulpy fantastycznej Antoniego Marczyńskiego, takiego ówczesnego Pilipiuka. Kosik pisze w swym felietonie o informacji (dla niektórych Prawdzie czy też prawdzie) i współczesnych z nią kłopotach, natomiast Tomasz Kołodziejczak o zagadkach logicznych w kontekście literackim i nie tylko. Na koniec Łukasz Orbitowski na przykładzie Blair Witch Project rozważa zmiany percepcji wynikające ze zmieniającego się wieku (doświadczenia? życiowej mądrości?) obserwatora.

Recenzje:
Może jedna pozycja ma sens, reszta to pulpa, szmelc i chała.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Brzydko jak zwykle 3/10, tudzież marnie fabularnie. 3/10

W tym numerze proza zagraniczna zostawia dział polski kilkaset lat świetlnych w tyle. Polskie opowiadania to jakiś kubeł wymiocin zebranych z podłogi szufelką.

Gdyby wywalić dział polski byłoby 8,5/10, a tak tylko 5/10.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: historyk » pt 27.11.2020 11:23

Fidel-F2 pisze:Obnaża fasadowość i bezrefleksyjność zachodniej cywilizacji. Wielkie deklaracje i bezduszność biurokratycznej machiny wspomagana bezmyślną polityczną poprawnością. Dobra rzecz.

Poglądy ci się zmieniły? Bo dotąd byłeś obrońcą tej politpoprawności...
_______________________
http://seczytam.blogspot.com
historyk
Lord
Lord
 
Posty: 1715
Rejestracja: pn 29.10.2007 23:35

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » pt 11.12.2020 10:24

Nowa Fantastyka 4 (439) 2019

Pies patriarchy - Przemysław Karbowski
W zasadzie to kontynuacja poprzedniego opowiadania z tego świata i wszystko razem sprawia wrażenie części większej całości. O ile jeszcze Raskoł opowiadał jakąś zborną historię, tak fabularnie z Psa Patriarchy niewiele wynika, poza tym, że autor coś tam chciał powiedzieć i tym czy tamtym trochę dokopać. Rzecz napisana smacznie, z pewnymi plusami, ale jednak nie do końca mądrym przekazem i ewidentnie wyrwana z większej całości.
5/10

Pewnego razu w D. - Wojciech Zembaty
Niedługie, zgrabne, z humorem. Podśmichujki z głupkowatego i zakłamanego kleru.
7,5/10

Tomydzieci - Andriej Kokoulin
O odmienności, kulturze, tolerancji dla inności, humanizmie. SF z kontaktem ale bardziej humanistyczne niż techniczne. Przyzwoite.
6,75/10

W słusznej sprawie - Mark Lawrence
Świat pogięty na siłę, nie wyjaśniony. Może to i nie przestępstwo, ale jak dla mnie, to po prostu przesadna dekoracja miałkiego przekazu. Fabuła bez ładu i składu, nielogiczna, głupawo wyjaśniona. Główny bohater stereotypowy, niemrawo skonstruowany. Strata czasu.
2/10

Publicystyka:
Wywiad z jakąś aktoreczką z GoT ominąłem szerokim łukiem. Dalej z umiarkowanym zainteresowaniem przeczytałem o grach kooperacyjnych, nie mój typ. Witold Vargas ciekawie opowiada o współczesnych mitach z gatunku urban legend i ich entuzjastach. Kolejny wywiad, tym razem z twórcą gier RPG też ominąłem. Kolejny artykuł też ominąłem, bo był o jakichś superbohaterach. Bleee. Łukasz Wiśniewski opowiada historię AD&D. Oczywiście rozumiem, ale to częściej leciało niż Czterej pancerni. Parowski dalej fantazjuje o Żbiku. Kosik o tym, że nieznane jest ryzykowne i co z tego wynika w dzisiejszym świecie przesadnego bezpieczeństwa, a Kołodziejczak płasko o etyce. Na koniec, Orbitowski jak zawsze smacznie, na podstawie filmu Człowiek, który zabił Hitlera, a potem Wielką Stopę o tym, że nawet tak zatytułowane filmy potrafią, przy pewnej dozie dobrej woli widza, być mądrymi i wartościowymi.

Scenariusz RPG:
Numer w dużej mierze poświęcony jest grom RPG. Naczelny zachwycony jest faktem, że w tym numerze po raz pierwszy zamieszczony został scenariusz przygody przeznaczony do takiego systemu. Wyraża też nadzieję, że będzie to częstsze i scenariusze na stałe zagoszczą na łamach. Chyba się chłop wiadomo z czym na łby pozamieniał. Jeden raz od biedy jest do wybaczenia, choć to głupie posunięcie. Jednak stały proceder byłby wyjątkowym kretyństwem. Samego scenariusza nie czytałem od deski do deski, ale przejrzałem i zdaje się dość sympatycznym.
Pomysł: 0/10, scenariusz 7/10

Recenzje:
Tym razem recenzje co do zasady wyraźnie na plus, acz nie każda mnie przekonała co do swej celności. Niemniej, tak trzymać.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Brzydko jak zwykle 3/10, ale tym razem, fabularnie z jakim takim pomysłem 5/10. Pierwszy raz w historii. Furda RPG, Lil i Put maja jakiś sens.

Numer literacko taki se. Niemniej podwójnie historyczny. Raz, że pierwszy raz zamieszczono scenariusz RPG a dokładnie do systemu AD&D 5.0. Dwa, że z geologicznej zupy aminokwasów w uniwersum Lila i Puta, po eonach, pierwszy raz błysnął cień świadomości. Dam punkcika więcej za tę historyczność

6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » wt 15.12.2020 10:06

Fantastyka 5 (8) 1983

Ozymandias - Terry Carr
Lekka groza, jakiejś takiej nawet gotyckiej proweniencji, pomieszana z sf, dająca ironiczny, odrobinę smutnawy wydźwięk na koniec. Nawiązuje do XIX-wiecznych wierszy Percy'ego Shelley'a i Horacego Smitha. Wszystkie trzy traktują o przemijaniu. Niezłe.
7/10

Nieskończona droga - Jurij Nikitin
Obca planeta, obca rasa, kontakt. Napisane wyjątkowo nieudolnie i naiwnie. Narracja infantylna. Kołek do wieszania niewiary nawet nie zatrzeszczał, od razu wypadł pod własnym ciężarem.
2/10

Pierwsza potrzeba - Carlos Maria Federici
Post-apokaliptyczna humoreska, która umiejętnie zwodzi czytelnika do samego końca. Nic wielkiego, sympatyczny drobiazg.
6/10

Hałas - Jack Vance
Znów obca planeta, obca rasa i chyba kontakt. Niby ok, ale konstrukcja odrobinę koślawa. Próba impresjonistycznej gry barwami w jakimś poetyckim zacięciu też, chyba nie do końca udana. Mimo, iż to kosmiczne sf, to jego sednem jest humanizm. W zamierzeniu zrozumiałe, w wykonaniu, odrobinę szwankujące. Przyzwoite opowiadanie z pomysłem, nieidealne warsztatowo.
6/10

Instant Day - Andrzej Krzepkowski
Jakiś pomysł jest, choć niewybitny, ale wykonanie fatalne. Fabuła prosta jak drut, narracja bełkotliwa, szarpana, czasem przechodząca w naiwne rozgadanie, niewiarygodna konstrukcja rzeczywistości, masa bzdur. Brzmi jak przemowa pijaka. Siedzi w nim tyle mądrości, a przez usta przechodzą stęknięcia, beknięcia i czasem paw.
Koszmarek.
1/10

Protokół z posiedzenia - Janusz Korwin-Mikke
Szorcik, szydera z archeologów i szerzej z historyków. Króciutko, w sedno, inteligentnie, złośliwie. Najlepszy tekst numeru.
8/10

Rekonstrukcja - Andrzej Czechowski
Tekst króciutki, niemal symboliczny. O postępach cywilizacji, nieuchronności zmian, odnajdywaniu się w tym systemów etycznych. Dobry.
7/10

Aleja Potępienia - Roger Zelazny
Lektura powtórzona po kilkudziesięciu latach. Wtedy, dla młodego chłopaka, objawienie. Dziś zdecydowanie nie, ale szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś o wiele gorszego. Zwłaszcza po niedawnej próbie zwiadu bojem w przypadku Amberu, esencji prymitywu.

Fabuła jest nieskomplikowana, trudno tu spojlować, bo w zasadzie wszyscy zainteresowani wiedzą o czym to jest. Ot, trzeba przejechać przez całe postapokaliptyczne Stany, stawiając czoła rozlicznym niebezpieczeństwom. Wszystko jest tu proste i raczej niespecjalnie dopracowane, wszystko można było zrobić lepiej. Od sposobu zatrudnienia głównego bohatera poczynając, by potem wyliczać po kolei powód podróży, same przygody/zagrożenia, konstrukcję psychologiczną i motywacje postaci, mechanikę "zabili go i uciekł", i parę jeszcze innych, bardziej szczegółowych drobiazgów. Na szczęście, nie jest to zupełna kiepścizna. To techniczne schrzanienie utrąca trochę ponadczasowość noweli, ale jej nie niweluje zupełnie. Jako przygodówka, Aleja potępienia jakoś tam się broni, bo jest krótka, a przy tym energiczna i w dniu swojej premiery świeża. Wtedy nikt tak nie pisał, nie tworzył, dopiero Kino Nowej Przygody poszło w podobny sposób narracji, obrazowania, lekceważenia logiki. Dziś, niestety, słabości są ewidentne i stawiają tę historię coraz bardziej na półkach muzealnych miast bibliotecznych, ale wciąż da się ją czytać dla rozrywki. Oczywiście, medal ma nie tylko stronę techniczną, ale również refleksyjną. Ostrzeżenie przed wojną atomową jest oczywiste, ale możemy tam również znaleźć przestrogę przed stereotypizacją, podążającym za nią fałszowaniem rzeczywistości i uprzemiotawianiem ludzi. Znajdziemy również lekką szyderę z uwielbienia mitów, skłonności do apologizacji oraz naiwności, czy też głupoty jaką przejawiają społeczeństwa. Jeśli nawet ludzie jako jednostki, wykazują się bardzo często pozytywnymi cechami, to jako społeczeństwa, bardzo łatwo przekuwają je w wady.

W mojej ocenie czas poświęcony lekturze nie był zmarnowany. Bo, choć nie można nie zauważać wad, to nowela ma kilka niezaprzeczalnych plusów. Skromna objętość uwypukliła owe plusy jednocześnie pozwoliła autorowi uchronić się przed popełnieniem bardziej obciążających błędów, których z pewnością by nie uniknął próbując szerszego podejścia.
6/10

Publicystyka:
W słowniku autorów Andrzej Czyżowski i fragment jego "Szalonego lotnika". Biorąc pod uwagę, że to już w zasadzie tekst stuletni i siłą rzeczy przedwojenny sznyt rzuca się w oczy, to pomysły, przewidywania i wyobraźnia zasługują na docenienie i szacunek. Genrich Altow poddaje literaturę fantastyczną "autoanalizie" i jest to przekombinowane i męczące. Dalej krótka rozmowa z prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim, fizykiem, o skrzyżowaniu fizyki i fantastyki. Arnold Mostowicz a po nim Maciej Iłowiecki dają artykuły o mocno pseudonaukowym podejściu (paleoastronautyka, wydumane teorie rodem z XIX-wiecznej fantastyki). Tradycyjnie garść nowinek ze świata fizyki, momentami rzecz doprawdy wzruszająca. Dzięki Andrzejowi Wójcikowi poznajemy sytuację fantastyki jugosłowiańskiej i relację ze SFera Con 4 w Zagrzebiu, wyczuwamy lekką nutę zazdrości. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach, bez zmian w stosunku do poprzedniego miesiąca, Dick ze słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
Sławomir Kędzierski recenzuje "Limes inferior" Zajdla. Docenia, ale znajduje wady, imho wydumane odrobinę. Maciej Parowski bierze na warsztat "Kurs na zderzenie" Barringtona Johna Bayley'a, powieść o ciekawym pomyśle (oryginalnie ujęty fenomen podróży w czasie). Zdaniem recenzenta napisana została jednak za słabo, bez pazura, można by z tematu wydobyć więcej.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Trudno oceniać fragmenciki, ale jest ok.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Przyzwoity numer, dwie ewidentne wpadki, reszta trzyma poziom.
7/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Re: Nowa Fantastyka

Postautor: Fidel-F2 » czw 14.01.2021 14:11

Nowa Fantastyka 5 (440) 2019

Garncarska igraszka - Łukasz Malinowski
Próbowałem kiedyś czytać powieść autora. Nie dałem rady z powodu koszmarnej nieudolności literackiej. Rzecz była wydana prawdopodobnie bez redakcji, lub z redakcją wykonaną za pięć złotych, przez jakiegoś nieudacznika. Tak czy siak, nie dało się tego czytać. Minęło trochę czasu i Malinowski może czegoś się nauczył, ale raczej niewiele, redakcję mu tylko zrobili solidniejszą, choć bez przesady. Styl pozostał drewniany i kostropaty, przyprawiony patetycznym zadęciem. Na dodatek ubogacony próbą archaizacji. Nieudolną. Np. autor używa w tym celu słów typu "azali, "aliż", za każdym razem błędnie. Po prostu nie wie co one znaczą, a wydaje mu się, że będą pasowały.
Fabuła niczego nie urywa, acz jakoś tam się kula, choć z potknięciami. Problem polega na tym, że nic z niej nie wynika. Autor coś tam sobie opowiada, ale brak tu jakiegokolwiek przemyślanego, składnie podanego przesłania. Choć jak go znam, to wydaje mu się, że przekazał GŁĘBIĘ.
3/10

Kot Baskerville'a - Krzysztof Rewiuk
Zabawa metafizyczna i metaliteracka. Ładnie napisana, mocno intertekstualna. Jakaś tam próba udzielanie odpowiedzi na pytanie "Dlaczego czytamy?". Bezpretensjonalna, lekka, z przymrużeniem oka.
7,5/10

Nożem i widelcem - Beatrycze Nowicka
Nie mam pojęcia czemu to opowiadanie znalazło się w piśmie fantastycznym. Bo autorka jest z fandomu i ma znajomości, a nikt inny nie chciał tego wydać? Tak to sobie tłumaczę.
Opowiadanie nie jest nawet w najmniejszym stopniu fantastyczne, to dość wtórny fabularnie, thriller obyczajowy, napisany poprawnie. I tyle.
0/10

Modelka Crispina - Max Gladstone
Elegancko napisane, sugestywne opowiadanie o sztuce i grozie widzianej kątem oka, która czasem próbuje pchać się na pierwszy plan. Koncepcyjnie to takie trochę odwrócenie sytuacji z Kochanki Szamoty Grabińskiego. Nie lubię tego typu literatury, staram się unikać, ale nie mogę ściemniać i pisać, że to było złe. To było bardzo dobre.
8/10

Konik z Dalarny - Michael Swanwick
Mocno wymęczone, bez polotu, z nawrzucaną furą kretynizmów, nudnych bzdur bez sensu. Porzuciłem po drodze, szkoda życia na takie śmieci.
1/10

Zamówienie na steki - Vina Jie-Min Prasad
Dobrze napisane, z pomysłem i żartobliwą pointą. Dodatkowo z jakąś tam, w miarę oryginalną, wizją przyszłości. Rzetelna, choć niewybitna, robota.
7/10

Publicystyka:
Pierwszy artykuł, o Hellboyu, ominąłem, nie lubię tej super-duper papki. Za to z zainteresowaniem poczytałem o serii "Miłość, śmierć i roboty" - wydaje się, że można znaleźć tu ślad jakiś nowej jakości. Vargas jak zwykle ciekawie, tym razem o chorobach psychicznych mitycznych bohaterów. Dalej mamy Marcina Knyszyńskiego piszącego o serii Mad Max. O ile na temat trzech pierwszych odsłon pisze z sensem, to w przypadku "Na drodze gniewu" plecie farmazony. W filmie który głupotą może się równać jedynie dziełom typu "Szypcy i fściekli fyfnaście: Palymy gume tam i zpo wrotem" doszukuje się niemal metafizycznych głębi, i na dodatek daje się nabrać na marketingowe sztuczki. Parowski pisze z czułością o Żwikiewiczu, co mu się chwali. Haska i Stachowicz opowiadają o polskich "edisonach" przełomu XIX i XX wieku, których nazwiska jednak nie przebiły się do szerszej świadomości. Kosik o ideach, mechanizmach psychologicznych, społecznych i systemowych. Nie unika błędów, ale ogólnie ciekawie. Kołodziejczak, skrótowo o historii komiksu w Polsce, przez pryzmat własnych doświadczeń. Na końcu Łukasz Orbitowski o pułapkach twórczych na przykładzie God Told Mi To.

Recenzje:
Bez specjalnych zastrzeżeń.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Świat się zmienia, cywilizacja idzie naprzód, LiL i Put, z wolna bo z wolna, ale się rozwijają. Albo ja się przyzwyczaiłem. Wciąż brzydko, ale jakby miejscami mniej niż zwykle 4,5/10, no i po raz drugi fabularnie z jakim takim pomysłem 5/10. Tak trzymać.

Bardzo nierówny numer. Trzy bardzo dobre opowiadania, trzy kiepścizny.
6/10
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Książę
Książę
 
Posty: 2326
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Poprzednia

Wróć do Czasopisma, Gazety i Magazyny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości