Arkonowy offtopic

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Postautor: Leuś » ndz 27.08.2006 15:59

Jakub Cieślak pisze:Leuś, dostałaś już ode mnie Stolemy, mam nadzieję.


Sprawdzanie błędów 3 miesiące to już pewien rekord. Stolemów nie dostałam, w ogóle żadnych plików jeszcze. Przeslij mi jeszcze raz.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 27.08.2006 16:29

Leuś pisze:Sprawdzanie błędów 3 miesiące to już pewien rekord.


Przyznaję się bez bicia, że nie skupiłem się na tym i nie zrobiłem tego szybkim "rzutem na taśmę". Wciąż odkładałem tekst dla innych spraw. Miałem to zrobić w trakcie urlopu jednak oczywiście było tysiąc innych rzeczy, które odciągały mnie od tego celu. Co tu więcej mówić- nie przyłożyłem się...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Leuś » śr 28.02.2007 8:22

Brzozomir, w innym temacie, pisze:To największa tragedia słowiańczyzny właśnie. Praktyczny brak korzeni. Ech.


Spojrzyj czasem jaśniej, Brzozomirze... Pozornie jest to brak korzeni, brak jakiejkolwiek tożsamości kulturowej i przyswajanie obcych w to miejsce. Ciężko nie odnieść takiego wrażenia. Jednak powiem Ci, że kiedy zbierałam materiały do opisu świąt w kalendarzu słowiańskim, przekopałam się przez pewną ilość obrzędów, podań, zwyczajów i zabobonów... Wiesz, że echa większości z nich są nadal obecne? Częstokroć nie wie się o tym, myśląc, że to jest nowe, a to też niesłowiańskie, wprowadzone przez kościół albo zgapione skądś. Zaskoczyła mnie ilość rzeczy, jakie w zasadzie nie zostały dane z chrztem, ale musiały być zasymilowane przez chrześcijańską religię, by przyjęła sie na nowym terenie.

Może troszkę wodoleję, ale chciałam tylko powiedzieć, że nie jest tak źle, że słowiańska kultura jeszcze nadal istnieje, że jest coś takiego, także dziś, tylko że nie uzmysławia się tego nikomu, nie uczy się niczego. Dlatego niektórzy mogą czuć się odcięci od korzeni i szukać jakiejś tożasamości, i może to jest między innymi przyczyną rozpraszania się i dziczenia kultury słowiańskiej. Sugeruje się, że co rodzime to prostackie i wsiowe, a co wieś to wstyd. Wiesz, cepelia, mazowsze, Boryna, te rzeczy - nie znam młodego, który by do tego ciągnął. Nie wiem czemu spłyca się i podaje w pogardę niektóre sprawy. Nic potem dziwnego, że nikomu nie zależy, żeby być Polakiem.
Ale to istnieje. Tu i tam. Gdzieś... Czasami odnoszę wrażenie, że jest tak, że DZIŚ jest tak, jak planuje dla Xa Kazawar - że wszystko zanika, że odchodzą ostanie cienie pewnego świata. Ale już nie z pamięci w zapomnienie, tylko z zapomnienia w niebyt. Łatwiej mi to sobie wyobrazić dzięki temu. To zanikanie i te enklawki.

Co myślicie o tym? Czy ta kultura się chyli bezpowrotnie, czy ma szansę jeszcze na coś? Takie odwrócenie karty do góry nogami, w kontekście nowej Arkony-X :) Celtowie nie zginęli. Może Słowianom też się uda przeżyć? Pewną szansą jest moda na odkopywanie takich rzeczy. Podobno w kaszubskich szkołach można się uczyć kaszubskiego... Mieszkam na kaszubach, ale w szkole nigdy o tym nie słyszałam, tylko w telewizji. Ciekawe, czy to prawda. Czy w Waszych okolicach też coś się robi takiego? Podobno na Śląsku mają bardziej konktretną tożsamość :) Dlatego to takie klimatyczne, pojechać na południe - tam są górale, ślązacy, i wiadomo co to takiego, a u nas? tylko zwykli ludzie...
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Brzozomir » śr 28.02.2007 19:58

Spojrzyj czasem jaśniej, Brzozomirze... Pozornie jest to brak korzeni, brak jakiejkolwiek tożsamości kulturowej i przyswajanie obcych w to miejsce. Ciężko nie odnieść takiego wrażenia. Jednak powiem Ci, że kiedy zbierałam materiały do opisu świąt w kalendarzu słowiańskim, przekopałam się przez pewną ilość obrzędów, podań, zwyczajów i zabobonów... Wiesz, że echa większości z nich są nadal obecne? Częstokroć nie wie się o tym, myśląc, że to jest nowe, a to też niesłowiańskie, wprowadzone przez kościół albo zgapione skądś. Zaskoczyła mnie ilość rzeczy, jakie w zasadzie nie zostały dane z chrztem, ale musiały być zasymilowane przez chrześcijańską religię, by przyjęła sie na nowym terenie.
Ależ oczywiście nie przeczę, ale chodzi o 'polski' kompleks kolonizacyjny. Polacy aktualnie się czują naród bez korzeni. Niby mamy, sarmatów, mieszka, wrzesień 39... ale powiedzmy sobie szczerze, co wcześniej? Nic. Krótkie przesłanki i resztki. Bo ludzie nie widzą o tym wszytskich, niektórzy nawet nie wiedzą co to słowiańszczyzna. A to jest wina szkoły.

Wiesz, cepelia, mazowsze, Boryna
Wiesz, nazwij mnie ignoranem ale co to jest cepelia i boryna? Mateusz boryna? w czym to było. DObra, zajrze do wiki.

Czy ta kultura się chyli bezpowrotnie, czy ma szansę jeszcze na coś? Takie odwrócenie karty do góry nogami, w kontekście nowej Arkony-X
Cóóóóż. Są te obrzędy slavicneopagan gdzie ludzie naprawde licznie się zbierają, sa to zgrupowania religijne naprawdę duże i pełne różnej maści ludzi. Ale za przeproszeniem wpierdalaniem jajek na surowo nie mam ochoty się zajmować(mam naoczych świadków rytuałów(Żesztywmordejaktosiepisze) ) ale szczerze, jeżeli miałbym powiedziec co bardziej do mnie przemawia(religia) mógłbym powiedzieć że ten słowiański zabobon(choć jestem rudy i wyglądam jak irlandczyk bądź skandynaw ;p, ale to efekt mieszania krwi na pomorzu.)

A tu co do ginięcia patriotyzmu (piosenka moich krajanów, znaczy sie Gdańszczan) :
Lumex'75 - 'Jeden za wszystkich' pisze:Historia nasza płynąca krwią
lud mężny i odważny
nie jeden raz pokazał już
co Polak w swiecie znaczy.
Cedynia, Grunwald, Kircholm
są setki takich miejsc!
Gdzie ramię w ramię z bratem
przelewał swoją krew!
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Leuś » czw 01.03.2007 8:45

Boryna to postać zdaje się z Chłopów, których nie potrafiłam przeczytać, a cepelia to taka sieć sklepów, wszystko ze słomy i jakichś takich rzeczy, ludowe rzeźby, drewniane naczynia kuchenne, chyba jeszcze gdzieś widziałam taki "ludowy" sklep.

Owszem, myślę, że Słowianie mają się czym chwalić. Ale nie mówię o wygranych bitwach... Ciężko im pamiętać skąd się wzięli. W zasadzie to czasy sprzed Mieszka nie są jakąś mega-czarną dziurą, są wykopaliska, są jakieś osady, grody, przedmioty, nie ma jedynie nazwisk i dat. Dlatego szkołom ciężko uczyć czegokolwiek, bo młodzi nie interesują sie skorupami, koralikami, kośćmi i zabobonami :wink: Chociaż nie wiem czemu, bo to bardzo ciekawe rzeczy. Żal mi trochę Słowian, ale po części sa sami sobie winni, celowo od korzeni uciekając (od tych, które jeszcze są znane przynajmniej).

Zgadzam się, że to wina szkoły, a także mediów. Media mamy chore. Szkolnictwo ma dziwny okres. Zdumiewa mnie, że odgapiając tyle mód i głupot od innych, Polacy mają taką trudność w odgapianiu i zastosowaniu rzeczy pożytecznych...
Na szczęście na szkole się świat nie kończy :P Ludzie jeździjcie na festyny i turnieje! :)
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Brzozomir » ndz 04.03.2007 22:23

Cisza na morzu :|
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Jakub Cieślak » pn 05.03.2007 19:58

Cisza w kościele,
Bo chowają trupa,
Kto się odezwie, ten będzie...
:-)

Przykro mi, że nic mądrego nie piszę- a tym bardziej nie poświęcam się czekającej na mnie lekturze o jaćwingach i opisaniu ich dla Arkony X- ale zwyczajnie teraz mam kompletnie inny zestaw priorytetów. W czerwcu wychodzę za żonę. :)
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Leuś » pn 05.03.2007 22:27

Ja w maju za máz. Co w zwiázku z tym, oprócz tego, ze mozemy sobie wzajemnie powinszowac? :) Co Ty jej, suknie dziergasz?
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Jakub Cieślak » pn 05.03.2007 22:40

Z projektowych rzeczy dziergam tylko zaproszenie. A co do załatwiania i biegania- chyba sama wiesz, że jest troszkę papierologii (kościelny bierzemy) do zrobienia, parę gadżetów do zorganizowania (przyjęcie dla starych, zabawa dla młodych) i parę ciuszków i tym podobnych do zakupienia. Ja wciąż bez garniaka. :-)
A do tego w mieszkaniu lekki remont + wymiana drzwi wejściowych. A obowiązki wobec serwisu katedry też nie lubią zwłoki. Zatem dobrze się bawię i mam co robić.
Cały czas patrzę tęsknie na półkę z książkami, które co nieco naświetlają problem jaćwieski. Jedno okropnie mnie martwi- baardzo niewiele można znaleźć o ich zwyczajach, kulturze, ubiorze, itp. Skubani do tego wszystkiego nie pozostawili za wiele po sobie.

Acha, winszuję! :)
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Bloody » śr 07.03.2007 15:32

Ło, to gratuluje wam obydwojgu, a właściwie trojgu bo Gared pewnie też w to zamieszany :P
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » pt 30.03.2007 21:39

Swoją drogą kilka zdjęć mozęcie z weselisk zamieścić :P, przynajmniej się w końcu dowiem jak wyglądacie :P
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Jakub Cieślak » sob 31.03.2007 20:21

Kto ma zamieszczać? Moje fotki są dostępne na tym forum. A Leuś chyba się jeszcze żadnymi zdjęciami nie chwaliła.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Bloody » ndz 01.04.2007 23:32

Gdzie są dostępne?
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Jakub Cieślak » pn 02.04.2007 9:14

Jeżeli pragnąłeś dowiedzieć się jak wyglądam, w ogóle trochę poprzyglądać się mordkom forumowiczów to zapraszam do działu:
Moje zdjęcie... w dziale Offtopicownia. W ogóle czasem trzeba wychodzić poza ramy Arkony, żeby zobaczyć, co się dzieje w świecie. :D
Moje fotki znajdziesz kilka stron od ostatniego posta w topicu, do którego podałem link.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Leuś » wt 03.04.2007 6:24

Ha. A ja już tam kiedyś buszowałam. Całkiem podobny do avatara... ja do mojego też, więc nie muszę wklejać zdjęć :P
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Jakub Cieślak » wt 03.04.2007 9:37

Ale nie noszę takiej bajeranckiej czapeczki jak mój awatarek... ;) I oczy zdecydowanie mam małe, nawet jak się dziwię.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Azirafal » wt 03.04.2007 13:03

No i ta szczena mniej męska :P Zęby w gorszym stanie... :roll:
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 2138
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Bloody » czw 05.04.2007 22:24

Czasami wychodze, ale na ogół tematy ciekawe są juz tak dalece rozwinięte że potrzebowałbym tygodnia by przebrnąć do końca i odpowiedzieć. Zatem ograniczam się tylko do "czasami". :)
No a teraz to wiem już jak wygląda admin bożyszcze forum :P
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » pn 16.04.2007 9:34

Wakacje idą, może w końcu uda się skompletować naszą drużynkę i znowu zagrać... Bo coś ostatnio leży granie u nas.
A Wy co? Planujecie jakieś konwenciki albo coś?
Kazawarze, może sesja na Wolinie w środku lata? Ja jeszcze nie wiem czy uda się wyrwać, ale chciałabym powtórzyć festiwal BEZ stałego oberwania chmury :)
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Jakub Cieślak » pn 16.04.2007 11:12

Na granie to ja już chyba nigdy się nie załapię, bo tak to już właśnie dziwnie się dzieje, że plany i ochota są, ale zawsze coś wyskoczy, przeszkodzi i koniec końców nie gramy.
Ale za to piszę kolejne opowiadanie rozwijające historię z "Czoprynowych uroków" :).
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Bloody » wt 24.04.2007 12:50

No w końcu graliśmy z przyjaciółmi jakąś sesje, po 9 miesiącach przerwy :P.
Niestety nie było to już Arkona tylko Monastyr.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » wt 26.06.2007 7:19

I jak tam czerwcowe śluby, Jakubie? Nikt nie uciekł sprzed ołtarza? :) Mam nadzieję, że wszystko gra i że nie wylądowałeś u teściów;p
Chciałam się podzielić jedną fajną akcją. Otóż całkowitym przypadkiem dopiero dowiedziałam się o gdyńskich obchodach świętojańskich. Muzykę koncertów taktownie pominę w moich wspomnieniach, ale wspaniałe pokazy przebierańców i ognia zasługują co najmniej na linijeczkę. W zasadzie całość składała się z występów szczudlarzy, koncertów i pokazów ognia. No i pokazów wody w postaci deszczu.
Parada szczudlarzy doskonale mieszała nowoczesność ze staroczesnością właśnie taką typowo słowiańską. Wodniactwo jakieś, stwory, rybołaki czy co to było, masa wodnych i morskich akcentów przy akompaniamencie folkowego zawodzenia, przeplatała się z fajerwerkami, beczkami ognia i muzyką karnawałową. Ubarwiał to jeszcze cały pozostały cyrk - zodiaki, babule i inne dziwactwa. Niby miszmasz, ale w praktyce wypadło bardzo wyraziście.
No a nocny festiwal ognia był średnio do opisania, z bębnami, wszystkimi latającymi pochodniami, płonącymi powrozami i śmigającymi światłami. Oczywiście przy wielkim ognisku rzucającym masę iskier.

Czemu o tym piszę? W sumie nie wiem. Podobało mi się i chciałam się pochwalić i zareklamować to innym na przyszłość :) Ale wtedy biorąc w tym udział stwierdziłam, że rzadko widę coś co jest jednocześnie rodzime i polskie oraz światowe i europejskie, i jednoczesnie nie jest żenujące lub nieprzekonujące. Tamta sobótka była jednak taka i jakoś mnie urzekła. Gdyby ktoś nie miał co zrobić z następną, jest to jeden z pomysłów :wink:
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » wt 26.06.2007 20:11

No pięknie, tylko dlaczego na drugim końcu Polski? :(
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » śr 27.06.2007 13:22

Z jednej strony masz rację. Z drugiej - mimo swojej ograniczonej wiedzy o kulturze słowiańskiej, jakoś wydaje mi się, że sobótka była na tyle powszechnym zwyczajem, że każdy mógłby jej poszukać u siebie... :P W Waszych miastach też się coś fajnego dzieje, warto się zakręcić.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Jakub Cieślak » pn 09.07.2007 5:37

Ślub bardzo udany, tak jak i małżeństwo, bardzo dziękuję. Postaram się niebawem wrzucić nowy tekst, jaki tworzę odnośnie opowieści czoprynowych. ;)
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Bloody » wt 17.07.2007 12:22

Dzisiaj w lokalnej gazecie jest krótki artykuł o dawnych duchach ziemi śląskiej. Głownie opisują skarbnika lecz w tekście wstępnym wymieniają parę takich duchów.

Wyruszamy w poszukiwanie naszych rodzinnych nocnic, fojermónów, połednic, mor, strzygoń, jaroszków, podciep, utopców, skarbników i innych im podobnych.


Słowo podciep słyszałem już wielokrotnie, ale nigdy tego nie kojarzyłem z mitologią :)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Leuś » sob 21.07.2007 16:42

Fojermón? To na pewno polskie? Kojarzy mi się "dziwnie" ze słowami feuer-mann. Chyba, że na Śląsku macie gwarę przesiąknięta germanizmami, tak jak zreszta na Kaszubach... Ciekawe, co to za krit ten fojermon... To coś takiego jak świcek, może? Ognik? Będę musiała podziobać sieć.
i lu telitha...
Awatar użytkownika
Leuś
Lady
Lady
 
Posty: 480
Rejestracja: pt 03.09.2004 12:42
Lokalizacja: Stąd

Postautor: Bloody » sob 21.07.2007 18:27

Bo Śląsk przynależał już chyba do wszystkiego, tylko na szczęście nie do ruskich, choć oni w czasie odbijania śląska w II WŚ zrobili więcej zniszczeń niż Niemcy...
Najpierw Śląsk był słowiański, potem należał do państwa Wiekomorawskiego ( kilkanaście lat ), potem do Czech ( 50 lat ) potem Polski ( dwa wieki ), dalej do Czech ( dwa wieki ), Austrii ( znowu dwa wieki ), Prus, a potem Niemiec ( znów dwa wieki ), a po wojnie do Polski :).
W czasie bitwy pod Grunwaldem ślązaków można było znaleźć po obydwu stronach konfliktu.
U nas jest wiele naleciałości germańskich, wiele słów z gwary to nic jak słowa niemieckie. A fojermón na pewno jest z germańskiego, nie wiem niestety co to za jaki bo pierwsze słyszę :).
Inna ciekawostka że nie było tutaj Peruna, tylko Pieron ;)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » pn 30.07.2007 10:58

Ja bym w ogóle najchętniej zagrał albo nawet zabrał za zrobienie systemu gdzie były by wcześniejsze czasy aniżeli tradycyjne w RPG średniowiecze. Gdzie główną siłą byłoby cesarstwo wzorowane na kulturze Rzymskiej, czy też wczesnobizantyjskiej :wink:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Poprzednia

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość