Carroll - Kraina chichów

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Carroll - Kraina chichów

Postautor: Ithilien » czw 01.05.2003 9:02

Czy ktoś czytał tą jakże ciekawą książke?
Jak waszym zdaniem powinna się skończyć?
Czy może zakończenie jest idealne?
Podoba sie wam ten styl pisania?
Napisał dużo dobrych książek, jednak ta jest moim zdaniem najlepsza.
To, co widzisz jest niczym; to, co kochasz- obróć się, a zginie.

Owidiusz, Przemiany, Mit o Narcyzie.
Ithilien
Lady
Lady
 
Posty: 54
Rejestracja: ndz 13.04.2003 9:48

Postautor: Vampdey » czw 01.05.2003 9:18

To może napisz coś więcej o autorze i powieściach, bo ja nie miałem okazji o tym słyszeć :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Altamira » czw 01.05.2003 11:17

Mi osobiście najmniej podobała sie "Kraina chichow", czego nie rozumieją fani Carolla...wiec nie bede mowic nic o jej koncu...za to baardzo podobał mi się "Głos naszego cienia" :) :) koniec poczatek i srodek tej ksiazki uwazam za idealny :) :)
A jedną nóżkę przyszytą miał krzywo... :robot:
Altamira
Lady
Lady
 
Posty: 81
Rejestracja: śr 23.04.2003 15:31

Postautor: Altamira » czw 01.05.2003 11:23

Vampdey pisze:To może napisz coś więcej o autorze i powieściach, bo ja nie miałem okazji o tym słyszeć :)


Drogi Panie Vampdey( :mrgreen: ):
Jonathan Carroll, jest jednym z najpopularniejszych i najorgyinalniejszych współczesnych pisaży. Jego książki są porywającą podróżą w specyficzny świat fantastyczno-rzeczywisty, wizją, która przyprawia o dreszcz przerażenia i fascynacji. Jego twórczość określa się czasem mianem europejskiej wersji realizmu magicznego.
:D :D :D
A jedną nóżkę przyszytą miał krzywo... :robot:
Altamira
Lady
Lady
 
Posty: 81
Rejestracja: śr 23.04.2003 15:31

Postautor: Azirafal » sob 03.05.2003 17:03

"Kraina chichów" is the best! Czytałem ją jako pierwszą książkę Carroll'a (potem resztę - "Kości księżyca", "Głos mojego cienia", "Muzeum psów", i inne, których tytułów nie pamiętam już). Jest ona stanowczo najlepsza i najciekawsza. Następną dałbym "Muzeum psów" właśnie. A resztę równie dobrze można (za przeproszeniem Altamiry) olać. Powielanie schematów, taki sam typ bohatera/bohaterki, itp. A końcówka "Krainy chichów" jest dokładnie taka jaka być powinna - boska!!!! :D
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tordis » pn 05.05.2003 12:27

"Kraina chichow" byla pierwsza ksiazka Carolla, ktora przeczytalam i, co tu duzo gadac, przez dlugi czas potem uwazalam ja za jego najlepszy twor. Potem dorwalam "Poza cisza" (IMHO najlepsza jego ksiazka), ale nadal uwazam "Kraine..." za kawal doskonalej prozy. W ogole lubie Carolla, choc np. "Biale jablka" i "Drewniane morze"nie przypadly mi juz tak bardzo do gustu (to drugie moze ze wzgledu na kiepskie tlumaczenie).
"Turn off the sun, pull the stars from the sky
The more I give to you, the more I die"
(T. Reznor)
Awatar użytkownika
Tordis
Lady
Lady
 
Posty: 12
Rejestracja: pn 05.05.2003 12:00

Postautor: bejzkik » pt 13.06.2003 0:58

ksiazka tak sobie, nic szczegónego
pomysły stare itd

myślę że on dużo czytał Dicka
:turn-l:
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Yodogimi » pn 26.01.2004 2:34

Jonathana Carrolla uważam za jednego z szarlatanów literatury współczesnej obok Paulo Coehlo i Williama Whartona ... Książki Carrolla są na jedno kopyto, mówiąc brzydko :roll: Myślę, że o wyżej wymienionych autorach niedługo nikt nie będzie pamiętał, bo czytelników przysparza im przede wszystkim moda a nie prawdziwa wartość literatury...
Awatar użytkownika
Yodogimi
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 13
Rejestracja: sob 24.01.2004 15:23

Postautor: Hifidelic » pn 26.01.2004 10:25

Bejzkik: Kraina Chichów to świetna książka. Szkoda, że cała reszta jego twórczości przypomina autoplagiat (lub wręcz nim jest). Whartonem się nie splamiłem i raczej się nie splamię ;). A co do inspiracji Dickiem, to Caroll najbardziej kojarzy mi się z późnym okresem jego Twórczości.

Jeśli ktoś "Krainy" nie czytał, to polecam gorąco.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: sophiya » wt 04.03.2008 9:41

Krainę Chichów przeczytałam jako pierwszą książkę Carrolla. Generalnie mimo całej magii zgrabnie wplecionej w codzienne czynności, chwilami nużyła mnie niemiłosiernie. Brnęłam jednak dalej, bo byłam ciekawa jak autor rozwiąże niektóre wątki.

I zakończenie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba.
Wycisnęło ze mnie łzy zachwytu, wzięło mnie z zaskoczenia, nie pytając czy jestem gotowa na trzęsienie ziemi. Książkę warto przeczytać dla tej właśnie końcówki. I na niej można poprzestać.

Potem przeczytałam "Zaślubiny patyków", "Dziecko na niebie", "Całując ul", "Głos naszego cienia" i "Drewniane morze".
Niestety, tak jak powiedział Yodogimi - wszystko jest na jedno kopyto.

[mam nadzieję, że moderacja nie pogniewa się za odkopywanie starych tematów]
Awatar użytkownika
sophiya
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: czw 13.12.2007 22:57

Postautor: bejzkik » wt 04.03.2008 22:45

no no
co za watek
wtedy jeszcze lubilem kaprawa morde hifidelika
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: dromin » czw 06.03.2008 12:30

Caroll pisze nieźle. I tyle. Nie jest to dla mnie taki super autor na jakiego kreują go media, stawiam go na jednej półce z Coehlio i Whartonem... Kraina Chichów podobała mi się bardzo, inne książki już nie były takie świetne. Ale poczytać można.
dromin
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 4
Rejestracja: czw 06.03.2008 12:22

Postautor: Shadowmage » pt 07.03.2008 9:27

Ciekawa obserwacja. Bo właśnie Ci autorzy są bardziej popularni u nas niż w swoich rodzinnych krajach - przynajmniej takie opinie słyszałem i czytałem. A ty właśnie ich wrzucasz do jednego worka.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Galvar » pt 07.03.2008 12:27

Shadowmage pisze:Ciekawa obserwacja. Bo właśnie Ci autorzy są bardziej popularni u nas niż w swoich rodzinnych krajach - przynajmniej takie opinie słyszałem i czytałem. A ty właśnie ich wrzucasz do jednego worka.
Dokładnie. tez o tym słyszałem.

Czytałem kiedyś "Dziecko na niebie". W sumie fajne, trochę dające do myślenia, ale w porównaniu z wieloma innymi pisarzami z pogranicza fantastyki i rzeczywistości, wypadło średnio. Na pewno dużo lepszym pisarzem jest np. Neil Gaiman, po którego sięgnięcie polecam fanom Carolla i Whartona.
Galvar, mag z charakterem. ;)
Galvar
Książę
Książę
 
Posty: 2641
Rejestracja: wt 07.06.2005 17:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: sophiya » sob 08.03.2008 10:41

Caroll pisze nieźle. I tyle. Nie jest to dla mnie taki super autor na jakiego kreują go media, stawiam go na jednej półce z Coelho i Whartonem... Kraina Chichów podobała mi się bardzo, inne książki już nie były takie świetne. Ale poczytać można.


A ja nie stawiam. Mam więcej szacunku do twórczości Carrolla, niż Coelho.
Ten drugi przepełnia książki po brzegi w uduchowionymi sentencjami, a uniesienie i patos bije z każdego zdania. Ot, opium dla ludu, który znajduje w jego słowach ukojenie.
Carroll to zupełnie inna bajka, mimo, że też ma skłonności do 'złotych myśli'. Ale nie ma u niego patosu, uniesień. Jest fabuła, niekiedy ciekawe rozwiązania wydarzeń. Carroll nie jest tak inwazyjny jak Coelho.

Na pewno dużo lepszym pisarzem jest np. Neil Gaiman, po którego sięgnięcie polecam fanom Carolla i Whartona.


A są tu tacy? :wink:

Typ o którym rozprawiacie nazywa się Jonathan Carroll, nie Caroll.
I Paulo Coelho, nie Coehlio.
Jak się krytykuje to warto wiedzieć kogo.
Awatar użytkownika
sophiya
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: czw 13.12.2007 22:57

Postautor: Galvar » sob 08.03.2008 12:26

sophiya pisze:Typ o którym rozprawiacie nazywa się Jonathan Carroll, nie Caroll.
I Paulo Coelho, nie Coehlio.
Jak się krytykuje to warto wiedzieć kogo.
A jak się wytyka błędy to lepiej jakieś bardziej istotne niż literówki, choć rację oczywiście co do pisowni masz. :P
Galvar, mag z charakterem. ;)
Galvar
Książę
Książę
 
Posty: 2641
Rejestracja: wt 07.06.2005 17:43
Lokalizacja: Gdańsk


Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość