Steven Erikson i jego twórczość

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Steven Erikson i jego twórczość

Postautor: Angbandrider » sob 02.08.2003 12:25

Co do pana Ericksona, bo jedynie jego książki znam z w/w, czy próbowałeś przeczytać kiedyś "Ogrody Księżyca" :?: Ja tak, poza walorami takimi jak cała koncepcja i ciekawy świat nie ma nic, jedna nieustanna wojna. Dotrwałem do 70 strony i rzuciłem w kąt z pianą na ustach, tak nudne, pisane tak nieciekawym językiem że niedało się przy tym niezasnąć, co do Ericksona proponuje stworzenie nowego topa.

Podzieliłem temat o magicu... Może troche dziwnie to wyszło, bo każdy post mówil i o eriksonie i o magicu, a możliwości dzielenia jednego posta na dwa nie ma:P. Jednak porzadek został zachowany;). Zapraszam do dysksuji. Vamp.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 252
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: RaF » pt 05.09.2003 16:24

Jeden z tych tomów polecanych przez Anga przeczytam, tak żeby zobaczyć o co wam chodzi, chociaż M:tG kompletnie mnie nie interesuje. Nie przypuszczam jednak, żebym się tą książką zachwycił.
Spieszę też bronić Eriksona. Wojna jest wątkiem głównym, wokół którego toczyć ma się akcja - trudno, żeby za wątek przewodni obrać pielenie ogródków na jesień :P. A książka bynajmniej nie jest o tymże wątku przewodnim, lecz o rzeczach, które istnieją naokoło niego - czyli o ludziach w owej wojnie udział biorących. Trzeba tylko patrzeć na tekst nie wprost i nie brać za pewnik tego, co jest czarno na białym napisane, żadnych szarości już nie dostrzegając. Jeśli chodzi o styl Eriksona, to jest on jak najbardziej poprawny (choć do bardzo dobrego, przynajmniej jeżeli chodzi o polskie tłumaczenie, mu jeszcze brakuje) i o kilka klas wyższy od warsztatu pisarzy tworzących dla TSR. Zdania są w większości krótkie, proste, zrozumiałe, nie traktowane pseudo-poezją, gdzie na jeden rzeczownik przypada 10 przymiotników, a do kropki trzeba się przedrzeć przez drugie tyle przecinków. No i panuje tam jakaś logika, zgoła inna od tej w rodzaju "iść z mój wielki miecz na horda potworów i ich wybić, a potem wrócić z miecz do piękny pałac sprzed 124723894 lat, gdzie król dać mi córka za żona, z która się kochać"...
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » sob 06.09.2003 10:26

Aaaaaa niedoczytałem!! Malazańska ksiega poległych to jeden z najlepszych i najorginalniejszych cykli fantasy jakie zdażyło mi sie czytać. Tylko, ze prz jego lekturze trzeba troche pomyślec. A tom drugi to majstersztyk!!
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: RaF » sob 06.09.2003 13:08

Hehehe uważne czytanie :P
"Bramy Domu Umarłych" też są IMO najlepsze z całego cyklu. No ale dość o Eriksonie, bo to nie o nim temat :)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Angbandrider » ndz 07.09.2003 16:35

Nie staram się ubliżyć temu pisarzowi, nie potrafie rozróżnić czy to wina tłumacza czy twórcy ale ciekawe wątki są opisane nudno. Np. w czasie jakiejś bitwy pewnego maga rozerwało w pół ale było to tak nudno napisane, bez ekspresji bez uczucia bez niczego. A świat na prawde kapitalny - cała książka wogóle powinna być fajna - grube tomiszcze, mapki i dokładny opis hierarchii w wojskach. Niemniej nie zmieniam zdania - dla mnie były to nudy.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 252
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: RaF » ndz 07.09.2003 23:02

Jedni w książkach szukają akcji, drudzy pewnego spojrzenia na świat przez pryzmat treści - oba dążenia są właściwe, choć niedobrze jest kiedy pamięta się tylko o jednym. Nie twierdzę, że chcesz ubliżyć Eriksonowi :P Co do stylu, to jest to kwestia względna - ja tam specjalnie nie zauważyłem braku emocji. W przeciwieństwie do wielu grafomańskich wypocin vel Salvatore, gdzie ekspresja stara się być w niemalże każdym słowie, co skutek ma (przynajmniej jak dla mnie) zgoła odwrotny. Erikson po prostu nie szasta słowem (no, powiedzmy).
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » czw 25.09.2003 9:02

Nie zgodzę się, że Erkson nie wkłada uczuć w opisywane sceny. Po prostu nie odnieca sie każdą obcięta kończyna podczas bitwy, a traktuje to jako rzecz normalną i z takim nastawieniem to opisuje. Są to emocje po prostu inne niż w przeciętnej literaturze.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: PrzeSzkoda » ndz 09.11.2003 12:13

Erikson nudny? Hmm, bluźnierstwo :P. Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych to moim zdaniem jeden z najlepszych cyklów fantasy jaki zdarzyło mi się czytać (a uprzedzam, iż za fantasy jako takim zbytnio nie przepadam - lubię, acz nie maniakalnie).
Początek "Ogrodów Księżyca" jest nieco smętny i można się momentami pogubić w mnogości nazw własnych, którymi powieść jest napchana po brzegi, acz powieść ta jest napisana takim stylem, iż można się do nich szybko przyzwyczaić.
Kwestia uczuć w scenach - Erikson postawił na taki a nie innych sposób narracji - i moim zdaniem bardzo dobrze nim się posługuje. Nie wpycha napuszonych opisów 'uczuć' na modłę Salvatorową (czy Sienkiewiczowską - na przykładzie "Quo Vadis" :P), nie rozczula się nad ropnym strupem pękającym żółtą mazią, wzorem imć Denninga.
Moim zdaniem Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych są najlepszym cyklem heroic fantasy, jaki zdarzyło mi się czytać. :)
'There's no such thing as sanity
And that's the sanest fact'
- Dire Straits; One World
PrzeSzkoda
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 2
Rejestracja: pt 14.03.2003 21:46
Lokalizacja: Ze swojego komputera

Postautor: Shadowmage » pn 10.11.2003 15:23

PrzeSzkoda pisze:
Moim zdaniem Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych są najlepszym cyklem heroic fantasy, jaki zdarzyło mi się czytać. :)


Heroic? To chyba mamy całkowicie inne wyobrażenie o znaczeniu tego słowa...
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: PrzeSzkoda » ndz 30.11.2003 21:26

"Ogrody Księżyca" przecież to heroic w najlepszej formie... (np. Anomadner Rake, sceny w Darudżystanie, legendarni przywócy, potężni magowie etc.). W "Bramach Domu Umarłych" już robi się bardziej 'darkowo'.
'There's no such thing as sanity
And that's the sanest fact'
- Dire Straits; One World
PrzeSzkoda
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 2
Rejestracja: pt 14.03.2003 21:46
Lokalizacja: Ze swojego komputera

Postautor: Shadowmage » pn 08.03.2004 18:41

Krwawy trop Stevena Eriksona. Bardzo przyjemna nowelka. Temat oklepany, prawie cos takiego samego było już u Wagnera. Oczywiście nie przeszkadza to w delektowaniu się lekturą. A jest czym - na niewielu stronach autor oddaje klimat świata, wprowadza do niego także klika innowacji, których raczej nie było w cyklu. Oczywiście z racji objętości nie da się przedstawić głębi i komplikacji świata, ale najważniejsze rzeczy - czyli klimat i cyniczny, mroczny humor, zostały zachowane. A czarne charaktery zasługują na większe pole do popisu. Liczę na udane kontynuacje.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Gvynbleid » sob 13.03.2004 16:34

Shadowmage pisze: Liczę na udane kontynuacje.


Czy to jest książka z cyklu Malazjańskiej Księgi Poległych :?:

Trochę się pogubiłem w sprawach czysto organizacyjnych bo ostatnio zauważyłem dwie nowe książki w ofercie Maga, autorstwa Eriksona "Przypływ Nocy" - 5 t. cyklu i ten ww. "Krwawy Trop" - o pierwszym wiedziałem bo o jego wydaniu już dawno trąbili ale co do wyżej opisywanej książki się nie oriętuję...
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Shadowmage » sob 13.03.2004 17:37

krawy trop dzieje się w świecie malazanu, ale z fabułą cyklu nie ma nic wspólnego. Jest to nowelka, bardziej rozbudowane opowiadanie, które pierwotnie zostało wydane w nakłądzie bodajze 500 sztuk na zachodzie i obecnie chodzi po naprawdę wysokich cenach. Powstały też kontynuacje, kolejna ksiazeczka ma zostać wydana przez Maga latem.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: ASX76 » śr 19.05.2004 9:22

Moim zdaniem "Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych" to jeden z najlepszych cykli fantasy. S.Erikson potrafił wykreować bardzo rozległy i fascynujący świat , którego wyśmienita konstrukcja i niezwykłe bogactwo szczegółów po prostu poraża. Co ważne , autor ani przez moment nie traci kontroli nad stworzonym przez siebie pięknym i bardzo przekonującym universum. Wszystkie części ( oczywiście spośród tych , które się do tej pory ukazały ) trzymają ten bardzo wysoki poziom do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić , a nawet mogę z rączką na serduszku powiedzieć , że jest coraz ciekawiej.
Doceniam "Krwawy trop" , ale wolałbym , żeby pan Erikson najpierw ukończył sam cykl Malezu , a dopiero później brał się za tworzenie nowych opowieści , tym bardziej , że pierwsza z nich jest cieniutka pod względem objętościowym i ani się człek nie spostrzegł , a już dobrnął do końca z uczuciem niedosytu.
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4551
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: RaF » śr 19.05.2004 17:43

Ale pieniążki na jej zakup wydał, nieprawdaż? ;) I oto właśnie chodziło.

Kurczę, sam muszę to przeczytać, tylko czasu brak...
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » śr 19.05.2004 18:18

Akurat Krwawy trop to sie momentalnie łyka, czasu na tym dużo nie stracisz. Ja sie nie mogę doczekać kiedy wreszcie wydacą 5 tom, znowu jest kolejne opóxnienie....
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: ASX76 » czw 20.05.2004 8:28

...ale MAG zdążył już do tego przyzwyczaić... 8)
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4551
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Shadowmage » ndz 06.06.2004 11:32

Przypływy nocy: Misterny plan Stevena Eriksona. Jest to oczywiście pierwsza część piątego tomu Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych. Tym razem akcja dzieje się na zupełnie innym kontynencie, gdzie istnieją tylko dwie potęgi – ludzkie królestwo Letheru, którego jedynym motorem napędowym jest chęć zysku, oraz zjednoczone plemiona Tiste Edur. Wszystko zmierza do konfrontacji między nimi. Co ciekawe panteon znacząco różni się od tego znanego z poprzednich części, nie jest pogrupowany w Talii Smoków, a w Płytki Twierdz. Jak na razie udało mi się wyłapać jedynie kilka wspólnych elementów, tak więc w zasadzie trzeba się uczyć go od nowa, a spisu nie dołączono... Bohaterowie też kompletnie nowi, ze znanych jest tylko Trull Sengar (a że rzecz się dzieje trochę przed wydarzeniami z Domu Łańcuchów to autor rzuca nieco światła na enigmatyczne wypowiedzi Trulla z tego tomu). Nowością jest spora doza humoru, jak to jeden ze znajomych napisał, iście pratchettowskiego. Dialogi z udziałem Tehola i Bugga są wręcz mistrzowskie. Szkoda tylko, że postacie nie przekonują tak jak w poprzednich tomach, wydają się dwuwymiarowe, nie niosą ze soąę bagażu doświadczeń (może nie do końca, ale nie jest to tak uwidocznione jak na przykład w przypadku Sójeczki czy Parana). Niemniej jedno jest pewne – nienawidzę dzielenia książek! Mimo pewnych niedociągnięć jest to nadal wybitnie dobra pozycja, miażdżąca konkurencję.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Gvynbleid » wt 25.01.2005 11:58

W angli szósty tom wydany zostanie w listopadzie 2005. Oto notka z tyłu książki:

"The Bonehunters"
The sixth volume in Steven Erikson's truly epic fantasy sequence, The Malazan Book of the Fallen. There’s nothing like sweeping up tag-ends to change the world. The Seven Cities Rebellion has been crushed. Sha’ik slain by Tavore, the Malazan forces pacifying city after city on the troubled subcontinent, and one last rebel army, under the reluctant, embittered command of Leoman of the Flails, is pursued to the ancient and infamous city of Y’Ghatan by Tavore and the Fourteenth Army. Dogged by self-doubt and ill omens, the 14th must lay siege to the city, and Adjunct Tavore must seek to outwit Leoman of the Flails, the deadliest foe she has ever faced. Into this fraught scenario come both new and familiar characters. Among the latter, Heboric Ghost Hands, journeying to redress an old wrong. Apsalar, haunted by possession and now the principal agent of Cotillion, Patron of Assassins, marking a trail with blood and dripping daggers. Cutter, the killer who had once been a thief in Darujhistan, fleeing a shattered heart. Karsa Orlong, a warrior hunting his destiny. And two old friends, traveling companions, Mappo and Icarium, wandering once more the ravaged wastelands, Icarium seeking the ancient truths of his own life, Mappo seeking to keep those truths from him, at all costs. All, searching for such fates as they might fashion with their own hands, guided by their own will. If only the gods would leave them alone. Alas, the gods are disinclined to be kind, now that knives have been unsheathed, and there shall be war, war in the heavens.

Cholera zatrzymałem się na bramach bo czasu nie mam, ale w wakacje myśle że dam radę, może nawet coś wyskrobie na hardcovery, bo zaprawdę powiadam wam książeczki owe prześlicznymi się wydają - fakt faktem że cała dotychczasowa kolekcja to jakieś pół tysiąca :cry:
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Gvynbleid » wt 07.03.2006 11:47

Wybaczcie spam ale jako Eriksonowy goniec wolontariusz uważam się za zobowiązanego dostarczyć newsa.

Data wydania Bonehunters'ów w UK trochę się przesunęła, ale książka w końcu została wydana (5 dni temu dokładnie)

Jeżeli ktoś ma chrapkę na prolog - here it is: http://www.malazanempire.com/forums/sho ... .php?t=315

Polskiego tłumaczenia możemy się spodziewać najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.

To już szósty tom Malazjańskiej księgi poległych więc jesteśmy za półmetkiem, jednocześnie Erikson na oficjalnej stronie podał tytuły kolejnych 4 tomów - saga będzie przedstawiała się tak:

1. Gardens of the Moon
2. Deadhouse Gates
3. Memories of Ice
4. House of Chains
5. Midnight Tides
6. The Bonehunters
7. Reaper's Gale
8. Toll the Hounds
9. Dust of Dreams
10. The Crippled God
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jander » wt 07.03.2006 14:16

Łowcy Kości, t. 1 - Maj 2006 :wink:
Ja jestem obecnie po pierwszym tomie Domu Łańcuchów i mam nadzieję dogonić linie wydawniczą jeszcze w tym roku :)
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1504
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Shadowmage » czw 09.03.2006 22:57

To chyba nie powinien być wielki problem... No ale, ostrzegam, ze im dalej w las, tym inaczej... i przez część odbiorców oceniane jako gorzej. Ja z wyczekiwaniem oczekuję "Bonehunters" by ocenić, czy pratchettowska maniera z "Przypływów nocy" jest sporadycznym wybrykiem, czy też nowym stylem u Eriksona. I szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że mimo wszystko jednak nie...
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Jander » czw 09.03.2006 23:28

Mam nadzieję, że przebrnięcie przez "Przypływy.." nie będzie testem o wysokim poziomie trudności :wink:
Jak dla mnie Erikson dalej trzyma wysoki poziom, a jestem na drugim tomie "Domu..".
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1504
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Szenk » pn 05.06.2006 16:31

Ufff, "zmordowałem" pierwszy tom :D

Nie powiem, czyta się fajnie i z zainteresowaniem, tylko... to nie jest książka, którą szybko się czyta (pierwszy tom zajął mi tydzień).

I przyznam się, że nie wszytko w pierwszym tomie było dla mnie jasne i zrozumiałe :D
Szenk
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 235
Rejestracja: śr 24.05.2006 10:35
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jander » pn 05.06.2006 20:38

Hmm... to zależy jak zwyczajnie szybko czytasz książki. Mi Ogrody zajęły koło miesiąca, teraz każdy tom tak mnie wciąga (zwłaszcza ostatnie 200 str.), że jak na moje tempo to czytam niesamowicie szybko. W Ogrodach i Bramach Domu Umarłych pierwsze 150 str. było dla mnie niezrozumiałych i dopiero po nich zacząłem się łapać w postaciach...
A większość wątków z pierwszej częsci zostaje wyjaśnionych... tak 3 części później :)
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1504
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Bleys » pn 05.06.2006 20:45

A spytam się z przymrużeniem oka, czy każda książka musi czytać się szybko? :) To jest jedna z większych zalet Eriksona, że nie pędzi do przodu z akcją, czasem stosuje aż za uparcie arytmię tempa narracji, jak w drugim tomie, w wątku Sznura Psów, między przejściem Vatharu a Sanimonem, albo pewne punkty kluczowe opowieści przedstawia w retrospekcjach.
Bleys
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 132
Rejestracja: pt 26.05.2006 15:23
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » pn 05.06.2006 20:54

No fakt, Erikson to nie jest lektura na jedno popołudnie. majac sporo wolnego czasu to raczej na kilka dni...
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18502
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Szenk » wt 06.06.2006 7:34

Jander ----> Czytam raczej szybko - 2-3 książki tygodniowo to norma. Czasami zastanawiam się, czy nie za szybko połykam kolejne lektury, i co mi po nich później zostaje w łepetynie :)
Ale i tak kupuję więcej, niż jestem w stanie przeczytać - zaległości wciąż rosną.

Niestety (a może stety) Eriksona "przyspieszyć" się nie da. Za dużo tam się dzieje, za dużo występuje postaci, zależności, wtrętów, nazw własnych, dygresji, itp. itd., aby dało się to szybko i po łepkach przelecieć :)
Tu jednak trzeba "troszkę" pomyślec podczas lektury - i przez to więcej, niż godzinę-półtorej na raz nie jestem w stanie Eriksonowi poświęcić. Potem się już gubię i muszę odetchnąć :)
Szenk
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 235
Rejestracja: śr 24.05.2006 10:35
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » wt 06.06.2006 7:45

Nie trzeba specjalnie główkować, polecam odkurzyć urządzenie które pewnie nie było używane od czasów WP - wyobraźnię :D.

I faktycznie malazańską księgę poległych to małymi kieliszkami żeby coś na jutro zostało - tak dobrej whisky się nie pija codzień :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jander » wt 06.06.2006 13:53

Co do wyobraźni - Erikson prawie wogóle nie opisuje fizycznie bohaterów, dlatego moje wyobrażenie o nich jest bardzo niewyraźne.
Ja 2-3 książki czytam miesięcznie, zależnie od innych zainteresowań.
Niedawno zamówiłem sobie Midnight Tides (5. tom po angielsku). W cenie połowy tej samej książki po polsku mam jedną całą.
Ostatnio zmieniony wt 06.06.2006 15:28 przez Jander, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1504
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Szenk » wt 06.06.2006 14:56

A nie denerwuje Was, że MAG począwszy od 3 części zaczął wydawać każdy tytuł w dwóch tomach?
Osobiście wolę trzymać w ręku potężne tomiszcze - niż dwa takie nie-wiadomo-co. Gdyby zachowali wielkość i zwężenie czcionki z dwóch pierwszych tomów, podejrzewam, że każdy następny nie byłby grubszy chociażby od tomu drugiego.
Szenk
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 235
Rejestracja: śr 24.05.2006 10:35
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » wt 06.06.2006 15:00

Jander: Może przypadkiem Midnight Tides? :wink:

Ja odnosze z kolei zupełnie inne wrażenie. Każda z postaci na podstawie zamieszczonych opisów jest dla mnie wyraźna i wyjątkowa (opisów wbrew pozorom jest dosyć dużo, nie są one zamieszczone na 'raz', ale rozłożone równomiernie w książce w końcu dają obraz postaci). Dlatego jeżeli wczujecie się w książkę i wyobrazicie postacie, większość zjawisk i zdarzeń stanie się dla Was jasna i nie tak zagmatwana.

Szenk: Myśle że tomy byłyby dużo grubsze niż DHG, a książki po prostu by się łamały na grzbiecie i niszczyły.

A tak z ciekawości - czy ktoś się pokusił na wydania kolekcjonerskie, jak wrażenia :?:
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Vampdey » wt 06.06.2006 15:20

Z tego co pisał kiedyś Andrzej Miszkurka, było by finansowo z nimi ciężko, gdyby nie dzielili.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Szenk » wt 06.06.2006 15:36

Się domyślam, że to głównie względy finansowe zadecydowały o takiej, a nie innej formie wydawania kolejnych tomów Eriksona.
Co nie zmienia faktu, że wolę jednak "grubasy" jednotomowe - ze względów zarówno estetycznych, jak i psychicznych - mam wtedy po prostu inne, poważniejsze jakby, podejście do lektury (może to zboczenie jakieś?) :)

Kupiłbym sobie to wydanie eksluzywne, ale cena jednak jest dla mnie zbyt zaporowa.

A co do zginania grzbietów - zależy to od sposobu czytania, od wielkości wewnętrznych marginesów (niektóre wydawnictwa, niestety, dają strasznie małe te marginesy i wtedy faktycznie trzeba szeroko rozkładać książkę), no i od sposobu klejenia grzebietu :)

Ideałem dla "grubasów" są grzbiety szyte i twarde okładki - ale tu znowu wchodzimy w kwestie finansowe. Takie wydania są droższe (vide wydanie specjalne Eriksona) :)
Szenk
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 235
Rejestracja: śr 24.05.2006 10:35
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jander » wt 06.06.2006 15:49

Niech się nawet niszczą - mam książki zdecydowanie krótsze w których na grzbiecie lamały się kilakrotnie - wszystko zależy od jakości wydania, a książki Maga są wysokiej jakości, żadna się jeszcze porządnie nie złamała. Jednak ciężko wydać 70 zł na w rzeczywistości jedną książkę. Poza tym dwa tomy tej samej części są wydawane z pewną różnicą czasową, więc w kolejny tom muszę od nowa się "wkręcać" (mimo że ma tych samych bohaterów).
Jeśli Mag dzięki dzieleniu Eriksona jest w stanie wydać więcej tytułów to ich rozumiem. Taka już polska rzeczywistość. Nowe częśći "Pieśni Lodu i Ognia" także są dzielone.
Co do wydań kolekcjonerskich - w częściach dzielonych wystarczy dopłacić koło 25 zł więcej za kolekcjonerskie, co nie jest takie drogie. Jednak nie skusiłem się na żadną część. A grzbiety szyte i twarde okładki kupuję tylko w podręcznikach RPG. Tam jest to niezbędne.
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1504
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Następna

Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron