Kfjatki z sesji

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Postautor: Bloody » czw 03.06.2004 14:41

Wojmił zwracając się do rannej kobiety którą przed chwilą trafił(przypadkiem) włócznią:
-Przestań jęczeć!! Przecież krwawisz jak co miesiąc tylko z innej dziury.



:mrgreen: dawno się tak nie usmiałem <hahaha>
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Fett » ndz 06.06.2004 18:08

G1: Dajcie mi suche, nie rozpalone ognisko.

***

MG (o królu): widzisz dobrze zbudowanego mężczyznę w dostojnych szatach...
G1: Kolesia w dresie?

***

MG: Widzisz napis "Gospoda pod złotym dębem".
G1: [Zagląda w kartę postaci] Heh, ja nie umiem czytać... :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Brzozomir » wt 08.06.2004 20:27

zostało to wymyślone poza sesją i odnosi się do arkony.
-Inkwizytor:Mój giermku jaki dziś dzień?
-Giermek:piątek panie.
-Inkwizytor: więc dziś będziemy tylko przesłuchiwać.A co jutro?
-Giermek:sobota mistrzu
-Inkwizytor: aaa... będziemy palić!A co potem
-Giermek: Niedziela.
-Inkwizytor: Hmmm... niedziela to dzień święty... podpalimy tylko kilka wiosek...
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Fett » śr 09.06.2004 18:52

Krzat do stolema: mam ochote spuścić ci wpie***l

:D
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: NornaHexe » czw 01.07.2004 7:27

Rozmowa 'poboczna' nt. niedawnego spotkania z niedźwiedziem:

Kalina: przecież u Mickiewicza było napisane że trzeba sie położyć i udawać martwego!
Jarogniew: ale ten niedźwiedź nie czytał Mickiewicza...

(btw. spotkanie skończyło się szczęśliwie, bez ofiar;)

Dwie graczki przedzierają sie przez las:

MG: słyszycie z tyłu jakiś dźwięk, jakby chrumkanie...
Kalina: słyszałaś to???
Bogna: chrumkanie? nie.

cd(niewątpliwie)n
I'm a full moon fever
I'm a non-believer
I have hope and I regret
I accept and I neglect
NornaHexe
Lady
Lady
 
Posty: 59
Rejestracja: pt 19.09.2003 8:47

Postautor: Bloody » pn 05.07.2004 14:46

Karczma, wieczór, dwóch graczy wchodzi i siada przy stole. Z kolei zaraz obok karczmy, ktoś próbuje okraść stajnię. Złodzieja zauważa syn karczmarza, a w wyniku tego spotkania zostaje ciężko ranny. Karczmarz wybiega i widzi rannego syna, bierze go na ręcę i biegnie z nim do karczmy. Kładzie na najbliższy stół ( ten przy którym siedzą gracze, aby zainteresować ich tą sprawą i wciągnąć w przygodę) na co jeden z graczy reaguje. - Ja tego jadł nie będę :?
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » śr 28.07.2004 22:24

Pytanie:
- Jak się nazywa oddział najleszych wojów, walczących w imie Peruna?
- :?:
- Grom :D

W sumie to nie kjafka, tylko żarcik, no ale... ;)
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Fett » czw 29.07.2004 18:09

Nie wiem czy to arkonowy kwiatek, czy nie. Jednak wesoły to o jest: :wink:

Awantura w karczmie, gracz uciekł na piętro.
GM: Biegną na ciebie trzy dziewczyny.
G: To ja się spuszczam przez okno.
(drużyna w śmiech)
G(nieco zdezorientowany): Przy pomocy obu rąk!
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Fett » czw 29.07.2004 18:14

Tworzenie postaci.
-To ja sobie dorobię jeszcze jedna młodszą siostrę.

***

MG:- Potężny koń, mięśnie takie, piaskowej barwy...
G1:-Kamela jednopuklata!

***

Drużyna potrzebowała drewna.
G1:-Mamy toporek?
G2:-Mamy sztylet.
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Bloody » czw 29.07.2004 20:48

Awantura w karczmie, gracz uciekł na piętro.
GM: Biegną na ciebie trzy dziewczyny.
G: To ja się spuszczam przez okno.
(drużyna w śmiech)
G(nieco zdezorientowany): Przy pomocy obu rąk!


:P niezłe, ty to masz tych zboczonych graczy :twisted:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Fett » czw 29.07.2004 21:03

To nie ode mnie :P Przecież napisałem, że nie wiem czy to arkonowy czy nie :D A ty dokładka:

MG: Widzisz swoją rodzinną wioskę potwornie zniszczoną, chaty spalone, swoich
znajomych, przyjaciół z dzieciństwa leżących we własnej krwi na uliczkach.
Gracz: Przeszukuję. :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Bloody » czw 29.07.2004 21:44

Taaa, mnie to przypomina sesję gdzie MG mówi:
- Waszym oczom ukazuje się widok jak kilkudziesięciu żołonierzy walczy między sobą, widzicie tryskającą krew oraz latające w powietrzu CZŁONKI...
W sumie jeszcze to wytrzymaliśmy, ale MG nas dobił podsumowaniem:
- Qr... co ja powiedziałem ( powiedział to załamany :D)

Tyle powiem że sesji już nie udało się uratować :wink:


Fett, Bloody, choc ostatnie posty fajnymi są, to jednak nie wrzucajcie kfjatków, czy żarcików nie związanych z Arkoną. Jeżeli już bardzo chcecie się czymś podzielić(nie arkonowym) to zróbcie to jako "post scriptum" do postu z kfjatkami stricte arkonowymi. Niech nie arkonowy post nie dominuje arkonowego. To taka moja skromna moderatorska prośba :twisted: Tweety
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Fett » pt 30.07.2004 16:22

MG do gracza który spóźnił się na sesję:
MG:- jeżeli stworzysz jakąś postać zanim reszta zrobi coś mądrego, to możesz zagrać.
Jeden z graczy: - Coś mi sie wydaje że masz mnóstwo czasu...

***

W trakcie sesji postacie graczy zabiły człowieka. Trup leży na ulicy, głowa niemalże wybuchła po celnym ciosie pałką, a zaraz pojawi się patrol straży. Trzeba umarlaka gdzieś ukryć. Pierwsza myśl graczy: do wychodka. Ich wyjaśnienie? "Za mocno cisnął, biedaczek..."
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Bloody » pt 30.07.2004 20:33

"Za mocno cisnął, biedaczek..."


Taaaa, to mnie się przypomina prawdziwa historia z ninja ( wiem że to nie Arkona, ale zabawne).

Dwóch daymio - Takeda Shingen i Uesugi Kenshin toczyli zażarte boje o równiny Kawanakajima. Nie wystarczyło do tego aż 5 krwawych bitw. Takeda prawdopodonie nie chciał dłużej walczyć, tylko postrał się o wyeliminowanie przeciwnika, za pomocą swoich assasynów - ninja. Jeden z nich przedostał się do wygódki Kenshina i czekał w dole kloacznym kilka dni na swoją ofiarę. Po tych paru danich - cuchnących i wysoce niebezpiecznych dla zabójcy, w końcu Kenshin musiał wypełnić naturalną potrzebę. Wtedy ninja szybkim pchnięciem w góre zakończył żywot Uesugi...
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Fett » pt 30.07.2004 21:00

Występują: Mistrz Gry, początkujący i uciążliwy gracz, który chce mieć od razu napakowaną postać:
MG: Więc chcesz, by twój kapłan umiał dobrze leczyć, tak?
G: Tak
MG: Pamiętaj, że żeby być skutecznym, nabywac bedziesz musiał co jakiś czas róznego rodzaju mikstury.
G: A moge jeszcze poznać jakieś zaklęcie? Może kule ognia? Nawet taką małą... Będzie mi do tego coś potrzebne?
MG (z kamięnną twarzą): Tak, zapałki...
Obrazek
Awatar użytkownika
Fett
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 605
Rejestracja: pt 16.05.2003 13:54
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Kaka » sob 31.07.2004 14:07

MG: Widzicie przed sobą małe istoty które maja skrzydał i nie mają na sobie ubrania
G: Mewy atakować je!!!
"Nie ma głupich pytań, są tylko głupi ludzie"
Awatar użytkownika
Kaka
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 197
Rejestracja: czw 20.05.2004 18:48
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Grom » wt 19.10.2004 22:42

Opisuje ze gracze dochodza na lesna polanę, do ziemnej lepianki kszata Iglaka. Na to gracz grajacy Stolemem:
- to ja wchodze do środka.

Toczy sie walka. Nagle jeden gracz - czlowiek - oznajmia:
- Ja stad odlatuje
- Jak? - pytam
- Niezapominajka (wila) weźmie mnie na rece i odlecimy
- przeciez cie nie uniesie?
- to.... sam wskakuje jej na plecy i macham jej skrzydlami

Jest noc. Gracze chca dosypac trucizny do piekacego sie nad ogniskiem krolika, aby otruc trzech zbojcow - straznikow, piekacych zwierzaka. Ci jednak o niczego nie podejrzewaja i rozmawiaja z graczami, daja nawet napic im sie wina.
Gracz stolem:
- to ja chce dosypac trucizny do krolika
- jak? przeciez sie na ciebie patrzą, tak po prostu dosypiesz trucizny?
- udaje pijanego, biore krolika i ide sie odlać.
Dzieci Svantevitha nienawidzą Chrystusa!
Dzieci Svantevitha nienawidzą boga krzyża!
www.gromateist.cba.pl - strona mojej gry rpg :P
Grom
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 94
Rejestracja: czw 08.01.2004 11:39
Lokalizacja: Ostrowiec Św

Postautor: Browning » sob 15.01.2005 17:02

Dzisiaj odbyła się sesja, ja byłem panem losu, Heimdall grał widzącym. Reszta graczy to dwóch wojów i jeden zabijaka, no i bohater niezależny, pieśniarz. Widzący postanowił wejść do chaty i spytał czy jest stołek, odpowiedź była twierdząca. W tym samym czasie jeden z wojów oznajmił że zagląda przez okno do innej chaty. Na co otrzymał odpowiedź, iż te chaty nie mają okien. Skomentował to z wyrzutem:
"Dlaczego dla niego znalazł się stołek, a dla mnie nie ma okna ?!"
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Heimdall Ragnarok » sob 15.01.2005 17:13

W tej samej chacie jeden z "wojów" (on jest ZABIJAKĄ, Browning :wink: ) wdał się w konflikt z gospodynią. Na to ona zawołała swoich "synków" (poziom i gabaryty Kosmy i Damiana Kiemliczów :wink: ). Po ich dokładnym opisie jeden z graczy zapytał z niedowierzaniem:
-To z czym ona się puszczała? Ze stolemem?
:wink:
Kiedy muzyka milknie, reszta jest milczeniem.
Awatar użytkownika
Heimdall Ragnarok
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 120
Rejestracja: śr 10.12.2003 17:44
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Browning » sob 29.01.2005 20:35

Gracze akurat byli w lesie, spotkali borutę i postanowili go zabić. Niestety zranili go tylko. Nawiązała się rozmowa widzącego z wojem:

Widzący- Gorhorku, cóż zrobimy z tym psubratem?
Woj 1.-Trzeba wypędzić to diabelstwo stamtąd, skąd przyszło.

Podczas tej samej sesji:

Widzący-A więc rzućmy kośćmi, którą z jednej warty będzie pełnił Lech(Woj 2.). (Rzut kośćmi) A więc będzie stróżować całą noc. My w tym czasie z Gorhorkiem (Woj 1.) będziemy raczyć się moim winem.

(Po chwili MG zapytał:- Ale co o tym sądzi Lech?)

Woj 2.(Lech):- Coś Cię chyba boli stary dziadzie!! (Powiedział z wyrzutem)
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Wampir » wt 01.02.2005 20:21

Gracze na w małej wsi na targowisku pod głoym niebem. Ich mały kompan chce kupic jakies pierodłki magiczne a gracze chcą mu pomóc na swój spoósb, czyli siłą. Gracze cos tam rozmawiają z kupcami i ich nastraszają. Jeden z graczy wyszkoczył z tekstem
-Wynocha z tego domu biedoto!!
A my na sesji sie o mało nie posikalismy ze śmiechu. Gracz tłumaczył że źle sie czuje :P
Awatar użytkownika
Wampir
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 64
Rejestracja: ndz 10.10.2004 18:03
Lokalizacja: nr. 7

Postautor: Brzozomir » śr 02.02.2005 13:18

Gracz Rycerz Czeski, próbował sobie znaleźć konia, dosał taka sobie szkape... Noc. Nigdzie nie widac świateł ani przydrioznej karczmy. Gracz zostawia konia(zmęczonego) i zasypia pod drzewem
MG: Budzisz Się. Cały twój ekwipunek został, nic nie zginęło. Koń zniknął.
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Wampir » pt 04.02.2005 21:29

Nie bardzo rozumiem ten kfiatek :roll:
Awatar użytkownika
Wampir
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 64
Rejestracja: ndz 10.10.2004 18:03
Lokalizacja: nr. 7

Postautor: Bloody » pt 04.02.2005 22:38

Zapewne chodzi o błąd słowny, że niby nic nie zniknęło, a konia nima :twisted:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Brzozomir » pt 04.02.2005 23:00

jak sie czyta to nie jest smieszne,na pioczątek jak usłyszał ze wszystko jest to ok. Ale po kilku milisekundach doszło to do jego mużdżku... ale jak kuzyn poczrwieniał :D jak sie wkurzył....zaczął wrzucac i w ogóle...beke z niego miałem...
A ostatnio poszeł na turniej i go rozorali całego! sam się pchał! Ostrzegałem!
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Browning » sob 05.02.2005 19:51

Gracze są na malutkiej polance w środku sosnowego uroczyska. Znajduje się na niej tylko zwalone drzewo i mały staw.

MG: Co robicie?
Zabijaka: Wchodzę do domu i krzyczę na całą chałupę.
MG: Gdzie ty byłeś gdy mózgi rozdawali?!
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Grom » wt 15.02.2005 20:24

Nie z mojej sesji (nie wiem gdzie to czytalem), ale zajefajne:
"Hjollder spotkał drowa w Dolinie Lodowego Wichru i Hjollder zastanawia się czy to nie dziwne" :D
Dzieci Svantevitha nienawidzą Chrystusa!
Dzieci Svantevitha nienawidzą boga krzyża!
www.gromateist.cba.pl - strona mojej gry rpg :P
Grom
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 94
Rejestracja: czw 08.01.2004 11:39
Lokalizacja: Ostrowiec Św

Postautor: asgaroth » czw 22.09.2005 23:36

Kwiatek z dzisiejszej-co prawda krotkiej, aczkolwiek zawsze-sesji.

Gracze obozuja w lesie. Jedna z postaci, niejaka Lafable (glupie imie jak dla Czeszki, ale coz... gracz sie uparl), z profesji łowczyni, udala sie w glab boru w poszukiwaniu zwierzyny. Reszta postaci przygotowuje oboz-rozklada bambetle, krzesa ogien. Eskortowany Niemiec-skryba ( :) ) siedzi na pozyskanym od wdziecznego za rozwiklanie problemu wodza wozie, reszta krzata sie wokol. W pewnym momencie zza drzew wylatuje strzala i trafia skrybe w ramie. Reakcja gracza: Lafable poluje? :)
The beggars are waiting, they've got enough time.
asgaroth
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 3
Rejestracja: czw 22.09.2005 23:29

Postautor: asgaroth » czw 22.09.2005 23:40

a teraz nieco starsze, tak mi sie przypomnialo :


1) [po niezbyt udanej walce wrecz z rozsierdzonym jeleniem, b poczatkujacy gracz]

MG: [rzut] jelen ubodl Cie rogiem [rzut]. dostajesz 3 obrazenia. zostaje Ci 3.
Gracz:o shit..
MG: [spoglada na karte postaci, ocenia umiejetnosci... ] [chwila zastanowienia...] [rzut] slyszysz swist i jelen obrywa strzala.

:)


2) Swieto Sobotki, nastepny dzien.

MG: Budzisz sie. Jest ciemno.
Gracz: probuje sie zorientowac, gdzie jestem.
MG: rzuc na spostrzegawczosc. [3 lub mniej na k20] wypada 2. [jedyny sukces przy tescie spostrzegawczosci podczas calej rozgrywki, gracz sie cieszy]
MG: Orientujesz sie, ze jestes pod lawa.

:)

3) Rozochoceni zartem, poprowadzilismy alternatywna wersje wydarzen.

MG: Budzisz sie. Jest ciemno.
Gracz: Co sie stalo??
MG: Wypiles wczoraj za duzo nieautoryzowanego miodu :)
The beggars are waiting, they've got enough time.
asgaroth
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 3
Rejestracja: czw 22.09.2005 23:29

Postautor: Ulmo » śr 15.03.2006 20:16

Gorliwy kapłan Chorsa podczas wypełniania misji otrzymuje wizje w której Chors każe mu rzucic się w przepaść obiecując jednocześnie ze przeżyje. Kapłan robi to- spadając słyszy w głowie głos "A co jeśli bogów nie ma?" i w tym momencie krzyczy:
-Póki ja żyje to i bogowie będą żyć!!!
i zginął roztrzaskując się o dno przepaści...
Awatar użytkownika
Ulmo
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 40
Rejestracja: śr 15.03.2006 10:51
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Dobrusia ;) » czw 11.05.2006 12:42

Fett pisze:Nie wiem czy to arkonowy kwiatek, czy nie. Jednak wesoły to o jest: :wink:

Awantura w karczmie, gracz uciekł na piętro.
GM: Biegną na ciebie trzy dziewczyny.
G: To ja się spuszczam przez okno.
(drużyna w śmiech)
G(nieco zdezorientowany): Przy pomocy obu rąk!


:lol:
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pn 29.05.2006 16:13

Gram Arcykapłanem Chorsa. W którejś sesji wkręciłem graczom, że idziemy do Gniezna(żeby mi towarzyszyli) a tymczasem ruszyliśmy do Szczecina. Po jakichś 4 godzinach czasu realnego wkońcu gracze dowiedzieli sie, że to nie jest Gniezno(mnie wtedy z nimi nie było bo wiedziałem co sie święci). Było fajne, ale najlepsza była reakcja jednego z graczy:

Wacław(wybuchając drwiącym śmiechem): A Kapłan o tym nie wie!!!
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pn 29.05.2006 16:15

G1: atakuję tego potwora!
MG: twój miecz przez niego przelatuje
G1: Skąd wiesz????????
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pn 29.05.2006 16:27

Na którejś sesji wybuchła dyskusja sprowokowana pytaniem mojej Babci, czy ja po sesjach wiem, że jestem soba i czy nie mam tendencji do biegania po ulicy i obcinania ludziom głów. Dyskutowalismy naturalnie nad kwestią odróżniania realności od świata RPG. Mistrz gry, wkurzony, bo rozmowa sie przeciągała postanowił ją zakończyć. Zrobił to słowami:

MG: dobra! wracamy do świata rzeczywistego!!!(w domysle-do sesji) :D
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » pn 29.05.2006 18:02

A oto najgłupsza chyba moja gafa:

Mistrz Gry przypomniał mi na ostatniej sesjii, jak po udanym rzuceniu czaru od Chorsa w kluczowym momencie gry przeżegnałem sie i podziękowałem Bogu. Gracze, którzy tego nie słyszeli wybuchneli śmiechem. Ja, dając wyraz ostremu zamuleniu, powiedziałem na to:

,,Jezu Chryste, serio tak zrobiłem?" :oops:
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

PoprzedniaNastępna

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron