Wiły

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Postautor: Leuś » wt 09.05.2006 18:59

pulchne psotniki - po pierwsze nie powiedziałam pulpety, tylko pulchne psotniki :D , po drugie to jest wizja narratora, którym opiekowały sie wiły, po trzecie, jeśli to takie dzieci, to powinny mieć mniej kanciaste kształty (co nie znaczy, że są grube). Jeśli mimo to nie możesz przełknąć tego słowa, to je usuń.

Bloody pisze:Kiedy wiłka mała się narodzi, kapłan Strzyboga przychodzi do gniazda, tam bierze maleństwo i miodem usta jej smaruje, ażeby wiedziała jak słodycz życia smakuje.


Fantastyczne! :)

Bloody pisze:Kubek którym toast jest wznoszony, zrobiony jest z liści przez kapłankę Mokoszy


Kubek z liści wydaje mi się przekrętem. Taka prywatna opinia.

Bloody pisze:W kwestii postrzyżyn nic rzec nie mogę przez wzgląd że nie jest on praktykowany, przejście w wiek męski u wiłów nie ma miejsca. W społeczności wił płeć nie ma takiego znaczenia jak u ludzi i prawa wobec nich jednakowe są, a właściwie całkowity ich brak.


Wydaje mi się, że w postrzyżynach ni etyle chodzi o podkreślenie płci męskiej, co raczej o wkroczenie w dorosły wiek. Czy wiły mają obyczaj, który każe im podkreślać osiągniętą ...dorosłość? Skoro mało która dożywa, to może to jakieś osiągnięcie? Chociaż to co proponujesz pasuje do wił...

Bloody pisze:Niestety żadnemu kapłanowi Welesowemu ani widzącemu nie udało się tego sprawdzić, tak więc rzecz pozostaje nie odkrytą.


Po mojemu przegięcie. Każdego demona i każdego ducha można zobaczyć i wykryć, dlaczego by wiły miały być jakieś wyjątkowe nawet wśród demonów... Czy nie starczy, że są wyjątkowe na ziemi?

Postepujące zeterycznienie w razie choroby - super.

Znikanie ciała po śmierci - musiałbyś jakoś ustosunkować się do faktu, że skrzydła wiły są ofiarą polecaną przez starą dobrą książkę. Np dać jakiś czas, po którym ciało całkiem zniknie. I starczy. Z pomysłu ze znikaniem nie rezygnuj, bo jest dobry.

Handel - akurat miód to mógłby być właśnie przez wiły najłatwiej zdobywany... Chyba, że nie lubią zbliżać się do swojej owadziej rodzinki...

Bloody pisze:same dziwożony w żaden sposób nie dały po sobie poznać ażeby płeć u wił miała jakiekolwiek znaczenie w odnoszeniu się do nich.


Facet to facet, Bloody. Co z tego że o aparycji metrowego, sepleniacego pulpeta. :wink: :P
Nie, tak serio teraz - wiły są nieznośne, przecież wiesz, nieraz za daleko się zapędzają. Nieraz kawał budzi zniecierpliwienie. Albo to ich obycie luzackie, ten leciutki brak wyczucia i zapędzanie się w żartach. A wyobraź sobie, że o taki żart pokusi się wili mężczyzna. Myslisz, że dziwożona uśmiechnie się wyrozumiale i go pogłaszcze po ślicznej główce? Ja nie sądzę :twisted: I w tym miejscu ja apeluję o zmianę do naszego drużynowego Strzyboga. Już starczy, że wszyscy bogowie nad wiłami dostaja maślanych oczu i skaczą wkoło nich - dziwożony nie muszą traktować ich aż tyle inaczej niż inne rasy. Sielankom stop.

Kapłaństwo
W ogóle bardzo mnie dziwi, że opisujesz to osobno. Większość tektu to powielenie tego, co już udało Ci się skrobnąć w różnych innych tematach. Spora część to też ogólniki, wyglądające w każdej rasie tak samo... Ja bym to ominęła, ten cały opis kapłaństwa. Chociaż wiem, że się napracowałeś nad tym i dlatego może stwarzam pozory niezdecydowanej :wink:
Poza tym kapłani słowiańscy, a przynajmniej arkonowi, nie żerują na społecznościach :wink: Wręcz jest podkreślone, że pomagają - mokoszanki w pracach kobietom, przędzeniu, chorobach, porodach, swarożyci w polu, welesowi przy pogrzebach itd, to ich obowiązki. Żerują na ludziach najwyżej kapłani zachodni. Więc u wił jest jak u wszystkich innych, pomagają ludziom.

Imiona - dlaczemuż nie trawka? Bardzo ładne imię. I może powiesz, że zbyt współczesne? Hihi. A myslisz, że co, nie palili ziółek przodkowie? Że wszyscy mieli naturalny dar widzenia i wieszczenia? E tam...
Bloody, pomyśl czy nie chciałbyś wrzucić paru imion w ichnim języku. To bardzo ciekawa sprawa. Ja myslałam o tym do krzatów, ale w końcu się rozmyśliłam, bo język zajmuje i tak już dużo z całości.
Mogę podumać nad imionami, pewnie bardzo wiele powtórzy się z tymi co Ty wyszukasz, ale może jakieś akurat będzie nowe...
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Gared » wt 09.05.2006 19:03

Bloody pisze:Zawsze gdy mrok zapadać zaczyna to w najwyższym miejscu drzewa, ponad koroną lasu musi być widoczne palenisko Swarogowe, ażeby jeśli wiła jaka w lesie zbłądzi, łatwo do wioski trafić mogła.

Zaraz zaraz. Jak to niby ma wyglądać? W najwyższym punkcie drzewa? Czysto technicznie rzecz bardzo trudna do wykonania. Poza tym wiły chyba aż tak głupie nie są by do domu nie trafić? Rozumiem lekkomyślne, ale bez przesady. Nie za bardzo mi taki obrazek do klimatu świata pasuje... wróć. Wogóle mi nie pasuje. Sądzę, że spokojnie można ten obowiązek odpuścić - tym bardziej, że choćby i widok rozbrykanej wiły (a choćby i była kapłanem) targającej na plecach chrust ponad czubek drzewa mógłby być zabawny - założę się jednak, że szybko by się im to znudziło... Ach włąśnie, ponad czubej drzewa - toć coś takiego wymagałoby zbudowania specjalnej platformy, by było gdzie umieścić palenisko, dodatkowo na tyle bezpiecznej by drzewo się ogniem przypadkiem nie zajęło (i tu może problemem byc lekkomyslność wił... mamy tłumaczenie skąd się biorą pożary lasów :P ) dodatkowo z czego taką platformę trzeba by było wykonać? No raczej nie z drewna ;) Ponadto co się stanie kiedy przyjdzie porządny wiatr? Który potrafi całe drzewa przewracać... Mocowanie tejże platformy musiałoby być bardziej niż mocne...
Wilkołaki są obłudne... Ale nie tak jak szefostwo w pracy...
Gared
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: ndz 18.01.2004 12:19
Lokalizacja: Z Krainy Deszczowców (Gdańsk)

Postautor: Bloody » wt 09.05.2006 19:41

Do Gared'a
Kolejną ze świątyń jest świątynia Swaroga, ta nie zajmuje całego drzewa, a jedynie jego szczyt. W najwyższym punkcie umieszczony jest budynek o kształcie krzyża. Jedne z ramion służy jako korytarz kierujący do środka gdzie składane są ofiary, pozostałe trzy służą do przechowywania nie spożytkowanych darów. Na górnej części świątyni znajduje się wieżyczka, która ażeby była solidniejsza wzmocniona została grubymi, kilkumetrowymi gałęziami, oraz dodatkowo z końca każdego ramienia świątyni podparta została żerdziami. Wieża zakończona jest niewielką kopułą, w suficie kopuły znajduje się okrągły otwór, a po bokach w ściankach cztery otwory, pośrodku z kolei znajduje się gliniana misa w której płonie ogień. Za dnia jak wiadomo Swaróg zsyła światło ażeby wszyscy mogli widzieć, gdy jednak nastaje noc i nastają nieprzeniknione ciemności, zapalany wtedy jest ogień. Wiły, tak samo jak i my ludzie, nie widzą w ciemnościach, owy ogień służy temu by gdy jakaś wiła przed zmrokiem nie zdążyła wrócić do wioski, mogła wznosząc się ponad koronę drzew, zobaczyć światło świątyni i bez problemu trafić do domu.
Niejednej już wile świątynny ogień życie uratował.



Co do dziwożon i podejścia do płci to niech ci będzie zmienie to . Ach te baby, ja tu o równouprawnieniu a im jeszcze źle :roll: :P

W kwesti kapłaństwa zadecyduje o sprawie podczas całkowitego pdosumowania, teksty były pisane rpzez rok więc ciężko mi powiedzieć co gdzie sie powtarza. Co do zerowania mowa o innych ludach, czyli niekoniecznie słowianach. Nie mów mi np. żekapłani Chorsa nie zęruja na innych ;)

Co do pulchnych to kojarzą mi się z takimi przejdzonymi, a to do wił mi jakoś nie pasi, one to zawsze były albo normalne, albo za chude :P
Ja wiem ze wiły podróznym różne dziwne świnstwa podac potrafia i wizje potem mają niebagatelne, ale tutaj mówimy przeciez o prawdziwym ich wyglądzie :D

Co do kubka, w sumie lepiej zmienie słowo na naczynie.

Przystrzyzyny to było faktycznie wejście wiek męski, nie mniej kobiety czegos takiego chyba nie miały. Przypomina mi sie słownictwo japońskie gdzie np mówi się do facetów CIAN gdy jest dziecko, KUN gdy ma wiek pośredni czyli nastolatek bądź ciągle uczeń i SAM gdy jest dorosły.
W przypdaku kobiet mamy tylko CIAN i SAMA, wieku pośredniego nie stwierdzono. Dojrzały wiek kobiet u słowianek to chyba juz małzeństwo, przejści ana KUN nie stwierdzono. To takie małe porównanie.

Co do słodyczy, to sie nie ciesz, któz wie co to za miód jej podano ;) <hik!>

Po za tym moze być mały problem z ta modą, bo ni zowąd nagle jest prze kogos innego pisana, ale zobaczymy co da się wymyślić by nie wyglądało dziwnie.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » wt 09.05.2006 20:02

Chorsowi kapłani czy żerują - ano może, ale nie w tym sensie o jakim była mowa, hihih. Nieważne już... Ale prosze mi tu nie jechac po porządnych ludziach, jakimi są kapłani Księżyca - Chors to nie jest pan mordu czy inne plugastwo, dajcie spokój - do niego się normalni ludzie modlą, żeby się na nocne istoty nie natknąć, na wilkołaki, na wapierze, na wszystko takie.... O ochronę zabiegaja u niego. No, muszę trochę pobronić Chorsa bo jest taki biedny:) Poza tym, jest najcwańszy z bogów. O.

Ty tu o równouprawnienu, ale równouprawnieniu mężczyzny w dziwożonim świecie - zapomnij. :wink:

Wychudzona wiła? Nie pasuje za grosz - imprezowe wiły lubiące dobre jedzonko i alkohol, oj, nawet gdy ganiają, to nie prowadzi do wychudzenia, co najwyżej do sprawnej i zdrowej sylwetki.

Manga - o, temat omijam z daleka, wolę nie komentować.

Postrzyżyny - owszem, to był zwyczaj zarezerwowany dla synów, bo przechodzili pod opieke ojca. Jest zupelnie normalne, ze córki nie przechodziły :P Więc i cała różnica...
Co więcej, postrzyżyny był to rytuał wyłączny dla chłopców owszem - ale już nie jest. Jeśli nie czytałeś, przechodzą go młode Amazonki. Ha ha. I nie karz mi rezygnować z pomysłu, bo bardzo się do niego przywiązałam :P

Słodycze - myślę, że tak czy owak wypada się cieszyć. A bo to miód pitny gorszy od kwiatowego? Zwłaszcza dla wiły? :)

Moda - z jednej strony fakt... Z drugiej, daj jakąś inną czcionkę i potraktuj jako zwykłą wstawkę fabularną. Inne rasy też mają podobne.

EDIT: o, a w sumie mam pomysł... może zamiast tego niepojętego technicznie i dyskusyjnego palenia ogniska na nieprzewracalnej tyczce kilka metrów nad drzewem, może wiły robiłyby jakieś małe lampiony ładne? np w kształcie kwiatów, gliniane... albo nie, pajęczynkowe. Może by jakoś umiały obłaskawiać robaczki świętojańskie? Hodować je? A może jakiś specjalny rodzaj owadów, tak jak te pająki ichnie? lampki wisiały by po całej wiosce i dodawały jej uroku, wiły mogłyby nawet latać z mniejszymi... Bardziej to pasuje do mojej wizji wiłów niż takaś kupa belek stercząca w drzewa. I narażająca mokoszowy las... Co myslisz?
Ostatnio zmieniony wt 09.05.2006 20:22 przez Leuś, łącznie zmieniany 1 raz
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » wt 09.05.2006 20:21

Nie manga tylko zwykła kultura japońska, to tak jakby że Polska to od razu Bolek i Lolek :P

Amazonki postrzyżyny, no trudno niech mają, jak im było smutno i chłopom zazdrościły :roll:

A co do normalizacji czcicieli Chorsa, to wiesz, jak bym to nazwał normalni inaczej ;)

A z tą moda to dam jeszcze znac, ja i tak na robieniu PDF'ów sie nie znam więc tylko to w wordzie zrobie reszte zostawiam komu innemu, jeszcze nie wiem komu.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » wt 16.05.2006 20:29

Imiona niektóre:

Aksamitka, Begonia, Bławatek, Bławanka, Chaber, Chabrulka, Mak, Maczynka, Maczek, Makówka, Stokrotka, Aster, Chmiel, Chmiełka, Cynia, Dalia, Czarnuszka, Szafranek, Dmuszek, Drżączka, Dzianwa, Dzierotka, Dzwoneczek, Figlarz, Kroplik, Fiołek, Sasanka, Zawilec, Kaczeniec, Floks, Płomyk, Frezja, Gipsówka, Azalia, Goździk, Groszek, Słonecznik, Jastruń, Złocień, Jakobinka, Jawnostka, Jęczmień, Żytko, Kocanka, Mietelnik, Kocimiętka, Jasnotka, Lak, Lewkonia, Lilia, Lobelia, Wyżlin, Łubin, Pierwiosnek, Maciejka, Malwa, Margerytka, Marunka, Motylek, Ogniślepek, Nagietek, Nasturcja, Niecierpek, Narcyz, Hiacynt, Tulipan, Niezapominajka, Obercja, Onętek, Orlik, Petunia, Pokrzywka, Ponętka, Posłonek, Powój, Pozłotka, Prymulka, Rezeda, Rumianek, Słomianka, Słomka, Smagliczka, Stokłosa, Stroiczka, Suchlin, Szafranek, Szałwia, Szarłat, Szarotka, Tykwa, Tujałka, Ubiorek, Werbena, Wilec, Witułka, Zawieratka, Szczebiot, Lotka, Świergot, Świergula, Trelik, Słonka, Kukułka, Jerzyk, Kraska, Dudek, Skowronek, Jaskółka, Wilga, Sójka, Sikorka, Raniuszek, Kowalik, Strzyżyk, Drozd, Białorzytka, Pleszka, Słowik, Rudzik, Rokitniczka, Pokrzewka, Piegża, Piecuszek, Świstunka, Świst, Ksykacz, Zniczek, Świergotek, Dzierzba, Szpak, Dzwoniec, Szczygieł, Czyżyk, Czeczotka, Zięba, Trznadel, Ortolan, Wróbel, Wróblik, Mazurek, Brzęczka, Zimorodek, Pliszka, Śmieszka, Bielinek, Zorzynek, Szlaczkoń, Latolistek, Wietek, Agreściak, Dostojka, Jedwabnik, Jedwabinka, Listkowiec, Lotnica, Modraszek, Poproch, Owocówka, Przestrojnik, Rojnik, Rojniczka, Kręciek, Szrotówek, Słonecznica...

Myślę, że tyle w zupełności wystarczy. I lepsze to (kwiaty, motyle, ptaki, dźwięki, ruch) o wiele bardziej niż kamyki (pasujące raczej do stolemów), woda (pasująca raczej do wodniaków) czy drzewa (pasujące raczej do dziwożon). W razie czego można pozmieniać końcówki i dorobić wersje dla obu płci, choć jest tyle że każda sobie coś znajdzie;)
Ptaki i motyle brałam polskie, kwiaty starałam się na oko polskie, ale może wpadł jeden czy dwa niepolski. Wydaje mi się to bez różnicy, ale jeśli wola, sprawdź kwiaty (to mniej więcej pierwsza połowa).

Co z lampionami? Uważasz za zły pomysł? Tak tylko pytam, bo nie skomentowałeś...

Stolemy słuszna uwaga ale później się tym zajmę. Dobranoc.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » wt 16.05.2006 23:10

Lamiony? Jakie lampiony, gdzie to było?
Co do imion, to akwał dobrej roboty, ogólnie zgadzam się z twoim zdaniem :)
PS Jak biore wiła o imieniu Dudek :D

Ze stolemami spawę dokładniej powiem po sesji, swoją droga będę też mieć z drużynie dziwożone tut eż może coś nowego się znajdzie kto wie.

A tak swoją droga znalazłem pewien tekst w podstawce o dziwozonach:

Dziwożony mają stosunek pozytywny jedynie do wił i krzatów, głownie dlatego, że żyją razem w lasach i starają się nie przeszkadzać sobie nawzajem nie narzucać. Ludzi traktuja neutralnie, choć często idą z nimi w bój.


Na pewno jesteś za tym by dziwozony miały szowinistyczne podejście do wił męskich?
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » śr 17.05.2006 19:50

Na pewno... Jeśli wił będzie męski, zgrywający maczo, przemądrzały lub dzielny podpadnie tak samo jak człowiek. Co nie znaczy że nie ma możliwości pogadania jeśli będzie zachowywał się normalnie/z szacunkiem.
Dziwożony uważam osobiście za coś już zamkniętego, poprawialam i doprawialam setki razy i już wystarczy, o zmienianiu Amazonek też już nie myślę. Zamiast nich lepiej skupić się na tym co zostało - Stolemy owszem mają niedociągnięcia (te bronie i umy co mówiłeś) i wezmę się za nie, być może pojawią się kiedyś uwagi o krzatach i będę musiała się przekopywać znowu :) .
To że do wił i krzatów mają stosunek pozytywny interpretuję jako większą ufność do nich niż do ludzi i stolemów.
Dudek? Nabijasz się :) A to takie fajne imię by było, Duduś :)
Lampiony to edit (może go nie zauważyłeś, bo w tym samym czasie dodałeś swoją odpowiedź) który jest nad czwarty z kolei nad tym tutaj. Niebieski, Wto 09.05.2006 20:02.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » pt 19.05.2006 22:55

Lampiony mogły by być fajne gdyby nie to ze raz, biedne świetliki, męczone w zamknięciu :twisted: .
Dwa to rzecz zimy, w tym okresie świtło swiątyni Swarogowej ejst najważniejszej, zgubiona wiła musiała by szybko po zmroku dotrzeć do wisoki z pwoodu zimna oraz ograniczonego działania napoju. Dodam tylko ze zimą noc jest najdłuższa :wink: .
Świetliki zimą raczej by nie świeciły, a rozkladanie lampionówz ogniem to mogło być bardziej niebezpieczne aniżeli z paleniskiem bo wystarczyło by wiatr urwał by jedną, ta rozpadła by się i poząr gotowy, a tak mamy jedno palenisko pośrodku glinianego kotła. Zresztą w kwesti pożaru to i tak jest to sprawa MG, jeśli nie wpadnie na pomysł z pożarem to go nie będzie.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » sob 20.05.2006 17:04

To czy świetliki byłyby przez wiły męczone w zamknięciu to sprawa psychiki MG. W mojej wizji wcale nie muszą być nieszczęśliwe - jeśłi pająki są z nimi dobrowolnie i im służą to czemu nie inne robaczki.

Bloody pisze:Dodam tylko ze zimą noc jest najdłuższa :wink: .


A ja dodam tylko, że wiły są zimą mało aktywne i na dalekie wyprawy starają się nie ruszać. A jeśli jakaś ruszy, to czy dla tej jednej buduje się wielki znicz oilimpijski na drzewie? Co będzie jak wiatr powieje?
Jesteś jedynym znanym mi arkonowiczem, który dopuszcza takie fantazje jak niebezpieczne stosy płonące na kijach ponad lasem, a jednocześnie bojącym się czy świetlikom nie będzie za ciasno w lampionie.

Oczywiście że MG może wszystko. Dlatego na moich sesjach, wiły na zawsze pozostaną delikatne i ulotne jak kwiaty, a nie czołgi harcujące pod wpływem jakiegoś soku z gumi-jagód w każdych warunkach... Będą kochały piękno i subtelne formy, a nie belki i stosy, i będą zmienne jak wiatr, a nie wiecznie dziecinne i sepleniące nawet w podeszłym wieku. Zamiast tego, ich głos będzie z wiekiem coraz dźwięczniejszy i śpiewniejszy.
Szkoda mi wiłów, jak widzę co się z nimi tu wyprawia. Wiły z naszych sesji były jednak inne. Ale już siedzę cicho. W końcu to że nasze wiły były inne, nie znaczy że wszystkie muszą takie być. Przynajmniej ja to kumam, ktoś musi;) Pisz pisz, bo maj się kończy... Do sobótki nie daleko. Zrobię co w mojej mocy, by więcej nie zniechęcać Cię swoimi komentarzami.

Powiem tylko tyle, że jakbym wiedziała jak "magiczne", cukierowe i upaśne będą inne rasy, naprawdę inaczej napisałabym dziwożony. Teraz jest już późno... zostaną takie jak są, słabsze, realniejsze i bardziej zrównoważone. Czyli pewnie dla niektórych mniej ciekawe. Na początku trąbiło się o tym że wszytsko ma być takie niby-powszednie... takie w domyśle. A cała magia arkonowego świata ma wychodzić dopiero na drugi rzut oka. Więc tak pisałam. Teraz jest inaczej... Może to dlatego, że ten dodatek za długo się już pisze, nie wiem. I że pisze go tak mało osób... Że krytykuje go tak mało osób... Czuję się trochę zawiedziona i zagubiona co do tego, czy chcieć tworzyć ten dodatek. Kryzys jakiś mnie naszedł, jak na to wszystko patrzę.

Ale koniec smętów. To nie na temat i tak... Zdążmy do sobótki... To taka moja prośba duża.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » sob 20.05.2006 19:52

Ja nigdy nie gadałem ze zimą są mniej ruchliwe, tylko bardziej znudzone. Jak spadnie pierwszy śnieg to nie siedzą jak truśki w gniazdach tylko szarpią do śniegu i zaczynają rzucać w siebie śnieżkami, u mnie dostać sie zimą do wioski wił to masakra, bo od razu przybysza obskoczą bo w końcu coś ciekawego się dzieje ( nie licząc pierwszych dni śniegu ). Wioske opuszczać musza i tak, bo chrust do ognia sam sie nie znajdzie. Nieraz zapasy na zimę są umieszczone w jakiś pobliskich jaskiniach, też wtedy muszą lecieć przez snieg. Dieta też trochę im się zmienia, bo ejst bardziej tłuszczowa, zatem więcej mięsa potrzebują, zwiadowca nie siedzi w wiosce tylko biega w poszukiwaniu jakiegoś zwierzaczka. A jak przybysz jakiś ( wił ) w ważnej sprawie do wioski przybędzie to jak trafi? Jak zresztą chcesz wyjaśnić BG wile że zimą ma być mniej aktywna?
Sok z gumijagód nie aj wymyśliłem, sam byłem mu rpzeciwny ciesz się zę jest w takiej, a nie początkowej postaci.
Lampiony można i tak wykorzystać, ale oczywiście latem, z tym ze latem są mniej potrzebne bo zamarzniecie to raczej im nie grozi, głód też mniej bo las pełen pozywienia. Co do Arkonowiczów to za wiele ich nie znam osobiście, zdarza się.
Dlatego na moich sesjach, wiły na zawsze pozostaną delikatne i ulotne jak kwiaty, a nie czołgi harcujące pod wpływem jakiegoś soku z gumi-jagód w każdych warunkach...

O soku pisałem wyżej, teraz jest za późno na zmiany.
Będą kochały piękno i subtelne formy, a nie belki i stosy, i będą zmienne jak wiatr, a nie wiecznie dziecinne i sepleniące nawet w podeszłym wieku.
Wiły to nie tylko delikatne dziewczynki, skoro nie boją się niebezpiecznych zabaw rpzez które giną to ciężko powiedzieć by były aż tak delikatne. Tworząc wiły brałem pod uwagę zainteresowania w okresie dzieciństwa, jako ze wiły sa dziecinne i ciężko mi powiedzieć ażeby nie interesowały ich belki oraz ogniska.

W dużej meirze mój poglad na wiły mam poprzez graczkę wiłe, gdyż był bardzo dobry. Nie na darmo kiedy miała być sesja bez wiły jeden z graczy powiedział zę bez wiły to już nie ejst Arkona.
Ja mu odpowiedziałem ze jest nadal Arkona, tylko zę trochę inna :)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » czw 25.05.2006 1:14

W kwesti imion, jakos nie umiem sprawy ostatecznie podjąć co z nimi. Do beztroskich wił raczej niecodzienne sie wydaje sztywne trzymanie pewnych rodzajów nazw środowiskowych. Owszem jak najbardziej sa pewne tendencje do używania imion jak na przykład najczęściej nazwy kwiatów.
Nazwy drzew brzmiąco zdrobniale nie powinny tutaj stanowić problemu, w przeciwieństwie do kamyków. Rzecz wydaje się prosta ze względu na to kto nadaje imię małej wile. Z powodu ze nie ma ojca jedyną osoba która o tym decyduje jest matka, a co za tym idzie imiona wił obojga płci będą takimi jakie podobają się niewiastom. Mało prawdopodobne by taka dała imie od jakiegoś kamienia, stąd najczęściej spotykamy nazwy kwiatów. Ptaki wydają się raczej trochę dziwne choćby z powodu że raczej nie były w tamtych czasach zbyt dobrze sklasyfikowane, ornitologia raczej nie była aż nadto popularna, aczkolwiek mogę się mylić.
Ostatecznie myślę zrobić w ten sposób że głowne nazwy oraz propozycje imion bedą z nazw kwiatów, z nielicznymi nazwami ptaków tych słynniejszych rzecz jasna, a osobno dodam że zdarza im się także zapozyczać imiona od ras innych, wedle widzimisie matki małej wiły. Coś w tym stylu.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » czw 25.05.2006 20:19

Cóż, moim zdaniem drzwa nie pasują. Ale co do ptaków - raczej były, może nie od razu sklasyfikowane według systematyki, ale nazwy swoje miały na pewno. Zauważ, że jest też sprawa środowiska - wiły żyją na drzewach, w gniazdowatych uwitych domkach, więc ptaki są ich bezpośrednimi sąsiadami. Jeśli już nawet założymy, że człowiek nie ma nazw dla wszystkich ptaków, wiły mają je na pewno - o ile nie są to np ptaki drapieżne, sowy lub ptactwo wodne, ale takie śpiewające, sąsiadujące z nimi na łąkach i terenach półotwartych to jak najbardziej. Poza tym, według mojego prywatnego wyobrażenia, wiły kochają trele, i lubią takie zwierzaki.
W każdym razie baw się dobrze, wybierając imiona.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » pt 26.05.2006 12:03

O imionach jakie się małym wiłom nadaje.

Po miłostkach nieraz bywa że dzieciaczki jakie się rodzą, tak i tutaj ma to miejsce. Po niecałych trzech miesiącach zaledwie, nowe życie na świat przychodzi, a gdy to następuje pojawia się problem z mianem owego dzieciątka. Tutaj, przez fakt że ojciec nie odgrywa w wychowaniu żadnej roli, wybór imienia zależy od matki, nie dziw zatem że imiona męskie bardziej do niewieścich zbliżone. Bo czyż na zwykły słowiański rozum, wielki wili wojownik mający miano Stokrotek, może brzmieć groźnie bądź dumnie? Wybierane imiona najczęściej są brane od nazw kwiatów lub ptaków, choć nieraz się zdarza że matka swemu nowonarodzonemu dziecku daje miano innej rasy, wszystko w sumie zależy od widzimisie matki.

Przykładowe żeńskie imiona wił:

Żeńskie imiona: Aksamitka, Begonia, Bławanka, Chabrulka, Mak, Maczynka, Makówka, Stokrotka, Chmiełka, Cynia, Dalia, Czarnuszka, Drżączka, Dzianwa, Dzierotka, Sasanka, Frezja, Gipsówka, Azalia, Jakobinka, Jawnostka, Kocanka, Kocimiętka, Jasnotka, Lewkonia, Lilia, Lobelia, Maciejka, Malwa, Margerytka, Marunka, Nasturcja, Narcyz, Niezapominajka, Obercja, Petunia, Ponętka, Pozłotka, Prymulka, Rezeda, Słomianka, Słomka, Smagliczka, Stokłosa, Stroiczka, Szałwia, Szarłat, Szarotka, Tykwa, Tujałka, Witułka, Zawieratka, Lotka, Świergula, Słonka, Kukułka, Kraska, Jaskółka, Wilga, Sójka, Sikorka, Białorzytka, Pleszka, Rokitniczka, Pokrzewka, Piegża, Świstunka, Dzierzba, Czeczotka, Zięba, Brzęczka, Pliszka, Śmieszka, Dostojka, Lotnica, Rojniczka, Słonecznica.

Przykładowe męskie imiona wił:


Bławatek, Chaber, Mak, Maczek, Stokrotek, Aster, Chmiel, Szafranek, Dmuszek, Dzwoneczek, Figlarz, Kroplik, Fiołek, Zawilec, Kaczeniec, Floks, Płomyk, Goździk, Groszek, Słonecznik, Jastruń, Złocień, Jęczmień, Żytko, Mietelnik, Lak, Wyżlin, Łubin, Pierwiosnek, Motylek, Ogniślepek, Nagietek, Niecierpek, Narcyz, Hiacynt, Tulipan, Onętek, Orlik, Posłonek, Powój, Rumianek, Słomka, Suchlin, Szafranek, Szarłat, Ubiorek, Wilec, Szczebiot, Świergot, Trelik, Jerzyk, Dudek, Skowronek, Sikorek, Raniuszek, Kowalik, Strzyżyk, Drozd, Słowik, Rudzik, Piecuszek, Świst, Ksykacz, Zniczek, Świergotek, Szpak, Dzwoniec, Szczygieł, Czyżyk, Zięba, Trznadel, Ortolan, Wróbel, Wróblik, Mazurek, Zimorodek, Bielinek, Zorzynek, Szlaczkoń, Latolistek, Wietek, Agreściak, Listkowiec, Modraszek, Poproch, Przestrojnik, Rojnik, Kręciek, Szrotówek.


Tak to wyszło.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » sob 27.05.2006 0:49

Oki plik z wiłami jako tako gotowy, oprócz niejakich strojów które to ty pisałas. Postanowiłem go nie zmieniać i poslałem ci an poczte byś sama go skorygowała tak by pasowało do reszty, a zarazem byś przeczytała całość i powiedziala co ewentualnie zmienić. Narazie dokumnet sprawdziłem tylkor az, choc przyznaję że troche z nim musiałem zmienić lub kasować, bo faktycznie wiele rzeczy się dublowało. Tekst o nagrodach w turniejach to się dubluje pewnie i tak jeszcze z pięc razy, ale rzecz poprawię po tym jak skorygujesz swój tekst o strojach. Byłoby by miło jakbyś go trochę spolszczyła tak jak wygląda reszta, bo na chwile obecną zdyćka sie odróżnia i wygląda jakby nie z tej bajki tylko podobnej :). Jak poprawisz to odeślij mi to bym przejrzał to ejszcze raz i mógł ostatecznie przesłać Jakubowi :)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » sob 27.05.2006 11:37

Ja będę wrzucał te ktore mi an myśl przyjdą a wy jak cospowiedzcie jak będą jakies idiotyczne :)

"Jak kto po pijaku lata, tego dłużej głowa boli"
"Nie śpimy lecimy"
"Jak ktoś już nie śpiewa, tego między nami nie ma"
"Gdy wiła sie nie uśmiecha to i Strzybóg smutny"
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » sob 27.05.2006 16:49

Co do poprawy mojej wstawki żeby była po polsku - jest tak po polsku jak reszta tekstu... Ma tylko narratora, jako wstawka fabularna. Czyli mam rozumieć, że nie chcesz fabularyzowania i urozmaicania tekstu narratorem, i chcesz wszystko puścić ciurkiem, tak? No to pozmieniam, jak tam wolisz... właśnie zasiadam do tekstu. Przy okazji, poprawię kilka przecinków.

Podoba mi się powiedzienie ze śpiewaniem...

Może coś podejdzie Ci z autentycznych powiedzonek? np:
(parę zmodyfikowałam na potrzeby arkony)

Od swawoli głowa boli (albo parafraza bardziej do wił pasująca: od swawoli głowa nie boli)
Choć nikt nie widzi, nie czyń, czym się Strzybóg brzydzi
Nie ma róży bez kolców
Szczodrość i otwartość są na dnie pucharka
Często mały deszcz bywa, choć się bardzo chmurzy
Jak się chce jeść, to i placek z owsa dobry
Jastrząb i jaskółka w parze nie latają
Przyjaźń z fortuną na świecie chodzi
Częstokroć się udławi, kto łakomo chwyta
Cierpieć z drugim lżej
Każdy tym drugich częstuje, co sam lubi
Niewart radości, kto smutku nie doznał
Gniewa kruka czarna wrona, a sam czarny jak i ona
Gdzie więcej dzieci, prędzej idzie robota
Łatwiej jeść powidła, niż owoce nań zbierać
Zdechły wilk nie kąsa
Na to róża ma kolce, żeby nimi kłuła
Czyj pucharek większy, ten ma słuszność
Choć ma piękne obyczaje, kto pyszny, brzydkim się staje
Kto ma nadzieję, ten i we łzach się śmieje
Nie straci rozumu, kto go nie ma
Na słońce i na śmierć nigdy wprost patrzeć nie można
Kto się nazbyt spieszy, dwa razy jedno robić musi
Kiedy siedzisz przy biesiadzie, nie myśl o żadnej zwadzie
Uchyl się przed ludźmi, to cię gotowi nadepnąć
Moda nie pomaga, gdzie uroda nie domaga
Małe dzieci piszczą, a duże niszczą (albo: małe dzieci popłakują, duże cały czas psotują)
Wiatr wiatraczkami obraca, ale nie całym domem
Co się odwlecze, to nie uciecze
Wesołe towarzystwo nawet lichą ucztę okrasi
Kto pluje pod wiatr, ten głupi
I ostatnim kęsem chleba podzielić się z bratem trzeba
Czasem się taki kąsek zdarzy, który palce i buzię poparzy
Po śmiechu jego poznaje jeden wił drugiego
Pieczone gołąbki same nie pójdą do gąbki
Brzuch pełny pracuje niechętnie
Nie przeciągaj struny, bo urwiesz
Bez zabawy, jak wiecie, trudno żyć na tym świecie
Tęcza po burzy pogodę wróży
Opadnięty kwiat nie wraca na łodygę
Frasunek to zdrowia rabunek
Gdzie dobra biesiada, tam wiłów gromada
Gość w dom, kołacz do skrzyni
Ile wina w głowie, tyle prawdy w słowie
Lepsze jedno dziś niż dwa jutro
Lepszy łut szczęścia niż funt rozumu
Zły owoc, gdy niedojrzały

uf... koniec. Starałam się wybrać tylko te pasujące do wiłów. Może akurat coś Ci wpadnie w oko. Dobra, zabieram się za Twój tekst.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » sob 27.05.2006 17:10

Co do poprawy mojej wstawki żeby była po polsku - jest tak po polsku jak reszta tekstu... Ma tylko narratora, jako wstawka fabularna. Czyli mam rozumieć, że nie chcesz fabularyzowania i urozmaicania tekstu narratorem, i chcesz wszystko puścić ciurkiem, tak? No to pozmieniam, jak tam wolisz...


Przepraszam, ale po prsotu cały mój tekst jest opowiadany przez przybyłego do wioski wędrowca, dwa razy ten sam motyw wygląda dziwnie. Jeśli jesteś w stanie zrobić by pasowało do reszty to ejstem za. Co do porzekadeł to wybiorę najciekasze, z góry dziękuje za pomoc :)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » sob 27.05.2006 18:48

Jestem w trakcie.

1) Zmieniłam mój tekst tak, by opowiadacz był bezosobowy i żeby opis nie był poetycką wizją gościa leżącego w majakch u wił i czyniącego porówniania do zjaw i dziwów. :)

2) Starałam się w ogóle w całym pliku pododawać przecinki i popoprawiać drobne literówki jak ą, ź, ż itp, pousuwać nadmiarowe spacje czy takie rzeczy - starałam się nie rozbijać licznych za długich zdań ani nie poprawiać błędów stylistycznych, których jednak trochę jest i trzeba się nimi zająć. Ale to Ty decydujesz, kto miałby to zrobić, nie chciałam grzebac bez pytania :)

uwaga negatywna :) Mnie osobiście drażni styl, w jakim piszesz - jak książka dla dzieci - używasz sformułowań, że "powszechnie wiemy", że "wracasz do tematu", masę takich osobowych fraz. Ja takie coś rezerwuje dla wstawek fabularyzowanych, których jest kilka i są krótkie. W miarę. Ale kto wie, może innym się spodoba.

[edit]

Bloody, musisz koniecznie napisać jak długo i w jakim stopniu ogrzewa wiły ten śmieszny sok z gumi-jagód, to trzeba sprecyzować, skoro już jest. I jak np działa na ludzi. Albo krzaty. Albo zwierzęta. Albo czy przedawkowanie ma jakieś efekty uboczne.
Piszesz, że je boli brzuch - a inne rasy?
Piszesz, że działa na ludzi i dziwożony - za każdym razem inaczej. Może ułóż jakąś prowizoryczną tabelkę efektów zależnych od rzutu...

[edit]

cytat:
Najgorzej wiły się mają zimą, gdyż świeżych owoców dostać nie sposób, wtedy tym co do spiżarni schowały lub ususzyć zdołały się żywią. Nie słyszałem jednak, by jaka wiła w wiosce głodem przymierała. Pomyślał by kto, że ich spiżarnie w norze czy też jaskini zwierz jaki zniszczyć by mógł, lecz jak widać Mokosza nie pozwala by coś takiego się zdarzyło, przed ludźmi chronią sidła przez nie zastawione. Przy samym wejściu tkacz zasłania wszystko siecią upleciona z lnu i pajęczej sieci.

merytoryczny błąd - Mokosza nie zajmuje się pilnowaniem zapasów, ani trzymaniem niszczycieli z dala. Całkiem serio i naprawdę... Robisz z niej bardzo uniwersalną boginię, a ona taka nie jest...
Wilki może trzymac z dala Chors, do Welesa modlono się w sprawie jelonków i innych rogaczy, dzików, ale coś takiego nie podpada chyba pod nikogo. Mokosza na pewno nie...
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » sob 27.05.2006 19:47

Spoko poprawie, a co do sposobu pisania to tak mi po prostu było wygodniej.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » sob 27.05.2006 21:01

Zrobiłem lekki przesiew twoich powiedzonek i przyznam że są fajne, choć za dużo ich trochę zostało :wink:
Najlepsze są:
Czyj pucharek większy, ten ma słuszność
Kto pluje pod wiatr, ten głupi
:)
Jak narazie to mam ich 29....
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » sob 27.05.2006 22:01

Prawda taka, że gdyby nie ochrona ludzi, dziwożon czy stolemów to ta mała delikatna rasa już dawno została by przez Niemców wybita.


Ejże, ale przecież jest wiele wił mieszkających z dala od Niemców... Nie byłoby tak źle :wink:

Na koniec dodam, że jeśli trafi kto do wioski wił i będzie szukał kogoś ważniejszego, to sugeruję pójście do najwyższego kapłana Strzyboga, gdyż ma on największe poparcie wilego społeczeństwa. Nie znaczy to oczywiście, że da się z nim poważnie porozmawiać….


Szczególnie jak będzie akurat praktykujący, czyli napruty w 3 trąbki :P Myśmy mieli takiego kapłana strzybogowego właśnie w drużynie. Ten to czuł powołanie...

oo, napotkałam druga sprawę... być może już o tym dyskutowaliśmy, ale ponieważ nie mam zwyczaju porzucać nadziei :) , upewnię się - czy naprawdę wiły będą chorować mniej od ludzi? te delikatne, małe i słabe istotki? To już postanowione?

i mam zastrzezenie do tych umiejętności rasowych... do "tańca wiłów" i "wilich mikstur". Taniec i mikstury to są ogólne umiejętności, a opisywanie ich osobno jako zastrzeżonych dla wił jest zwykłym i niepotrzebnym powielaniem...
Umiejętność oznacza jakąś sprawność, jakąś biegłość, jakąś technikę - a NIE składniki :wink: Składniki mikstury oraz części ciała biorące udział w tańcu mogą być zastrzeżone i w przypadku skrzydeł to konieczność :) Ale nie sama umiejętność, ona musi być ogólna.
Zobacz: jeśli zostawisz to tak jak jest, i taniec wili będzie osobno i taniec ogólny, to gracz będzie musiał ładować osobno w obie umiejętności. Podobnie, jeśli będzie chciał pędzić ludzkie mikstury i wile mikstury, będzie musiał wykupywać obie... To nie powinno tak być...
Z kolei jeśli chcesz u wiłów wykreślić ogólnego uma "mikstury" i wprowadzić tylko "wile mikstury" to jedynie czepiasz się nazwy. :wink:
Moim zdaniem umiejętności traktujmy ogólnie, np taniec, ważenie mikstur, a to z jakich rzeczy, w jakim celu albo którą częścią ciała ktoś je wykona, niech zależy od rasy i będzie sobie zastrzeżone - np wile przepisy, wile mikstury, krzacie mikstury, tylko przepisy same, kiedyś zrobi się ich listę, opis składników itp, podobnie jak gusła, te tez będą po części charakterystyczne dla danej rasy lub środowiska.

Mam pytanie, czy ta pajęcza zbroja jest u wiłów powszechna czy może u nich oznacza że ktoś jest bogatszy?

Znowu mam pytanie, nie pomyśl, że się czepiam, ale skoro sieć wiłów jest tak mocna że mało który stolem rozerwie (tylko że chyba nie starczy by owinąć stolema :wink: ), a w dodatku mało którym ostrzem da się ją ciąć, no i bardzo się przylepia... to jak wyjmują z niej ofiarę? Chyba nie wywieszają gościa w motku na gałęzi żeby skruszał? Daj mu jakąś szansę :)

Informacja która by się przydała, to jak szybko odrastają wile skrzydła jak przydarzy jej się wypadek.

Ciężka zbroja pajęcza - piszesz, że wytwarza się ją 304 miesiące, ale jak sprawdziłam, to jest 25 lat(!) To nie pomyłka? Dla wił, które nieczęsto żyją dłużej niż 20 lat, i dla pajęczej przędzy, która po dwóch dniach twardnieje i nie da się łączyć z nową? Po takim długim czasie pewnie zupełnie by skruszała... Nie rozumiem też, jak "ciężka" może być nawet gruba warstwa pajęczyny. Dałabym temu 0,5kg.
Już wiem, pewnie chodziło Ci o "3-4 miesięcy" :wink:


Podobają mi się bardzo opisy przedmiotów wilich, te kurtki i bronie, fajne :) Chociaż nie oceniam statów.

A w ogóle... 28 stron! nie pamiętam, ile miały dziwaczki bez obrazków, ale Twój plik jest chyba najwiekszy :) Napracowałeś się... Już wysyłam Ci plik z powrotem.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » sob 27.05.2006 22:33

1. Chodziło mi gdyby w ogóle Lechitii zabrakło i niemcy se szli jak na piknik.
Przykład mamy na terenach czeskich, gdzie rpzecież też kiedyś wił było mnogo.

2. Z chorobami to w sumie należy patrzeć przez wysokośc zdrowia, nie mniej jak wiły tak i krzaty sa tak naprawdę demonami, więc teoretycznie choroby moga zupełnie inaczej an nie działać.

3. Z umiejętnościami to po prostu chciałem wyodrębnić, u wilich wiedźm zaznaczyć że 14 poziom zielarstwa czy czegoś tam nie daje im tworzenia trucizn np. bo po prostu ich nigdy nie robią, za to bawią się innymi miksturami jak farbowanie włosów etc. Mogę tę umiejętnośc skasować jesli taka twa wola. W kwesti tańca jednak nie ustąpię, bo:
a) nie ma tańca, jest muzykalność co jak na mój gust był durnym pomysłem
tancerka nie potrafi ani śpiewać, ani grać na instrumentach
b) bo wiły wykonują go z wykorzystaniem skrzydeł, częśc tańców u wił odbywa się w powietrzu, jak choć utworzą dwa kółeczka złączonego na zasadzie łąńcuszka i lataja. Zresztą sposobów powietrznego tańca jest wiele.

4. Nie ma bogatych wił, a to że któraś miała by ciężką zbroję można by ją nazwać szczęściara. Wyliczam że na kraj lechicki takich zbroi będzie z 2-3, jest to bardziej ustawione pod przyszła produkję jakby ktoś chciał mieć.

5. To błąd klawiszowy miało być - a nie 0 czyli 3-4 miesiące.

6. Odrastanie skrzydeł jest podane w podręczniku, całe odrastają miesiąc.

7. Sieć wiłów nie lepi się jak poxipol czy coś, po prostu delikatnie przylepia, tak jaby naklejke ktos przylepił. Da sie to spokojnie odlepić, ale tylko na spokojnie, w akcji gdy jest pośpiech stanowi to pewien problem.
A co do sprawy rozrywania sieci to krzepa stolemów wynosi od 9-20, dokładniej przy tym opisie mi idzie o to ze tylko te które sa silniejsze od ludzi potrafią to uczynić. Powiedzmy ze na minimum dał bym 18 kr

28 stron, no cóż wiem, trochę się tego nazbierało, mimo tego ze początkowo miało około 16. Po za tym i tak jak się okazuje masę rzeczy nie zdołałem tam umieścic. :?

A ja jeszcze opisac samotną wioske wił na terenach Czeskich. :roll:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » ndz 28.05.2006 10:17

W kwestii umiejętności to się jednak nie zgodzimy chyba;) Fakt że jest ogólna muzykalność, a powinny być dwie: taniec i muzykalność.
Wiły wykonują taniec z udziałem skrzydeł, a słonie zapewne wykonywałyby go z udziałem trąb, ale to ciągle taniec - umiejętność przedstawienia czegoś ruchem, ciałem. Swoim ruchem i swoim ciałem, z czegokolwiek by się nie składało.

Dzięki za wyjaśnienia rzeczy podręcznikowych, bo ja znowu nie mam podręcznika i potem raz po raz zabłysnę niewiedzą.

Istoty o demonicznej naturze (nie demony stuprocentowe) mogą być na niektóre choroby niepodatne, mniej podatne, a na niektóre podatne o wiele bardziej niż ludzie. Co więcej, coś niespotykanego w Niwii może u nich powodować choroby (np jakies owady, zwierzęta, bardzo niska temteraptura do której nie przywykły). Jeśli się patrzy pod tym kątem, trzeba uwzględniać obie strony medalu chyba.

Ale to nie jest źle, że masz tyle stron :) Czemu tak to zrozumiełeś... To chyba dobrze, że gracze będą mieli co czytać, nie? Byle w tym powtórek nie było. Wioska czeska - mam nadzieję, że się uda.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » ndz 28.05.2006 11:44

W kwestii umiejętności to się jednak nie zgodzimy chyba;) Fakt że jest ogólna muzykalność, a powinny być dwie: taniec i muzykalność.
Wiły wykonują taniec z udziałem skrzydeł, a słonie zapewne wykonywałyby go z udziałem trąb, ale to ciągle taniec - umiejętność przedstawienia czegoś ruchem, ciałem. Swoim ruchem i swoim ciałem, z czegokolwiek by się nie składało.


Ustawiam firewall'a :roll: , taniec być musi, muzykalność mi nie wystarcza, bo przy niej wiły są miernymi tancerkami a nie o to mi w tym chodzi.

Już wysyłam Ci plik z powrotem.


To zaczy że go juz wysłałaś czy też dopiero wyślesz bo an poczcie nic nie zauważyłem.

A ja jeszcze opisac samotną wioske wił na terenach Czeskich. Rolling Eyes


Czasami pisze jak jakis dyslektyk :?

Miało być: "A ja chciałem jeszcze opisać tą samotną wioskę wił znajdującą się na terenach Czech"
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » ndz 28.05.2006 13:13

To znaczy, że już go wysłałam. Ale jak nie doszedł, to wysyłam jeszcze raz, żeby zwiększyć szanse to na oba adresy.
Reszty nie zrozumiałam. Ale nieważne. Starczy już.
Mam nadzieję, że plik dojdzie mimo niedzieli :)
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » ndz 28.05.2006 14:32

o i jeszcze jedno pytanie, choć może głupie - czy wili faceci mogą mieć
> wąsy? znaczy, jeśli już zdaży się cud i dożyją odpowiedniego wieku? czy
nie?


Jak je sobie doczepią :lol: . Nie przewiduję innych możliwości, jeśli zaczły by zarastać po gębie to rpzestały by sie kojarzyć z podrostkami.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » ndz 28.05.2006 20:46

taniec być musi, muzykalność mi nie wystarcza,


Bloody, już nie nalegam żebyś zostawiał czy usuwał "wili taniec", ale chciałam sprostować, że umiejętność ogólna Taniec akurat istnieje - najnowsza lista Kazawara ją podaje, uzgadnialiśmy kiedyś, że powinien być talent Sztuka i w nim różne dyscypliny - i właśnie tak jest.

Apeluję, byśmy nie olewali tego, do czego już doszliśmy - łączmy to i korzystajmy z tego, pisząc nowe i obecne rzeczy :) . Musimy się nauczyć względnie konsekwentnej syntezy materiałów, w granicach rozsądku oczywiście. A nie tak że jedna osoba coś pisze, a druga o tej samej rzeczy coś innego, albo olewa. Tylko taka przyczepka.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » ndz 28.05.2006 21:27

Bloody, już nie nalegam żebyś zostawiał czy usuwał "wili taniec", ale chciałam sprostować, że umiejętność ogólna Taniec akurat istnieje - najnowsza lista Kazawara ją podaje, uzgadnialiśmy kiedyś, że powinien być talent Sztuka i w nim różne dyscypliny - i właśnie tak jest.


Gdzie?
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Kazawar Wurdsten » ndz 28.05.2006 21:29

Racja.
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Bloody » ndz 28.05.2006 22:49

Tutaj daje tą małą korekte względem nor i jaskin w których trzymią zapasy:


Pomyślał by kto, że ich spiżarnie w norze czy też jaskini zwierz jaki zniszczyć by mógł, lecz nie słyszał żem by coś takiego się zdarzyło, chronią je sidła wokoło pozastawiane, a przede wszystkich rozstawiona przy wejściu sieć z pajęczej przędzy.


Po za tym opis mikstury jagodowej o która prosiłaś.

Mikstura jagodowa

Dzięki niej wiły mogą latać w czasie mrozów, gdyż powoduje on że ich ciała nie tracą tak ciepła, oraz nie odczuwają skutków mrozu. Działanie mikstury nie jest jednak aż tak silne by na przykład wiła mogła srogą zimą latać zupełnie nago. Zimowy ubiór wykonany z owczej wełny wiła musi mieć cały czas na sobie, jedynie z tyłu na plecach ma rozpięte, aby była w stanie machać skrzydełkami. Mikstura tworzona jest przez wioskowe wiedźmy, które to ponoć przepis dostały od mądrych krzatów. Jednak przestrzegli oni że nie można go pić zbyt wiele na raz bo różne skutki może to przynieść, najczęściej jest to silny ból brzucha. Ten ból brzucha jest wynikiem dodania do niego pewnego składników, aby wiły nie wypiły przypadkiem go zbyt wiele. Wiła która raz poczuje owy ból, zaczyna pamiętać o przestrodze związanej z ilością wypitej mikstury. Wypicie naprawdę dużej ilości, czyli całej buteleczki jednym haustem może spowodować że ciepłota ciała będzie tak duża jak podczas najsilniejszej gorączki, a tym samym spowodować jej śmierć. Używanie jednak mikstury w odpowiednich proporcjach nie przynosi żadnych skutków ubocznych, a czas jego działania jest zależny od wielkości wiły. Jedna porcja to jeden łyk z małej glinianej buteleczki, w której na ogół jest ilość równa dziesięciu łyków.
W przypadku gdy miksturę wypije jakiś człowiek lub dziwożona to skutki mogą być naprawdę różne, prawie za każdym razem mamy do czynienia z innymi. Jednym razem można dostać ogromnej siły, innym razem zacząć się pocić jak szczur, a jeszcze kiedy indziej zapaść w stan upojenia jakby się z dwie dziesiątki kufli miodu obaliło. Na stolemy mikstura nie działa w żaden sposób, a krzaty jako że wiedzą czym rzecz grozi nigdy jej nie wypijają. Jeśli w jakiś sposób któremu się to zdarzy to skutki są podobne jak u wił.

Cena: Zimą jest ogólnie dostępna, latem zależne od wiedźmy.
Czas trwania: Na przeciętną wiłe o krzepie 5 działa około 30 minut.
Waga: Jedna buteleczka 0,3kg
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » pn 29.05.2006 18:51

Bloody pisze: Gdzie?


Dokładnie? Na pierwszej stronie, druga tabelka od końca. Przekleję tego linka Kazawara, mam nadzieję, że nie będzie miał mi za złe...
http://iwankow.ps.pl/Arkona-umiejetnosci-Kazawar-v5.pdf
Warto zapoznać się z tą listą moim zdaniem, bo rozwiązuje parę spornych kwestii i przerabia niektóre niepotrzebne umiejętności na bardziej sensowne. Zerknij, może Ci się przyda. To tylko mechanika, coś wspólnego dla nas wszystkich :wink: .
Wiły miałyby z czego korzystać, bo osobno jest śpiew, osobno taniec i osobno granie na instrumentach.

Oo, i dzięki za opis tego soczku. Teraz już wiem jak często trzeba popijać. Wydaje mi się tylko dziwne, że latem w ogóle się go produkuje.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » pn 29.05.2006 19:21

Latem to sporadyczne przypadki, w jakis specjalnych celach.

Co do tej umiejęstności to prosiłbym o dokładniejsze sformułowanie, bo jaką ja mam pewność że ktos skojarzy że o taki taniec idzie, skoro całkowity brak jego opisu oraz brak karty postaci dla wił w której taki taniec by był.
W tym momencie ktoś po prostu podepnie rzecz pod muzykalność, bo skąd ma wiedzieć ze istnieje sama umiejętność taniec.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » pn 29.05.2006 20:33

Precyzyjne opisywanie umiejętności taniec jest bezcelowe, jako że większość osób wie mniej więcej, co to takiego... To że um taki jest, to dowiedzą się, w końcu sam zacząłęś zbierać rzeczy, pomysły i sugestie powstałe po zamknięciu książki. Ta lista umiejętności jest właśnie czymś takim. Nie będę się wypowiadać za autora, moje własne zdanie jest takie, że listę należałoby pokazać ludziom.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » wt 30.05.2006 4:09

że listę należałoby pokazać ludziom

Chciałbym zauważyć że na chwile obecną stanowimy prawie całą ludność Arkonową :roll: Swoją drogą do Kazawara mam uwagę względem modyfikatorów, nie bardzow iem po co tam jest ZwB, taniec nie walka wystarczy Zw.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron