Barclay - "Płacz narodzonych"

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Barclay - "Płacz narodzonych"

Postautor: romulus » ndz 10.02.2008 22:03

Chciałem zrobić "bleh", ale się powstrzymałem :) Głównie przez opinie "z okładki". Barclaya dotąd uważałem za marnego wyrobnika, autora mega obciachowych "powieści" rodem z gier. Ale zobaczymy. Dam mu szansę.

Przesunąłem temat z komentarzy na to subforum, bo musiałem usunąć komentowanego newsa. Vampdey
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1570
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11

Postautor: Vampdey » ndz 10.02.2008 22:38

Romulusie, chyba przegapiłeś tę dyskusję. Powinna ona trochę rozjaśnić Twoje wątpliwości odnośnie poziomu tej książki. ;-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: ASX76 » pn 11.02.2008 0:03

"Trochę", podobnie jak "prawie", robi nieraz bardzo dużą różnicę. :wink:
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4413
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Neander » pn 11.02.2008 11:03

Matko, jaka okładka... W pierwszej chwili myślałem, że Katedra przyłączyła się do WOŚPu... o_O
Neander
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 84
Rejestracja: czw 07.06.2007 16:16
Lokalizacja: mam wiedzieć?!

Postautor: Galvar » pn 11.02.2008 11:29

Neander pisze:Matko, jaka okładka... W pierwszej chwili myślałem, że Katedra przyłączyła się do WOŚPu... o_O
Hehe, dobre. ;)

No, ale skoro Shadowmage poleca to może warto? :)
Galvar, mag z charakterem. ;)
Galvar
Książę
Książę
 
Posty: 2641
Rejestracja: wt 07.06.2005 17:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: ASX76 » pn 11.02.2008 11:52

Galvar pisze:
Neander pisze:Matko, jaka okładka... W pierwszej chwili myślałem, że Katedra przyłączyła się do WOŚPu... o_O
Hehe, dobre. ;)

No, ale skoro Shadowmage poleca to może warto? :)


Morze... jest wielkie i szerokie. :wink: Zdaje się, że (gdzieś, na którymś forum) Shadowek w jednym miejscu napisał, że jest to "tylko" niezła fantasy, z kolei na użytek blurba użył już bardziej ponętnego określenia - "doskonała"... - ciekawe, która wersja jest prawdziwsza (dla Shadowka rzecz jasna) :?: :P

Knigę poleca również Alakhai, co jakby bardziej mnie zachęca, bo ja i Shadow mam trochę odmienne gusta knigowe. :wink:
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4413
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: RaF » pn 11.02.2008 16:53

"Zdaje się"? :P
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: romulus » pn 11.02.2008 18:18

No tak, ominęła mnie ta dyskusja, ale braki już nadrobiłem. To wszystko przez Sagę o Krukach. Takie książki potrafią dać w kość :) Ale skoro polecacie to się nie uprzedzam. Wciągam na listę zakupów. Pozycja nr 6.
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1570
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11

Postautor: Grzegorz Szulc » pn 18.02.2008 12:35

romulus pisze:No tak, ominęła mnie ta dyskusja, ale braki już nadrobiłem. To wszystko przez Sagę o Krukach. Takie książki potrafią dać w kość :) Ale skoro polecacie to się nie uprzedzam. Wciągam na listę zakupów. Pozycja nr 6.


No tak, ale Saga to kasa i to bardzo duża. Dzięki Krukom JB mógł rzucić pracę i żyć z pisania. Zarabia wystarczająco dużą. Natomiast Ascendenci to książka napisana dla przyjemności pisania. To zmienia optykę. Jak wiesz że masz kilkaset tysięcy fanów Kruków to możesz pozwolić sobie na napisanie raz na jakiś czas czegoś innego.
Grzegorz Szulc
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 80
Rejestracja: śr 13.06.2007 16:05
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: romulus » pn 18.02.2008 13:37

W sumie za takie zdrowe, rynkowe podejście nalezy go szanować. Czy ktoś ma pretensje do Johna Malkovicha, że zagrał w takiej szmirze, jak Con Air? Dzięki temu miał dość kasy i swobody, by grać potem w ambitniejszych produkcjach. Toteż posypuję głowę popiołem...
Don't blink. Don't even blink. Blink and you're dead.
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1570
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11

Postautor: Grzegorz Szulc » pn 18.02.2008 13:46

romulus pisze:W sumie za takie zdrowe, rynkowe podejście nalezy go szanować. Czy ktoś ma pretensje do Johna Malkovicha, że zagrał w takiej szmirze, jak Con Air? Dzięki temu miał dość kasy i swobody, by grać potem w ambitniejszych produkcjach. Toteż posypuję głowę popiołem...


Takie podejście podoba mi się. :lol:
Grzegorz Szulc
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 80
Rejestracja: śr 13.06.2007 16:05
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » pn 18.02.2008 17:03

ASX76 pisze:Morze... jest wielkie i szerokie. :wink: Zdaje się, że (gdzieś, na którymś forum) Shadowek w jednym miejscu napisał, że jest to "tylko" niezła fantasy, z kolei na użytek blurba użył już bardziej ponętnego określenia - "doskonała"... - ciekawe, która wersja jest prawdziwsza (dla Shadowka rzecz jasna) :?: :P
Bo to jest tak: w swojej kategorii - czyli epickiego i w dużej mierze klasycznego fantasy - jest to pozycja bardzo dobra, ale oczywiście też trochę obarczona cechami tego gatunku, których w zasadzie nie da się przeskoczyć. Jeśli więc kogoś ta forma razi, to Barclay do niego nie przemówi. W każdym razie mnie się bardzo podobał, bije na głowę takiego Marco czy uwielbianego przez Ciebie Branchlaya. Czyta się też płynniej niż np. Elliott.

romulus pisze:No tak, ominęła mnie ta dyskusja, ale braki już nadrobiłem. To wszystko przez Sagę o Krukach. Takie książki potrafią dać w kość :) Ale skoro polecacie to się nie uprzedzam. Wciągam na listę zakupów. Pozycja nr 6.
Też byłem bardzo zaskoczony. Szczerze powiedziawszy jak pierwszy raz mi GS mówił o tej książce, to nie za bardzo mu wierzyłem mając w pamięci "Kruki" właśnie. Spotkało mnie jednak bardzo miłe rozczarowanie :)

A zresztą co ja się będę więcej produkował - tutaj jest moja recka.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18393
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Vanin » pn 18.02.2008 17:49

Ciekawe czy za jakiś czas napiszesz coś takiego?

Jak dla mnie to dokładnie taki rodzaj książki, której należy unikać.
Awatar użytkownika
Vanin
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 139
Rejestracja: śr 16.05.2007 10:11

Postautor: Shadowmage » pn 18.02.2008 17:57

Zobaczymy jak przeczytam. Tę opnię już wcześniej widziałem, ale na razie nie wiem jak mam się do niej ustosunkować.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18393
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Grzegorz Szulc » pn 18.02.2008 18:00

Shadowmage pisze:Też byłem bardzo zaskoczony. Szczerze powiedziawszy jak pierwszy raz mi GS mówił o tej książce, to nie za bardzo mu wierzyłem mając w pamięci "Kruki" właśnie. Spotkało mnie jednak bardzo miłe rozczarowanie :)

A zresztą co ja się będę więcej produkował - tutaj jest moja recka.


Ja też nie wierzyłem jak dostałem maszynopis. Ale Ascendenci urzekli mnie od pierwszego czytania.
Grzegorz Szulc
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 80
Rejestracja: śr 13.06.2007 16:05
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ASX76 » wt 19.02.2008 12:19

Shadowmage pisze:W każdym razie mnie się bardzo podobał, bije na głowę takiego Marco czy uwielbianego przez Ciebie Branchlaya. Czyta się też płynniej niż np. Elliott.



Dziękuję za wyjaśnienie. :)

Sprostowanie :arrow: To jakieś nieporozumienie - nie uwielbiam Brenchleya. Pierwsza część jego trylogii spodobała mi się na tyle, że chciałbym poznać jej dalszy ciąg. To wszystko i nic ponadto.
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4413
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona


Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości