Bękarty Wojny

Tutaj podyskutujesz o filmach, ludziach i wszystkim, co dotyczy X muzy.

Moderator: Wotan

Bękarty Wojny

Postautor: Vampdey » śr 30.09.2009 14:26

Gdzieśtam leży wątek o twórczości Tarantino, ale "Bękarty..." chyba zasługują na osobny topic.
Film widziałem już dwa razy, w sumie za drugim doceniłem go jeszcze bardziej i czekam na premierę DVD :)

Masa nieziemskich dialogów - najlepsze od czasów "Pulp fiction", nie wiem czy nie lepsze ;). Rozmowa z gestapowocem w gospodzie, wywód Pitta o walce w piwnicy, wszystko co mówi Landa (rozmowa z farmerem na początku jest świetna).
Druga rzecz to aktorzy. Nie wiem kto w tym filmie był lepszy - Hans Landa czy Aldo Apacz. W sumie Pitt jako Aldo wystarczyło, że będzie utrzymywał minę amerykańskiego twardziela i mówił takim samym tonem, ale zrobił to perfekcyjnie - może dla tego tak mnie to wzięło, bo lubię ten typ postaci. Landa? IMO nominacja do oskara za rolę drugoplanową. Trochę wyrafinowany dżentelmen, jednocześnie tęgi mózg, ale ze wszystkiego przebija się niemały psychopata. Psychopata jakich mało to Stiglitz - to co zrobił w tym filmie, to zawzięta mina i wściekłe spojrzenie "Zarżnę go!", ale patrząc na to czułem straszny ubaw.
Rewelacyjnie dobrana muzyka - zarówno motywy westernowe, jak i piosenki ("Cat people" Davida Bowie w scenie, w której Shosana nakłada sobie makijaż jest rewelacyjne).
Mnóstwo kiczu - Tarantino ma to do siebie, że świetnie kręci sceny, które u kogokolwiek innego uznałbym za zbyt tandetne do strawienia, jak chociażby wymienione malowanie się Shosany. Ogółem masa świetnych scen - pełna napięcia rozmowa w gospodzie zakończona masakryczną jatką, którą trudno ogarnąć nawet przy drugim oglądaniu, czy... wiele tego :)

Trochę za mało scen z samymi Bękartami - rozszerzyłbym wątek tego, co wyprawiali będąc na tyłach wroga. To chyba po prostu kwestia oczekiwań i tego, na co się nastawiłem - bo "Bękarty..." były reklamowane jako film o żydowskich komandosach mszczących się na nazistach, tymczasem film prawie w całości jest o Operacji "Kino". Taki trochę niedosyt, bo początkowe sceny pokazujące Bękartów w działaniu podobały mi się szczególnie.

Werdykt? "Chyba mi wyszło arcydzieło", jak to powiedział Aldo na zakończenie filmu ;). Niska rozrywka? Jasne, ale chyba po prostu nie ma innej równie genialnie zrealizowanej niskiej rozrywki. Dla mnie film mieści się w tarantinowym top3 zdecydowanie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 4031
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Lord Turkey » sob 17.10.2009 11:21

Film widziałem raz i choć nie czekam na premierę DVD, to muszę przyznać przedmówcy, że Tarantino nakręcił kawał porządnego kina rozrywkowego, które dzięki oszczędnej scenografii i umieszczeniu w quasi historycznych realiach pozwoliło skupić się na dialogach i grze postaci. Ten film nie przykuwał uwagi widza efektami, rozmachem czy spiętrzoną w dużych ilościach akcją - tutaj pierwsze skrzypce grały dialogi i stojący za nimi bohaterowie. Nie był to typ komedii romantycznej, komedii sytuacji czy film awanturniczo-przygodowy --- a takie od jakiegoś czasu dominują wśród kinowych filmów spod znaku lekkiego, weekendowego oderwania się od trudów tygodnia. Tym bardziej warto się przejść.

Otwierające film sceny na francuskiej farmie to arcydzieło w swoim rodzaju. Zresztą Landa został doceniony nie tylko przez widzów, ale i krytyków. Pitt jako Aldo Apacz grał w takich oparach absurdu, że od razu przypadł mi do gustu. Scena w kinie i "włoska tożsamość"... Film od początku do końca utrzymuje taki charakter. Sam pomysł żydowskiego komanda... hmm :P

Także liczyłem na więcej scen z akcji Bękartów, było ich zdecydowanie za mało, przez co pozostało uczucie jakiejś niedoróbki. Co do "masterpiece" - widownia przeczuwająca kolejne sceny "twórczej kreatywności" wybuchała śmiechem zanim jeszcze Pitt zabierał się do pracy. Ci, którzy oglądali wiedzą, w którym momencie filmu miała miejsce istna egzaltacja widzów :D
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2960
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: faranek22 » czw 14.01.2010 14:12

Film warty uwagi... Ja również polecam.
faranek22
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 28
Rejestracja: wt 26.08.2008 12:47
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Lucek » czw 28.01.2010 16:11

Słaby film. W tym filmie nie było nic wartego uwagi. Poleciłbym jedynie potencjalnym samobójcom którym i tak na niczym nie zależy.
Lucek
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 10
Rejestracja: ndz 04.10.2009 15:53

Postautor: Karol Wojciechowski » pt 19.02.2010 9:27

Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale przepraszam bardzo dlaczego Bękarty są niby filmem dla "samobójców". Jak dawno temu napisałem, Ludzie albo Tarantina uwielbiają albo wręcz przeciwnie a to z tego powodu że go nie rozumieją, i tu chyba widać ten drugi typ. Ja Bękarty uważam za absolutnie świetne kino rozrywkowe ze świetnymi rolami tak w pierwszym jak i w drugim planie (nawet lepszy jest drugi plan, nie deprecjonując przy tym roli Brada Pita), świetne są w tym filmie dialogi niektóre wysmakowane, inne zabawne a jeszcze inne przeciągnięte do granic nudy (ale tak to już jest u Quentina). Świetny dźwiek i muzyka, no ale fakt troche mało Bękartów w Bękartach jest no ale cóż. Jeszcze jedna rzecz powala mnie w tym filmie talent komediowy Pita, wiedziałem że go ma po obejrzeniu Przekrętu ale tu naprawde pokazał klase Aldo Apacz rządzi>
Karol Wojciechowski
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 32
Rejestracja: wt 17.10.2006 8:57
Lokalizacja: Redlin

Postautor: Otorek » pt 19.02.2010 9:49

Mogę się zgodzić, że negatywny komentarz Lucka nie zawierał wiele argumentów przeciw, ale nie cierpię kontrargumentów w stylu :

Ludzie albo Tarantina uwielbiają albo wręcz przeciwnie a to z tego powodu że go nie rozumieją


To, ze ktoś nie znosi jego filmów nie znaczy, że ich nie rozumie, jeśli komuś jego kino odpowiada, nie znaczy to że jest bardziej inteligentny od innych i posiada wyższa umiejętność "rozumienia". Dla mnie to takie samo lanie wody jak stwierdzenie, że to film dla samobójców bez żadnego wyjaśnienia, a może nawet bardziej złośliwe bo zawiera w sobie uwagę, że osoba "nie rozumie" autora ^^.
Festina Lente
Awatar użytkownika
Otorek
Książę
Książę
 
Posty: 2292
Rejestracja: pn 07.04.2003 10:16
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: Karol Wojciechowski » pt 19.02.2010 10:03

To co do Tarantina taką opinię wyrobiłem sobie na podstawie dogłębnych badań na znajomych, a pozatym jest to moja opinia, ona nie ma nikomu uwłaczać ani obrażać, owo nie rozumienie nie odnosi sie do inteligencji w żadnym stopniu, bardziej do postrzegania tarantina i jego "dzieł" filmowych. Nie chodzi mi o dostrzeganie niuansów fabuly czy dialogów, ale o dostrzeżenie w przepełnionych kiczem "tarantinkach" jakiegoś uroku i niewotpliwej dobrej ręki Quentina do filmów.
Karol Wojciechowski
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 32
Rejestracja: wt 17.10.2006 8:57
Lokalizacja: Redlin

Postautor: samba » wt 23.02.2010 13:11

Każdy ma prawo do własnej opinii, a o gustach się podobno nie dyskutuje. Więc ja dodam tylko skromną moją opinie, ze "Bękarty wojny" podobały mi się, to trochę inny film Tarantino, ale sceny nadal są oryginalne i mają dla mnie to coś.
samba
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 24
Rejestracja: wt 23.02.2010 13:04
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Azirafal » pt 26.02.2010 11:36

Byłem na tym filmie i... no, był ok. Parę fajnych scen (ta z gospody, rozmowa z francuskim farmerem), genialny Landa (ten gość mnie zmiótł, po prostu kurna zmiótł), fajny "żołnierzyk-bohater" (lubię aktora od czasów "Goodbye, Lenin"). Ale poza tym trochę chaotyczny, mocno niekonsekwentny z konstruowaniem akcji i utrzymaniem tempa, zbyt abstrakcyjny (co drugi niemiecki żołnierz zna angielski? kaman! wiem, że to spinoff rzeczywistości, ale bez przesady!) no i (co mnie samego niezmiernie zaskoczyło) ten film był dla mnie zbyt brutalny 0_o

Ogólne wrażenia dobre, film jak dla mnie zasługuje na jakieś 7/10, może 6,5/10. Ciekawa rozrywka, parę niezłych scen i Landa - to są największe plusy filmu (no dobra, pseudo-westernizowanie go też bardzo fajny efekt miało).
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 2138
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa


Wróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron