Dysleksja czy brak szacunku

Miejsce na refleksje, rozmyślenia i rozważania natury filozoficznej.

Moderatorzy: Alganothorn, Avathar

Dysleksja czy brak szacunku

Postautor: Lilly » pt 24.06.2005 16:30

Ostatnio jestem zbulwersowana zachowaniem mlodego pokolenia internetowego. Otoz, skoro obecnie honoruje sie cos takiego jak zaswiadczanie o dyskleksji i innych dys-cos (od razu zaznaczam, ze przeciwko temu nic nie mam), to niektorym wydaje sie, ze skoro maja dys-cos to juz moga sie wypiac na wszystkich innych i walic takie byki, ze nawet przeczytac sie tego nie da. I jak zwrocisz takiemu uwage, to sie dowiesz, ze on ma dys-cos i go nie obchodzi, ze inni ludzie nie sa w stanie tego przeczytac. Jest przeciez tyle sposobow na to, zeby sprawdzic to co sie pisze w necie - nawet jak ktos nie ma Worda, to przeciez mozna znalesc slowniki w internecie. Poza tym, znalam kiedys osobe, ktora miala stwierdzona dyslekcje i wcale az tak zle nie pisala... poza tym po prostu sie starala. Bledy zreszta zdarzaja sie rowniez osobom, ktore zadnej dys- nie maja. Zreszta, o ile mi wiadomo, to nad czyms takim wypadaloby pracowac... A obecnie wyglada to tak, jakby roslo nam pokolenie analfabetow... Nie wiem jak was, ale mnie to przeraza...
Ostatnio zmieniony pt 24.06.2005 20:51 przez Lilly, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Grzeniu » pt 24.06.2005 20:17

Ja mam papier na dysortografie czyli to co akurat pozwalalo w wypracowaniach na bledy. inne dys sa od czego innego wiec jak ktos sie czyms innym usprawiedliwa to raczej niema racji(zeby niepisac klamie). Jak wyrabialem papier to troche sie tym interesowalem, rozumiecie...niekazdy musi to miec ale papier zawsze sie przyda. No i ta choroba polega na niewielkim uszkodzeniu mozgu(groznie brzmi ale takie nie jest) i ma to niewiele osob a napewno nie tyle ile sie tym tlumaczy. Ale obserwujac bledy jakie popelniam dochodze do wniosku ze jednak cos moge miec. No ale starczy tych bzdur czas na konkret. otoz nawet dysortografia NIE usprawiedliwia popelniania bledow na ktore sa zasady ortograficzne typu ó wymieniane na o albo rz po p, g, k itd. Bledy tego typu sa popelniane tylko i wylacznie z powodu wlasciwie niczym nieusprawiedliwionej niewiedzy...nad czym sam boleje bo popelniam wlasnie duzo takich bledow. Wiec jesli ktos usprawiedliwia sie dys przy jakis oczywistych sprawach to poprostu klamie niemajac pojecia o czym mowi. To tyle, za wszytkie bledy przepraszam-w tym poscie jestem niczym nieusprawiedliwiony :D QWynikaja z czystego lenistwa bo jestem zmeczony i nie chce mi sie nawet przeczytac tego dwa razy...wybaczcie :cry: :D
Grzeniu
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 42
Rejestracja: pt 27.06.2003 10:55

Postautor: Lilly » pt 24.06.2005 21:11

Grzeniu pisze:To tyle, za wszytkie bledy przepraszam-w tym poscie jestem niczym nieusprawiedliwiony :D QWynikaja z czystego lenistwa bo jestem zmeczony i nie chce mi sie nawet przeczytac tego dwa razy...wybaczcie :cry: :D

Hehe... i to jest wlasnie najlepsze, ze o ile wydaje mi sie, ze moja wiedza ortograficzna jest ok, to nie zauwazylam w Twoim poscie ani jednego bledu :) Wynika z tego, ze Ci zaslaniajacy dys- tak naprawde cierpia na zwykle lenistwo i olewactwo
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: -WasyL- » pt 24.06.2005 22:44

Ja z doswiadczenia wiem ze na lenistwo jest sposob bo jak sie czlowiek zapisze np. w gimnazum na 'reedukacje' to poprostu lazi i czasem pomaga - ja mialem w 6klasie(5lat temu) podstawowki stwierdzona dysortografie i mala dysgrafie(poprostu bazgrze ale nie ma problemu z rozczytaniem) ale lazilem przez 2 lata na jakies nudne zajecia.
Teraz robie bledy ale nie do tego stopnia zeby trzeba bylo w LO "przedluzac waznosc" zaswiadczenia o dysortografii a zreszta na egzaminie gimnazjalnym to chociaz cos dawalo (dodatkowy czas na "staranne" pisanie :P, nie odejmowano punktow za bledy ort.).
Na maturze to chyba jedyne co sie osiaga to za ort. mozna stracic kolo 1/2 a nie wszystkie wiec bardziej oplaca sie poprawic pisanie niz liczyc na zaswiadczenie ktore niewiele daje...

Greteengs
Obrazek
Awatar użytkownika
-WasyL-
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 351
Rejestracja: sob 20.03.2004 17:02
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jander » pt 24.06.2005 23:14

Według mnie przyczyną tego "analfabetyzmu" jest zdecydowanie zbyt niskie zainteresowanie czytaniem książek - mając dysortografię nie znam zasad ortograficznych (i nie jestem w stanie nauczyć się poprawnie z nich korzystać) ale po prostu wiem jak się pisze poprawnie poszczególne słowa. Jestem zwolniony ze sprawdzania błędów ort., ale mimo tego ze sprawdzanych dyktand mam 5. Większość moich rówieśników czyta albo tylko książki P. Coelho albo wogóle nie czyta literatury (najlepiej pięknej).
Kolejna przypadłość - dysleksja - problem z poprawnym czytaniem, tu znów często wystarcza duża ilość czytanych książek. Od małego dużo czytam, więc nigdy nie miałem z tym problemu (dlatego też tego u mnie nie stwierdzono).
Trzecia, ostatnia - dysgrafia czyli problem z poprawnym pisaniem (grafią). Dla mnie jest to największa bolączka - sam nie mam problemu z odczytaniem mojego pisma, ale większość ma problem z czytaniem niektórych słów. Powinienem pisać(i posługiwać się) lewą ręką (genetycznie), ale zawsze uczyłem się prawą i jest już za późno na zmianę "ręczności". Cóż, mogłem chodzić na zajęcia ("reedukację") o których wspominał Wasyl, ale na to jestem zbyt leniwy...
Co do zaświadczeń - mając więcej czasu na pisanie, piszę estetyczniej(i lepiej:P ) , a nauczyciele mają mniej kłopotów na głowie sprawdzając moje prace. "It's a win-win" :) Na maturze mam parę godzin więcej.
pozdrawiam
ps: z powody strasznego charakteru pisma byłem obiektem dyskryminacji przez podstawówkę i gimnazjum. Dopiero w szkole średniej ludzie są bardziej dojrzali i tolerancyjni. Radzę więc uważać z nazywaniem osób o których wspominamy leniami, choć bądź co bądź - część z nich (duża lub mała - nie wiemy) to lenie. Ale nie możemy nikogo zmuszać ani do czytania, ani do myślenia...
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1504
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 9:22

Jander pisze:ps: z powody strasznego charakteru pisma byłem obiektem dyskryminacji przez podstawówkę i gimnazjum. Dopiero w szkole średniej ludzie są bardziej dojrzali i tolerancyjni. Radzę więc uważać z nazywaniem osób o których wspominamy leniami, choć bądź co bądź - część z nich (duża lub mała - nie wiemy) to lenie. Ale nie możemy nikogo zmuszać ani do czytania, ani do myślenia...

Przyznam sie, ze do czyjegos charakteru pisma nigdy nie mialam zastrzezen. A w podstawowce, to wszystko moze byc powodem do dyskryminacji - ja bylam dzieckiem nauczycielskim :> Natomiast, to ze ktos robi jakies bledy nie jest jeszcze zle. Kiedy jednak ktos pisze takie slowa, ze nie wiadomo, co to jest i jeszcze na prosbe o poprawienie tego mowi mi, ze on ma dys- i ma w d*****, ze mnie to razi, no to tutaj jest juz cos nie tak. A niestety cos takiego slyszy sie coraz czesciej i to jest przykre.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Zuhar » sob 25.06.2005 10:07

Dys* nie usprawiedliwia lenistwa. Jeżeli ktoś z papierkiem uważa, że zwalnia go to ze starań o poprawne pisanie, jest dla mnie spalony. Gdybym odczuwał potrzebę posiadania własnego forum, z własnym regulaminem, ktoś kto zasłania się dys* celem usprawiedliwienia lenistwa i niedbalstwa, nie miałby szans na utrzymanie tam dłużej konta.

Papier o dys* może pozwalać na nie karanie za niezawinione błędy, ale na forum, gdzie mamy dowolną ilość czasu na odpisanie, popracowanie ze słownikiem i sprawdzenie swojego tekstu nie ma racji bytu. Osobiście uważam, że tolerowanie takich zachowań, świadczących o n.in. braku szacunku dla rozmówcy, jest szkodliwe. Dla mnie ktoś taki jest jak palacz, który nie potrafi uszanować przebywających z nim niepalących i jako jedyny kopci w małym, zamkniętym pomieszczeniu (np. w windzie, do której nie sposób potem wejść i się nie udusić).
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 520
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tyhagara » sob 25.06.2005 12:01

Pisanie bez polskich znaków też jest do kitu.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 12:12

Tyhagara pisze:Pisanie bez polskich znaków też jest do kitu.

Wyczuwam aluzje do mojej osoby :P
Otoz od razu zaznaczam, ze pisze bez polskich znakow celowo juz od bardzo dawna. Ludzie nadal maja rozne kodowanie na roznych systemach. Kiedys wrecz mozna bylo oberwac za polskie znaki. Sama uwazam, ze jednak w necie powinno sie ich unikac, ale jesli komus wygodniej pisac z nimi to das ist mir ganz egal :> A na forum w zasadzie nie stanowi to wiekszego problemu (chociaz sama juz sie raz spotkalam z przypadkiem, kiedy serwer przy eksporcie bazy zmienil wszystkie polskie znaki na "?" - to sie dopiero zle czyta :P ). A czy rzeczywiscie brak polskich znakow tak bardzo utrudnia czytanie :?: Bo ja osobiscie jak czytam to nawet nie zwracam uwagi, czy one tam sa czy ich nie ma. Z drugiej strony, nikt jeszcze nie zwrocil mi na to uwagi. Jesli to naprawde takie bardzo uciazliwe, moge pisac z polskimi - nie stanowi to dla mnie problemu.

Wiec jak to jest Tyhu, naprawde Ci przeszkadza, czy po prostu szukasz okazji, zeby sie do mnie przyczepic :?: :P
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Tyhagara » sob 25.06.2005 14:09

Lilly pisze:Sama uwazam, ze jednak w necie powinno sie ich unikac, ale jesli komus wygodniej pisac z nimi to das ist mir ganz egal :>

Sorki ale bredzisz. Tyle mogę powiedzieć.
A co do tego czy mi przeszkadza, to tak, przeszkadza, choć już do tego przywykłem. Pisanie "robisz mi laske" zamiast "robisz mi łaskę" też wali po oczach, nie mniej niż błędy ortograficzne, w obu przypadkach kwestia przyzwyczajenia.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 14:27

Tyhagara pisze:
Lilly pisze:Sama uwazam, ze jednak w necie powinno sie ich unikac, ale jesli komus wygodniej pisac z nimi to das ist mir ganz egal :>

Sorki ale bredzisz. Tyle mogę powiedzieć.
A co do tego czy mi przeszkadza, to tak, przeszkadza, choć już do tego przywykłem. Pisanie "robisz mi laske" zamiast "robisz mi łaskę" też wali po oczach, nie mniej niż błędy ortograficzne, w obu przypadkach kwestia przyzwyczajenia.

Czy wiesz co to jest netykieta :?: Bo z Twojej wypowiedzi wynika, ze chyba nie za bardzo :P Chyba nigdy nie miales okazji poprzebywac dluzej na IRCu albo nie dostales od kogos maila pelnego krzaczkow... Dla mnie porownywanie bledow ortograficznych z nie uzywaniem polskich znakow wydaje sie conajmniej smieszne :>
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Tyhagara » sob 25.06.2005 15:19

IRC, komunikatory typu GG lub listy dyskusyjne, są czymś innym. Rozmawiamy o forum.
Zauważ, że wszystkie strony internetowe w języku polskim używają polskich znaków specjalnych. Podobnie jest w przypadku witryn na całym świecie, strony są pisane po japońsku, rosyjsku, niemiecku i w wielu wielu innych językach. Umożliwia to kodowanie ISO, każda nowoczesna przeglądarka internetowa wyświetlenie znaki zapisane w standardzie ISO.

Ponadto jest już standard, który pozwala na użycie wszystkich znaków specjalnych z wielu języków równocześnie na tej samej witrynie, przy użyciu tylko jednego kodowania UTF. Ten standard również jest rozpoznawany i używany. Nie ma więc żadnego powodu by pisać bez znaków specjalnych na forum, lub na witrynach sieciowych.

To co proponujesz jest uwstecznieniem technologii internetowej.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 15:47

Alez ja nic nie proponuje - ja tylko napisalam, ze jest mi to obojetne. Przeciez ja nikogo nie nawoluje do nie uzywania polskich znakow - wyjasnilam tylko przyczyny mojego wlasnego postepowania - powiedzmy, ze mam taka zasade... nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie. A zainstalowanie polskich czcionek w niektorych dystrybucjach linuxa nie jest tak hop siup :P

Hmm... tak z ciekawoci... Komuś jeszcze przeszkadza jak nie używam polskich literek :?: Zawsze przecież mogę ich zacząć używać ;-)

No dobra, ale o ile pamietam, to chyba nie o tym byla dyskusja. Jak juz wczesniej stwierdzilam, porownywanie nie uzywania polskich znakow do bledow ortograficznych jest conajmniej zabawne :>
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Tyhagara » sob 25.06.2005 17:04

Nie jest zabawne, napisz na maturze wypracowanie bez polskich znaków ciekawe co na to poloniści. Powiesz im że to zabawne jak dostaniesz ndst? Jakieś reguły języka polskiego obowiązują, co nie?

Jeśli można pisać z polskimi znakami, bo można, to czemu pisać bez nich? Ja wiem czemu, bo niektórzy przyzwyczaili się pisać bez polskich znaków, tak jest im łatwiej, wygodniej, szybciej. Więc niech te osoby przyjmą do wiadomości, że niektórzy nie zwracają uwagi na błędy, bo tak jest im łatwiej wygodniej i szybciej.

Nie pochwalam ani jednego, ani drugiego, ale irytuje mnie, kiedy ktoś ma pretensje do analfabetów, a sam kaleczy język polski, pisząc "laska" zamiast "łaska".
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: -WasyL- » sob 25.06.2005 17:14

Ja nie spotkalem sie nigdy z krytyka z powodu nie pisania polskich znakow(oczywiscie w necie zeby bylo wszystko jasne) i wydaje mi sie Tychu ze problem wyolbrzymiasz bo jest bardzo duzo osob takich jak Lilly (ja naprzyklad) ktore czytajac nie zwaracaja na to praktycznie uwagi...
Juz bardziej wkurzajace jest jak ludzie czesto pisza : "oo, sh..." zamiast " u/ó, sz... itd. itp.
Napewno pisanie z polskimi znakami, dzielenie na rowne akapity itd. wyglada troche lepiej ale uwazam ze odczytanie tekstu bez polskich zankow nie powinno stanowic problemu

Greteengs
Obrazek
Awatar użytkownika
-WasyL-
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 351
Rejestracja: sob 20.03.2004 17:02
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tyhagara » sob 25.06.2005 17:20

Odczytanie tekstu z błędami ortograficznymi też nie stanowi problemu.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 17:30

Tyhagara pisze:Nie jest zabawne, napisz na maturze wypracowanie bez polskich znaków ciekawe co na to poloniści. Powiesz im że to zabawne jak dostaniesz ndst? Jakieś reguły języka polskiego obowiązują, co nie?

Jeśli można pisać z polskimi znakami, bo można, to czemu pisać bez nich? Ja wiem czemu, bo niektórzy przyzwyczaili się pisać bez polskich znaków, tak jest im łatwiej, wygodniej, szybciej. Więc niech te osoby przyjmą do wiadomości, że niektórzy nie zwracają uwagi na błędy, bo tak jest im łatwiej wygodniej i szybciej.

Nie pochwalam ani jednego, ani drugiego, ale irytuje mnie, kiedy ktoś ma pretensje do analfabetów, a sam kaleczy język polski, pisząc "laska" zamiast "łaska".


Przykro mi bardzo, ze zrozumiales nic z tego, co napisalam wczesniej. Nie uzywanie polskich znakow wynika tylko i wylacznie z netykiety, a nie z nieznajomosci regul jezyka polskiego i nie ma z tym nic wspolnego. Nie uzywam polskich znakow nie dlatego, ze mi jest tak wygodniej, bo podkreslam, ze pod tym wzgledem jest mi to obojetne, ale dlatego, ze moze komus bedzie latwiej to pozniej przeczytac - nawet jesli bedzie to jedna osoba wsrod milionow. Bo chyba nie musze tlumaczyc, ze latwiej jest zrozumiec tekst napisany bez polskich znakow niz taki, w ktorym zamiast nich jest tona krzakow.
A skoro zarzucasz mi juz hipokryzje... coz... Tekst bez polskich znakow czyta sie moim zdaniem bez problemow - co innego tekst, w ktorym sa slowa w zaden sposob do jezyka polskiego nie podobne.

A do tej "laski" to sie przyczepiles jak rzep do psiego ogona :P Jest jeszcze cos takiego jak kontekst wypowiedzi...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Tyhagara » sob 25.06.2005 17:34

Lilly pisze: Nie uzywam polskich znakow nie dlatego, ze mi jest tak wygodniej, bo podkreslam, ze pod tym wzgledem jest mi to obojetne, ale dlatego, ze moze komus bedzie latwiej to pozniej przeczytac - nawet jesli bedzie to jedna osoba wsrod milionow.

Bawisz mnie, ja w tym temacie nie mam już nic do dodania.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 17:35

Tyhagara pisze:Odczytanie tekstu z błędami ortograficznymi też nie stanowi problemu.

Hmm... tak, ale:
Bledy ortograficzne == lamanie regul jezyka polskiego... bardzo brzydkie, bardzo oczywiste
Brak polskich znakow == netykieta
Milo by bylo jakbys zrozumial te dwie rownosci. Bo jesli ich nie rozumiesz, to nie ma sensu, zebys pisal kolejne posty na ten temat...

Tyhagara: a Ty mnie slabisz :> i bardzo sie ciesze, ze konczymy ten bezsensowny OT
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Zuhar » sob 25.06.2005 17:39

Celem rozluźnienia atmosfery:

Ja tam nikomu laski nie robie.





























































I pisze zazwyczaj z polskimi znakami.
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 520
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: -WasyL- » sob 25.06.2005 17:40

Ja osobiscie nigdy nie twierdzilem ze stanowi, twierdze natomiast ze bledy sa bardziej razace...
Poza tym bez polskich liter pisze sie szybciej, latwiej, i czesto jest to kwestia przyzwyczajenia bledy ort. natomiast sa wynikiem nieznajomosci ortografii lub czasem dys* co jest chyba gorsze od zwyklego upraszczania sobie zycia poprzez nie pisanie malo istotnych znaczkow.
Dodatkowo bez polskich znakow pisze sie przewaznie w internecie wiec nie nazwalbym tego kaleczniem jezyka - wszedzie gdzie jest to wazne polskie znaki sa...
Btw. na forum bardziej liczy sie tresc niz forma bo to ona popycha dyskusje naprzod i wazniejsze jest to co przekazyjemy a nie jak przekazujemy(mniej wazne to nie znaczy ze wogule niewazne)
Obrazek
Awatar użytkownika
-WasyL-
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 351
Rejestracja: sob 20.03.2004 17:02
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Zuhar » sob 25.06.2005 18:11

-WasyL- pisze:Btw. na forum bardziej liczy sie tresc niz forma bo to ona popycha dyskusje naprzod i wazniejsze jest to co przekazyjemy a nie jak przekazujemy(mniej wazne to nie znaczy ze wogule niewazne)


Nie zupełnie się zgadzam. Forma jest częścią przekazu:

1.) Te młody kopsnij ogień.
2.) Przepraszam, mógłbyś mi użyczyć ognia?

Nie odnosi się ten przykład, co prawda, do ortografii, ale przypuszczam, że miałbyś pretensje, gdyby ktoś twoje dane osobowe, np. takie jak nazwisko lub imię, pisał z błędami i tłumaczył, że forma nie ma przecież znaczenia, ważne, że wiadomo o kogo chodzi.

Prawdę powiedziawszy argumentacja za pisaniem bez polskich czcionek jakoś do mnie nie przemawia. Czas poszedł naprzód i wiele się zmieniło w technologiach internetowych - dziś nie istnieją praktycznie problemy, które przyczyniły się do powstania takich zaleceń. Na dodatek większość osób na tym forum korzysta z polskich czcionek, więc ich brak w części postów i tak nie będzie dla nikogo ułatwieniem.

Nasz regulamin nie reguluje kwestii ortografii i polskich znaków (o ile dobrze go pamiętam). Mamy więc tu sporą dowolność. Nie zmienia to jednak mojej opini o ortografii i dyslekcji, ani o nieużywaniu polskich znaków (należy mieć wg mnie ważny powód, żeby z nich nie korzystać).

A co do Netykiety:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
http://www.netykieta.prv.pl/

Cytując drugi z odnośników:

· używając polskich znaków diakrytycznych (tzw. ogonki np. "ą"), wybierz kodowanie ISO-8859-2, ew. UTF-8. W innym przypadku - wcale nie korzystaj z polskich literek.

W przypadku forów o kodowanie martwi się przeglądarka, a więc pisząc z polskimi znakami nie łamiemy Netykiety.

Myślę Lilly, że odebrałaś wypowiedż Tyhagary bardzo osobiście i temu się akurat nie dziwę. Dziwi mnie natomiast Twój upór odnośnie istnienia diametralnych różnic pomiędzy nie sprawdzaniem u siebie w poście ortografii, a nie używaniem polskich znaków. Według mnie i jedno i drugie ma symptomy lenistwa. Chyba, że istnieje istotny powód uniemożliwiający lub bardzo utrudniający korzystanie z takowych.
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 520
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Lilly » sob 25.06.2005 18:31

Zuhar pisze:Myślę Lilly, że odebrałaś wypowiedż Tyhagary bardzo osobiście i temu się akurat nie dziwę. Dziwi mnie natomiast Twój upór odnośnie istnienia diametralnych różnic pomiędzy nie sprawdzaniem u siebie w poście ortografii, a nie używaniem polskich znaków. Według mnie i jedno i drugie ma symptomy lenistwa. Chyba, że istnieje istotny powód uniemożliwiający lub bardzo utrudniający korzystanie z takowych.

Hmm... wydaje mi się, że powody już podałam, a osobiście naprawdę widzę ogromną różnicę między tymi dwoma zjawiskami. Nie nazywajmy nie naciskania ALTu lenistwem :lol: Przyznaję się, że w pewnym stopniu jest to u mnie kwestia przyzwyczajenia po prostu, co nie zmienia faktu, że zdarzają się ludzie, którzy z takich czy innych powodów mają źle ustawione kodowanie. I zdarzało mi się kilkakrotnie przeglądać Katedrę m.in. przez przeglądarkę, która polskich znaków nie obsługiwała - miodzio po prostu. Ja wiem, że to rzadkość, ale jednak się zdarza. Wiem też, że technika idzie do przodu i zapis w netykiecie na temat polskich znaków powoli staje się przeżytkiem. Jest jednak podstawą takiego, a nie innego postępowania pewnych osób.
I nadal twierdzę, że porównywanie błędów ort. do pisania bez polskich znaków jest po prostu śmieszne i na siłę - ktoś bardzo chciał najwyraźniej się do mnie przyczepić :P
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: -WasyL- » sob 25.06.2005 18:39

-WasyL- pisze:...(mniej wazne to nie znaczy ze wogule niewazne)

Zaczne od tego, ze nie bronie nikogo kto robi bledy lub pisze jak ja bez polskich znakow ale uwazam tez ze nie zasluguje to na jakies potepienie bo w moich oczach jest to blahostka.
Co do twojej argumentacji :
na poczatek sie przyczepie :P (nie ze zlosliwosci ale zeby cos pokazac) przyklad pierwszy tak naprawde przekazuje nam informacje na podstawie ktorych mozemy sie domyslic ze rozmowca jest "mlody" lub mlodszy/mniejszy od nas, do staruszka raczej nikt sie tak nie zwroci - sa inne epitety. W przykladzie nr.2 informacji ktorych mozemy sie domyslic jest mniej.
Kolejna sprawa, pokazujesz ze forma jest wazna podczas dyskusji/konwersacji na forum ale dla mnie przynajmniej nie jest to argument ze jest wazniejsza a ja powiedzialem jedynie ze jest mniej znaczaca (patrz cytat na gorze).
Dodatkowo jezeli ktos pisze dlugie i madre wyrazy, stosuje wzorowa interpunkcje i zwroty grzecznosciowe a tresc to nic nie znaczace maslo maslane :wink: tez nie jest fajnie - a napewno nie tak madrze jak by na to moglo wskazywac slownictwo... jak we wszystkim na swiecie i tu najleprzy jest ten zloty srodek.
Taka sytuacja jest oczywiscie dosc abstrakcyjna bo trudno by bylo cos takiego zaobserwowac, ale nie jest to niewykonalne

Greteengs
Ostatnio zmieniony sob 25.06.2005 19:49 przez -WasyL-, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
-WasyL-
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 351
Rejestracja: sob 20.03.2004 17:02
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Zuhar » sob 25.06.2005 19:47

Powtarzam: forma jest częścią przekazu. Przykłady miały to ilustrować. Po pierwszym tekście więszość osób się obraża, choć mówiącemu chodzi o to samo, co w drugim przykładzie.

Nie twierdzę, że forma jest ważniejsza od treści. Ona ją moduluje. Spośób w jaki powiesz "dzień dobry", może być nonszalancki, pełen szacunku do drugiej osoby lub też kpiący. Od tego zależy jak ktoś odbierze Twoje "dzień dobry". Dlatego twierdzę, że forma jest częścią przekazu.

Zupełnie nie złośliwie, a informacyjnie : aBstrakcja.
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 520
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Alganothorn » pn 27.06.2005 10:19

dyskusja forma vs treść toczyła się już w tych murach katedralnych kawałek czasu temu...
...i faaaajna była
:D
a bardziej do meritum:
wszelkie opcje pt. dys* są dla mnie, w przeważającej części, pretekstem do lenistwa; przypomina mi to żal, jaki mają np. osoby otyłe na W-F, kiedy nie dostają 'taryfy ulgowej'...ja się pytam: w imię czego?
czy wszyscy muszą mieć takie same wyniki? nie; czy wszyscy muszą mieć równe szanse? powinni, ale nie mają...
w tym momencie mamy dwie drogi: albo idziemy drogą np. USA i jesteśmy do obrzydzenia political correct (skoro jest minimum procentowe dla Afroamerykanów na studiach, to może zrobimy i dla dysgrafików itp.?), albo drogą równych wymagań, co zakończyłoby się wymaganiem większej pracy od osób dotkniętych tymi przypadłościami;
jest też opcja nr 3, czyli rozwiązania połowiczne, gdzie nauczyciel patrzy nie tylko na wynik, ale i na włożony trud (ale czy teraz nie byłoby równie sprawiedliwe podnosić poprzeczkę dla szczególnie uzdolnionych?), a dys* mogą dysponować dodatkowym czasem na egzaminach;
czym innym jednak jest dla mnie kwestia rozwiązań szkolnych i wszelkich obwarowanych odpowiednimi przepisami, czym innym życie codzienne; w przypadku wszelkiej maści for dyskusyjnych poraża wręcz ogrom indolencji ortograficznej społeczeństwa; patrząc na wypowiedzi można by przysiąc, że dotkniętych jest nią co najmniej 75% populacji, a w pewnych rocznikach prawie wszyscy...jaka przyczyna? pewnie to, o czym pisał Jander, czyli upadek czytelnictwa, a do tego pokazanie, że 'nie trzeba'; jeśli coś jest od ludzi wymagane, w ten, czy inny sposób (czytaj: prawnie, kulturowo itp), to to robią, jeśli nie - na ogół idzie w niepamięć...pewne normy obowiązują nas w pewnych sytuacjach, w innych nie i ortografia, albo ogólniej: zwracanie uwagi na formę przekazu, coraz częściej traci jakiekolwiek obwarowania normatywne; mamy 'byki' językowe, mamy zaśmiecanie różnymi 'fonetyzmami' anglojęzycznymi, mamy wreszcie wysyp przekleństw w języku mówionym (a na niektórych forach i pisanym)...
Diogenes leżał w swej beczce, kiedy drogą biegł uradowany młodzieniec
- Dlaczego się tak cieszysz?
- Wygrałem bieg w Olimpii!
- A pokonałeś lepszych, czy gorszych?
- Gorszych!
- To czemu się cieszysz?
ta anegdotka pokazuje też podejście, któe jest bliskie mi: przez x lat byłem beznadziejnym koszykarzem, ale chciałem być dobry i się nieco poprawiłem; im więcej wsadzasz w coś wysiłku, tym większą to powinno mieć wartość dla ciebie - owszem, robijamy się tutaj o kwestie podejścia do życia, pewnego rodzaju etyki pracy, ale to pokazuje mniej więcej przynajmniej moje poglądy;
współczuję wszystkim, których natura obarczyła niedociągnięciami i bardzo szanuję tych, którzy nie próbowali się nigdy tym usprawiedliwiać, a wkładali x razy więcej pracy, żeby dorównać 'normalnym' - to nie ejst ani łatwe, ani spektakularne, ale daje cholernie dużo satysfakcji (powiedzmy, że z autopsji znam nie tylko kwestie sportowe);
co do polskich znaków:
jeśli ktoś ich używać nie może - rozumiem, że nie używa, jeśli ktoś może, a nie używa - pachnie to lenistwem (ach, ten alt...), ale to jego wybór i komentować go nie będę;
rozumiem jednak doskonale Tyhagarę i znam wiele przypadków, kiedy to brak polskich znaków solidnie utrudnił porozumienie się stron
pozdrawiam
ps. ja z kolei robię masę literówek, z której to masy nie wszystko wyłapuję; głupio mi z tym i przepraszam, za kłopoty z cztaniem, mam nadzieję, że ich ilość zbliży się do zera
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return


Wróć do Philosophia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość