Co nie co o Słowianach... czyli my słowianie!

Forum polskiego systemu RPG opartego na mitologii i wierzeniach pogańskich Słowian.

Co nie co o Słowianach... czyli my słowianie!

Postautor: SaM(G)bor » pn 12.01.2004 12:57

Na początek się przywitam nazywam się Sambor moje prawdziwe imię to Sławomir. To co słowiańskie jest moje i na odwrót. Powiem że nie wiedziałem że jest jakiś system oparty na naszej mitologii z czego się cieszę. Mija 3 rok od kiedy biernie nie gram w RPG i bardzo żałuje. W tym temacie chciałem wam przedstawić tak jak ja widzę nasza rasę Słowiańską i Madziarską :)

W tym poście nie podam dużo, jeśli ktoś gra w Arkona to od razu wylecę ze spisem imion (Rdzennych imion słowiańskich) :

BOGUCHWAŁ
BOGUCHWALEC
BOGUMIŁ
BOGOMIL
BOGUSŁAW
BOGUSZ
BOHUSZ
BOGUTA
BOLESŁAW
BORYSŁAW
BORZYSŁAW
BOŻYDAR
BRATUMIŁ
BRONISŁAW
BUDZIWOJ
BUDZISŁAW
CHWALIBÓG
CHWALISŁAW
CIBOR
CZCIBOR
CZECH
CZESŁAW
DADŹBÓG
DĄBRÓWKA
DERSŁAWA
DOBIEGNIEW
DOBIESŁAW
DOBRAWA
DOBROGOST
DOBROMIERZ
DOBROMIR
DOBRYMIR
DOBROMIŁ
DOBRONIEGA
DOBROSŁAW
DOBROSŁAWA
DOMARAD
DOMARAT
DOMACH
DOMASZ
DOMAN
DOMASŁAW
DOMOSŁAW
DOMISŁAWA
DZIERŻYKRAJ
DZIERŻYSŁAW
DERSŁAWA
FALIBÓG
GNIEWOMIERZ
GNIEWOMIR
GODZIMIERZ
GODZIMIR
GODZISŁAW
GODZISZ
GORZYSŁAW
GOŚCIMIŁ
GOŚCIRAD
GRZYMISŁAW
JAROGNIEW
JAROSŁAW
JURAND
KAZIMIERZ
LECH
LECHOSŁAW
LUBA
LUBOMIR
LUDOMIŁ
LUDOMIR
ŁADYSŁAW
MALINA
MALIN
MASŁAW
MIECZYSŁAW
MIESZKO
MIŁOSŁAW
MIŁOSZ
MIŁOWAN
MIROSŁAW
MŚCISŁAW
MŚCIWÓJ
NIECISŁAW
NIEMIR
OLGIERD
PAKOSŁAW
PAKOSZ
PRZECŁAW
PRZEMYSŁ
PRZEMYSŁAW
PRZYBYSŁAW
RACIBOR
RATIBOR
RADOSŁAW
RADZIM
RADZIMIERZ
ROŚCISŁAW
SAMBOR
SAWA
SĘDZIWÓJ
SIECIECH
WSZECIECH
SZWIECIECH
ŚWIECIECH
SIEMOWIT
SKARBIMIERZ
SKARBIMIR
SŁAWOMIR
SŁAWOMIERZ
SOBIESŁAW
SPYCIGNIEW
SPYCIMIERZ
SPYCIMIR
STANISŁAW
STRZEŻYMIERZ
STRZEŻYMIR
STRZEŻYSŁAW
SULIMIERZ
SULIMIR
SULISŁAW
SZCZĘSNY
SZELIGA
ŚCIBOR
ŚWIĘTOMIERZ
ŚWIĘTOMIR
ŚWIĘTOPEŁEK
ŚWIĘTOSŁAW
TOMISŁAW
WACŁAW
WANDA
WARCISŁAW
WRACISŁAW
WRÓCISŁAW
WIEŃCZYSŁAW
WIERZCHOSŁAW
WIESŁAW
WISŁAW
WITOLD
WŁADYSŁAW
WŁODZISŁAW
WŁODZIMIERZ
WOJCIECH
WOJSŁAW
WSZEBOR
ZAWISZA
ZBIGNIEW
ZBYSŁAW
ZDZISŁAW
ŻELISŁAW

Węgierskie:
TIBOR
NANDOR
GABOR
ZOLTAN
ISTVAN - to ponoać Stefan lub Stanisław ale cholera go wie, grzebac w kronikach to trzeba miec kupe czasu :)
Tyle mi się udało nazbierać imion madziarów... będąc na węgrzech!

C.D.N...
Ostatnio zmieniony wt 13.01.2004 10:02 przez SaM(G)bor, łącznie zmieniany 1 raz
www.samborheft.com
www.tryglaw.org
S.A.M.B.O.R.: Synthetic Android Manufactured for Battle and Online Repair
Awatar użytkownika
SaM(G)bor
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 12.01.2004 12:12
Lokalizacja: Warszawa-imielin

Postautor: tomkac » pn 12.01.2004 13:36

Sława dla Ciebie!
To naprawdę ładny spis i na pewno przyda się graczom.
Przy okazji miło powitać słowianina czystej krwi :-)
Sława Bracia!
Obważan Is My Master! Forever and Ever!
Wyznawcy Obważana łączcie się!
www.tomkac-site.prv.pl
Awatar użytkownika
tomkac
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: śr 17.12.2003 7:51
Lokalizacja: Chełmek

Postautor: SaM(G)bor » pn 12.01.2004 13:44

Dodam jeszcze że Tolkien sięgał po nasze słowiańksie nazwy, prawdopodobnie kilka słow słowianskich.

Imiona:
-Driana
-Lstmir (Lastek, Lustek, Lestek)
-Wojbor (odmiana Wojciecha)
-Boleń
-Dobrek
-Stanko
-Radogost (Tolkien uzył tego imienia dla pewnego Radagasta przyjaciela Gandalfa, czy aby na pewno sięgał po nasze imiona i je zmieniał?)
-Radyn
-Luba
-Dobrochna
-Wszepraw
-Słowiana
-Marzena (W morde tyle lat żyje i nawet się niekapłem że to imie jest słowiańskie)


Bustwa:
-Dadzbóg - chyba głowny bóg słowian
-Swarożyc- bóg ognia
-Nyia - bogini smierci, jej ołtarz z tego co mowia zrodła był nawet w Gnieznie!!!
Darzbor - Pan lasów
Perun - ten tez był jakis wazny ale jak narazie nic nie moge o nim powiedziec
Trzygłów - mozliwe ze to ten sam co Dadźbóg

Inne nazwy osad, rzek itp:
-Istwarta
-Istgród (Tolkien uzył mniej wiecej tego słowa dla okreslenia Isengardu???)
-Siemirad


- A mieszka książe Ziemomysł w wielkim grodzie, które Gneznem sie zwie, jako na tymże miejscu dwa białe orłą gniazdo uwiły na wielkim dębie, kiedy to Lestek - Polan włodyka- przybył w te strony z naszymi dziadami, aby objąć ziemie nad Wartą w swoje władzctwo. Gród ów wiele wiekszy od naszego. A otaczają go usypiska z zmiemi, zwane izbicami, bierwiami wyłozone. Na górze są strzelnice, gdzie łucznicy i inni druznicy stoją, gdy trzeba bronic grodu, Wnijcie wysokie, z Samborzą we we środku , kędy stroże czuwaja dzien i noc.


"Najstarszym synem Ziemomysła jest Miszka, który z oćcem, dzieckiem bedąc, miodożerce ubił. Drugi syn słabowity, ale mileńki i wołaja nań Wszepraw. Trzeci Czcibór - Urodny i duży, chociaż jeszce malec, a silny nad podziw."

C.D.N...
www.samborheft.com
www.tryglaw.org
S.A.M.B.O.R.: Synthetic Android Manufactured for Battle and Online Repair
Awatar użytkownika
SaM(G)bor
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 12.01.2004 12:12
Lokalizacja: Warszawa-imielin

Postautor: SaM(G)bor » pn 12.01.2004 14:29

Troszkę humoru o słowianach :D :

Młodawa kobieta wygnana ze swego grodu mieszkała samotnie na skraju puszczy. Za towarzystwo miała tylko czarnego kota. Pewnego dnia siedząc w chacie westchnęła do niego:
- Oj, żebyś ty był człowiekiem...
Akurat koło sadyby kobiety przechodziła wiedźma Jagoda, usłyszała co ta mówiła
i zamieniła kota w pięknego młodziana. Gdy to białogłowa zobaczyła zaczęła piać ze szczęścia. Na to młody ponuro spojrzał na nią i mówi:
- No to teraz, psia mać, żałuj, że dwa dni temu kazałaś mi jądra oderżnąć...


-------------------------------------------------------------------------------------

- Bolek, gdzieście się tak nauczyli drzewo rąbać?
- Na Saharze.
- E, Bolku, kłamiecie! Przeca Sahara to pustynia...
- No, tera to ju pustynia.

-------------------------------------------------------------------------------------

Pewna młoda kobieta, spowiadając się mówi do starego wuja:

- Wuju, siedem razy zdradziłam swego męża..
- Oj, piekło, córo, piekło!- odpowiada wuj.
- Nie piekło, ino swędziało wuju!...

-------------------------------------------------------------------------------------
Sława Ci Tomkac!
www.samborheft.com
www.tryglaw.org
S.A.M.B.O.R.: Synthetic Android Manufactured for Battle and Online Repair
Awatar użytkownika
SaM(G)bor
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 12.01.2004 12:12
Lokalizacja: Warszawa-imielin

Postautor: Xurt » pn 12.01.2004 16:24

Witam i ja ciebie, Samborze, choc podejrzewam ze juz sie (choc z widzenia) znamy - zalezy to tylko od tego czy byles na WOŚPie w Szczecinie na zamku :D ja tam wraz z moim Zakon bylem, Druzyna Tryglawa jak widzialem byla tez :) a btw ladna popisowe zescie walneli przed ludzmi :twisted:
http://www.lazarus.zp.pl
Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani
Zakon Rycerski i Szpitalny Świętego Łazarza z Jerozolimy, Chorągiew Szczecińska
Awatar użytkownika
Xurt
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 617
Rejestracja: sob 10.01.2004 16:14
Lokalizacja: Swinoujscie

Postautor: SaM(G)bor » wt 13.01.2004 9:08

Xurcie musze coś sprostować :) te adresy w moim podpisie są tylko sławione przeze mnie, nie należę do żadnej drużyny ani bractwa, jedyne co mnie z nimi łączy to bycie słowianem. Przykro mi ale mnie nie znasz nawet z widzenia. Nie byłem ani razu w Szczecinie ale mam słowne zaproszenie od Igora. Jedyne co mnie z nimi łączyło to tylko krótka korespondencja przez email :( . Z pewnością gdybym mieszkał w tych okolicach możliwe że byśmy się poznali :) A tak mi Warszawiakowi zostaje praca, szkoła, dom, kobieta i w koło bez końca. Z tego co wiem to u nas w wawie są bractwa rycerskie co mnie w ogóle nie cieszy. Zazdroszczę Ci że mogłeś brać udział w takim zlocie :(

A teraz z innej beczki, kiedyś Pan Wojciech Juźwiak napisał tak:

Każdy słyszał o prehistorycznym grodzie w Biskupinie i o świętokrzyskich dymarkach, starożytnych hutach żelaza. Co roku w Biskupinie i w Nowej Słupi pod Świętym Krzyżem są organizowane archeologiczne festiwale i niejeden ze zwiedzających jest przekonany, że ogląda prasłowiańskie zabytki. Kilka pokoleń Polaków uczyło się z podręczników historii, że między Karpatami a Bałtykiem jesteśmy tubylcami i to od paru tysięcy lat. Tymczasem... były to tylko patriotyczne złudzenia. Naprawdę nasi przodkowie przywędrowali nad Wisłę i Odrę dopiero około 500 roku naszej ery, czyli niedługo po upadku zachodniej połowy Cesarstwa Rzymskiego.

Skąd Słowianie przyszli? Skąd wyroili się w tak wielkiej liczbie, że zasiedlili połowę Europy? Jaka kulturę stworzyli, jaką wyznawali religię? Na te pytania niełatwo odpowiedzieć; być może wielu rzeczy o naszych przodkach nie dowiemy się nigdy. Słowianie, gdy przyjrzeć się ich najwcześniejszej historii, okazują się najbardziej tajemniczym ludem Europy.

Co było przed Słowianami?
W starożytności, w czasach rozkwitu cywilizacji Grecji i Rzymu, o Słowianach nikt nie słyszał. Tak jakby ich nie było. Na pewno zaś nie było ich nad Wisłą i Odrą, podobnie jak nie było ich na Bałkanach ani nad Morzem Czarnym. Starożytni geografowie wyliczają różne ludy żyjące gdzieś na północ od Karpat, ale ich nazwy - różni Agatyrsowie, Androfagowie (czyli "ludożercy"), Gelonowie, Scirrowie, Hirowie brzmią dla nas obco i trudno w nich dopatrzyć się Słowian. Gród w Biskupinie wzniesiono w roku 736 pne., z pni dębów wyciętych w ciągu jednej zimy, ale kim byli jego budowniczowie, jakim językiem mówili - nie wiemy. Archeologowie nadali temu ludowi umowną nazwę "kultury łużyckiej". Ten sam lud odprawiał obrzędy na Ślęży, ale to działo się 1200 lat przed przybyciem Słowian.

W czasach Cesarstwa Rzymskiego, kiedy rzymskie legiony stały nad Renem i Dunajem, większość naszych ziem zamieszkiwał lud, który archeologowie po swojemu nazwali "kultura przeworską", a rzymski historyk Tacyt znał pod imieniem Lugiów. Nazwa Lugiów jest celtycka, znaczyła "Sprzysiężeni", ale w czasach rzymskich zmienili oni język na germański i nosili germańskie imiona. W przeciwieństwie do innych Germanów - Kwadów i Markomanów, którzy toczyli z Rzymianami zaciekłe wojny, Lugiowie rozwinęli na wielką skalę hutnictwo żelaza i bogacili się sprzedając wojowniczym sąsiadom miecze, groty do strzał i obręcze do kół. To ich dziełem były świętokrzyskie dymarki i drugie wielkie zagłębie hutnicze, na Mazowszu koło obecnego Milanówka i Błonia. Śladem ich udanych interesów są setki kilogramów srebrnych i złotych rzymskich monet, które zainkasowali i... zakopali, ku uciesze archeologów.

Jaki był dalszy los Lugiów? Znaczna ich cześć przeniosła się na południe, do obecnych Węgier. Przybrali tam nowa nazwę: Wandalów. Niektórzy służyli w rzymskim wojsku. Jeden z nich, imieniem Stylicho, był przez wiele lat faktycznym władcą cesarstwa. Aż w roku 407 zebrali się w "grupę uderzeniowa", przełamali opór legionistów na Renie i najechali rzymskie państwo. Złupili Galię (czyli obecną Francję) i Hiszpanię, przeprawili się do Afryki i tam założyli państwo na terenie obecnej Tunezji. W 534 roku rozbił ich i rozproszył cesarz Justynian - ten sam, który zbudował gigantyczny kościół Hagia Sophia w swojej stolicy, Konstantynopolu.

Zanim to się stało, na Pomorzu wylądowali Goci. Chociaż mówili pokrewnym wschodnio-germańskim językiem, byli zaciekłymi nieprzyjaciółmi Wandalów, zarówno nad Wisłą, jak i wiele lat później, kiedy już Wandalowie władali Afryką, a Goci Italią. Goci na Pomorzu pozostawili po sobie trwałe zabytki: słynne kamienne kręgi w Odrach i Węsiorach. Archeologowie nazwali ich "kulturą wielbarską". "Wielbarscy" Goci wyparli "przeworskich" Wandalów z Mazowsza i wzdłuż Bugu ruszyli na południe. W ciągu kilku pokoleń skolonizowali Ukrainę i pod wodza króla Hermanaryka z rodu Amalów stworzyli wielkie państwo, które swoimi handlowymi agendami sięgało aż do Uralu, skąd Goci sprowadzali złoto.

"Złoty wiek" wschodnich Germanów trwał jednak krótko. Z głębi Azji szedł już nowy lud konnych łupieżców, przed którym zarówno Goci jak i Wandalowie uciekli w panice. Nadciągali Hunowie... Zatrzymał ich dopiero rzymski wódz Aecjusz na Polach Katalaunijskich pod obecnym Paryżem. W straszliwej bitwie po obu stronach, rzymskiej i huńskiej, walczyli głównie Germanie. Obie potęgi, Rzym i Hunowie, nie wytrzymały tego wysiłku. Zachodnia część Cesarstwa Rzymskiego upadła; Hunowie zaś, zdziesiątkowani, poszli na służbę do cesarzy wschodnich. Po stu kilkudziesięciu latach nieustannej wojny wszystkich z wszystkimi środkowa i wschodnia Europa stała się bezludziem. I w tę pustkę wkroczył...

Lud nowy i dotąd nieznany
...mówiący językiem "niesłychanie barbarzyńskim", jak pisał o Słowianach bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei, kronikarz wojen za cesarza Justyniana. Bo właśnie w czasach tego władcy, na początku lat pięćsetnych, Słowianie niespodziewanie pojawili się nad Dunajem, na granicy państwa wschodniorzymskiego, z jednoznacznym zamiarem: bić, grabić, rabować. Wrogiem byli trudnym, gdyż nie byli "centralnie sterowani": nie mieli królów, decyzje podejmowali na wiecach, czego Grecy nie mogli zrozumieć: jak można tak się kłócić? Ten ustrój okazał się jednak ich atutem: mimo że gorzej uzbrojeni od wschodnich Rzymian (czyli Greków-Bizantyjczyków), regularnie ich zwyciężali, a w razie porażki uciekali na bagna, gdzie chowali się... pod wodą i oddychali przez rurki z trzciny.

Słowianie podbijali ówczesną Europę z niesłychanym rozmachem: około 500 roku, kiedy zaczeli dokuczać Bizancjum, zajęli też nasze ziemie, czyli dorzecze Wisły i Odry, cały kraj między Karpatami i Dunajem, Kotlinę Czeską; wyszli nad Bałtyk u ujścia Odry, założyli osady w środku obecnych Niemiec: pod Hamburgiem, nad Menem i w Bawarii, kolonizowali doliny alpejskie i dzisiejsze północne Włochy. W przeciwieństwie do innych najeźdźców ze wschodu - Hunów, Awarów, Bułgarów (tzn. tych starych Bułgarów, którzy byli plemieniem tureckim) - chętnie porzucali wojenno-koczowniczy tryb życia, osiedlali się na stałe i brali się za uprawę roli. Zasiedlili w końcu Bałkany, formalnie bizantyjskie czyli wschodnio-rzymskie; w pewnym momencie po słowiańsku mówiła cała obecna Grecja, włącznie z Peloponezem i wyspą Kretą. Pewna grupa Słowian dała się namówić Arabom, aby porzucić służbę u wschodniorzymskich cesarzy i osiedlić się w... Syrii, gdzie założyli osadę Saqalabiya, czyli "Słowiańska". Nie zatrzymało ich nawet Morze Śródziemne, gdyż we wczesnym średniowieczu słychać było o słowiańskich osadach aż w górach Maroka!

Skąd się wzięli?
Skąd przybył ten tak liczny naród? Gdzie była jego "kolebka"? Najstarsze zabytki słowiańskie wykopano w środkowej Ukrainie, na zachód od Kijowa, ale ten kraj był wówczas zbyt słabo zaludniony, by dać początek takiej masie ludzi. Przypuszczano nawet, że przybyli - jak wiele ludów przed nimi i po nich - ze stepów środkowej Azji; ale tak być nie mogło, gdyż Słowianie nie byli stepowymi koczownikami: trzymali się terenów wilgotnych, ich byt związany był z rzekami. Bardzo możliwe, że przed swoim "wyrojeniem się" mieszkali jeszcze dalej na wschód: w pasie żyznych liściastych lasów nad rzekami Oką, środkową Wołgą i Kamą, aż pod Ural. Zapewne ruszyli na zachód widząc, jak w tę strone idą (po łupy) ich stepowi sąsiedzi: najpierw Sarmaci-Alanowie, później Hunowie.

Zaginiona cywilizacja
Przyjście Słowian odbyło się "przy świadkach": ich najazdy odnotowali dwaj ówcześni dziejopisarze: wspomniany już Prokopiusz, oraz żyjący w Italii Jordanes. Potem jednak nadeszły "ciemne wieki", kiedy mało wiadomo, co się działo nawet w bardziej cywilizowanych częściach Europy. Jej wschodnią rubieżą żaden pisarz się przez całe wieki nie interesował. Po roku 600 n.e. przez prawie 300 lat o Słowianach nie ma niemal żadnych wzmianek. Żyli, karczowali lasy, budowali grody, wojowali ze sobą i z sąsiadami, urządzali sanktuaria, czcili bogów, wróżyli z lotu ptaków, śpiewali pieśni na cześć bohaterów - i z tej ich "złotej epoki" nie zachowało się NIC! Niewiarygodne, ale tak właśnie się stało. Cywilizacja Słowian przepadła niby legendarna Atlantyda.

Dlaczego tak się stało? Słowianie przed przyjęciem chrześcijaństwa nie używali pisma, nie pozostawili więc ksiąg ani zapisanych kamiennych tablic. Swoje domy i twierdze budowali z drewna, które łatwo płonęło i niszczało. Podobnie drewniane były posągi ich bóstw. Z jednym wyjątkiem: kamiennego słupa, który przeleżał do naszych czasów na dnie rzeki Zbrucz, ale o nim wspomnę później. Swoich zmarłych nie składali do grobów wraz z wyposażeniem na drogę w zaświaty - jak czyniły to inne starożytne ludy, choćby germańscy Lugiowie i Goci, po których zostało na naszych ziemiach dużo więcej zabytków niż po Słowianach. Słowianie nieboszczyków palili na stosach, prochy zaś albo rozsiewali w świętych miejscach, bądź umieszczali w kapliczkach na słupach na rozstajach dróg. Z jednego i drugiego obyczaju archeolog nie ma żadnego pożytku. Nasi przodkowie jakby celowo zmówili się, aby archeologom utrudnić życie!

Z tym brakiem pisma u Słowian to nie jest do końca jasne. Ich sąsiedzi: Germanowie, Grecy, Turcy ze stepu, byli piśmienni. We wszystkich słowiańskich językach przechowały się stare słowa pisać, czytać, księga i bukwa czyli litera. Do czego potrzebne byłyby te słowa, gdyby to był naród samych analfabetów? A kiedy powstał pierwszy słowiański alfabet, zwany głagolica (czyli "mówiące znaki"), zawierał on wiele liter nie występujących w żadnym innym piśmie. Więc może jednak Słowianie mieli własne litery i umieli się nimi posługiwać? Może jeszcze kiedyś znajdziemy przechowane gdzieś w torfie paski brzozowej lub bukowej kory z pradawnymi runami-bukwami?

Nieznani bogowie
Kiedy około osiemsetnego, dziewięćsetnego, tysięcznego roku Słowianie zaczęli przyjmować chrześcijaństwo, i na ich ziemie zaczeli przybywać czarno ubrani kapłani nowej religii, ich rodzima kultura nie miała żadnych szans. Była "pogańska" - czyli podejrzana o konszachty z diabłem i skazana na zagładę. Średniowieczni misjonarze zwykle nie zapisywali imion obalanych bogów - zapewne brzydziliby się umieścić je w swych księgach! Wzmianki o słowiańskich bóstwach zachowały się tylko z dwóch odległych punktów Słowiańszczyzny: z Kijowa, gdzie autor staroruskiej kroniki, mnich Nestor zapisał imiona "bałwanów" które ustawił nad Dnieprem kniaź Włodzimierz, zanim przyjął chrzest. Stąd dowiadujemy się, że w Kijowie czczono "Peruna ... z głową srebrną i wąsem złotym, i Chorsa, Dadźboga i Strzyboga, i Simargła, i Mokosza." Ale z tejże kroniki wynika, że był to kult nowy, państwowy, odgórnie zarządzony przez Włodzimierza. W jakich bogów naprawdę wierzyli kijowianie? - nie wiadomo.

Drugi kraniec ziemi Słowian - nad Łabą i Bałtykiem - był wtedy podbijany przez Niemców. Towarzyszący wojom mnisi zapisali niektóre imiona połabskich bóstw, przy okazji przekręcając je nie do poznania, tak że do dziś naukowcy często nie wiedzą, co która zbitka liter mogła oznaczać. Kim był Zcerneboch? "Czarny Bóg"? A może to tylko jakieś złośliwe chrześcijańskie przezwisko, każące w starych bóstwach widzieć "czarnego" czyli diabła? Albo rzekomy bóg Goderak? Albo Redigast? - To brzmi jak imię człowieka, jakiegoś woja Radogosta, nie zaś boga. A Gerowit, Jutrybog, Podaga, Porenut, Pizamar, Pripegela, Tjernaglafi? - nawet nie wiemy, jak naprawdę brzmiały te imiona, i czy również nie były to tylko jakieś chrześcijańskie wyzwiska. Kim był (była? było?) Prowe - a może Prone? Albo Siwa? Przynajmniej o imieniu Zautevith lub Zuantevitz wiemy, że należy je czytać Świętowit, choć dawniej odczytywano je również "Światowid". Kiedy zaś w 1848 roku z rzeki Zbrucz na Podolu wyłowiono kamienny słup z wizerunkami bóstw i czterema twarzami na szczycie, ówcześni historycy uznali, że to właśnie "Światowid", bo przecież patrząc w cztery strony widzi cały świat. Ale naprawdę dawni Słowianie nie znali bóstwa o tym imieniu, zaś konna postać na jednej ze stron słupa ze Zbrucza zgadza się z tym, co wiadomo o Perunie, i zapewne właśnie jego wyobraża.

Bogowie Słowian byli zapewne dużo bardziej nieuchwytni, mgliści, niż bóstwa starożytnych ludów znad Morza Śródziemnego. Aby pewne bóstwo nabrało wyrazistości, musi mieć świątynie, posągi - najlepiej trwałe i kamienne, swoje czyny i księgi. Do obsługi tego wszystkiego potrzeba jest cala kasta kapłanów. Słowianie tego nie mieli. Nie mieli kapłanów. Nie budowali świątyń. (Nie wierzmy w ich gontyny czy kąciny - to dopiero Połabianie z obecnej Meklemburgii w ostatniej fazie wojen z Niemcami, tuz przed swoją klęską, zaczęli stawiać świątynie swym bóstwom na wzór chrześcijański. Oryginalne kulty Słowian odbywały się w świętych miejscach - w gajach, nad rzekami, na wzgórzach i u źródeł, ale zawsze pod gołym niebem. Wiemy że jedna z modlitewnych pozycji polegała na kładzeniu się na wznak i patrzeniu w niebo - żaden inny naród tak się nie modlił...

Bóg, czart, bies...
Słowianie wierzyli w pewną liczbę boskich mieszkańców niebios - dawców światła, deszczu i pomyslności, ale chyba nie wysilali się, aby ich wszystkich przeliczyć. Niemal pewne jest, że pierwsze miejsca, jako Bóg Najwyższy zajmował Perun, Bóg Burzy, znany także pod imionami Świętowit i Jarowit. Słowo bóg znaczyło "budzący lęk (z powodu swej potęgi)". Słowo o podobnym znaczeniu - gad - czyli "straszny, wstrętny" stało się u Słowian nazwą węża, zaś u ich sąsiadów Germanów - właśnie określeniem boga (gott u Niemców, god po angielsku). Inną nazwą istot nadprzyrodzonych był kyrtu, później czrtu, czyli "potężny". Nie wiadomo dlaczego tym mianem chrześcijanie zaczęli nazwać nie Boga lecz... diabla, czyli czarta.

Inne diabelskie imię, bies, pierwotnie oznaczało coś zupełnie innego: środek rozjaśniający umysł, a więc napój z halucynogennych grzybów i jagód, którym słowiańscy wróże-szamani raczyli się podczas biesiady czyli, dosłownie "jedzenia biesów". Ponieważ starą nazwą szamana-czarownika był wołchw, takie czarnoksięskie zebranie nazywano wołchwotą, czyli - w obecnej polszczyźnie - ochotą. Cóż, pod wpływem grzybów-biesów nasi wołchwowie zdrowo sobie podochocili! W ułamkach starych słów i nazw przechowały się inne miana słowiańskich "świętych mężów", pośredników miedzy ludźmi i bogami-duchami. Szaman uzdrowiciel nazywał się lekarz. Jakimś innym rodzajem uzdrowiciela-zaklinacza był choroman. Był też kołud - i zapewne przepowiadał przyszłość. Były też mądre niewiasty wilchwy lub wilchy. Czynność wróżenia z lotu ptaków nazywała się kobiti, ptak wróżebny - kobiec, mistrz wróżenia tym sposobem - kobieł a może kobacz. Przede wszystkim zaś szaman-wróżbita nazywał się bak - czyli ten, który pilnie baczył na wieszcze znaki.

Klątwa Galla-Anonima
Skoro Słowianie przybyli ze wschodu, aż spod granic szamańskiego matecznika - Syberii, to jasne się staje, że ich religijno-kulturowe pojęcia były kompletnie obce dla ówczesnych chrześcijan z zachodniej i południowej Europy. Swoim sposobem myślenia, swoimi wierzeniami za bardzo różnili się nie tylko od chrześcijaństwa, ale i od tego, co wyczytano o dawnych "poganach", czyli wyznawcach Zeusa, Marsa i innych starych bóstw śródziemnomorskich. Zapewne również wyobrażenia Słowian w niczym nie przypominały dawnej mitologii germańskiej - żadnych wojen bogów, żadnych końców świata czyli "ragnaroków".

Chrześcijańscy misjonarze przychodzili do ludu, który był dla nich zagadką - którego nie rozumieli i rozumieć nie chcieli. A jego kulturę uważali za tak głęboko pogańską, diabelską wręcz, że zasługującą jedynie na jak najszybsze zapomnienie. Nikt inny jak nasz pierwszy kronikarz, zapewne Frank (a może Irlandczyk?) znany pod umownym imieniem "Gall Anonim" - bo zapomniał się pod swoja kronika podpisać - takimi oto słowy przeklął naszą słowiańską przeszłość:

"Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa..."

Ta klątwa okazała się skuteczna. Dzięki Gallowi i jemu podobnym dawnych Słowian rzeczywiście pochłonęła "niepamięć wieków". Choć może jakieś wspomnienia trwają do dziś: w wykopaliskach naszej ziemi i w naszych genach.
www.samborheft.com
www.tryglaw.org
S.A.M.B.O.R.: Synthetic Android Manufactured for Battle and Online Repair
Awatar użytkownika
SaM(G)bor
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 12.01.2004 12:12
Lokalizacja: Warszawa-imielin

Postautor: Xurt » wt 13.01.2004 13:40

A to wybacz, podpis twoj w blad mnie wprowadzil... W kazdym razie szkoda - powiem ci ze bractwa, druzyny i zakony rycerskie to swietna zabawa - to samo zreszta mowie do wszystkich i zachecam do uczestnictwa w takich imprezach. A tak BTW czy ktos jeszcze do jakiegos bractwa/zakonu/druzyny/czegos_w_tym_rodzaju odtwarzajacego jakis okres historyczny nalezy??
http://www.lazarus.zp.pl
Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani
Zakon Rycerski i Szpitalny Świętego Łazarza z Jerozolimy, Chorągiew Szczecińska
Awatar użytkownika
Xurt
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 617
Rejestracja: sob 10.01.2004 16:14
Lokalizacja: Swinoujscie

Postautor: Vissim » ndz 08.02.2004 8:03

Jeszcze raz pisze z powodu usuniecia postów...
Kowal... co robi... jak robi... z czego robi .. kiedy robi....i gdzie robi....
(bez skojarzeń) chce sie jak najwiecej dowiedziec o prfesji....
Podrecznika narazie nie mam... i dlatego was prosze i pytam
Awatar użytkownika
Vissim
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 97
Rejestracja: wt 13.01.2004 9:27
Lokalizacja: Skarżysko

Postautor: SaM(G)bor » pn 09.02.2004 9:42

Niom ale to nie w tym temacie, ja nic nie wiem o kowalach i wątpie aby takowi byli, wytapiacze czy cuś ? Niech inni się wypowiedzą :)

Jeśli mówimy o 1-5 wieku pne i ne :)
www.samborheft.com
www.tryglaw.org
S.A.M.B.O.R.: Synthetic Android Manufactured for Battle and Online Repair
Awatar użytkownika
SaM(G)bor
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 12.01.2004 12:12
Lokalizacja: Warszawa-imielin

Postautor: Tweety » pn 09.02.2004 13:10

Vissim pisze:Jeszcze raz pisze z powodu usuniecia postów...
Kowal... co robi... jak robi... z czego robi .. kiedy robi....i gdzie robi....
(bez skojarzeń) chce sie jak najwiecej dowiedziec o prfesji....
Podrecznika narazie nie mam... i dlatego was prosze i pytam


Fak to nie jest pytanie ni odpowiedz w tym topicu, lae co tam: w zależności od strony którą grasz/prowadzisz kowal będzie wytwarzał swe przedmioty z róznych materiałówi oraz innych technologi użyje aby stworzyć dany przedmiot. Dla słowian będzie wyglądało to mniej więcej tak:

robi-ozdoby, miecze, czasami kolczugi(płytówek nie-bo nie umie-a przynajmniej 95%kowali nie umie), jak potrzeba to podkowy-chociaż raczej żadko bo nie są na nie brukowanych traktach potrzebne

jak robi-na kowadle-zazwyczaj żezbionym na podobieństwo Swaroga(boga kowali) musi się troszkę namęczyć bo ciężko jest mu w jednak dość prymitywnych piecach osiągnąć znaczne temperatury

z czego robie-niby z metalu, ale raczej powszechniejsz jest miedz czy brąz do wyrobu ozdób i broni. W tej kwestii musiałby się jednak Czeski wypowiedzieć gdyż to on dysponuje fachową wiedzą w tym zagadnieniu.

kiedy robie-kiedy potrzeba. Chyba że pracuje w mieście(patrz niżej) wtedy często dostaje stałe zlecenia, np. na kucie zbroi dla strażników w mieście lub dla odziałów lokalnego władcy.

gdzie robi- tam gdzie ma do tego warunki i popyt. znaczy najczęściej w większych osadach i miastach. Wsie czasami takż mają swego kowala otoczonego pomniejszymi i przygłupimi terminatorami, ale jest to raczej człowiek którynie posiada zbyt zaawansowanej wiedzy na temat rzemiosła.

Analogicznie dla strony Chrześcijańskiej:

co robi-zazwyczaj jeżeli pracuje w jakimś miasteczku do jest zatrudniany do robienia podków, czasami mieczy, grotów do strzał i bełtów, jeżeli znajdujemy się blisko granicy to często można też się zaopatrzyć w kolczugi i cięższy rynsztunek.

jak robi-jako że w dominium ukrzyżowanego boga, technika stoi o szczebel wyżej niż po stronie pogan, to dzięki piecom i najnowszym osiągnięcium techniki możliwe jest budowanie wielkich pieców mogących gotować w swych trzewiach metal. Jednak młoty parowe i inne cuda nowoczesności są skrywane przed oczami tłuszczy i trzmane w ważniejszych celach w podziemiach zakony posłanników ognia(patrz (naj)niżej

z czego robi-w tym momencie większość materiałów jest możliwa do wykożystania, poczynając od srebra, poprzez brąz, a a kończąc na stali oraz, jeżeli toś ma taką fantazję i chce wprowadzić to przygody bardziej Fantastyczny wątek, gwiezdny metal.

kiedy robie-poczynając od zamowień na biżuterię ze srebra, a kończąc na manufakturalnym(jest wogóle takie słowo?) wyrobie rzeczy powszedniego uzytku, takich ja podkowy, okucia na drzwi czy kraty dla więzień(ci wstrętni przestępcy ciągle je wyłamują-nie wiedzieć po co :shock: )

gdzie robi-poczynając od metropolii wszelkiego mozliwego kształtu i rodzaju porzez miasteczka, wsie i wioski. Jest to zawód tak rozpowszechniony w cesarstwie że większość osad ma swojego kowala(jednaego bądż więcej). Pewnym wyjątkiem jest Zakon Posłanników Ognia, tajne zgromadzenia ktore zrzesza najznamienitszych artystów kowadła. Często podróżują oni po świecie w poszukiwaniu nowej wiedzy o materiałach i technikach, można ich czasami(oczywiście nieświadomie) spotkać gdy uczą się u innego kowala nie podejrzewającego nawet że w swych progach ma przedstawiciela jednego z tajnych zakonów.

Mam nadzieję że wyczerpująco odpowiedziałem na Twoje pytanie. Jeżeli masz jeszcze jakieś wątpliwości to pisz na tym pierwszym("Naprawa") to będzie można nie zaśmiecając innych topiców swobodnie sięwypisać. Wszyscy którzy dostawali cholery czytając tego przydługiego maila mają odemnie po piwie kiedy się spotkamy kiedyś-gdzieś :D
Vae Victis!!!
Tweety
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 150
Rejestracja: pn 22.09.2003 8:55

Postautor: SaM(G)bor » śr 11.02.2004 12:53

Ciekawa interpretacja Kowalika :D Sława Ci Tweety :)
www.samborheft.com
www.tryglaw.org
S.A.M.B.O.R.: Synthetic Android Manufactured for Battle and Online Repair
Awatar użytkownika
SaM(G)bor
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: pn 12.01.2004 12:12
Lokalizacja: Warszawa-imielin

Postautor: Tweety » śr 11.02.2004 13:19

Stary, jakbyś pił po 5-10 mocnych herbat(czerwona or zielona) to przy pisaniu maila miałbyś takiego "powera" że nawet cikawie opisałbyś kawałek mokrej tektury :P Ale coś widzę nam forum zamarło:( Wiem że część z Was wciąż ma sesję:( Współczuję z całego serca i życzę powodzenia.
Ostatnio zmieniony czw 12.02.2004 10:36 przez Tweety, łącznie zmieniany 1 raz
Vae Victis!!!
Tweety
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 150
Rejestracja: pn 22.09.2003 8:55

Postautor: Vissim » śr 11.02.2004 18:22

*kłania sie nisko* Dzieki Ci wielkie 8) jednakze ty masz u mnie miód :) ...za trwa wypowiedz
Awatar użytkownika
Vissim
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 97
Rejestracja: wt 13.01.2004 9:27
Lokalizacja: Skarżysko

Postautor: Xurt » śr 18.02.2004 15:01

Tweety Slawa ci, ze tez ci sie chcialo :P Ale dobrze, przyda sie na pewno. Ale of corz nei bylbym soba gdybym sie do czegos nie przyczepil, wiec:
Kowale nie zajmuja sie wyrobem bizuterii, od tego sa zlotnicy, jubilerzy czy jak ich nazwiesz - w sumie jest to pochodna kowala, ale jednak :P W tamtych czasach juz istnieli. A jubilerstwo opiera sie na zupelnie innych zasadach niz klasyczne kowalstwo i inaczej zupelnie wyglada z technicznego punktu widzenia. poza tym szczegolem all jest IMO ok :)
http://www.lazarus.zp.pl
Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani
Zakon Rycerski i Szpitalny Świętego Łazarza z Jerozolimy, Chorągiew Szczecińska
Awatar użytkownika
Xurt
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 617
Rejestracja: sob 10.01.2004 16:14
Lokalizacja: Swinoujscie

imie

Postautor: theo_1 » śr 31.03.2004 10:48

bogumił jestem

Moglbys mi na priv wyjasnic sens tego posta w tym temacie? - Uzariel
theo_1
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 11
Rejestracja: ndz 28.03.2004 17:00
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: NornaHexe » śr 31.03.2004 11:21

Mam tu coś co zapowiada się nieźle:

Jarmark Średniowieczny
odbędzie się
01-02 Maja 2004 w Podkowie Leśnej
wstęp wolny

wystąpi : Mazowiecka Drużyna Wojów Słowiańskich WELES


Może ktoś się wybierze? Ja się zastanawiam.
I'm a full moon fever
I'm a non-believer
I have hope and I regret
I accept and I neglect
NornaHexe
Lady
Lady
 
Posty: 59
Rejestracja: pt 19.09.2003 8:47

Postautor: Bloody » śr 31.03.2004 13:05

Uzariel, theo_1 po prostu chciał się nam przedstawić :) i oznajmić że mam na imię Bogumił co jest pochodzenia słowiańskiego (tu miał zamiar się pochwalić), a ogólnie oznacza to miły Bogu.
Tutaj podaje ciekawy link który w końcu udało mi sie dorwać. Z tamtąd miałem ściągniętą tą poezje. Jest tam także dokładny wykaz imion męskich i żeńskich, a także o mitycznych słowiańskich stworach (kto by pomyślał że niziołki były słowiańskie :)?) Pozdrowionka

http://klub.chip.pl/wsd/pl/index.php?go=imiona
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Narmot » czw 01.04.2004 15:11

http://klub.chip.pl/wsd/pl/index.php?go=imiona#meskie
Tu jest spis rodzimych imion słowiańskich wraz z opisem ich znaczenia, dla graczy ARKONY I NIE TYLKO ;)
http://klub.chip.pl/wsd/pl/index.php?go=imiona#meskie
Słownik języka Sudovii, Jaćwierzy. Częściowo zrekonstruowany martwy niestety już jeżyk dawnych mieszkańców północno-wschodniej Polski(Obecnej ;) ) tych którzy do końca bronili swojej wiary :)
http://www.freha.pl/index.php?sid=8e00f ... 37b1f5eeb2
Forum ruchu rycerskiego, polecam tym którzy przez ten system bardziej zainteresowali sie kulturą wieków średnich i być może chcą dołączyć do ludzi starających sie wiernie odtwarzac ten czas.
http://www.bagrit.ires.pl/bractwa/bractwa_szukaj.php
A tu możemy zobaczyć czy przydpakiem w Waszym mieście nie uchowało sie jakie bractwo ;).

Narymont nauningas z jaćwięgów
Zdycha ci bydło, umierają krewni,
I ty sam umierasz;
lecz sława, którąś sobie zdobył
Nie umrze nigdy.
(zaczerpnięte ze strony wojów "KRUKI")
Narmot
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 7
Rejestracja: ndz 28.03.2004 16:02
Lokalizacja: Suwałki

Postautor: Brzozomir » pn 26.04.2004 20:06

Małe sprostowanie,
Swarożyc i Dadźbog jest to jeden i ten sam bóg ognia
Swaróg jest bogiem ognia i słońca, jak w Arkonie, a jego synem jest dadźbog
trzygław jest innym co dadźbog, a Perun był znany dla Ungro finów, Bałtów i słowian, czyli ogółem dla tych trzech ten sam. Co do peruna się zawiodłem, bo w arkonie napisano że ma łuk, są legendy że ma on młot (może thor??)czy dzidę. Jak Indra dla Indii jak Thor podczas Ragnarok, Perun miał zaciętego wroga węża Wiła.
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Bloody » pn 26.04.2004 21:34

Podania naszych pradziadów, są niestety niezbyt dokładne Przyznaje że także słyszałem o pewnych różnicach pomiędzy bogami z Arkony, a z ppodań ludowych i historycznych. Choćby sam trygław o którym słyszałem żę był ojcem Peruna. Jednakże te drobne różnice możesz sam pozmieniać na swoich sesjach ( o ile prowadzisz ) :). Sława
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Brzozomir » pn 26.04.2004 21:50

Co do słowiańskiego RPG to prowadziłem takowe wcześniej, używając tylko k6 hehehe, bo mi sie życia nie ciało liczyć..... a demony i bogowie, wtedy byli złapani z http:\\www.slowianie.republika.pl
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Bloody » pn 26.04.2004 21:55

Też z qmpel robiłem autorki system RPG oparty na wierzeniach słowian, o czym pisałem w jednym z topiców. Nie pytaj którym bo nie mam pojęcia. W każdym razie porzuciłem to i kupiłem Arkone jak wyszła. Jak narazie jestem z tego zakupu bardzo zadowolony, choć przyznam niektóre rzeczy zmieniam o ile uznam to za słuszne :wink: . No i pożyteczne dla drużyny sława

Usunolem posty niezwiazane z tematem, jezeli juz chcecie porownywac swoje dziela to na priv - Uzariel
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Brzozomir » czw 13.05.2004 19:47

Ponoć słowianie nie mieli pisma.. skąd slowa opisujace tą czynność w prasłowiańskim więc(bukwa-litera) A ponoć słynna "głagolica" pismo opracowane przez Św. Cyryla i Św. metodego, została oparta na słowiańskich literach, w żadnym innym języku takie litery nie występują.
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: Bloody » pt 14.05.2004 4:25

Na terenach Wielkich Moraw działalność misyjna prowadzili dwaj bracia - Cyryl i Metody. Oni to dokonali przekładu Pisma Świętego na język słowiański. Ponieważ Słowianie nie posiadali własnego pisma, Cyryl opracował alfabet dostosowany do dźwięków ich języka, zwany cyrylicą. Z czasem po pewnych zmianach przyjął się on we wszystkich krajach chrześcijaństwa wschodniego


To chyba tyle na temat słowiańskiego pisma :roll:
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: NornaHexe » pt 14.05.2004 13:52

Może jeszcze tyle ze słowo "litera" jest oczywistym zapożyczeniem... Nie łudź się Brzozomirze;)
I'm a full moon fever
I'm a non-believer
I have hope and I regret
I accept and I neglect
NornaHexe
Lady
Lady
 
Posty: 59
Rejestracja: pt 19.09.2003 8:47

Postautor: Brzozomir » pt 14.05.2004 19:08

Bloody pisze:
Na terenach Wielkich Moraw działalność misyjna prowadzili dwaj bracia - Cyryl i Metody. Oni to dokonali przekładu Pisma Świętego na język słowiański. Ponieważ Słowianie nie posiadali własnego pisma, Cyryl opracował alfabet dostosowany do dźwięków ich języka, zwany cyrylicą. Z czasem po pewnych zmianach przyjął się on we wszystkich krajach chrześcijaństwa wschodniego


To chyba tyle na temat słowiańskiego pisma :roll:


litera, chyba jednak nie jest zapozyczeniem, a Cyryl i Metody(chyba se dam jedno z tych imion na Bierzmowanie) stworzyli głagolicę, a potem dopiero Cyrylice
Awatar użytkownika
Brzozomir
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 492
Rejestracja: sob 24.04.2004 22:24
Lokalizacja: Gdańsk!

Postautor: NornaHexe » pn 17.05.2004 9:54

Chcesz się kłócić?;) Właśnie się przygotowuję do zerówki z Gramatyki Historycznej więc materiały mam w domu jakby co... A w ogóle to są twoje luźne przemyślenia czy opierasz się na jakichś badaniach (jeśli tak to chętnie się dowiem, ale jako zywo o takich nie słyszałam)? Zresztą chyba to offtop więc nevermind... Jakby co to tnijcie bez litości;)
I'm a full moon fever
I'm a non-believer
I have hope and I regret
I accept and I neglect
NornaHexe
Lady
Lady
 
Posty: 59
Rejestracja: pt 19.09.2003 8:47

Wklejka z tematu:Cos dla milosnikow Slowian..raz jeszcze.

Postautor: Zuni » śr 26.05.2004 9:45

Wysłany: Pon 24.05.2004 10:59 Temat postu: Cos dla milosnikow Slowian...raz jeszcze:)

--------------------------------------------------------------------------------

Rejestrujac sie niedawno ,jako uzytkownik forum ,nie sprawdzilem wszystkich mozliwosci ,jakie mi to uczestnictwo daje i kiedy komputer zlosliwie zdublowal mi post ,poprosilem Tweety'ego o usuniecie tematu z listy.
W tzw. miedzyczasie zorientowalem sie ,ze moge tego dokonac bez pomocy moderatora i samodzielnie usunalem dubla ,pozostawiajac post oryginalny.
Jednakze nie powiadomilem o tym Tweety'ego ,ten zas usunal pomieszczony przeze mnie temat.
Dlatego tez , wiedzac ,ze Was to zainteresuje , ponawiam go.

Na stronie:

http://www.historiakurgany.republika.pl

znajdziecie wiele informacji na temat Slowian ,ich pochodzenia,historii,religii etc.
Miedzy innymi o zwiazkach Protoslowian z ludami perskimi i turanskimi .Wielu dowodow na to dostarczaja jezyki slowianskie ,zachowane w ich strukturze i warstwie slownikowej zabytki jezykowe.

Pozdrawiam

Zuni.

Nie chce byc zlosliwy, ale temat na linki do stron o Slowianach juz istnieje, wiec temat zamykam - Uzariel
_________________
Nihil Supra


Uzariel niedwuznacznie sugeruje , ze temat z linkiem na strone "historiakurgany" nie powinien byc oddzielnym watkiem , lecz , ze jego miejsce jest w ogolnym watku o Slowianach
Wklejam wiec w to miejsce moj temat z listy glownej, gdzie sie do tej pory znajdowal.

Pozdrawiam

Zuni
Nihil Supra
Zuni
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: pt 21.05.2004 12:51

Postautor: Bloody » czw 29.06.2006 21:57

Skoro mowa o imionach to zapodam także linka do imion niemieckich, wszak też sie an sesji może przydać. Rzecz znalazłęm jak widać na wikipedi, w sumie to rpzez przypadek :P

http://pl.wikipedia.org/wiki/Imiona_germa%C5%84skie
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Bloody » sob 03.02.2007 20:16

Nie mogłem znaleść odpowiedniego twmatu to zapodam temat tutaj.

Ostatnio znalazłem na necie serię komiksów "Historia Polski". Oglnie całkiem ciekawe, zwłaszcza trzecia część mi sie kojarzy :)
http://komiks.nast.pl/komiks/4067/Straz ... wo-Peruna/
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Rad-an » ndz 04.02.2007 11:27

ale bałagan zrobiliście :shock: podziwiam was=) ktoś mnie oświeci czemu służy ten temat prócz radosnej twórczości?
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Kazawar Wurdsten » ndz 04.02.2007 18:31

Służy szczytnemu celowi. Celem tym jest ZASPOKOJENIE.
Zaspokojenie to coś czego nie osiągamy po wykonaniu wszelkich prac na komputerze, nawet po napisaniu pracy dyplomowej oraz maila do teściowej.
Odwiedziliśmy już wszystkie strony z Ulubionych, trzy razy zmieniliśmy podpis na gadu-gadu, gry wszystkie wykończone prócz tej, w której nie wiemy co dalej zrobić. No nie ma co robić z kompem i siecią!
Wtedy człowiek zagląda na takie forum, znajduje temat, którego postów nawet nie czyta i ...pisze radośnie. Cokolwiek. Można wierszem, można migowym. W ten sposób można nadal być ze swoja klawiaturką i zaspokajać POTRZEBĘ KLIKANIA.
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: Rad-an » ndz 04.02.2007 23:12

aaaahhh... to ja już wiem gdzie się od dziś zaspokajać;) a tak na poważnie, po raz 3 pytam czy ktoś jest zainteresowany podforum poświęconym ostatniemu projektowi? będzie większy porządek (w projekcie)
Jeżeli brakuje ci wszystkiego prócz przeciwników, to znaczy, że jesteś w pierwszej linii.
Rad-an
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 46
Rejestracja: ndz 28.01.2007 0:08

Postautor: Bloody » pn 05.02.2007 0:55

W sumie nie wiem czy wiesz, ale istnieje coś takiego jak "Arkona za zasłoną" widecznym tylko przez parę osób. Tam powstawał dodatek, lecz stało się to kosztem tego działu, który praktycznie obumarł. Dlatego prawie wszystko przenieślismy tutaj.
Stworzenie dodatkowe podforum sądzę że nie ma sensu. Znowu tutaj wszystko ucichnie.
Excitate vos somnus non eat....
Awatar użytkownika
Bloody
Lord
Lord
 
Posty: 1079
Rejestracja: śr 10.03.2004 4:38
Lokalizacja: Wieszowa

Postautor: Kazawar Wurdsten » wt 06.02.2007 14:27

No własnie tak to jest, że jak zaczynamy się przenosić na podfora przypisane określonym tematom to inne umierają kompletnie.
Dlatego myślę, że wystarczy tematy przypisane do projektu Arkona X odpowiednio tytułować, by wiadomo było o co biega.
O osobne podforum proponuję się ubiegać, gdy powstanie już nasz podręcznik i będzie o czym dyskutować na serio.
audi, vide, sile
Awatar użytkownika
Kazawar Wurdsten
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 369
Rejestracja: czw 25.03.2004 8:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Następna

Wróć do Arkona

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość