Pozorny heroic

Czyli najstarszy system świata.

Moderator: Jakub Cieślak

Pozorny heroic

Postautor: Shizm » pn 19.01.2004 13:58

Temat o Grimm & Gritty mnie natchna nieco do smarowania tutaj.

Chodzi o to, czy heroic musi byc w jakis ramach zamkniety?
Czy heroic w D&D i w Warhammerze jest inny? / Czy musi byc inny?
Czy to, ze system sprzyja walkom iscie z literatury, badz "Wladcy Piercieni" the movi musi go ograniczac do heroicznych czynow?
Kazdy swiat jest dobry, zeby w nim D&D prowadzic, przeciez bohaterowie moga byc wdzedzie; dlaczego wiec nie ma byc tam nieco mroku i "realizmu mechanicznego".
Chyba modyfikujecie zasady po to, zeby bohaterowie mogli przezywac przygody uniwersalne, a nie tylko heroic.

Pytanie glowne:

Dla czego heroic rulezzzz?

Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Marutan » pn 19.01.2004 21:25

Odpowiedź:
Bo amerykanów jest więcej!
:twisted:
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

Postautor: Jakub Cieślak » wt 20.01.2004 10:21

Hehe, dobra odpowiedź Marutan.
To znaczy z tym heroiciem i darkiem to trochę nasze przyzwyczajenie wprowadza pewne niedomówienie. Przyzwyczailiśmy się nazywać WFRP darkiem fantasy, głównie myśląc o większej śmiertelności i mniejszym natężeniu niesamowitych czynów, nadludzkich możliwości. Niekoniecznie sesje WFRP muszą być mroczne, straszne i ponure.
Z kolei w sensie heroic umieszczamy też pojęcie nadludzkich dokonań i akcji typu "one versus hordes". Mimo tego heroic fantasy nie wymusza na nas tego typu poczynań. Jednak możliwość stania się kimś o znacznie większych możliwościach, kimś, kto nie przejmuje się konsekwencjami- to główne atuty zabawy z DnD. Niegdyś w felietonie w Magii i Mieczu określono pewien typ ludzi Manczkinami. To nadrzędna ilość graczy oddająca się przyjemności grania w RPG dla potrzeby czystej i nie skażonej rozterkami rozrywki. Statystyki, poziomy, punkty doświadczenia spędzają im sen z oczu, stanowią sedno zabawy. Im więcej, im szybciej- tym lepiej. To właśnie ci ludzie stanowią dużą liczbę miłośników RPG. System DnD jest wprost wymarzony dla ludzi, którzy mogą się kłócić godzinami przed sesją o każdy punkt dodany do cech.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Marsavius » wt 24.02.2004 21:41

RPG w tym znaczeniu oznaczałby ROLL Playing Game.

Osobiście? Uwielbiam odgrywanie postaci, klimat...

Ale zabijanie smoków, zdobywanie skarbów i dopisywanie cech w towarzystwie i przy rozmowie sprawia mi podobną przyjemność.

To bodajże też z mima... podział graczy:

Jedni grają dla klimatu
Inni dla pokazania że potrafią złożyć świetną postać
Inni dla sieki
Inni dla ucieczki od świata realnego
A jeszcze inni dla towarzystwa - jakby grali w bierki, on tez by grał!

Lub coś w tym guście :)
"Wiara i wątpliwości są sąsiadami, tam gdzie nie dopuszczono żadnych wątpliwości nie było też nigdy prawdziwej wiary."
Marsavius
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: wt 24.02.2004 19:08
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Jakub Cieślak » wt 24.02.2004 22:09

Witam Serdecznie na naszym forum. Oczywiście z MiMa wziął się też termin Manczkinów.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » wt 09.03.2004 17:19

Jakub Cieślak pisze:Z kolei w sensie heroic umieszczamy też pojęcie nadludzkich dokonań i akcji typu "one versus hordes". Mimo tego heroic fantasy nie wymusza na nas tego typu poczynań.

Myślę, że takie postrzeganie określenia heroic fantasy, bierze się z traktowania określenia "Heroiczny", jako "właściwy superbohaterom".
Dla mnie "Heroiczny" oznacza tyle, co "bohaterski". A bohaterskich czynów nie musi dokonywać superpalladynmutant, który bierze na klatę trzydzieści ciosów mieczem i stoi. ;)

Jakub Cieślak pisze:Niegdyś w felietonie w Magii i Mieczu określono pewien typ ludzi Manczkinami. To nadrzędna ilość graczy oddająca się przyjemności grania w RPG dla potrzeby czystej i nie skażonej rozterkami rozrywki. Statystyki, poziomy, punkty doświadczenia spędzają im sen z oczu, stanowią sedno zabawy. Im więcej, im szybciej- tym lepiej. To właśnie ci ludzie stanowią dużą liczbę miłośników RPG. System DnD jest wprost wymarzony dla ludzi, którzy mogą się kłócić godzinami przed sesją o każdy punkt dodany do cech.


Wydaje mi się, że to powiedzenie pochodzi z krajów anglojęzycznych i jest fonetycznym zapisem słowa munchkin.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Marutan » wt 09.03.2004 18:07

Termin manczkinów faktycznie pochodzi od anglojęzycznego "munchkin" :!:

Takzwany "Heroic" znajduje swoje odzwierciedlenie w większości systemów RPG w postaci porównania postac gracza - zwykły człowiek. I tutaj DnD okazuje sie być faktycznie "heroiczne" gdyz mozliwości przeciętnego gracza są o niebo większe od takiego szarego chłopka roztropka. Ponadto sama mechanika wskazuje na pewien heroizm - po 1000 PD mamy najcześciej dwukrotnie większą granicę tolerancji obrażeń (PW), nie wspominając o tym co dzieje się na wyższych lewelach. Po prostu na odpowiednio wysokim poziomie taki gracz idzie przez niektórych przeciwników jak kombajn przez zboże a to juz klasyczny element "Amerykańskiego Heroic'a". System ten bowiem traktuje postacie jak bohaterów i pod takim kątem ma także zbudowaną mechanikę.

Na marginesie tematu zauważe tylko iż są systemy gdzie taka konwencja nikomu nei przeszkadzą jak chociażby w 7th Sea które to poziomem heroiczności bije inne systemy na głowę.
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

Postautor: Tyhagara » wt 09.03.2004 18:48

Zgadzam się z przedmówcami co do tego czym jest Heroic w fantasy. Jednak pozwole sobie na małą Burze na tym topiku.
Otóż powiem wam czemu uważem że Dark jest wartościowsze (nie lepsze) od Heroic. A więc kiedy w Heroic chodzi o to żeby się całkowicie wyluzować i dobrze bawić to Dark zmusza do pewnych refleksji i zastanowienia się nad sensem życia. W dark bohater jest postacią dramatyczną, cierpi zmaga się z losem, przegrywa, w końcu ginie. To sprawia, że tak jak w dobrym dramacie (książce lub filmie) grający ma chwile na refleksję i może wyciągnąc wnoski z takiej sesji, coś co go wzbogaci duchowo, uszlachetni. Z kolei Heroic jest czystą rozrywką (dla idealnego komsumenta) tak jak oglądanie efekciarskiego filmu z dużą ilościa wybuchów i fajowych scen, na którym owszem, świetnie się bawimy, ale nic z tego nie wynosimy.

A więc: Dla czego heroic rulezzzz? dla tego, że większość ludzi woli dobrze się bawić i mieć wszystko w d...e, dla tego że amerykanów jest więcej. :wink:
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Krys » wt 09.03.2004 21:43

Czasami ciezko stwierdzic co pod pojeciem "Heroic fantasy" naprawde sie kryje, zwazywszy, ze pojecie te dla kazdego moze oznaczac co innego.
Ja osobiscie nie lubie tego sformulowania i nie kojarzy mi sie ono najlepiej zapewne po doswiadczeniach z roznymi MG, ktorzy prowadza "heroic fantasy" albo jak ja to okreslam "total heroic fantasy".
Osobiscie pojecie "heroic fantasy" kojarzy mi sie z universum okrojonym w polowie z wartosciowych cech i emocji, a to wiaze z brakiem "wiarygodnosci" przedstawionego swiata, swiatem sztucznym. Czesto okreslenie przygoda "heroic" kojarzy mi sie z serialami amerykanskimi typu Hercules, Xena wojownicza ksiezniczka czy amerykanski Robin Hood, a te szczytem osiagniec zapewne nie sa i osobiscie jezeli mialbym wybierac obejrzalbym cos innego.
Jezeli chodzi o dark fantasy, to te jednak wiaza sie zazwyczaj z sesjami ciekawszymi, glebszymi, bardziej zaskakujacymi, z czym zgadzam sie calkowicie z Tyhagara i raczej kojarza mi sie z nowym rodzajem jakosci przy czym sesje te wcale nie musza byc ponure i dramatyczne, moga byc zabawne i wesole i konczace sie szczesliwie. Tu raczej chodzi oto, ze w swiecie dark fantasy pewne kwestie, cechy i emocje przemilczane w systemach heroic fantasy wystepuja z uwypukleniem w dark fantasy, tak, ze przygoda nabiera "wiarygodnosci", swiat staje sie pelny. W tym momencie MG prowadzacy dark fantasy musi sie bardziej wykazac, musi byc bardziej doswiadczony, zeby wlasciwie zaznaczyc te cechy. Zasadniczo nie istnieje u mnie ten podzial na Heroic czy Dark fantasy. Sa tylko swiaty, ktore MG okresla "wiarygodnie", a sa te, ktore tego nie robia i sa raczej dla mnie pewna odmiana toonkow, tyle ze uwazaja, ze toonkami nie sa. Jest tylko roznica, ze niektore systemy klada nacisk na ta wiarygodnosc, a niektore nie.
Krys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 95
Rejestracja: pt 05.03.2004 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » wt 09.03.2004 22:53

Oczywiście Wasze głębokie przemyślenia na temat różnic pomiędzy heroic'iem a dark'iem zwykle nie mają odzwierciedlenia w sesjach, gdzie heroic oznacza stawianie czoła dużej ilości niebezpieczeństw w poczuciu większych możliwości postaci, a dark oznacza okraszenie tych niebezpieczeństw większymi możliwościami potworów i nałożeniem na to "dark" atmosfery. W darku staramy się straszyć, w heroiku staramy się dokonywać po prostu czynów godnych Matmartigena, Conana, czy Herculesa z serialu. A to- kto, jaką głębie wokół tego zbuduje zależy tylko i wyłącznie od użytkowników zabawy.
Acha odnośnie manczkinów- mowa jest o manczkinach z MiM'a, a nie mowa o munchkinach- tak uwielbianych przez amerykańską policję ciasteczkach z dziurką.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Marutan » wt 09.03.2004 22:58

Z tego co pamiętam stare MiM'y to chodzi o tych samych osobników i skąd pomysł o pączkach bo zawsze myślałem że takowe okreslano mianem "do-nuts" albo jakoś tak! :roll:
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

Postautor: Jakub Cieślak » wt 09.03.2004 23:04

Z tego całego zamieszania pomyliłem nazwy ciasteczek. Ale zajmijmy się sprawami DnD a nie ciasteczek i pochodzenia nazwy, ok? :D
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka


Wróć do Dungeons & Dragons

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość