Arkona X - świat mistyczny

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Postautor: giewues » wt 13.02.2007 21:19

:) Ale w tym mankament ze fakt mechanike zna :) co nie znaczy ze wiekszosc rzutow robie pokryjumu czyli i tak wyniki sa dla mnie zmieniane jak sie chce :) Btw sytuacje zdarzaja sie rzadko a koles najlepiej przezywa swoja postac :)...

A wracajac do tematu... A magiczne przedmioty? w ksiazce o nich wogole czy planujecie cos takiego w arkonie X ?
Obrazek Panek - 8 pasazer nostromo
Awatar użytkownika
giewues
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 26
Rejestracja: śr 07.02.2007 20:20
Lokalizacja: Z Łodzi - Miasta Włókniarzy

Postautor: Leuś » śr 14.02.2007 7:47

Tak więc... pozwolę sobie, w kwestii mistycyzmu dla odmiany...

Giewues pisze:Wiara jest czyms co odgrywa postać i sam PL powinnien w swoim zakresie określić czy postać jest pobożna czy nie [co w sumie nie jest aż tak trudne]...


Odgrywanie wiary nie jest trudne, zwłaszcza wtedy, kiedy zgadza się ona (wiara postaci) z Twoją religią i jest po jej myśli...

Uważam, że umechanicznienie (narazie oczywiście bez szczegółów) jest potrzebne, bo pozwala na świadomy rozwój takiej postaci. Na określenie, kiedy mniej więcej może jej coś nadnaturalnego zainterweniować, kiedy jest podatna na sugestie kapłanów (postać, nie gracz), albo kiedy -uwaga- mimo deklarowanej i odgrywanej wspaniale niewiary/niepraktyki jednak "w głębi duszy" jest postacią wysoce moralną i pasującą któremuś bogu... lub nie pasującą mimo ostentacyjnej religijności. Zauważcie, że jakiś niepraktyk może byc ulubieńcem jakiegoś boga, czemu nie? Albo odwrotnie... Takie przypadki są bardzo ciekawe i fajnie by było dać im szansę.

Gracza szczerze współczuję. Też znam na wyrywki połowę podręcznika do swojego ulubionego systemu. Nie zdarzyło mi się mądrzyć przed mg na sesji, choć spore różnice w interpretacji owszem są.

Moim zdaniem kwestia wiary mogłaby być osadzona niezaleznie od strony konfliktu. Ktoś będzie miał wysoko ten "współczynnik", bedzie wierny swarogowi, a swaróg prawy jest, dobry, pomocny, potwory i plugastwa każe plewić, więc jego wierny czemu miałby się nie spodobać choć trochę chrześcijańskiemu bogu gdy stanie wobec niego? Oczywiście, jeśli nie będzie kopniętym fanatykiem ślepym na wszelkie podobieństwa i wrogim dla samej zasady... Co byście myśleli o czymś takim?
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Kazawar Wurdsten » ndz 18.02.2007 11:29

Myślę, że nie możemy rozstrzygnąć kwestii jak Bóg chrześcijański traktuje wyznawcę Swaroga.
Możemy zastanowić się natomiast jak wygląda traktowanie Boga chrześcijańskiego przez wyznawcę Swaroga.
Czy bogobojny, praktykujący Słowianin może uznać Boga chrześcijańskiego za godnego czci? Wydaje się, że tak, ale raczej nie kosztem starej wiary.
Im gorliwszy wyznawca wielobóstwa słowiańskiego, tym bardziej będzie on skory do rozszerzenia listy bóstw o jeszcze jednego, bo czemu nie?
Czy natomiast możliwe jest nawrócenie na inną wiarę? Takie wewnętrzne odrzucenie religii w której się wzrastało... Nie wydaje mi się to łatwe, ani częste. Niech to będzie ewenement, każdorazowo wymagający wyjątkowych okoliczności. MG musi taką deklarację gracza zaakceptować.
Czy wtedy cecha postaci "wiara" automatycznie przekierowywana jest na nowego Boga lub bogów? Chyba nie. Ten kapitał proponuję zbierać od nowa, w miarę poznawania religii, praktykowania, umacniania się w wierze.
Niech ta cecha nie oddaje stosunku Boga lub bogów do wiernego, lecz odwrotnie.
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Rad-an » pn 19.02.2007 23:09

Prosty sposób myślenia ludzi starej wiary: to są moi bogowie, a to są twoi (lub twój) bogowie (bóg) i nic mi (ani tobie do mnie) do tego.
Bardzo ładna i prawdziwa scena w Starej Baśni, wikingowie żądają by słowianie klneli się na słońce, ci zaś domagają się od wikingów przysięgi na Odyna. Słowianin nie obdarzał by czcią Boga chrześcijańskiego bo to nie jego bóg i nie jego wiara. Pośród słowian byli często bogowie plemienni, wyznawani np. tylko w jednej wsi.
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Leuś » śr 21.02.2007 18:59

Zdaje sié, ze wszystkie prymitywne ludy tak mialy, a przynajmniej wiekszosc... Trudno bédzie zatem opisac historyczny swiat wierzen, bo ten prawdziwy nie nadaje sié w ogóle do rpga. Drobne lokalne róznice, rózne rozumienie tych samych bogów, rózna ich hierarchia, rózne domeny, multum demonów i stworów, pod którymi w kazdej wewsi rozumie sié troché co innego... To nie jest kilka podobnych, wygodnych panteonów, to jest balagan i mieszanina, co do której do dzis sprzeczajá sié badacze. Oczywiscie kazdy wie najlepiej. Pewnie tak samo bylo w tamtych czasach...
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Kazawar Wurdsten » pn 26.02.2007 5:51

Czy to się nie nadaje do rpga? Niekoniecznie. Może niech gracz ma możliwość wymyślenia własnego bóstwa? Albo przynajmniej imienia. Oczywiście w praktyce to wymyslone bóstwo niech będzie od pokoleń opiekunem domostwa przodków, wsi, okolicy. Niech to będzie kilka bóstw jeśli trzeba.
W efekcie spotyka się dwóch słowian z różnych rejonów i nawet wspólnie pomodlić się nie mogą.
Zresztą to będzie zależało od ich mądrości. Nie wierzę, że wtedy nie było światłych ludzi, choćby kapłanów, podróżników, którzy by nie zauważali podobieństw między bogami różnych ludów pomimo róznicy w imionach. Słońce to słońce, ogień wszędzie ten sam, wiatr, błyskawica, księżyc, las, niedźwiedź, śmierć, też te same. A bogowie różni. Ciekawe.
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Leuś » pn 26.02.2007 7:41

Podoba mi się pomysł stworzenia własnego klanowego/domowego bóstwa/ducha opiekuńczego. Bardzo fajny.
Nie podoba mi się, że już któryś raz komentuję czyjeś pomysły zamiast wrzucić już jakiś konkretny fragment tekstu do oceny, a nie jedynie krytykować.
Powoli wyłania mi się obraz tego, co sobie umyśliliście. Przynajmniej w kwestiach bajkowo-mitologicznych. Założę się, że to tylko ułuda i jeszcze nieraz się pogubię:)
Zabrałabym się za diabły i siły nieczyste, bo mam akurat książkę jedną o naukach średniowiecznych, ale czy w tej podstawce mają one w ogóle być opisywane? Na czym stanęło, brać się do roboty czy szukać dalej?

edit. Przekopałam troszkę wątek, jednak siły nieczyste dopiero w dodatku... No to postaram się jakieś ogólniki jak któryś temat zebrać, myślę że najłatwiej i najspójniej będzie nam lecieć według konspektu (narazie jeszcze dziurawego i ogólnego), jaki zapodał Kazawar.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Kazawar Wurdsten » pn 26.02.2007 8:34

Jak widzisz świat powstaje w dyskusji, wcale nie było go wcześniej. Bierzesz udział w dyskusji, masz swój udział w pomysłach.
Teksty o diabłach? Może coś prozą? Opisz jakąś scenkę z życia europejskiego wziętą. Przemyślenia kapłana, opętanie, egzorcyzmy, fragment kazania (oczywiście to musiałabyś napisać po łacinie ;) ). A może scenę pojawienia się diabła jakiemuś wątpiącemu chrześcijaninowi? Może sprawa z cyrografem? Może w treści tego cyrografu znajdzie się temat dzikich ludów na wschodzie? Może potem, na końcu podręcznika podchwycimy wątek tego nieszczęśnika i dopiszemy do niego przygodę całą?
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Brzozomir » wt 27.02.2007 16:09

kazawar pisze:Wiking, który spotyka Szatana, daje mu w morde kuflem i idzie dalej.
A wiking który spotka Peruna?

GWS pisze:Zaluzmy ze na jakims terytorium jest po rowno wyznawcow oby kultow? co tedy czy bostwa dzialaja w swoich zamierzeniach normalnie? Ich dzialania sa oslabiona w zwiaku z rozdzialem na danym terytorium? Czy moze ich cuda sa bardziej widzoczne toczac w ten sposob niejaki boj o wiernych? Trzeba tez zaznaczyc ze bostwa maja w interesie pozyskiwanie wiernych na innych terenach jako ze z wieksza ich liczba zwieksza sie moc.
Ja bym to pominął. Chociażby pogańskie bóstwa różnych kultur, przeca one podobne są do siebie. A na wolinie? Nie stały pomniki skandynawskich bóstw i słowianskich obok siebie? stały. Potraktujmy to też trochę historycznie. W końcu na załej rozciągłości pomorza od połabian po łotyszów, rusków, finów skandynawowie wywierali wielki kulturowy wpływ(przeciez ktoś nawet podejrzewa że Mieszko był skandynawem półkrwi ;o)

Kazawar pisze:Jestem za uznaniem dziadów borowych, południc, topielców, stolemów, dziwożon, wiłów i krzatów (tak, tak) za istoty "napędzane" mocą boską.
Ja bym dodał wąpierze i wilkołki. A jeżeli już będziemy tworzyć wikingów, ich takie istoty też będzie trzeba uwzględnić.

bloody pisze:Gdzieś to ejszcze mam na dysku chyba, ale niestety ten dysk tymczasowo nie ejstem w stanie podłaczyć dopóki nie kupie przejściówki na USB.[/url] poszukaj w "bestiariuszu" gdzie się "przekrzykiwaliśmy" demonami słowiańskimi.

KW pisze:Biegły z nimi w pierwszym szeregu na bitwie?
Jestem zwolennikiem teorii, że te "swory" będąc narzędziami w rękach bogów raczej mają swoje srawy, a jeśli słowianie mają z nimi jakieś kontakty, to raczej przelotne, pełne mistycznej atmosfery. I to tylko niektórzy - czasem kapłani, wiedźmy po lasach, znachorzy.
Czy chrześcijanin może spotkać rusałkę, albo krzata? Czasami.

Ja wolałbym raczj sprowadzenie tego do częstszego widzenia nawet u zwykłych ludzi( Domowy, Kikimora, Łaziebnik, Leszy, Południca, Świcki). Da to nam mityczny romantyczny slowianski baśniowy świat. I dla przykładu przecież nasi przodkowie tym wszystkim demonom(które też czesciowo regionalnie były bogami, nie zapominajmy) skłądali ofiary żeby te ich nie zjadły, nie otruły, nie zabiły, nie utopiły. I tu pojawiają się gusła. do których trzeba miec pewnien stosunek bo istniały w historii i istnieją do dziś(np. czerwone wstązeczki nad łóżeczkiem na szczeście(kiedyś aby odstraszyć mamunę)

Lea pisze:Domowy/dworowy jako stały mebel ok, ale bez szans na zobaczenie go, przecież to tylko duch opiekuńczy... Leszy/borowy fajnie, Południca już lepiej, bo można graczom sugerować że to jakiś miraż albo kobietę widzieli. Trochę brakuje mi w tym zestawieniu wampirów, bo byłoby czym się starszyć. Duchy nie mogą być tylko opiekuńcze i bratające się.
DAĆ JEJ PIWA!

Lea pisze:Rzadkość jak syn dziwożony.
Panienka raczy zartować.

Lea pisze:Zdaje sié, ze wszystkie prymitywne ludy tak mialy, a przynajmniej wiekszosc... Trudno bédzie zatem opisac historyczny swiat wierzen, bo ten prawdziwy nie nadaje sié w ogóle do rpga. Drobne lokalne róznice, rózne rozumienie tych samych bogów, rózna ich hierarchia, rózne domeny, multum demonów i stworów, pod którymi w kazdej wewsi rozumie sié troché co innego... To nie jest kilka podobnych, wygodnych panteonów, to jest balagan i mieszanina, co do której do dzis sprzeczajá sié badacze. Oczywiscie kazdy wie najlepiej. Pewnie tak samo bylo w tamtych czasach...
Jesteś genialna. Nigdy bym tak o tym nie pomyślał, ale w sumie prawda, poczynając od Zoriana, przechodząc przez Mickiewicza, Słowackiego i Brucknera kończąc na dzisiejszych czasach wszyscy slawiści się kłucą, pożyczają panteony i je przerabiają hehe.

Podoba mi się pomysł stworzenia własnego klanowego/domowego bóstwa/ducha opiekuńczego. Bardzo fajny.
masz domowego. nie wystarczy?
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Leuś » śr 28.02.2007 7:53

Panicz raczy przeczytać dodatek, skoro tak go przeraża wysunięty tu pomysł z synem dziwożony. :wink: :P Ino niechaj pierwej usiędzie sobie na czymś...
Domowy nie wystarczy mi :) . Ma być umożliwiony taki numer jak duch opiekuńczy wioski, którym podobno został legendarny woj lub władyka, ma być wykorzystanie kultu przodków do demonizownia zmarłych, którzy czymś sie wsławili, ma być prześladujący (dla odmiany) ród duch dziada, który ciągle ma coś za złe krewnym. Ludzie zawsze starali się tłumaczyć sobie własne niepowodzenia czymś wyjątkowym. Podobnie jak nagłe przypływy fortuny. To takie łatwe, złożyć ofiarę, przebłagać coś i mieć zapewniony święty spokój... bardzo pierwotne myślenie.
Myślę, że to dobry pomysł ten custom-god i obstaję przy nim :) .
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Poprzednia

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość