Arkona X

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Postautor: Rad-an » czw 01.02.2007 22:33

Ale była alchemia, nie u słowian, ale była :)

Ale to już nie chemia=)

Sądzę że byli, najzwyczajnie nie hołdowali żadnemu bogowi. Ale raczej nie było określenia ateista.

Może tak moze nie=/ nie dowiemy się juz raczej;)

A nie wystarczy samo odgrywanie postaci?

Raz chciałem zabić gracza jak się ze mną targował=) wczuł się aż nad to
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Bloody » czw 01.02.2007 23:08

Raz chciałem zabić gracza jak się ze mną targował=) wczuł się aż nad to


Jako MG nie widze w tym nic złego :), oczywiście powinno to być rozegrane fabularnie :)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Rad-an » czw 01.02.2007 23:10

ale ja go na żywo chciałem zabić XD
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Bloody » czw 01.02.2007 23:51

Hehe, to zachowałeś się nieprofesjonalnie :P

Ja miałem sytuację że gracze jak złapali małego chowańca to "targowali się" toporem by zdradził im swe imię oraz poprzez pomoc wiedźmy i odprawione gusło przysiągł im służyć przez 20lat!!!
Jako ze to nie było zupełnie planowane, ani nigdy czegoś takie w Arkonie nie robiłem to jedyne co mogłem zrobić to utargować jak najniższą ilośc lat ( chyba do 5 ) oraz złożyć im chowańcem przysięgę i dopiero po sesji pomyśleć co z tym fantem zrobić :evil:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Rad-an » pt 02.02.2007 0:56

hmm dalej obstaję przy swoim=) ja bym go zabił =P kłopot z głowy=D
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Leuś » pt 02.02.2007 7:44

Ja bym zalet i wad nie losowała... bywa, że niektóre się niwelują, albo wylosowany zestaw jest nijaki lub kretyński. Najpierw pisze sie historię postaci, a potem do niej dobiera się zgodne wady i zalety ewentualnie. Nie jestem za pisaniem historii postaci w oparciu o wylosowane blizny lub inne równie śmieszne rzeczy.

O szczęściu jako cesze też myślałam, ale nie jestem do niej przekonana. Sprawdza się chyba raczej w crpgach...

Czepianie się słów do niczego nie prowadzi, sama często to robię, więc wiem :) Co myślicie o określaniu stanu/poziomu pobożności?
Niewierzący lub prawie niewierzący byli zawsze i wszędzie. To nas teraz karmi się bajkami o średniowiecznej religijności wszystkich-bez-wyjątku. Spójrzcie na starożytność, u niektórych brakowało jakiegokolwiek strachu przed boskimi klątwami i szacunku dla boskich spraw. Nie wierzę, by w średniowieczu nie było takich jednostek. Ludzie się nie zmieniają.

Na czym polega mini gierka do targowania się? Nie rozumiem.

Opis zwykłej codzienności jest absolutnie niezbędny, ale nie ma co z nim przesadzać. Próby maniackiego siania klimatu przez opowieści o zwykłej, żmudnej codziennej pracy mogą czasem nieźle zanudzić;) Nie każdego gracza będzie obchodzić, na czym polegała praca w polu albo przy garach. Opisy małe przydałoby się zrobić do różnych aspektów, ale nie jakieś super rozwlekłe i szczegółowe. "Poczuć to" mogą pasjonaci historii i osoby jej ciekawe. My w różnym stopniu nimi jesteśmy, ale poza nami jest masa różnych osób - dajmy i im żyć, hihi.

edit:
Przemyślałam trochę... Chyba nikt nie zagra w arkonę przez czysty przypadek - jeśli ktoś się nią zainteresuje, to dlatego, że już lubi takie klimaty. Więc pewnie nawet przynudzanie o pracy w polu będzie mile widziane :wink:
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Rad-an » pt 02.02.2007 9:31

z tym targowaniem się to myślałem o jakichś rzutach (przeciwstanych np.), nie mam większego pomyslu na to=) Po prostu nie wszystko da się odgrywać na sesji (np. niemieckiego misjonarza nie znającego lechickiego ciężko odegrać nie znając niemieckiego). Zalety i wady faktycznie dobrze by było dobierać z historii niemniej gracze mają naturalną ludzką tendencję do idealizowania swoich postaci... czasem ciężko ich wady wybrać z historii. Bo mało jest osób, które napiszą np. że są pierdołami i często im coś nie wyjdzie=) Moja postać kiedyś (dzielny młody wiking któremu drakkar zatonął wraz z towarzyszami [ w rzeczywistości mieli go dość i odpłynęli] był bardzo mężny i dumny, przechwalał się wciąż swoim toporem itd. (um. topór na 12 więc nie tak źle) ale w efekcie nic mu nie wychodziło, miałem pecha do rzutów i ciągle 20 wyrzucałem;] postać się zrobiła komiczna w ciągu jednej sesji. Czasem wady postaci można wyciągnać po kilku sesjach.
Ale wylosowane wady i zalety nie muszą mieć udziału w historii, bo np. czy jak wylosuję sobie wadę np. reumatyzm to w historii tego nie trzeba ujmować bo większego wpływu nie będzie miało. Przy przeciwstawnych zaletach i wadach losowało by się jeszcze raz.
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Kazawar Wurdsten » pt 02.02.2007 14:53

Wydaje mi się, że świat słowian ma tą szansę przyciągnąć uwagę graczy, gdy będzie oddawał klimat choćby nawet sianokosów, albo ziołolecznictwa. No musi być swojsko. Ja nie pochodzę ze wsi, ale (albo włąśnie dlatego) bardzo teskno mi do tych klimatów.
Ludowość, a właściwie jej korzenie skryte w zakamarkach Starej Wiary i tradycji słowiańskich, to właśnie atut Arkony.

Ja zafascynowany jestem nawet sposobem wypowiadania się ludzi w książkach o tamtych czasach. Ich odnoszeniem się do płci przeciwnej, do zwierząt, do somsiadów ( :) ), do zbrojnych, do wrogów, do pogody, do bogów.

Oddajmy tego jak najwięcej w częsci opisującej świat słowian, a wtedy będzie można pokazać dramat zalewu nowej kultury - zachodniej. I źródło tego dramatu drzemiące w środku społeczności słowiańskiej - tu koncept Radana jest chyba słuszny - kojarzy mi się z filmem Apocalypto i jego mottem na początku:
"Wielkie Imperium można pokonać jedynie wtedy, gdy jest zepsute od środka."
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Bloody » pt 02.02.2007 15:00

z tym targowaniem się to myślałem o jakichś rzutach (przeciwstanych np.)


Ja takier zeczy widze wprost przeciwnie, wszystkos taram sie dać na odgrywanie, a kostkowanie maksymalnie ograniczyć.

Co do tworzenia postaci, wad oraz zalet to sęk w tym że większość graczy historii nie pisze. Ostatnią napisaną historię postaci widziałem dwa lata temu. Kiedy po zakupie Monastyru postanowiłem że historia być musi i bez tego nie prowadzę to cóż. Gracze psotacie zrobili, chcieli grać, ale pisać im się nie chciało, już pół roku nie gramy... O graniu na konwentach nie wspomnę, bo tam nie ma czasu na takie coś jak historia postaci.
Moze dać ludziskom wybór w tej sprawie. Jak piszą psotać to sami moga sobie dobrać wadę i zalete opisując ją w histori, a jesli nie to będą ją losować.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Rad-an » pt 02.02.2007 20:18

jak będą mogli dobrać to nie wybiorą tych najgorszych dla siebie=) Co do braku historii, ja nie narzekam u mnie zawsze muszą mieć=)
Ale wracając to odgrywania, nie wszystko możesz odegrać. Bo jak np. odegrasz w s-f naprawę jakiegoś silnika nadprzestrzennego?=) ciężko...
W targowaniu się też nie zawsze gracz jest kompetentny na tyle co jego postać żeby sensownie się targować.
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Bloody » pt 02.02.2007 21:25

Targowanie się to rozmowa jakich w RGP jest masa, z naprawa to inna sprawa. Jeśli byłby to silnik spalinowy, a gracz zna się na takowych to może sam opisać wykonywane czynności oraz które części przegląda etc. Nadprzestrzenny to inna bajka, można co najwyżej improwizować, albo udawać rękoma że coś się naprawia. To ze pewne ograniczenia fizyczne nie pozwalają nam coś odegrać nie znaczy ze mozna je porzucić wtedy kiedy jest jak najbardziej an miejscu i dodaje klimatu rozgrywce. No chyba ze nam się spieszy.
Ech nie ma to jak szkola MiM'a i Portalu, odkąd ich brakło to ludzie się strasznie skupili na kostkach :/
Co do wad i zalet, jak ktos sobie opisze to jego sprawa, to ze ty nie amsz problemu z pisaniem historii nie znaczy ze inni go nie mają, a zreszta jak wspomniałem nie zawsze jest czas żeby ją zrobić.
WRPG akuratnie przyznam był systemem pod tym wzgledem idealny bo szybko można było stworzyć postać, a osoby zaczynające z RGP miały o wiele łatwiej.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Rad-an » pt 02.02.2007 21:40

a ja niechcę w żadnym razie porzucać targowania słownego! chodziło mi o ułatwienie gdy np. ktoś gra kupcem, ale nie ma talentu do targowania się. Ale dobra odczepmy się od tego tematu.
Stare MiMy mam jeszcze w szufladach, często sięgam po nie.
Co do pisania historii, indywidualna sprawa MG. Ja wolę mieć historie graczy żeby wiedzieć kim grają i kim są ich postacie. Inna sprawa, ze zwykle ich postacie żyją dość długo z łaski MG=)
Wady i zalety IMO są elementem losowym, nie mamy wpływu podczas narodzin na nasze wady i zalety. Dlatego powinny być losowane.
Dla sytuacji gdy nie ma czasu wystarczająco możemy zrobić przykładowe postacie.
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Bloody » pt 02.02.2007 21:57

ktoś gra kupcem, ale nie ma talentu do targowania się.

To to już jest kwestia MG, a nie systemu. NIe widze problemu by jakiś MG decydował czy chce targować się słownie czy iść na łątwizne. Swoją droga na ogół nie pozwalam graczom dobierać psotaci które i tak nie potrafili by odegrać, z reguły doradzam im w tych kwestiach.
Ja wolę mieć historie graczy żeby wiedzieć kim grają i kim są ich postacie.

Też wolę, lecz jeśli gracz pracuje, uczy się zaocznie, chodzi na zajecia teakwondo, gra ASg i zajmuje oraganizacją klubu, spotyka z dziewczyną i jeszcze mimo to znajduje czas na RPG, poimo sprzeciwu wspomnianej dziewczyny, a mało tego po nocnej sesji musi rano iść do szkoły to już nie ejstem w stanie wymagać by pisał tą historię.
Reszta przypadków też nie jest ciekawa.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » pt 02.02.2007 22:16

Bloody, wspóczujé graczy i tyle. Ja tworze postac na kilka stron nawet jak chce pograc na kompie po raz szosty w baldur's gate! W glowie mi sie nie miesci Wasze erpegowanie. Brr. Tyle w temacie Poza Tematem.

Co by nasze "imperium" do konca nie zczezlo od srodka - kto co pisze? Ja przy Radanie czuje sie po prostu glupia w czymkowiek historycznym i odbiera mi to smialosc do pisania :) Poszukam wiadomosci po internecie i ksiazkach. Nie obiecuje, ze uda mi sie przebrnac przez wiecej kart zapisanych reka Bunscha :P Ale moze i poza nim cos sie znajdzie. To bywajcie, sprobuje sie zaglebic. Jakichs swietych powyciagam na poczatek, bo juz mam na dysku z czasow kalendarza dla slowian. Ziola tez spoko.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » pt 02.02.2007 22:48

Bloody, wspóczujé graczy i tyle.


Zmieniłabys zdanie jakbyś zobaczyła jak grają ( gdy są w formie oczywiście :P ), inna rzecz ze kiedyś też pisało sie kilkustronnicowe historie. Czas wszystko zmienia.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Kazawar Wurdsten » pt 02.02.2007 22:49

Lea...
Mnie też to przeraża. Fajnie było samemu to obmyślać i próbować pisać, bez odpowiedzialności. A tu na forum zaraz wielkie halo się robi. Kwestia jest poważna. Pisanie podręcznika, który trzymalby poziom to kawał roboty kilkorga zorganizowanych ludzi. Nie wiem czy takie forumowe pogaduchy są wystarczające dla tego przedsięwzięcia.
Co prawda już brat mi pisze o Cesarstwie, ale miejmy dystans do całości.
Nie musimy! Ważne, że możemy o tym pogadać.
W sposób, jaki nie śnił mi się jak pisałem listy do rodziców z kolonii...
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Rad-an » sob 03.02.2007 9:12

Hmm... jeżeli projekt ma ruszyć to chyba trzeba zacząć na poważnie pisać, zebrać do kupy główną myśl i założenia, stworzyć świat, opisy itd. a potem mechanikę do tego świata. Zrobimy wszystko opisowo, a potem zastanowimy się "jak to działa" na kościach.
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Bloody » sob 03.02.2007 12:55

No aj moge powoliz acząć się bawić Bizancjum, tylko jak ostatecznie przedstawia się kwestia magii czy mocy boskich. Czy strzygi i inne szachrajstwo jest prawdziwe czy tylko bojki dla huncwotow ( bajki dla niegrzecznych dzieci :P).
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Rad-an » sob 03.02.2007 14:32

strzygi i inne ustrojstwa muszą być opisane bo to część wierzeń. Dla nich były prawdziwe (wszak niejedne zwłoki zbeszczeszczono pod pretekstem unieszkodliwiania strzygi). A o tym czy są prawdziwe na sesji niech decydują MG.
Bloody rób to bizancjum, ja zacznę skandynawię i wojskowość.
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Kazawar Wurdsten » sob 03.02.2007 14:50

Problem wiary proponuję przedyskutować w nowym temacie, który otwieram.
Wydaje mi się, że jeśli uzgodnimy pewne kwestie, to religie i kapłaństwo będę mógł opisać. Nie wiem czy słuszny jest pomysł na zebranie wszystkich religii i dokonania ich przeglądu w osobnym rozdziale, czy lepiej przy opisie każdej krainy zmieścić parę słów o bogach?
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Bloody » sob 03.02.2007 15:34

Można zrobić tak jak jest w Dzikich polach, ze można lecz nie trzeba korzystać z magi. Niech MG zadecyduje jak chce prowadzić, umieśćmy obydwie, aczkolwiek bez przesady. Do niwi to co najwyżej po smierci...
Co do religi to lepiej opisywać przy odpowiedniej krainie, a nie wszystko na raz do jednego wora.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Kazawar Wurdsten » pn 05.02.2007 10:46

Ponieważ zarysowuje się spójna wizja boskości i wiary dla całego świata,więc proponuję pokrótce opisać klimat religii dla danej krainy, natomiast szczegóły techniczne modlitw, kapłaństwa, religijności zebrać w jednym miejscu. Wtedy możnaby opisać też aspekty interakcji między różnymi religiami. Zjawisko zmiany wyznania. Ogólne zasady opętań, błogosławieństw, klątw, kar boskich i duchologię.
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Brzozomir » wt 27.02.2007 17:15

Wszystko komentuje na bierząco. Jesli coś się powtórzyło a ja tego niezedytowałem(?), to pardon, ale niech pozostanie mój " dynamizm czytania waszej rozmowy"

Kazawar pisze:To jak w miarę chłonięcia "dobrodziejstw" świata zachodniego traci równocześnie kontakt ze swymi przodkami, naturą, zabija własnych bogów.
To największa tragedia słowiańczyzny właśnie. Praktyczny brak korzeni. Ech.

kraje chrześcijańskie kraje wikingów kraje słowiańskie bizancjum turcja plemiona bałtyjskie wielki step azja arabia północna afryka

Majów też?!
Nieee... Roboty na kilka systemów rpg. Wzmianki i opisy tak, ale nie tak duże jak miejsce(słowiańszczyna) które nas obchodzi.

Wybrałem moment śmierci Siemomysła - ok. 1960 r. -
Pewny jestes daty ;)?

Wybrałem moment śmierci Siemomysła - ok. 1960 r. -

Roboty a roboty. Rozbite plemiona, wojny międzyplemienne etc. Dozo do opisywania i wymyślania. Super zabawa :D zwłaszcza na pomorzu Gdańskim. Można okłamać trochę i walnać plemiona nie tylko kaszubskie i tucholskie, a i kociewskie hehe(kociewie istnieje od XVII w. jako odrebny kulturowo i etnicznie teren)

Mistrz Gry może, a nawet powinien poprowadzić graczy dalej przez kilka dziesiątków lat. Przez chrzest, przez nieśmałą pracę chrystianizacyjną pierwszych kapłanów. Przez bunty starej wiary. Przez te wszystkie starcia cywilizacyjne, które powoli podmywały naszą tradycję i zamieniły w "królestwo godne europy".
Dobre dobre. O ile niecałkowicie pozytywnie odnosiłem sie do Arkony X to to mnie przekonuje.

Wydaje się, że jedna kolumna konkretnego tekstu plus niewielka mapka zamieszkiwanych terenów, lub szkic jakiś, to jest maks. Tak by wszystko na stronie się zmieściło.
Chyba nie może tak być, że tekstu wyjdzie ile wyjdzie.

*BEEEEP* źle. Wyjdzie wubiu(ó?)rczo, jak bestiariusz plemion i ras.

Grafiki to bardziej do mnie, bo Azi to chyba raczej niegraficzny. Jakie grafiki?
gdybym dał Ci linearty zrobiłbyś coś z nimi? czy zbyt kreskówkowo by to wyszło?

Rad-an

PIWA MU LAĆ!( za wpowiedź "witam, jestem nowy w temacie...")

Ale to jeszcze nie jest najgorszy problem. Chodzi o to, że ostrza były wykonywane w nadrenii a to są tereny chrześcijan. I co z tym fantem? chyba nie sprzedawali wrogom uzbrojenia;)
Zaraz zaraz, a krześcijańscy kupcy? przecież ich nie obchodził stan polityczny. Dajmy na przykłąd taką Starą Baśń(książkę, nie film).
Inna sprawa, rozmawiałem jakiś dobry kawał czasu temu z dyrektorem muzeum na Ostrowie Lednickim, on mówił tak: Jeśli kniaź, książe, władca ziem był wystarczajaco bogaty, sprowadzał sobie kowala z północy. Może dlatego u nas nie ma charakterystycznej broni dla tego okresu? Same jedynki skandynawskie?

http://thorkil.ovh.org/platnerstwo-helmy-inne.htm piękne reprodukcje.

Proponuję przy tworzeniu postaci losowanie wad i zalet.

Przypominają mi się nieboraki bodajże. Umiejętności i Ułomności.

Ja nie pochodzę ze wsi, ale (albo włąśnie dlatego) bardzo teskno mi do tych klimatów.
Mam rodzinę na wsi. Multum rodziny. I prawda jest taka że jeśli urodzisz się mieszczuchem, bez zacięcia rolnik będzie z Ciebie marny. Heh. Polska wieś to praca praca i praca. My miastowi nie jestesmy przywyknięci.

Co do tworzenia postaci, wad oraz zalet to sęk w tym że większość graczy historii nie pisze. Ostatnią napisaną historię postaci widziałem dwa lata temu. Kiedy po zakupie Monastyru postanowiłem że historia być musi i bez tego nie prowadzę to cóż. Gracze psotacie zrobili, chcieli grać, ale pisać im się nie chciało, już pół roku nie gramy... O graniu na konwentach nie wspomnę, bo tam nie ma czasu na takie coś jak historia postaci.
Toć to może 10 minut jest, chwila moment i masz historię. Co za problem ;o

MiM'a
Mi brakuje krainy goblinów....

A teraz moje spojrzenie na sprawę(samo się ukształtowało): Widzę dwóch wojów którzy wyruszają z jakiegoś grodu pokroju Ostrowa Lednickiego, Poznania czy Gniezna na wyprawę na północ tam odkrywają innych ludzi, innych bogów inne wierzenia, inne języki, aczkolwiek wciąż podobne. Po chwiliw platują się w wir wydarzeń politycznych Chrzest, walki na granicy, Cedynia... Tych dwóch kolesi nie mogę sobie inaczej wyobrazic jako dwóch brudnych długowłosych brodatych kolesi w kitlach i przeszywanicach, z czego jeden ma chełm żebrowy(taki szyszaczek) ze skórzanym okryciem na ramiona(cholera jak teraz na to patrze co napisałem przypomina mi się taka rosyjska gra crpg gdzie można bylo być bizantyjczykiem, słowianinem lub wikingiem... )
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Kazawar Wurdsten » śr 28.02.2007 8:18

Co to za gra? Nie słyszałem.
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Brzozomir » śr 28.02.2007 19:34

Konung. Przypomniał mi się tytul.
http://gry.wp.pl/core.html?filtr=0,0&x=gra,25,637,1106

EDIT:Dopiero przeczytałem tą reckę (chwilę po wysłaniu posta z linkiem) i mogę szczerze powiedzieć, że koleś który to pisał okazał się być typowym polskim ignorantem. Nie wsponiał słowem o słowianach : P.
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Brzozomir » sob 10.03.2007 16:42

Zastanawiam się jak wyglądała sytuacja Transportu i Dróg w Lechickim Państwie.

Czy były to kamienne brukowane drogi? Drewniane podłoże? Co z mytem na mostach? Jak dojechac wielkim wozem do niewielkiej warownej wsi(3, 4 chaty) głeboko w lesie, kiedy prowadzi dróżka. Z pewnością opis takich dróg tworzyłby klimat i zachowywał historyczność.
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Leuś » sob 10.03.2007 21:22

Bruk jestem w stanie wyobrazic sobie jedynie w centrum duzego grodu. A moze drogi-chodniki z bali, jak w Biskupinie?
Nie jestem pewna, czy istnialo cos takiego jak warowna 4-chatowa wies w srodku lasu.
Znamy dzisiejsze lesne i polne drogi. Ówczesne wyobrazam sobie tak samo, tylko ze sporo bardziej zarosniete (i z wezszymi sladami kol jesli juz sa slady). Nieuczeszczane drozki w lesie zarastaja naprawde bardzo szybko. Rok i prawie nie ma sladu, ze w ogole cos bylo.
Wielkim wozem nie pchalabym sie nigdzie po terenie innym niz ubity trakt.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Brzozomir » pn 12.03.2007 18:11

O jezużeszby źle mnie zrozumiałaś. Oglądałaś może starą baśń? ja własnie tak se wioskę taką wyobrażam w głebi lasu, jak te chaty gdzie miaszkała Dziwa z ojcem ;p
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Leuś » wt 13.03.2007 7:33

Aha. No faktycznie, pod terminem "warowna wieś" spodziewałabym się czegoś innego :wink:
A swoją drogą (leśną czy nie), po co lub z czym jakiś wielki wypakowany wóz miałby tam jeździć? Do 3 chat? W tym jedna to gospodarcza była chyba...
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Poprzednia

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość