Co lubimy w D&D, czego nie lubimy w Warhammerze?

Czyli najstarszy system świata.

Moderator: Jakub Cieślak

Co lubimy w D&D, czego nie lubimy w Warhammerze?

Postautor: Jakub Cieślak » sob 14.06.2003 8:59

Jestem reprezentantem pokolenia, które długi czas w zasadzie było zdominowane przez wydawnictwa Maga i w zasadzie skazane było na Warhammera, jedynie ci uparci zdobywali podręczniki z zagranicy, bądź kombinowali na konwentach i wszędzie, gdzie się działo by grać w D&D. Ja nigdy nie przepadałem za Warhammerem, zawsze wolałem D&D, nawet jak to była II edycja, o której wciąż czytam, że była fatalna (choć ja sam nigdy tak nie uważałem). Dlaczego wybieracie D&D, albo ci, którzy przyjdą tutaj dyskutować z forum WFRP- dlaczego wybieracie Młotka?
Zasady WFRP nie są złe, uważam, że zawierają znaczną esencję logiczności rozgrywki, choć są dość uproszczone. Zasady nigdy mi jednak w WFRP nie przeszkadzały. Jednak świat uważałem za zbyt szorstki, taki ponury, brakowało mi w nim tej nutki heroizmu, takiego czystego fantasy. Właśnie D&D daje mi to poczucie czystej przygody. Podoba mi się też mnogość światów, oraz wyraźny przekaz autorów, że oni mi dają system, a co do światów- ja albo sięgnę po jeden z wielu dostępnych już światów, albo stworzę swój własny.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Lubek » pn 16.06.2003 17:40

Hmmm... Ja prawdę mówiąc czuję pewną awersję do D&D. Wynika to poniekąd z mojego uprzedzenia do idiotycznych tabelek, w stylu czas płonięcia świecy ;). Albo sama idea - 'postać na 10. poziomie' - za bardzo kojarzy mi się z Diablo. No i nie podoba mi się owa nutka heroizmu w postaci ratowania świata. Możliwe, że już niedługo lepiej poznam D&D i zmienię o nim zdanie (bo chcę pożyczyć nowy podręcznik od kumpla), ale taki póki co mam ogólny obraz tego systemu. Choć przyznam, że Planescape naprawdę mnie zauroczył...


lubek
no i jestem
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Postautor: Jakub Cieślak » wt 17.06.2003 8:44

Ja to bym tak ujął, w każdym systemie można znaleźć takie kwiatki o obliczaniu różnych banalnych wartości, które jedynie mogą służyć świerzym graczom. Im dłużej w tym siedzisz, tym mniej uwagi poświęcasz takim banałom. A co do poziomów, to właśnie D&D to zapoczątkowało i system ten jak widać jest tak uniwersalny, że został zastosowany w wielu grach. Jedno, co mnie denerwuje: Ludzie, którzy grają w takie gry (lub oparte na nich gry komputerowe) i przeżywają każde przejście na kolejny poziom, jakby stawali się kimś lepszym od reszty. "O stary, jestem już na 10 poziomie doświadczenia, tera wymiatam, muszę teraz zebrać 7500PD żeby pójść dalej, ale mam tera tak wygrzewną postać, że nikt mi nie podskoczy!". Ja nie szukam w grach lepszego siebie i sposobów dowartościowania się. Gram dla przyjemności, dla przeskoczenia do innego świata, dla sprawdzenia się w zupełnie niezwykłych sytuacjach, dla rozładowania mojej wybujałej fantazji i wyobraźni.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Lubek » wt 17.06.2003 12:25

Cóż... Tak naparwdę to chyba ciężko uniknąć takiego liczenia expa, tym bardziej, że w podręczniku poświęcono (podobno) dość sporo miejsca na obliczanie, ile expa dostaje drużyna w zależności od poziomu wroga, rasy itp. A ponieważ części graczy zależy na rozwoju bohaterów, siłą rzeczy patrzą na okienko z poziomem. W WFRP tego nie ma...
Z drugiej strony pisałem gdzieś na forum Warhammera, że mechanika nie liczy się dla mnie aż tak bardzo, żeby z jej powodu odrzucać jakiś system. Zawsze można ją modyfikować. Ważniejszy jest dla mnie świat, klimat i z pewnością sam kupię sobie podręcznik, o ile będzie gdzieś do nabycia Planescape (bo FR jakoś tak średnio mi się podoba ;)).


lubek
no i jestem
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Postautor: Chaon » śr 18.06.2003 15:02

Ja właśnie za ten mroczny świat lubię Warhammera, podoba mi się jego realność. Te klimaty, czasem wręcz naturalistyczne, mutacje, spaczeń, obłęd... Kraina Zgromadzenia :shock:
:wink:

W sumie nie znam dobrze DnD, ale wydaje mi się zbyt heroiczne. Świat młotka kocham już od kilku lat (odkąd zacząłem grać w WFB) i tak mi już chyba zostanie :)
Czy nie czujesz całą swoją duszą jak staliśmy się niczym bogowie?
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1921
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Lubek » śr 18.06.2003 15:19

Chaon:
Grałeś może w Planescape: Torment? Mi strasznie spodobał się ten klimat i nie można powiedzieć, żeby tam było miejsce na heroic :). Forgotten Realms (czyli Baldury, Icewind) rzeczywiście jest heroic, co nie bardzo mi się podoba, ale nie stanowią one całego d&d. Dlatego (mimo wieeeeelu sesji WFRP) chcę spróbować zagrać w d&d, kto wie - może mi się spodoba? d&d jest dużo bardziej od warhlaka elastyczny (m.in. przez tę mnogość światów), choć ciągle nie mogę się przekonać do d20 :P


lubek
no i jestem
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Postautor: Chaon » śr 18.06.2003 15:28

Ehh.... Planscape: Torment... Ja na kompie gram tylko w gry z przed >3 lat, bo mój złom jest słaby a i załatwiać coś nowego mi się specjalnie nie chce... Może i by mi się spodobało, ale wolę pozostać młotkowym fanatykiem i poświęcić się w całości jednemu systemowi :twisted: Chociaż w przyszłości... kto wie :P
Czy nie czujesz całą swoją duszą jak staliśmy się niczym bogowie?
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1921
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Lubek » śr 18.06.2003 15:32

Właśnie Placescape jest sprzed ponad 3 lat ;). Myślę, że warto spróbować zagrać w d&d. Jak mi się nie spodoba, to będę mógł powiedzieć, że wiem, co to jest, co mi się naprawdę nie podoba itd. Zawsze to w jakiś sposób rozwija :).


lubek
no i jestem
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Postautor: Jakub Cieślak » śr 18.06.2003 17:02

dobre podejście, lubek. Zwłaszcza, że DnD ma do zaoferowania świat dla każdego. Chcesz pomroczne klimaty- zapraszam do Ravenlofta i Planescape'a, chcesz heroic klasyczny- Dragonlance, FR...
A WFRP ma tylko jeden świat, choć zawsze tam mowa jest o inszych krainach w ramach tego świata. Ja korzystam głównie z DnD jako systemu fantasy, tworząc do niego swój świat. Temu właśnie ma służyć DnD. A nigdy nie powiem, że WFRP to słaby system, bo nieraz w niego grałem i dobrze się bawiłem (głównie dzięki ekipie, która budowała dobrą, wesołą atmosferę- niby mało klimatyczną, ale i tak rewelacyjnie się bawiliśmy).
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » ndz 29.02.2004 22:24

Hmm, kiedy wyszedł Warhammer czyli jakoś w osiemdziesiątym którymś roku była to niemal rewolucja w RPG. Nowa jakość. Dziś Warhammer jest już w kilku kwestiach przestarzały, (tworzenie postaci czy sama mechanika). Jednak nadal ma w sobie to coś. To że nigdy nie wyszła druga poprawiona edycja tak jak w przypadku D&D mamy trzecią, to z jednej strony źle ale z drugiej dobrze. Dobrze dla tego że Warhammer nie miał mozliwości skomercjalizować się w przeciwieństwie do takiego D&D. Od czasów narodzin Warhammera wiele sie zmieniło w RPG teraz jest to przemysł. To znaczy że Warhammer nie jest systemem stworzonym przez autorów których celem było napchać sobie kieszenie kasą. Tworzyli go pasjonaci i dla tego Warhammer nie trąca tandetą czy komercją. Odnosze wrażenie że właśnie w D&D autorzy poszli troche za ciosem wydając kolejne edycje i dla tego stworzyli wiele światów, wiele podręczników, wiele dodatków i gadżetów i w ogóle. Tak żeby każdy mógł znaleść tam cos dla siebie, żeby każdego zadowolić i żeby dosłownie zasypac go produktami. Ale zabrakło w tym wszystkim pasji. Gdyby dziś wyszła druga edycja Warhammera, to kto wie? Może była by to jedna wielka reklamówka dla systemów bitewnych Games Workschop.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » wt 02.03.2004 12:25

W Warhammerze słabością jest system. Dla mnie słabością jest też jego świat. Nie podoba mi się ten świat. Nic w nim nowatorskiego i do tego w dość banalny sposób segreguje narodowości, ustala podziały rasowe, korzysta z nazewnictw współczesnych. Dużym też jego minusem jest to, że system właśnie się nie rozwija tak jak to opowiadasz Tyhgara o D&D. Nie wiem tylko, gdzie brakuje Ci pasji, skoro właśnie większość tych dodatków jest wynikiem pracy środowiska twórców i fascynatów D&D. Skoro jest tego tak dużo, to nie jest tylko i wyłącznie kosztownym kaprysem Wizardu i poprzednich twórców. Nie mając pasji nie zabieraliby się w ogóle do roboty- komu by się chciało tyle tego wydawać i pisać?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » śr 03.03.2004 1:24

Wymyślają, a pewnie, bo to ich praca. A świat Warhammera uważam za wspaniały. Jest kilka motywów w warhamerze na których wzorowali sie późniejsi twórcy RPG z całego świata. Świat ten jest jedyny w swoim rodzaju, spójny i doskonale wyważony. Nie chodzi mi o to, że nie ma do niego map każdej wiochy, czy opisów wszystkich budowli w świecie. Jest szkelet, podstawa, która idealnie nadaje się do tego by tworzyć świat samemu. No i zachowuje swoją konwęcję. To jest po prostu klasyka, bez efekciarstawa i tandety.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Hifidelic » śr 03.03.2004 10:38

Świat warmłotka mi odpowiada. Ciężko go też porównać do AD&D - bo to już praktycznie metasystem, a nie system.
Ja lubię jak jest ponuro. Im bardziej ponuro, tym lepiej w rzeczy samej.
Dlatego min. zauroczyła mnie gra Planescape Torment.

Z niecierpliwością (i niepokojem, bo śledząc pamiętniki Trzewika trafiłem na pewne elementy, które raczej mi nie podpasują) czekam również na projekt Monastyr.

W rpg nie lubię różowej waty cukrowej i landrynkowych klimatów. Lubię, jak się coś pod zbroją odparzy, jak się zakażenie wda, jak miasto śmierdzi rynsztokiem... Jak przywódcy duchowi korumpują władców, aby rozpętać ogień inkwizycji.

Myślę, że w takim settingu jest o wiele więcej miejsca na Heroizm, niż na heroizmik w stylu książek Dragon Lance.

Rozumiem też punkt widzenia ludzi, którym to nie odpowiada. Nie każdy jest masochistą ;)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Jakub Cieślak » śr 03.03.2004 11:04

Jak wiadomo, DnD nie musi być wcale grą heroiczną i cukierkową. Masz do dyspozycji gotowe światy, wśród nich kilka mrocznych, jak nie odpowiadają Ci- tworzysz sobie własne. Tak właśnie ja zrobiłem. DnD wykorzystuję jako silnik. Reszta jest moja.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Krys » pt 05.03.2004 20:08

Wydaje mi sie, ze gram od RPG od zawsze i aktualnie w kilkanascie systemow. W calej tej przygodzie z RPG polubilem szczerze wszytskie systemy, wszytskie oprocz jednego. Wlasnie tym wyjatkiem jest ADD. Wiele w tym systemie odbylem przygod i wielu MG mi ten system prowadzilo i nadal prowadzi. W kazdym badz razie nigdy jeszcze nie spotkalem w RPG tyle zawodow i kiepskich przygod. Glowna role odgrywalo tu mechanika D20. Wydaje mi sie, ze jest to jedyna mechanika, ktora ma tak olbrzymi wklad w oddzialywaniu na "swiat" i samych graczy i klimat w bardzo negatywny sposob, przeslaniajac graczom oczy. Zawsze mechanika ta miala miazdzacy wplyw na przebieg sesji. Mozliwe ze mialem wielkiego pecha, ale to chyba naprawde duzego.
Zrodlo klopotow dopatruje sie w budowie mechanika w podobny sposob, jak w Diablo. Levele, hapeki, featy wszystko to powoduje, ze gracze jakby bardziej skupiali sie na zdobywaniu kolejnych leveli niz na samej istocie gry. Ze swojej strony lubie gdy w RPG jest jednak choc troche realizmu, a tu poprostu nie moge go znalesc. Niekiedy zasady sa tak absurdalne, ze mam wrazenie, ze gram w odmiane toonkow. W kazdym badz razie nadal grywam w ADD i bede mial niedlugo sesje i mam nadzieje, ze nasz nowy MG cos zmieni w tym wizerunku.
Krys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 95
Rejestracja: pt 05.03.2004 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » sob 06.03.2004 8:48

W głównej mierze zasługę za to ponoszą niestety Mistrzowie Gry. To oni decydują o intenywności stosowania mechaniki, sprawności całej rozgrywki i oddziaływaniu mechaniki na całe otoczenie. Czy oni rzucają by sprawdzić, co jest za drzwiami, losować pomieszczenia i potwory?
Rzeczywiście niektórym w ogóle może się nie podobać cała afera z poziomami. Są systemy pozbawione tej "drabiny kariery" naszej postaci i oczywiście dobrze sobie radzą z rozwojem postaci. Mi ciała sprawa poziomów nie komplikuje przyjemności grania. Nie szukam w D&D realizmu, bo nie znajdę go tam i w żadnym systemie fantasy.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Tyhagara » sob 06.03.2004 11:52

Mnie dziwi dlaczego jak ktoś mówi, że D&D z jakiegos powodu jest kiepskie to wytłumaczeniem jest zawsze - 'bo to wina waszego MG' Dlaczego takiego tłumaczenia nie słysze kiedy rozmawiam o warhammerze. Przecież kiepscy MG zdarzaja się równiez w warhammerze.
Nasuwa mi sie jedna myśl. Żeby poprowadzic dobrą, ciekawą i udaną sesję w D&D potrzebny jest bardzo dobry MG z doswiadczeniem. Zaś by poprowadzi porządna sesje w warhammerze wystarczy przeciętny MG.

Ale ponoć dobry MG potrafi zaprowadzic dosłownie każdy system i sprawidz, że sesja będzie udana. Może po prostu D&D jest skopany, a nieliczni MG potrafią z niego wycisnąć to Coś i sprawić że rozgrywka jest pasjonująca.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » sob 06.03.2004 12:01

Z pewnością w twierdzeniu o łatwości prowadzenia systemu jest dużo racji. Nie wydaje mi się jednak, by to mechanika była czynnikiem wielce psującym zabawę. Pamiętaj, że MG jest jednak w głównej mierze odpowiedzialny za jej użycie tak, jak i za całą zabawę Waszą.
Z mojej strony mogę Cię zapewnić, że gram nieustająco w Warhammera i miewam w nim fantastyczne przygody i przeżycia. Jednak, jak już wcześniej napisałem- nie podoba mi się jego świat i uważam, że ma przestarzałą mechanikę. Za fantastyczne przygody i przeżycia odpowiedzialny jest oczywiście wspaniały MG.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Hifidelic » sob 06.03.2004 12:24

Zgadzam się z Thygarą.
Spójrz Kuba, jak wygląda podejście graczy i mistrzów do kwestii mechaniki w AD&D: dobry mg sobie i z tym da radę - nie zepsuje mu sesji.
Zazwyczaj traktuje się mechanikę jako zło konieczne.
A wcale nie musi tak być. Jako przykład mogę tu podać mechanikę do Cybera - szybka, realistyczna, łatwa do modyfikacji... Korzystanie z niej sprawia mi przyjemność, a nie przykrość.
Inna sprawa, że przy założeniach, jakie przyjeliśmy odnośnie doświadczenia postać rozwija się bardzo wolno - jednak realistycznie. Ale zawsze zostaje jeszcze cybernetyka ;)
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Tyhagara » sob 06.03.2004 12:31

Jeśli w kwestii mechaniki warhammera całkowicie się z tobą zgodzę. To w kwestii świata warhammera kategorycznie powiem NIE.
Ja wręcz uważam że świat warhammera jest genialny. A głównymi jego zaletami to: cztery potęgi chaosu, zabójca trolli, podobieństwo Starego Świata do naszego epoki średniowiecza, spujność świata, umiarkowanie, pseudo realizm. Warhammer przypomina klasyke filmu fantasy, nie ma w nim fajerwerków i efektów specjalnych za to od początku do końca jest zbudowany solidny Świat w którym kazdy może się odnaleźć. I nie jako intuicyjnie stajemy sie jego częścią, a to że nie ma w nim multum potworów i wszelkiej maści i barwy zjawisk. To moim zdaniem dobrze, bo pozwala skupić się na przezywaniu dramatu własnej postaci i zmusza do refleksji. Bo nie wątpliwie dramatem jest żyć w świecie który skazany jest na zagładę.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Krys » sob 06.03.2004 15:15

Musze sie zgodzic z Tyhygara, ze w D&D musi cos byc skopane, bo nie chce mi sie uwierzyc, ze mam az tak wielkiego pecha. Z innymi systemami nie bylo takich problemow. Nadal tez bede podtrzymywal poglad, ze odpowiedzialny za ten stan rzeczy jest budowa mechaniki D&D. Pytanie dlaczego? A to dlatego, ze zbyt duza wage polozona w ADD na mechanike. Wystarczy popatrzyc na objetosc podrecznikow. Drugim wazniejszym czynnikiem jest to, ze mechanika ta jak w zadnym innym systemie wytwarza syndrom sciagania sie z innymi w kolejnych levelach, featach, hapekach itp. Spojrzmy na diablo. Gralem w niego, ale nigdy nie widzialem by ludzie tam odgrywali swoje postacie, no bo i po co. Tam przeciez nie oto chodzi. Natomiast powiedzmy Ultima Online jest juz bardziej przystosowana do odgrywania niz diablo. Ten kto z na te gry bedzie wiedzial o co mi chodzi. Analogicznie widze porownanie do RPG.
Zeby bardziej podkreslic istote rzeczy spytam sie tak. Czy znacie kogos kto prowadzi ADD od kilku lat i prowadzi go stylem narracyjnym. Ja jeszcze takiego osobnika nie spotkalem i raczej watpie bym spotkal.
Krys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 95
Rejestracja: pt 05.03.2004 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » sob 06.03.2004 15:32

A co stoi na przeszkodzie grania w D&D systemem narracyjnym? Co ma grubość podręczników do mechaniki?! Kurde, ludzie, gadacie od rzeczy. Obecny D&D oparty jest na mechanice D20. To jedna z prostszych mechanik, jakie zostały zmontowane. Oczywiście jest to mechanika oparta na rzutach kośćmi, ma awans poprzez levele i nie wszystkim musi się podobać. Ale nie zarzucajcie tej mechanice, że jest trudna, bądź niegrywalna! Spróbujcie pograć w poprzednią edycję- AD&D II edycja, albo w MERPa, albo w Aliens'a West End Games.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Krys » sob 06.03.2004 16:55

Jakub nie zrozumiales.

Nic nie stoi nie przeszkodzie grania w D&D systemem narracyjnym. Nikt nie zarzuca, ze mechanika ta jest trudna albo niegrywalna. Rzecz w tym jaki ma wplyw na graczy, MG swiat, a nawet klimat, a przynajmniej jaki ma "zazwyczaj". Pisalismy o tym juz wczesniej. Chodzi bardziej o czynnik "diablowatosci" na sesji. W D&D jest zbyt wysoki, ale nie sugeruje, ze tak wszyscy graja, ale niewatpliwie ze jest go zbyt duzo.
Krys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 95
Rejestracja: pt 05.03.2004 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Marutan » ndz 07.03.2004 23:21

W skrócie mechanika DnD jest przyjazna manczkinom i sesjom typu hack&slash wystarczy popatrzeć na tabelkę PD'ków za potwory w stosunku do poziomu druzyny - jak dla mnie obłęd i totalne pro-Diablo. Inna sprawa iż jest to tylko system, szkielet który juz MG i gracze obkładają odpowiednim ciałem tak aby im wyszło RPG (Role-Playing-Game) albo RPG (Rocket-Propelled-Grenade).

Pozdrowienia i takie tam...
Marutan
Marutan
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 156
Rejestracja: czw 19.06.2003 0:12

warhammer vs. d&d..........

Postautor: gimli_krasnolud » ndz 11.04.2004 11:28

Swojego czasu byłem zafascynoany graniem w WRPG ale gdy dostałem w raczki podręcznik do D&D zrozumiałem na czym polegają różnice.... W WRPG nie lubie tego iz w każdej chwili może napaść na mnie jakiś złodziej i mnie zabić lub obrabować to jest juz trosze denne.... np; postac wychodzi o zmroku dostaje w głowe i nagle traci powiedzmy 100 s.z. nie bez przesady.. w D&D jest to troche bardziej umiarkowane.......D&D jest troszeke bardziej jaśniejsze od WRPG ale za to w WRPG są aciekawsze opisy profesjii oczywiście ten system moim zdaniem jest nieźle rozbudowany......

Jednak przy jednym i drugim da sie spędzić niezłe chwile .......
Magiem zostaje się z powołania a Nekromantą z wyboru.........
Awatar użytkownika
gimli_krasnolud
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: sob 10.04.2004 19:58
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » pn 12.04.2004 22:27

Do DnD mam po prostu sentyment. Od dziecka żyłem tym światem i do końca życia DnD pozostanie rozpoczęciem przygody z RPG. Warhammera mogę używać ze swoimi kumplami, którzy jako grupa krasnoludów potrafi rozbawić mnie do łez. Jednak zawsze będzie to tylko miły wyjątek.
A odnośnie szukania doskonałości i elitarności w dość prostej rozrywce, jaką jest RPG, jest lekką przesadą. Manczkinom sprzyja wiele systemów, kwestia, czy Manczkiny będą chciały atakować dany system dotyczy nie jego odporności, ale jego popularności. Każde w końcu zasady RPG można nagiąć do swoich celów. Nigdy nie zapomnę jak w Zew Cthulhu (raczej niezbyt promanczkinowy) kilku gości latało helikopterami Apache próbując zabić samego Cthulhu (dla niewtajemniczonych, w Zew Cthulhu się nie zabija potworów, tylko przed nimi ucieka jak najdalej).
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka


Wróć do Dungeons & Dragons

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron