Terry Pratchett i Świat Dysku

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Twoją ulubioną książką ze "Świata Dysku" jest:

"Ciekawe czasy"
0
Brak głosów
"Mort"
2
10%
"Piąty elefant"
2
10%
"Pomniejsze bóstwa"
4
19%
"Prawda"
1
5%
"Straż!Straż!"
4
19%
"Wiedźmikołaj"
2
10%
"Wyprawa czarownic"
2
10%
inna książka
4
19%
 
Liczba głosów : 21

Postautor: Shadowmage » ndz 22.06.2003 12:46

Ryana-->Trollowy most jest bardzo dobry. Moze ie podoba Ci sie dlatego, ze nie trzyma klimatu Dysku(choć tam sie dzieje) a raczej skłania do refleksji nad przemijaniem i wypieraniem tradycji.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: ryana » ndz 22.06.2003 20:11

Bodaj każda książka o Dysku albo podejmuje jakiś poważniejszy temat... :) A w "Trollowym moście" brakuje mi jakoś Dyskowej świeżości i polotu. Oczywiście to opinia (bardzo) subiektywna.
ryana
Lady
Lady
 
Posty: 11
Rejestracja: czw 12.06.2003 21:51

Postautor: Alganothorn » ndz 22.06.2003 21:51

lubię 'trollowy most'
to opinia subiektywna, ale nikt nie liczy na obiektywność w kwestii lubię/nie lubię, to jest subiektywne z założenia
;-)
książki Pratchetta są na tyle wielopoziomowe, że zawsze jest nad czym się zastanowić i pomyśleć, niezależnie od wielkości i rodzaju formy literackiej, a co do świeżości i polotu - jak dla mnie polot i lekkość pióra to wizytówka Terrego i tutaj też je widzę, a świeżość - na brak nie narzekam...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shadowmage » pn 23.06.2003 8:38

ryana pisze:Bodaj każda książka o Dysku albo podejmuje jakiś poważniejszy temat... :) A w "Trollowym moście" brakuje mi jakoś Dyskowej świeżości i polotu. Oczywiście to opinia (bardzo) subiektywna.


Cóż, po prostu nie ma w nim tyle humoru co zwykle. Problem jest potraktowany na poważnie, a nie zasłonięty satyrą i wyolbrzymiony.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » pn 14.07.2003 14:18

Wyprawa czarownic - tym sposobem nadgoniłem wszystkie zaległósci ze Świata dysku(z tych co się u nas ukazały). Co prawda na horyzoncie widać juz Maskaradę. To kolejna z powieści o trzech wiedxmach z Babcia Wheatherwax na czele - i pierwsza która mi się naprawdę spodobałą, bo do tej pory był to imo najsłabszy minicykl. Nasze przemiłe :) bohaterki ruszają za granicę i staje sie to pretekstem do zabawnych wariacji na temat róznych narodów(dziwnie skupiło sie na Francuzach), znanych bajek( na przykład Kopciuszka czy Dorotki w krainie Oz) a nawettrafiła sie aluzja dotycząca Tolkiena. Jednym słowem ubaw po pachy ;)
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » wt 04.11.2003 8:33

Ostatni bohater Terry'ego Pratchetta. Bardzo ładnie wydana książka, której największą zaletą są ilustracje Paula Kidby'ego. Nie wszystkie co prawda mi się podobają, ale preferuję inny rodzaj kreski. Nie można im jednak odjąć pomysłowości i dużej dozy humoru. Fabuła też nie jest zła, ale sprawia wrażenie mniej śmiesznej niż Pratchett nas przyzwyczaił. Może z racji niewielkiej ilości tekstu nie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł. Na kartach powieści pojawiają się prawie wszyscy głowni bohaterowie Świata Dysku - Rincewind, Bibliotekarz, Marchewa czy Cohen ze swoją Srebrną Ordą. Pozycja bez wątpienia warta przejrzenia, ale na kupno się nie zdecydowałem i z treścią książki zapoznałem się dzięki dobrodziejstwom empiku.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lilly » sob 03.01.2004 21:25

Jestem wielka fanka Pratchetta. Uwazam, ze ma swietny styl pisania. Jego ksiazki naleza do latwych i przyjemnych, jednak bynajmniej nie banalnych. Zarowno ja, jak i moi znajomi smiejemy sie w glos podczas czytania... Nawet mojego 11-letniego brata udalo mi sie przekonac (chociaz dla niego sa chyba jeszcze troche za trudne - ale z czasem na pewno polknie haczyk).

Nie przeczytalam wprawdzie zbyt duzo z serii - na pewno mniej niz 10 pozycji; chociaz z opowiadan znam wiecej. Ostatnio troche zastopowalam z powodu braku czasu, jednak po sesji pewnie znowu zaczne (trzeba bedzie pewnie uzupelnic biblioteke o kilka pozycji :D).

Ulubiona postacia jest dla mnie bez watpienia Smierc, chociaz Ricewind (jesli sie pomylilam w pisowni to przepraszam :wink:) tez byl czestym powodem mojego rozbawienia :D. Co do ulubionej ksiazki, to przedstawia sie to tak: bardzo czesto jak jestem w supermarkieci, stoje oparta o koszyk czekajac na kogos i wsluchuje sie w debilna muzyczke lecaca z glonikow, przypomina mi sie "Kosiarz" :D (chyba nie musze wyjasniac dlaczego). Potem chyba beda "Ciekawe czasy"...

A tak na zakonczenie. Czytal ktos z Was moze "Dysk"? Jest to ksiazeczka nie nalezaca do serii Swiata Dysku, jednak zawiera pewne pomysly wykorzystane pozniej w serii. Jest moze mniej zabawna, ale i tak ciekawa i warta polecenia :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » ndz 04.01.2004 22:30

Rincewind - tak btw
;-)
co do 'Dysku' - jest świetny, zwłaszcza, jeśli się go czyta 'na poważnie' i skonfrontuje np. z takim serialem pt 'Star Trek' - chodzi o antropocentryzm...
na tapecie będę miał wkrótce 'Maurice'a i jego szczurki, ale jakoś czasu nie za wiele...
:-(
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shadowmage » czw 15.01.2004 8:31

Dywan Terry’ego Pratchetta. Jest to pierwsza książka tego autora, ale jakiś czas temu poddana przeróbkom. A szkoda, bo chętnie bym zobaczył jak ewoluowała jego twórczość. A tak książka jest w zasadzie takim trochę innym Światem Dysku. Jak się można domyśleć, akcja dzieje się na Dywanie, który jest domem dla szeregu różnych stworków patrzących na świat ze swojej perspektywy. Tak więc przejście po dywanie jest nazywane Tąpnięciem i uważane za naturalny kataklizm. I tak dalej, i tak dalej... Śmieszne, choć nieszczególnie. Z pewnością bliższe typowemu fantasy niż pozostałe książki Pratchetta.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Ghede » czw 15.01.2004 13:58

Dysk czy Warstwy wszechswiata - jak byla kiedys przetlumaczona - ma sporo wspolnego z swiatem dysku. ale przede wszystkim jest to parodia Pierscienia Larrego Nivena. bez przeczytania tego dziela Dysk jest malo smieszny. za to po - chyba jedna z lepszych pozycji...
"Ziemia się kręci, jesteśmy w pułapce. Atakuje nas ciężar, szamoczemy się w klatce pulsujących kiloton. Nikt nie wie więcej niż musi wiedzieć. Wszyscy jesteśmy zamknięci w grobach grawitacji." - William Wharton "Ptasiek"
Awatar użytkownika
Ghede
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pt 09.01.2004 14:26
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Kot z Cheshire » czw 29.01.2004 0:09

Hmmm Dysku ani Dywanu ani Warst Wrzechświata nie znam...:/
Wracajac do Świata Dysku, to rzeczywiscie seria jest łątwa i przyjemna moze nie ambitna (z wyjatkami) ale genialna.
Zdarzaja sie moze słabsze pozycje (Błysk Fantastyczny..fatalny..) jednak bywają i świetne...(Kosiaż!)
Do moich ulubionych psotaci należą
Bagaż
Babcia Weatherwax
Niania Ogg (z kotem Greebo)
i oczywiscie Śmierć.. kolejnosc mocno przypadkowa.
Jak już powiedzialem ksiażki Pratchetta ambitne nie są..ale powiedziałem też, że ejst wyjątek. Jest nim tom "Pomniejsze Bóśtwa". Nie wiedziec czemu uznaję tę książke za moją ulubioną nie tylko ze Świata Dysku ale wogóle z książek. Może z powodu cięższego i mniej powszechnego humoru? Moze z powodu neisamowitej dawki ironi? Moze z powodu zawarcia w niej większości moich przemysleń związanych z wiarą?
Pewnie z wszystkich tych powodów...

A teraz idzmy wszyscy zaspiewac psalm "Droga niewiernego jest niby cierniste gniazdo"!
"How do you know I'm mad?" said Alice.
"You must be," said the Cat, "or you wouldn't have come here"
Awatar użytkownika
Kot z Cheshire
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: pn 26.01.2004 0:35
Lokalizacja: z Krainy Dziwów

Postautor: małgoś » wt 16.03.2004 1:26

Śmierć na Pimpusiu, Jeźdźcy Apokalipsy, Marchewa, Rincewind z kuferkiem, Czarownice, Casamunda, Cohen Barbarzyńca i jego ekipa... Nie potrafię powiedzieć, którą z tych postaci lubię najbardziej. Nie potrafię powiedzieć, którą z książek najlardziej lubię. Wszystkie pochłonęłam jednym tchem, wszystkie doprowadziły mnie do łez (ze śmiechu oczywiście). Jak dla mnie twórczość pana Pratchetta i tłumaczenia Cholewy - genialne i niepowtarzalne!

A tak a'propos Pratchetta - ostatnio gdzieś w sieci trafiłam na jego opowiadanie 'Trolowy most' z książki 'w hołdzie królowi'. Może wiecie, co to jest i czyje dzieła tam się znajdują? I czy jest więcej opowiadań Terrego zamieszczonych w jakichś zbiorach?
Awatar użytkownika
małgoś
Lady
Lady
 
Posty: 76
Rejestracja: pn 15.03.2004 12:19

Postautor: Shadowmage » wt 16.03.2004 8:16

małgoś pisze:Jak dla mnie twórczość pana Pratchetta i tłumaczenia Cholewy - genialne i niepowtarzalne!


Do tłumczenia prozy Pratchetta potrzeba naprawde dobrego tłumacza i Cholewa takim jest. Niemniej wielka ilość gier słownych, podwójnych znaczeń itp powoduje, że nie udaje mu sie wszystkiego wyłapać, trafiło sie nawet kilka znaczących błedów. A z drugiej stony nie mam aż tak dobrze opanowanego angielskiego by wszystkie smaczki w oryginale wyłapywać...

A tak a'propos Pratchetta - ostatnio gdzieś w sieci trafiłam na jego opowiadanie 'Trolowy most' z książki 'w hołdzie królowi'. Może wiecie, co to jest i czyje dzieła tam się znajdują? I czy jest więcej opowiadań Terrego zamieszczonych w jakichś zbiorach?


Z tego co wiem, to jeszcze jedno opowiadanie (minipowieść w zasadzie) znaduje sie w Legendach - Rybki małe ze wszystkich mórz.

W hłodzie królowi to antologia, teoretycznie miała nawiązywać stylem czy tez tematyką do prac Tolkiena, ale nic z tego nie wyszło. Oceniam ja średnio, jest kilka niezłych opowiadań, ale większość jest przeciętnych. Mogę polecić Silverberga, McKillip(jedyne jej dzieło które mi się podoba), Donaldsona, Bull, Scarborough i jak ktos lubi amstrakcyjny humor (znacznie bardziej nizPratchetta) to Resnicka.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: małgoś » wt 16.03.2004 11:49

Dzięki :)

Co do Cholewy i jego pomyłek... Cóż, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, prawda?
Awatar użytkownika
małgoś
Lady
Lady
 
Posty: 76
Rejestracja: pn 15.03.2004 12:19

Postautor: Shadowmage » ndz 01.10.2006 15:52

Przeczytałem własnie "Ostatniego elefanta" (recenzja będzie na Katedrze na dniach). Muszę przyznać, że strasznie mi się podobał. W mojej opinii to jedna z najlepszych części ze "Świata Dysku". Terry Pratchett znów w wielkiej formie, to cieszy :)
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 01.10.2006 18:07

Ja jeszcze nad nią "pracuję"- nad książką. Mnie nie powaliła na kolana, ale sympatyczna jest na pewno.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Lord Turkey » sob 04.11.2006 9:03

Zbliżają się święta i na ten czas gorąco polecam Wiedźmikołaja! Kiedy czytałem go w zeszłym roku, właśnie w okresie świątecznym, gdy śnieg cichutko sypał za oknem i drwa na kominku wesoło trzaskały - czułem cały urok humoru Pratchetta, absurdalnego świata, który wykreował, barwnych postaci. Śmierc w swiątecznym wydaniu i takie perełki, jak opis policjanta, który nie może przeciwstawic się mocy świąt i tradycji przyjmowania podarunków :D (a co dostaje :wink: !, kto czytał, ten wie jak zabawnie opisał to autor) - znacząco poprawiają i tak wspaniały - bo świąteczny, humor. Poza tym święta u nas i w świecie dysku, obserwowane w tym samym czasie, prowadzą do ciekawych obserwacji. Naprawdę gorąco, świątecznie polecam :wink:
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » sob 04.11.2006 13:20

Dla mnie "Wiedźmikołaj" to chyba najlepsza książka Pratchetta. Naprawdę warto się z nią zapoznać - jak zwykle u tego autora pod zabawną przykrywką kryją się poważne przemyslenia i bardzo cyniczne obserwacje. A w "Wiedźmikołaju" jest tego szczególne natężenie. Zresztą o tym wszystkim pisałem w recenzji na Katedrze.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Azirafal » sob 04.11.2006 13:49

Ja ostatnio ściągnąłem (cicho, i tak mam w domu z 15 książek Pratchetta i na pewno będę kupował dalej :P ) całe 34 książki mistrza Terry'ego i zacząłem czytać tych, co jeszcze w łapkach nie miałem. Teraz czytam już książki nie wydane jeszcze w Polsce i zajebiste wrażenie zrobiła na mnie "Nocna Straż" ("Night Watch"). Książka o pamięci, o rewolucji, o ideach i ideałach, o wyborach i o życiu, które zmusza Cię do podążania taką, a nie inną drogą, nie dając szans na wybór. Vimes to naprawdę jest jedna z najgenialniejszych postaci w Świecie Dysku. Trzeba przyznać.
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

-

Postautor: Cyrograf » sob 30.06.2007 20:14

Czytałam dwie bodajże ksiązki z serii świat dysku. Podobały mi się, Pratchett dobrze pisze, książki dięki niemu szybko się czyta zas bohaterowie też są niczego sobie.

Jedak czasem denerwował mnie fakt, że w świecie czarownic, wiedźm krasnoludów itp. jest czasem nagłe przesienienie do czasów współczenych. Nie potrafie tak czytać. Nagle jakiś mechanik wyciąga śrubokręt? Ej...
Rozumiem jeżeli ktoś się przeniesie ze swojego czasu do innego, ale to były czasy kompletnie inne, baśniowe, i w moim postrzeganiu, jak juz się to robi, powinno sie to robić dobrze. (Nic do Pratchetta)
Może poprostu jestem inna...
You once said I lied to you? I still believe I was right! No matter where you are, whatever adversities you face, as long as you've got your life, something good is bound to happen. Something so totally awesome that would make up for all the bad stuff.
Awatar użytkownika
Cyrograf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 175
Rejestracja: pn 07.05.2007 16:07
Lokalizacja: Opole / Jełowa

Postautor: Shadowmage » sob 30.06.2007 20:48

Chyba po prostu nie rozumiesz świata Pratchetta, przyzwyczajona do klasycznych uniwersów fantasy. A czy Pratchett pisze fantasy to w ogóle jest temat na oddzielną dyskusję.
Świad Dysku to satyra, ironiczne spojrzenia na nasze realia. Nie można go rozpatrwać w kategoriach krasnoludów i średniowiecznych klimatów. To coś znacznie więcej.

Ogólnie, jakbyś doprecyzowała swoje zarzuty (bo na razie nie do końca rozumiem, o co Ci chodzi - jakie przenoszenie w czasie? Chyba wykorzystywanie elementów współczesnych jeśli już) to moglibyśmy popolemizować.

A ja nadal nie czytałem "Prawdy" :( A po recenzji Gythy mam jeszcze większą ochotę się z tym zapoznać...
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Alganothorn » pn 02.07.2007 19:21

'Prawda' jest niezła, ale wybitną książką cyklu raczej nie jest; to, do czego przyzwyczaił jest i tutaj: patrzymy na kolejną sferę życia poprzez ironicznego okulary autora, patrzymy tak na niemal każdy element życia, od równouprawnienia, przez poszczególne muzy (rzecz jasna z X włącznie), po religię i władzę (tutaj władza numer 4); czy to się może znudzić? oczywiście, że tak, bo wachlarz zagrań, póz i schematów siłą rzeczy jest dość ograniczony (choć nie powiem, świadomość nowej kariery CMOT Dibblera to wyjątkowy smaczek, pozwalający z większą przyjemnością patrzeć na otaczającą rzeczywistość), ale przecież prawdziwy fan Terry'ego właśnie za te motywy go kocha...
co mi przeszkadza, to pewnego rodzaju 'alteregoizowanie' Vimes'a, który coraz częściej wygłasza tezy autora - ten mechanizm zraża mnie to skądinąd bardzo dobrze napisanych książek Łysiaka, w przypadku Pratchetta na razie zapala się światełko ostrzegawcze (choćby rozmowa Vimes'a d naczelnym na temat tego kto przed kim odpowiada)
książka fajnie wchodzi, jak zawsze, ale to najlepszych z cyklu sporo jej brakuje - nie dałbym jej tyle, co Gytha
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gytha Ogg » czw 05.07.2007 0:02

Bo na mnie w przypadku Pratchetta trzeba brać poprawkę ;-). Wahałam się między 8 a 9, dałam więcej ze względu na nowe postacie.
Gytha Ogg
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 368
Rejestracja: pt 17.06.2005 8:39
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » czw 05.07.2007 21:53

Powiem tak: Terry wybitnym pisarzem jest, ma znakomite poczucie humoru i niezwykle szeroką bazę kulturowych nawiązań, ale nie wszystko, co napisze, to arcydzieło...
poniżej pewnego poziomu, powiedzmy 7/10, nie schodzi, ale nie każda jego książka to 9
;-)
'Prawda' to wyższe stany średnie niego twórczości
:D
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shadowmage » pt 26.10.2007 9:17

Dla mnie właśnie "Prawda" (tak, przeczytałem od ostatniego posta, co dałem też wyraz w recenzji) jest książką jedną z najlepszych w jego dorobku. Dawno się tak nie śmiałem muszę przyznać, a obserwacje oceniam za bardzo celne.

Za to "Złodziej czasu" jakoś mnie nie powalił. Książka niezła, owszem - ale jakoś nie porywa. Taki przeciętny Pratchett - dla innych mógłby to być nieosiągalny szczyt twórczości, ale dla Pterry'ego nic nadzwyczajnego i pewien zawód.

Z nowości to ukaże się nowa książka o Tiffany - z niby dziecięcej serii dyskowej. "Zimistrz" to pierwsza książka z tego podcyklu tłumaczona przez Cholewę. Bardzo dobrze!
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Shadowmage » wt 06.11.2007 16:45

Przeczytałem sobie komiks "Kolory magii" na podstawie książki Pterry'ego. Nie jestem szczególnie zaskoczony. Pomijam nawet kreskę - wiadomo, że Kirby jest tylko jeden. Choć i tak mogłoby być dużo lepiej. Największą wadą jest jednak to, że komiks prawie nie śmieszy - a "KM" to przecież okres, kiedy Pratchett w tym celu głównie pisał, dopiero później przeszedł na ostrą ironię. Poza tym mam wrażenie, że bez znajomości książki połowa rzeczy jest niejasna. Także więc projekt raczej nieudany.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Achmed » wt 06.11.2007 16:50

Książkowy "Kolor magii" też nie śmieszył. Czyli nowego nic.
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: Shadowmage » wt 06.11.2007 17:06

Mnie tam śmieszył. Chyba :) Dawno temu to było. W każdym razie mam w miarę miłe wspomnienia, choć gdybym zaczął od niego, a nie "Blasku fantastycznego", to być może nie kontynuowałbym przygody z Pratchettem tak zawzięcie.
Tak czy siak na potrzeby komiksu spokojnie można było wybrać akurat te śmieszniejsze kawałki :)
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Lord Turkey » pt 30.11.2007 19:06

Przeczytałem "Straż!" i zastanawiam się w jakich jeszcze książkach Pratchetta można spotkać poznanych tu bohaterów? I jaka jest ich chronologia? Słyszałem, że do tego "podcyklu" należą "Zbrojni" i "Night Watch". Coś jeszcze? Jak to się razem łączy?
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tigana » pt 30.11.2007 21:43

Po kolei lecą:
"Straż"
"Zbrojni"
"Na glinianych nogach"
"Bóg, honor ..."
"Piąty elefant"
spory epizod jest także w "Prawda"
Do tego jeszcze nie wydane u nas
# Night Watch
# Monstrous Regiment
# Thud!
i opowiadanie "Teatr okrucieństwa"
Awatar użytkownika
Tigana
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 9399
Rejestracja: pn 19.06.2006 13:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Postautor: Lord Turkey » pt 30.11.2007 22:16

Nie sądziłem, że to tak rozbudowana "podseria"! :shock:
Mam nadzieję, że kolejne tomy trzymają poziom "Straży"?
Przede mną dużo dobrej zabawy.
Wzmianki o jednym z bohaterów straży - sierżancie Colonie - można znaleźć także w "Kosiarzu".

Dzięki.
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tigana » pt 30.11.2007 22:29

Lord Turkey pisze:Wzmianki o jednym z bohaterów straży - sierżancie Colonie - można znaleźć także w "Kosiarzu".

To chyba najlepszy podcykl ŚD i co ważne trzymający wysoki poziom. A o poszczególnych strażnikach można poczytać np w "Maskaradzie"
Awatar użytkownika
Tigana
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 9399
Rejestracja: pn 19.06.2006 13:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Postautor: Shadowmage » sob 01.12.2007 12:24

Tak, to zdecydowanie najlepszy podcykl ze "Swiata Dysku". Poszczególne tomy oczywiście różnią się poziomem, ale średnia jest naprawdę wysoka.

Co do kolejności i powiązań pomocny powinna być ta grafika: Obrazek
Druga, bardziej aktualna nie chciała mi się w tym momencie załadować. Jest tylko w marnej wersji:
Obrazek
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18394
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » sob 01.12.2007 16:22

:shock: :D
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4445
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: elTadziko » sob 01.12.2007 17:56

Ja z Pratchetta przeczytałem tylko "Kolor Magii". I muszę przyznać, że dość średnio mi się podobał. Może i bym sięgnął po kolejne pozycje tego autora, ale żal mi wydawać 30zł na tego typu książki ;) Jednak, gdyby Prószyński wydał więcej części w tym małym czarno-białym wydaniu za 16zł (?) to na pewno bym kupił.
Awatar użytkownika
elTadziko
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 114
Rejestracja: ndz 25.11.2007 11:16
Lokalizacja: Oława

PoprzedniaNastępna

Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości