Co się Wam podoba w Cthulhu?

Forum dyskusyjne poświęcone temu właśnie systemowi.

Moderator: Jakub Cieślak

Co się Wam podoba w Cthulhu?

Postautor: Jakub Cieślak » wt 13.01.2004 16:36

Pytanie jak w nagłówku. Co Was przyciągnęło do tego systemu? W jaki sposób zareklamowalibyście system jakiemuś niewtajemniczonemu? Pytanie jak najbardziej na czasie, kiedy zastanawiamy się jak dobrze wypromować ZC na konwencie Asenath.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Howler » śr 14.01.2004 12:46

Coz, moje poczatki z Zewem byly proste. Parenascie lat temu, wraz z klasą w liceum <Boze, kiedy to było...... :wink: >, zmuszeni zostalismy do uczestnictwa w jakims obozie <oceny z tego były itd>. Zakweterowani bylismy w jakims starym domu turystycznym. Jeden ze znajomych, prowadzacy Zewa, zwrocił sie do mnie "Sluchaj, a moze by tak zrobic sesje Zewa Cthulhu". "Cth...co?" odpowiedzialem zdziwiony. "System. Bardzo fajny.....Duzo straszenia" uslyszalem w odpowiedzi. Jako, ze jestem osoba, ktora kocha byc straszona <to jakies zboczenie?>, chetnie sie zgodzilem. Sesyjka byla prosta <historia byla wymyslona prawie "na miejscu" => stary dom itd>, ale tak zapadla mi w pamiec <uciekanie przed duchem przez komin.... reeeety>, ze postanowilem zajac sie blizej tym tematem. Potem przyszlo oczywiscie czytanie Lovecrafta i ogolne wciagniecie sie w tematyke <zaspiewy nad brzegiem morza itd :wink: >.

Jak zas przyciagnac "swieżą krew"? Jesli ktos czytal wczesniej HP, to moze byc o wiele latwiej. Wiadomo, ze osobnik <albo osobniczka, zeby nie bylo dyskryminacji :wink: > bedzie wiedzial o co chodzi. Jesli zas nie ma pojecia jaka jest roznica miedzy Cthulhu a Shub-Niggurath, to mozna odwolac sie do tych, co lubia sie bac <o to w koncu chodzi, racja?>. Ostatecznie zasugerowac, iz nie ma tu latajacych nad glową FireBalli <magia niby jest, ale wiecie oczym mowie....>, glupawego siekania mieczem <czy toporem, jesli lubicie> ani innych dlugouchich Legolasow <nie, nie jestem rasista :wink: >. W naszych realiach, klimatyczne <duzo opisow> i przede wszystkim straszne. Jesli ktos lubi takie rzeczy, to powinien wejsc w swiat Cthulhu rownie latwo, co gorący noz w masło <wstawcie tu sobie inne porownanie, jesli wolicie>.
In God I Trust... Others Pay Cash
Awatar użytkownika
Howler
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 314
Rejestracja: pn 17.02.2003 14:43
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Atum » śr 14.01.2004 13:20

Trzeba po prostu znać i lubić prozę Lovecrafta. Mam jednak graczy którzy nigdy nie mieli styczności z tego typu literaturą i muszę powiedzieć, że o wiele trudniej jest się im wpasować w klimat gry. Dlatego najlepiej na początku wypromować literaturę, a od niej tylko o krok do gier rpg.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Hifidelic » śr 14.01.2004 13:38

Pamiętam, co sprawiło, że ja zakochałem się w tym systemie: Nastrój.
Od drugiej sesji traktowaliśmy ten system bardzo poważnie. Na sesje przychodziliśmy przebrani; najpierw były to garnitury, potem już każdy modyfikował to pod klimat swojej postaci.
(Pozdrowienia dla Kamyka - fantastycznie wyglądałeś w tej skórzanej pilotce :) ). Obowiązkowo graliśmy przy świecach, czasem przy lampach naftowych. Z trunków - czerwone wino lub koniak (ew. whiskey)) - oczywiście z umiarem.
Skala i barwa uczuć, które pojawiają się przy Cthulu jest również odmienna od Cyberpunka (który to system bardzo sobie cenię) czy systemów fantasy one i dark fantasy.
Daleki byłbym od twierdzenia, że jest to system lepszy od pozostałych, ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że ten kto nie zagra u dobrego Strażnika w ZC, będzie uboższy o naprawdę fantastyczne przeżycia...
Jak można zachęcić nowych? Ja myślę, że tych, którzy lubią myśleć, a nie tylko nap*$*$ potwory ściągnie do tego systemu siła grawitacji. To raczej kwestia czasu.
Tym bardziej, że jest to system bardzo elastyczny, jeśli chodzi o setting. Każdy może sobie dobrać czas i lokację tak, aby bawić się najlepiej. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zagrać na Florydzie w latach '70 tych.
No i ostatni element - ten system sprawia, że dowiaduję się masy ciekawych rzeczy, zarówno grając, jak i tworząc przygody.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: jesussan » czw 15.01.2004 21:21

Atum pisze:Trzeba po prostu znać i lubić prozę Lovecrafta. Mam jednak graczy którzy nigdy nie mieli styczności z tego typu literaturą i muszę powiedzieć, że o wiele trudniej jest się im wpasować w klimat gry. Dlatego najlepiej na początku wypromować literaturę, a od niej tylko o krok do gier rpg.


musze przyznac ze wg. mnie to zupelnie nie ma znaczenia... bylem swiadkiem kiedy gracze 'zakochiwali sie' w ZC wogole nie wiedzac kto to sam Cthulhu (bo prozy nie czytali)! to czy sie pokocha ZC to zalezy od ST, od pierwszej sesji...

ja moja pamietam bardzo dokladnie. pamietam grono zoltodziobow i naszego ST (ktorego nie znalismy wczesniej osobiscie)... pamietam swiece, muzyke (Opeth - Blackwater Park), i wreszcie grobowa, deszczowa i przede wszystki smutna, a dziwnie pociagajaca zarazem przygode... plynne opisy, elokwentne dialogi, tanie sztuczki MG (jakiez potezne wrazenie moze zrobic uderzenie reka w stol na sesji gdzie jest klimat!)... to dlatego kocham ZC. to wlasnie dzieki mojej pierwszej sesji! (wielki dzieki moj pierwszy Srażniku, ktorego imienia juz nie pamietam...)
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Atum » czw 15.01.2004 21:25

Nie oszukujmy się Zew Cthulhu powstało dzięki prozie Lovecrafta. Mówiono już na tym forum o jego plastyczności, ale tylko i wyłącznie dzięki styczności z literaturą mistrza można uzyskac ten niesamowity klimat Lovecraftowskich opowiadań. Taki był zamysł tej gry. Może jestem jakimś nawiedzonym tradycjonalistą no ale nic na to nie poradzę :).
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: jesussan » czw 15.01.2004 21:31

nie twierdze ze jest inaczej. twierdze, ze da sie zaczac grac w ZC, da sie w nim 'zakochac', nie znajac tworczosci H.P.L.'a... naprawde. to musi byc wielka frajda, przez RPG, niemal 'na zywo' odkrywac tajemnice Mitow. a pozniej taki gracz, bierze do reki cos z grozy i... nie spi pol nocy zastanaiajac sie czy aby na pewno to nie jest prawda... Lovecraft bardzo silnie oddzialywuje na wyobraznie, a jak wiemy RPG na wyobrazni bazuje (bardzo ja podczas grania pobudzajac). dlatego jezeli dobry ST potrafi wykorzystac klimat jaki stworzyl H.P.L., to wcale nie jest potrzebna znajomosc jego prozy przez graczy...
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Atum » czw 15.01.2004 21:35

Nie twierdzę, że nie masz racji mówię tylko jak ja to odbieram. Dla mnie żeby czerpać pełnię satysfakcji z gry, trzeba wprowadzić się w specyficzny klimat. Z drugiej strony co za dużo to niezdrowo :), dlatego wybieram graczom opowiadania które powinni przeczytać.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Howler » pt 16.01.2004 11:46

Jak zawsze, gdy spotykają sie dwie odmienne opinie, najlepsze okazuje sie wyscie posrednie. Po prostu - dobrze jest znac tfu-rczosc HP przed sesja, ale z drugiej strony mozna rowniez odkryc ją po sesji. Najlepszym wyjsciem jest chyba przeczytanie dwoch, trzech krotkich opowiadanek, by wyczuć klimat tego, co nas czeka. Potem na sesję, a gdy się ona skonczy <i wiemy, ze chcemy dalej sie tym zajmowac> to czytamy dalej....
In God I Trust... Others Pay Cash
Awatar użytkownika
Howler
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 314
Rejestracja: pn 17.02.2003 14:43
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Atum » pt 16.01.2004 15:02

Ale jedno jest pewne... literatura HPL jest potrzebna do dobrej zabawy z Zewem.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Hifidelic » pt 16.01.2004 16:57

To wszystko jest względne. Może być fantastycznie, jeśli zna ją jedynie strażnik.
Znacznie mu to ułatwia całą sprawę - może zrzynać do woli, nie obawia się, że elementy sesji mogą być dla graczy wtórne, no i gracze nie wiedzą, czego się mogą spodziewać.
Także per saldo, mistrz gry może być do przodu, jeśli jego gracze nie znają HPL.

Ja takiego luksusu nie mam... U mnie wszyscy czytali :( A jeden nawet prowadził :(
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Atum » pt 16.01.2004 17:13

w sumie gdy ma się graczy nie mających pojęcia o cthulhu, ST posiada jakiś komfort, ale tylko na krótszą metę...
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Jakub Cieślak » pt 16.01.2004 17:34

Rzeczywiście dziwactwem by było granie w Cthulhu bez znajomości całej mitologii, albo granie w Cthulhu nie opierając się na prozie Lovecrafta. Nikt nie powinien sięgać po Cthulhu nie mając jakiegokolwiek pojęcia o tym wszystkim. W końcu może się okazać, że po prostu to nie jest wciągające dla danej osoby. Dla mnie Cthulhu był możliwością sprawdzenia się w horrorze. Wcale nie byłem fanem twórczości Lovecrafta, wcale dobrze go nie znałem. Ktoś mi polecił przeczytanie, spodobało mi się. Chciałem zagrać w horror w stylu kryminalnym, to właśnie dawał Cthulhu. Dlatego po niego sięgnąłem. Lubię jednak mieszać konwencje. Lubię trochę pastiszu (coś a'la Atomic Horrors- np. walka z dużymi mrówkami, takie lekkie kiczowatości), lubię dobrze straszyć i być straszonym. Lubię widzieć niepewność. To daje Cthulhu i żaden inny system nie kieruje nas w stronę tego typu horroru. Można też bawić się czysto i hardcorowo w zgłębianie mitów, poszukiwanie i likwidowanie kultów czczących Przedwiecznych. A ktoś próbował zmienić strony? Zagrać kimś szalonym, kto właśnie dąrzy do samozagłady, do poznania wielkiej tajemnicy?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » pt 16.01.2004 18:31

z Cthulhu można prawie wszystko, tylko pozostaje pytanie jak daleko można się posunąć? Czy gigantyczne mrówki to nie jest lekkie przegięcie? Mam nadzieję, że nigdy nie będę miał okazji zagrać na takiej sesji.
Co do grania "drugą stroną" to dosyć ciekawy pomysł, trzeba go tylko jakoś składnie zrealizować. Bo cóż na po tym, że wszystkie tajemnice mamy podane już na samym początku?
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Jakub Cieślak » pt 16.01.2004 19:56

Widzę, że męczy Cię obawa o te mrówki, Atum. Nie bój się. To nie ma być żadna jatka panów niewyżytych i ich cudownej broni. Najgorsza jatka, o jakiej słyszałem to sesja ZC, w której Badacze próbowali helikopterami AH zestrzelić Cthulhu. To dopiero trąci jatką w stylu Mechagodzilli! Ja mówię o pastiszu, o pewnej zabawie w horror klasy B. Mroczne, zamglone odludzia angielskiej wsi, bagna i dziwne stworzenia ukazujące się rolnikom. Często znajdowane trupy, gigantyczne kopce prowadzą do wyjaśnienia zagadki... Wszystko to jest żywcem wyrwane z horroru klasy B, który też nie ominął zaczerpnięć z prozy Lovecrafta!
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Atum » pt 16.01.2004 20:32

No to odetchnąłem z ulgą :). A tak na boku to horrory klasy B mogą być wspaniałym źródłem motywów. Swego czasu napisałem na ten temat krótki artykulik...
http://www.valkiria.net/ArtykulMore.asp ... 4&katID=13
link dla zainteresowanych :).
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: jesussan » pt 16.01.2004 20:56

Jakub Cieślak pisze:A ktoś próbował zmienić strony? Zagrać kimś szalonym, kto właśnie dąrzy do samozagłady, do poznania wielkiej tajemnicy?


u mnie w druzynie prawie zawsze ktos odgrywa osobe czujaca niezdrowy pociag do MItow. z reguly jednak ukrywa to pieczolowicie (oczywiscie nie zawsze sie da)... ale moja druzyna to psychole... ;) (z zalym szacunkiem.. :D )
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51

Postautor: Hifidelic » pn 19.01.2004 12:51

Ja raczej staram się od klimatów z filmów kategorii B uciekać.
Jednak taki pastisz może być faktycznie świetną zabawą i chwilą oddechu, jednak uważam, że dobrze byłoby stworzyć też i postaci pasujące pod klimat.
Nie byłbym też za tym, żeby mieszać sesje poważne z sesjami "mrówczymi", bo gracze mogliby być bardzo niezadowoleni.
Skąd owo niezadowolenie miałoby się brać? Stąd, że oczekują od sesji czegoś innego. Ja lubię czasem wjechać w film ala "plan dziewiąty z kosmosu", ale jakby w kinie puścili go zamiast "Obcego" to bym był mocno oburzony...
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Atum » pn 19.01.2004 16:38

Nie chodzi mi tu o pastisz czy inne mrówki :). Filmy kategorii B są prawdziwą skarbnicą motywów, sytuacji, które idelanie nadają się do Cthulhu i bynajmniej nie chodzi tu o wszelkiego rodzaju potworza.
Awatar użytkownika
Atum
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 171
Rejestracja: wt 02.12.2003 17:37
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Jakub Cieślak » pn 19.01.2004 18:56

Dokładnie, jeżeli ludziom trza tłumaczyć jak wyglądają sesje w ZC, to najlepiej powiedzieć: to taki horror klasy B, ale bez potworów. Mamy tu mroczną okolicę, dziwnych ludzi o nieczystych sumieniach i myślach, mamy tu niepokojącą tajemnicę, niezwykłe znaki, tylko, że zwykle wyjaśnienie wszystkich tajemnic oznacza klęske graczy...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » wt 20.01.2004 10:07

Ja raczej staram się celować klimatem w horrory takie jak "Lśnienie"... A to że wychodzi mi kat. B, to głównie wina mojego braku umiejętności.
Jeżeli chodzi o scenografię, to czerpię ze wszystkiego w zależności od potrzeb, ale najczęściej jest zbliżona do "road to perdition", albo "Nietykalni". Choć oczywiście nie jest to regułą.

Atum: fajny tekst :)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » wt 20.01.2004 12:43

Na przykład dla DnD nie mam specjalnych marzeń co do scenerii sesji (zdecydowanie mnie usatysfakcjonuje granie na świeżym powietrzu, na łonie naszej pięknej natury), a dla ZC mam życzenie, żeby kiedyś zamknąć się w jakiejś starej, cichej willi z dużą ilością pomieszczeń i starych mebli. Bez żadnej muzyki, bez żadnych pomocy osiągnąłbym chyba najlepszy klimat dla gry.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: jesussan » ndz 08.02.2004 21:50

hifidelic pisze:Ja raczej staram się celować klimatem w horrory takie jak "Lśnienie"...


apropo S. King'a... swietna inspiracja bylo kiedys dla mnie opowiadanie z tomu 'Szkieletowa Zaloga' pt. 'Mgła'. naprwde szczerze polecam... ja najbardziej kocham wlasnie takie sasje w Cthulhu jak tworczosc King'a... tzn. bardzo wyposrodkowane. dlugo, dlugo 'straszenie obok', a w finale twarz w twarz ze zlem... moze przez to, ze pozwalam niekiedy graczom na bezposrednia konfrontacje z Mitami troche odbieram klimatowi i urokowi Zewa, no ale coz... lubie to... lubie takie bardziej 'horrorowate' niz 'grozowate' klimaty... ;-)
jesussan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: wt 23.12.2003 20:51


Wróć do Zew Cthulhu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość