Kacze Doły... z życia słowiańskiej osady

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Kacze Doły... z życia słowiańskiej osady

Postautor: Ulmo » pt 17.03.2006 12:04

Oto internetowa kronika dzielnych wojowników, kapłanów, tych wyjętych spod prawa, mieszkańców, jak i tych, którzy przejazdem w zgrabnej osadzie Kaczymi Dołami zwanej sie znaleźli; tych którzy mieszkają mieszkali i mieszkać zapragną. Z nogą czy bez, niezależnie od ilości posiadanych królików... w Kaczych Dołach fajnie jest :wink:

Celem tego tematu jest przedstawienie sposobu życia mieszkańców osady Kacze Doły oraz zachęcenie wszystkich zainteresowanych do pisania o tym jak żyją ich bohaterowie, co robią, czym się zajmują i jak postrzegają Arkone od wewnątrz.
Ostatnio zmieniony sob 18.03.2006 1:54 przez Ulmo, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
Ulmo
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 40
Rejestracja: śr 15.03.2006 10:51
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Bloody » pt 17.03.2006 12:25

eeee...że co? Możesz skonkretyzować przeznaczenie tego tematu bo nie załapałem...tematu :roll:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Otom i Ja

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pt 17.03.2006 12:31

Otom i Ja, Arcykapłan największego ze słowiańskich Bogów, Chorsa, Boga Mroku, Pana Nocnych Stworzeń, Władcy Nocy. Nikt ze śmiertelnych nie zna mego Prawdziwego Imienia, Znają Je tylko Bogowie.

Mieszkam wraz z Dobrusią, Wielką Chodowczynią Królików i Prawie-Beznogim-Kinem w Sielankowej Wiosce Miłośći, Szczęścia i Pogaństwa o malowniczej nazwie Kacze Doły.

Wiele Już plugawej krwi chreścijańskiej przeleliśmy, wiele mrocznych i tajemniczych zagadek rozwiązaliśmy, wiele demonicznych stworzeń z naszych rąk padło. A jeśli Chors( i MG) da, przelejemy, rozwiążemy i zgładzimy jeszcze więcej.

Jeżeli zaś Ty, strudzony wędrowcze, mieć ochotę będziesz na wysłuchanie sag o naszych przygodach, zaglądaj czasem do Kaczych Dołów. Kto wie? Być może za pomocą Chorsa kiedyś spotkamy sie osobiście i wspólną krzepą walczyć bedziemy o panowanie Wielu Bogów zarówno w świecie śmiertelnych jak i w Niwii...
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Dobrusia ;) » pt 17.03.2006 13:19

"Joł mada faka!!"
Znaczy SŁAWA Wam Bracia i Siostry!!
Jam Wam to ta znana hodowczyni królików i operatorka znaczy treserka koni.
Pozdrawiam mojego S i RS i na wszelki wypadek RSS ;)
Z utęsknieniem czekam na kolejnego qesta wraz z moją zasłużoną i zaprawioną w boju i piciu obstawą ;)
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Witko » pt 17.03.2006 13:39

Witajcie ToWarzysze
W sumie opuscilem nasze Kacze Doly ale zapraszam zawsze do swoich 3nogich Kaczych Dolow na przepyszny OBIaDek A wiecie ze dobrze gotuje :) hehe jEszcze was odwiedze a na pewno cos razem zjemy do zobaczenia

PS Ktory qw.... zajebal mi ZijaChina i LInGOsa .... ?? Przyznac sIE bo odtworze LiaGosa z 1wszej kartki i was rozje.... all w kolo i bedzie Mrok i Pozoga ...
Awatar użytkownika
Witko
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:33
Lokalizacja: Giz/Gda

Postautor: Ulmo » pt 17.03.2006 13:51

Witaj Witko:)
a już myslałem ze z rozpędu sam siebie otrułeś :wink:

A może coś o swych dzielnych poczynaniach powiecie?
Awatar użytkownika
Ulmo
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 40
Rejestracja: śr 15.03.2006 10:51
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Dobrusia ;) » pt 17.03.2006 14:00

Ja się wstydzę :oops:
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Woj imieniem Władysław.

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pt 17.03.2006 14:04

Gdy uciekam myślami w przeszłość, widze wiele wiekopomnych czytnów, których wraz z Chorsem w sercu i drużyną u boku dokonaliśmy.

Dnia któregos losy zagnały nas na ziemie Litwinów, silnych, licznych i wiernych Bogom ludzi. Zdarzyło sie też, iż w misji naszej towarzyszył nam Wojak jakowyś, Władysław mu było. Był to woj prawy, w boju bitny, władzy karny. A więc, jak zapewnie zdążyłeś sie już, Zacny Wedrowcze, zorientować, głupi był niby Ława stołowa.

Zdarzylo sie jednak, iż po przybyciu do grodu Ksiecia Plemion Litewskich wielka sromota spotkala nas zaraz po bram przekroczeniu. Oto wierni Bogom Litwini w wierze podupadli, radzac, czy nie podjac sie plugawej wiary chrescijan wyznawania. Otowąż jam, Arcykaplan najwiekszego z Bogów, Chorsa Wszechpotężnego, na grodowym rynku wygłaszac zacząłem płomienne kazania, zalewając podupadłych w wierze litwinów ogniem wiary z serca mego, Któren to ogień Chors rozniecił samodzielnie. jednakże herezja dotarła już o zbyt wielu serc mężnych Litwinów, zdzielon więc pałką zostałem i do loszku powleczon. Tamoj jednak odwiedził mnie książe Litwy, we własnej osobie. Rzekł on, iż wypuści mnie z celi, bym misję swoją uścięconą kontynuować mógł. Jednakowąż potrzebowałem jeno zmiennika, w celi zasiadającego, by lud nie dowiedział sie o wierności księcia Bogom. Wypuścił mnie z celi, dając klucz, bym mógł zastępcę, lub jak to mówią młodzi ,,frajera", odnaleść. Przetowąż wzrok mój padł na wspomnianego powyżej woja, któren to beztroskiej zabawie i swawoli oddał sie w pobliskiej karczmie. I otoż powiedziałem mu, by do loszku społem ze mną udał sie, by wyrwał kratę z okna mego więzienia, by wzrok litwinów padł na zwykła ucieczke, i by ksiecia od podejrzeń uchronić. Niby dziecko jakies naiwne ruszył Władysław ze mną, nie wiedząc jak chytry plan sam Chors zmalował w mym sercu. I otowąż gdy woj wkroczył do celi, zamknąłem go w niej, uprzednio pozostawiszy insygnia i szaty kapłańskie. Woj więc uwięźion został, a dzieki podstępowi mojemu przebiegłemu nasza misja, po wielu jednakże problemach i przygodach sukcesem zakończyła sie.
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Dobrusia ;) » pt 17.03.2006 14:13

Ej a czemu do mnie się jakiś pustelnik przyczepił??
Idź dziadu jeden. Wrr.
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Crow » pt 17.03.2006 14:35

Sława wam, przyjaciele. Jam jest Kingoncin, przez niektórych Kinem zwany. Już od lat wielu w Kaczych Dołach mieszkam, pomagając jak tylko mogę ludności okolicznej. Tym bardziej, że ostatnio te psy chrześcijańskie na naszej ziemi panoszyć się zaczęły! Ja w sytuacjach takich często im życie skracam, honorem się zbytnio nie unosząc i w plecy dźgając, ewentualnie dusząc i strawę trując. Wszak nie chcę, by wciąż chodzili po naszej ziemi i ludzi swymi słowami do zła nakłaniali. Ostatnio jednak pech się stał, bo nogę mi bestyja użarła. Nie chcę rozpamiętywać na razie tych momentów strasznych, ale powiedzieć mogę, że życie moje to zmieniło. Ostatnio żem nawet szczeniakowi dał się w pole wyrobić. Za stary już chyba jestem na te wyprawy, w końcu lat ponad 40 skończyłem, a i zdrowiem nie grzeszę. No i szybciej się upijam, nie to co dawniej.

A co do ciebie, Kapłanie, to żeś całej prawdy o tamtym wydarzeniu nie powiedzał. Dziwnym trafem jakoś zapomniał żeś wspomnieć, że Władysław owe kraty jednak wyrwał i tobie niezłe manto spuścił. Bo chłopak silny jest... i nie głupi, tylko do ciebie zaufanie miał.
Awatar użytkownika
Crow
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: pt 25.04.2003 6:56
Lokalizacja: Giżycko

Woj imieniem Władysław CND.

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pt 17.03.2006 15:07

Witaj Prawie-Beznogi-Kingonie.

Zauważ przeto iż na mowy mej koniec rzekłem: po przygodach wielu. A wcale woj ten ręki na mnie nie podniósł, gdyż i wtedy Chors raczył zesłać na mnie rozwiązanie. Gdy ów woj, rozsierdzion, do karczmy wpadł, by w woim urojonym mnienaniu ręke na Mnie podnieść, przeto z wielką madrością wzadę karczemną rozpętałem, gniew rozochoconego tłumu przeciwko owemu wojowi kierując. Został on wtedyż dotkiwie pobity i poranion. Jam natomiast cały z karczmy o własnych siłach wyszeł. Otoż i tryumf potęgi przebiegłości, która u Chorsa poczatek swój ma nad siłą bezmyślną.

Rzeczesz przeto iż nie głupi był on, lecz zaufanie we mnie pokładał. Zaprawde, powiadam Ci, ja do niego ,ku..a, zaufania nie miałem.

Bacz jeno na słowa, które z usty twych padają. Staryś, Prawie-Beznogi-Kinie, a mimo głowy twej siwej stanowiska żadnego nie piastujesz w Kaczych Dołach. Uważaj przeto. I pomnij do kogo słowa kierujesz.
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Zaina » pt 17.03.2006 15:18

Witajcie , sława Wam wszystkim!

Na imię mi Zaina i muszę się przyznać że nie pochodzę z Kaczych Dołów , lecz z grodu zwanego Gniezno :wink: Jestem nowa i wiele rzec jeszcze nie potrafię, ale mam nadzieję , że kiedys przyjdzie mi odwiedzić wasze sławne Kacze Doły :D
Zaina
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 4
Rejestracja: pt 17.03.2006 14:29
Lokalizacja: Olsztyn ( sesyjnie Gniezno;)

Postautor: Zaina » pt 17.03.2006 16:10

Moje przygody zaczęły się nie dawno.Gdyż dopiero niedawno odkryłam jaką przyjemnościa może być podróżowanie w czasie i przestrzeni. :0X:

Jestem " widzącą" :shock: , choć moje oczy , ani moje 3 szkalne oko , duzo jeszcze zobaczyć nie zdołały, to przysiąc mogę , że kraj nasz pełen fascynujących i niebezpiecznych przygód jest!z niecierpliwościa czekam kolejnych wyzwań!

Nigdy, w swoim dotychczasowym nudnym życiu, nie przeiwdziałabym, że zmierzyc mi się przyjdzie z chrześcijańskim Malborkiem , że Wielki Weles w mej obecności mianuje swego kapłan oraz że w tych zakamarkach świata pogańskiego mozna znaleźć wspaniałych kompanów , którzy pomogą choć wcale im za to " nie płacą :wink: "
Bogowie z Wami dobrzy bracia i siostry!!! 8)
Zaina
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 4
Rejestracja: pt 17.03.2006 14:29
Lokalizacja: Olsztyn ( sesyjnie Gniezno;)

Prych!

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pt 17.03.2006 18:52

Weles może i jest wielki, ale Chors największy...już niedługo...<demoniczny śmiech>
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » czw 23.03.2006 12:54

Ach, ta wczorajsza przygoda... Wodnikowe Wzgórze, Mamuna, Ociemniały chłopczyk i okrótna tajemnica z przeszłości... Jedna z najlepszych przygód w które grałem. Którz z was, dzielni kompanioni opisze ją? Niech wszyscy dowiedzą sie jak wspaniałą pracę wykonaliśmy ku czci Chorsa...
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

o co chodzi z moim cytatem?

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » czw 23.03.2006 13:00

Gwoli wyjaśnienia na temat tego cytatu który pojawia sie pod moimi postami...

Atk(Antek) to nasz ziomek, który chodź gra chętnie i często, gra tylko jedną jedyną klasę postaci-skrytobójców. niewazne czy gra magiem, mędrcem, wieśniakiem czy szlachcicem- jego postać to zawsze skrytobójca...;D wieczny skrytobójca

Ów Atk, Witkiem w krajach słowian zwany, szacunkiem ni pokorą nie darzył Mnie, Kapłana Njawiększego z Bogów-Chorsa. Insynuacyje jakoweś i afronty do mnie i mego boga miał. Niektóre nawet śmieszne były ;D jeden z nich zamieściłem na dole.
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Kolejna wspaniała wyprawa Kapłana Chorsa, Nurta i reszty...

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pt 24.03.2006 15:42

Wczoraj znów ruszyliśmy na wyprawę... Tym razem mieliśmy pomóc druchowi naszem, Wodniakowi Nurtowi ocalić świątynie boga, którego z imienia nie wymienie, by uchronić lokacje jego światyni przed kapłanami Peruna, których napewno wiele bedzie te posty czytać... Dzięki memu misternemu planowi, wielkiej pomocy mego przyjaciela Nurta, pomocy Vladimira, którego rządza pieniądza owładnęła i raczej miernej pomocy owego zabawnego woja, o którym to wcześniej już pisać mi przyszło, udało nam sie ocalić światynie i pogrążyć(literalnie) chreścijańsich psów. wielka to i słuszna bitwa była a bogowie nam własnie zwycięstwo zesłali.

Całą przygodę winienem opisać już wkrótce, a także i wspaniałą przygodę poprzednią, gdyż jak widze nikt inny sie nie kwapi...
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

i kolejna przygoda za nami...

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » ndz 26.03.2006 16:20

Tak wiele sie wydarzyło. Mało brakowało a i nie byłoby mnie nie tylko wśród żywych, ale także i wśród zmarłych na łonie Welesa...

Tym razem celem naszej podróży był gród pomorski-Szczecin. Udaliśmy sie tam by odnaleść Kielich, przedmiot którego przeznaczenie zostało złamane i zmienione. Wiele księżyców temu skradł go niecnie pewien człowiek, który obecnie około 70 lat ma. Mieszkał on w szczecinie, tam wiec nasze kroki skierowaliśmy(chodź drużynnicy moi myśleli dzięki mym zwodnym słowom iż jest to Gniezno ;) ) jednakże jakkolwiek udało nam sie znaleśc owego starca, z ucz naszych sraciliśmy go, by ponownie ujrzeć już martwego w jaskini, na ścianie której krwią owego starca gusło okrótne wypisane zostało. Gusło owe przeciw nam przypadkiem skierowane zostało, 2 słońca nam jeno na życie dając i demona na żywoty nasze nastającego. Przeto dzięki wizjom od bogów zesłanym ujrzeliśmy rozwiązanie- czas. Winniśmy sie w czasie cofnąć. Dzięki kielichowi, którego udało nam sie dostać, mogliśmy to zrobić. Na wyspę Rugie udać nam sie przeto przyszło, wprost do wspaniałej Arkony. Pod nią, w kapliczce jednego z bogów, którego imienia znów nie wymienie, odnaleźliśmy źródło czasu, dzieki któremu udało nam sie cofnąć w czasie i po wielu problemach niedopuścić do odprawienia gusła. Ponownie więc bogowie zwycięstwo nam dali...[/url]
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Ulmo » ndz 02.04.2006 12:20

Często w swych wedrówkach do krain odległych jaki osad pobliskich napotykam wędrowców wszelakiego rzemiosła, ktorzy proszą mnie bym o Kaczych Dołach historyje im prawił; zarówno o osadzie jaki o jej dzielnych mieszkańcach...

Skąd nazwa poczciwej osady tego pamięć moja nie sięga. Wiem jeno iz w czasach dawniejszych wieś Wielkie Jezioro nieopodala lerzałe z ktorej to mieszkańcy z powodu jakiego wybyli i w nowym miejscu zamieszkali.
Wiosny dwie temu Bohdan syn Jana, mąż w boju wprawiony jaki umysłu światłego pieczę nad osadą objął.
Nieopodal wsi jezioro lerzy, ktoremu mieszkańcy nazwę Wielkiego nadali, choć jesli mnie byś się pytał to wiekrze w życiu żem widział. A za jeziorem, przez las sie przedzierając do traktu dojdziesz, który do samego Gniezna doprowadzi po dniach kilku wędrówki... c.d.n.
Awatar użytkownika
Ulmo
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 40
Rejestracja: śr 15.03.2006 10:51
Lokalizacja: Olsztyn

na pohybel Czarnobogowi!

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » śr 19.04.2006 10:51

otoż i kolejna przygoda za nami. Nie byle jaka przygoda. Wydarzenia sotatnich kilku księżycy tak wielce w diwa, cudy i okropności owocne były, iż nie wacham sie nazwać tejże wyprawy największą w dziejach wyprawą naszej kompaniji zacnej, z Kaczych Dołów sie wywodzącej. ale długa nasza droga była wiec by czasu nie marnować, co było-opowiem.

Wszelakoż poczatki tak znamienitej wyprawy tak sielankowymi wydawać sie mogły. Którejś nocy pobudziliśmy sie wszyscy, by wraz z ziomkami z naszej osady jak co roku, w noc sierpniową zanieść ofiary okolicznym demonom, by je przebłagać. Noc była piękna, a Chors obsypał ciemne niebo wspaniałym wzorem gwazd błyszczących. Po złożonej ofierze leglismy wszyscy w trawie by moc i majestat Chorsowego nieboskłonu podziwiać, antałkiem miodu z piwnic mych słatwetnych krzepiac sie. Wtem pokój nasz zburzon został pojawieniem sie sługi Chorsowego, szarego wilka, który nie dajac nam czas na zastanowienie sie wyrzekł te oto słowa:

,,nadchodzi ten, który pochodzi z krwi tego, który stracił kończynę, a potem udał sie w daleką podróż. Nadchodzi ten, który nowy, mroczny porzadek wprowadzi. Biada wam!"

po czym w mroczne knieje pędem powrócił. Jakkolwiek nie zaabsorbowani byliśmy słowami onymi tajemnicznymi, szybko o nich zapomnieliśmy, po powrocie do kaczych dołów- tam oto gwałt sie stał. Syn kobiety, która sie pod moją obecność domostwem mym opiekuje zaginął. Wyruszył wraz z 3 kompanionami, których odnaleziono, dychających jeszcze, jeno dziwnie sztywnych. Tych to zaniesiono do wioski. Wtem, gdy oprzytomnieli, zaczeli jeden po drugim niecnie oskarżać MNIE!!! Przeto zrobic tego nie mogłem, gdyż byłem gdzie indziej. Jednakowoż z potwarzy musiałem sie sam oczyścić, w oczekiwaniu na ksiązęcego sędzie. Wyruszyliśmy przeto do lasu. tam, tropiąc magie, odnalazłem miejsce, gdzie owej zbrodni dokonano. Działo sie to w lesie, nieopodal ubogiej chaty rybaka. Tenże rybak zasugerowal, byśmy sie udali po rade do Wieszczki, mieszkającej po drugiej stronie jeziora. Dziwna to była kobieta. jakkolwiek wielce nam pomogła, gwałtu okrótnego dopuściła sie na mej osobie, ale o tym potem. Magiczna jej kula pokazała nam miejsce uwięzienia zaginionego chłopca. Gdy ruszyliśmy tam pędem, odnaleźlismy głaz samotnie stojący na polu. po przesunięciu go ujrzały oczy nasze wjeście do jakowej, tajemnej jaskini, przegrodzone jednakże płytą skalną z tajemną płaskorzeźbą czterorękiego, żeńskiego demona ukazującą. odnaleźliśmy tam 2 symbole- kurchan, i studnię, a pośrodku, w okregu, małą, glinianą buteleczke z miksturą jakowąś w środku. z oną buteleczką udaliśmy sie do wieszczki, która, rozbijając ją o kule, wizję nam ukazała studni, będącej na wyspie, na jeziorze, nieopodal kaczych dołów. Wyspa ta była niegdyś azylem dla tych, których umysły demony opentały. skierowaliśmy sie tam na łodzi rybaka. tam też, prócz studni, znaleźliśmy uschnięte drzewo, z wisiorem błyskawicy wiszącym na jednym z konarów, a także inskrypcją:

,,tam gdzie z duchami prawić sie da, tam usłyszysz mój głos"

Przeto do niwi skierować nasze kroki przyszło. Dopomógł nam w tym Nurt, wodniak, kapłan Perpłuta, Kompan nasz zacny, z którym niejedną przygode przyszło nam rozwikłać. On też do Niwi nas wysłał. W niwi bedac, skierowaliśmy kroki nasze na wyspę. Tam też schodząc do studni, odnalazłem kamień z odciskiem błyskawicy- pasujący do wisiora z drzewa. Kamień ten pasował do dziury w płaskorzeźbie z czteroręką kobietą. brakowało nam tylko drugiego kamienia. Drugi kamień odnaleźliśmy w pobliskim kurchanie, który miejscem odpoczynku wielkiego wojownika był. z drugim kamieniem udaliśmy sie do jamy owej, by dzwi otworzyć. tam, po wejściu, odnaleźliśmy osobliwą komnatę- z 3 krzesłami po jednej i 1 do drugiej stronie dziwnego koła z kryształem jakowymś w nim. ponieważ 3 nas akurat była, ja, Nurt zacny, i Vladimir spod ciemnej gwiazdy, zajelismy miejsca na 3 fotelach. rychło jednak okazało sie, iż była to pułapka, gdyż pnącza nas oplotły, siedzacych na tych fotelach. Wielkierz przeto było nasze ździwienie gdy weszła do komntaty tejże nie kto inny a Wieszczka. zajeła miejsce na przeciwko nas, poprzednio wbiwszy dziwną, kryształową laskę w miejsce kryształu. Udało mi sie jednak wyzwoliś sie, i krótką walkę z nią stoczyć, jednak i ja uległem jej mocy. Laska owa wyssała ze mnie, a tekże z Nurta moc kapłańską. Wieszczka porwawszy ją jeła chaniebnie uciekać. Pnącza ustąpiły, wiec jeliśmy ja gonić. Dzieki doskonałemu rzutowi harpunem Nurta Wieszczka padła, ledwie dychając. od niej tez dowiedzieliśmy sie, jak moce nasze odzyskać.po długich staraniach udało sie w końcu nam. Dowiedzieliśmy sie także, iz chłopiec porwany został, gdyż matka jego nie przez Mokosze dzieckiem pobłogosławiona została, jeno przez marzanne. Cłopiec jednak w termin musiał sie udać. Ona to też spawiła, w moją postać sie uprzednio przyoblekając. Jednakże nie skończyły sie na tym nasze przygody. zaczynały sie dopiero! po zaniesieniu ledwie dychającej Wieszczki do wioski, ujrzeliśmy, iż przybył do nas sędzia książecy, który miał mnie osoądzić. zostałem osądzony i uniewinniony, a także oczyszczony z wszelakich potrwarzy. Wydawac by sie mogło, iz o szczęście mnie ów wyrok przyprawi. Mylny jednak byłby to wniosek. Oto sędzią, czy raczej Sędziną, była kobieta przy nadziei. Wtedy też przypomniały mi sie słowa wilka. Ta kobieta nosiła w swoim łonie dziecko, którego urodzenie miało przesądzić los świata. Zabrali wieszczkę i udali sie spowroem do Gniezna...

Puźno już sie robi, niedługo Chors będzie wschodził. przeto musze udac sie na modlitwę, by godnie przywitany został. Wybaczcie mi przeto, iż w srodku opowieści was pozostawiam. już wkrótce opowiem rzecz do końca.
Ku chawale Chorsa! Bywajcie!
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

na chwałę!

Postautor: Leuś » czw 27.04.2006 20:12

Ależ mi się podobają te chorsowe klimaty... :)
Ja ze swojej strony dużo do dodania w tym pięknym i intrygującym temacie niestety nie mam, ale ostatnio zostałam Dolą Przyszłego-Niedoszłego Kapłana Swarożego (i Wilkołaka). Dla przyjaciół (z których upilnował tylko jednego), Izbor.
Kapłan jest przyszły bo zaklinał się przy tworzeniu postaci, co marzy o naukach na duchownego kłaniającego się zapamiętale tarczy słonecznej, a niedoszły jest po temu, że pomiekszując miesiąc we świątyni swarożej ani razu nie zainteresował się nawet szczyptą nauk, pomagając kapłanom jeno wtedy, gdy najstarszy dźwigał na plecach ostentacyjnie kupę chrustu po mrozie.
A o wilkołaku może zmilczę, bo jeszcze za dużo przeczyta. W razie by czytał, to enigmatycznie życzę mu miłych snów...
Fajnie jest być Dolą, w sumie. Przynajmniej dla mnie :twisted: :wink:.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Ciemny Miesiączek na nocnym niebie...

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pn 01.05.2006 13:52

Ciemne nam noce nastały. Nadchodzi okrótny sprawdzian wszystkich mych mocy i umiejętności. gorszy nawet niźli próba na nowicjat Chorsa...

Chreścijanie plugawi owo ustrojstwo poczynili, by zacnych słowian rozbić i nie pozwolić im ku większej bogów chwale działać...a mówią na to ,,Matura"...

Brak mi już czasu na rytuały obrzędy i gusła... wciąż trwam w gotowości do tesatu tego okrutnego... o czasie na więcej postów pisanie nawet nie wspomne.

Wybaczcie mi przeto braca Słowianie, iż w prawieniu opowieści przerwe zrobić musze...

Lecz nie minie pełnia gdy znów ruszymy na wyprawy, a ja kronikarskie swe dzieło kontynuować znów będę. Sława, bracia Słowianie!
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Dobrusia ;) » czw 11.05.2006 13:28

Sława Wam!
Bracai i Siostry!!
Ostani raz na tej stronie byłam... nie pamiętam kiedy??
Za wiele rzeczy z ostatnich moich poczynań... też nie pamiętam??

Ktokolwiek widział!?
Ktokolwiek wie!?
Proszony jest o kontakt pod specjalnym numerem infolinii.

Hihi.
Przypomniało mi się jak raz na sesji chciałam swoich druhów powiadomić o potrzebie pilnego spotkania, nie wychodząc z domu, bo to wcześnie było :P i stwierdizłam, że smsa im wyślę ;D Tak więc chwysiłam jedengo ze swoich najlepszych królików, po udanych testach na pisanie, wysłałam go pędem w stronę moich towarzyszy z przypiętą karteczką. Hmm... standardowo bląd operatora i wiadomość nie dotarła. Na szczęscie koszty i królik się zwróciły. Wyzuciłam 1 na odnalezienie zguby ;]
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Dobrusia ;) » czw 11.05.2006 13:29

Ja tylko jeszcze raz, bo na niebieskim tle chciałam być. ;D
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Bloody » czw 11.05.2006 16:40

A to masz pecha, bo u mnie tło jest czarno- szare i te niebieskie akurat jest szare :)

PS ja teraz mam czarne
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Dobrusia ;) » pn 15.05.2006 9:35

poradzimy, poradzimy :)
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Oto walki mej nastał kres.

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » śr 24.05.2006 10:37

Oto walki mej nastał kres. wczoraj stoczyć mi przyszło ostatnią bataliję z plugawym, katolskim wymysłem-maturą. Ta bitwa zakończyła sie dla mnie, dzięki łasce Chorsa, potężnym zwycięztwem, jednakże nie o tym winienem tu prawić.

Domagam sie sesjii! Długa abstynecja i wyrzeczenie sie sesjii źle wpłyneły na mój umysł, pragnę wiec nadległości nadrobić. Rządam jak najszybszego spotkania i dalszych przygód!
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Dobrusia ;) » śr 24.05.2006 14:02

mówisz i masz :D
znaczy racja zacny kapłanie :)
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Dobrusia ;) » pn 29.05.2006 13:22

no dobra kto mi powie, co się ost działo na przygodzie??
kwestia: bajarza, zdemoniałej, plamy na suficie, postaci z cmentarza, mhmm i ten przystojniak... na S,
qrcze nawet imienia nie pamiętam - prawdopodobnie myśliwy albo inny przyrodnik i z tą matką nawiedzonej...
bo o to co się z trunkami i chipsami stało to już nie pytam :)
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Bloody » pn 29.05.2006 13:37

Dobrusia, mogła byś wyjaśnić mi kwestię twego avatara. Bo nie wiem czemu ale mi się z wiłą kojarzy, można coś się w tym kontekście dowiedzieć?
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » pn 29.05.2006 18:57

A ja wiem, Bloody - bo Tobie się ostatnio wszystko z wiłami kojarzy! :P To przez to że tyle nad nimi siedzisz :) A może nie przez to... no nie wnikam.

Przystojniak? Jaki przystojniak? I to jeszcze przyrodnik... Opowiadaj :cat:

PS: jak na S to ja znam jedno imię, o właśnie! Strachkwas. Nazwałam tak moją wiłę BN, nad którą pracuję do sesji.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Dobrusia ;) » wt 30.05.2006 8:56

Bloody pisze:Dobrusia, mogła byś wyjaśnić mi kwestię twego avatara.

haa?? ava...co?? ale, że o moje "ą fas" chodzi :D??
bo tu się więcej nie da zmieścić obrazka. żadna ze mnie wiła.
jeno słowiańskie dziewczę :)
Leuś pisze:PS: jak na S to ja znam jedno imię, o właśnie! Strachkwas.

hehe. przypomniałaś mi Stachu był :D. hmm. teraz pyt skąd??
za wiele to ja go nie widziałam. oblukałam sobie jak wbił do naszej wioski po prośbie,
a potem przy stole siedział i jako posłaniec zapewniał, że nasza pomoc niezmiernie potrzebna.
hmm potem przez dwa dni drogi, jego zad... znaczy konia na którym, jechał oglądałam :D

Dobrusia ;) pisze:Ej a czemu do mnie się jakiś pustelnik przyczepił??
Idź dziadu jeden. Wrr.


wędrowiec :> moze być :)
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » wt 30.05.2006 16:08

hej!! to nie sparwiedliwe!! ostatnią przygode to Ja rozwiązałem a Vladimir był tylko mojim Jesmastahowym przydupasem! a ty sobie do domu poszłaś i co? i jesteś wędrowcem! a ja tylko pustelnikiem! Gniew Chorsa Cie dopadnie, Białogłowo!!
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » wt 30.05.2006 16:11

a co do twojego avatara....hehehehe...parafrazując słowa Woja Wojciecha z Wydmin: ,,Ty masz Wiłę, ja rzeżączkę, więc podajmy sobie rączkę" :D


ps. jak sie wstawia cycaty( :wink: ) ??
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Dobrusia ;) » śr 31.05.2006 8:40

Skarbie, znaczy arcykapłanie, z prawej strony masz cytuj ;>
i sobie odpisujesz z tego cytatu coś czego nie chcesz cytować :)
chyba prosto powiedziałam?? hmm??
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Następna

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości