Strona 4 z 6

Post: śr 28.11.2007 8:04
autor: romulus
Rzuciłem się na 2 tom Wichru i coś czuję, że szykuje się jakieś małe przesilenie - plan Tehola w końcu musi zebrać swe żniwo, a nadto zbliżają się Malazańczycy do stolicy. Na razie trochę mi przeszkadza natłok bohaterów :) Ale wierzę w Eriksona póki co :)

Post: śr 28.11.2007 8:12
autor: Shadowmage
Nie spojleruj :P
Ja jeszcze się nie zabrałem, bo książka do mnie nie dotarła. Niemniej będzie jednym z priorytetów czytelniczych, mimo wielu bardzo dobrych książek oczekujących na stercie na biurku. Po prostu nie lubię zostawiać niedoczytanych książek.

Post: sob 01.12.2007 16:28
autor: kurp
Panowie, wstyd się przyznać, nie czytałem :)
I pytanie - jak to, u diabła, możliwe, że z opinii czytających, które przejrzałem, wynika jednoznacznie, że cykl jest genialny i ciągle trzyma poziom??
Warto? :)

Post: sob 01.12.2007 17:23
autor: MadMill
Jak cykl może być genialny? Słowo cykl i genialne nigdy nie idą w parze jeśli chodzi o książki. ;) No ale faktycznie cykl w kategorii cykle sie wybija moim zdaniem. Cykl fantasy - uogólniając - z paroma innowacjami i nowymi pomysłami, zgrabnie napisany, dobrze się czyta i ma się wielką frajdę z tego. Czy trzyma poziom? No jakiś tam pewnie trzyma, ale jest trochę nierówny. II i III tom cyklu wybijają się ponad resztę, a np. tom VI - Dom Łańcuchów trochę odstaje w drugą stronę. Oczywiście to moja subiektywna ocena. ;) Moim zdanie warto spróbować, ale nie każdemu proza Eriksona leży. ;)

Post: sob 01.12.2007 17:49
autor: elTadziko
Ja też Eriksona dopiero niedawno odkryłem. Do tej pory przeczytałem wszystkie części oprócz tej najnowszej (siódmej). I muszę powiedzieć, że jestem jego cyklem zauroczony ;) Wartka akcja, ogrom bohaterów, zwroty akcji i liczne spiski to tylko niektóre z atutów. Poza tym dużą role odgrywają czary, a ja lubię wszechpotężna magię :) Jedynym minusem może być to, ze na początku kolejnych części zawsze jest trudno sie połapać o co chodzi, szczególnie w tych początkowych. Jednak po pewnym czasie większość wątków staje się jasna i klarowna. Dodatkowo nie wszystkim może do gustu przypaść styl Eriksona.
Jeśli więc lubisz dużą rolę magii, rozbudowana i wielowątkową akcję to nie zastanawiaj się, tylko bierz :)

Post: sob 01.12.2007 20:42
autor: RaF
Jeśli o mnie chodzi, to największym atutem cyklu jest jego ogromne rozbudowanie: mrowia postaci i wątków, razem tworzące zaskakująco spójną całość, są godne podziwu. Sam styl opowiadania, jaki Erikson uprawia, jest raczej przeciętny, tym gorszy, że można się bardzo łatwo pogubić i do całości zniechęcić (dla mnie najgorszy był tom pierwszy, bo trzeba było wgryźć się w cały ten powalony, zalatujący astrologią świat). Ale jak się łyknie bakcyla, strony lecą błyskawicznie ;)

Ja osobiście zatrzymałem się na 'Wspomnieniach lodu', bo mnie do szewskiej pasji doprowadzało czekanie na kolejne tomy. Poczekam, aż wyjdzie ostatni, a później przeczytam całość, tak jak należy.

Post: sob 01.12.2007 20:56
autor: MadMill
RaF masz rację początki Eriksona są dość ciężkie ze względu na niedoświadczenie autora - chociaż chyba pod innym pseudonimem wydał 2 zbiory opowiadań przez MKP. Czytam teraz 7 tom i w porównaniu do pierwszego to widać sporą poprawę. Tak mi chociaż wydaje. ;)

Post: sob 01.12.2007 21:16
autor: Galvar
Ja osobiście Eriksona lubię, choć, niestety, przeczytałem na razie tylko dwa tomy MKP (o moim czytaniu "Bram Domu Umarłych" krążą pewno tu i ówdzie anegdoty ;) ).

Fakt, faktem, że czyta się go trochę trudno. Od razu zostaje się rzuconym w wir wydarzeń. Niemniej jednak, po pewnym skupieniu, daje się poczuć przyjemność czytania, a i treść okazuje się być dość ważka. ;)

Post: pn 03.12.2007 10:13
autor: romulus
Konsekwencja i rozmach - to pierwsze co mi przychodzi na myśl w przypadku Eriksona. Nie zawsze podobają mi się jego światy, np. Siedem Miast. Mało w tym cyklu rzeczy pięknych, magia niszczy i przetwarza wszystko. Ale nie mogę przestać czytać. Uzależniłem się od niego. Zwłaszcza że odstaje wzwyż od pozostałych cykli fantasy na rynku.

spoileryZastanawiam się, spoglądając na ostatni na razie tom, w którym kierunku się to wszystko potoczy. Bo, powiem szczerze, innego zakończenia Wichru się spodziewałem. Okaleczony Bóg to chyba nie będzie jedyna, czy też podstawowa oś konfliktu w finale. Biorąc pod uwagę zachowanie Karsy Orlonga (zdecydowanie mój ulubiony hiroł) z końcówki śmiem wątpić w rolę Okaleczonego Boga. Zakończenie zatem nie powalające, ale intrygujące na pewno. Imperium Letheryjskie też chyba zostanie zmarginalizowane. Z kim ma zmierzyć się przyboczna i jej armia? Osobiście obstawiam że pojawią się przedstawiciele F. Asail. Ta istota, którą kiedyś przebudził Karsa Orlong (w Domu Łańcuchów zdaje się) zdecydowanie zasługuje na większą uwagę :)Koniec spoilerów
Pozwoliłem sobie ukryć część spoilerów.
Pozdr,
Shadow

Post: pn 03.12.2007 12:16
autor: Elektra
romulus pisze: Ale nie mogę przestać czytać. Uzależniłem się od niego.

Mam to samo. ;) Jak tego nie czytam, to jest ok, ale jak już zacznę, to chciałabym przeczytać wszystko ponownie. A potem jeszcze raz. ;)

Biorąc pod uwagę zachowanie Karsy Orlonga (zdecydowanie mój ulubiony hiroł)

Ha. Widzę, że Karsę więcej osób lubi. :D To też jeden z moich ulubionych bohaterów (chociaż na początku DŁ irytował mnie strasznie).


P.S. Nie wiem, czy nie powinieneś oznaczyć spoilera w drugiej części swojego posta... (ale może mi się tylko tak wydaje, bo jestem przewrażliwiona na tym punkcie ;)).

Post: wt 04.12.2007 10:18
autor: romulus
Przepraszam za tego spoilera. :oops:
To przez to, że się zapędzam i zapominam potem oznaczać. Moja wina :(

Liczę na Karsę Orlonga w następnych tomach. Uwielbiam sposób, w jaki "irytuje" on wszystkich innych bohaterów.

Post: śr 05.12.2007 14:52
autor: Eldian
hmm... warto przeczytać "Krwawy trop" i "Zdrowe zwłoki "(ach ten czarny humor...) ???
Bo po 10zł w Empiku to może się skusze :)

Post: śr 05.12.2007 15:48
autor: MadMill
To pozycje raczej dla fanów MKP. Lekturka na jeden wieczór, trochę na wesoło, mnie się podobały jako taka przystawka. ;)

Post: śr 05.12.2007 16:00
autor: Shadowmage
Są moje recki na Katedrze.
Ogólnie całkiem fajne historyjki - szczególnie pierwsza. Proste, co może odstręczać przy porównaniu z cyklem, ale posiadające swój urok. Lektury nie żałowałem w każdym razie.

Post: czw 20.12.2007 13:23
autor: Gavein
Jakoś nie mam siły rzucić się na tyle tysięcy stron... Zwłaszcza, że świat Malazańskiej Księgi to 100% fantasy, bez żadnego umocowania i odniesienia do rzeczywistości. Trochę za dużo tej imaginacji :)

Post: czw 20.12.2007 21:31
autor: Galvar
gav79 pisze:Jakoś nie mam siły rzucić się na tyle tysięcy stron... Zwłaszcza, że świat Malazańskiej Księgi to 100% fantasy, bez żadnego umocowania i odniesienia do rzeczywistości. Trochę za dużo tej imaginacji :)
Może tak: świat MKP jest jak najbardziej fantasy, choć nie sztampowy a naprawdę oryginalny. Niemniej jednak Erikson porusza sprawy, które dotyczą nas na co dzień. Jestem przekonany, że w takich "Bramach Domu Umarłych" nie raz znajdziesz coś skłaniającego Cię do refleksji nad otaczającą Cię rzeczywistością. Nad światem codziennym, nad rządzącymi nim mechanizmami i zachowaniem człowieka w podbramkowych sytuacjach.

Spróbuj sięgnąć po Eriksona. Naprawdę warto. ;)

Post: czw 20.12.2007 22:32
autor: RaF
Galvar pisze:Jestem przekonany, że w takich "Bramach Domu Umarłych" nie raz znajdziesz coś skłaniającego Cię do refleksji nad otaczającą Cię rzeczywistością.

Serio? Ja tam nie znalazłem :D

Post: czw 20.12.2007 22:52
autor: MadMill
Raczej są to refleksje dotyczące celowości samej wojny. ;)

Post: czw 20.12.2007 22:55
autor: Galvar
RaF pisze:
Galvar pisze:Jestem przekonany, że w takich "Bramach Domu Umarłych" nie raz znajdziesz coś skłaniającego Cię do refleksji nad otaczającą Cię rzeczywistością.

Serio? Ja tam nie znalazłem :D
Serio, serio RaF. :P Było czytać uważnie. ;)

Post: pt 21.12.2007 23:45
autor: toudi 21
BDU to książka wojenna. I to na dodatek dobra. Nie chodzi o to żeby super bohater wycinał w pień hordy wrogów nawet się nie pocąc. Tutaj mamy trud znój krew i flaki. Okrucieństwa i bezsens wojny. naprawę dobry klimat. Zresztą jest tego więcej. Przyjaźnie i zdrada. Małostkowość i poświecenie. WL już tyle tego nie mają. BDU to jednak książka warta przeczytania bo dobrze pokazuje że w zbydlęconych i okrutnych czasach są ludzi gotowi poświęcić się dla innych tylko dlatego, że obiecali ich chronić. Z poczucia obowiązku

Post: ndz 30.12.2007 20:07
autor: Eldian
takie pytanie... czy nie czytając "Ogrodów księżyca" nie mieliście wrażenia że mapka jest źle zrobiona? Chodzi mi o to że jezioro jest na północ od Durdżystanu. Coś w tym mi nie pasuje... ktoś mi wyjaśni?

Post: ndz 30.12.2007 23:24
autor: Jander
Jezioro jest na północ od Darudżystanu, chyba że znalazłeś fragment, który mówi inaczej...
pozdrawiam

Post: pt 25.01.2008 13:53
autor: Shadowmage
Wreszcie doszedł do mnie II tom "Wichru śmierci". Gdyby nie sesja, to już bym czytał, a tak odkładam sobie nieco przyjemność w czasie. Ale za tydzień siadam i czytam.

Post: pn 28.01.2008 17:17
autor: Raven86
Nie będę ukrywał, że to głównie wasze recenzje (które najbardziej sobie cenie) oraz komentarze z forum nakłoniły mnie do zaczęcia przygody z cyklem Eriksona. Jestem po 2 tomie i muszę powiedzieć, że zostałem całkowicie pochłonięty.
Zniechęcały (a jednocześnie zachęcały) mnie troszkę zdania, że w książce można się pogubić od natłoku wątków i bohaterów oraz, że długo długo w książkach wiele się nie dzieje. Ja czytając absolutnie nic takiego nie odczułem i uważam, że wszystko jest tak sprawnie, niesamowicie napisane i połączone, że nie sposób sie pogubić. Choć być może miałem w głowie wasze opinie, że im dalej tym lepiej i trudniej się oderwać i dlatego nie zauważyłem żadnych nudnych momentów tylko czytałem wiedząc, że im dalej tym lepiej :).
1 tom był dla mnie znakomity, a 2 (nie będę oryginalny) był jeszcze lepszy. Wspaniałe postaci. Właściwie nie było takiej postaci której bym nie lubił (do końcówki 2 tomu - wnerwiłem sie niesamowicie co ten burak pięść z Arenu wyprawiał no i w zasadzie jeszcze ta niewdzięczna szlachta ze Sznura Psów). Nie wiem czy kiedyś jakaś książka wyzwalała u mnie takie emocje jak 2 pierwsze tomy MKP
3 tomy już na półce ale to dopiero po przerywniku w postaci Gniazda Światów
pozdrawiam

Post: pn 28.01.2008 18:38
autor: romulus
Shadowmage, podziwiam siłę charakteru :) Ja bym zaczął się sam oszukiwać, że się uczę, po kątach się chowając z Eriksonem :)

Post: pn 28.01.2008 20:50
autor: Shadowmage
romulus pisze:Shadowmage, podziwiam siłę charakteru :) Ja bym zaczął się sam oszukiwać, że się uczę, po kątach się chowając z Eriksonem :)
Nie ucz ojca dzieci robić :P Mam długą praktykę w oszukiwaniu otoczenia i samego siebie pod tym względem :)
Choć faktycznie, na razie jestem na 150 stronie, inne obowiązki skutecznie mi uniemożliwiają lekturę.

Raven86 pisze:Zniechęcały (a jednocześnie zachęcały) mnie troszkę zdania, że w książce można się pogubić od natłoku wątków i bohaterów oraz, że długo długo w książkach wiele się nie dzieje.
Nagromadzenie wątków jest, chyba temunie zaprzeczysz. Pamiętam, ze moje pierwsze podejście do "OK" zakończyło się fiaskiem, bo jak zacząłem łapać o co w tym wszyskim chodzi, to się sceneria zmieniła na Darudżystan. Ale to dawno temu było i widać nie w formie byłem :)
natomiast chyba nigdy nie twierdziłem, że w książce nic się nie dzieje. Nawet w nieśpiesznym "Wichrze śmierci" treści jest więcej niz w kilku innych książkach razem wziętych. Pod tym względem Erikson zdecydowanie zaspokaja moje wymagania :)
Cieszę się, że jesteś zadowolony z lektury. Przed Tobą długa droga. Nie powiem, zazdroszczę trochę :)

Post: pn 28.01.2008 21:40
autor: Eldian
No cóż ja tam zawsze czytam KAŻDĄ książkę dwa razy. A już szczególnie Eriksona. W fabule nie mam problemu ale za to z postaciami. Np. nie pamiętałem kim był Skrzypek, Kalam (Sójeczkę i Szybkiego pamiętałem dobrze) a właściwie ich profesji. Erikson ma wiele wątków ale da się jakoś je po gromadzić lub oddzielić.

Shadow: ja zazdroszczę że masz 7 tom, ja mam do drugiego i Zdrowe Zwłoki (Zdrówko!)

Post: wt 29.01.2008 8:16
autor: Elektra
Eldian pisze:Shadow: ja zazdroszczę że masz 7 tom, ja mam do drugiego i Zdrowe Zwłoki (Zdrówko!)

Przed Zdrowymi zwłokami warto by przeczytać Krwawy trop, tak chronologicznie wypada. ;)

Post: wt 29.01.2008 16:10
autor: Eldian
Akurat w Empiku były a Krwawego tropu nie było :D

Post: wt 29.01.2008 16:41
autor: Shadowmage
A w mojej opinii "Krwawy trop" jest lepszy. Zobaczymy jak będzie się prezentować nowa nowelka. AM pisał zdaje się, że w pierwszym półroczu się ukaże.

Post: wt 29.01.2008 17:40
autor: Raven86
A jak to jest z tymi nowelkami w ogóle. Pomiędzy którymi tomami powinno się je łyknąć ??

Post: wt 29.01.2008 18:08
autor: Shadowmage
Są niepowiązane z cyklem. To znaczy występuje tam kilku bohaterów znanych z "Malazańskiej księgi poległych", ale fabularnie są niezależne i można je czytać jako odrębną całość.

-

Post: pn 18.02.2008 22:23
autor: Cyrograf
Pamiętam jak czytałam "Bramy Domu Umarłych" i pojawiło się imie Icarium. Po 50 stronie tak myślę kurcze skąś znam to imie, ale czytam dalej. Setna strona.. kurde.. gdzieś, przysięgłabym, już je widziałam! Ehh.. Miałam to na końcu mózgu!
W końcu zajrzałam do "Ogrodów księżyca".
Ma się to.. ma. I się tak czyta książki, że w połowie przypomina sobie kim był główny bohater.. Ehh..

Post: wt 19.02.2008 11:06
autor: RaF
Ja nie wiem, czy u Eriksona jest ktoś taki jak główny bohater :)

Post: wt 19.02.2008 15:02
autor: Eldian
Raczej bohaterowie ;)
Ogólnie z każdego tomu można wykreślić jakieś 10osób które mogłby być głównymi bohaterami.