Jak straszycie graczy? Jak Was straszono?

Forum dyskusyjne poświęcone temu właśnie systemowi.

Moderator: Jakub Cieślak

Jak straszycie graczy? Jak Was straszono?

Postautor: Hifidelic » pt 06.02.2004 16:13

Jak w tytule :D
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » pt 06.02.2004 22:33

Technik straszenia jest tysiące i każda może być skuteczna. Zawiodą wszystkie, jeżeli nie będzie odpowiedniej atmosfery, wczucia się w klimat i w postacie od strony graczy. Osiągniesz odpowiedni nastrój i atmosferę gry to będziesz miał wolną i łatwą drogę do straszenia graczy.
Ja staram się uwiarygodnić sytuację, dać możliwość samodzielnego wejścia w klimat przez graczy. Na początku gracze są zrelaksowani, dowcipkują, powoli idą po śladach pozostawionych przeze mnie. Na głos zastanawiają się: "Acha, to będzie tak, a to pewnie ten to zrobił". Specjalnie naprowadzam na fałszywe tropy, wprowadzam niepokój, fakty zaczynają przeczyć zdrowemu rozsądkowi, dzieją się dziwne rzeczy. Drogą do sukcesu jest zasianie niepokoju, zakłócenie wiary w swoje możliwości. Dalej to już czysta przyjemność, obserwowanie zagubienia graczy, szamotania się i kombinowania pod górkę. Najwredniejszą przyjemnością jest obserwacja spanikowanych ludzi, którzy zaczynają kombinować kompletnie na około. Źle interpretują wydarzenia, mylą poszlaki, gubią się. Z tego pochodzi najgorsza forma strachu.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: jesussan » pt 06.02.2004 23:27

no musze przyznac, ze oprocz tego straszenia w 'najdoskonalszej formie', czyli poprzez dobra fabule, na mnie zawsze robilo wrazenie takie 'hollywoodskie' straszenie. tzn. stray strych, swieczki, pozna godzina, muzy, sciszone glosy, szebty, bebniace krople deszu, blyskawice... w takich chwilach naprawde nie wiele tzreba... wystarczy bardzo barwny opis... ze o uderzeniu reka w stol nie powiem! ;-)
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Jakub Cieślak » pn 23.02.2004 10:41

Etaan pisze:W kulminacyjnym momencie obracam sie szybko dmucham balona w ksztalcie cthulhu i puszczam na graczy.

Rozumiem, że Etaan odznacza się poczuciem humoru, jednak poprosiłbym o wykorzystywanie go w offtopicowni, ale nie przeciwko pytaniom w celu wykazywania swojego niezadowolenia z ich jakości. Jeżeli nie podobaja Ci się pytania Etaan, po prostu nie udzielaj na nie odpowiedzi. A komentarz przedstaw nam w formie Prywatnej Wiadomości.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: bukins » śr 23.06.2004 20:32

hmm...jak mam zamiar przestraszyc graczy? ano tak... :twisted:

moja pierwsza (sic!) sesja odbedzie sie w domku letniskowym umiejscowionym na skraju lasu w poblizu jeziora (jakies skojarzenia? ;) ). oczywiscie w pokoju beda panowac ciemnosci rozswietlane swieczkami. w tle bedzie leciec muzyka (ale nie za glosno!!!), ktora ma wprowadzic graczy w chory klimat jaki mam im zamiar przedstawic...gdyby do tego byla burza z piorunami, bylbym w siodmym niebie :D mysle, ze powinno to podzialac na psychike moich graczy :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
bukins
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 36
Rejestracja: wt 22.06.2004 16:52
Lokalizacja: bytów

Postautor: Jakub Cieślak » śr 23.06.2004 21:33

Pierwsza sesja? Po przerwie, czy rzeczywiście Twój debiut w ZC?
Widzisz, oddałbym prawą rękę ( na szczęście piszę lewą ) za takie warunki, jakie Ci się zapowiadają. Bez burzy nawet, a tym bardziej bez żadnej muzyki z CD i magnetofonu. Ew. nagrane na CD jakieś konkretne- wyjątkowo wredne dźwięki. Według mnie sukces dobrego straszenia polega na zbudowaniu realizmu. Realizmu w świecie i w postaciach, które spotkają gracze. Dopiero kiedy Badacze mają realny świat można rozrabiać okropnie burząc ten porządek.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: bukins » śr 23.06.2004 22:04

Pierwsza sesja? Po przerwie, czy rzeczywiście Twój debiut w ZC?


to bedzie moj debiut w zc :)
na poczatek poprowadze scenariusz z podrecznika, i to nie bedzie wcale "nawiedzenie" ;) sprobuje poprowadzic drugi scenariusz...ehh, nawet tytulu nie pamietam :/ (to przygoda, w ktorej badacze beda musieli odeslac stwora, ktorego niegdys przyzwalo "mroczne bractwo").
...a tym bardziej bez żadnej muzyki z CD i magnetofonu. Ew. nagrane na CD jakieś konkretne- wyjątkowo wredne dźwięki...

wyjatkowe wredne dzwieki? co niektore utwory z alice :> w szczegolnosci jeden sie nadaje znakomicie do momentu w ktorym badacze beda odsylac stwora :>
akcja fabuly dzieje sie na opuszczonej, odludnej farmie...my bedziemy grac w domku takze zdala od cywilizacji :>
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
bukins
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 36
Rejestracja: wt 22.06.2004 16:52
Lokalizacja: bytów

Postautor: Jakub Cieślak » śr 23.06.2004 22:22

Ale pamiętaj- świat najbardziej urzeczywistnić mogą postacie. Bohaterowie niezależni (tak zwani NPCe, BNi) muszą być dopracowani. Musisz naprawdę solidnie przygotować się w kwestii odtwarzania ludzi, których spotkają Badacze. To będzie 55% sukcesu. Nie możesz przy ich odgrywaniu ani razu się zawachać, ani niczego zmieniać i im bardziej uczynisz ich ludzkimi- realnymi- tym lepiej.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » śr 23.06.2004 22:37

Ja bym tam jednak zaczął od "Nawiedzonego". To jest po prostu idealny scneariusz do wprowadzenia nowicjuszy w świat ZC. Inne przygody z podstawki nie są już tak dobre.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Jakub Cieślak » śr 23.06.2004 22:52

A Stepujący Nieboszczyk? Zła jest? To wręcz perfekcyjnie opisana przygoda, naprawdę łatwo jest się do niej przygotować.
PS. Cholera, nieźle zaryło mi się w pamięć, tysiąc lat nie miałem podręcznika w łapkach, a pamiętam dość dokładnie tą przygodę.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: jesussan » śr 23.06.2004 23:21

co jak co ale stepujacy nieboszczyk jest niezly... to byla moja pierwsza sesja w Zewa i do teraz ja pamietam idealnie (a bylo to juz troche temu...)!
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Tyhagara » śr 23.06.2004 23:45

Co do straszenia. Ja się kiedyś sam straszyłem :D Na jednej z sesji, przez większość czasu miałem zamknięte oczy. Słyszałem tylko głosy, MG i innych, odzywałem się nie otwierając oczu. Prawdę mówiąc wtuliłem twarz w swoje ramie i tak grałem. Starałem sobie wszystko wyobrazić, tak jak opisywał to MG, nic mnie nie rozpraszało. Niektóre sceny, pamiętam do dziś, tak jak by to było wczoraj. Potem już tego nie robiłem, bo to zbyt straszne, można się nabawić jakiejś choroby psychicznej.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Atum » czw 24.06.2004 8:12

Dla mnie i tak rządzi "Nawiedzony". "Stepujący" jakoś nie przypadł mi do gustu, bo jestem przejedzony przygodami gdzie występują żywe trupy.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: bukins » czw 24.06.2004 11:25

mi natomiast stepujacy nieboszczyk nie przypadl do gustu z powodu samego klimatu. takie czasy prohibicji sa nie dla mnie ;) natomiast nawiedzenie...hmm, scenariusz jest bardzo fajny, ale mam go zamiar wprowadzic gdzies jako watek poboczny. niech gracze poczuja, ze swiat w ktorym dzieje sie akcja, zyje :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
bukins
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 36
Rejestracja: wt 22.06.2004 16:52
Lokalizacja: bytów


Wróć do Zew Cthulhu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość