Philip K. Dick

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Philip K. Dick

Postautor: Hifidelic » pn 05.01.2004 14:51

Ubik powinno się wprowadzić jako obowiązkową lekturę na Katedrze :D <-- moim zdaniem to najlepsza książka Dicka.
Co do Prawa do powrotu, to już nie pamiętam... Dziwne.

Podzieliłem wątek, żeby bylo ładniej:). Porządek jest.
Mod Vamp.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: bejzkik » pn 05.01.2004 14:59

zgiń przepadnij siło nieczysta

trylogia!

jesli ją zrozumiesz wszechświat stanie przed Tobą otworem

ubik to tylko załona dyna
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Hifidelic » pn 05.01.2004 15:00

Trylogia???? Ale która?
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: bejzkik » pn 05.01.2004 15:57

valis
boża inwazja
transmigracja
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Hifidelic » pn 05.01.2004 16:05

Nie czytałem transmigracji. Boża Inwazja - straszna książka, bardzo nieprzyjemna (przynajmniej ja ją tak odebrałem), ale czyta się jednym tchem. Valis - strasznie mi w stylu Vonneguta przypominało. Te książki są powiązane ze sobą?
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: bejzkik » pn 05.01.2004 16:08

śur
wielka trylogia

przeczytaj jak najszybciej transmigrację

zaopatrz się w kaftan bezpieczeństwa, niech zona zamknie Cię w odosobnieniu i przez dziurę wrzuca co jakiś czas troche jedzenia

będziesz zachwycony
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Shadowmage » wt 06.01.2004 17:49

Z wymienionej trylogii przeczytałem tylko Valis. Ksiażka mi sie bardzo podobała do momentu, w którym wprowadzone zostały motywy czysto science-fiction. Nie pasowały mi do wczesniejszej, zupełnie nie fantastycznej treści.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Hifidelic » wt 06.01.2004 21:13

Shadowimage: w Bożej inwazji jest dokładnie odwrotnie - element sf (Holender, za nic nie mogę sobie teraz przypomnieć, co to było!!! Grim - pomóż) pojawia się na początku, a potem przez całą książkę czeka się, aż wróci. I on wróci, albo i nie wróci... Nie będę spojlerował, bo książkę warto przeczytać, chociaż ludzie w niej przedstawieni są wyjątkowo paskudni.

Edit: ha, przypomniałem sobie, co to było, ale jak już wspomniałem wcześniej, spojlera nie będzie.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Azirafal » wt 06.01.2004 22:07

Ubiqa czytałem. Dobra książka. Podobnie jak Człowiek z Wysokiego Zamku i parę innych (czytałem swego czasu całe zbiory opowiadań Dicka). ALe po pewnym czasie zauważyłem u niego pewien motyw (jak po polsku powiedzieć "pattern"? ;) ) - jest sobie wymyślona rzeczywistość (fajna, ale z "niedociągnięciami", Dick chyba nie miał cierpliwości do szczegółów, ale nieważne...) i coś się dzieje, a potem nagle jeden bohater-samotnik odkrywa, że coś jest nie tak! Że to wszystko bujda, a tak naprawdę jest zupełnie inaczej. I ten motyw powtarza się prze 90% tego co przeczytałem Dick'a do tej pory (nie, nie czytałem Trylogii).
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Hifidelic » śr 07.01.2004 9:25

W Valis i Bożej inwazji jest inaczej. Trochę jakby te dwie książki były pisane przez kogoś innego.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: małgoś » wt 16.03.2004 1:32

Znam wczesne opowiadania tego pana. Niektóre się podobają (np. "szczęśliwy żywioł brązowego oxforda" albo takie o zabawkach, które chciały opanować świat, a inne nie chciały na to pozwolić), większość - nie. Po książki już nie sięgałam.
Awatar użytkownika
małgoś
Lady
Lady
 
Posty: 76
Rejestracja: pn 15.03.2004 12:19

Postautor: gilbaert » śr 21.04.2004 18:40

bardzo podobał mi się Ubik, Człowiek z wysokiego zamku, Trzy stygmaty Palmera Eldritcha, Klany księżyca Alfy i labirynt śmierci. no i masa opowiadań
pzdr
ziemia jest nadal okrągła
Awatar użytkownika
gilbaert
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 3
Rejestracja: śr 21.04.2004 18:06

Postautor: C23 » pn 26.04.2004 12:40

Do niewątpliwych dzieł Dicka należy też zaliczyć tu Blade Runner, o którym nikt nie wspomniał :), książka zupełnie inna od filmu, rewelacyjna. Z innych to całkiem niezłe są: Płyńcie łzy moje, rzekł policjant, Czas poza czasem, Oko na niebie, Przez ciemne zwierciadło oraz te które już były wymienione :)
Awatar użytkownika
C23
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 23.02.2004 14:27

Postautor: RaF » pn 26.04.2004 21:14

Hmm... O ile dobrze pamiętam, to Blade Runner utarło się mówić, że jest to książka Dicka, podczas gdy nazywa się tak jedynie film Scotta :) Pierwowzór literacki to bodajże "O czym śnią elektryczne owce", jeśli czegoś nie przekręciłem.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: C23 » wt 27.04.2004 7:28

raczej "Czy androidy marzą o elektrycznych owocach" - Prószyński i S-ka, ostanie wydanie z 18 marca 2003. :)
Awatar użytkownika
C23
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 23.02.2004 14:27

Postautor: Alganothorn » wt 27.04.2004 9:32

tytuł oryginału to: "Do Androids Dream of Electric Sheep"
te owoce brzmią mi nieco podejrzanie...
...albo to kolejny z 'wielkich; tłumaczy
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shadowmage » wt 27.04.2004 9:56

Alganothorn pisze:tytuł oryginału to: "Do Androids Dream of Electric Sheep"
te owoce brzmią mi nieco podejrzanie...
...albo to kolejny z 'wielkich; tłumaczy
;-)
pozdrawiam


Owce, owce, nie było tam zadnych owoców.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: C23 » wt 27.04.2004 13:59

podałem tylko tłumaczenie tytułu, pod jakim książka jest dostępna na rynku :)
Awatar użytkownika
C23
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 23.02.2004 14:27

Postautor: RaF » wt 27.04.2004 15:07

spox, wiedziałem że coś o elektryczności i o owcach :D

Panowie, dość chatu o niczym! Zaraz posty polecą!
Vamp.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ASX76 » ndz 23.05.2004 11:51

Jak do tej pory z książek Dicka przeczytałem do końca tylko dwie : "3 stygmaty Palmera Eldritcha" i "Radio wolne Alembuth' ( czy jakoś tak ), ale na tym nie poprzestanę.
Ostatnio zmieniony pt 08.09.2006 11:07 przez ASX76, łącznie zmieniany 1 raz
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4503
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Hifidelic » śr 09.06.2004 14:27

Mam jedną radę: Proszę przeczytaj UBIK.
Zrywa kask.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: bejzkik » czw 10.06.2004 14:23

sa pewne obowiazkowe pozycje
najwyzej mozna go przykuc do lozka i przeczytac rownoczesnie traktujac pradem :)

tak naprawde to dick ma styl ktory sie lubi lub nie inaczej od ktorego czlowiek sie uzaleznia lub nie
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Aspiryna » wt 17.08.2004 20:30

Wstyd się przyznać, ale czytałam tylko "Czy Androidy śnią o elektrycznych owcach?" ^^" Kasiążka mi przypasowała, może dlatego, że potrzebowałam czegoś lekkiego... W każdym bądź razie od pół roku trzymam w domu Ubika kolegi i nie mogę się do niego zabrać. Szczerze mówiąc właśnie dlatego, że ma takie pochlebne opinie. heh, ja naprawdę nie wiem jak działa mój mózg (; Prawdopodobnie jak przebrnę przez "Miasteczko Salem" i "Mechaniczną Pomarańczę" to zabiorę się właśnie za Ubika, a potem tu wróce i powiem co myślę [:
"Idż więc, są inne światy niż ten." - Jacke "Mroczna Wieża"
Awatar użytkownika
Aspiryna
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 13
Rejestracja: wt 17.08.2004 19:32

Postautor: Jaskier » śr 18.08.2004 2:13

Ja natomoastza Dickiem nie przepadam. W książkach cenię sobię ogólnie pojęty "styl" - błyskotliwe dialogi, wartką akcję, niepowtarzalny klimat oraz zaskakującą fabułę - tego u niego nie ma (tzn, jest ale na kiepskim poziomie :P ). w zamian dostajemy porcję prawd objawionych, oraz kolejne odkrywanie ameryki... - takim pozycjom mówię zdecydowane nie! tyczy to nie tylko Dicka, ale także Lema, czy innego Cohelio (czy jak się go tam pisze) - zwykli grafomani, odgrzewający nam po raz kolejny prawdy dawno odkryte. znam ludzi którzy pasjonują się głębią przemyśleń i błyskotliwością ujęcia tematu, nie dostrzegając że średnio rozgarnięty człowiek, bez większego problemu sam do tego już doszeł (alebo dojdzie jak mu się zachce takimi głupotami zajmować).
co wy o tym sądzicie? wolicie piękne style Kresa, Ziemińskiego czy Sapka, czy "nieopianą głębę" Lema i Dicka?
zapraszam do dyskusji :D

pozdrawiam
Jaskier vel Morphius

ps. ostrzegam - mogę być twardym przeciwnikiem, bo na tym polu rozegrałem już niejedną bitwę ;)
"Prochem i pyłem jesteśmy panowie,
więc pijmy na umór nim zgarnie nas śmierć!"
Michał M. Bugajski :twisted:
Jaskier
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: czw 25.12.2003 13:30
Lokalizacja: Bełchatów

Postautor: RaF » śr 18.08.2004 14:48

A jakie konkretnie prawdy dawno odkryte odsłania Dick? :P
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: bejzkik » śr 18.08.2004 17:35

a tak na powaznie to ja poprosze o wyraziste przyklady jesli juz siegamy po tak ostra krytyke
gdzie ci grafomanscy staruszkowie literatury popelniaja wtornosci? jakiego uzywaja jezyka ktory moglby budzic taki niesmak?

he?

skoro jestes zaprawiony slucham wiec argumentow
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Hifidelic » pt 20.08.2004 22:42

Przeważnie człowiek sam do tych prawd "doszeł", bo już były opisane przez tych Lemów i Dicków, kiedy owego człowieka na świecie jeszcze nie było... A wrażenie wtórności bierze się z faktu, że Ci Dwaj Wielcy mieli tysiące naśladowców i kontynuatorów, z czego kilku genialnych.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Niuniaszek » sob 21.08.2004 23:20

Ubik jest swietny, tak jak i stygmaty i owce, ale zdecydowanie najprzyjemniej czytalo mi sie Opowiadania.

Moje typy to:

Kolonia (POLECAM, POLECAM - ma klimat)
Krotki, szczesliwy zywot...
Stowarzysznie (to to o zabawkach)

A jesli o wartosc Dicka chodzi to uniwersalne prawdy uniwersalnymi prawdami ale przede wszystkim liczy sie atmosfera jego opowiadań - nie ukrywajmy ze znaczna czesc ksiazek Dicka powstala kiedy autor by w 'odmiennym stanie swiadomosci' tak wiec czytanie jego ksiazek to troche tak jakby byc nacpanym nie biorac nic do ust. Tam sie czuje te inne swiaty.
Awatar użytkownika
Niuniaszek
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 10
Rejestracja: sob 19.06.2004 21:33
Lokalizacja: Cambridge

Postautor: Hifidelic » sob 21.08.2004 23:30

Niuniaszek trafił w sedno. Podobne wrażenie (tylko bardziej) miałem oglądając "Gothic" i "Las Vegas Parano" - choć to drugie było bardzo zabawne :D
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Azirafal » ndz 22.08.2004 10:37

Szanuję Dicka. Ale nie do końca go lubię. Może kiedy przeczytam "Valis", to zmienię zdanie, bo pooć odbiega mocno od "typowego Dicka". Po prostu po kilku przeczytanych jego książkach i opowiadaniach człowiek zauważa schematy według których porusza się Dick. Człowiek zagubiony, odkrywający, że żyje w świecie fikcji, szukający prawdy i siebie samego, odnajdujący to, bądź nie. Koniec schematu. Niestety Dick jest przewidywalny, jeżeli chodzi o ogólny zarys historii. Inna sprawa, że potrafi świetnie to wszystko ubarwić i sposób w jaki prowadzi od jednego schematu do drugiego bywa często fascynujący. :wink:
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » czw 16.06.2005 18:24

Właśnie skończyłem "Czy androidy marzą ..." i bardzo mi się podobała. Fakt, faktem że czytałem lepsze książki, nie było to specjalnie 'chore' czy aż tak abstrakcyjne, pisarz wciąga ale jego język moim zdaniem nie jest sztuką samą w sobie (widać narkotykowe rozkojarzenie). Natomiast parę zręcznych metafor i rozważań na temat ludzkości bardzo mi przypadło do gustu (galeria Muncha chociażby). No i książka mówiła dużo o życiu pisarza (muzyka klasyczna którą uwielbiał) - słowem dobra literatura. Przede mną "Człowiek z wysokiego zamku" (już zdobyłem :D), no i chyba Ubik i trylogia skoro tak polecacie :wink: .
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » pt 30.12.2005 12:18

i oto, zrządzeniem losu zwanym powszechnie Mikołajem Świętym, powróciłem do krain Dickowych opowiadań;
opowiadanie, jako forma literacka, jest potwornie trudne: w niewielkiej formie należy zawrzeć nie tylko akcję, ale też jakąś charakterystykę universum w którym się bohaterowie poruszają...co w tym trudnego? ano to, że powieści mają na to samo znacznie więcej makulatury do dyspozycji
;-)
w dużej mierze wyznacznikiem rzemieślniczej biegłości pisarza są dla mnie jego opowiadania - tak samo jak w przypadku poety będzie to jakaś trudniejsza forma literacka, np. sonet czy haiku;
po co taki nudny wstęp?
po to, żeby w końcu napisać, że opowiadania Dicka są znakomite
:D
jeśli do niezłego rzemiosła doda się inwencję, pomysłowość i talent powstana właśnie takie niezwykłe zbiorki: Dukaj, Sapkowski, King czy Dick są dla mnie mistrzami właśnie takiego pisarstwa - owszem, jedni piszą wiele opowiadań osadzonych w jednym świecie (King czy Sapkowski), inni dokładają do tego niezwykłą wyobraźnie i tworzą światy niemal raz za razem (Dick i Dukaj), ale ich opowiadania mają tę najważniejszą cechę literatury: dają do myślenia; to nie jest tak, że kończysz czytać i zapominasz, lektura Dickowych opowiadań ryję bruzdę w mózgownicy i potrzeba trochę czasu, żeby tę bruzdę zasypać
:-)
aktualnie czytam zbiorek pod tytułem 'Opowiadania najlepsze' - nie ejstem przekonany, czy to akurat rzeczywiście zbiór najlepszych opowiadań, ale z całą pewnością każde z nich jest na przyzwoitym, wysokim Dickowym poziomie; przy okazji daje też do myślenia niezwykła mnogość pomysłów autora - nie każdy potrafi szesnastostronicowym opowiadaniem zainspirować powstanie filmu ('mistyfikator', czyli filmowy 'impostor'; 'wypłata' to już ponad 40 stron, nie robi takiego wrażenia ;-)), ale tutaj dochodzimy do jednego nieszczęścia Dickowego pisarstwa: jest on dla mnie przede wszystkim twórcą wizji, a nie znakomitym pisarzem; jakie to ma konsekwencje? otóż jego opowiadania to genialne pomysły, przekonujące budowanie akcji i jej zrębów, ale nieco kuleje, przynajmniej moim zdaniem, tło: postacie drugiego planu, obraz świata, ogólnie pojęty background...
to z kolei sprawia, że oowiadania te są stosunkowo ciężkie w ekranizacji - o ile możemy mówić o wielkim sukcesie 'Blade runnera', to już o 'Wypłacie' tego nie powie chyba nikt...te opowiadania wymagają nie czytania dosłownego, ale naprawdę dobrego scenarzysty, który wykorzysta pomysł, skorzysta z niesamowitej wyobraźi Dicka, która płodziła tysiące obrazów, ale rzadko kiedy pozwalała mu namalować coś więcej niż szkic;
powieści Dickowe są niezłe, na pewno wypada je znać i na pewno warto je przeczytać, ale dla mnie solą jego pisarstwa są znakomite opowiadania
pozdrawiam
ps. to może być zboczenie - w malarstwie uwielbiam oglądać szkice, czasem bardziej, niż końcowe efekty (np. szkice Delacroix są o niebo ciekawsze, niż same obrazy...;-) )
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Artemis » ndz 09.04.2006 11:39

Dicka lubię - za niewiarygodne kreowanie równoległych światów, za klimat, za przesycanie swoich utworów podskórnym lękiem o przyszłość. W sumie to z 5 książek, jakie przeczytałam, najbardziej zafascynowały mnie "3 stygmaty Palmera Eldritcha", ale atmosfera czy to w każdej powieści, czy o powiadaniu, jest zawsze tak samo chora i fascynująca.
Master of Puppets
Awatar użytkownika
Artemis
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 3
Rejestracja: ndz 09.04.2006 11:15

Postautor: Jaffa » sob 29.04.2006 19:33

Za mną Ubik, Paszcza Wieloryba i Człowiek z wysokiego zamku. O ile pierwsze dwa tytuły traktują wątek sf za dość ważną część fabuły, o tyle ostatnia wymieniona przeze mnie pozycja całkowicie od niego (w czystej postaci) odbiega. Po przeczytaniu tych trzech pozycji zastanawiałem się - czy to wciąż książka Dicka.

Mimo wszystko alternatywny świat, w którym Niemcy i Japonia wygrały II wojnę światową i podzieliły się władzą nad globem - jest wystarczająco fantastyczny. Dodatkowych wątków z gatunku fantasy właściwie nie potrzeba. Książka przedstawia wizję świata powojennego, w którym Niemcy wymordowali naród żydowski, wszystkich Słowian przesiedlili do Azji oraz kolonizują Marsa. Co jeszcze możecie mi polecić?
Jaffa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 11
Rejestracja: śr 15.03.2006 21:25

Postautor: Alganothorn » sob 29.04.2006 20:29

opowiadanka, w dowolnej ilości - im więcej, tym lepiej
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Następna

Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron