Najbardziej denerwujące monstra

Czyli najstarszy system świata.

Moderator: Jakub Cieślak

Najbardziej denerwujące monstra

Postautor: ...::Gaumat::... » ndz 18.04.2004 15:15

Które potwory uważacie za najbardziej dokuczliwe? Nie chodzi mi tu o to które najczęsciej was zabijają, ale o te które was denerwują. Np.: Nie nawidze wszelich bestii, które wysysają energię, tj. poziomy, po prostu nie znosze ich mimi, iż nie są za silne, ale potrafią upszykrzyć życie graczom :twisted: (czyli czasami także mi :evil: ) Nie przepadam również za tymi, które mają wysokie OC, bo to można nerwicy dostać jak się jej notorycznie nie przebije
"Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro"
J.W. Goethe "Faust"
...::Gaumat::...
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 38
Rejestracja: sob 17.04.2004 13:18
Lokalizacja: Krotek

Postautor: Jakub Cieślak » pn 19.04.2004 13:02

Ja głównie bawię się w DnD jako mistrz gry, więc trudno mi ocenić, które bestie są wkurzające. Nie lubię ich wystawiać na kontakt z masą kreatur z Księgi Potworów. Lubię rzadkie, ale bardzo niebezpieczne spotkania z potworami, które wydają się postaciom jak najbardziej obce. Typową masą zieleninową są u mnie szczekacze i gobliny. Myślę, że sposób wprowadzania szczekaczy spowodował, że gracze wyraźnie się denerwują na pierwsze oznaki pojawiania się tych bestyjek. Szczekacze zawsze pojawiają się wraz z mgłą. Niewiadomo skąd bierze się ta mgła, ale na pewno nie jest zjawiskiem naturalnym. Ich sposób ataku też jest wysoce denerwujący. Najpierw krążą wokół ludzi, którzy zbici w gromadę siłą rzeczy próbują osłaniać siebie nawzajem. Nie spieszą się z atakiem, przystępują do niego nagle. Pojedyncze sztuki wskakują dosłownie w środek zbitej masy przeciwnika (szczekacze potrafią niesamowicie daleko i wysoko skakać) by spowodować zamieszanie wśród ofiar, potem następuje zmasowany atak.
Po prostu nie współczynniki bestii powodują nerwowe spięcia mięśni i gęsią skórkę u moich graczy. Sukces leży w odpowiednim prowadzeniu. Nawet z byle goblinów można zrobić niezłego stracha na drużynę.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Solarin de Qarion » pn 19.04.2004 18:07

A mnie najbardziej wkurzaja te najslabsze potwory kiedy MG ma zly humor i kce sie wyzyc i wysyla ich tak 3,4 sztuki z tym ze kazdy trafia krytykiem ;] Male nieznaczace (zielone) istoty, na ktorych widok druzyna smieje sie az bogowie slysza, a kiedy przychodzi do walki to jak chce go upolowac (niby formalnosc) to po chwili ma juz tarcze(niewiadomo skad), jakas super bron, ktora po zabiciu potworka znika, albo niszczy sie nieodwracalnie :evil:
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Regis. » sob 24.04.2004 11:43

Hmm... To niezbyt sprawiedliwego mistrza masz ;) Nie sądzicie, że patent na najbardziej wkurzającego potwora mają sami gracze?


Kuba, ten stwór któregoś opisał jest z Księgi Potworów?
Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa...
Awatar użytkownika
Regis.
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 26
Rejestracja: sob 06.12.2003 19:03
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Durendal Waldergrave » ndz 25.04.2004 17:54

Szczekacze Jakuba !! Bardzo smieszne potworki!! Pozdrawiam Jakuba !!
Jestem pelen uznania dla wymyslania nowych potworkow, przeciez w koncu takie typowe Orki moga sie znudzic !! Mnie wnerwiaja takie jak żądlak, ghul, orki ( 1k12+3 ) i oczywiscie najwikeszym potworem albo TYRANEM moze byc MG ! :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 199
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Re: Najbardziej denerwujące monstra

Postautor: Zaothong Shamo » pn 26.04.2004 19:54

...::Gaumat::... pisze: Nie nawidze wszelich bestii, które wysysają energię, tj. poziomy

Ciekawe dlaczego pierwszy przykład wysysanej energi podałeś poziom postaci, czyżby stracenie umiejętności lub zacofanie się w stosunku do innych w drużynie wydaje Ci się najgorsze?( to tylko aluzja więc wstrzymaj ripostę :)) Przecież są jeszcze potworki wysysające atrybuty... weź takiemu barbażyńcy albo wielkiemu wojowi 1k6 Siły to bedzie rozpaczał jak dziecko po stracie lizaka :D a niech sie stanie tragedia i owy stwór zaatakuje drugi raz tego samego... oj co to by się działo, sztuką wtedy było by odgadnięcie epitetów jakie laciały by za ekran MG.
****************************************************
Oj odjechałem troszkę od tematu za co serdecznie przepraszam.
****************************************************
No mnie najbardziej to denerwują przeciwnicy, którzy prowadzeni przez MG za wszelką cenę chcą się tylko bić, jakkolwiek z nimi byś nie gadał to nagle władają nie znanym Ci językiem a twój czar rozumienie języków ,,niespodziewanie'' nie zadziałał. Nie ma żadnej innej drogi jak przejście taranem przez wnętrzości przeciwnika, no ale to już wina MG, że koniecznie chce abyśmy zapoznali się z układem narządów wewnętrznych naszych potworków,tak mi się zdaje :>, bo powinien dawać pole do popisu graczom.

Innym przykładem, troche przeciwnym do wyżej wymienionego jest gdy MG przechytrzy gracza. Podaję przykład:
Grasz sobie postacią którą dopieszczałeś dniami i nocami, napisałeś wspaniałą historię, genialnie się w nią wczułes, po prostu marzenie. Jak to się zdarzyć może często przeliczyłes swoje możliwości i padłeś na polu walki. Silniejsze zastępy przeciwników porwały twoje martwe ciało a jakiś zły kapłan według MG rzucił czar na ciebie i za nic w świecie teraz nikt Ciebie nie wskrzesi ani nawet nie będzie mógł po twoją duszę w zaświaty się udać. No i jak nie trudno się domyślić nikt nigdy nie słyszał wcześniej o tym kapłanie i nie ma zielonego (i wszystkie kolory tęczy) pojęcia gdzie można go znaleźć.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Zaothong Shamo » pn 26.04.2004 20:04

Aha, jeszcze jedno mi się przypomniało:
Otóż regis pytał czy szczekacze są w Ksiedze Potworów.
Jakub pozwól że odpowiem za Ciebie :)
Niestety nie znajdziesz tam nic na ten temat, ani w żadnej wydanej narazie książce o DnD. Dlaczego?!?! I co teraz ?!?!?! Wystarczyło troche po zwiedzać katedrę aby odnaleźć pare dzieł autorstwa Kuby
http://katedra.mud.pl/dnd/szczekacz.php
znajdziesz też tam pare innych (rownie ciekawych stworków) no i pewnie szybko zorientujesz się skąd ten zabawny portrecik :P
Jednak wydaje mi się że taktyka walki szczękaczy opisana przez Kubę jest najciekawsza i daje wyrazu tym ,,dziwnym'' stworzeniom.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Solarin de Qarion » pn 26.04.2004 21:43

Heh- Najbardziej denerwujace monstra (czyt. nieznane nikomu i przez nikogo nigdy w swiecie dnd niewidziane Szczekacze Jakuba) hmm. ciekawe istoty, jednakze bardziej ciekawi mnie to czy moj mistrz zgodzi sie na "cos takiego" na sesji ;P Gdzie moglbym ich sie najbardziej spodziewac?!?! :P A moze beda po mojej stronie? ;P
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Regis. » wt 27.04.2004 13:03

Spodziewałem się, że nie znajdę w księdze potworów szczekaczy. Pamiętam, że kiedyś się bawiłem w wymyślinie potworków. A, że byłem mały to były to twory wielce abstrakcyjne :) Fajna zabawa...
Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa...
Awatar użytkownika
Regis.
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 26
Rejestracja: sob 06.12.2003 19:03
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Zaothong Shamo » wt 27.04.2004 17:54

Jeszcze chciałbym dodać a propo denerwujących potworków to bardzo zdenerwowały mnie grrupka 6 goblinów która niemal zmiotła z ziemi 4 poziomową drużynę. Jak? Otóż idzie sobie 5 osobowa drużyna przez podziemia (a co, podziemia rulez) i oczywiście najsilniejszy wojownik poszedł pierwszy bo miał najwyższe KP i wogóle wymiatacz. Wcześniej wykryto pułapkę i łotrzyk zręcznymi paluszkami pozwolił nam iść dalej, oczywiście nikt nie nabrał podejrzeń że pułapka miała nie wyższe ST jak 10 ... hmnnn..., no i nagle ciężki krasnolud nadepnął na jakiś mechanizm który uzbroił wcześniejszą pułapkę i skalna pionowa ściana za nami się zamknęła. Dobra znajdziemy inną drogę wyjścia. No i po może kilku krokach po bokach korytarza o szerokości 4,5m po 3 otwory strzelnicze z każdej strony. I tak każdy goblin po ataku robił krok w bok i go nawet nie było widać. A do tyłu nia ma jak uciekać a przed nami drzwi. Oczywiście za drzwi zamknięte a zanim łotrzyk się z tym upora to co najmniej 4 rundy. Gobliny widząc, że ktoś grzebie przy zamku to walą w niego, czyli 6x4= 24 ataki na łotrzyka więc powodzenia, ale wybrneliśmy z tego... ale później powiem wam jak, a może sami zaproponujecie wyjście z sytuacji.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Solarin de Qarion » wt 27.04.2004 18:26

"ale wybrneliśmy z tego... ale później powiem wam jak" pozniej wam powiem, czy pozniej wymysle dalsza czesc? ;PPP (niesmaczny zart)
Hmm moje wyjscia z tej sytuacji sa takie:
1) Zwijamy sie w klebek i udajemy buraki- zawsze pomaga
2) Wyciagam bazooke z plecaka, nie mow ze nie nosisz?!
3) Gwizdam tak glosno zeby ktos uslyszal i mnie uwolnil:D
4) A jest w druzynie kobieta?:D Wkoncu to moje ostatnie chwile zycia:P
5) Dopijam to co w kulfu zostalo, ewentualnie zlizuje ze scianek ;P

Porozwodzilbym sie nad tym ale narazie nie mam czasu (Basketball wzywa) :P
What Would You Do When I Ask You, If I Can Take Your Soul...
Awatar użytkownika
Solarin de Qarion
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: wt 13.04.2004 14:13
Lokalizacja: Abbor Alz

Postautor: Zaothong Shamo » wt 27.04.2004 22:03

Troche powagi drogi Solarinie, chociaż odrobinę. Jedna, mała i sensowna propozycja by wszystko załatwiła :) hmn.. a mówisz, że udawanie buraka zawsze pomaga? Ciekawe, ciekawe. Ale ciekawsze pewnie są reakcje przeciwnika i MG :D
A z tym kombinowaniem to dajcie sobie looz, bo tak właściewie to nie o tym jest temat, dodam tylko, że każdy zasłonił czymś otwory, żeby łotrzyk mógł działać, a jak jakiś goblin chcial odepchnąć tarcze i tym podobne użyte przez nas przedmioty to musiał broń opuścić a stojący przy wylocie bohater miał okazyjny atak gdy miał goblina tuż przy nosie. No ale wyobraźcie sobie jak byle goblinki mogą nabroić :D
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 29
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Marutan » śr 28.04.2004 10:51

Mnie jako głownie MG irytują (a raczej załamują) stworki robione według patentu "weżmy nieco macek, wielką paszczę no i może dodamy kilka skrzydełek" czyli potwory maści wydziwnionych wynaturzeń - takie mutanty jak Achajerus, Athach, Beholder (ale ten to juz tradycja D&D :wink: ) Belker, Bełkoczący Paszczowiec i poprzez różnego rodzaju śluzy, wielomackowate breje aż po Widmowego grzybka! Błeeeee! Paskudźtwa i w życiu nie dam graczom takiego przeciwnika. Czemu? Bowiem zgodzę się iż magia i inne tym podobne czynniki mogą stworzyć jakieś wydziwnione istoty ale szczerze mówiąc to większość z opisanych "wynaturzeń" w MM i MMII jest tylko marnowaniem miejsca, papieru i tuszu. Zamiast dziwnych macko-śluzów wole zmusić graczy do zmierzenia się z inteligentnym przeciwnikiem dysponującym jakimś planem lub działąjącym pod przykrywką. Zwykłe orki wcale nie są takie zwykła jak przedstawi się je graczom nieco inaczej niż podręcznikowo a normalny acz sprytny czarodziej i to na niskim lewelu jest w stanie drużynę wymieść. Po prostu każdy przeciwnik musi być przemyślany!

Z uwagi iż prowadze na zasadach G&G to każda potwora/przeciwnik z pancerzem może stanowić dla graczy problem a i te stwory co walczą grupowo stają się wyzwaniem.
"ZJEDZ BATONA" - powiedział młody Jedi
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

Postautor: Jakub Cieślak » sob 08.05.2004 19:18

To może nieco przerobimy wątek i pośmiejemy się z najbardziej kretyńskich bestii jakie można spotkać na kartach ksiażek i podręczników światów DnD? Cokolwiek Was śmieszy: choćby i rysunek w podręczniku. Tu trochę zainsipirowany jestem wypowiedzią Marutana: Beholder. Niby kreaturowa wizytówka systemu (pomijając tytułowe smoki), w końcu wielu ludziom przychodzi na myśl taki Beholder- może dzięki Eye of the Beholder, może dzięki filmowi Dungeons & Dragons? Może dzięki czemuś innemu. Jednak jest to taki potwór archetypowy. Nie wiedzieć czemu wydaje mi się wręcz prymitywny. Wielka latajaca gałka oczna z mackami. Wzdrygam się na samą myśl wprowadzenia tej bestii do prowadzonych przygód.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: wicio512 » pt 29.02.2008 21:42

tym razem przyznam racje.NIENAWIDZĘ POTWORÓW KTÓRYCH NIE WIDAĆ (np.niewidzialny łowca)
Awatar użytkownika
wicio512
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: czw 28.02.2008 19:43
Lokalizacja: C:\Program Files\Polska\Lubuskie\Zielona Góra

Postautor: Jakub Cieślak » sob 01.03.2008 8:40

Z jakiegoś konkretnego powodu?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka


Wróć do Dungeons & Dragons

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron