Kroniki Jakuba Wędrowycza

Wszystko o rodzimych publikacjach

Moderatorzy: Vampdey, Tigana, Shadowmage, Achmed

Kroniki Jakuba Wędrowycza

Postautor: olokos » pn 16.12.2002 21:22

Czy ktoś czytał tę książkę? Jest świetna!
olokos
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 14
Rejestracja: pn 11.11.2002 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Vampdey » czw 02.01.2003 13:34

Przez przypadek napisałem taki sam topic jak ten. Usunąłem, Olokos był pierwszy :)....
Postać juz wręcz osnuta legędą , wbiła się w kanon polskiej fantastyki :). Nie jest to opowieść o bohaterze, herosie który musi walczyć ze złem w jakimś kolejnym dopracowanym uniwersum. To anty-bohater, stary dziad na kresach wschodnich który stawia czoła życu :D. fantastyki mamy tu wyjątkowo mało, pojawia się wampir, duch, diabeł, kosmita itp, ale to tylko tło :). Humor, i to się w tych opowiadaniach liczy :).
Ukazywały się w Fenixie, ukazują się w science fiction, ukazują się w fantasy, ukazują się zbiori opowiadań.
Co do jakości wydań "fabryki snów" mam zastrzeżenia... Opowiadania nie są ułozone chronologicznie, co znacznie by umilało czytanie.
Ostatnio zmieniony czw 30.11.2006 16:02 przez Vampdey, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Vampdey » wt 28.01.2003 16:57

Trzeci tom opowiadań o Wędrowyczu "Weźmisz karno kure" - Spoko, opowiadania świetne, humorystyczne, można sie pośmiać. Ale Pan Pilipiuk powinienen przestrzegać zasady "co za dużo to nie zdrowo" bo to zaczyna się przejadać, mimo jakości. Coraz mniej orginalności... Tym bardziej, że planowany jest kolejny, czwarty tom. Czy będe mial na niego siłę to jush szczerze wątpie :)...
7/10
Ostatnio zmieniony czw 30.11.2006 16:02 przez Vampdey, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Xaos » pn 10.03.2003 22:41

e tam Vampdey, smucisz ;]
Żadnej !dobrej! ksiązki nie tyczy się zasada "co za dużo, to niezdrowo"! Tym bardziej że jak sam mówisz, pan Pilipiuk tworzy opowiadania wysokiej jakości.

Co do samej postaci Jakuba W. ;-) - dla mnie jeden z najlepszych anty-bohaterów w historii literatury... Każdy go zna, więc nie będę sie rozpisywał... ale jest to postać niewiarygodnie dopracowana... na podstawie urywków z jego życiorysu, pojawiających sie tu i ówdzie na pewno powstaną osobne historie... coś jak "Młody Indiana Jones" :>
Awatar użytkownika
Xaos
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 81
Rejestracja: pt 14.02.2003 17:14
Lokalizacja: Bruxelles

Postautor: Vampdey » ndz 16.03.2003 21:07

Tak, Xeos, "smucie" jak zawsze, ale taki jestem i nic na to nie poradze :P ... Jednak co do zasady "co za dużo to nie zdrowo" to stosuje się do prawie wszystkiego, ale tu lepiej nie wymianiec tego czego sie nie tyczy ;P...
Co do Jakuba jednak to czytając nie można się nie oprzeć wrażeniu, że potrochę jest to wymuszanie, biorąc za przykład "lenin 2". Nie wszystko jest tu przemyślane. Myśle, że nie ma co kusić losu, a pan Pilipiuk powinien zostac przy trzech zbiorach. Ale kasa pociąga...
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Sasha » śr 23.04.2003 14:09

Sam Jakub Wędrowycz jako postać może być i czasami bywa nawet śmieszny ze swoim podejściem do rzeczywistości.
Gorzej tylko że jak czytam co poniektóre felietony Pilipiuka (choćby w Portalu) to odnoszę nieodparte wrażenie że zarówno Wędrowycz jak i sam autor mają ze sobą dużo wspólnego (zwłaszcza poglądy)

Problem w tym że świat nie wygląda tak jak go opisuje Pilipiuk w "Kronikach...". I CAŁE SZCZĘŚĆIE!! :D
qui nos rodunt, confundantur
et cum iustis non scribantur
Awatar użytkownika
Sasha
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 14
Rejestracja: sob 22.03.2003 1:29
Lokalizacja: Gleiwitz

Postautor: hmhm » śr 04.06.2003 9:42

Pilipiuk ma zamiar w sumie wydac 5 tomow o przygodach JW Vampdey, ale zeby nie posadzili go o komerche zapowiada, ze to na pewno koniec :P. No , ale w sklepach jest juz ksiazka Pilipiuka calkowicie wolna od JW "Kuzynki". Czytal juz ktos? Ja jzu kupilem, ale na razie czeka na swoja kolej, bo na warsztacie mam jacka dabele i jego "Prawo Smierci".
hmhm
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 33
Rejestracja: czw 15.05.2003 11:38

Postautor: RaF » śr 04.06.2003 23:18

Ja czytałem. Jak tylko dobrnę do weekendu, wyskrobię może jakąś recenzję na KF. Dam info jakby co ;)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Reki » czw 05.06.2003 0:51

na marginesie: znalazł juz biedny wydawce na te swoje tomiszcza kontynuujące perypetie Pana Samochodzika?
Reki
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 5
Rejestracja: wt 03.06.2003 4:25

Postautor: Vampdey » czw 05.06.2003 12:47

Co do Kuzynek. Powieści nie czytałem, bo ostatnimi czasy opornie mi czytanie idzie ( ;) ), ale znam oba opowiadania z łamów Science Fiction, które dla mnie są świetne. Ciekawe spojrzenie na nasz kraj, świetny sposób pisania, klimat. Opowiadania naprawde godne polecenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: hmhm » pt 06.06.2003 10:51

Poczatek "Kuzynek" jest prawie zywcem wziety z tego oopwiadania, pozniej robi sie coraz ciekawiej, ale gdzies w polowie ksiazki akcja sie zatrzymuje... Na razie nei wiem co bedzie dalej, bo jestem w trakcie czytania.
hmhm
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 33
Rejestracja: czw 15.05.2003 11:38

Postautor: RaF » pt 06.06.2003 23:46

Pomału robi się to topic o Kuzynkach, a nie Jakubie W. :P Fakt, że to dzieci jednego autora, no ale...
Swoją drogą w pewnym momencie Stasia z "Kuzynek" czyta "Kroniki Jakuba W." i narzeka, że polska literatura schodzi na psy ;) No i ten Pilipiuk... "Tylko fantastykę da się jeszcze czytać"... :D
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » ndz 22.06.2003 12:55

Opowiadania o J.W. - są niezłe, imo najlepszy zbiorek to Weźmisz czarno kure... Maja tylko jedna wadę - ike mozna czytać o tym samym? Raz na jakis czas w pismie to było dobre, ale cała ksiazka? Jakub jest dobry, ale w małych dawkach.

Kuzynki - nie są złe, ale potacie jakieś takie sztuczne, oderwane od rzeczywistości(nawet te, które być nie powinny). Fabuła banalna, nic nie wnosi. Od takie czytadło dla zabicia czasu, z reszta bardzo skuteczne pod tym względem.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18486
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: mathias79 » ndz 06.07.2003 1:56

Co do Jakuba to jest to jedna z moich ulubionych postaci ale zgodzę się z
Vampdey'em że coś tu przestaje grać. Co prawda śmiechu co niemiara, pomysły nawet ciekawe ale .... właśnie ... to "ale" zaczyna zawiewać powtórkami .... może Jakub powinień urlop wziąść ? ;-) A tak na marginesie to zuważyłem, że Pilipiukowi lepiej wychodzą opowiadani dłuższe ... widać to na przykładzie tego opowiadania w którym Jakub wraz z kolegami "jedzie na wakacje" i zakłada motel ... śmiałem się do łeż :D ... zaś te bardziej "zwięzłe" sprawiają wrażenie niedopracowanych, bazujących jedynie na sławie głównego bohatera.
Co do kuzynek .... to po prostu poszerzone opowiadania (razem 2) znane z SF. Fajna książka. Nie zgodzę się że postacie są płytkie. Może trochę wyidealizowane ale na pewno nie płytkie. Mi się bardzo podobało. Poczytałbym więcej ... pod koniec jakoś tak czuć jakby autorowi "pary" zabrakło. W każdym bądź razie urzekło mnie to w jak dokładny i szczegółowy sposób Pilipiuk opisuje wiele kwestii związanych z przeszłością. Co prawda historykiem nie jestem i nie sprawdzałem poprawności jego wywodów ale i tak mi się podobało. Ogólnie polecam !!! , Może to nie Herbert czy Sapkowski czy inny Dick ale przeczytać warto ... choćby dla samych "polskich" klimatów .
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR ... HAVE FUN :twisted:
Awatar użytkownika
mathias79
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: wt 29.04.2003 11:27
Lokalizacja: Gryfino

Postautor: Angbandrider » śr 15.10.2003 16:17

Przepraszam za małe odejście od tematu ale jest to ważna sprawa i dotycząca twórcy Jakuba - chciałem jedynie zakomunikować że 4.10.03' Andrzej Pilipiuk wziął ślub w jednym z krakowskich kościołów z Katarzyną Motyką.
Osobiście życzę mu wszystkiego najlepszego i szczęścia na nowej drodze życia.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 252
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: ASX76 » czw 20.05.2004 10:21

Zachęcony wieloma przychylnymi opiniami sięgnąłem po opowiadania o Jakubie W. i omal szlag mnie nie trafił. Jakoś "przebiłem się" przez kilka historyjek , ale wymagało to ode mnie dużo samozaparcia. Czegoś tak prostackiego i prymitywnego jeszcze nigdy nie miałem nieprzyjemności przeczytać. Wygląda to na wymyślone na poczekaniu naprędce sklecone pseudoopowiadania są bez jakiegokolwiek stylu , bez żadnego składu i ładu , a zaprezentowany humor jest na poziomie ustępu zbitego z kilku desek. Jak dla mnie kompletna porażka... :evil:
ASX76
Wielki Książę
Wielki Książę
 
Posty: 4517
Rejestracja: pn 17.05.2004 9:29
Lokalizacja: z Oriona

Postautor: Jakub Cieślak » czw 20.05.2004 15:15

Kroniki reprezentują nierówny poziom, ale nie dramatyzowałbym. Kilka opowiadań jest wyjątkowo słabiutkich, ale niektóre są mistrzowskie. Jestem gorącym fanem Lenina Zombie, przypowieści o próbie edukacji w wiosce Jakuba, o jego karierze bimbrownika i o spotkaniu mistrzów bimbrownictwa na Titanicu.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Vampdey » czw 20.05.2004 15:50

Hmm... Najbardziej w pamięci mi zapadly teksty gdy to Jakub trafil do piekła pełnego komunistów i... jak opowiadał wnuczkowi bajkę o Czerwonym Kapturku. Ech :). Niektóre świetne, niektóre niezbyt, jednak po 'Zagadkę Kuby Rozpruwacza' sięgnąć nie zamierzam w żadnym wypadku. Dość.

PS. Acha, no i 'Bomba' gdy to nieświadomy Kuba znalazl bombę atomową :D...
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Shadowmage » czw 20.05.2004 18:34

Powiedzmy sobie szczerze, że Pilipiuk to grafoman, z resztą sam o sobie tak mówi. Pisać po prostu nie umie - a raczej umie pisać dużo i szybko, ale zdecydowanie nie literacko. Niemniej opowiadania o Jakubie dosyć lubię - głównie za pomysły, doskonale nadaja sie do pośmiania i odreagowania. Poziom jest ich strasznie nierówny, niektróre nurzące, powtarzające schematy, a inne powoduję, ze pękam ze śmiechu. Cóż, widocznie zaspokajają oją potrzebę prymitywizmu. No i nie da sie ich przeczytać za dużo - od czasu do czasu w jakims pismie to ok, ale czytając zbiorki szybko się przejadają.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18486
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Fingrin » pt 21.05.2004 12:38

Ostatni tom opowiadań o Jakubie Wędrowyczu dobitnie niestety świadczy o zmęczeniu materiału. Większość opowiadań ze zbioru jest po prostu kiepsko napisana i nieśmieszna. Najlepsze są chyba dwa utworki:) "Jakub w Operze" i o myślącym bimbrze. Myślę, że to dobrze dla samego autora, że ten pomysł wyczerpuje się. Ponieważ często się zdarza, że pisarz staje się niewolnikiem swojej postaci. Żeby daleko nie szukać, dobrym przykładem jest Sapkowski. Acha, mowa oczywiście o książce pod tytułem " Kroniki Kuby Rozpruwacza" czy jakoś podobnie, bo dokładnie już nie pamiętam:)
"...A śnieg wirował dookoła niego jak białe płatki róż. Jak opadające melancholie, nostalgie jego myśli, wspomnień. Zamiatał ogonem kilka wytartych stopami kamieni zniecierpliwiony – co tak rzadko mu się zdarzało. Był kotem, był cierpliwy...."
Fingrin
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 5
Rejestracja: sob 08.05.2004 11:46
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Browning » ndz 19.12.2004 19:35

Jak na razie to przeczytałem tylko "Kroniki Jakuba Wędrowycza" bo dopiero niedawno dowiedziałem się o tym. Książka ogólnie jest wciągająca ( jak dla mnie). Niektóre opowiadania są gorsze, a inne lepsze, zdarza się. Postać tego anty-bohatera jest śmieszna. Autor czasem może nas zaskoczyć "rubasznym" tekstem. Najbardziej zapadły mi w głowie: "Pół flaszki później usłyszał odgłosy skradania" oraz "-Co to jest? -zawył. -Zdziwiony? To jest właśnie Ciapuś. Ciapuś, uduś pana."; obydwa z opowiadania pt.: "Zabójca". Rzeczywiście jest zauważalne, że poglądy Wędrowycza chyba "sympatyzują" z poglądami Autora książki. Mimo wszystko nie mam zastrzeżeń do tejże publikacji i polecam ją wszystkim.
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 76
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: RaF » ndz 19.12.2004 22:16

Szczerze powiedziawszy, to pierwsze dwa tomy nieźle mi się czytało - ot, trochę lekkiej rozrywki na popołudnia. Szkoda tylko, że kolejne rzeczy o Kubie W. (Wojewódzkim? ;)) to w zasadzie powtarzanie w koło tego samego. Męczyło to już w drugim tomie ("Czarnoksiężnik Iwanow", który mnie osobiście najbardziej się podobał), a jest coraz gorzej. No i ta maniera Pilipiuka nawiązywania w jednej swojej książce do innych swoich książek... Pewnie, czasami można, czemu nie... ale co za dużo, to niezdrowo.

Nawiązując do posta Shadowa, którego widać przeoczyłem (Shadow, nie bij! ;)), a konkretniej do wzmianki o pilipiukowym języku: jak dla mnie nie jest zły. Czytywało się lepsze rzeczy, ale niepomiernie częściej czytywało się też gorsze. Ja tam nie narzekam.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Azirafal » pn 20.12.2004 1:44

Ja czytałem (o ile mnie pamięć nie myli - Ufo popraw, jak się walnę) pierwszy, trzeci i czwarty tom. Pierwszy był śmieszny, sympatyczny i całkiem odkrywczy (świeży, nazwijmy to :P ), ale co kolejny, to gorszy. Powtarzanie tych samych zwrotów, nazw (truskawkowa pryta nudzi po pierwszych dwóch tomach, choćbym i miał sentyment osobisty do tego typu trunków :P ), sytuacji - przebarwianie wszystkiego. Z późniejszych tomów spodobał mi się chyba tylko kawałek o golemie, a tak - ksero idzie w ruch i mamy kolejny tom Jakuba W. Ile można? :roll:
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Huntmaster » śr 05.01.2005 6:25

Pierwszy raz z Pilipiukiem zetknąłem się w 'Fenixie', gdzie pierwotnie (chyba?) były zamieszczane jego opowiadania. Pamiętam że z utesknieniem czekałem na kazde kolejne opowiadanko. Pierwszy tom jest niejako zbiorem tamtych opowiadań, doszły może ze trzy nowe. Tom pierwszy kupiłem jako ostatni. Drugi tom "Czarownik Iwanow" jest chyba tomem najsłabszym, dlatego że Jakub Wędrowycz już tak nie śmieszy rozciągnięty na grubo ponad 100 stronach (ale za to pozostałe opowiadanka w tym tomie są świetne). Za najlepiej udane uważam tomy trzeci i czwarty, przy każdym z nich pękałem ze śmiechu.
Co do powtarzających się tekstów typu: "prytra truskawkowa"... czytając kolejne opowiadania teksty te juz rzeczywiście nie śmieszą, ale należy je potraktować jako nadające klimet światu w który się zagłębiamy. Śmieszą za to setki innych rzeczy.
Książki o Jakubie to humor w czystej postaci i tak należy go traktować, jeżeli kogoś nudzi czytanie opowiadania za opowiadeniem o tym samym to polecam czytanie od czasu do czasu dwoch, trzech opowiadanek, jako odskoczni od poważniejszych ksiązek.
Awatar użytkownika
Huntmaster
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 4
Rejestracja: czw 06.11.2003 19:27
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: RaF » śr 05.01.2005 18:27

Ja w ten właśnie sposób czytam tom 4 i nie powiem, ciężko mi to idzie. Raz na parę dni (powiedzmy: tydzień) czytam jakieś 2 opowiadanka dziennie i pasuję, bo ani razu nie zdarzyło mi się jeszcze uśmiechnąć. :?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » czw 16.06.2005 18:42

Właśnie kończę Zagadkę Kuby Rozprówacza - beznadziejne, klasyczny przykład grafomanii - opwiadania już nie śmieszą, linia fabularna nie jest tak zawoalowana a zakończenia zaskakujące. Poza tym który magazyn o fantastyce traktujący by nie wziąść do łapki - znajdziemy opowiadanie Pilipiuka z serii Wędrowycz - efekt tego jest taki że połowe opowiadań ze zbioru gdzieś już się czytało. Tak jak Huntmaster polecam tom 1 i 3 - dobra rozrywka (również i intelektualna po niekąd :wink: ), natomiast rozprówacz to już odcinanie kuponów, dobrze że Pilipiuk zabrał się za coś spoza serii.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Shadowmage » czw 30.11.2006 15:58

Przeczytałem sobie nowy zbiorek opowiadań o Jakubie Wędrowyczu. Ogólnie rzecz biorąc widać zmęczenie materiału, szczególnie w krótkich opowiadaniach, bo zawarta w "Wieszać każdy może" krótka powieść jakoś się broni. Chyba Pilipiuk powinien więcej nie poddawać się presji czytelników i dać sobie spokój z Wędrowyczem na długi czas.... ewentualnie skupić się na napisaniu jakiejś powieści.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18486
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Tigana » wt 05.12.2006 21:32

Tak jak pisałem w recenzji - Pilipiuk pisze za dużo. Powinien zwolnić i zamiast 10 słabych tekstów napisać 2-3 dłuższe i lepiej dopracowane opowiadania. Osobiście Jakub W. w wersji powieściowej mi nie odpowiada. Pewna nadzieje wiąże z zapowiadanymi pierwotnie "13 pracami Jakuba W." do tej pory powstał tylko utwór o stajni Augiasza) - może być ciekawie
Awatar użytkownika
Tigana
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 9447
Rejestracja: pn 19.06.2006 13:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Postautor: Shadowmage » śr 06.12.2006 8:48

Jak sam tytuł książki wskazuje, to zapewne będzie zaprzeczenie Twoich nadziei, że powstaną dłuższe, lepiej dopracowane zbiory. A tutaj będzie ich 13 :) No zobaczymy, to może być ciekawe przede wszystkim z powodu nawiązywania do mitu greckiego.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18486
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: MadMill » śr 06.12.2006 8:54

13 prac Jakuba W. może byc utrzymne w troszkę innym klimacie jak sie będzie wiązać z pierwowzorem. ;)

Co do płodności Pilipiuka to jest pisarzem numer 1 w Polsce pod tym wzgedem - debiutował zaledwie 10 lat temu, a książek(też zbiorów opowiadań) wydał ponad 10, więc średnia wychodzi wysoka. Z drugiej strony te książki długie nie są.

Wędrowycz to już taki fajny polski bohater, czysto polski. Presja na Wędrowycza jest widoczna i wątpię, żeby kiedyś zniknęła. Może książki nie są jakieś wybitne, ale są takie... swojskie, :wink:
Awatar użytkownika
MadMill
Lord
Lord
 
Posty: 1138
Rejestracja: śr 01.11.2006 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » śr 06.12.2006 10:05

MadMill pisze:Co do płodności Pilipiuka to jest pisarzem numer 1 w Polsce pod tym wzgedem - debiutował zaledwie 10 lat temu, a książek(też zbiorów opowiadań) wydał ponad 10, więc średnia wychodzi wysoka. Z drugiej strony te książki długie nie są.

Numerem jeden w polskiej literaturze to jest chyba Kraszewski. Pilipiuk nawet połowy jego tempa nie ma :) Co nie znaczy, że jak na obecne czasy nie jest pisarzem niezwykle płodnym... a jak jeszcze dodać Pana Samochodzika to się z Kraszewskim ścigać może, bo to będzie już z 30 książek chyba :) Choć jak sie spojrzy na pewne wzorce zachodnie, gdzie pisarze wydają 2 książki rocznie, to tempo AP nagle nie wydaje się niczym nadzwyczajnym. Tak trzeba pisać, jeśli chce sie życ dostatnie z tej roboty.

Wędrowycz to już taki fajny polski bohater, czysto polski. Presja na Wędrowycza jest widoczna i wątpię, żeby kiedyś zniknęła. Może książki nie są jakieś wybitne, ale są takie... swojskie, :wink:


Swojskie jest upijanie się bimbrem w każdej możliwej chwili? Ech, może to i prawda. Jak byłem na praktykach terenowych w świętokrzyskim, to o 9 rano pod sklepem już (nie jeszcze) byli panowie zalani w trupa... Emeryturę czy rentę przepijali w 2-3 dni. W każdej wiosce było kilku takich, a to nie były duże osady... no ale to temat na zupełnie inną rozmowę.
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18486
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: MadMill » śr 06.12.2006 11:21

No, właśnie zapomniałem o Panu Samochodziku - to na prawdę spora porcja książek. Ale AP nie można porównywac z zachodem bo wypada blado. Taki Erikson wydaje książkę po 1000 stron a Pilipiuk daje nam 300 stron i to w FS, czyli druk wielki, a interlinia jak na magisterce. :P A ja mówiłem bardziej o polskiej literaturze fantastycznej, Kraszewski jest dla mnie obcy. :wink:

OT

Shadow za długo siędzisz w Wawie, trzeba pozwiedzać polską wieś. Takie sa realia na prowincji i tym, ludziom chyba to nie przeszkadza.

Koniec OT
Awatar użytkownika
MadMill
Lord
Lord
 
Posty: 1138
Rejestracja: śr 01.11.2006 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gytha Ogg » śr 06.12.2006 13:05

Shadowmage pisze:Numerem jeden w polskiej literaturze to jest chyba Kraszewski. Pilipiuk nawet połowy jego tempa nie ma :) Co nie znaczy, że jak na obecne czasy nie jest pisarzem niezwykle płodnym... a jak jeszcze dodać Pana Samochodzika to się z Kraszewskim ścigać może, bo to będzie już z 30 książek chyba :)

Kraszewski to ponad 150 powieści napisał i wydał (do stosunkowo niedawna miał rekord Guinessa :wink:), a i pozycje nieco fantastyczne też mu się trafiały, by wspomnieć choćby "Starą baśń". Więc Pilipiuk musi jeszcze dłuuugo popracować.
Gytha Ogg
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 368
Rejestracja: pt 17.06.2005 8:39
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Shadowmage » śr 06.12.2006 15:19

Gytho--> mnie chodziło o tempo, a nie ilość ogólną. AP jeszcze ma czas na doścignięcie Kraszewskiego w ilości :)

MadMill-->Wbrew pozorom ja na wsi spędzam sporo czasu i nie wszędzie są właśnie takie realia. A że nie przeszkadza? Bo alternatywy nie widzą...
Awatar użytkownika
Shadowmage
Cesarz
Cesarz
 
Posty: 18486
Rejestracja: ndz 06.10.2002 15:34
Lokalizacja: Wawa/Piaseczno

Postautor: Tigana » ndz 10.12.2006 17:26

MadMill pisze:13 prac Jakuba W. może byc utrzymne w troszkę innym klimacie jak sie będzie wiązać z pierwowzorem. ;)

Na bym zbytnio nie liczył - to o stajni Augiasza było utrzyman w starym, dobrym stylu Pilipiuka. Mnie bardziej ciekawi w jaki sposób autor nawiąże do mitologicznych czynów Heraklesa.

Miałem dzisiaj okazje spotkać sie z Andrzejem Pilipiukiem w Katowicach. Naprawde super gość - oczytany, wygadany i zabawny.
W trakcie spotkania można się było dowiedzieć, że
- najnowszy tom przygód Jakuba będzie miał roboczy tytuł "W 80 litrów dookoła świata" i naszemu egzorcyscie przyjdzie zmierzyć sie z maniakiem pragnącym podbić świat
- "13 prac J.W." - nie powstanie w formie jednego tomu opowiadań, a raczej odrębnych opowiadań np "Fabryka"
- "Czerwona gorączka" - najnowszy tom opowiadań bez Jakuba W. ukaże sie na wiosnę, tytułowy utwór będzie kontynuacją przygód dr Skórzewskiego, dodatkowo znajdą sie w nim liczne nawiązania do innych opowiadań z tomu "2586 kroków" min "Atomowej ruletki"
- w najbliższych planach: 3 tom "Norweskiego dziennika", która ma wszystko wyjaśnić, "Teoria pola" - znów alternatywna wizja Polski, "Oko jelenia" - podróż w czasie , a konkretnie do XVII wieku grupki osób ze współczesności; seria utworów o XVII- wiecznej Rzeczypospolitej - rzecz o nicponiach, imfamisach i hultajach. No i być może 4 częsć sagi o kuzynkach Kruszewskich, ale dziejący się pomiędzy 2 i 3 tomem serii. Jak widać panu Andrzejowi pomysłów nie brakuje.
Awatar użytkownika
Tigana
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 9447
Rejestracja: pn 19.06.2006 13:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Następna

Wróć do Literatura polska

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość