Zew Cthulhu 1940

Forum dyskusyjne poświęcone temu właśnie systemowi.

Moderator: Jakub Cieślak

Zew Cthulhu 1940

Postautor: Tyhagara » pn 05.07.2004 19:36

Zew Cthulhu 1940, czyli realia II wojny Światowej. Pomysł jest prosty. Badacze, to drużyna angielskich komandosów SAS, (ewentualnie polscy Cicho Ciemni). Otrzymują przeróżne zadania, od zniszczenia mostu, zlikwidowania ważnej osobistości, po przeniknięcie w szeregi wroga, zdobycie informacji, uwolnienie więźnia, wykradzenie przedmiotu (czyżby metalowy cylinder?). Członkowie takiej grupy, nie ograniczają się tylko do działań typowych dla komandosów, terenowych. Świetnie władają językiem Niemieckim, umieją przeniknąć do wewnątrz oddziału. Współpracują z podziemiem, partyzantami itd
A gdzie miejsce na mity? Niemcy jak wiemy mieli mnóstwo tajemnic, do dziś pozostaje wiele znaków zapytania. Dziwne budowle, nowoczesna broń. Podobny klimaty wykorzystuje komiks Hellboy. Jest wiele możliwości wplecenia elementów cthulowatych, ponieważ jest wiele tajemnic okresu II Wojny Światowej. Być może Niemcy chcieli wygrać wojnę, przyzywając któregoś z wielkich przedwiecznych.

Chciał bym, żebyśmy sobie porozmawiali na ten temat. Czy waszym zdaniem to dobry pomysł, czy wam się podoba? Jak wyobrażacie sobie taką ekipę komandosów. Kto powinien wchodzić w jej skład, jaką wiedzę powinni posiadać komandosi, czy wtajemniczyć ich? Czy lepiej jeśli będą odkrywać mroczną wiedzę po kawałeczku, nieświadomi czego są świadkami. Jakie zadania im powierzyć? Zapraszam do rozmowy.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » pn 05.07.2004 21:59

Jest to dobre rozwinięcie realiów 1920. Jak najbardziej chwytliwy pomysł dla ludzi, którzy zagrywali się w Wolfensteina. Niemniej dla mnie opcja stracona w obliczu słabej znajomości historycznej. Godna polecenia wszystkim maniakom II wojny światowej. Pomysł aż się prosi o solidne podstawy wiedzy o wydarzeniach regionalnych, o codzienności ludzi wojny, w które wplecie się nikczemne nici okultyzmu i Mitów.
Jest i pułapka, realia wojskowe- jak już gdzieś nadmieniałem- wymuszają pewny układ decyzyjny: w grupie wojskowych tylko jeden może być dowódcą. Z tym często nie chcą się zgodzić gracze.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » wt 06.07.2004 9:17

Magazyn internetowy Inluz wydał specjalny numer pośwęcony Niemcom w latach 30 pod kątem ZC. Jest opisane bardzo fajne mitologiczne tło dla tego okresu.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: bukins » wt 06.07.2004 18:12

pomysl dobry, ale jak wczesniej wspomnial jakub wylacznie dla maniakow II wojny swiatowej. dziewczyny raczej by nie chcialy zostac zolnierzami... ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
bukins
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 36
Rejestracja: wt 22.06.2004 16:52
Lokalizacja: bytów

Postautor: Jakub Cieślak » wt 06.07.2004 18:16

Oj tam- od razu żołnierzami. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia. Czyż nie można stworzyć agentki wywiadu, działaczki ruchu oporu, pielęgniarki, oficera sztabowego? Kobiety wiele zdziałały w tamtych czasach. Czemu bohaterki ZC mają być gorsze?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » śr 07.07.2004 10:18

jak już wspomniano, barierą jest znajomość raliów;
problem w tym, że 90% 'maniaków II wojny światowej', jak zostali tu ochrzczeni, o ile zna się doskonale na jednostkach liniowych, na stratach, przebiegach bitew, szybkostrzelnościach i grubościach pancerzy, to w przypadku żandarmerii, granatowej policji czy ogólnego wyglądu życia pod okupacją mają zdecydowanie mniejsze pojęcie...
tutaj chodzi o godziny policyjne (kiedy były, ile trwały), dostępność różnych towarów (choćby paliwo + wiedza o zużyciu przez ówczesne samochody), w końcu MO SAS'u i Cichociemnych...
to są istotne kwestie, które, jeśli sprawę traktuje się poważnie, trzeba uwzględnić;
sam temat jest ciekawy, zdażyło się grać w warunkach frontowych w wilka swego czasu - pół roku przygotowań, ale byliśmy obcykani ze wszystkiego, co dotyczyło 'naszego' wycinku frontu
:D
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Tyhagara » śr 07.07.2004 14:21

Grałem dwie sesje w realiach II Wojny Światowej. Powiem wam, że wcale nie trzeba mieć wszystkiego obcykanego. Oczywiście lepiej gdyby gracze i MG mieli jako takie pojęcie o tym okresie, jednak można się dobrze bawić i bez tego. My ograniczyliśmy się do, znajomości wyposażenia, broni, pojazdów itd. Oraz do podstawowych informacji takich jak, rodzaje sił zbrojnych w III Rzeszy i ogólna wiedza z zakresu działań wojennych jakie były przeprowadzane w danym czasie. Jednak sesja rozgrywała się w niewielkiej wiosce, we Włoszech, druga na statku. Było bardzo przyjemnie i strasznie ;)

Mój pomysł polega na tym, by stworzyć niewielki suplement, który pozwoli każdemu MG poprowadzić w tym właśnie okresie bez wielkich przygotować. Zaletą prowadzenia grupy komandosów, jest fakt, że działają oni za niewielkim terenie, maja ściśle wyznaczony cel i zazwyczaj muszą pozostawać w ukryciu. W przeciwieństwie do zwykłych żołnierzy, którzy walcząc na froncie, czy zdobywając miasto, mają kontakt ze światem i mogą zdobyć wiele informacji które MG powinien mieć przygotowane. W przypadku drużyny komandosów, można ich wysłać na jakieś zadupie, w góry, do zamku, do wioski itd. I nie trzeba opracowywać wszystkich wydarzeń, które toczyły się właśnie w Europie. Gracze i tak nie będą mieli okazji się tego wszystkiego dowiedzieć.

Co powinien zawierać taki dodatek (choć to zbyt wielkie słowo, chodzi o kilku stronicowy suplement) Oczywiście siły zbrojne II Rzeszy. Czyli po krótce w kilku zdaniach wyjaśnione co to jest SS, czy Gestappo. Jakiego uzbrojenia używały dane jednostki, pobieżna charakterystyka broni, jakie mieli mundury, naszywki, jakich najczęściej używali pojazdów, czołgi, samoloty. Należało by wypisać tylko te najpowszechniejsze i najczęściej spotykane, nie ma sensu opisywać wszystkiego. Na pewno przyda się rozpiska stopni wojskowych. Przyda się też kilka informacji ze świata techniki. Czy żołnierz miał latarkę :shock: ?

Kolejny aspekt to sami komandosi. Lista specjalizacji jakie mogą posiadać nasi bohaterowie i krótka ich charakterystyka. Najlepiej stworzyć gotowe postaci. Łącznościowiec, Strzelec Wyborowy, Operator broni ciężkiej, mechanik, itd. Wraz z wyposażeniem i umiejętnościami, które będą mu niezbędne. Warto też dodać jak bohaterowie zostali zwerbowani (brano ich z różnych jednostek) i już mamy historię postaci, tylko opisać, gdzie, co i jak. Jeśli MG będzie miał aspiracje do wplątania graczy w wydarzenia które miały miejsce naprawdę, w tedy poszuka informacji w necie, czy książkach i przygotuje taką sesję. Ale mogą to być scenariusze, wymyślone, zdobycie czegoś, odbicie kogoś, zbadanie i tak dalej. Wystarczy otworzyć mapę Europy tego okresu i zobaczyć kto zajmował jakie terytorium i wysłać tam naszych bohaterów.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Pavcio » śr 07.07.2004 18:46

Moge pomóc przy tworzeniu takiego suplementu (jeśli chodzi o broń, historyczność itp.). W sumie widze, że na prawde aż tak wiele nie potrzeba do stworzenia takiego suplementu (chodzi mi o stronę historyczno-techniczną).

Ps. To jest mój pierwszy post na forum. Ogólnie ZC zainteresowałem się 4 dni temu :oops: po przeczytaniu notki o karciance. Jak na razie jednak, nie miałem możliwości by zagrać w tą gre :( choć mam nadzieję ze sie to zmieni. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Pavcio
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: wt 06.07.2004 23:42

Postautor: Atum » śr 07.07.2004 21:02

Witamy serdecznie :).
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Pavcio » czw 08.07.2004 21:41

<prv> Dziękuje</prv>
Awatar użytkownika
Pavcio
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: wt 06.07.2004 23:42

Postautor: Tyhagara » pt 09.07.2004 11:31

A więc Apel, do osób, które interesują się II Wojną Światową. Potrzebna jest wasza wiedza, wiem, że w książkach i necie jest mnóstwo informacji, ale nie o to chodzi, żebym przekopywał się przez megabajty materiałów.
Na pierwszy ogień chciał bym poruszyć temat Drużyny Badaczy, czyli w naszym przypadku Komandosów, to chyba najciekawszy element tego 'projektu'. Wolna dyskusja będzie toczyła się tutaj, na tym topiku. Prosił bym tylko o trzymanie się tematu, bo za dużo informacji to też niedobrze.
________________________________________________________________________________

O to, jak ja widzę drużynę naszych badaczy:
w Drużynie powinno znajdować się około 7 wyspecjalizowanych żołnierzy, najwyższy rangą będzie zapewne sierżant.

-medyk/chirurg - osoba która potrafi w warunkach ekstremalnych zatamować krwotok z tętnicy, wyjąć kule z ciała, czy zaimplikować jakieś leki. Postać raczej dla BN, ponieważ dość nudna. Oczywiście w czasie akcji również strzela, i walczy.

-operator broni ciężkiej - ckm, czy inne ciężkie karabiny, na czołgu, na pojazdach, ręczne taśmowe, rozstawiane na nogach. Ten żołnierz zna się na broni ciężkiej, po samym odgłosie jaki wydaje z siebie karabin jest w stanie rozpoznać co to za sprzęt. Posiada wiedzę na temat broni różnych narodowości, nie tylko rodzimej produkcji. Większość z nich potrafi rozebrać na części, złożyć ponownie, wyczyścić, wymienić zepsuta część jeśli ma do niej dostęp i oczywiście obsługiwać. Zna zasięgi karabinów, kaliber i ogólnie posiada w głowie sporo danych technicznych. To jego hobby, więc jest obcykany.

- operator moździerza - Czyli żołnierz który potrafi obsługiwać moździerz, ręczna wyrzutnię granatów, granatniki, itp. Również posiada rozległa wiedzę na ten temat, zna dane techniczne, osiągi. Dzięki niemu drużyna wie, kiedy jest w zasięgu tej broni, a kiedy może czuć się bezpieczna.

- saper - potrafi rozbroić minę, odzyskać materiał wybuchowy z miny i skonstruować własną bombę. Zaminować obiekt, przewidzieć skutek eksplozji.

- strzelec wyborowy - to żołnierz który w danej drużynie strzela najcelniej, to nie to samo co snajper. Strzelec wyborowy, otrzymuje przyrządy optyczne do swojego karabinu, kiedy trzeba kogoś z celnym okiem, to właśnie strzelec wyborowy. Taki żołnierz może interesować się bronią snajperską, w ramach hobby, w tedy będzie posiadał jakąś wiedzę na ten temat, która może się do czegoś przydać.

- mechanik - mechanik potrafi naprawić pojazd, samochód, ciężarówkę, motocykl, pojazd gąsienicowy. Ogólnie zna się na mechanice. Jeśli jakaś maszyna lub urządzenie zepsuje się, to mechanik będzie miał największe szanse by to naprawić. Mechanik może być świetnym kierowcą. Może obsługiwać różne pojazdy, być operatorem kutra, czy amfibli. To on będzie prowadził pojazd, i to on będzie umiał go uruchomić, nawet bez kluczyków.

- chemik, naukowiec - postać raczej dla BN, ma sporą wiedzę teoretyczną, potrafi przyrządzić środek usypiający, zna się na działaniu różnych trucizn, zna działanie wiekszości gazów bojowych, wie co to serum prawdy i jak działa.

- łącznościowiec/nawigator - To osoba która potrafi obsługiwać radio. Potrafi je też naprawić, założyć podsłuch. Świetnie orientuje się w przekazywaniu informacji na odległość, czy to za pomocą telegrafu, alfabetu morsa latarką, czy też ma podstawową wiedzę na temat kodowania i odkodowywania informacji. Można połączyć funkcję łącznościowca z nawigatorem, który znakomicie zna się na odczytywaniu map i określaniu pozycji.

To na razie tyle, co o tym sądzicie?
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Alganothorn » pt 09.07.2004 11:38

na szybko:
Tyhagara pisze: strzelec wyborowy - to żołnierz który w danej drużynie strzela najcelniej, to nie to samo co snajper.

dlaczego nie to samo?
czy specjalista od moździerza będzie kimś w rodzaju artylerzysty specjalizującego się w artylerii mniejszego kalibru? czy ograniczony jest do moździerza i pancerzownicy'granatmika?
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Tyhagara » pt 09.07.2004 12:08

Co do gościa od moździerza to nie jestem pewien. Ale wydaje mi się, że obsługa działa artyleryjskiego to już inna para kaloszy. Chodzi mi o kogoś kto zna się na obsłudze, (ale nie tylko, bo za tym idzie wiedza teoretyczna i praktyczna) wszelkich form granatników i pancerzownicy (jak byłeś miły wspomnieć) oraz moździerzy. Powiedzmy sobie szczerze, że ten żołnierz będzie potrafił celnie strzelać, i w ogóle będzie potrafił z tego strzelać. Wie co może zrobić granatnik i przeciw komu go wymierzyć, a co robi pancerzownica, czy moździerz. Zapewne świetnie będzie obeznany z różnymi rodzajami granatów, od zaczepnych po przeciwczołgowe.

Co do strzelca wyborowego i snajpera. Tego dowiedziałem się od osoby kompetentnej, militarysty że tak powiem. Strzelec wyborowy wchodzi w skład oddziału, jednostki, jest to osoba która ma najlepsze wyniki w strzelaniu do celu, i z tego powodu otrzymuje drogi (tak sądzę) sprzęt celowniczy, który potrafi wykorzystać. Jest to po prostu zwykły żołnierz.
Snajper nie wchodzi w skład żadnego oddziału, wraz z Obserwatorem tworzą team. Snajper działa samodzielnie, ma jakiś cel zadanie które musi wykonać. Snajperzy nie byli nigdy lubiani w śród innych żołnierzy.

Ja tu nie chce błyskać wiedzą, bo wiedzy na ten temat mam tyle, co kot napłakał. Dla tego liczę na waszą pomoc.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Hifidelic » pt 09.07.2004 18:18

Pomysł bardzo mi się podoba. Kiedyś zaczeliśmy tworzyć taki suplement, pod roboczą nazwą "zauberkrieg", przy czym my stawialiśmy raczej na konfrontację polskiego Kedywu z specjalną jednostką Gestapo. Szkoda, że jak wiele naszych projektów utknął gdzieś na mieliźnie czasu.

Nie wiem, czy jest sens montować tak dużą drużynę. Moim zdaniem horror najlepiej sprawdza się w ekipach 3+1.

Nie jestem także zwolennikiem tak ścisłych specjalizacji.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » pt 09.07.2004 19:04

Prowadzenie horroru udało mi się w obliczu sześciu graczy, ale to był "Aliens" i to tak naprawdę wyjątek potwierdzający regułę. W RPG nie lubię tłumu. Jednak wydaje mi się, że realia wojenne nie obligują do grania wojskowymi formacjami. Dużo różnych przygód i bez wojska można przeżyć w takich realiach.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » pt 09.07.2004 21:30

Jak już wspomniałem wcześniej, grałem komandosem dwie sesje i było super. Drużyna składała się z trzech osób, ale to wcale nie znaczy, że specjalności nie może być więcej. Prawdziwa drużyna komandosów powinna być w składzie około 7 osób. Można dostawić ze dwóch BN, którzy będą dopełniali drużynę komandosów i nie będą burzyli klimatu.

Przyznam się, że sesje które grałem były świetne, ale horroru było w nich niewiele. Jednak to właśnie dzięki temu były takie straszne. Polegały głównie na działaniach wojskowych, ale nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Musieliśmy wcielić się w Włoskich wieśniaków, pod przykrywką śledzić poczynania Niemców. Obserwować, kombinować, podsłuchiwać. To nie była jakaś strzelanka czy wyżynka. Działania na pograniczu wywiadu. Coś podobnego jak agenci Mulder i Skaly z archiwum X, w końcu agenci FBI, ale jakże inni od typowych agentów tych z kamizelkami kuloodpornymi. Ciekawe jest to, że skupiasz się na misji, strategicznej misji, nie strzelaniu, choć elementy walki, eliminowanie przeciwnika i uciszania co niektórych też są. Skupiasz się więc na misji, ale w trakcie okazuje się, że nie wszystko jest 'normalne' coś tu nie gra. Jednak rozkaz to rozkaz. więc zagłębiamy się w to głębiej i głębiej, aż stajemy oko w oko z horrorem, którego się nie spodziewaliśmy., bo w czasie gry zapominamy, że to Zew Cthulhu.
Podobne klimaty są w filmie Resident Evil, tylko że to jest technohorror, coś w tym stylu, ale też mamy element cthulowaty (zombiaki) i żołnierzy z misją. To na pewno nie jest standardowy Zew Cthulhu, właściwie nowa jakość, coś innego, odmiennego, ale mi się bardzo podobało.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Hifidelic » sob 10.07.2004 1:17

Kiedy czytałem o polskich kedywowcach, wśród których byli cichociemni i to w dowództwie, to rzadko wychodzili na akcję w grupach powyżej pięciu, nawet na akcje tak ważne, jak odbicie akowców z więzienia w Pińsku, czy słynne zatopienie monitorów w Bugu (czy Dnieprze, już nie pamiętam, ale mogę sprawdzić).
Myślę, że większe niż trzy osobowe drużyny nie tylko w niczym nie pomogą, ale i nie zbliżą nas do realiów historycznych.

BTW, nie trzeba być komadosem, żeby zrąbać słup telegraficzny, czy wysadzać tory.
(mały oftopic - jeden z kedywowców, cichociemny, po obejrzeniu powojennego filmu o AK powiedział:
- A więc to tak powinno się wysadzać pociągi... )

Tym niemniej moje uwagi nie zmieniają faktu, że inicjatywę uważam za świetną i chętnie się w nią zaangażuję.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Tyhagara » sob 10.07.2004 1:37

Napisałem posta na forum o II Wojnie Swiatowej i jest pierwszy odzew.
O to link Zew Cthulhu 1940
Może coś z tego będzie.
Już jakiś czas temu zrobiłem kartę postaci do Cthulhu 1940. Jest w klimatach II WŚ i względem oryginału zmieniłem ją nie do poznania. Muszę tylko dopracować szczegóły. Pojawiły się na niej nowe umiejętności typowe dla tego okresu, takie jak Akwalung, Spadochroniarstwo, a także nowe bronie.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Hifidelic » sob 10.07.2004 1:54

1) Ja przygotowałem kartę do lat trzydziestych, może się uzupełnią.

2) Btw, ten koleś (HaRtMaNn) wygląda na bardzo sympatycznego gościa, ściągnij go do nas, nie będziemy się chyba rozdrabniać.

3) Latarki mieli na pewno i to świetne; oparte zarówno na technologii dynama, jak i popularne bateriowe "kominki".
Podczas inwazji na Berlin (to oftopicowo, ale mi się skojarzyło) sowieci użyli masy różnych reflektorów do oślepienia wrogów... Wyobrażacie to sobie??? ściana światła i inwazja sowietów. Ciarki po plecach chodzą.

4) Co do noktowizorów, to kopara mi opadła, nie mam pojęcia... Ale chyba mogli mieć.

5) Dlaczego uparłeś się na zagranicznych komandosów?
Lepiej grać Polakami i nauczyć się coś niecoś o najlepiej zorganizowanym państwie podziemnym na świecie...
Ostatnio zmieniony sob 10.07.2004 8:27 przez Hifidelic, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Tyhagara » sob 10.07.2004 2:09

Jeśli Polacy, to tylko Cicho Ciemni. Ale to nie byli typowi komandosi, chyba. SAS powstało pod koniec wojny i to byli prawdziwi komandosi. Nie uparłem się, po prostu mam bardzo mało informacji o Cicho Ciemnych, a o anglikach więcej, na tyle, by to właśnie nimi grać. Z resztą jeśli chodzi o Polaków to wielu z nich, stacjonowała w Anglii i tam trenowała angoli. Więc z powodzeniem można grać Polakiem. Poza tym Polacy mogą pełnić role tych siedzących w temacie. Czyli zjawia się jakiś gościu, Polak i przekazuje tajne 'dziwne' informacje, po czym znika. Taki gość super ktoś. Czasem do drużyny może przyłączyć się taki Cicho Ciemny, bardzo tajemniczy jegomość. Już nawet o tym myślałem, żeby zrobić specjalną elitarną komórke wywiadowczą, właśnie Cicho Ciemnych. Ale na razie chce się zająć tymi komandosami.


A kartę mógł byś zapodać.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » sob 10.07.2004 8:37

Cały czas próbujecie sztywno zamknąć obręb profesji do drużyn wojskowych. Ja naprawdę uważam, że dużo ciekawszymi wyzwaniami dla graczy będą oddziały partyzanckie, działania wywiadowcze. Należy tu pamiętać o jednym problemie grania drużynami o określonej piramidzie dowodzenia: ktoś musi być dowódcą. Co oznacza, że większość decyzji będzie podejmować jedna osoba, a reszta bez żadnej dyskusji powinna je wykonywać. Tu nie ma miejsca na olewanie, na jakąś samowolkę. Wiem, że to bywa kompletnie niezrozumiałe przez niektórych graczy- niejednokrotnie prowadziłem gry, w których uczestniczyły oddziały z dowódcą. Kilka jednostek (ba, nawet wśród nich był jeden zapalony militarysta) wyjątkowo nie radziło sobie z podporządkowaniem tym regułom.
Odnośnie działań wywiadowczych, w ramach polskich oddziałów mam już jeden prosty plan kampanii. MI6 zostaje zaalarmowane doniesieniami o tworzeniu przez Hitlera komórki pracującej nad Wunderwaffe w kontekście różnych praktyk okultystycznych. Do rozszyfrowania i obserwacji działań tej komórki zostaje oddelegowana konkretna grupa agentów. Niemieckimi badaniami kieruje czterech zaufanych naukowców i wojskowych Hitlera. Z jakiegoś powodu jeden albo dwóch z nich wyjeżdża błyskawicznie do Warszawy i dalej przepadają gdzieś w terenie. MI6 wspólnie z polskim wywiadem organizują na terenie polski komórkę wywiadowczą, która ma się dowiedzieć, czego ci ludzie szukają w Polsce...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » sob 10.07.2004 12:44

JC, zaleta drużyny jaką przedstawiłem ja, jest jej prostota. Angielscy komandosi SAS naprawdę istnieli, robili wypady na tereny wroga i niszczyli most, odbijali kogoś itd. W czasie wojny działali krótko. Dopiero po wojnie rozwinęli się, do tego co widzimy dzisiaj.

Drużyna takich żołnierzy ma podstawową zaletę - nie musisz się orientować w historii II WŚ. Jedyne informacje dotyczące tego okresu jakie będą ci potrzebne, to wyposażenie, rodzaj uzbrojenia, pojazdy i rodzaje sił zbrojnych. Czyli na prawdę nic wielkiego i to właśnie chcę zebrać i umieścić w suplemencie. Już z tymi danymi można z powodzeniem rozgrywać sesje Zew Cthulhu 1940.

Co do stopni wojskowych. W kampanii do Warhammera Władca Zimy, jest ekipa żołnierzy, jeden z bohaterów posiada stopień sierżanta. Jednak w czasie gry wcale to nie przeszkadza. Ponieważ tak mała drużyna ma inne relacje niż 12 osobowy oddział czy pluton. Drużyna decyduje wspólnie jakie podejmie działania, na sierżanta spada obowiązek zebrania ich do kupy w kryzysowych momentach, podsumowanie ich wspólnych decyzji i krótko, streszczenie co kto ma robić. W wyjątkowych sytuacjach sierżant może cos rozkazać, dla tego sierżantem będzie gracz który i tak zazwyczaj wyłania się z drużyny jako przywódca. Bo zawsze jest ktoś w śród graczy, kto ma większą charyzmę. Ale niekoniecznie, każdy może spróbować, sierżant nie jest żadnym tyranem, ma więcej obowiązków, musi dbać o morale i zdrowie drużyny. Na naszej sesji z początku sierżant próbował rozkazywać, ale szybko z tego zrezygnowaliśmy, gdy okazało się, że co trzy głowy to nie jedna. W tak małej ekipie można sobie pozwolić na burze mózgów, dyskutujemy, a na koniec sierżant wydaje polecenia, które i tak już wszyscy znają. Sierżant może być w posiadaniu informacji których nie ma drużyna, istnieje wiele wyróżników sierżanta, ale na pewno nie powinien on 'rozkazywać' Dla dobra rozgrywki. Z resztą w służbach wywiadowczych też istnieją stopnie wojskowe, wszędzie w wojsku są stopnie, więc nie widzę tu różnicy czy będzie to podziemie, partyzanci czy komandosi.

Do czego zmierzam. Grupa komandosów jest prosta jak drut. Te chłopaki strzelają, używaja noża, walki wręcz, wysadzają, ratują i przechwytują ładunki. To proste. Nie potrzebne jest dokłada znajomość tego co działo się w Europie, bo komandosi działają na małym terenie, w konkretnej lokacji. Zaś MG w to wszystko musi wpleść mity Cthulhu.
To co ty proponujesz, nie jest wcale gorsze, może nawet lepsze, ciekawsze. Ale, wiąże się ze zdobyciem większej wiedzy. Trzeba opisać te komórki wywiadowcze, stworzyć cała siatkę, wszystko musi być zgodne z realiami historycznymi, do pewnego stopnia oczywiście. Tło bardzo komplikuje sprawę. Jeśli ktoś się podejmie to z chęcią pomogę. Jednak te informacje które ja chcę zebrać, są na tyle uniwersalne, że przydadzą się też w tym projekcie, który ty proponujesz. Bo musisz wiedzieć jakiej broni używali, jakimi pojazdami jeździli i jaki sprzęt może przy sobie mieć zastrzelony żołnierz SS.

Link, są tam też polskie, angielskie czy rosyjskie pojazdy. Teraz chodzi o to, żeby wybrać z pośród nich te najczęściej spotykane, opisać w dwóch zdaniach, do czego służyły i wstawić piekny kolorowy obrazek (kliknijcie na obrazek, jest powiększenie) i juz mozna tego użyć w sesji.
Niemiecka Broń Pancerna 1933-1945
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Tyhagara » ndz 11.07.2004 12:22

Hej! Co się nic nie odzywacie? Tak mało fanów ma ten system? Piszę posta pod postem, bo wcześniejszego już raz edytowałem :/ Właśnie patrzę na kartę postaci do Zewa 1940 i zastanawiam się jakie umiejętności dodać. Prócz tych, które już wpisałem, a są to:

Umiejętności
Akwalung
Pilotowanie łodzi
Pilotowanie samolotu
Spadochroniarstwo
Survival


Broń
Karabin wyborowy
Materiały wybuchowe
Moździerz


Zmieniłem też rubrykę Dane Badacza, wygląda następująco.
Dane Badacza
Imię Badacza
Pseudonim
Nazwa jednostki
Stopień wojskowy
Specjalizacja
Narodowość, Wiek
Choroby psychiczne

Szczerze mówiąc to w rubryce Dane Badacza, jest tego trochę za dużo i musze z czegoś zrezygnować. Może z Narodowości, bo to będzie w opisie postaci, a także z Nazwy jednostki. Jeszcze nie wiem. Zastanawiam się też nad zmianą nazwy rubryki, z Dane Badacza, na Dane Żołnierza.
Co o tym sądzicie? Macie jakieś inne propozycje? Przypominam, że mówimy o latach 1940, II WŚ.
<Edit> a przy okazji The Cthulhu Lexicon
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: jesussan » ndz 11.07.2004 15:00

tydzien mnie tylko nie bylo, a tu mnie taka dyskusja ominela... :-( no ale nic starconego... przemysle to sobie na spokojnie i cosik odpisze.

na poczatek tylko musialbym zaznaczyc, ze jako ST bedfzie to musiala byc osoba obcykana i realiach i perfekcyjnie znajaca historie (co? gdzie? kiedy?) ja np. nie umialbym (jako ST) odpowiedziec na bytanie gracza: 'a jakie tam nowinki ze frontu mamy w gazecie...?'... :-(
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 11.07.2004 20:05

No cóż, zadanie Mistrza Gry nigdy nie było łatwe. Zawsze powinien dąrzyć do jak najlepszego przygotowania się do gry. Jeżeli kogoś będą interesować takie realia, przygotowanie wiedzy z tego tematu nie powinno mu sprawić dużego problemu.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » ndz 11.07.2004 21:29

Być może nie wyraziłem się dostatecznie jasno.
Suplement, który chcę zrobić, ma dawać możliwość gry w realiach II WŚ. Wystarczy zapoznać się z informacjami, które będą tam zgromadzone, i już będzie można grać. Suplement będzie pokazywał jak stworzyć drużynę komandosów, jak ich wyposażyć, uzbroić. Będą też pomoce takie jak przykładowe pojazdy opancerzone, samoloty, rodzaje sił zbrojnych III Rzeszy, wojsk Brytyjskich i sprzymierzonych. Podstawowe informacje, dzięki którym każdy będzie mógł zabrać w Zew Cthulhu 1940.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Alganothorn » pn 12.07.2004 8:15

tradycyjnie absencja weekendowa niesie za sobą opóźnienia dyskusyjne...
:-)
na wstępie kilka uwag odnośnie 'obcego' forum:
- pan Hartman podałCi wyosażenie jednostek dość, że się tak wyrażę, 'ciężkich'...nie wiem czy wiesz jak wyglądają współczesne wykrywacze metalu - te sprzed półwiecza były o wiele większe i o wiele cięższe...nie znam żadnego przypadku, żeby ktokolwiek skakałna spadochronie z czymś takim, a chyba taki sposób przerzucania jednostek przewidujesz; co więcej, przewożenie tego 'cichaczem' przez granicę to chyba też umiarkowanie realistyczny pomysł...
noktowizory były pod koniec, vide niemieckie 'wampirki' (Vampir), ale to była wyjątkowo mało poręczna konstrukcja, m.in. cięzki, spory plecak, który mieścił 'bebechy' urządzenia;
Cattaraugus robi lepsze wrażenie - podaje same informacje, wybieraj z nich do woli...
co do czołgów: nie wiem na jaki okres historyczny chcesz lokalizować akcje, ale pamiętaj, że data produkcji sprzętu nie oznacza daty pojawienia się na froncie, a już na pewno nie na każdym jego odcinku, czy każdym teatrze działań wojennych...co więcej, jeśli chcesz grać 'na tyłach', to nie spodziewaj się najlepszych rodzajów broni - piszę to wszystko w odneisieniu do propozycji spotkania z tygryskiem...
jeśli chodzi o broń krótką - Browning lub Colt, maszynową - proponuję steny i thompsony wedle uznania plus jeden bren (proponowałbym magazynek łukowy, ale to też kwestia wyboru indywidualnych preferencji strzelca);
liczebność grupy - jakieś 5 - 6 osób, nie więcej;
jeśli akcja ma być małą i cicha, czyli typowa dla komandosów, to pomyłką jest zabieranie ciężkiej broni w typie moździerza (z racji nie tyle wagi broni, ile hałasu i wagi amunicji); książka kodów jest dla mnie wątpliwym pomysłem, ponieważ jej utrata to zbyt wielkie ryzyko, a kilku/nastu podstawowych sygnałów można się nauczyć bez problemu;
w realiach 'Archiwum X' najmilej grało mi się w 'Project: Twilight', ale to na inne subforum...
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: jesussan » pn 12.07.2004 9:00

powinno tez oczywiscie sie znalezc kalendarium (z podzialem na regiony). zeby ST mogl sobie zawsze sprawdzic co dzieje sie w konkretnym miejscu w danym miesiacu. :-)
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Tyhagara » pn 12.07.2004 12:44

Alganothorn, dzięki za rady. Widzę, że się orientujesz :)
Właśnie największy problem jest w tym, by wyłowić z ogromnej liczby informacji, te przydatne. Nie zamierzam poznawać historii II WŚ tylko po to, by napisać ten suplement. Bo zajęło by mi to kilka lat, albo i więcej. Dla tego muszę polegać na ludziach, którzy juz posiadają tą wiedzę.

Co do kalendarium. Żadnego kalendarium. Chcę zebrać informację które pozwolą stworzyć i wyposażyć drużynę brytyjskich komandosów typu SAS II WŚ. Aby obraz był pełniejszy, zamierzam zamieścić podstawowe uzbrojenie pancerne. Czołgi, pojazdy samoloty itd. Ponieważ w tym okresie był to nieodłączny element krajobrazu. Ale skupiam się na tej drużynie komandosów. To jest priorytet. To co będziesz musiał wiedzieć powinien zawierać dodatek. Jeśli ktoś będzie chciał więcej, to sobie znajdzie. Moim celem jest stworzenie drużyny komandosów to wszystko.

Co do moździerza, jak już pisałem, nie oznacza to, że bohater będzie nosił moździerz. To tylko specjalizacja więc może się zdarzyć, że użyje go podczas gry. Każdy żołnierz będzie musiał myśleć, a większość zdań będzie mógł wykonać każdy. Specjalizacja to tylko wyróżnik, cos jak profesja.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Alganothorn » pn 12.07.2004 12:50

Ty nie pisałeś o tachaniu moździerza, natomiast dobre rady na linkowanym forum przewidywały coś takiego
;-)
co do informacji o sprzęcie: jeśli choć minimalny realizm, należy wykorzystać informacje kiedy i gdzie pojawiały się różne typy uzbrojenia; o ile z bronią ręczną problemów prawie nie ma, to już ze sprzętem zmechanizowanym są...
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Tyhagara » pn 12.07.2004 13:19

Wiem, że istotne jest gdzie i kiedy uzywano konkretnego uzbrojenia pancernego. I dla tego zamierzam podac takie informacje. Jeszcze dokładnie nie wiem jak to będzie wyglądać, ale na przykładzie czołgu:

- Pełna nazwa czołgu
- rodzaj armii na wyposarzeniu której się znajdował
- lata w których był używany i front (niektóre tylko na wschodzie)
- którki opis, doc zego był wykorzystywany najczęściej (niszczenie innych czołgów, zabudowań, itd)
- kilka danych technicznych, siła ognia, waga/wielkość, prędkość, ilu członków liczyła załoga.
- ilustracja

Cos w tym rodzaju. Oczywiście nie chcę ipisywac wszystkich czołgów, tylko te najpowrzechniejsze, najczęściej spotykane. To samo będzie z innymi pojazdami opancerzonymi.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Alganothorn » pn 12.07.2004 13:37

co do sposobu wykorzystywania czołgów: czołgi miały to do siebie, że były uniwersalne...
...czego nie można powiedzieć o niszczycielach czołgów i działach samobieżnych; wydaje mi się, że kwestia 'specjalizacji' czołgów na poziomie takiego suplementu jest niepotrzebna
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Pavcio » pn 12.07.2004 16:40

Przedmówca ma rację, nie ma co się aż tak rozdrabiać. Jedyne co, to możnaby podać ogólne dane na temat gdzie trafić aby zniszczyć czołg. Poza tym myśle by nie zastanowić sie nad rozwinięciem tego pomysłu na dwie strony konfliktu-Aliantów (WB, USA, ZSRR) i Oś (Rzesza, Włochy, Japonia). Wtedy możnaby np zrobić taką kampanię:

Jakiś oficer SS zniknięciu swego wuja rozpoczyna śledztwo. W trakcie śledztwa dołączają do niego inni ludzie, którzy też zostają wplątani w tą aferę. Po wielu perypetiach na koniec kampanii okazuje się że III rzesza jest na prawde sterowana przez Wielkiego Cthulhu, który steruje Hitlerem. Tej prawdy nasi bohaterowie nie umieją wytrzymać (wiadomo wali się cały obraz świata) i popadają w szaleństwo a III Rzesza i jej mieszkańcy nadal trwają w błogiej nieświadomości.

W ogóle wtedy nasza gra zyskuje więcej możliwości rozwoju scenariuszy. Scenariusze mogłyby się dziać w takich miejscach jak Afryka, Chiny, Japonia, Wyspy O. Spokojnego, na łodzi podwodnej...
Według mnie to by było lepsze i lepiej by się "sprzedało". W dodatku gier i filmów z okresu 2 WŚ mamy od groma, więc łatwo by się wymyślało coraz to nowe scenariusze w których uczestnicy-badacze mogliby się łatwo wcielić w postacie kreowane przez siebie.
Awatar użytkownika
Pavcio
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: wt 06.07.2004 23:42

Postautor: Tyhagara » pn 12.07.2004 18:03

Pavcio, wolał bym skupic się na komandosach i ich wyposarzeniu, a kampanie pozostawiam Straznikom Tajemnic. Fajnie gdybyście wypowiedzieli sie co do karty postaci. To może chyba każdy, kto wudział oryginał. Pisałem o tym we wczesniejszym poście. Jakie proponujecie nowe umiejętności, może jakies inne zmiany. Słucham panów.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » pt 16.07.2004 17:36

Znajomość wszelakiej techniki musi być dobrze podzielona na kategorie. Albo mocno uprościsz i zrobisz coś w stylu "prowadzenie:......." (w sensie pojazdu, itp), "naprawa/unieszkodliwianie......."(mechanizmów, maszyn, pojazdów), albo będziesz musiał naprawdę powymyślać osobny sposób na określenie, co potrafią nabroić gracze w mechanizmach. Choć, może trzeba użyć metody z podstawowej karty i maksymalnie uprościć umiejętności. Rozbrajanie/ montaż ładunków wybuchowych oczywiście powinien być oddzielony od mechanizmów. To takie moje wstępne luźne przemyślenia, potem coś więcej napiszę.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Następna

Wróć do Zew Cthulhu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron