w jaki sposób utrzymujecie klimat na sesji ?

Forum dyskusyjne poświęcone temu właśnie systemowi.

Moderator: Jakub Cieślak

w jaki sposób utrzymujecie klimat na sesji ?

Postautor: DhuCerbin » sob 12.10.2002 20:00

jak w temacie

a może wystarczy wam sama narracja, ja niestety muszę sobie pomagac muzyczką :D
Robie tu to, co kocham, to nikomu nie szkodzi,
Robie to, no bo to lubie i wiem, ze wiesz, o co mi chodzi.
Robie to, no bo chce to robic, a wiem, ze to mi wychodzi.
Chce i robie, cala reszta mnie nie obchodzi.
DhuCerbin
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 11
Rejestracja: sob 12.10.2002 14:12

Postautor: '//iedzmin » ndz 13.10.2002 18:21

To pytanko chyba nie odnosi sie do tego jedynego systemu wiec... ja w mlotku to staram sie muzyczka (Gladiator, Enya - hits, Rhapsody, Summoning)

Świece (gramy u mnie w piwnicy) - a ze mam piwnice drewniana (boeazeria etc. to jest fajnie)

Kosci rzucamy na takiej fajnej drewnianej misce, a cherbatke/kawke walimy z kubkow z grubego krysztalu... to w sumie tworzy fajny klimacior

Pozdro
Obrazek
Awatar użytkownika
'//iedzmin
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1339
Rejestracja: ndz 06.10.2002 9:44
Lokalizacja: Currahee

Postautor: Michael Bedford » ndz 13.10.2002 21:44

Osobiscie uwazam, ze przy Cthulhu obowiazkiem jest gra w nocy przy swietle swieczek, albo jeszcze lepiej (tak gram ja) starych lamp naftowych (pogadaj z dziadkami, ja od nich dostalem taka z lat '20 :))
Awatar użytkownika
Michael Bedford
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 31
Rejestracja: sob 12.10.2002 13:16
Lokalizacja: z przestrzeni n-wymiarowej

Cthulhu

Postautor: Thrill » ndz 03.11.2002 12:16

O jaki klimat chodzi?
Awatar użytkownika
Thrill
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 174
Rejestracja: wt 29.10.2002 0:36

Postautor: Klarkash-ton » wt 05.11.2002 1:06

Lampy naftowe sa do zew cthulhu idealne, sam mam 3 8) nie sa zbyt stare, bo maja zaledwie po 30 lat ale i tak sa o wiele lepsze od swiec.
Jesli chodzi o muzyke, to moim zdaniem czesto cisza jest o wiele bardziej przerazajaca od jakis grajkow. Lecz nie moze byc caly czas cicho. Do zewu polecam glownie soundtrack z quake 1, ale jest naparwde wiele dobrych rzeczy do podtrzymywania klimatu i wszystko zalezy od indywidulanych upodoban druzyny i mg.
Awatar użytkownika
Klarkash-ton
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 907
Rejestracja: wt 05.11.2002 0:45
Lokalizacja: Dolina Muminków

Postautor: Alter » czw 14.11.2002 15:23

Popieram pomysł zmuzyką z Quake 1. Sam stosuję go od ponad 5 lat.
Muzyka z Heretic 2 też jest dobra. Jeśli chodzi o jakieś specjalne miejsca, to w cherbaciarni, gdzie siedzi się na samych poduszkach i pije cherbatkę z odpowiednich do danego rodzaju filiżankach, przy muzyce przypominającej zaśpiewy muzułamńskie aż prosi się o poprowadzenie Cthulhu 1920 w Kairze. Nieprawdaż?
Miłość jest nawyższym prawem...
Miłość podług Woli...
A. Crowley
Alter
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: czw 14.11.2002 15:13
Lokalizacja: Arkham Asylum

Postautor: Klarkash-ton » pt 15.11.2002 19:37

yh... herbata sie pisze przez H :) Sorka za wypominanie, ale nie ma to na celu zlej intencji, po prostu choc sam czasami robie bledy to staram sie o zachowanie czystosci polskiej mowy :)

Co do miejsc innych niz przytulny i cieply domek nigdy nie robilem/uczestniczylem w takich sesjach. Bardzo chetnie bym sie pobawil w LARPa w konwencji Zew Cthulhu lecz niestety nie ma jak ani gdzie :(
YOG-SOTHOTH NAFL'FTHAGN !!! Hail 159 !
Awatar użytkownika
Klarkash-ton
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 907
Rejestracja: wt 05.11.2002 0:45
Lokalizacja: Dolina Muminków

Postautor: Michael Bedford » ndz 17.11.2002 9:47

Moj kumpel kiedys chcial zagrac w Cthulhu noca w Oswiecimiu. Z wiadomych powodow nie udalo mu sie.
Awatar użytkownika
Michael Bedford
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 31
Rejestracja: sob 12.10.2002 13:16
Lokalizacja: z przestrzeni n-wymiarowej

Postautor: Klarkash-ton » pn 18.11.2002 1:04

Michael Bedford pisze:Moj kumpel kiedys chcial zagrac w Cthulhu noca w Oswiecimiu. Z wiadomych powodow nie udalo mu sie.


Uwazam, ze to lekkie przegiecie...
YOG-SOTHOTH NAFL'FTHAGN !!! Hail 159 !
Awatar użytkownika
Klarkash-ton
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 907
Rejestracja: wt 05.11.2002 0:45
Lokalizacja: Dolina Muminków

Postautor: Alter » wt 26.11.2002 9:10

My graliśmy w opuszczonym domu...
Sesja była nadwyraz ciekawa. Albo piwnica, strych...
Raz graliśmy z zawiązanymi oczami... Też ciekawe doświadczenie...
Przy odpowiednim nastawieniu w każdym miejscu można świetnie się bawić...
Miłość jest nawyższym prawem...
Miłość podług Woli...
A. Crowley
Alter
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: czw 14.11.2002 15:13
Lokalizacja: Arkham Asylum

Postautor: Shizm » wt 26.11.2002 19:47

Stara stodola, albo jakis hangar, moze byc poddasze, najlepiej jakies stare skrzynie, rupiecie walajace sie po ziemi, ze stropu zwisaja lancuchy, jedynym dopuszczalnym oswietleniem sa swiece i lampy naftowe, jedna zawieszona na lancuchu inne porozstawiane w roznych miejscach: na scianach, na ziemi (i pamietajcie ze zapalki w reku dziecka groza pozarem wiec do takiej zabawy trzeba miec conajmniej 16 lat to nawet jak ktos was zobaczy to sie nie przyczepi bo pomysli ze sekciarze), potrzebne jest cos lub ktos kto bedzie generowal dym (ja wcale nie propaguje palenia tytoniu - czasami trzeba), zeby zapewnic graczom wrazenia mozecie poprosic znajomych o bardzo halasliwe wparowanie na wasza sesje ale tak juz gdzies pod koniec, kiedy to gracze i tak juz beda srali po gaciach.

Jesli chodzi o muzyke to proponuje wizyte z dyktafonem w domu starcow, szpitalu dla oblakanych i na oddziale gastrologii tam gdzie robia lewatywy i plukania zoladka, a jak wam sie nie chce to proponuje wszelakie OST z filmow grozy, horrorow i thrillerow.

PS: Dobre bedzie jesli podczas sesji zlozycie jakas rytualna ofiare z psa sasiadki lub mlodszego brata, no ewentualnie siostry jezeli jest dziewica.

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Zuhar » czw 12.12.2002 15:38

:D :D :D :D :D :D :D :D :D I co zmierzacie to najpierw sprawdzić? (A pro po siostry) :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Jakub Cieślak » czw 19.12.2002 9:23

siostry siostrami, larpy- larpami. Klimat na sesji horrorycznej to jest niezły gwóźdź do wbicia. Kiedyś rzeczywiście puszczałem dużo muzyki, ale stwierdziłem w końcu, że ścieżka muzyczna do nudów powtarzana co sesje może spowodować odwrotny skutek. Muzykę stosować należy tylko do wybranych momentów tak by te momenty ilustrowała. Za to ostatnio muzykę zastąpiłem dźwiękiem. Dotyczy to akurat Aliena RPG, ale tam też trzeba straszyć. W ZC to też się udaje. Mam tu namyśli bibliotekę dźwięków wszelakich- od kumkania żabek, po skrzypiącą podłogę, poprzez grzmoty walące z niebios. Nic tak nie straszy graczy jeżeli w danej sytuacji, w której się znajdują mogą usłyszeć to, co się wokół nich dzieje. Jedyny mankament- trzeba wykombinować dobrze, żeby wpasować komputer (to z niego odtwarzam dźwięki) w aranżację sesji (do Aliena i ZC1990 w sam raz, ale wcześniejsze okresu już gorzej).
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Zuhar » czw 19.12.2002 15:27

Według mnie komputer wogóle z RPG źle się komponuje. Najczęściej rozprasza graczy (większość moich to tacy sami maniacy komputerowi). Jest jeszcze jednen problem. Chłodzenie komputera (wiatraczek) do najcichszych nie należy.

Uzyskanie klimatu rzeczywiście nie jest sprawą łatwą. Najlepiej wychodzi wtedy, gdy celem wszystkich graczy jest jego stworzenie. Świetnie wychodzą sesje gdzie oprócz Mistrza, gracze także biorą czynny udziął w tworzeniu przygody. Wystarczają wstawki odnośnie tego, że ktos coś czytał, albo słyszał - oczywiście tylko te, które nie rozwalają gry/przygody, a służą budowaniu nastroju. To się z niektórymi graczami udaje! Efekt jest rewelacyjny.
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Jakub Cieślak » czw 19.12.2002 17:55

z tym komputerem to nie jest tak do końca. Też myślałem, że zamiast grać gracze będą mi wchodzić na głowę i sprawdzać co tu można by wykombinować, zagrać, itp. Pierwsza sesja w Aliena z użyciem komputera pokazała, że na początku owszem było zainteresowanie, ale potem w ogóle o nim zapomnieli. Na kolejnych sesjach już nie zwracali na niego uwagi. A komputer pożytecznym zwierzęciem bywa i jest podczas sesji baardzo przydatny.
A z innej beczki: zgadzam się z twierdzeniem, że w budowaniu sesji dużą odpowiedzialnością powinni wykazać się gracze. Dobrze przygotowany MG z świetną przygodą to jedno, ale gracz z własną inwencją podtrzymujący klimat to drugie ważne ogniwo. Mój dobry kolega Esber (chętnie go zareklamuję, takich właśnie nam ludzi trza!) jest w tym mistrzem, ostatnio hobbitem był wybornym. O swoich korzeniach rodzinnych dużo wspominał, dobrze wyczuł specyfikę hobbicią. Po prostu miodek! Każdemu życzę takich graczy!
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Michael Bedford » sob 21.12.2002 20:53

Zawsze mozna zastosowac notebooka. Ten jest cichy.
Awatar użytkownika
Michael Bedford
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 31
Rejestracja: sob 12.10.2002 13:16
Lokalizacja: z przestrzeni n-wymiarowej

Postautor: ynst » sob 21.12.2002 23:32

To jest sedno sprawy. Wszystko zalezy od poziomu MG i graczy. Wtedy zaden sposob prowadzenia nie jest zly.
ynst
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 161
Rejestracja: wt 12.11.2002 0:55
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Jakub Cieślak » wt 28.01.2003 20:58

A co do muzyki podtrzymującej klimat. Lepiej mieć kilka kawałków dobranych pod konkretne momenty w przygodzie, niż puszczać muzykę na okrągło. A już jak nie chcemy uruchamiać komputera podczas sesji, to warto skorzystać z jakiś płytek dźwiękowych. Takie "Sounds of nature" z wilkami wyjącymi w lesie, lub z sowa pohukującą (ew. w miarę możliwości można samemu przygotować taki zestaw dźwięków). Lepsze to niż muzyka na okrągło, ponieważ ta w pewnym momencie może spowodować jedynie rozdrażnienie.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Klarkash-ton » czw 30.01.2003 3:08

Muzyka na okraglo to bardzo zly pomysl. Cisza jest czesto bardziej przerazajac niz najmroczniejsze z dzwiekow... Najlepiej miec jakies urzadenie na pilota, aby latwo i niezauwazenie mozna go bylo kontrolowac i puszczac ciekawe efekty dzwiekowe w odpowiednich momentach.
YOG-SOTHOTH NAFL'FTHAGN !!! Hail 159 !
Awatar użytkownika
Klarkash-ton
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 907
Rejestracja: wt 05.11.2002 0:45
Lokalizacja: Dolina Muminków

Postautor: Jakub Cieślak » śr 05.02.2003 9:50

Z czasem wszyscy oswajamy się z panującymi warunkami na sesji. To samo mieszkanie, ten sam wystrój pokoju, w którym gramy, te same kawałki muzyczne, etc. Jeżeli naszym celem jest jak największe skupienie uwagi na grze i odczucie na nowo klimatu warto czasem namieszać nieco w "środowisku" gry. Niech to będą subtelne zmiany, ale na tyle zauwarzalne, żeby gracze byli mniej oswojeni z warunkami. Można dla przykładu poznosić obrazy z domu do pokoju gry, niekoniecznie je wieszać, ale postawić na ziemii, nakryć meble prześcieradłami, ustawić siedzenia w jakiejś nietypowej aranżacji (pobawić się psychologiczne techniki: zaaranżować tak siedzenia, by ST górował nad pozostałymi, albo w ogóle kazać usiąść graczom na kocu/ dywanie na poduszkach a samemu siedzieć w głębokim fotelu). Zasiejemy w ten sposób pewien niepokój w graczach... Często to wystarczy do dobrego wstrząśnięcia graczami.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Shizm » śr 05.02.2003 16:45

Tak jak pisze moj imiennik Jakub, zmiany sa dobra, wprowadzaja powiew swiezosci do sesji i zawsze wychodza na dobre.
Dobrymi pomyslami na miejce gry sa schrony w blokach (u mnie w Bialymstoku jest taki i jest wlasnoscia harcerzy, a ze ja jednym z nich jestem to tez mam dostep i tak jest w kilku miastach), nadaja gites klimat ale maja jedna wade, sa czesto w oplakanym stanie i trzeba je wysprzatac.
Ciekawym miejscem sa poddasza, czesto pelne rupici nadajacych klimat.
Sesje w plenerze, przy ognisku tez sa super, tylko za czesto koncza sie kacem :mrgreen:

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: gre3n » sob 15.02.2003 20:01

Sesje w plenerze, przy ognisku tez sa super, tylko za czesto koncza sie kacem :mrgreen:

Cóż, zdarza się nawet najlepszym mistrzom gry :mrgreen:.
"Lepiej umrzeć z rąk halflinga, niż podróżować z rozgadanym krasnoludem."
-- Gone 4 a week --
Awatar użytkownika
gre3n
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 48
Rejestracja: sob 15.02.2003 17:54

Postautor: Hifidelic » ndz 13.07.2003 18:53

Oprócz wielu z w/w tricków lubimy się przebierać. Na sesje Cthulu najczęściej chodzimy w garniturach. Przygotowujemy też masę gadgetów, od spreparowanych gazet i stylizowanych listów na makietach kończywszy. Uwaga trik: stary papier z nowego zrobisz, w kawie go mocząc, wystawiając na 2 tyg. na słońce żeby zblakł, i na końcu nosząc kilka dni w kieszeni spodni. Uwaga na tusz - nie może się rozmazywać. Jak tego jest za mało, zawsze zostają brrrudnee tricki ... jak na przykład surowe mięso ukryte pod chipsami. (grozi zawałem, jeśli jest odpowiednio skomponowane z przygodą)
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » pn 14.07.2003 19:25

hifidelic, mam nadzieję, że wniesiesz świerzego ducha w to forum. Już dawno nie miałem okazji dyskutować na forum ZC poza prowadzeniem PBFu (w którym notabene uczestniczą ludzie raczej nie grający w ZC...).
Wracając do tematu: Musisz produkować sporo materiałów na sesje. Co z nimi potem robisz? Ja mam dwa segregatory różnych papierów, papierzysk wyrobionych na potrzeby sesji, lub podczas ich trwania. Wciąż liczę, że do czegoś się przydadzą. Może je kiedyś zeskanuję i wsadzę na stronę? Nie wiem.
Brudne tricki? Brzmi okrutnie. Można doprowadzić raczej do eleganckiego pawia na środku pola do gry, albo odebrania apetytu na kilka dni... Nie mówiąc o stałym urazie do chipsów....
Raz doprowadziłem do poważnego zwęrzenia się kołnierzyków u moich graczy, kiedy musieli wybrać się z wizytą do Arkham Asylum w celu uzyskania kilku cennych informacji. Uprzejmy lekarz badawczo im się przyglądał i rozmawiał z nimi nad wyraz rzeczowym głosem od niechcenia wrzucając pytania o ich kondycję umysłową i nerwową. Do dziś mam przed oczami widok struchlałych kolegów łowiących z niepokojem każde moje słowo. Gorąco polecam.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » pt 18.07.2003 14:46

ad 1) faktycznie, jest trochę tego... staram się tego nie wyrzucać, ponieważ są to miłe pamiątki. Pamiętniki, listy, makiety... Nie robię tego jednak sam. W "klubie" jest nas kilku i każdy coś tam rzeźbi. Ponieważ zaczęliśmy 10 lat temu, troszkę się tego nazbierało. Jak łatwo wywnioskować - najwięcej kart postaci...
ad 2) patent z odwiedzinami w mental asylum jest jak najbardziej do wykorzystania :)) może być bardzo sympatycznie :)
Miłego weekendu
Hajfi
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » wt 22.07.2003 10:00

Hifidelicu, zastanów się, czy nie chciałbyś dołączyć do naszej gry na forum, bo kurna przydałby mi się ktoś z dobrą wiedzą ZC. Zaraz zacznie się wartka akcja i jest to ostatni dobry moment na wprowadzenie kogoś nowego, a mi zależy na obecności kogoś, kto ma dobre pojęcie o ZC.
Już od 10 lat tniesz w ZC? Ładnie, ładnie. Czasem myślałem, że z tej zbieraniny papierów można by zrobić użytek publiczny. Poupychać skany na stronę WWW, przygody powrzucać. Może w końcu się tym zajmę.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » wt 22.07.2003 10:12

ad 2) Nie wyrazilem się precyzyjnie .... 10 lat gramy w RPG wogóle, w Cthulu od 3 szedariady we wrocławiu. (pozdrowienia dla dwupięstnego Jezusa, który pozwolił nam skserować podstawkę... jeszcze starej edycji) Teraz prowadzić Cthulu zaczynam dopiero teraz, choć staż mistrzowski też mam 10letni. Prowadzę na podstawie podstawki wydanej przez maga - zresztą, tak naprawdę to obojętne, różnice są naprawdę niewielkie.
Co do dodatków ... może i my byśmy coś wyskrobali... :))

ad 1) zaraz wniknę w zielone piekło i zobaczę, co jest grane...
pozdro
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Hifidelic » wt 22.07.2003 11:36

wybaczcie potknięcia językowe...
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Oghm » ndz 09.11.2003 18:35

Znow dorzuce moje 3 grosze...
Podstawa dla mnie jest glos i intonacja - o czym wszyscy wiemy... Szczesciem moim jest to, ze im poznije tym glos mam nizszy. Okolo 3 nad ranem wydobywa sie ze mnie glos dopiero co przebudzonego trupa - z tym jest dobrze. Co do rekwizytow - pelna dowolnosc... Czasem wprowadzam stare rzeczy typu filizanki, lyzki. Kawa spozywana w czyms takim rowniez swoje daje.
oczywiscie siwece, choc lampa naftowa tez jest niezlym pomyslem - wykorzystam:)
Przypomina mi sie gdy kiedys wraz z druzynka prowadzilem zew w starym domu u babki jednego z graczy. dom byl na wsi, w okolicy zadnej zywej duszy(choc tych martwych bylo calkiem sporo:) ). W starym domu cisza co dodatkowo potegowalo atmosfere. Wczesniej jednak przechadzajac sie niedaleko znalazlem jeza:) Podrzucilem go na pierwsze pietro gdzie na podlodze nie bylo dywanu. Zaczal tuptac dopiero po pewnym czasie... Chcialbym miec wtedy kamere by uchwycic przerazenie znajomych:) We wrodzonym sadyzmie dopiero rano poinformowalem co rzeczywiscie na tym pierwszym pietrze bylo(zaznaczam ze w nocy wypuscilem feralnego jeza na wolnosc) :)
Oghm
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 12
Rejestracja: ndz 09.11.2003 18:12

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 09.11.2003 19:52

Ja trochę off topicowo: mam nadzieję, że żaden jeż nie ucierpiał podczas realizacji tego spektaklu? Twoja historia z domkiem przypomina mi pewną sesję, która natchnęła mnie do napisania opowiadania "Książka Eustachego". Oghm, polecam Ci to opowiadanie jako graczowi ZC. I bynajmniej sobie reklamy nie robię, bo zdecydowanie opowiadanie niszowe, tylko Kutulowcy zrozumieją całość :-). Do wglądu w dziale opowiadań Katedry.
A im więcej gadżetów, tym zawsze ciekawiej. Lepiej gracze klimat czują i co ciekawsze- są bardziej zdyscyplinowani i poświęceni grze. Najlepiej jak te gadżety mają swoją historię, którą poznają gracze. Bardzo dobry pomysł na przyciągnięcie uwagi graczy. Jako przykład właśnie podaję swoje opowiadanie. Znajdzcie jakiś przedmiot na sesję, wymyślcie dla niego historię, niech ta historia będzie pretekstem dla całej intrygi, albo jej 'kręgosłupem'.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka


Wróć do Zew Cthulhu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron