George R.R. Martin i jego twórczość

Wszystko o literaturze zagranicznej

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

George R.R. Martin i jego twórczość

Postautor: Avathar » czw 12.06.2003 14:40

Często w środowisku a'la Katedra ( ;) ) słyszałem ze wszystkich stron pochwały dla Martina. Wiec pomyślałem ,że kupie sobie jedną z jego książek (a raczej serii książek). Kupiłem sobie Grę o Tron i Starce Krolów. Książka fajna , rozbudowany świat , ale pojawia sie coś co mnie drażni. Chodzi o seks. Wiem ,że seks to nic nienormalnego ale sceny erotyczne przedstawione "dosłownie" ( są pisarze którzy przedstawiają niedosłownie , tzn z tak świetnym stylem ,że to miód na serce) mnie drażnia.

Wracając jednak do samego autora. Czy warto czytac inne jego powieści?? Czy uważacie ,że to raczej nie warte uwagi ksiązki ??

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Vampdey » czw 12.06.2003 18:33

Cholernie dużo dobrego słyszałem (dla niektórych to numer jeden fantasy), chcialem sie na to szarpnąć, ale 50 zł na ksiązeczkę na razie mnie zniechęciło dostatecznie :shock: ... I jak tu dobra literatura ma być popularna? :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: RaF » czw 12.06.2003 20:50

Ja Martina czytałem Grę o Tron i kilka opowiadań - nie jestem więc jakimś wielkim jego znawcą tudzież fanatykiem. Pisze ładnie, nieco lirycznie, ale dla mnie osobiście nieco zbyt holywoodzko. Może i nie jest to z mojej strony najtrafniejsze określenie, ale chwilowo nie potrafię doszukać się bardziej adekwatnego. Inna sprawa, że moje gusta coraz bardziej kierują się w stronę prozy prostej i nie jakoś bardzo poważnej.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ryana » pt 13.06.2003 13:51

W "Nawałnicy mieczy" (kolejnej części cyklu) seksu a'la Daenerys raczej już nie uświadczysz... i całe szczęście :wink:
Moim zdaniem warto przeczytać całą Pieśń Lodu i Ognia, książki trzymają poziom, wciągają; podstawowym minusem jest cena oraz irytujące wrażenie, że Martin wprowadza niektóre postacie tylko po to, by zwiększyć objętość książki; wiadomo, w Stanach płacą od ilości literek. Niemniej na czwartą (i ostatnią) część cyklu czekam z niecierpliwością.
Osobom którym świat Siedmiu Królestw przypadł do gustu polecam opowiadanie "Błędny rycerz" z antologii Legendy, opisujące wydarzenia sprzed kilku wieków w stosunku do cyklu. Czyta się naprawdę świetnie (jak całe Legendy zresztą).

PS: Pierwszy post - pozdrowienia dla wszystkich.
ryana
Lady
Lady
 
Posty: 11
Rejestracja: czw 12.06.2003 21:51

Postautor: Avathar » pt 13.06.2003 17:19

W "Nawałnicy mieczy" (kolejnej części cyklu) seksu a'la Daenerys raczej już nie uświadczysz... i całe szczęście ;)


A ja już się przyznam ,że przeczytałem "Nawałnica Mieczy : Stal I Śnieg" ,ale jakoś kasy nie mam na nastepny tom. Nie wiem czemu , ale napoczątku seks a'la Dany mi przeszkadzał , teraz jednak już przywykłem.

Moim zdaniem warto przeczytać całą Pieśń Lodu i Ognia, książki trzymają poziom, wciągają; podstawowym minusem jest cena oraz irytujące wrażenie, że Martin wprowadza niektóre postacie tylko po to, by zwiększyć objętość książki; wiadomo, w Stanach płacą od ilości literek. Niemniej na czwartą (i ostatnią) część cyklu czekam z niecierpliwością.


Także uważam ,iż Martin próbuje troche nam głowy zapchać ;) Ale szczerze mówiąc nie mam mu tego za złe.
Faktycznie wielkim minusem jest cena...ale czego nie zrobi sie dla dobrej literatury ;). Na ostatnio część czekam , ale bardziej czekam na "Fortece Czarnego Lodu" J.V.Jones (oo...temat na osobny topic ;) ).

Nie wiem czemu ale od pewnego czasu odnosze wrażenie ,że cała ta seria zamienia sie w telenowele...moje złudzenia ;)

PS: Pierwszy post - pozdrowienia dla wszystkich.


Witam !! Takie gupie (błąd celowy ;) )pytanie. Czy mam przyjemność dyskutować z Panią czy Panem ?? Jeżeli z Panią (no raczej Ryana pasuje do Pani ;) )prosze sie zgłośic do Chomskiego po usta ;)

Pozdrawiam !
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: ryana » sob 14.06.2003 13:29

Nie pamiętam już dokładnie które zdarzenia wchodziły w skład "Stal i śniegu" (przeczytałam ciągiem oba tomy "Nawałnicy mieczy"), ale "Krew i złoto" skutecznie najwyraźniej zaciera wrażenie telenoweli - po prostu w telenowelach takie rzeczy się nie dzieją, prawdziwa miłość zawsze zwycięża i koniec końców wszystko jest i będzie dla pozytywnych postaci dobrze... ale nic już więcej nie powiem :wink:

PS: Pani oczywiście... :) Pozdr.
ryana
Lady
Lady
 
Posty: 11
Rejestracja: czw 12.06.2003 21:51

Postautor: Shadowmage » ndz 22.06.2003 12:37

Oj ja sie nie zgdzę, że Martin pisze lirycznie, aco dopiero hollywoodzko(co prawda pisał scenariusze do filmów i seriali tv ;P) Jak jeden z niewielu autorów sprawdza się na każdym polu za jakie sie weźmie. Fantasy - to głównie Pieśń.., imo najlepsza saga jaką czytałem(a czytałem sporo). Wzorowana częsciowo na historii Anglii, ale nie da się tego wyczuć. Nie ma tu tkliwości, rozczulania się, oszczedzania bohaterów, wszystko jak w normalnym życiu. SF - to opowiadania, chociazby swietne Piaseczniki, Dom Robaka czy tez Droga krzyża i Smoka. Takze opowiadania zebrane w ksiazce Tyf Wędrowiec czy też powieść Dying of the light. Napisał też cos w rodzaju horroru w realiach historycznych - Ostatni rejs Fevre Dream, też bardzo udany.
Jego dzieła nie tylko maja swietną linie fabularna, ale takze skłaniają do refleksji, a to nie każdego autora sie trafia.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Achmed » pn 23.06.2003 12:17

Mogę się tylko podpisać pod powyższą wypowiedzią :D . Dodam może jeszcze, że Pieśń Lodu i Ognia zaplanowana jest na sześć a nie cztery części i IMO stosunek jakości książek Martina do ich ceny jest bardzo wysoki (ponadto w Polsce i tak Zysk nie zdziera z nas tak mocno kasy jak inne wydawnictwa np. we Francji czy Niemczech, gdzie poszczególne książki dzielono nawet na trzy, cztery części).
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: Avathar » pn 23.06.2003 19:24

Hmm... tak patrze ,że jeżeli kolega Achmed mówi ,że we Francji i w Niemczech gorzej rżną ( sorry za słowo) za książki , to może jednak powinienm sie cieszyc.
Ale tak szczerze ,to za cene 50 zł wolałbym coś na wyższym poziomie niż Martin.

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: RaF » pn 23.06.2003 19:58

Zależy co kto uważa za wyższy poziom. Znam takich, którzy za szczyt idealnej powieści uznają dzieła, w których Dzielni Dobrzy Bohaterowie biją się ze Złymi Orkami i innymi Potworami przywołanymi przez Starożytnego Demona w celu Zniszczenia Dobra z Pięknego Świata Pełnego Magicznych Miejsc I Tajemnic.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Avathar » pn 23.06.2003 20:04

RaF pisze:Zależy co kto uważa za wyższy poziom. Znam takich, którzy za szczyt idealnej powieści uznają dzieła, w których Dzielni Dobrzy Bohaterowie biją się ze Złymi Orkami i innymi Potworami przywołanymi przez Starożytnego Demona w celu Zniszczenia Dobra z Pięknego Świata Pełnego Magicznych Miejsc I Tajemnic.


Eee....Harry Potter ?? Pokemon ?? eee...no poddaje sie niewiem.. !! A !! Stój !! Smerfy !! Napewno gargamel to potężny zły mag ! :twisted: :twisted: :twisted:

A mówiąc poważnie. Ja sam sie przejdałem takimi bajkami. Chyba ,że są w niezwykłej oprawie, co niestety rzadko sie zdarza. Ja osobiście mam pomysł w ciekawej (IMHO :D ) formie i fajnym ( IMHO :D ) zakończniu. Nie bedzie ratowania świata , ale walka o niepodległość :D A jak , kiedy i dlaczego to gdzie i kiedy indziej :D

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Achmed » pn 23.06.2003 21:51

Avathar pisze:Ale tak szczerze ,to za cene 50 zł wolałbym coś na wyższym poziomie niż Martin.

Pozdrawiam.


A czy mógłbyś napisać co według ciebie jest na wyższym poziomie (oprócz Hobb bo o niej pisałeś w innym wątku, że jest nr1 dla ciebie)? Pytam ponieważ ja osobiście stawiam Martina najwyżej z obecnie znanych mi pisarzy (no może Zelazny mu dorównuje) z szeroko pojętej fantastyki, ale z chęcią przeczytałbym to co według ciebie jest lepsze od książek Martina. 8)
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: Avathar » wt 24.06.2003 9:41

Achmed pisze:
Avathar pisze:Ale tak szczerze ,to za cene 50 zł wolałbym coś na wyższym poziomie niż Martin.

Pozdrawiam.


A czy mógłbyś napisać co według ciebie jest na wyższym poziomie (oprócz Hobb bo o niej pisałeś w innym wątku, że jest nr1 dla ciebie)?

Nie ma sprawy. Chociażby J.V.Jones. Ona jest także jedną z moich ulubionych autorek książek.
W Martinie nie podoba mi sie tylko SEKS. Wiem ,że seks to rzecz naturalna , ale sposób w jaki on sceny seksu przedstawia , mi nie odpowiada.

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Shadowmage » wt 24.06.2003 12:39

Avathar pisze:Nie ma sprawy. Chociażby J.V.Jones. Ona jest także jedną z moich ulubionych autorek książek.
W Martinie nie podoba mi sie tylko SEKS. Wiem ,że seks to rzecz naturalna , ale sposób w jaki on sceny seksu przedstawia , mi nie odpowiada.
Pozdrawiam.


Oj to się nie zgodzę, takie porównanie to potwarz :) JV Jones i Hob piszą w wieksozści nudnawe i heroiczne, w dodatku stojace na miernym poziomie literackim(to sie tyczy szczególnie pierwszej pani).
Natomiast Martin bawi sie jezykiem, jego elastyczność jest IMO zdumiewajaca.
A seks to ja wole w wydaniu "live" :) Przy tym wszystkie opisy wysiadają. Co nie znaczy, żebu akurat u Martina mnie denerwowały. Poza tym to akurat marny argument do dyskredytacji twórczości autora, tym bardziej że ta tematyka przewija sie w jego utworach marginalnie.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Avathar » wt 24.06.2003 13:17

JV Jones i Hob piszą w wieksozści nudnawe i heroiczne, w dodatku stojace na miernym poziomie literackim(to sie tyczy szczególnie pierwszej pani).

No ja bede bronił swego i powiem ,że IMHO ( H :D ) Martin pisze zdenka nudnawie. Jego opowieści , przynajmniej dla mnie , są ciekawe , ale czytałem o niebo lepsze (jak w-w ;) ).
Natomiast Martin bawi sie jezykiem, jego elastyczność jest IMO zdumiewajaca.

Hmm...tutaj także uważam inaczej. Moim zfaniem J.V.Jones pisze świetnie , jej forma pisma jest lekka i przyjemna. Za to Martin powala mnie swoją schematycznością.
Poza tym to akurat marny argument do dyskredytacji twórczości autora, tym bardziej że ta tematyka przewija sie w jego utworach marginalnie.

Nie dyskredytuje Martina przez SEKS. W Hobb i w wielu innych także seks wystepuje , ale jest on przekazany w innej formie. Sam FAKT , wystepowania seksu mi nie przeszkadzał , chociaż wole seks w subtelnym , delikatnym opisie niż w opisie pełnym kutasów.

Pozdrawiam.

P.S. O gustach sie nie dyskutuje ;)
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Achmed » wt 24.06.2003 20:04

Avathar pisze: Za to Martin powala mnie swoją schematycznością.

Mogę się zgodzić ze wszystkim (w końcu jak napisałeś o gustach się nie dyskutuje), ale nie z tym, że powieści Martina są schematyczne. Jeżeli masz jakieś konkretne argumenty co do schematów, które u Martina cię "powalają", a np. u Jones czy Hobb nie, to proszę je napisz. Wtedy może mnie przekonasz :? . Bo na razie mam wrażenie jakbyśmy przeczytali dwie różne książki (mam na myśli cykl Martina).
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: Shadowmage » śr 25.06.2003 8:27

Achmed-->ja bym to odniósł do wszystkich ksiązek Martina, no może oprócz Przystani Witarów pisanej z Lisa Tuttle. To powieść wybitnie niemartinowska w swoim stylu i schematów i stereotypów parę sie znajdzie.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Achmed » śr 25.06.2003 9:01

Shadow--> Zgadzam się, ale zdaje się, że kolega Avathar wypowiadał się na temat Pieśni Lodu i Ognia, i mówiąc, że Martin powala go schematami miał chyba tylko ten utwór na myśli :? .
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: Avathar » czw 26.06.2003 20:01

No koledzy z bólem na sercu przynam sie ,że jestem idiotą i mi sie pomyliły fora :P
Co do Martina , to czytając go nie odczuwam schematyczności ,ale czasem mam wrażenie
"Ale to już było :/"
Przepraszam bardzo za mojego poprzedniego posta..

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Shadowmage » ndz 13.07.2003 13:56

Dying of the Light - Na umierajacym swiecie, oddalającym sie od swoich gwiazd grupa bohaterów zostaje uwikłana w sieci uczuć, obcych tradycji i walk na śmierć i życie. Początek zapowiadał chyba najlepszą ksiażke Martina. Dobrze wykreowany świat, sporo informacji o nim nie zwiazanych bezpośrednio z treścią buduje klimat - który jest w dużej mierze przygnębiający i pełen treści nihlistycznych. Potem jedak zaczyna sie żywsza akcja, pełna pościgów i niekiedy zasakakujacych zwrotów akcji. Mimo wszystko mim zdaniem wyszło to na złe ksiażce, pozbawiło ją w pewenej mierze wcześniejszego klimatu i pewnych wartości filozoficznych. Dopiero w samej końcówce autor powraca do stylu z początku powieści. Przeczytałem to jednak jednym tchem i utwierdziłem sie w przekonaniu, że Martin to chyba najwszechstronniejszy pisarz fantastyczny.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: una » wt 22.07.2003 22:21

Trochę o "Pieśni lodu i ognia" - to jedna z moich ulubinych sag. Myślę, że mogłaby konkurować nawet z "Władcą Pierścieni", u Martina nie ma nieskazitelności i tego ałego ugrzecznienia. Pamiętam, że na kolejne części czekałam z ogromną niecierpliwością, a potem czytałam bez przerwy, przez cały dzień i noc. Co do tych barwnych "opisów", o których była mowa na początku - momentami denerwujące, pisane jakby nieco na siłę. Ale kogoś, kto czytał IV część "Miecza Prawdy" - "Świątynię Wichrów" - nie zgorszy już nic...
"Jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań, to uważaj, bo otchłań zacznie patrzeć na ciebie..."
una
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 13
Rejestracja: wt 22.07.2003 21:15

Postautor: Shadowmage » śr 23.07.2003 9:29

Tolkiena to Pieśń... na stracie zostawiła i zdązy juz z trzy razy zdublować :) Opisy też są o wiele bardziej dynamiczne niz w WP, o Goodkindzie nie wspomne, bo poddałem się po pierwszym tomie.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: una » śr 23.07.2003 13:19

Znam takich, którzy za powyższe stwiedzenie gotowi byliby dokonać linczu na bluźniercy... :)
Co do Miecza Prawdy - ja przeczytałam wszystkie i muszę przyznać, że to jest naprawdę ciekawe, zwłaszcza drugi i trzeci tom.
"Jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań, to uważaj, bo otchłań zacznie patrzeć na ciebie..."
una
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 13
Rejestracja: wt 22.07.2003 21:15

Postautor: Avathar » pn 04.08.2003 21:10

Hmm...jak już porównujemy Tolkiena do Martina. Co do opisów to nie widze w nich dynamiczności (ani tu ani tu :P ) , lecz dodam z góry ,że dla mnie WP jest jak Pan Tadeusz. Piękne ... ale nie na te czasy.Zkolei Martin jest nowoczesny co jest drogą do historii.

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: ASX76 » pn 17.05.2004 11:21

Moim skromnym zdaniem pan G. Martin jest jednym z najlepszych pisarzy fantasy ( o ile nie najlepszym ) , a jego cudowne "dziecko" - cykl "Pieśń Lodu i Ognia" to niewątpliwie dzieło wybitne w swoim gatunku. Co sprawia , że jest wybitne ? Składa się na to wiele czynników , a przede wszystkim :

- niezwykle bogata , bardzo zajmująco i sprawnie poprowadzona wielowątkowa fabuła
- "pełnokrwiste" , pogłębione psychologicznie postaci , są one niczym z "krwi i kości", nawet te drugoplanowe są świetnie przedstawione ( mucha nie siada ) , co pozwala Czytelnikowi m. in. dobrze je poznać i zrozumieć ich motywy postępowania , poczuć to co one czują , poznać ich myśli , każdy bohater ma swoje dobre i złe strony , nie jest jednoznacznie dobry , ani jednoznacznie zły
- saga cały czas trzyma w napięciu , bo pan Martin nie waha się uśmiercać bohaterów ( i za to dziękuję mu w szczególności - nie ma bowiem nic gorszego niż zdarty do bólu schemat polegający na nieśmiertelności gierojów
- świetny warsztat pisarki autora ( operuje piórem równie sprawnie , co wytrawny fechmistrz szpadą )
- żadnego lania wody ( w przeciwieństwie do tego , jak to często bywa w innych kniżkach )

I gdy sobie pomyślę , że jesteśmy dopiero na początku sagi ( bo ma być w sumie 10 tomów ) to jestem w siódmym niebie. :D
Obecnie pan Martin pracuje nad "Feast of Crows" ( przekroczył już 900 stron ) , więc można się chyba spodziewać rychłego zakończenia prac nad najnowszym tomem tego wyśmienitego cyklu. Nareszcie.... :D
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4419
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Shadowmage » pn 17.05.2004 18:09

ASX76 pisze:I gdy sobie pomyślę , że jesteśmy dopiero na początku sagi ( bo ma być w sumie 10 tomów ) to jestem w siódmym niebie. :D


Coraz częsciej na siebie wpadamy na róznych forach :)

A skad czerpiesz informację, ze ma byc 10 tomów? Bo ja wiem tylko o 6. Moze Ci się przypadkiem z Eriksonem pomyliło? Bo własnie on ma zakontraktowaną taka liczbę. Z resztą przy tempie Martina to nie miałbym nadziei, że skończy dziesięciotomową sage za życia :(
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: ASX76 » pn 17.05.2004 18:56

Przyznaję się do błędu i za karę posypuję sobie łeb popiołem. :oops:
Rzeczywiście ma być ich 6 , a moja pomyłka wynikła chyba stąd , że już oczyma wyobraźni widziałem 10 tomów stojących u mnie na półce. To pewnikiem za sprawą pana Eriksona...
Pierwotnie pan G. Martin planował swoją sagę jako trylogię , później stanęło na 6 tomach , a niewykluczone , że po raz kolejny zmieni zdanie i na 6 się nie skończy , czego sobie i wszystkim miłośnikom jego kunsztu życzę. Kto wie , może i dojdzie do tej magicznej dziesiątki , a ja wyjdę na proroka :?: :D A pisarz ma dopiero 56 lat , tak więc wszystko jest jeszcze możliwe....
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4419
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Achmed » pn 17.05.2004 19:20

ASX76 pisze:A pisarz ma dopiero 56 lat , tak więc wszystko jest jeszcze możliwe....

Wiesz, Martin w takim tempie pisania jak ostatnio, to niech chociaż skończy ten tom czwarty, i to już będzie dla mnie wielkie wydarzenie :wink: .
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: RaF » pn 17.05.2004 20:20

Grunt żeby jakość nie przeszła w ilość ;) Inna sprawa, to jak długo można eksploatować tych samych bohaterów, o świecie i całej reszcie nie wspominając?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » wt 18.05.2004 6:47

ASX76 pisze:Pierwotnie pan G. Martin planował swoją sagę jako trylogię , później stanęło na 6 tomach , a niewykluczone , że po raz kolejny zmieni zdanie i na 6 się nie skończy , czego sobie i wszystkim miłośnikom jego kunsztu życzę. Kto wie , może i dojdzie do tej magicznej dziesiątki , a ja wyjdę na proroka :?: :D A pisarz ma dopiero 56 lat , tak więc wszystko jest jeszcze możliwe....


Znajac Martina raczej o jakość bym się nie obawiał. Fatycznie, bardzo stary jeszcze nie jest, ale widziałeś jego zdjecia? Stadium przedzawalne jak nic...
Mam nadzieję, że obecne opóxnienie i długi czas oczekiwania wynika głónie właśnie ze zmiany koncepcji pisania, w końcu zdecydowałe się opisać dzieje, które początkowo miały być pominięte. Jak się z tym upora to mam nadzieje, że następne tomy bedzie wydawał w mniejszych odstepach czasu :)
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: ASX76 » wt 18.05.2004 11:24

RaF pisze:Grunt żeby jakość nie przeszła w ilość ;) Inna sprawa, to jak długo można eksploatować tych samych bohaterów, o świecie i całej reszcie nie wspominając?


Jak to nader często bywa zgadzam się z tym , co mówi Shadowmage. O bardzo wysoką jakość kolejnych tomów "Pieśni Lodu i Ognia" możemy być całkowicie spokojni , bo pan Martin nie dość , że tworzy świetne dzieła , to w przeciwieństwie do wielu pisarzy bardzo szanuje miłośników swojej twórczości ( nie pisze na tzw. odwał , zawsze stara się maxymalnie dopracować swoje książki ) nie ma więc obaw o to , że będzie ciągnął cykl na siłę tak jak czynią to np. R. Jordan czy T. Goodkind. A bohaterów , świat i całą resztę powinien exploatować dopóty , dopóki sam nie uzna , że czas już kończyć. Póki co , to nie ma najmniejszych powodów do obaw , ponieważ każda następna część trzyma równy , bardzo wysoki poziom. I jestem absolutnie przekonany , że tak już pozostanie do samego końca. :D
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4419
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Shadowmage » śr 19.05.2004 18:29

Powiedzmy sobie szczerze, ze gdyby Martin nie szanował czytelnika, nie chciał wydać książki dopracowanej do ostatniego szczególu, to mielibyśmy już w rękach tom 6, ale pewnie takich emocji by u nas nie budził. Odpuściłby sobie ołowę wątków, resztę uprościł i spłycił. I pewnie ksiazka by sie jeszcze lepiej sprzedawała, alte przeciez nie o to chodzi.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Vampdey » śr 19.05.2004 20:27

Czytał Vamp kolejne Jordany, czytał..
I stwierdzil że ma chwilowo dość, czas na jakąś odmianę.

A na półce... Gra o Tron, Starcie Królów. Wkońcu zabrac się za to będe musiał, a skoro wszyscy zachwalają to czemu nie...

Jestem na 250 stronie :). Bardzo miło się czyta, wciągneło mnie naprawdę. Solidna robota, ale... Poprostu nie porywa. Jest to książka napisana (jak do tej pory, wkońcu to pocżatek) bardzo porządnie, ale... Brak tu czegoś co by sprawiało, że nie moge się oderwać od tej lektury, narracji która by porwała...

W każdym razie Shadowmage nie bij, postaram się do niedzieli doczytać do końca ;).
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Shadowmage » czw 04.11.2004 10:53

Nowe info ze strony Martina! Poprzdza je wielki czarny baner z napisem "Mourning for America". A z tekstu wynika, ze po porstu mozemy zapomnieć o owej ksiazce, niedługo MArtina znajdą na jakims drzewie, chyba ze zadna lina nie wytrzyma...

I write this the day after the presidential election.

A FEAST FOR CROWS is still not finished. Yes, I have written some more pages since the June update. No, the book is not yet done. My August and September schedule was full of conventions, travel, and speaking appearances, which cut deeply into my writing time during those months. Yes, I could have made more progress on the book if I had stayed at home chained to the desk, but I make these commitments years in advance and I take them very seriously.

Also, some of the writing that I have done since June has actually been rewriting. My goal, as I have said repeatedly in these updates, has always been to produce a book that is a good as it can be, so when I suddenly realize that one of my story threads can be made much more powerful and dramatic with some restructuring, I restructure... even if that means going back, tearing up finished chapters, and reworking them from start to finish.

That's done, anyway. A FEAST FOR CROWS will be much better for it, and now I am back at work on new chapters once again... although not today, and maybe not tomorrow, or next week. I am pretty good with words, usually, but no words can express how miserable, angry, and depressed I am feeling this morning over the results of yesterday's election. The exit polling makes it clear: this was a victory for bigotry and fear, a mandate bought with lies. I know from past experience that it is going to take me some time to shake off this depression.

Losing myself in the world of Westeros would probably be the best medicine for what ails me just now, I know full well. There is solace in work, and books -- my own books, and those of others -- have always been a refuge for me during dark times in my life. Today, however, the {fictional} travails of my {fictional} Seven Kingdoms seem pretty unimportant compared to the very real woes that the United States is facing, a future of war and isolation abroad, and division and repression at home.

Winter is coming to Westeros, but it has already come to America.


—George R.R. Martin, November 3, 2004
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18398
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Achmed » wt 09.11.2004 15:26

Nowe info, co do prac nad A Feast for Crows.
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Następna

Wróć do Literatura zagraniczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości