Literatura dotycząca...

od starożytnej po nowożytną na wszystkie sposoby ;-)

Literatura dotycząca...

Postautor: Browning » wt 28.12.2004 19:11

Czy ktoś z was zna jakieś książki dotyczące "uzbrojenia II wojny światowej" i wie gdzie można je dostać?? :?:
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » pn 03.01.2005 9:31

jakiego uzbrojenia...
...i w jakiej formie;
przykładowo Osprey wydał chyba ponad 200 pozycji o II wojnie światowej we wszystkich swoich seriach - koło 70 będzie traktowało li tylko o uzbrojeniu;
zestawienie Jane's poświęcone broni strzeleckiej zawiera wszystkie typy broni (a przynajmniej te kilkaset najważniejszych) od początku wieku XX, jest tam sporo broni z drugiej wojny światowej...
poza tym są całe masy wydawnictw albumowych;
nie wiem, czy potrzebujesz tylko danych technicznych, omówień, czy publikacji poświęconych typom uzbrojenia używanym przez konkretne oddziały - sprecyzuj pytanie, popracujemy nad odpowiedzią
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Browning » pn 03.01.2005 20:37

Przede wszystkim, dzięki za zainteresowanie tematem i chęć pomocy :wink:. Rzeczywiście mało sprecyzowałem pytanie. Konkretni to chodzi mi o uzbrojenie piechoty, głównie broń strzelecka ( "miotająca" :wink: ). Ale nie pogardził bym również bagnetami. Interesują mnie również pojazdy. A co do zawartości tych publikacji, to interesują mnie dane techniczne, opisy, budowa no i poszukuję tytułów, które zawierały by dokładne zdjęcia ( może trochę za dużo wymagam, no ale może jest gdzieś książka spełniająca te "zachcianki" :wink: ) Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem w znalezieniu odpowiedzi. Więc może teraz po przestudiowaniu mojej wypowiedzi będziesz mógł coś wymyślić.
Pozdrawiam i z góry dziękuję
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » wt 04.01.2005 9:48

no to na dzień dobry link do Ospreya:
http://www.ospreypublishing.com
haczyk? cena...
ale za to np. w Empikach niektórych część oferty jest dostępna, można przyjść, wynotować, poczytać...
z resztą nie tylko w empikach - w stolicy znam kiilka punktów, w innych miastach - nie (jakoś nigdy nie było potrzebne...choć w sumie znam, ale poza granicami naszej pięknego kraju ;-) )
bagnety miały swoją monografię wydaną kilka lat temu przez ebllonę - jeszcze można to namierzyć, a powinno być już też i w bibliotekach, przynajmniej tematycznych;
broń strzelecka - wspominane kompendium jane's napisał Ian (V.) Hogg, bardzo kompetentny człowiek (napisał sporo pozycji o broni strzeleckiej, w tym niezłe opracowanie karabinów snajperskich i dość unikatową publikację na temat samej amunicji i jej parametrów), nosi tytuł, ambitnie, 'Broń strzelecka. Przewodnik encyklopedyczny', wydał Zysk w 2000 roku; ponad 450 typów wszelkiej maści pistoletów i karabinów, z podziałem na typy, ze słowniczkiem (akurat umiarkowanie wysokiej jakości); każdorazowo zdjęcie i wszystkie potrzebne informacje (łącznie ze sposobem rozładowywania)
na początek wystarczy - pozerkaj na Ospreye i pożałuj, że ksoztują TAKIE pieniądze...
a jak masz chwilę wolnego czasu, poprzeglądaj ofertę wydawniczą bellony, tam też pojawiają się zacne pozycje (dopóki nie bawią się w interpretacje jest ok, fakty podają na ogół rzetelnie)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Browning » śr 05.01.2005 19:04

Dzięki za rzetelne informacje, na pewno zajrzę. :D
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » ndz 13.02.2005 15:31

Pozwolicie że nie będę zakładał oddzielnego tematu a spytam się tutaj - szukam książki opisującej dokładnie uzbrojenie, logistykę i zwyczaje wojskowe wikingów - chodzi o to żeby było to możliwie jak najdokładniejsze (z wagą i rozmiarami uzbrojenia włącznie).
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » pn 14.02.2005 9:14

na początek poczytaj sobie opracowania ogólne o Średniowieczu, potem proponuję np. Ospreya, masz do wyboru:
- 'Viking Hersir 793 - 1066' AD Marka Harrisona
- 'The Vikings' Iana Heatha
i nieco ogólniejsze
- 'Saxon, Viking and Norman' Terence'a Wise;
najlepsza wydaje mi się książka Heatha, jest w serii 'Eite' i wydana jest na poziomie tej serii, czyli dobrym; ma pewne nieścisłości i tradycyjnie pieje z zachwytu na temat omawianych jednostek, ale tak jest w każdej
;-)
pierwsza pozycja jest z serii 'Warrior' i jej w łapach nie miałem, ale czytałem coś innego Harrisona (też o podobnej tematyce) i pisze w miarę nieźle, powinno być ok;
trzeciej nie znam zupełnie, ani człowieka, ani książki, a wydana jest w ramach serii 'Man-at-arms', skądinąd chyba najlepszej jeśli chodzi o przydatność przy malowaniu jednostek
;-)
poza tym na mojej alma mater odbywają się wykłady pt.
'Europa północna w dobie Wikingów' oraz 'Śladami Wulfstana – ziemie balłyjskie w okresie wczesnego średniowiecza', te same od lat, na których gros słuchaczy stanowią miłośnicy bractw rycerskich
:D
teoretycznie mógłbyś wysłać maila prowadzącemu z odpowiednimy pytaniami, człowiek jest dość miły, ale różnie bywa
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » pn 14.02.2005 9:26

Dziękuje Algi, jak mniemam wszystkie te książki po angielsku :?: No ale nic, powoli zacznę zbierać, jeszcze raz dziękuję.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » pn 14.02.2005 9:33

książki jak najbardziej po angielsku;
ja miałem je w łapach, jak robiłem dioramy i potrzebowałem dokładnych, kolorowych wkładek z ilustracjami - tutaj Ospreya nic nie pobije
:-)
z polskich pozycji też jest chyba kilka, na ogół wydawanych pewnie przez coś w stulu IAiE PAN itp, ale chyba w bibliotekach do dostania...
generalnie to nie moja działka, łąziłem na zajęcia ze sztuki wojennej wczesnośredniowiecznej coby horyzonty poszerzyć i nie żałuję - dowiedzieć się, że Piastowie mogli być najemnikami, a Wikingowie zwiewali, jak ich najeżdżali w Szwecji Słowianie to zawsze coś
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » ndz 27.02.2005 21:17

O Boże ceny Ospreya są delikatnie mówiąc wygórowane :shock: , chyba wolno mi pójdzie kolekcjonowanie tych dzieł.

Ale abstrachując od wikingów, czy ktoś z was miał styczność z jakimkolwiek dziełem Normana Daviesa ostatnio bardzo popularnego w polsce. Pytam, bo przymierzam się do książki o histori Wysp Brytyjskich autorstwa ergo, a słyszałem nieprzychylne opinie na temat Bożego Igrzyska - podobno bliżej mu do Sienkiewiczowskiej trylogii niż książki stricte historycznej, ponadto historyk o specjalizacji w rozpiętości dziejowej od Neolitu po powstanie Warszawskie nie wzbudza mojego zaufania, czekam na wasze posty...
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » pn 28.02.2005 8:53

ten, kto ma jakieś zarzuty względem 'Bożego Igrzyska' winien je sprecyzować - nie jestem fanem tej książki, ale jest dobra i na pewno warta przeczytania; je forma to raczej wykład, a te, jak każdy chyba wie, miewają różną formę: są ludzie, któzy wielbią podawać informacje w punktach, są tacy, którzy wybierają coś bliższego esejowi, są też tacy, którzy od początku stawiają na dyskusję ze słuchaczem, wybór dowolnej formy nie może stanowić zarzutu...
...no chyba, że zarzut odnosi się do znajomości faktów - tutaj Davies bez porównania lepiej zna się na rzeczy niż Sienkiewicz i co do tego nie ma dyskusji...
reasujmując: 'Boże Igrzysko', z tego co wiem, to chyba ciągle lektura - warto przeczytać oba tomy i wyrobić sobie własne zdanie na ten temat; ujęcie tematu jest nieco inne niż w większości pozycji polskich autorów i np. potraktowanie Żydów jako oddzielnej warstwy społecznej może kogoś dziwić (ale autor ma rację: mieli oddzielne prawodwstwo itp, itd), ale ogólny obraz wynikający z lektury nie wydaje mi się w żadnym wypadku niedopracowany czy posiadający wyraźne braki;
poza tym jeszcze jedno: jeśli szukasz książek stricte historycznych, to przygotuj się na stos przypisów i odsyłaczy, bo naprawdę historyczne książki wydają oficyny przyuniwersyteckie w nakładach 500 egzemplarzy i są to habilitacje: nudne jak flaki z olejem, obejmujące tak wyspecjalizowane wycinki, że o ile nie jesteś ekspertem w całości niewiele zrozumiesz, a jeszcze mniej wyniesiesz; tutaj poruszamy temat książek historycznych skierowanych dla szerszego odbiorcy, nie posługjącego się biegle łaciną, francuskim, angielskim i niemieckim (a przecież każdy szanujący się historyk te języki zna przynajmniej w zakresie pozwalającym czytać źródła; w przypadku polski dochodzi jeszcze np. rosyjski) i zawierające elementy popularnonaukowe...
książek stricte historycznych tak naprawdę nie ma zbyt wielu, a to, co ostatnio wydaje bellona historyczną książką w większości trudno nazwać i to nie tylko jeśli chodzi o zawierane tam błędy
;-)
są generalnie dwa rodzaje historyków: siedzących w ednej epoce i zgłębiający ją i tacy, których interesuje pewien problem, proces i opisują go w różnych kulturach - Davies jest raczej tym drugim przykładem, on pisze kolejne książki, które dotyczą rozwoju danych państw/miast/krajów, analizuje elementy mające wpływ na ten proces, podaje dość interesujące przykłądy w formie anegdot; to jest człowiek, który ma pewien warsztat na tyle uniwersalny, że może go zastosować z powodzeniem na innych polach historycznych i z tego powodu nie widzę żadnego problemu w rozpiętości tak czasowej, jak terytorialnej jego dzieł; chciałem tylko zauważyć, że z wyjątkiem 'Powstania '44' nie napisał nic o punktowym wydarzeniu - jego specjalnością są monografie ogólne i w nich jest naprawdę niezły, ale sam zdaje sobie sprawę, że takie bardzo szczegółowe sprawy to nie jego działka, albo go nie interesują, albo nie czuje się mocny
:-)
co do Ospreyów - warto czytać w Empikach itp, a tylko kilka kupić, tych najważniejszych
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » śr 02.03.2005 17:06

Przeczytałem parę fragmentów dzieł Daviesa i doszedłem do wniosku że chyba jednak nabędę te Wyspy - przede wszystkim sugerowałem się dostępnością, językiem (przy książkach zgeneralizowanych - mało precyzyjnych, mogę być w końcu trochę leniwy :wink: ) i ceną. Z historii wysp brytyjskich jestem prawie (poza szkolnymi wyrywkami) zielony, więc myślę że na początek wystarczy.

Właśnie skończyłem pierwszy tom historii polski Pawła Jasienicy - chciałem porównać ją z "czworaczkami", które zabrały mi prawie dwa miesiące. W tej chwili bardzo żałuję że nie zacząłem od Jasienicy bo zawartość merytoryczna jest podobna a historyk ten pisze bardzo ciekawie i wciągająco (ale nie aż tak rozwięźle i problemowo jak Davies) - ponadto może to stanowić niezły podkład pod egzaminy wstępne i maturę - niniejszym gorąco polecam a czworaczki sobie darujcie (jakby co) bo to czysta katorga. Boże Igrzysko nieprędko trafi w moje ręce w związku z powyższym (historia polski już mi uszami wychodzi).
Niestety teraz muszę opuścić przecudne czasy sprzed traktatu wersalskiego na rzecz tego czego bardzo nie lubię - czyli historii powszechna i polski po XVIII w. ehhh, taki los.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » czw 03.03.2005 9:13

Chciałęm jedynie zaznaczyć, że Jasienica nie ma w środowisku akademickim najlepszej opinii jako autor mocno dyskusyjnych tez i nie posiadający aktualnie dostępnych informacji...
przesadzając opieranie się na nim jest niewiele lepsze od budowania historii Polski na podstawie dzieł Mistrza Wincentego
;-)
Jasienica to punkt wyjścia, ale należy zapoznać się z pozycjami późniejszymi - chyba, że nowe wydania Jasienicy maja odpowiednie przypisy;
z dzieł o których nie słyszałem, żeby się bardzo przyczepiano była chyba 'Polska anarchia', skądinąd całkiem ciekawa pozycja, polecam
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » czw 03.03.2005 11:40

Niekoniecznie wsadzałbym to między bajki, i wśród Galów Anonimów, Kadłubków i Długoszów Jasienicy bym nie widział. A to z prostego powodu jego opinia jest po pierwsze obiektywna (wśród ochów i achów mamy również żetelne dowody na temat złych stron naszych władców) a po wtóre również i opiniotwórcza.
Na pewno nie są to studia stricte naukowe, i chyba jednak wypadałoby mieć jakąś wiedzę zanim się sięgnie po tą książkę ale z tej dowiemy się poza chronologicznym ciągiem przyczynowo-skutkowym wielu praktycznych wiadomości (np. że lud serbołużyczan liczących sobie ponad 1000 lat możemy spotkać jeszcze w północno-wschodnich niemczech, a Św. Maurycy patron niemiec był maurem - no i prosze jak pięknie teraz wyglądają dążenia hitlera do czystości rasy). A z takich ciekawostek składają się właśnie egzaminy wstępne (przynajmniej na USiu, ale pewnie na innych uczelniach również - niestety nie mam porównania).

Z nowości wydawniczych, w tym temacie, wpadłem na perełkę wydaną przez PWN - Annales seu Cronicae Incliti Regni Poloniae. Liber decimus et liber undecimus 1406-1412/1413-1430 - czyli kronika Długosza ogólnodostępna po raz pierwszy. Myśle że dzieło warte uwagi chociażby żeby zobaczyć źródło na którym opierają się współcześni historycy, no i z polskich kronikarzy Długosz był jednym z bardziej wiarygodnych :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » czw 03.03.2005 11:51

po pierwsze, w swoim porównaniu użyłem celowo określenia 'przesadzając' - jest to przesada celowa i świadoma i jako taka argumentem nie ejst i za taki uważane owo porównanie być nie może;
po drugie, obiektywizm Jasienicy jest szalenie dyskusyjny; sam fakt, że ktoś potrafi krytykować nie jest żadnym dowodem obiektywności - najlepszym przykładem może tu być choćby Swetoniusz (nie da się ukryć, że bliższy mi historycznie ;-) )
po trzecie, opiniotwórczość Jasienicy jest jednym z jego minusów, a opieranie się na nim na egzaminach wstępnych np. na UW może dać tyleż dobrego, co i złego (jak wspominałem, dane nieco nieaktualne)
wspominani Serbołużyczanie - na jakiej niby podstawie są 'datowani' na tysiąc lat? popatrz jakim materiałem archeologicznym podpiera się Jasienica...
ciekaowstki na egzaminach? jak najbardziej, cała masa, ale na ogół oparte o aktualne materiały
;-)
a odnośnie Długosza - niezłe wydanie, nie wiem jak z edycją, bo nie zgłębiałem się w aparat naukowy, ale przynajmniej sama książka prezentuje się solidnie
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return


Wróć do Historia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość