De profundis

Forum dyskusyjne poświęcone temu właśnie systemowi.

Moderator: Jakub Cieślak

De profundis

Postautor: Atum » ndz 08.02.2004 20:18

Kto z was miał okazję zaznajomić się z tym systemem nowe fali? Co o nim myślicie, macie jakieś doświadczenia? Nagle powstał wokół niego zgiełk i równie nagle ucichł.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Hifidelic » pn 09.02.2004 9:11

Owszem, ja miałem przyjemność. System, w samych swoich założeniach jest bardzo ciekawy, zmusza do pogłębiania wiedzy, pozwala pogłębiać znajomość epistolografii...
Niestety, w wypadku naszego fandomu rozłożyło go lenistwo. Pisanie listów odkładaliśmy na jutro, na pojutrze i wreszcie De profundis umarło śmiercią naturalną.

Z systemów "nowej fali" bardzo podobał mi się motyw "Władców Losu". Emocje sięgały zenitu. Jednak nie jest to "zwykły" system i może istnieć raczej obok normalnego RPG, niż zamiast.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: jesussan » sob 20.03.2004 17:07

ja chetnie pogram w De Profundis. umieszcze moj adres w Bazie Adresowej. czekam na... listy.
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: jesussan » pn 22.03.2004 19:12

Atum, puk puk, jestes tu? zalozyles ten topic wiec z pewnoscia wiesz cos wiecej niz ja o 'de profundis'... grasz dalej? jak wrazenia? czy to naprawde tak wciaga? bo ja gram od jakiegos tygodnia i... no coz... o tym w liscie, jak ktos nawiaze kontakt... :-]
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Atum » pn 22.03.2004 23:56

Jestem, jestem :).

Niestety pisanie listów u mnie odpada. Nie tyle z braku czasu co z powodu naprawdę okropnego charakteru pisma. Chyba, że byłyby to listy stylizowane na takie pisane na maszynie. Jeśli komuś to nie przeszkadza bardzo chętnie pokoresponduję. Preferuję tylko i wyłącznie 1920. Jeśli jest ktoś zainteresowany proszę o kontakt osobisty.

Moje doświadczenie wiąże się głównie z psychodramą i musze powiedzieć jedno : to jest NIESAMOWITE przeżycie. Na początku kumple byli zdziwieni, ale potem naprawdę klimat się wytworzył nieziemski. Polecam każdemu.

Co do psychodramy terenowej i tej bardzo osobistej to uprawiałem już ją od bardzo dawna, a po przeczytaniu De Profundis nauczyłem się czerpać z tego o wiele więcej przyjemności.

Niezłego stracha mieliśmy raz z kumplem gdy w czasie wieczornej przechadzki po mieście zaczęły się dziać wydarzenie wprost wyjęte z naszej ostatniej sesji psychoramy. Najpierw spotkanie z policją, a potem cmentarz. Jednakże szybko z niego uciekliśmy więdząc co się może dalej wydarzyć ;). Niezapomniane przeżycie i ten strach, który potrafi wbić człowieka w ziemię.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: jesussan » wt 23.03.2004 7:12

hmm... szkoda ze lata 1920 bo ja tylko Tu i teraz. no coz... ale moze dzieki temu, ze tu o tym gadamy, ktos inny sie zacheci?

goraco polecam i czekam na chetnych.
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Atum » wt 23.03.2004 13:50

W sumie to mógłbym też spróbować Tu i Teraz, ale nie czuje tego klimatu.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: jesussan » wt 23.03.2004 14:55

no wiesz, nic na sile... jakbys jednak kiedys chcial sprobowac to napisz. moj adres jest Bazie Adresow.
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: dorf » ndz 28.03.2004 13:48

ja etz brzydko pisze ale to na serio polega na pisaniu na kartce?? jak tu wygloda rozgrywka a z nowej fali sa najlpsi wladcy losu
ee
dorf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 124
Rejestracja: pt 21.11.2003 16:01
Lokalizacja: połaniec (Heimburg)

Postautor: jesussan » ndz 28.03.2004 18:41

To nie polega na pisaniu na kartce tylko na pisaniu do siebie listow. takich jak bohaterzy H.P.L'a. Każdy kolejny odsłania coraz to mroczniejsze zakamarki umysłow graczy i powoduje coraz to wieksze popadanie w obłed. Chodzi o to by zatracić granicę między fikcją a rzeczywistoscią. To taka listowna psychodrama.
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Tyhagara » ndz 28.03.2004 19:29

A coś więcej o formie jaką przyjmuje ta gra? Chodzi mi o to, że w opowiadaniach lovecrafta, zazwyczaj jeden z bohaterów miał jakiś problem lub coś dziwnego działo się w jego otoczeniu. Prosił więc swojego przyjaciela o informację na dany temat (przykładowo żeby sprawdził na universytecie, na którym pracował) lub o przyjazd, to w wypadku kiedy działo się cos niedobrego. Jak więc przenieść to na naszą rzeczywistość? Czy jesteśmy sobą, czy wcielamy się w skóre takich lovecraftowskich bohaterów. I w ile osób można grać, a jeśli w kilka to czy ze wszystkimi się korespąduje, jaka jest interakcja. Prosze o więcej światła.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: jesussan » ndz 28.03.2004 20:08

wiec tak: mozemy grac soba (np. ja tak gram) lub postacia fikcyjna. sa dwa podzialy czasowe: Tu i teraz, 1920. w przypadku drugiego przedzialu mozna rowniez wcielic sie w bohatera H.P.L'a. jezeli chodzi o forme... gra sklada sie z trzech filarow. pierwszy to budowanie nastroju poprzez pisanie listow. zwierzanie sie, wymieniane informacjami, niepokojami. prosby o pomoc, o wyjasnienie lub poprostu o wysluchanie. drugi filar polega na uatentycznianiu listow, a mianowice starmy sie odnajdywac De Profundis w codziennosc. podam przyklad... wracalem tydzien temu do domu pozno wieczorem, okolo 23.00. wczesniej w tramwaju czytalem Lovecrafta, a od paru dni 'wprowadzalem' sie w ponury klimat, patrzac na swiat przez pryzmat Mitow... sluchalem discmena - smutnej i ponurej plytki 'Katatoni'... aby dotrzec do domu musze przejsc przez par. o tej godzinie oczywiscie pusto. wszedzie wokol ciemno, tylko gdzieniegdzie latarnie rozswietlaly mrok chorobliwie zoltym swiatlem. padal deszcz ze sniegiem i wtedy... zwrocilem uwage na studzienki kanalizacyjne! przechodzilem tedy tyle razy ale nigdy nie zwrocilem na to uwagi... ich tam bylo pelno! masa! o wiele za duzo! niektore lekko otworzone... gdzie nie spojrzalem widzialem jakis wylot z ziemi. wyobrazcie sobie co zaczalem myslec o czelusciach tego parku, o tym co kryje rozmokla gleba... nastepnego dnia w drodze do szkoly tez szedlem przez park i... czy aby mi sie wczoraj przewidzialo? zaledwie 3,4 studzienki! to wlasnie drugi filar De Profundis - zlewanie sie fikcji z rzeczywistosci i pierwszy filar - pozniejsze opisywanie tego, dyskutowanie o tym z innymi. trzeci filar... no coz... o nim nic nie piesz... i chyba lepiej... moze lepiej gdyby wogole nie istnial...
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 28.03.2004 20:46

Zastanawiam się, czy straszną profanacją byłoby granie w realiach współczesnych z użyciem jednak e-maili. W końcu nasze realia to nasze metody komunikacji, a i można wzbogacać przekaz obrazami, zdjęciami, dźwiękiem. Takiej formy mógłbym spróbować, bo jak hifidelic wspominał- lenistwo i niecierpliwość może wykończyć komunikację za pomocą poczty polskiej.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » ndz 28.03.2004 20:49

Czy to polega tylko na opisywaniu rzeczywistości wzbogaconej naszą wyobraźnią? Myślałem, że to bardziej jak standartowa sesja. Czyli jest jakiś cel, scenariusz, ktoś jest główno prowadzącym. To co opisałeś przypomina mi psychodramę, ale w psychodramie tworzymy rzeczywistość w której sie obecnie znadują wszyscy gracze. Tu natomiast każdy gracz znajduje się w swojej pseudorzeczywistości. Jakoś nie widzę interakcji między graczami. Równie dobrze mógł bym pisać taki "cthulowaty pamiętnik".
Jak wygląda wpływ jednych graczy na drugich, i nie chodzi mi tu o wływ na ich psychike, a raczej na fabułę i rozwój akcji.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Atum » ndz 28.03.2004 21:53

Tyhagara wydaj te kilkanaście złotych na podręcznik. Nikt i nic nie przedstawi Ci tego lepiej...
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 28.03.2004 22:14

To nie tak, że udajemy, że coś wiemy, ale nie mówimy. Ten system polega po prostu na tworzeniu lekkiej paranoi, którą już nakręca podręcznik. Dlatego nie powinniśmy psuć atmosfery opowiadaniem Ci o tym, co podręcznik zawiera. Podstawą jednak zabawy (przynajmniej jednej z proponowanych form zabawy) jest wymiana korespondencją pomiędzy bawiącymi się.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » ndz 28.03.2004 22:50

Upss sorki, myślałem, że to jest wasz pomysł z tymi listami. A wygląda na to, że to właśnie 'de profundis' oferuje taką zabawę. Po prostu nie wiedziałem, nigdy nie oglądałem podręcznika i nawet nie wiem co się w nim znajduje. Jeśli tak, to żeczywiście powinienem go kupić żeby zagrać, tak by było najuczciwiej. Hmm zastanowie się jeszcze, z tego co wiem to tylko wysyłkowo w moim mieście.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 28.03.2004 22:58

Tyhagara, nie ma problemu. Tu możesz nieco poczytać zanim zdecydujesz się kupić.
Od tego tutaj jesteśmy by się wymieniać informacjami i sobie pomagać, więc nie przepraszaj. :D
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: dorf » pn 29.03.2004 9:16

nie czytalkem tu wszystiego ale pytanie mam czyli nie ma normalnych sesji ani MG ttlko siedze w domu i pisze list do kolegi daje mu przeczytac on mi pisze swoj itd
?? czy przygotowywyjue sobie listy w domu biore na sejse gdzie gra sie normalnie a listy to jakby rekwizyty
a co do i mejli to czytalem w jednej recenzji cos takiego ze w de profudnis nie chodzi o pisanie mejli alke starych dobrych klistow i ze najlpiej pisac na jakims startm papierze (polanym herbata) piorem itd
ee
dorf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 124
Rejestracja: pt 21.11.2003 16:01
Lokalizacja: połaniec (Heimburg)

Postautor: jesussan » pn 29.03.2004 15:03

nie ma normalnych sesji. De Profundis to TYLKO listy (choc mozna eksperymentowac w pozniejszych fazach na zywo). i w dodatku nie dajesz je kumplowi tylko najlepiej normalnie wysylasz. chodzi o klimat! bo tej grze bardzo daleko do RPG, a o wiele blizej do psychodramy.

jezeli chodzi o maile to... hmm... mozna w sumie tez tak grac - w sumie takie mamy teraz realia. ale z drugiej strony, czy jakby 'te rzeczy' (o ktorych w pisze sie w listach) mialy naprawde miejsce to czy podzielilbys sie tym z przyjacielem mailem? bo ja nie - bylaby to swoista profanacja moich przezyc, mojej swiadomosc. a glownie chodzi o zachowanie realizmu i wiarygodnosci. wiec ja jezeli chodzi o maile odpadam...
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: dorf » pn 29.03.2004 15:45

kurcze chcialbym w to zagrac ale obawiam sie ze nie bede mial z kim... moi gracze boja sie grac nawet w ZC czy wampira by nie zepsuc klimatu a de profudnis hmm... powiedzilei by na pewno zanczki kosztuja... ale moze sobie keidys kupie... ale najpierw musz eporzeczytac jakies opowiadanko lovecrafta ajkie polecacie na pozcatek??
ee
dorf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 124
Rejestracja: pt 21.11.2003 16:01
Lokalizacja: połaniec (Heimburg)

Postautor: Jakub Cieślak » pn 29.03.2004 16:02

Jesussan, z tymi mejlami to nie tak do końca. Przez długi czas mejl był jedyną metodą komunikacji z bardzo bliską mi osobą, która wyjechała dość daleko. Komunikacja innymi metodami była po prostu mniej sensowna. A i tak jak w niegdysiejszych czasach obecnie wielu ludzi zawiera korespondencyjne znajomości i przyjaźnie- kiedyś za pomocą poczty tradycyjnej, obecnie za pomocą e-maili. E-mail to kolejny etap ewolucyjny w komunikacji, dlaczego miałoby tego nie zauważać środowisko De Profundis?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: jesussan » pn 29.03.2004 18:35

hmm... zapewne masz racje. ja tylko twierdze, ze pisanie 'o takich sprawach' mailami wydaje mi sie profanacja... Wielcy mogliby sie obrazic... ;)

poza tym listy zdecydowanie przewyzaszaja maile pod wgledem klimatu. bez dwoch zdan.
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Jakub Cieślak » pn 29.03.2004 18:56

Reprezentujesz niepotrzebny tradycjonalizm w tej kwestii. Klimatyczność można uzyskać za pomocą technologii, może być ona za to zupełnie nowym, świeżym doświadczeniem. Profanacją nazwałbym wiele rzeczy, której dopuszczają się ludzie w stosunku do Mitów. Jednak tego rozwiązania technologicznego dla usprawnienia i urzeczywistnienia gry tak nie nazwałbym absolutnie.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » pn 29.03.2004 19:05

A ja się zgodzę z jesussanem. Emaile zabiją De Profundis. On został stworzony z myślą o klasycznych listach i niech tak pozostanie.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Jakub Cieślak » pn 29.03.2004 19:09

Dla ludzi grających w realiach lat dwudziestych ( chcących użerać się z naszą pocztą i wydawać na znaczki) jak najbardziej zachęcam do zabawy korespondencją klasyczną. Jednak w realiach lat współczesnych wydaje mi się to niepotrzebnym utrudnieniem i odejściem od realiów.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » pn 29.03.2004 20:01

Uwierz, że gdyby pan Oracz uznał email za dobrą formę komunikacji na pewno by ją wyraźnie zalecił.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: dorf » pn 29.03.2004 20:29

ja tez mysle ze maile nie pasuja do de profudnis choc w niego nie gralem, najlepiej pisac listy na jakims "klimatycznym papierze", ja w de profudnis dostrzegam wielka zalete, pisze okropnie i to nie tylko na klawiaturze ale tez bardziej tradycyjnym sposobem, w de prfudnis dostrzegam okazje do poprawienia sie...
ee
dorf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 124
Rejestracja: pt 21.11.2003 16:01
Lokalizacja: połaniec (Heimburg)

Postautor: Tyhagara » pn 29.03.2004 22:20

Uważam, że to zależy od tego co kto woli. Jeśli ktoś czuje klimat pisząc e-maile to ok, jeśli tego klimatu nie czuje, to nie można go zmuszać. Nie ma odpowiedzi co jest lepsze, bo to zależy tylko od naszej satysfakcji, ze sposobu prowadzenia takiej korespondencji.

Osobiście uważam, że grając w terażniejszości, e-mail jest do przyjęcia. Bo przecież mamy mieszać fikcję z rzeczywistościa, a rzeczywistość jest taka, że wiele osób wysyła wiadomości pocztą elektroniczną. Z kolei granie w latach 20, lub wcześniej, kojaży się z telegrafem i pocztą tradycyjną. Więc dla mnie wysyłanie e-maili to jakaś pomyłka i całkowity brak klimatu. Jak mogę się wczuć w postać z lat dwudziestych, czytać o latach 20, wyobrażać sobie lata 20 i to wszystko przy ekranie monitora, za pomocą poczty elektronicznej. To tak jak bym oglądał film o Królu Arturze, ale Król Artur jeździł by nie na koniu, tylko na motorze. A Ekskalibur to był by karabin. Gdzie tu klimat?
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » wt 30.03.2004 8:38

Myślę, że pan Oracz dobrze wie, że odbiorcy jego pomysłu nie są bezwolnymi przygłupami, którzy nie mają pomysłów na rozwój jego propozycji. Nie musi mówić jak rozwijać jego ideę. Nie wspomina o tym, ale i nie zakazuje- jeżeli już ma być bezpośredni kontrargument.
Pisanie klimatycznych listów na pożółkłym papierze atramentem w ramach realiów współczesnych brzmi irracjonalnie i nijak nie odnosi się do współczesności. Co do lat dwudziestych już się wypowiedziałem- forma klasyczna jest jak najbardziej na miejscu (choć wymaga ogromnej cierpliwości).
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » wt 30.03.2004 14:31

Jakubie pan Oracz kilkakrotnie wyraźnie zaznaczał, że należy pisać listy papierowe. Oczywiście można sobie to przerabiać wedle własnej inwencji, ale jak mówię dla mnie jest to po prostu poroniony pomysł.

Tak na boku powiem, że był już jakiś projekt De Profundis przez email. Jest to informacja zasłyszana i nic więcej mi nie wiadomo.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: jesussan » wt 30.03.2004 16:08

zgadzam sie z Atumem. ja rowniez nie potrafia sobie wyobrazic rozawiania o Mitach przez emaile...

zacytuje pana Oracza: "(...) Jeszcze jedno. Żadnych e-maili. To prosta droga do zabójstwa klimatu. (...)" oczywiscie dalej pisze, ze jezeli technika ma byc srodkiem do wytworzenia klimatu, to prosze bardzo, ale ze jest to ryzykowne. ja sie z tym zgadzam. tzn. nie zabraniam nikomu poeksperymentowac, ale ja sie na to nie pisze.
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: dorf » wt 30.03.2004 16:10

pytanie: podrecznik dzieli sie na 3 czesci, ktore przez niektorych nazywane sa 3 minigrami, no to ja pamietam ze jest samotnia, to pisanie listow, o ktorym mowimy, i ... wlasnie co jeszcze??
ee
dorf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 124
Rejestracja: pt 21.11.2003 16:01
Lokalizacja: połaniec (Heimburg)

Postautor: jesussan » wt 30.03.2004 16:23

trzy filary:

1. listy z otchlani (pisanie listow z innymi)
2. fantasmagoria (urzeczywistnianie wyobrazni, 'granie' samemu, na codzien)
3 samonia (tego nawet mistrz Oracz nie ma odwagi opisac...)
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: dorf » pt 09.04.2004 19:59

a czym rozni sie samotnia od fantasymorgii?? na arzie wiem ze wspolnego maja tyle ze gra sie w nie samemu
ee
dorf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 124
Rejestracja: pt 21.11.2003 16:01
Lokalizacja: połaniec (Heimburg)

Następna

Wróć do Zew Cthulhu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość