Kfjatki z sesji

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Postautor: Bloody » pn 29.05.2006 18:23

Gracz, wielki wojownik mocno naraził się Strzybogowi, ten postanowił go ukarać na kilka dni...i przemienić w kobietę ( nie idzie o nic szowinistycznego ) Gdy cała drużyna była w karczmie do Mieczysławy ( bo takie an ten czas miano obrał ) podszedł pieśniarz i zaczął mu ( jej ) prawić czułe słowka, co jeden graczy podsumował słowami.
- On chyba chce spedzić z tobą noc.
Na co gracz ( Mieczysława )wykrzyknął oburzony na pieśniarza udając że chwyta niby za miecz.
- CO!! Już ja ci zaraz dam!!
Te słowa drużyna zrozumiała jednoznacznie i wszyscy jednogłośnie parskneli smiechem.



Ten sam gracz i inna sytuacja.
Gracz podnosi ręce w górę i wykrzykuje:
- Jestem niezwyciężony. - Po czym odchyla się do tyłu i przywala łbem o głośnik, krzyczy- Aaa!!, łapie za głowę i pada na kanapę.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Dobrusia ;) » wt 30.05.2006 9:07

ja też sadzę kwiatki, ale nigdy nie pamiętam gdzie.
Koń zdechł!!
Awatar użytkownika
Dobrusia ;)
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 39
Rejestracja: pt 17.03.2006 13:05

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » wt 30.05.2006 16:00

Spoko. Ważne że my pamiętamy :twisted:
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Postautor: Bloody » śr 07.06.2006 22:01

Ostatnio miałem przyjemność prowadzić gracza który pierwszy raz miał stycznosć z RPG. Sesja była zrobiona nagle, bez jakiegokolwiek planu, więc pierwszy kfiatek to w sumie Czarna "dama", która biegała noca po polu i była istną krzyżówką Czarnej pani i Strzygi wg. Sapkowskiego :roll: .

W sesji udział brali Mścibór, doświadczony gracz, oraz Zawisza czyli ten który grał pierwszą sesje i o RPG nic nawet nie słyszał :). No moze i słyszał, ale nie maił pojęcia o co w tym chodzi ;).

Mścibór: Siekę ją toporem w łeb ( pokazuje ruch ręką jak uderza od prawej strony)
PL: Rzucam kostkami, spoglądam i mówię: Twój cios cios choć celny ciął jedynie powietrze, czarna dama w ostatnim momencie zdołała sie uchylic unikają twego ciosu.
Zawisza spoglądając na stół gdzie rzuciłem kostkami - Niemożliwe, gdzie ty to tam wyczytałeś? :shock:

PL: Wychodzicie na zewnątrz, wokoło dostrzegacie tylko złowrogą ciemność, idąć dalej w pole czujecie niepokój, jakby ten dzień mógł być waszym ostatnim.
Zawisza: Jak moze być ostatni dzień kiedy jest noc, hehe.
PL do Zawiszy: Ty nadwyraz to odczuwasz, jakby śmierć stała zaraz za twymi plecami :twisted:

Po zakończonej walce udali się na spoczynek, przy czym oboje zajmowali jedno wielkie łoze, w którym ongiś sypiali synowie gospodarza.
Zawisza: Padam na łóżko.
PL: Gdy tak padasz nagle czujesz że jakiś kłębek sierści pod toba się porusza, wykonując rpzy tym przeciągłe - Mrraauuu!!
Zawisza: Tnę go mieczem, jak jest zwinięty w kłebek to nie ucieknie...



Mścibór: Nie będę spał w jednym łożu z rozciętym na dwie części kotem, weź to stąd zabierz i zakop na zewnątrza
Zawisza: Dobra - po czym spogląda na mnie i szybko mówi - Nie, nie ide bo on na pewno mnie tam bedzie chciał zabić - wskazuje na mnie.

Ponieważ nie miał gdzie spać, zdecydował ze pójdzie do córy gospodarza, za którą cały dzień wzrokiem ganiał. Podchodzi do drzwi i zaczyna pukać.
Córa gospodzarza Bożymira - Któż tam.
Zawisza: Otówrz, to ja twój Zawisiu :P

Przypomina mi się też sesja któą prowadziłem w wojsku, gdzie było masa początkujacych. Podczas grania w jedną z sesji nagle jeden z graczy nie mogąc rozwiązać problemu:
- Ty cos kręcisz, niemożliwe by to wszystko było napisane w książce...
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » śr 28.06.2006 22:41

Sesja WRPG też w wojsku:

Gracze robią obóz na małej polance.
MG- Powoli zaczyna zapadać zmrok, a wraz z pojawiającym się ksieżycem zaczynacie słyszeć w oddali wycie wilków.
- BG 1 - A co jak wilki w nocy podejdą i nas zaatakuja?
- BG 2 który wylosował postać kramarza, zagląda w spis swoich rzeczy po czym mówi - chłopaki, mam 600 igieł, moze je powbijamy dookoła obozowiska...

A to sesja Arkony

Gracze w pogni za rozbójnikami udali się do nawiedzonej kopalni. Drogę do niej poprzez gusło, ukazała im wiedźma z pobliskiej wioski. W kopalni szło im źle ( w sumie już dwie sesje po niej łażą ), lewdo żywi wracają do wioski by sie wykurować. Ranni, zmęczeni, po utracie dwóch towarzyszy broni i wciąż bez jakiegokolwiek pomysłu na rozwiklanie sprawy kopalni, ani dojścia co tam się dzieje, gracze nagle dostają olśnienia.
Mścibór - Ja wiem, to an pewno wiedźma, trzeba ją ubić i wtedy klątwa zniknie.
Gromosław - Tak, zgadzam się - woła entuzjastycznie - Zabić wiedźmę!!...( prawie jak inkwizytorzy :twisted: )
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Gared » czw 29.06.2006 10:23

No ale to akurat prawda - jak coś idzie źle i nie wiadomo czemu to na pewno wszystkiemu jest winna babka zielarka/wioskowa wiedźma ;) :D
Wilkołaki są obłudne... Ale nie tak jak szefostwo w pracy...
Gared
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: ndz 18.01.2004 12:19
Lokalizacja: Z Krainy Deszczowców (Gdańsk)

Postautor: Khorneadus, Kapłan Chorsa » wt 11.07.2006 2:56

a prawda. te babki to takie skurczybyki...tylko wygladają na niewinne staruszki. mam zasade-zabijac je od razu. potem ew. pytać.
,,Macie suchy chleb dla Chorsa?"
- Wcale nie Atk,wieczny skrytobójca ino Dobrusia.
Awatar użytkownika
Khorneadus, Kapłan Chorsa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 27
Rejestracja: pt 17.03.2006 11:52
Lokalizacja: z Kaczych Dołów

Poprzednia

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość