Strona 2 z 2

Post: pn 10.11.2008 13:09
autor: Shadowmage
Tasiorus pisze:Serie "Rubieże" wyróżnia okładka ze skrzydełkami, gdzie m.in. na skrzydełkach są zamieszczone zdjęcia autorów.

Tak, zauważyłem to. Niemniej nie jest to cecha zauważalna na pierwszy rzut oka, nie informuje też jednoznacznie o serii - w końcu takie "bajery" ma wiele innych książek (nie tylko Solarisu). Nie ma czegoś, co by serię jednoznacznie wyrożniało - nie tylko z książek wydawnictwa, ale i ogólnie rzeczy w księgarni. Nie oszukujmy się, na portale takie jak Katedra wchodzą przede wszystkim fascynaci, osoby jakoś już z tematem obeznane, więc spojrzenie osób tu piszących jest trochę skrzywione. A dla przeciętnego człowieka konieczne jest jakieś hasło, bodziec, na który zareaguje. Kupił przypadkiem jedną książkę z logiem X, będzie szukał następnej. W przypadku Rubieży nie będzie nawet wiedział czego szukać. A przecież chyba na tym głównie polega sens wydawania serii.

Tasiorus pisze:Pozostałe podjęte przez Ciebie tematy pozostają do przemyślenia :)
Mam nadzieję, że zostają przemyślane i przełożą się na jakieś działania. Ja tylko z troski to piszę :wink:

Tasiorus pisze:Zresztą co tu dużo mówić, za całokształt wychodzących tytułów z Solarisu odpowiada Wojtek, może lepiej jemu zadać pytanie na forum wydawnictwa.
Wojtek jest symaptyczny osobiście, ale w kontaktach via forum odnoszę wrażenie, że ciężko go przekonać (a raczej: w ogóle zwrócić uwagę na) do innego spojrzenia na jakąś kwestię, niż to, które prezentuje.

Tasiorus pisze:Co do Bradburyego to książka ukazała się w twardej oprawie jako klasyka i miękkiej jako temat nadający się do Rubieży.
To podpada moim zdaniem pod "brak ścisłej linii programowej serii", o czym już wspominałem. Ciężko w ogóle znaleźć o niej informacje, ale przekopując się przez różne źródła doszedłem do wniosku, że Rubieże to:
- rzeczy z pogranicza fantastyki
- rzeczy prezentujące nowe prądy w fantastyce
- rzeczy nowe i oryginalne
Jakoś żadne z tych określeń mi nie pasuje do "451 farenheita".

Post: wt 11.11.2008 13:17
autor: AM
Shadowmage pisze:[Wojtek jest symaptyczny osobiście, ale w kontaktach via forum odnoszę wrażenie, że ciężko go przekonać (a raczej: w ogóle zwrócić uwagę na) do innego spojrzenia na jakąś kwestię, niż to, które prezentuje.


A tymczasem :) :) :) .

Wojtek Sedeńko pisze:Ja nie planuję układu typograficznego serii, bo tego nie lubię. Dla mnie każda książka jest indywidualna i tak też jest traktowana. Nie przepadam za seriami w ogóle, wyjątek zrobiłem dla Klasyki SF, która ma ten swój pasek i rakietkę.

Rubieże wyróżniają się skrzydełkami. To wszystko.

Wolę wyróżnić jakoś i upodobnić do siebie książki jednego autora - np. Crowleya.

Pakowanie książek w ramy jednej szaty graficznej każe je ze sobą porównywać, a tego wolałbym uniknąć. Poza tym ogranicza artystycznie ilustratorów.

Serie to łatwizna, dać jakieś okno, to samo liternictwo i po wydaniu kilkunastu tytułów w serii nie sposób tych książek odróżnić od siebie. Tak zepsuto już kilka fajnych powieści. Widzę zresztą, że wydawcy zaczynają od tego odchodzić.

Post: wt 11.11.2008 14:26
autor: Shadowmage
Hmm... to zamyka dyskusję :P Ale skoro już się nawinąłeś... Andrzeju, a co ty myślisz o seriach? Warto inwestować w jednolitą szatę graficzną, czy też to tylko takie moje chybione gdybania?

Post: wt 11.11.2008 15:40
autor: AM
Shadowmage pisze:Hmm... to zamyka dyskusję :P Ale skoro już się nawinąłeś... Andrzeju, a co ty myślisz o seriach? Warto inwestować w jednolitą szatę graficzną, czy też to tylko takie moje chybione gdybania?


Każda sytuacja ma plusy i minusy. Zagrożeniami jednolitej graficznie serii jest to, że jeśli jakiś czytelnik zrazi się do kilu pozycji, nie sięgnie po kolejne. Z drugiej jednak strony jest to też jej największa siła, zainteresowani od razu wiedzą o co chodzi i mogą ją bez problemów wyłuskać z zalewu innych pozycji.

Zależy mi na stworzeniu rozpoznawalnej marki, tak żeby czytelnik kupował poszczególne pozycje niemal „na oślep”, wiedząc, iż zawsze czeka go w serii coś ciekawego (właściwie ocena celowości jednolitej szaty zależy od tego, czy to się uda, czy też nie). To według mnie jedyna droga promowania niekomercyjnych, trudniejszych autorów. W inny sposób właściwie się nie da, nie przebiją się z takimi budżetami promocyjnymi, jakie mamy do dyspozycji, a tak przynajmniej jest nadzieja. Co więcej, promując serię, możemy skumulować budżety kilku książek i wszystko zaczyna mieć ręce i nogi.

Oczywiście, żeby osiągnąć taki efekt, jaki mi się marzy trzeba czasu i większej regularności…

Post: pt 14.11.2008 13:16
autor: Shadowmage
Zacząłem sobie wstępnie kompletować zamówienie tytułów Solarisu. Po pobieżnej selekcji wyszły mi 22 książki. Chyba narobiłem sobie zaległości... :crazyeyes: Przystępuję do dalszego wybierania, co by coś sensownego uskładać.

Post: pn 17.11.2008 16:55
autor: nosiwoda
Ja mam w tej chwili w Schowku/Poczekalni/whatever na solarisnet książki na sumę 1200 PLN :) Ale chyba zostaną one w tym Schowku... Chyba że jakiś spadek ni stąd, ni zowąd dostanę.

I muszę się zgodzić z ASX, że Solaris jest ogólnie droższy od pozostałych wydawnictw. I niekoniecznie przekłada się to na jakość edytorską - chociaż i tak jest o niebo lepiej niż w dobie okładek z "grafikami komputerowymi", papierem pulpowym i korektą straszliwie nieobecną. Teraz jest naprawdę lepiej i łatwiej mi te ceny przełknąć.

Post: sob 17.01.2009 20:10
autor: MORT
nosiwoda pisze:Ja mam w tej chwili w Schowku/Poczekalni/whatever na solarisnet książki na sumę 1200 PLN :) Ale chyba zostaną one w tym Schowku... Chyba że jakiś spadek ni stąd, ni zowąd dostanę.


Mam podobny problem...
Książek, które chciałbym zakupić i przeczytać jest dość dużo... za dużo. I choć co jakiś czas sprawdzam listę i staram się odsiewać ziarna od plew, to jednak zazwyczaj po uzupełnieniu o kolejne nowości, lista się wydłuża :roll:
Z kasą lekko nie jest, a na katedrze też jeszcze nic nie udało się wygrać :( :wink:

Ale do końca roku trzeba by się zmobilizować. Potem będzie 10% drożej. :x

Książek i tak nie kupuje się w Polsce wiele. Fantastyka to chyba tylko niewielki procent. Co będzie potem? Czytelnictwo z pewnością spadnie jeszcze bardziej. Ciężkie czasy idą. (choć z pewnością na chwilę przed podwyżką sprzedaż gwałtownie wzrośnie).

I muszę się zgodzić z ASX, że Solaris jest ogólnie droższy od pozostałych wydawnictw. I niekoniecznie przekłada się to na jakość edytorską - chociaż i tak jest o niebo lepiej niż w dobie okładek z "grafikami komputerowymi", papierem pulpowym i korektą straszliwie nieobecną. Teraz jest naprawdę lepiej i łatwiej mi te ceny przełknąć.

Mam nadzieję, że zejdą z cen choć trochę, bo jak będę musiał zacząć wybierać "tańsza dobra książka vs droga dobra książka" to choć zależeć to będzie też od samych tytułów, tańsze będą miały przewagę na starcie ;)

no i jeszcze te nadchodzące 10%...

EDYCJA:
http://www.biblioteka-analiz.pl/tags/kw ... 16845.html
Polska będzie mogła po 2010 roku stosować zredukowaną stawkę VAT m.in. na książki. Obowiązująca stawka nie może być jednak niższa niż 5 proc.

Dobre i to...
Może by tak w newsach ludziom przypomnieć, zmobilizować.
Trzeba już zacząć oszczędzać na książki, jak się chce te wszystkie zaległości nadkupić. ;)

Post: ndz 18.01.2009 11:40
autor: elTadziko
MORT pisze:Ale do końca roku trzeba by się zmobilizować. Potem będzie 10% drożej. :x

Czemu?

Post: ndz 18.01.2009 13:25
autor: MORT
elTadziko pisze:
MORT pisze:Ale do końca roku trzeba by się zmobilizować. Potem będzie 10% drożej. :x

Czemu?

Unia Europejska miała nam już 1 stycznia 2008 roku ustalić VAT m.in na książki właśnie - w wysokości 10% (do tej pory było całe 0% ;) ).
Przedłużyliśmy jednak ten okres przejściowy o dwa lata, do końca 2009 roku.
Jak widać jednak (link w mojej poprzedniej wiadomości), będziemy mogli stosować zredukowaną stawkę. A więc będzie minimum 5% drożej.

Post: ndz 18.01.2009 14:00
autor: elTadziko
Ale głupie :/ Właśnie zamiast zachęcać do czytania i starać się redukować ceny, to jeszcze je zwiększają :/

Post: ndz 18.01.2009 18:57
autor: MORT
znalazłem coś więcej:
http://www.ksiazka.net.pl/modules.php?n ... &sid=11827
http://www.rp.pl/artykul/159730.html

ech sam już nie wiem jak to będzie na pewno...
jak to w Unii, będą debatować, zmieniać, kłócić się...
a kiedy ustalą?

Jak ktoś by coś znalazł nowego na ten temat, niech da znać na forum, albo redaktorom podrzucić, to może wtedy newsa spłodzą i się szersza publika dowie ;)

A tym czasem zrobiłem tu małego offtopa :oops:

Post: wt 03.02.2009 10:38
autor: AdamB
Z informacji uzyskanych od Solaris dowiadujemy się że seria Vinge, Joan D. - "Królowa Zimy" ukaże się w w pięciu woluminach:

..."Burzliwe dzieje planety Tiamat to jedna z najciekawszych historii science fiction. Ta tetralogia, którą wydawnictwo Solaris wyda w pięciu woluminach (tom 3 - Królowa Lata liczy sobie ponad 1500 stron), przyniosła Joan D. Vinge wielką sławę."...

Post: śr 26.08.2009 9:01
autor: toto
Są nowe okładki książek Solaris

Śmierć na Nilu Willis
Indygo Joyce'a Tylko czemu nie ma okładki dla wcześniejszego Requiem?