Quentin Tarantino

Tutaj podyskutujesz o filmach, ludziach i wszystkim, co dotyczy X muzy.

Moderator: Wotan

Postautor: Alganothorn » pn 03.11.2003 16:17

i właśnie dlatego zamieściłem oryginał...
Tarantino to jeden z tych scenarzystów, których się ciężko tłumaczy bez utraty smaczków
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Umbra » wt 04.11.2003 12:01

wiem, że to nie jest film tylko Quentina, ale ciekawi mnie jaki jest wasz ulubiony pokój z "czterech pokoi".
Awatar użytkownika
Umbra
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pn 27.10.2003 14:25
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Jakub Cieślak » wt 04.11.2003 12:32

W zasadzie nie dzielę tego filmu na pokoje. Podoba mi się nieco przesadnie odgrywana postać Tima Rotha.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » wt 04.11.2003 13:05

Tarantino super... Robi to co lubi i dobrze mu wychodzi. Wszystkie jego filmy z wyj. pani Brown i Kill billa bardzo mi się podobały. (tych dwóch jeszcze nie widziałem :oops:)
Scena pościgu w Pulp Fiction, jest najlepszą sceną tego typu jaką widziałem w życiu :D
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » wt 04.11.2003 15:15

Pościgu?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » wt 04.11.2003 15:19

Bruce Willis ucieka po wypadku samochodowym i trafia do sklepu... Dawno się tak nie uśmiałem jak wtedy. Podsumowanie setek tysięcy amerykańskich filmów w jednej krótkiej scence :)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » wt 04.11.2003 15:47

No pościgu tam prawie w ogóle nie było.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » wt 04.11.2003 15:56

Kiedy ktoś ucieka, a drugi go goni, to taką sytuację można chyba pościgiem nazwać... ;)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Umbra » wt 04.11.2003 16:35

i tu masz 100% rację. Ja także przy tej scenie uśmiałem się jak norka:) Widok kiedy Marcellus Walles strzelając do Butcha przewraca się za każdym razem, i robi szpagaty naprawdę rozbraja:):)
Awatar użytkownika
Umbra
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pn 27.10.2003 14:25
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Hifidelic » wt 04.11.2003 18:39

Willis też uciekał w cudownym stylu, chyba wszystkie napotkane latarnie zachaczał :)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Einar » śr 05.11.2003 11:18

Ale jak się ta scena zakończyła. W tym sklepie. Jeden z najlepszych dowcipów Tarantino :wink:
Einar
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 83
Rejestracja: pn 07.04.2003 9:49
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: '//iedzmin » śr 05.11.2003 11:58

Przepraszam.. czy tu spamia ? :D
Obrazek
Awatar użytkownika
'//iedzmin
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 694
Rejestracja: ndz 06.10.2002 9:44
Lokalizacja: Currahee

Postautor: Alganothorn » śr 05.11.2003 13:33

jeszcze nie, ale staramy się jak możemy...
;-)
pozdrawiam
ps. żeby nie było OT: telepizza ma w promocji koszulki z kill billa...już się boję tych stad ludzi w takich samych koszulkach wiosną...choć w sumie oni mają tak dobre jakościowo koszulki, że mogą tych kilku prań do wiosny nie wytrzymać
:-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » ndz 19.06.2005 9:12

Wczoraj obejrzałem oba Kill Bille - film typowo dla fanów Tarrantino - z dużą ilością kiczu (tony odciętych kończyn i hektolitry krwi), dialogi przesycone wulgaryzmami (jako zabieg rozśmieszający :D) no i muzyka łącząca styl retro z meksykańskim pobrzdękiwaniem i d'n'b. Pierwsza część czysto waleczna, druga bardziej przegadana - obie na dobrym poziomie. Filmy na pewno dobre ale jakoś wyjątkowo mnie nie urzekły.

Co do Sin City - w którym gościnnie Tarrantino coś pomagał, przreklamowane - ciekawy film, bardzo orginalny, ale nazywanie go mianem Pulp Fiction XXI wieku to conajmniej bluźnierstwo.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jakub Cieślak » pn 20.06.2005 5:51

To, co sobie wymyślił pan promujący film, nie ma nic wspólnego z tym, co zrobili panowie reżyserowie tego filmu. Obaj dobrze wiemy, że Rodriguez i Tarantino zrobili po prostu wierną ekranizację komiksu, a nie kontynuacje El Mariachi/ Wściekłych Psów/ Małych Agentów/ Pulp Fiction (* niepotrzebne skreślić).
Co do Kill Billa. Obejrzałem pierwszą część, nie wciągnęła mnie w ogóle. Do drugiej mi się jeszcze nie zechciało zajrzeć.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Wotan » pn 20.06.2005 8:46

a ja zaliczam sie to 1% populacji ludzkiej ktora nie lubi Tarantino.
nie dostaje orgazmu na widok panny odcinajacej rece 100 facetom a pulp fiction to dla mnie tylko obojetny film, a nie qultowe dzielo ponad dziela.
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Jakub Cieślak » pn 20.06.2005 9:12

Ja nie dostaję wypieków na każdy dźwięk tego nazwiska, nie biegnę z wywieszonym jęzorem na każdy spektakl, do którego wspomniany przyłożył swój złoty palec. Jednak stwierdzam trzeźwo, że Pulp Fiction było dobrym filmem, Wściekłe Psy miały swój klimat, a QT potrafi pisać sprawne dialogi. Potrafi nie oznacza, że robi tak za każdym razem.
W przypadku Kill Billa cz.1 zabrakło mi tej solidnej warstwy wartkich dialogów, było kilka niezłych pomysłów, ale ogólnie nie ruszyły mnie. Stąd nie rzuciłem się na cz.2. A na Sin City jeszcze nie dotarłem.
Pozatym, nie wydaje mi się, by QT próbował w jakikolwiek sposób odbierać choć źdźbło "chwały" Rodriguezowi za to, że pojawił się na jeden dzień zdjęciowy i nakręcił jedną scenę. W moich oczach nie urasta to do rangi "kultowego filmu Quentina i Roberta, będącego wszystkimi ich najlepszymi filmami w jednym". Sin City to film Rodrigueza na podstawie komiksu Millera. A QT wpadł do kumpla do pracy i ni to dla żartu, ni to dla własnej przyjemności swoje trzy grosze wrzucił. Amen!
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Jakub Cieślak » pn 20.06.2005 9:27

Tak sobie teraz pomyślałem, że Gvyn mógł dotrzeć na coś, co się nazywało "Wieczór z Quentinem", czyli nocna jazda z filmami QT. O tyle zabawne, że w ramach tej nocy pokazywano m.in. Old Boy'a i Sin City. O "wkładzie" QT w Sin City już mówiłem, a Old Boy ma tyle wspólnego z Quentinem, że Quentin będąc w jury festiwalu Cannes wysoce sobie tenże film chwalił (egoistycznie uznając, że pod tym filmem mógłby się spokojnie podpisać- w końcu się nie podpisał on, ale- jak widać- zmarkowali ten podpis polscy kiniarze). Ja mam nadzieję, że kiedyś zrobią przegląd "moich" prac, w których to znajdą się cenione przeze mnie utwory Sapkowskiego, Kresa, Tolkiena i kilku jeszcze...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Lilly » pn 20.06.2005 10:09

Wotan pisze:a ja zaliczam sie to 1% populacji ludzkiej ktora nie lubi Tarantino.
nie dostaje orgazmu na widok panny odcinajacej rece 100 facetom a pulp fiction to dla mnie tylko obojetny film, a nie qultowe dzielo ponad dziela.

Wreszcie nie jestem sama ;-)
Coz... zeby byc szczerym, to widzialam tylko jeden film QT - bylo to Od zmierzchu do switu i uwazam, ze ten film byl bezdennie glupi. Jeszcze zaczynal sie jakos, ale konczacy motyw z wampirami po prostu mnie zabil :P
Co do Kill Billa - nie widzialam, bo wszyscy mi odradzalo... skoro nie lubie ogladac zbyt duzo krwi. Nie wiem, czemu filmy QT kojarza mi sie z bezsensowna przemoca... Nie, zebym w ogole twierdzila, ze filmy z duza iloscia przemocy sa zle - Sin City chociazby uwazam za arcydzielo.
W zasadzie, zeby moc oceniac rezysera, powinnam obejrzec wiecej jego dziel, ale po prostu jakos mnie nie ciagnie... Albo to nieszczesne Od zmierzchu tak mnie zniechecilo... Moze kiedys tylko z ciekawosci Pulp Fiction obejrze, bo to jest chyba jedyny film tego pana, ktory mnie ciekawi.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Jakub Cieślak » pn 20.06.2005 10:39

To, że nie znasz twórczości QT, nie tłumaczy, dlaczego go nie lubisz. To raczej uprzedzenie. Zwłaszcza, że znów mamy przykład roboty dwóch panów- Od zmierzchu do świtu jest reżyserską współzabawą Rodrigueza i Tarantino. Jak dobrze pamiętam, Tarantino odpowiadał za część fabularną dziejącą się do wizyty w osławionym barze, a Rodriguez- za całą jatkę następującą w barze. Z tym, że ja jatkę odebrałem jako pastisz, za zabawę konwencją, za "robienie kina klasy B w swoim stylu". Macie prawo go nie lubić, bo po prostu nie lubić- może Was nie bawić ten styl, ten typ zabawy. Nie wszystkich bawi to samo.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Lilly » pn 20.06.2005 10:44

Jakub Cieślak pisze:To, że nie znasz twórczości QT, nie tłumaczy, dlaczego go nie lubisz. To raczej uprzedzenie.

Jak zwal tak zwal. Zreszta, ja nie twierdze, ze QT jest takim czy innym rezyserem. Nie moze byc taki zly, skoro mimo wszystko jego tworczosc jakies miejsce w historii kina juz zajela. Ja po prostu jej nie lubie, nie bawi mnie, itd...
Poza tym, jak mnie ktos przekona, ze mimo tych hektolitrow krwi jednak warto obejrzec chociazby Kill Billa, to moze sie zdecyduje. Poki co opowiesci tych, co widzieli sa raczej odstraszajace...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Gvynbleid » pn 20.06.2005 13:12

Jakub Cieślak pisze:Tak sobie teraz pomyślałem, że Gvyn mógł dotrzeć na coś, co się nazywało "Wieczór z Quentinem"


Ano zgadza się :D

Co do "FDTD" właśnie chciałem napisać że współpraca ale Jakub mnie wyprzedził - swoją drogą w lipcowym numerze "Premier" będzie ten film na DVD.


QT jest jednym z reżyserów którzy nie przeszli gruntownego szkolenia filmowego - to był gość który pracował w wyporzyczalni wideo i oglądał filmy tonami. Można powiedzieć że filmy robił/bi na podstawie innych filmów, komiksów a nawet brukowców, dorzucając swoje charakterystyczne trzy grosze - słowem twórcze misz-masz pełne parodii i kiczu; do tego dołożyć dobrą muzykę, olśniewającą obsadę i koncepcje jakiej nie ma wielu dzisiejszych reżyserów i mamy wspaniały film - za to właśnie lubie u Tarrantino
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: LOX » pn 20.06.2005 21:40

Ja lubiłem Pulp Fiction ale Kill Bill to mi sie zupełnie nie podobał.
Moze jestem jakis nie kumaty ale jakos nie kapowałem tych genialnych dialogów czy wszedobylskiej ironi czy jak to by tam nazwac.
My best hat
LOX
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 88
Rejestracja: śr 05.01.2005 23:12
Lokalizacja: Pruszków

Postautor: Wotan » pn 20.06.2005 23:58

doczytalem sie w poscie Jakuba ze w wieczorze z QT lecial Old Boy....
toz to obelga dla Old Boya, do ktoremu Tarantino do piet nie dorasta i zaden jego film nie ma chocby szczypty tego czlowieczenstwa ktore w Oldboyu przemawia do nas od samego poczatku
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Gvynbleid » wt 21.06.2005 8:37

Nie mam pojęcia dlaczego w tym ENEMEFie dołączyli Old Boya - z zestawienia ten film wydał mi się najciekawszy, ale to tak btw. Kręcąc Kill Bille Tarrantino nie był raczej w szczycie formy, ale starsze filmy są godne uwagi. Poza PF, polecam debiut reżyserski - "Reservoir dogs" i "Cztery Pokoje" - nie powinniście się zawieść.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 808
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jakub Cieślak » wt 21.06.2005 15:58

Wotan- ok, nie musisz lubić QT i nikt Cię za to nie zglanuje. Mimo to, nie traktuj Old Boya jako jakieś sacrum, które nijak nie może być zestawiane z Profanum Quentina. Nie glanuj fanów Quentina, ani tych, którym jego filmy po prostu się podobają ( w tym przypadku, mnie). Nawet, jeżeli uważasz twórczość QT za ...ówno, nie znaczy, że pozostałe miliony much się mylą w ocenie.
Acha, w swoim poprzednim poście powiedziałem, dlaczego umieszczono Old Boya na tym pokazie. A żeby być dokładnym, dodam, że QT nagrodził ten film na festiwalu i w gazetach wypowiadał się, że to kino w jego stylu.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Wotan » wt 21.06.2005 23:35

kino w jego stylu... pomarzyc zawsze mozna:-)
spokojnie - nie glanuje. Kazdy ma prawo do swojej opinii - masa ludzi go wielbi i ma do tego prawo, ja jego kina nie kupuje po prostu i tez mam do tego prawo.
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Jakub Cieślak » śr 22.06.2005 7:01

Prawo do opinii, owszem mamy wszyscy. Ja jednak zwracam uwagę na charakter i styl wypowiedzi- "ola boga, ależ jak oni mogli dopuścić, żeby boskiego Old Boya łączyć z tym profanem i belzebubem Quentinem!". Broniąc Quentina, bronię jego prostoty, której warto chyba oddać cześć w dobie ostrej komercji. Quentin nie jest wyrafinowanym, wyszkolonym dobermanem przemysłu filmowego, sprawnym rzemieślnikiem. To fascynat podobny tobie, Wotan. Robi filmy, bo od zawsze o tym marzył. Jego wiedza jest wyniesiona z wypożyczalni video, w której pracował. To zwykły, prosty facet, który nagle zrobił film i nagle się okazało, że umie to robić, ma talent przede wszystkim do dialogów. To nie żaden cwany rzemieślnik, który przy każdej okazji próbuje udowadniać nam, że jego kolejny blockbuster ma głębokie przesłanie, warstwę intelektualną i w ogóle misję do spełnienia. To też nie żaden wyuzdany artysta, którego intelektualny bełkot próbujemy rozgryźć tak długo, aż zaczyna nam łepetyna pękać. QT jest gdzieś pomiędzy. Z jednym i z drugim równać się nie może, ale i nie musi, bo jest gdzieś obok po prostu. I to mi się w nim podoba.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Wotan » czw 23.06.2005 9:26

zgadzam sie z Toba Jakubie, drazni mnie jedynie wypowiedz Quentina ze Old Boy jest filmem w jego stylu.
styl QT kojarzy mi sie glownie z bezsensowna przemoca
Old Boy to natomiast poruszajaca i gleboka historia, gdzie motyw zemsty jak fatum wisi nad glownym antybohaterem i prowadzi go ku zagladzie.

to tak jakby George Lucas powiedzial ze filmem w jego stylu jest Lot nad kukulczym gniazdem
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Hifidelic » czw 23.06.2005 10:41

Wotanie, moim zdaniem przesadzasz w zachwycie nad Oldboyem.
Ja osobiście oceniłbym ten film, jako "raczej dobry, niż zły". Nie ekscytowałbym się jednak nim specjalnie.
Prawdę powiedziawszy, zadowolony byłem, że ten film zobaczyłem, ale nie mam ochoty do niego wracać.
Wolę obejrzeć po raz enty Hydrozagadkę, Wniebowziętych, Kooyanisquatsi, czy Lost Highway.
Co do tarantino natomiast, druga część Kila Bila przypominała mi miejscami pana Kleksa u doktora Pajhiwo :) co nie zmienia faktu, że film mi się bardzo podobał, mimo sporej ilości dłużyzn.

Żeby była jasność - do tychże dłużyzn zaliczam np. sceny walki. Jestem wielbicielem mieczy japońskich, oraz ich wykorzystania w celu czynienia krzywdy bliźniemu na ekranie, ale raczej w takim stylu jaki mamy w Ame Agaru, zaraz po tym, kiedy główny bohater mówi: "odstąpcie, miałem dziś naprawdę zły dzień".
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » czw 23.06.2005 11:43

Wydaje mi sie, że próbujesz, Wotanie, umieścić Quentina w tym samym worku, w którym siedzą realizatorzy filmów Stallone'a, Chucka Norrisa. QT lubi cytować takie kino, lubi bawić się takim stylem, ale nie uprawia go na zasadzie "zrobić film, by poszli na niego ludzie, żeby było z tego dużo kasy". Jest tona ludzi, którzy ubierają w poważne przesłania każdą scenę z Pulp Fiction.
Moim zdaniem nie ma to specjalnego sensu. QT uwielbia konfrontować absurd filmu rozrywkowego z absurdem rzeczywistości. Uwielbia budować komizm z przeciwieństw. W jednej scenie mordercy gadają o stopach jednej kobiety, wiesz, że za chwilę wejdą i będzie strzelanina. Jednak w tych facetach nie ma nic z wyrafinowanych morderców, którzy nic nie mówią, tylko wyglądają. Widzisz ich podążających "do pracy", jakby szli komuś podłączyć kablówkę. Quetnin trywializuje, żartuje sobie z konwencji prawie w każdej scenie swojego filmu.
Tego niestety mało, albo prawie w ogóle nie widać w Kill Bill. Dlatego nie ubawiłem się na tym filmie ani trochę.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Wotan » czw 23.06.2005 23:04

dlatego wlasnie go nie lubie - nie lubie kina "zartowania z konwencji"
lubie kino braku konwencji.
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Hifidelic » pt 24.06.2005 0:36

Podoba mi się to stwierdzenie :) aż się prosi, żeby powiedzieć, że lubisz filmy niekonwencjonalne, Wotanie :D
Ja natomiast lubię filmy, które moim zdaniem są dobre, a nie lubię gniotów.
Quentin wyłamuje mi się z tego zaszeregowania, ponieważ robi wyśmienite gnioty :D
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Umbra » śr 12.10.2005 17:27

Rozmowa się rozwija a ja wstyd przyznać na katedrę przestałem zaglądać : ]
Widzę, że trzeba nadrobić zaległości ; )
Co do Sin City - w którym gościnnie Tarrantino coś pomagał, przreklamowane - ciekawy film, bardzo orginalny, ale nazywanie go mianem Pulp Fiction XXI wieku to conajmniej bluźnierstwo.

Tarantino reżyserował w Sin City m.in. (i głównie tylko tą) scenę w której Clive Owen jedzie z martwym gliniarzem w samochodzie (rewelacyjny Benicio Del Toro, pasuje tu jak ulał). Scena świetna, choć nienajlepsza. Sin City w ogóle jest dziełem wspaniałym, wreszcie jest jakiś film na podtsawie komiksu gdzie można usłyszeć słowo "dobry", a wypada powiedzieć "cholernie dobry" :)
No jeszcze pierwszy i drugi Batman super, co do filmów na podstawie komiksu. Ale nie będę robił OT.
Kino Tarantino Rulez
Gwiezdne Wojny także Rulez
Poza tym to Kraków Rulez
I jeszcze kilka innych rzeczy;)...
Awatar użytkownika
Umbra
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pn 27.10.2003 14:25
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Dobrusia ;) » śr 17.05.2006 10:14

ubóstwiam.
za jego specyfikę.
jednym się podobają, innym nie.
męczy mnie jak ktoś mi mówi,
że efekty sa beznadziejne...
(Kill Bill sikanie krwią)
w sumie to ja się tylko uśmiechnę i oglądam dalej.
tak miało być i tyle.

poprostu coś alternatywnego moim zdaniem.
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 19
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

PoprzedniaNastępna

Wróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron