"Lód" mrozi :: Sprawdź komentowany news.

Wszystko o rodzimych publikacjach

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Postautor: Achmed » czw 13.12.2007 14:36

Usagi pisze:A było chyba 17 stycznia?

Wczoraj podawali 17 grudnia. Przynajmniej taką wersję widziałem.
Obrazek
Achmed
Lord
Lord
 
Posty: 1646
Rejestracja: wt 21.01.2003 16:09
Lokalizacja: Niederzahden/Warschau

Postautor: Usagi » czw 13.12.2007 15:26

No właśnie :D Coś mi się pomieszało - myślałem, że to był 17 stycznia i będzie wcześniej, a tu się okazuje, że jednak dwa tygodnie (prawie) później.
Awatar użytkownika
Usagi
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 99
Rejestracja: śr 28.11.2007 13:12
Lokalizacja: \/\//\\/\//\

Postautor: Maeg » czw 13.12.2007 16:58

W Empiku Dukaja pod dostatkiem, dziś widziałem. Spokojnie każdy zdąży sobie kupić :P

A Matras w ogóle się ostatnio opuszcza:|
"Gdyby to koty miały definiować świat, ważne miejsce zajmowałyby w nim pożerane dla zabawy muchy"
— M. John Harrison

Bistro Californium 
Awatar użytkownika
Maeg
Lord
Lord
 
Posty: 1523
Rejestracja: wt 16.10.2007 13:02
Lokalizacja: Łomianki/Wawa

Postautor: Eldian » czw 13.12.2007 17:49

Nie wiem jak u was ale u mnie w Empiku (Częstochowa) jest Lodu ze 20 sztuk
Eldian
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 59
Rejestracja: pt 24.08.2007 19:50

Postautor: ASX76 » pt 14.12.2007 12:53

Z tym spokojem to jest tak, że jak ktoś będzie zanadto zwlekał, później może obudzić się z rączką w... . :wink: Część sprzedawców wykupiła spore ilości egzemplarzy, jednak skoro Wydawnictwo Literackie planuje/zamierza dodrukować, to znaczy, że niedługo może zabraknąć.
A skoro knigę i tak trzeba kupić, to lepiej, choćby dla spokojnego snu, kupić ją wcześniej.
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4503
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: RaF » pt 14.12.2007 17:10

Tak mi się przypomniało: nie wie ktoś, co to za mania z pisownią słowa 'tłómaczyć'? Czy to moja ignorancja ortograficzna przeze mnie przemawia, czy to jakaś pisownia praktykowana w tamtych czasach, czy zwyczajny byk?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Żerań » pt 14.12.2007 21:01

Cały "Lód" jest najwyraźniej napisany piękną polszczyzną sprzed reformy międzywojennej. Polszczyznę tą używano w końcówce XIX wieku, w początkach XX:) Dukaj najwyraźniej wyszedł z założenia, że język ma oddawać klimat powieści i tyle. Stąd "tłómaczył" itp. Kiedyś to była wersja poprawna:)

edit: mały błąd.
Ostatnio zmieniony pt 14.12.2007 22:36 przez Żerań, łącznie zmieniany 1 raz
Żerań
Książę
Książę
 
Posty: 2116
Rejestracja: wt 15.08.2006 17:00

Postautor: kurp » pt 14.12.2007 22:00

Wszystko w normie. Tłumacz, jeśli się nie mylę, rzeczywiście był tłómaczem, przed reformą :)
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » wt 18.12.2007 21:43

Pozwoliłem sobie przesunąć ten wątek z komentarzy, bo chyba warto by się nie zagubił - w końcu rzadko się zdarza, żeby jakaś książka wywołała u nas aż taką dyskusję.

Co do tłómaczenia nieszczęsnego - bardzo irytujące, mógłby się Dukaj przynajmniej w tym jednym aspekcie oddawania wierności językowej powstrzymać - kłuje po oczach współczesnego czytelnika.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: RaF » wt 18.12.2007 22:37

Mnie kłuć nie kłuje, tak się tylko głośno zastanawiałem :)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » ndz 23.12.2007 11:06

Wróciłem do "Lodu" - w końcu święta, mam trochę czasu (nie pomagam przy przygotowaniach, bo mam do napisania kilka prac zaliczeniowych - sami rozumiecie :) ) W każdym razie wczoraj przeczytałem jakieś 110 stron, co w moim przypadku wydaje się maksymalną dawką dzienną - i z powodów czasowych i intelektualnych, trzeba sobie na spokojnie przyswoić przeczytają lekturę.
Jestem kawałek za 1/3 i naszły mnie dwie powiązane ze sobą refleksje - dotychczasową treścią spokojnie można by było obdzielić kilka książek, a jednak dwa razy tyle jest jeszcze przede mną - warto było czekać :)
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » ndz 23.12.2007 12:45

Niestety, na tym samym etapie mam w sobie nieco mniej entuzjazmu. :?
W tej książce ciągle brak dukajowego szaleństwa i zawrotów głowy po pierwszych stronach... Ufam, że to się z biegiem powieści zmieni, ale na razie mam wrażenie, że pomysłu, na którym zbudowano "Lód" wystarczyłoby w sam raz na duże opowiadanie (znamienne, że właśnie z opowiadania "Lód" wyrósł)...
Ale się czyta się, się zobaczy się ;) Może dalej książka będzie bardziej teslektryzująca :flasingsmile:
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » ndz 23.12.2007 14:11

Ogólny konceptu na powieść na razie nie oceniam - zostało przecież jeszcze mnóstwo lektury i autor może nas nieraz zaskoczyć.
Brak zawrotów głowy typowych dla Dukaja? Faktycznie, ale czy to na pewno jest aż tak duży minus? Ja nie jestem przekonany, czy dałbym radę przeczytać takiej grubości książkę będąc świadomym, że przez połowę będę się poruszał jak dziecko we mgle... No dobrze, przecztałbym, ale początkowo byłoby to dosyć męczące. Po części jest to efektem tego, że tamtyka - czy też koncept na powieść - jest "w miarę normalne", a zatem łatwiej przyswajalne. Pod Twojej wypowiedzi jednak widać, że Dukaj słusznie obawiał się zarzutów o obniżenie standardów.
Jak pisałem - konceptu nie oceniam, bo na to za wcześnie. Za to jestem zauroczony rozdmuchanymi i szczegółowymi opisami, zabawą formą i językiem, rytmem opowieści. Świetne są też poszczególne malutkie opowieści składające się na obraz całości, wiele z nich same w sobie broniłyby się jako oddzielne opowiadania.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » ndz 23.12.2007 14:48

Masz dużo racji. Nie wątpię jednak, że obaj czekamy na prawdziwe, pokręcone, szalone, dukajowe fajerwerki, czyż nie? :D
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Alganothorn » pn 24.12.2007 1:35

To zdecydowanie najmniej przyjazna dla czytelnika książka Dukaja - ten format nigdzie się nie mieści...
człowiek rozleniwił się, przyzwyczaił, że mieści się spokojnie z laptopem w jednej torbie, a tak - wystaje i głupio wygląda
:-(
to zdecydowanie wydłuża czas potrzebny na lekturę, wszystkie oczekiwania na opóźnione samoloty stracone
;-)
a o poziomie zawartości pisać na razie nie będę - przyzwoity Dukaj, werdykt możliwy po zakończeniu (może znowu będzie coś dla Wotana...)

pzdr
w.
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: romulus » wt 25.12.2007 15:38

No wreszcie mam!!!!!!
Moja połowica dorzuciła jeszcze do Lodu dvd box z Ojcem Chrzestnym I - III i fruwam w kosmosie :)

Na razie na 35 stronie jestem i tylko obowiązki towarzyskie przeszkadzają w dalszym czytaniu. Niech te święta się już skończą! :)
Ale i tak będę czytał powoli. Nie piszę na razie o wrażeniach, bo nie mam obrazu całości. Bałem się jednak, że z uwagi na miejsce akcji (Rosja, fuj...), będzie mi to psuło wrażenia. Ale akurat ta obawa, podyktowana nieracjonalnym wstrętem do Dzikiego Wschodu, już się rozwiała.
Don't blink. Don't even blink. Blink and you're dead.
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1596
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11

Postautor: Gavein » wt 25.12.2007 16:43

Czytam 'Lód' i czytam i dochodzę do wniosku, że powieść tylko by zyskała na... usunięciu elementów fantastycznych. Po co te lute i inne pierdoły? To chyba oznacza, że 'wyrastam' z fantastyki niestety :?

Znamienny jest fakt, że najwybitniejsze książki nurtu sf-f coraz bardziej zbliżają się do mainstreamu, elementy fantastyczne stanowią w nich tylko dodatek, sztafaż - coraz częściej zastanawiam się, czy w ogóle są potrzebne?!
Awatar użytkownika
Gavein
Lord
Lord
 
Posty: 1132
Rejestracja: pn 19.11.2007 12:41
Lokalizacja: Anamasobia

Postautor: Shadowmage » śr 26.12.2007 18:06

kurp pisze:Masz dużo racji. Nie wątpię jednak, że obaj czekamy na prawdziwe, pokręcone, szalone, dukajowe fajerwerki, czyż nie?
Hmm... Może faktycznie odobina szaleństwa by się przydała, ale nie narzekam. To po prostu trochę inny Dukaj niż do tej pory (a przynajmniej inny niż zwykle, bo lżejsze utwory też mu się przecież trafiały).

gav79 pisze:Czytam 'Lód' i czytam i dochodzę do wniosku, że powieść tylko by zyskała na... usunięciu elementów fantastycznych. Po co te lute i inne pierdoły? To chyba oznacza, że 'wyrastam' z fantastyki niestety
Czy ja wiem? W większości pozycji Dukaja fantastyka jst tylko narzędziem, które służy do lepszego zobrazowania pomysłu, unaocznienia idei. Tak samo jest i w "Lodzie". Dla mnie Zima jest bardzo ważnym elementem książki, doskonale współgrającym z teoretycznym podłożem książki. Samych lutych może i mogło by nie być - choć trochę za połową książki nie można jeszcze tego przesądzać - nigdy nie wiadomo do czego mogą się przydać.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » śr 26.12.2007 19:17

gav79 pisze:Czytam 'Lód' i czytam i dochodzę do wniosku, że powieść tylko by zyskała na... usunięciu elementów fantastycznych. Po co te lute i inne pierdoły?

:shock: Kontrowersyjna teza. Dukaj bez elementów fantastycznych? Czy by to miało jakikolwiek sens??
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: RaF » śr 26.12.2007 19:41

Też jestem jeszcze przed połową książki, więc mam zahamowania przed budowaniem jakichś uogólnień, ale fantastyka jest przecież immanentną częścią 'Lodu', i pal nawet licho zabawy z logiką (bo do tego, póki co, sprowadzają się lute) - przez sam fakt, że mamy tu do czynienia z historią alternatywną, można zaklasyfikować powieść jako fantastykę (historia wszak też jest nauką; choć rozumiem, że niektórzy ekstremiści uznają tylko węższe znaczenie tego słowa, odnoszące się do nauk przyrodniczych). Jestem przekonany, że Dukaj potrafiłby napisać równie dobrą powieść niefantastyczną - tylko co z tego? Powieść to powieść, konwencja to konwencja. Ja, jako czytelnik, jestem ponad takie podziały :P A skoro autor wybrał taką a nie inną konwencję, to jego decyzja.

Zresztą póki co przyhamowałem nieco i tak nieszybkie czytanie 'Lodu', bo dostałem pod choinkę ciekawszą książkę, tak więc zmieniły się priorytety :D
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kurp » śr 26.12.2007 20:38

RaF pisze:Zresztą póki co przyhamowałem nieco i tak nieszybkie czytanie 'Lodu', bo dostałem pod choinkę ciekawszą książkę, tak więc zmieniły się priorytety :D

Heretyk! :twisted:

;) Co to za książka??
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: RaF » śr 26.12.2007 22:11

Hm, w zasadzie to książki są dwie (no, trzy): 'Szpiedzy Hitlera' Kahna i 'Wojny U-bootów' Blaira. W sumie jakieś 3000 stron pasjonującej lektury :D
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: romulus » czw 27.12.2007 9:46

Mnie stylizacja języka na razie (po 180 stronach) nie przeszkadza.
Tak mi przyszło do głowy, że dzięki tej stylizacji Dukaj w przedstawianiu głównego bohatera jest wciąż ten sam.
Nie było widać tego tak bardzo w Czarnych Oceanach. Ale już w Innych Pieśniach najpierw zdarzenia oglądaliśmy z perspektywy HB, a następnie (po jego powrocie z Księżyca) już się narrator oddalił. To HB był postrzegany przez Aurelię. A na koniec był tylko elementem całości (flotylli).

W Perfekcyjnej niedoskonałości podobnie (co do zasady) plus stylizacja języka na modłę "trzeciej płci" (mówiłu, znalazłu itp.)

W Lodzie znowu od kiedy BG wsiadł do Ekspresu zdarzenia, mimo iż oglądane z jego perspektywy, poprzez stylizację wyglądają tak, jakby jakiś nieokreślony narrator je przedstawiał (się poszło, się usiadło się, się odezwało się itd.).

Nie wiem, czy to trafne spostrzeżenie, bo nie ogarniam jeszcze całości.
Don't blink. Don't even blink. Blink and you're dead.
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1596
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11

Postautor: RaF » czw 27.12.2007 11:34

Ależ taki typ narracji ma sens, kiedy swoją historię opowiada bohater, który jest przekonany, że nie istnieje ;)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » czw 27.12.2007 11:53

Jeśli już się czepiać bohatera, to nie w takim kontekście moim zdaniem. Nie wiem na ile moja teza jest prawdziwa, bo do końca jeszcze daleko, ale mam wrażenie że po raz kolejny Dukaj stosuje ten sam archetyp głównego bohatera - początkowo zagubiony, bez celu i miejsca na świecie, pod wpływem wydarzeń staje się silniejszy, bierze ster wydarzeń w swoje ręce. W okolicach 600 strony wszystko wskazuje na taki obrót sprawy.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Vanin » czw 27.12.2007 12:46

Shadowmage pisze:Jeśli już się czepiać bohatera, to nie w takim kontekście moim zdaniem. Nie wiem na ile moja teza jest prawdziwa, bo do końca jeszcze daleko, ale mam wrażenie że po raz kolejny Dukaj stosuje ten sam archetyp głównego bohatera - początkowo zagubiony, bez celu i miejsca na świecie, pod wpływem wydarzeń staje się silniejszy, bierze ster wydarzeń w swoje ręce. W okolicach 600 strony wszystko wskazuje na taki obrót sprawy.

Ja jestem co prawda zdecydowanie wcześniej, ale mam dokładnie takie samo wrażenie i przyznam, że trochę mi to przeszkadza.
Awatar użytkownika
Vanin
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 139
Rejestracja: śr 16.05.2007 10:11

Postautor: Lord Turkey » czw 27.12.2007 14:42

Mam najnowszego Dukaja! Przepiękna cegiełka z klimatyczną okładką i wyklejkami. Pod świątecznym drzewkiem był tylko jeden tak kanciasty pakunek :wink:

Na razie nie mam czasu na lekturę, jestem w trakcie innych pozycji i zagrywam się w Wiedźmina, ale Wasze komentarze zaostrzają apetyt. Pewnie do sesji nie sięgnę po "Lód", ale ferie będą mrozić nie tylko za oknem.
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2549
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » czw 27.12.2007 14:56

Vanin pisze:Ja jestem co prawda zdecydowanie wcześniej, ale mam dokładnie takie samo wrażenie i przyznam, że trochę mi to przeszkadza.
Przeszkadza... hmmm... może trochę, choć chyba bardziej na zasadzie "chciałoby się coś nowego" a nie niechęci do takiego rozwiązania czy też preferowania czegoś innego.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: kurp » pt 28.12.2007 2:02

Czy ktoś może rozkminił treść tego drugiego zaszyfrowanego listu (tego z pamięci spisanego, który podobno też ma sens, wedle słów Dukaja)? :)

Wpatrywałem się dziś długo i bezskutecznie - ale na pewnym etapie poszukiwań zamarzłem... Proszę o odćmieczenie albo chociaż wskazówkę ;)
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » pt 28.12.2007 10:50

Póki o tym nie przeczytałem w wywiadzie, to cały czas myślałem, że rozwiązanie nadejdzie gdzieś w dalszej części książki. Także więc czekam.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: RaF » pt 28.12.2007 23:19

Nie wiem czy dalej w książce jest rozszyfrowanie czy nie, ale żeby kurpiowi się coś złego nie przydarzyło, taki mały exclusive dla Katedrowiczów:

http://nast.pl/katedra/RaF/Lod-Szyfrowka.php

;)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kurp » sob 29.12.2007 11:40

Dzięki :D
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: romulus » pn 31.12.2007 13:15

I jestem w połowie powieści. Szczerze mówiąc, druga część mnie trochę męczy. Sam opis polskiego mieszczaństwa na Syberii jest ciekawy. Ale jakoś to znacząco akcji nie popycha. Już trochę mi się przejadły rozważania o Historji i rozkładanie zdań na czynniki pierwsze. Nie mniej jednak już po tym fragmencie mogę powiedzieć, że jest to w Polsce bezdyskusyjnie powieść nr 1, także (a może przede wszystkim) w tzw. głównym nurcie. Zauwazona została bez wątpienia (wywiady z Dukajem, teksty w tygodnikach), teraz trzeba ją docenić.

Ja sobie zrobię chyba wolne dziś od LODU, żeby złapać oddech. Obowiązki trzymają mnie dziś w domu, więc sobie zapodam jakiś filmik, żeby się "odćmieczyć".
Don't blink. Don't even blink. Blink and you're dead.
romulus
Lord
Lord
 
Posty: 1596
Rejestracja: śr 29.11.2006 20:11

Postautor: kurp » pn 31.12.2007 13:24

romulus pisze:I jestem w połowie powieści. Szczerze mówiąc, druga część mnie trochę męczy. Sam opis polskiego mieszczaństwa na Syberii jest ciekawy. Ale jakoś to znacząco akcji nie popycha.

Z okolic strony osiemsetnej przesyłam wrażenia podobne. Choć akcja jakby nieco ożywa, kilka scen ciekawych i w pamięć zapadających, to jednak (uwaga: herezja!) "Lód" bywa nużący! :?
kurp
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4447
Rejestracja: ndz 04.02.2007 1:54
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Shadowmage » śr 02.01.2008 11:28

A ja się nie zgodzę - znaczy w sumie się zgodzę, ale nie do końca :) Fakt, miejscami Dukaj bywa nużący, nieco zbyt jednostajny - ale dla mnie miało to miejsce bardziej podczas podróży transsyberyjskiej niż w Irkucku. Wydarzenia w samym mieście czyta mi się świetnie - wczoraj wreszcie znalazłem trochę czasu i z marszu przeczytałem sto stron, co wcześniej mimo wszystko przychodziło mi z małym wysiłkiem.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18479
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

PoprzedniaNastępna

Wróć do Literatura polska

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość