Która część Władcy Pierścieni jest według Was najlepsza?

Tutaj podyskutujesz o filmach, ludziach i wszystkim, co dotyczy X muzy.

Moderator: Wotan

Która według Was jest najlepsza?

Drużyna Pierścienia
15
34%
Dwie Wieże
7
16%
Powrót Króla
22
50%
 
Liczba głosów : 44

Postautor: Alganothorn » pn 01.03.2004 9:56

zdaniem Akademii najlepszy jest 'Pworót Króla';
11 Oskarów, w tym kilka moim zdaniem niezasłużonych (z dwoma głównymi na czele)...
trudno, komercja ma swoje prawa
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Vampdey » wt 02.03.2004 14:18

W moim miemaniu nagrody w pełni zasłużone, ale nasuwa się pytanie...
Co ja wiem?
Skoro tyle bardziej obeznanych osób mówi że nie to może nie zasłużone, dla mnie miód jest i tyle :).
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Xurt » pt 05.03.2004 6:10

Ja zaglosowalem na trojke, juz tlumacze dlaczego:
Zobaczylem jedynke, wyszedlem z kina i na autopilocie wrocilem do domu - kopara mi opadla, bylo super.
Zobaczylem dwojke i sie zawiodlem - to znaczy owszem, byla lepiej zrobiona niz jedynka, lepsze efekty, etc, ale po tym jakie wrazenie na mnie jedynka zrobila oczekiwalem o wiele bardziej rzucajacej na kolana produkcji...
Zobaczylem trojke i spelnily sie moje najsmielsze marzenia.
http://www.lazarus.zp.pl
Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani
Zakon Rycerski i Szpitalny Świętego Łazarza z Jerozolimy, Chorągiew Szczecińska
Awatar użytkownika
Xurt
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 26
Rejestracja: sob 10.01.2004 16:14
Lokalizacja: Swinoujscie

Postautor: Thanderick » ndz 07.03.2004 17:57

Co0 wy widzicie w powrocie króla.... jak dla mnie najlepiej zrobili dwie wieże, a poza tym troszke przesadzili z długością powrotu króla...
Awatar użytkownika
Thanderick
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: ndz 07.03.2004 17:51

Postautor: Xurt » pn 08.03.2004 7:15

Co ja widze w powrocie krola?
-Swietne sceny walki
-Przedstawienie na ekranie prawdziwie pieknie rozegranej bitwy
-'sloniki' :P
-Mistrzowskie efekty specjalne wkopujace w fotel z sila konskiego kopyta
-Mistrzowskie efekty dzwiekowe, powodujace wibracje calego kina w momencie przemarszu armii

Przede wszystkim to. Ale mozliwe ze o czyms zapomnialem.
http://www.lazarus.zp.pl
Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani
Zakon Rycerski i Szpitalny Świętego Łazarza z Jerozolimy, Chorągiew Szczecińska
Awatar użytkownika
Xurt
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 26
Rejestracja: sob 10.01.2004 16:14
Lokalizacja: Swinoujscie

Postautor: Alganothorn » pn 08.03.2004 10:04

nie będę cytował 'ramkami', przepiszę post Xurta...
-Swietne sceny walki
np. szarża konnicy z tarczami przytroczonymi do siodeł? a po co im one w ogóle? Aragorn vs monstrum...
-Przedstawienie na ekranie prawdziwie pieknie rozegranej bitwy
obraz bitwy sugeruje przewagę 10:1 na korzyść orków, co jest bujdą - w rzeczywistości Sauron miał większą przewagę, ale to detal - nie mieli jak pokazać całości sił 'zła'...beznadziejne 'duchy' atakujące jak potok radioaktywny, a nie jak wojsko...obrońcy Gondoru jak przestraszone dzieci...
-'sloniki' :P
fakt - bardzo zacnie zrobione, idiotycznie pokazana jazda między kopytami jak w SW między łapami AT-AT
-Mistrzowskie efekty specjalne wkopujace w fotel z sila konskiego kopyta
polecam Frodo i Sama na tle lawy, jakość efektów jak w Panu Kleksie
-Mistrzowskie efekty dzwiekowe, powodujace wibracje calego kina w momencie przemarszu armii
co jest standardem w kinie o budżecie powyżej 10 mln $, czyli nie niskobudżetowym

Przede wszystkim to. Ale mozliwe ze o czyms zapomnialem.
czekam, czekam....
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Xurt » pn 08.03.2004 16:39

Alganothorn: Wiesz, zawsze sie mozna czegos czepic - myslisz ze w jedynce czy dwojce bym nie znalazl takich 'kfjatkuf'? Chodzby Legolas zjezdzajacy na tarczy jak na snowboardzie - az mnie zab zabolal gdy to zobaczylem po raz pierwszy... Ale to normalka ze sie znjduja takie kfjatki - nie ma mistrzowskich produkcji. To jak z zegarkiem na rece Zagloby :P
http://www.lazarus.zp.pl
Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani
Zakon Rycerski i Szpitalny Świętego Łazarza z Jerozolimy, Chorągiew Szczecińska
Awatar użytkownika
Xurt
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 26
Rejestracja: sob 10.01.2004 16:14
Lokalizacja: Swinoujscie

Postautor: Alganothorn » pn 08.03.2004 16:48

nie - zegarek to potknięcie na poziomie aktora, a nie zamysłu...
dwójka była taka sobie, najwyżej cenię jedynkę;
tu nie chodzi o czepianie się dla sportu, ale o mankamentu utrudniające odbiór filmu - jak dla mnie za dużo ich
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Chiii » czw 11.03.2004 18:54

żadna :evil: , nijak się miały do moich wyobrażen [cóż bywa :P ] nie no biorąc pod uwagę fakt że druiej nie widziałąm a na pierwszej przysypiałam :roll: [chyba wina tego ze z klasą po wczesniejszej integracji .... ] więc trzecia :)
I get lost in the nothingness inside of me
Awatar użytkownika
Chiii
Lady
Lady
 
Posty: 35
Rejestracja: ndz 15.02.2004 0:43
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: NornaHexe » pt 12.03.2004 11:20

Jeśli już musze wybierać, to oddaję głos na część pierwszą. Nie wynika to z jakiejś głębokiej analizy wszystkich części, ich zalet i wad, że duzo tego a za malo tamtego... Po prostu - czekałam pare lat na ten film, niepokojac się i zastanawiajac jak to wyjdzie. Szczerze, spodziewałam się najgorszego. Poszłam do kina i - szok, coś pięknego, sugestywna wizja, z klimatem, wspaniale dobrana obsada (i tak dalej bla, bla, bla...sami wiecie). I za to wrażenie, za tę ulgę, FOTR jest u mnie numerem jeden.
I'm a full moon fever
I'm a non-believer
I have hope and I regret
I accept and I neglect
NornaHexe
Lady
Lady
 
Posty: 12
Rejestracja: pt 19.09.2003 8:47

Postautor: ...::Gaumat::... » śr 21.04.2004 19:54

Osobiście wybieram jedynkę, a to z paru powodów:
-trzymała klimat, jakoś najbardziej poczułem go własnie na tym filmie
- za "May it be" w wykonaniu Enya ten utwor po prostu rozbraja, najlepszy z wszystkich częsci
- za Barloga- po prostu świetnie zrobiony i do tego klimat dopasowany
- muzyka - nie ma sobie równych, zwłaszcza ta z Morii
- śmieć Boromira - aż mi się łezka w oku zakręciła, myślałem nawet że przeżyje :oops:
- no i humor, chyba najwięcej go była z trzech częsci, "no, to dokąd idziemy" :lol:
- Nazgule - na prawdę się ich przeraziłem, mieli w sobie to coś(to chyba te konie :twisted: )
Po obejrzeniu tej częsci byłem sobie w stanie wyobrazić 2 następne, więc szedłem do kina i wiedziałem co będzie, reżyser nie mógł mnie niczym zaskoczyć, chodzi mi tu o ujęcia, zdjęcia, bo historię rzecz jasna znałem na pamięc z ksiązki
"Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro"
J.W. Goethe "Faust"
...::Gaumat::...
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 16
Rejestracja: sob 17.04.2004 13:18
Lokalizacja: Krotek

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 25.04.2004 20:00

Co do ankiety to moim zdaniem Druzyna Pierscienia. Dlaczego ?
1. Tajemniczosc ( pomimo znajomosci ksiazki )
2. Muzyka Enya ( dla mnie to jest zyjacy elf )
3. Wspaniale motywy w ktorych az mnie ciarki przechodzily ( smierc Boromira, oczekiwanie na orkow w morii, You Cannot Pass - Gandalfa )

Piszecie, ze duzo Legolasa w nastepnych czesciach. Dla mnie to totalne dno i porazka kolejnych czesci. Czy widzicie co on wyprawia ?? 100 Rohanczykow nie dalo rady 1 Olifantowi, ale nasz niebianski Legolas SAm zalatwil i Olifanta i kolesi na nim siedzacych. Albo ten zjazd na tarczy w 2 czesi ??
Piszecie, ze bitwy w 3 czesci. Sa ladnie pokazane i sa ladne widoczki, ale jakos mi bardziej podoba sie motyw bitwy z Bravehearta !! Na pewno nietorzy z Was pamietaja akcje z palami i kawaleria angielska, no i oczywiscie sama brutalnosc .
:twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Alganothorn » pn 26.04.2004 7:52

Durendal Waldergrave pisze:Piszecie, ze bitwy w 3 czesci. Sa ladnie pokazane i sa ladne widoczki, ale jakos mi bardziej podoba sie motyw bitwy z Bravehearta !! Na pewno nietorzy z Was pamietaja akcje z palami i kawaleria angielska, no i oczywiscie sama brutalnosc .
:twisted:

oczywiście, wszyscy rozumieją, ale ja np. nie rozumiem jakim argumentem jest wyższość bitwy z Bravehearta nad bitwami pokazywanymi w którejkolwiek z części LotR'a, jeśli w grę wchodzi jedynie ranking między tymi ostatnimi...
ok, jeśli oceniami ten film na tle ogólnej konematografii to rozumiem, ale jeśli jedynie w ramach cyklu?
bitwa z ostatniej części jest fajerwerkiem technicznym, rozwojem technik, które widzieliśmy już w pierwszej - owszem, obsługa ghostów zrobiła psotęp, ale i tak bitwa z prologu zrobiła na mnie większe wrażenie (ograniczam się do omawianego cyklu, nie dodaję niektórych scen np. z 'Gettysburga' czy 'Chwały')
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Alganothorn » śr 19.05.2004 13:09

post pod postem, ale co tam:
25 maja wychodzi edycja 3 części LotR'a w jednym packu;
na razie dostępna możliwość zamówienia w necie...
ciekawe, czy jeszcze jakieś dodatki pojawią się, albo czy 'drużyna' dostanie wszystkie 5 płyt...
:-)
pozdrawiam
ps. coś dla Wotana, zarzekał się, że na to czeka ;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Vampdey » śr 19.05.2004 15:08

To będą tylko wersje kinowe?

Ja kupuje osobno dvd rozszerzone każdej części i krew mnie zalała kiedy przeczytalem, że kiedyś ma być kolejne wydanie z jeszcze innymi scenami wcześniej nie pokazywanymi. No szczyt :?...
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Alganothorn » śr 19.05.2004 15:19

Vamp>
znając politykę wydawniczą wersje 'ostateczne' będą wychodziły przez najbliższe 15 lat, po czym za lat 20 wyjdzie wersja 'reżyserska'...
;-)
osobny rozdział to pan Lucas - w tym wypadku dodać należy tak po 20 lat, vide Indiana i SW...
:D
a bardziej serio: sądzę, że przez najbliższych kilka lat będą co jakiś czas puszczanie jeszcze wzbogacane edycje, ja na jakiś czas wstrzymuję się z zakupami
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Vampdey » śr 19.05.2004 15:30

NLC kiedyś nawet wydało oświadczenie w tej sprawie że obecne wersje reżyserskie są ostatnimi. No i zapewnienia okazały się falszywe :?
Ja się czuje poprostu oszukany jeśli o to chodzi. Kasy na kolejne dvd wydać nie zamierzam - to by podchodzilo pod głupotę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Kaka » ndz 20.06.2004 16:49

najlepsz była 3 i nic nie ma do gadania

moderator... załamany - mistrz ortografii i interpunkcji zawitał w końcu i na to subforum ze swoimi postopodobnymi tworami'-)
Awatar użytkownika
Kaka
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 18
Rejestracja: czw 20.05.2004 18:48
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Breja » ndz 20.06.2004 19:08

Kaka is inda hałs 8)
Ja wam mówie moi drodzy , Kaka jest normalnym kolesiem , on tylko udaje , robi takie "długoterminowe jajo" aby po jakimś czasie zaskoczyć nas czytelnym , ciekawym , poprawnie napisanym postem.
Ciekawe przy której gwiazdce sie odsłoni :wink:
A może sie myle... :roll:

Wracając do tematu, głosowałem na Druzyne Pierścienia i bardzo krótko wyjasnie dlaczegóż tak a nie inaczej.
Przede wszystkim było tam najmniej baboków , im dalej tym gorzej.
Jako pierwsza,zrobiła na mnie największe wrażenie , oglądając kolejne wiedziałem juz czego sie spodziewać, ale to chyba naturalne i podobne zjawisko wystąpiło u większości z was.
No i w tej części był Boromir , zdecydowanie moja ulubiona postać (tak w książce jak i w filmie) , scene jego smierci lubie sobie od czasu do czasu obejrzeć :cry:
Miało być bardzo krótko więc niech tak zostanie.

pozdro
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Bloody » pn 21.06.2004 1:13

Wszystkie części były warte obejrzenia, niestety nie bardzo rozumiem dlaczego aż takie zachwyty wokół tego filmu :?: Samego Tolkiena nie czytałem, więc do filmu podszedłem jak do filmu, a nie książki :). Niestety mam złe wrażenia pod względem śmiertelnośći bohaterów. Co jak co, ale w trzeciej części to każdy bohater ( za wyjątkiem Theodena) stracił w zrozumieniu WRPG jeden punkt PP, a Faromir to nawet dwa :? . To samo zapalanie ognisk na szczytach, czy bezkrawe sceny bitew (rozumiem że to dla kasy, by wszyscy mogli na film pójść i zapłacić za bilet). Efekty były jednak naj;epsze z tego typu jakie widziałem i muszę oddać im pokłon. Szarża olifantów również była the best. A jeszcze mnie dobiły momenty elf-małpka i nieniszczące się zbroje ( przy bramie jak sie zebrały resztki wojsk, to pomimo tych rozegranych wcześniejszych walk zbroje były całe i błyszczały niczym psu jajca) DO ideału temu filmowi bardzo daleko, przez co zawiodłem się na nim mimo żę oceniam go jako bardzo dobry. Muszę jednak umieścić go niżej aniżeli np. Braveheata czy Gladiatora pozdro
PS Statuetek to powinien dostać max 5, jak złotych głobów w Anglii (chyba złote globy, bo mi sie nagrody mylą :))
Ostatnio zmieniony pn 21.06.2004 7:09 przez Bloody, łącznie zmieniany 1 raz
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 68
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Breja » pn 21.06.2004 1:43

Bloody pisze:, więc do filmu podeszłem ,


"podszedłem"

nie traktuj tego jak złośliwość, na nauke poprawnego wysławniania się nigdy nie jest za późno(na żadną nauke ) a błędy w stylu "podeszłem ", " walłem" , "klepłem" itd. są PRZEKOSZMARNE.

pozdro.
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Bloody » pn 21.06.2004 7:19

a błędy w stylu "podeszłem ", " walłem" , "klepłem" itd. są PRZEKOSZMARNE.


No widzisz, teraz to uczucie przekoszmarnego błędu, weź spotęguj kilkakrotnie, a zrozumiesz co ja czułem widząc jak Legolas małpka skacze po olifancie, czy wartownicy na szczytach gór zapalają ogniska, albo jeszcze szczęście większości z bohaterów że przeżyli. Po prostu PRZEKOSZMARNE :wink:
Film nakręcony przepieknie, tylko że jak zaczęli bykami siać to szło się za głowę z przerażenia złapać :shock: . Pozdro
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 68
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Tullaris » pn 05.07.2004 20:51

będe orginalny i powiem co następuje :
-uważam 3 część trylogii za kaszanke :( ze względu na minas tirith ( moim zdaniem było beznadziejne) , sceny bitewne ( jak chce popatrzeć na grafike komputerową to ide na shreka albo sobie jakąś gierke odpalam na komputerze , a idąc na ostatnia część trylogii Tolkiena spodziewałem się dobrej gry aktorskiej i ciekawych rozwiązań , nie mówiąc już o krajobrazach tworzących tło filmu , a obejrzałem filmik wstępny jak do jakiegoś rts'a :wink: ), legolasa według mnie najgorsza postać filmu , szczególnie jak użył słonia jako zjeżdżalni :?
podobały mi się tylko krajobrazy , naprawde ładne , no może poza ogniskami na Mount Everescie lol
-a jeśłi chodzi o to co mi się najbardziej podobało to część pierwsza - klimatyczna ( mroczna- droga do Bree i Moria ) , Moria , arcydzieło jeśli chodzi o budowanie nastroju bębny muzyke i tu wyjątkowo efekty specjalne :) , Alganothorn już to napisał , ale moje zdanie jest podobne , Boromir , wspaniale odegrany przez idealnie dobranego aktora ( przeciwieństwo postaci Legolasa ), aż szkoda że zginął ...
ktoś się podejmie dyskusji ... :roll:
Stan : "Oh my God! They killed Kenny"
Kyle : "You bastards!"
Awatar użytkownika
Tullaris
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 70
Rejestracja: czw 10.04.2003 18:25
Lokalizacja: Cynazja

Postautor: Alganothorn » wt 06.07.2004 7:52

ja podejmować nie mogę, bo, najzwyczajniej w świecie, jak sam zauważyłeś, mam bardzo zbliżone zdanie
;-)
chciałem jeszcze jedno dodać: muzyka w jedynce najlepiej współgra z obrazem: poanalizowałem chwil kilka i nijak do innego wniosku dojść nie mogę...pod każdym względem kolejne części to dla mnie równia pochyła - całe szczęście, że stosunkowo wysoko całość ustawiła 'Drużyna'
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » wt 06.07.2004 8:45

Ja na szczęście nie mam Waszego problemu. Powoli zaczynam traktować te filmy jako jedną, zamkniętą całość, w której są fragmenty, które uważam za lepsze. Czekam teraz do grudnia, by zamknąć ostatecznie cały rozdział i mieć ogólny wgląd we wszystko, co proponuje Peter Jackson. Nie da się ukryć, że trzecia odsłona nie zadowoliła mnie. Winę ponosi w ogóle niepotrzebne, przydługie zakończenie, które z powodzeniem zastąpiłyby dużo ciekawsze wątki pominięte w kinowej wersji Powrotu Króla. Nie widzę sensu dla tak długiego pokazywania pożegnań starych przyjaciół. Oczywiście momentami wzruszam się jak stary siennik, ale całość powoduje, że pragnę już dużo wcześniej pożegnać się z nimi i uciec już.
Nie da się jednak nie zauważyć przepięknej prezentacji Minas Tirith (no cóż, wbrew Waszej opinii uznaję prezentację za poruszającą, a wizualizację miasta za doskonałą. Czy Wy w swojej niespotykanej ignorancji dla ludzkiego wysiłku pomyślelibyście o tym, że Peter i jego ekipa tak rozkręciła się przy budowie tej ogromnej makiety, że zbudowali całe miasto- łącznie z częściami, których nigdy nie zobaczy/ła kamera?), batalię uważam za naprawdę niesamowitą, zwłaszcza uderzenie fali Rohimirów. Wybaczam też grzeszek Petera odnośnie latającego Legolasa, ponieważ uważam scenę z Olifantem za pastisz (możnaby ją choćby przyrównać do sceny Luke'a niszczącego AT-AT w Imperium Kontratakuje).
Odnośnie Dwóch Wież mogę narzekać na drewnianość dialogów wygłaszanych coraz podnioślej przez aktorów, za drewniactwo Faramira (okazało się, że to nie wina aktora, który w kolejnym swoim filmie pokazał, że grać umie i lubi). Jednak to skaza leżąca na całej trylogii, zadana już przez Tolkiena. Ból, że skaza jest widoczna jest najbardziej w drugiej części. Tą część jednak miłuję za znów znakomitą batalię, za bardzo zabawnego Gimliego, za doskonałą scenę Aragorna z Eowiną karmiącą go zupą, za niesamowitego Sarumana i za możliwość ponownego wglądu w życie Boromira.
Całość tekstów w stylu "ta spadająca jazda po stromym zboczu to niemożliwe, ten legolas jeżdżąco skaczący to bzdura" raczej mnie bawi. Na miłość boską to film fantasy, w którym biegają orki, latają wielkie orły, leją się czarodzieje i dzieje się wiele nieprawdopodobnych rzeczy.
Skupiam się na ocenianiu trylogii jako całości, ponieważ według mojej oceny osiągnęła coś, czego nie osiągnęły wcześniejsze trylogie. Jest nierozerwalnym ciągiem emocji i wydarzeń, które łączą te filmy w jedną całość. Przy czym każda część jest osobistym przeżyciem reżysera, a nie wizją producentów i zmienianych rzemieślników wynajętych do ich klecenia (co działo się w przypadku choćby Star Warsów i do dzisiaj te filmy to po prostu zestaw zupełnie samodzielnych filmów różniących się klimatem, pomysłem i warsztatem).
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » wt 06.07.2004 9:36

JC>
jakoś dziwnie byłem pewien, że to Ty wystąpisz 'w obronie'...
:-)
argumenty, jakich używasz używałem i ja - tak w jedną, jak i w drugą stronę - mam nadzieję, że jesteś tego świadom (np. nawiązanie do SW)
;-)
trylogia jest całością tak pod względem tematycznym, jak i formalnym, jednocześnie jest też 'całością w trzech odsłonach' i jako taką można ją oceniać po kawałku...czy napiszę 'całość jest coraz gorsza im bliżej końca' czy 'kolejne części są coraz gorsze' na jedno wyjdzie, prawda? moim zdaniem po prostu jedynka góruje aktorsko, muzycznie, operatorsko, a przede wszystkim - klimatycznie...
tu nie chodzi o to, żeby przytaczać perełki z kolejnych części - bardzo, bardzo mi się spodobała wizja Jakcsona odnośnie Rohanu (każdy aspekt kultury materialnej tej społeczności, że się tak wyrażę z pogranicza antropologii kulturowej ;-) ), którą dała część druga, dostrzegam szereg świetnie rozegranych scen, ale, to rzecz jasna tylko moje zdanie (ok - jak widać po postach - nie tylko moje ;-) ) im dalej w las, tych więcej drzew...ale mniej dobrych scen ;-)
pierwsza trylogia stanowiąca całość? z całą pewnością tylko w pewnym sensie - owszem, SW nie mają 'ciągłości klimatycznej', ale jeśli rozpatrujemy trylogie jednego reżysera, to 'trylogie bezimiennego' Leone, czy Coppola i jego 'ojcowie chrzestni' są dla mnie bardzo, bardzo ciekawi pod tym względem - tamte 'ciągi' mają dużo lepiej rozegrane zakończenia, dużo ciekawsze koncepcje rozwoju, jednak to nie może być ani argument za, ani przeciw 'władcy' - to jest inna tematyka, tutaj mamy do czynienia z adaptacją sztandarowego dzieła swojego gatunku, swoboda przy modyfikacjach była znacznie mniejsza;
nie jestem ortodoksem, który dostaje szału słysząc jak krasnolud narzeka, że ciągle trzeba iść, nie wywołuje takiegoż szału Legolas w wersji sk8 - dla mnie to po prostu dość niezrozumiałe odchodzenie od konwencji, jaką przyjęła część pierwsza; jedynka jest dość patetyczna, ale podniosła, bardzo epicka w swoim rozmachu, choć osiąganym niewielkimi środkami (za wyjątkiem genialnej Morii) - kolejne części nieco od tego odchodzą, a problem może w tym, że ja mniej więcej tak bym widział całość...
nie ulega kwestii, że ekranizacja jest świetna, ja tylko żałuję, że nie utrzymała poziomu jedynki
ot i tyle
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » wt 06.07.2004 10:29

W jednej przestrzeni film umyka naszym ocenom pod kątem dzielenia na części. Całość materiału była kręcona jednym tchem. Trylogia powstawała w zasadzie jako jedna całość. Dopiero etap poprodukcyjny utworzył znaczniki odrębności w tych filmach. Dlatego na pewno powinni rumienić się wszyscy, którzy oceniają aktorstwo danego bohatera (że tak niefortunnie w skrócie to nazwę) w którejś części za słabsze.

Tak więc może przyrównywanie tej trylogii do serii filmów, które powstawały głównie na fali sukcesu pierwszej części jest niefortunne?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » wt 06.07.2004 10:41

Jakub Cieślak pisze:Tak więc może przyrównywanie tej trylogii do serii filmów, które powstawały głównie na fali sukcesu pierwszej części jest niefortunne?

problem w tym, że Leone chciał nakręcić cykl filmów, a Coppola w części wywiadów mówił jedno, w części drugie...ciężko wyczuć - przy odrobinie dobrej woli można założyć, że wszyscy mieli wizję całości składającej się z więcej niż jednego filmu (ale u Coppoli widzę zgodność raczej w dwóch pierwszych, trzeci jest nieco 'na siłę' dodany);
oceniać aktorstwo? rumienić się? ależ JC, możemy oceniać aktorstwo na zasadzie: panu X wychodzą lepiej sceny komediowe niż dramatyczne, lepiej walczy, niż mówi, lepiej gra mimiką, niż głosem, prawda? można więc stosując pewne urposzczenie założyć, że jeśli elementów, w których aktor X jest kiepski w pewnej części filmu jest więcej, to powiemy 'żle zagrałw końcówce' - to uproszczenie, ale chyba uzasadnione, prawda?
pod względem produkcyjnym 'LotR' jest ewenementem, nakręcono go za jednym podejściem, nie zmieniając niemal nic w ekipie, co miało, jak sądzę, duży wpływ na spójność całości; jednocześnie efekty specjalne w ciągu postprodukcji poszły na tyle do przodu, że zaawansowanie techniczne ostatniej bitwy jest nieporównywalne z pierwszą;
mimo wszystko jednak znamy tysiące filmów, w których mamy niezłe prologi i denne zakończenia, kilka scen dobrych przeplatanych koszmarnymi gniotami, a także po prostu filmy, które w miarę oglądania uznajemy za coraz gorsze - jeśli wolisz patzeć na trylogię tak, mogę napisać: moim zdaniem film zaczyna się znakomicie, ale w miarę upływu czasu traci klimat i jest coraz gorszy, początek jest nieporównywalnie lepszy od końca;
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: vilya » ndz 20.11.2005 11:33

Dla mnie wszystkie części było wspaniale zrobione, lecz bitwa w Helmowym Jarze zdecydowała :) Jest to najlepsza część filmu. To co Jackson zrobił to mistrzostwo.
Chciałbym, aby kiedyś nakręcono Silmarillion. Ale musiała by to być prawdziwa epopeja. Zobaczyć na dużym ekranie Hurina, Berena, Turina. Albo bitwy potęg. To by było coś 8)

A w co sądzicie?
Muerte a toda autoridad
Awatar użytkownika
vilya
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 67
Rejestracja: wt 08.04.2003 13:47
Lokalizacja: NML

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 20.11.2005 19:42

To byłoby raczej luźne nawiązanie do księgi, wyrwanie kilku wątków i tyle. Już więcej nadziei na udaną realizację filmową daje Hobbit.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: vilya » ndz 20.11.2005 21:13

Ja nie twierdzę, że to realne. Śmiem poprostu o czymś takim marzyć. To byłby film. Epicki rozmach, scenariusz wart oskara. Tylko kilka warunków:
1 Olbrzymi budżet odpowiednio spożytkowany
2 Świetna obsada
3 Efekty specjalne
4 Muzyka
5 I najważniejsze klimat

To niemiałaby być luźne nawiązanie. Tylko ekranizacja!!!

A odnośnie Hobbita to się zgadzam. Po sukcesie kasowym WP to tylko kwestia czasu kiedy to ktoś nakręci.
Muerte a toda autoridad
Awatar użytkownika
vilya
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 67
Rejestracja: wt 08.04.2003 13:47
Lokalizacja: NML

Postautor: Wotan » ndz 20.11.2005 22:59

myślę ze z Silmariliona wyszłaby kupa nie film bo ta księga pisana jak kronika ma w sobie mnóstwo opowieści z ktorych co najwyzej serial mozna zrobic.
A epicki rozmach + scenariusz wart oskara = nędza najczęsciej niestety
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Lilly » ndz 20.11.2005 23:04

To moze serial :D
No bo film rzeczywiscie to by z tego nie wyszedl. Za duzo trzeba by wyciac... za duzo by sie stracilo. Hobbit to co innego ;-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Jakub Cieślak » pn 21.11.2005 10:00

vilya pisze:... To byłby film. Epicki rozmach, scenariusz wart oskara. (...)
To niemiałaby być luźne nawiązanie. Tylko ekranizacja!!!
A odnośnie Hobbita to się zgadzam. Po sukcesie kasowym WP to tylko kwestia czasu kiedy to ktoś nakręci.

Epicki rozmach i scenariusz wart oscara? Tak od razu? Myślisz, że już sama książka spowoduje, że scenarzysta i reżyser zostaną natchnieni i dokonają filmowego cudu? Dobry materiał na film to jeszcze nie dobry film. Choćby rodzimy Wiedźmin niech Ci świeci ostrym przykładem. :D
Żeby to była ekranizacja a nie nawiązanie to trzeba by było zrobić cały serial, jak już tu koleżanki i koledzy wspomnieli.
A scenariusz Hobbita już pewnie biega od reżysera do producenta, bo chyba PJ ma dosyć hobbicich stópek na jakiś czas. Nie jestem pewien, czy oswojony z wizją Śródziemia Jacksona miałbym ochotę oglądać wizję innego reżysera.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » pn 21.11.2005 12:00

vilya pisze: To byłby film. Epicki rozmach, scenariusz wart oskara. Tylko kilka warunków:
1 Olbrzymi budżet odpowiednio spożytkowany
2 Świetna obsada
3 Efekty specjalne
4 Muzyka
5 I najważniejsze klimat

oto przepis na dobre kino rozrywkowe - KAŻDE dobre kino rozrywkowe...
...dlaczego rozrywkowe, a nie po prostu dobre kino? bo znakomita większość kinematografii świetnie sobie radzi bez efektów specjalnych i wielkich budżetów
;-)
co w niczym nie zmienia faktu, że można dodać np. punkt 6 pt. 'dobra reżyseria' ('dobra' można zmienić na 'fachowa' czy 'solidna' :-)), w przypadku kina rozrywkowego obowiązkowo dodajemy jeszcze punkt 7 mówiący o dopracowanej scenografii
:-)
czepiam się? nie, po prostu twierdzenie, że do sfilmowania Silmarillonu trzeba więcej, niż np. 'Czarnoksiężnika z Archipelagu', albo, ambitniej, Dukaja lub Lema, to bujda: dla dobrej ekranizacji trzeba zrobić dobry film, a przepis na dobry film jest banalnie prosty, tyle, że mało kto potrafi robić dziś dobre filmy...
...aha, piszę tutaj o dobrych ekranizacjach, bo badziewną mógłbym nakręcić nawet ja
;-)
pozdrawiam
ps. a odnośnie 'Hobbita' w wydaniu nie-Jacksonowskim: a ja chętnie, a ja i owszem...chętnie obejrzę Śródziemie oczami innego reżysera, wizja Jacksona nie jest moim zdaniem ideałem, którego nie można poprawić; a gniota się nie boję, no risk no fun
;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

PoprzedniaNastępna

Wróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron