paradoksy religii

Miejsce na refleksje, rozmyślenia i rozważania natury filozoficznej.

Moderatorzy: Alganothorn, Avathar

paradoksy religii

Postautor: Alganothorn » czw 24.06.2004 12:34

nowy topic, rzadkość w mojej ukochanej Philo...
;-)
ale pomijając sarkazm i przechodząc do rzeczy: nie wiem jak Wy, ale mi się zdaża zauważać pewne paradoksy w ramach religii, z racji otoczenia kulturowego - na ogół jest to katolicyzm;
chciałem w miarę możliwości podyskutować sobie na ten temat z Wami...
na dzień dobry sprawa Judasza:
jeśli każdy grzech może zostać wybaczony, jeśli Judasz wykazywał skruchę (np. plastycznie rpzedstawiono to w 'Pasji'), to dlaczego czekały go męki? wszak winno mu być to wybaczone...
czekam na odzew
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Detoks » czw 24.06.2004 13:18

może dlatego że zdrada jest największym z przewinień?
może wcale nie czuł skruchy?
pozatym jest tutaj coś z tragedii, Piłat zdradza Chrystusa, ale przecież to musiało sie stać, by wypełniło sie Słowo, jest więc częścią planu dzięki któremu Bóg zbawił Świat.
może jego największym przewinieniem było to że zdradził Boga? a takie przewinienie nie może zostać wybaczone?
Powiedziałem, co chciałem powiedzieć
Ty zrobisz, co uważasz za słuszne
gdzie byli detoksi gdy przybyli obcy??
www.maskarada.republika.pl
Awatar użytkownika
Detoks
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 192
Rejestracja: czw 14.11.2002 13:36
Lokalizacja: Arrakis

Postautor: Tyhagara » czw 24.06.2004 13:28

Ja też tego nie rozumiem. Bóg jest miłosierny i przebacza. Jednak to mu nie przeszkadza osądzić grzeszników i skazać ich na wieczne potępienie, jak wiemy z biblii stanie się to w dniu sądu ostatecznego. W tedy Bóg będzie bezwzględny i okrutny.

Jak to kiedyś ktoś napisał na tym forum. Nie do nas należy interpretacja biblii, jedynie watykan ma takie prawo i jedynie on ma słuszność. :wink:
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Sztickin » czw 24.06.2004 13:42

Ale kwestia potępienia Judasza nie jest przesądzona (zresztą nikogo nie jest przesądzona).
Zresztą, choćby w objawianiach św. Marii Valtorty jest mniej więcej taki fragment, który daje jasno do zrozumienia, że nie można odbierać kary Judasza za pewnik. Może fragment jeszcze przytocze.
Sztickin
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 482
Rejestracja: pn 14.07.2003 17:10
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Chaon » czw 24.06.2004 15:55

Judasz nie uwierzył w to że Bóg mu przebaczy i popełnił samobójstwo, dlatego został potępiony. Nie wszystkie grzechy są wybaczane, bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu jest jedynym grzechem który nigdy nie będzie odpuszczony.
Tyhagara pisze:Ja też tego nie rozumiem. Bóg jest miłosierny i przebacza. Jednak to mu nie przeszkadza osądzić grzeszników i skazać ich na wieczne potępienie

Bóg jest miłosierny, ale też sprawiedliwy, dlatego piekło nie jest puste
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1065
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Tyhagara » czw 24.06.2004 16:13

Ale w takim razie jest sprawiedliwy, a nie miłośierny. Chyba, że źle rozumiem pojęcie miłosierdzia. Bo nie dregnie mu ręka jak będzie strącał niewiernych w czeluść piekła. Ja rozumiem, że jemu wszystko wolno, Bogu, ale trzeba to jakoś nazwać, a dla mnie to jest po prostu brak miłosierdzia. Tylko mi nie mów, że mamy wybór i takie tam. Morderca popełniający zbrodnię też ma wybór, a jednak nie powiesz, że sąd który go skazuje na karę smierci jest miłosierny. Wiem, nie można tego porównywać. Ale śmierć fizyczna, a wieczne potępienie to też nie to samo.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Azirafal » czw 24.06.2004 18:00

Najlepszy bezsens religii katolickiej jest taki, że człowiek rodzi się z grzechem i należy go szybciutko ochrzcić, żeby ten grzech z niego zmyć? Niby dlaczego biednmy mały niemowlak jest od razu skażony grzechem? Bo jakaś parka w niebie sobie kiedyś zjadła jabłuszko (mówiię szyderczo i sceptycznie, wiem, że to nie było jabłko), została wyrzucona z ogrodu rajskiego i poszła się gzić a sianko (co złe nie było, bo przynajmniej ludzie powstali, nie?).

Czemuż to taki ledwo narodzony ma być obarczany winą za grzechy, które (podobno) ileśtam wieków temu popełnili jego przodkowie? Bez sensu, powiadam Wam! 8)
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Chaon » czw 24.06.2004 19:03

Ludzie rodzą się z grzechem pierworodnym ponieważ w wyniku popełnienia grzechu przez pierwszych ludzi, ludzka natura została skażona i jest grzeszna już od urodzenia.
Tyhagaro, spróbuję przedstawić to w ten sposób: za życia człowieka Bóg jest dla niego miłosierny, ale w chwili śmierci następuje sąd podczas którego musi być sprawiedliwy i bierze pod uwagę to jaki jest człowiek. Jeżeli dusza idzie do piekła to po prostu zostaje oddalona od Boga i jego miłosierdzia którego doświadczają nadal dusze w Czyśćcu i Niebie.
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1065
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Tyhagara » czw 24.06.2004 20:31

No i tu wchodzimy na temat rzekę, wszystko jest kwestią interpretacji. Biblia została napisana w taki sposób, że właściwie i tak nie wiadomo o co chodzi :D Nic tam nie jest dosłowne, prawie nic.
Jest jeszcze inna kwestia, to ludzie interpretują słowa Jezusa. Najgorsze jest to, że nikt nie da nam pewności, że interpretują je dobrze. Wiem, podobno ci ludzie są natchnieni, ale kto tak twierdzi? Oczywiście sami zainteresowani, lub ich najbliższe otoczenie. A jakiś dowód na to jest? Niewystarczający. Do czego zmierzam. Do tego, że jeśli ktoś z ludzi źle zinterpretuje słowa Jezusa, to kto oberwie za to po głowie? Oczywiście wierni w dniu sądu. Bo Bóg nie zejdzie na ziemie i nie powie, że źle czynimy.
Często kłóci się we mnie to jak powinienem postępować. Mam się słuchać kogoś kto twierdzi, że wie co Jezus miał na myśli. Czy mam słuchać własnego sumienia?
Może paradoksami są właśnie te źle odebrane, zinterpretowane słowa Jezusa. (pisze o Jezusie ale chodzi mi ogólnie, o przekaz Boga do ludzi) Bóg jest doskonały, z tym mogę się zgodzić, ale ludzie nie są. Idąc dalej, najczystszym przekazem, najbezpośredniejszym będzie to co czujemy, nawet jeśli nie potrafimy ubrać tego w słowa, a nawet właśnie dla tego. Bo w ten sposób nie zniekształcimy przekazu. Dla tego Modlitwa jest najważniesza, bo masz bezpośredni kontakt ze stwórcą.

Tak trochę technicznie to zabrzmiało, no ale cóż, poetą nie jestem :wink: mimo, iż w innym topiku pisałem, że jestem :P
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Alganothorn » pt 25.06.2004 7:59

a spojrzenie na Judasza z innej strony, jak kto zna 'Flet z Mandragory', to zna i to...
;-)
(uśmiech zwłaszcza do hifidelica)
Judasz jako jedyny z uczniów Jezusa był wykształcony i piśmienny - reszta, to, ogólnie rzecz ujmując, prości ludzie, rybacy itp.
jako jedyny znał treść przepowiedni i proroctw...
w pewnym momencie zapytałswojego nauczyciela, czy to on (dla jasności: Judasz pytał nie o Jezusa, ale o siebie) - odpowiedź była 'tak'...
i teraz pole do interpretacji: czy nie można założyć, że jako jedyny Judasz zrozumiał, że dla wypełnienia się proroctwa Jezus musi umrzeć i zmyć tym grzechy ludzi? czy zrozumiał, że nikt inny tej misji się nie podejmie? czy zapytał Jezusa, czy to właśnie on ma to zrobić, bo nikomu innemu nie przyjdzie to do głowy? bo nikt inny nie zrozumie? czy w takim układzie Judasz nie jest najlepszym z apostołów, gotowym przyjąć na siebie odium zdrajcy w imię dobra ogółu ludzkości?
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Chaon » pt 25.06.2004 11:41

Byćmoże, choć to tylko hipoteza. Przekonamy się po śmierci :wink:
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1065
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Tyhagara » pt 25.06.2004 12:33

Alganothorn, zapytaj proboszcza, on ci powie :wink:
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Breja » pt 25.06.2004 13:08

Dla mnie wszelkie sakramenty sa bez sensu.
Zbędne pośrednictwo i symbolika dla maluczkich.
Czy dla Boga rzeczywiście wazne jest to czy zostałes pochlapany wodą czy może to jak postepujesz?Wiem , powiecie że jedno i drugie , ale wydaje mi sie że uznając Boga za wszech-( i tutaj odpowiednie przymiotniki) spokojnie można pominąć całe to ziemskie zamieszanie.
Posty , komunie , świeta kościelne , msze święte , wszystko to jeśli jest "odhaczone" daje wielu ułude życia zgodnego z nakazami wiary i nadzieje na zbawienie.A tymczasem to nie o to chodzi, wystarczy postepowac zgodnie z piękną nauką Chrystusa , która wraz z wiekami obrosła w całkowicie zbędną liturgie żeby zasłużyć na raj.
Troche sie zaczynam gubic w swojej wypowiedzi , musicie mi wybaczyć , jestem tylko ateistą i niezmiernie żadko zaprzątam sobie głowe kwestiami wiary.
Ale temat bardzo ciekawy :wink:

pozdro.

Jeszcze słówko na temat chrztu , który uważam za paradoks.
W religii która stawia na indywidualizm , według której człowiek odpowiada za swoje czyny przed Bogiem i tylko i wyłącznie przed nim , grzech pierworodny jest bzdurą , tak jak zmycie tego grzechu za pomoca wody.Jesli człowiek odpowiada za swoje czyny , to jak może odpowiadać za coś czego nie zrobił?To raz. Dwa , zmycie tego grzechu odbywa sie zazwyczaj niezależnie od woli grzesznika (chrzest noworodków , dzieci itd)
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Alganothorn » pt 25.06.2004 15:23

mój proboszcz jest jednym z tych duchownych, który mi wiarę w duchowieństwo przywraca...
...a że zajęty wciąż to inna bajka;
wybieram się za jakiś czas na dyskusje z 'nawiedzonymi paniami przykościelnymi', jestem ciekaw co one na takie dictum
:-)
co do chrztu - uważam, że człowiek powinien mieć prawo wyboru; rodzice zazwyczaj narzucają swoją wiarę dzieciom, ale tu jest dla mnie to nieco przesadzone;
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Hifidelic » sob 26.06.2004 9:28

Algi: od pierwszego postu w tym topicu o tym myślałem :)

Breja: To nie była wypowiedź ateisty, tylko heretyka :D I raczej heretykiem jesteś, niż ateistą; podobnie zresztą jak ja.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Breja » sob 26.06.2004 10:37

Nie Hifidelic , mimo wszystko to była wypowiedź ateisty , takim heretykiem byłem w podstawówce , dzieci wytykały mnie palcami i śmiały sie że nie chodze na religie , nie mam chrztu i nie przystępuje z nimi do komunii.No i że będe sie smazył w piekle z tego powodu.A ja sobie tłumaczyłem "że wcale że nie że oni som gupi i że jestem dobrym chłopcem , mamie pomagam , staruszce pomogłem przejśc po ulicy itd , to niby czemu Pan Bóg by mnie do piekła wrzucił????"
Takim heretykiem byłem dawno temu , teraz nie wierze w Boga.
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Avathar » pn 28.06.2004 12:45

Breja pisze:(...)dzieci wytykały mnie palcami i śmiały sie że nie chodze na religie , nie mam chrztu i nie przystępuje z nimi do komunii.No i że będe sie smazył w piekle z tego powodu.(...)

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego... Równość wszystkich dzieci Boga...

Ludzie niby wierzą ale jednak postępują zupełnie inaczej. Jeżeli ktoś jest wierzący to niestety zazwyczaj jest to plakietka z napisem i nic wiecej.

A powiem Wam jeszcze, że niewielu księży potrafi nauczać religii.

Pozdrawiam
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: bejzkik » śr 30.06.2004 17:16

pomijam niestety, z wielka przykroscia sprawe judasza a bylby to bardo ciekawy temat

co do zbednego balastu w reliigi to niestety tak juz jest ze bez nalazow nie ma drogi
nigdy

mozna wybrac jedna droge mozna wybrac inna ale to nie zmieni faktu ze ZAWSZE istnieje pewna alternatywa na ktora mozemy przeskoczyc

to czy rytualy religi katolickiej sa sensowne badz nie to zostawmy katolika

wazne jest aby nie lama wlasnych (czy to katolickich czy innych) przekonan
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Hifidelic » śr 30.06.2004 19:29

Breja: pochopne wnioski wyciągnęłem z Twoich wypowiedzi; co zresztą jest natrualne - jeśli nie wiemy dokładnie, co druga osoba myśli, przykładamy do niej swoją miarkę.

Moja wiara porusza się po sinusoidzie - czasem jestem przekonany o istnieniu nieśmiertelnej duszy, dla której to ciało jest tylko powłoką, a innym razem - że umrę i nic już nie będzie :shock:

To jeszcze jest zrozumiałe. Paradoksem - nawet dla mnie - jest fakt, że czasem obie te opcje wydają mi się prawdziwe równocześnie :shock:
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Alganothorn » czw 01.07.2004 8:07

bejzkik pisze:pomijam niestety, z wielka przykroscia sprawe judasza a bylby to bardo ciekawy temat

a zatem niniejszym szczerze a gorąco zachęcam do jego podjęcia
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Breja » czw 01.07.2004 10:49

Hifidelic , przeczytałem swojego posta jeszcze raz i rzeczywiscie można odnieść takie wrażenie.Wynika to chyba z tego że mimo bycia ateistą zostałem wychowany w kulturze chrześcijańskiej i z tą kultura czuje sie związany :wink:
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: bejzkik » czw 01.07.2004 14:59

alg -> niestety z komputer mam w miejskiej bibliotece gdzie czas mam ograniczony a tematow wiele
niedlugo zakupie sobie kompa i wtedy zobaczymy :)

breja -> wychowanie wychowaniem a nawyk nawykiem
jak mozesz sie czuc zwiazany z czyms czym pogardzasz? powiedzialbym raczej ze wasze drogi sie krzyzuja czy uzyl innego slowa ktore niestety wylecialo mi teraz z glowy
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Breja » czw 01.07.2004 15:28

Bejzkik , niegdzie nie napisałem , ani nawet nie zasugerowałem że pogardzam chrześcijaństwem.Czuje sie z nim związany bo urodziłem sie i mieszkam w Europie której korzenie są chrześcijańskie.
Brak wiary nie ma z tym nic wspólnego.

pzdr :wink:
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: bejzkik » czw 01.07.2004 15:44

no ja tylko wyciagam wnioski z Twojej wypowiedzi
wg mnie utrzymana jest w pogardliwym tonie
bejzkik
Lord
Lord
 
Posty: 1581
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Breja » czw 01.07.2004 17:03

To dziwne.
Jeśli ktoś jeszcze oprócz Ciebie wyciagnie podobne wnioski to zaczne sie o siebie martwić :roll:
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Hifidelic » czw 01.07.2004 17:14

pochlapany wodą
- może to Grim miał na myśli?
to jest dosyć pogardliwe określenie chrztu

Breja: ja Twojego podejścia ani nie pochwalam, ani nie potępiam. Sam po prostu nie poukładałem sobie tego jak należy.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Breja » czw 01.07.2004 17:22

Breja pisze:.A tymczasem to nie o to chodzi, wystarczy postepowac zgodnie z piękną nauką Chrystusa ,


myślałem że to zdanie w dośc jasny sposób obrazuje moje podejście do chrześcijaństwa , natomiast "pochlapany wodą" miało stwarzać kontrast pomiędzy wypełnianiem kościelnych nakazów a życiem takim o jakim nauczał Jezus.
Jakoś tak to miało być :D

pozdrawiam Was chłopaki

lece sie pakować :wink:
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 242
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Lilly » czw 01.07.2004 22:42

Breja pisze:
Breja pisze:.A tymczasem to nie o to chodzi, wystarczy postepowac zgodnie z piękną nauką Chrystusa ,


myślałem że to zdanie w dośc jasny sposób obrazuje moje podejście do chrześcijaństwa , natomiast "pochlapany wodą" miało stwarzać kontrast pomiędzy wypełnianiem kościelnych nakazów a życiem takim o jakim nauczał Jezus.


Ja sie dokladnie z tym zgadzam. Z zalozenia jestem katoliczka, bo wszystkich sakramentow po bozemy (jakie trza bylo) dokonywalam w takim wlasnie kosciele. Niestety, coraz mniej czuje sie z nim zwiazana. Z Bogiem jednak nadal czuje sie zwiazana - zawsze bede w Niego wierzyc. Staram sie byc dobrym czlowiekiem, natomiast - podejrzewam, ze to przez zachowanie osob z mojego otoczenia - wiekszosc rytulalow koscielnych odbieram jak troche na pokaz ze strony ich uczestnikow. Widze w "moim" Kosciele zbyt duzo hipokryzji - a drazni mnie ona bardzo. Chodza do kosciola rzadko - chociaz nie zarzucilam tego zupelnie, bo uwazam, ze czasami powinnam sie tam zjawic. Podobno glos Boga mozna uslyszec w swoim sercu - dlatego slucham i nie zawsze zgadzam sie z tym, co mi mowia. Fakt, ze serce mam buntownicze, ale uwazam, ze chyba nie bez powodu (jeszcze nie wiem, dlaczego, ale licze, ze kiedys moze sie to okazac)... nic w zyciu nie dzieje sie bez powodu...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » pt 02.07.2004 8:03

nie dostrzegam pogardliwego tonu wypowiedzi Breji, generalnie tak to odebrałem, jak to tłumaczył;
mam nadzieję, że teraz już wszystko jest jasne
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Avathar » pt 02.07.2004 14:48

Powiem Wam, że w Biblii mozna znaleźć naprawdę wiele fajnych rzeczy.
Co mnie najbardziej śmieszy to imię Judasza. Nie wiem czemu ale zupełnie jakby było one spacjalnie dla niego wymyślone. Judasz - żyd, zdrajca. Naprawdę niesamowite.

W religii(a raczej w kościele) najbardziej zaskakiwało mnie to , iz w średniowieczu było to coś na wzór korporacji, której zależało tylko na pieniądzach. Przykład? Chociażby Imię Róży, a moze raczej poruszany w opowiści temat Ubóstwa Chrystusa, ktore doprowadziłoby Kler do biedoty.

A inna sprawa to juz miłowanie i krucjaty.

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Sztickin » pt 02.07.2004 16:26

jedno wtrącenie
Chyba nie uważasz Imienia Róży za wiarygodne źródło Avathar?
Sztickin
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 482
Rejestracja: pn 14.07.2003 17:10
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Avathar » pt 02.07.2004 23:45

Sztickin pisze:jedno wtrącenie
Chyba nie uważasz Imienia Róży za wiarygodne źródło Avathar?

Nie za źródło wiarygodne, lecz za doskonały przykład. Z innych ( wiarygodnych juz źródeł [takich jak podręczniki ;)]) wiem, ze w średniowieczu naprawde kościół był wielkim biznesem aniezeli instytucją mającą na celu osiągnięcia oczyszczenia i doskonałości duchowej.

Pozdrawiam

P.S. Chyba nie myślałeś, ze wierzyłem, ze Adso i Wilhelm naprawde istnieli ?? :P
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Sztickin » sob 03.07.2004 10:57

Nie za źródło wiarygodne, lecz za doskonały przykład.
To zmienia postać rzeczy :) Choć czy rzeczywiście Kk był nigdyś taką wielką "korporacją" można się spierać, lecz nie w tym topicu.
P.S. Chyba nie myślałeś, ze wierzyłem, ze Adso i Wilhelm naprawde istnieli ?? :P
A jednak istnieli, a o wspomnienia Adsa Eco oparł swe dzieło.
Przynajmniej tak mi się wydaje.
Sztickin
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 482
Rejestracja: pn 14.07.2003 17:10
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Avathar » sob 03.07.2004 11:09

Sztickin pisze:
P.S. Chyba nie myślałeś, ze wierzyłem, ze Adso i Wilhelm naprawde istnieli ?? :P
A jednak istnieli, a o wspomnienia Adsa Eco oparł swe dzieło.
Przynajmniej tak mi się wydaje.

Powiem Ci szczerze, ze z tego co wiem... to zdanie są podzielone :P
Jedni twierdzą, ze Adso i jego opowiesc (w miare rozsądku oczywiście) jest rzeczywista, a inni uwazaja iz jest to poprostu bajka. Trza sie Uberta spytac :) ;)
Ja osobiście uwazam, ze w takim szerszym zarysie historia jest rzeczywista, lecz sama historia opactwa juz niespecjalnie.

Pozdrwiam
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Louen » sob 03.07.2004 12:26

no cóż dla mnie paradoksem jest Kosciół, obłuda... hipokryzja, a ludzie nadal tam chodzą i słuchają... nie rozumieją, ale słuchają i to wystarczy, aby "świętym" być...
wzorem dla mnie są zimą misie...
Awatar użytkownika
Louen
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 412
Rejestracja: wt 02.09.2003 9:28
Lokalizacja: Łódź

Następna

Wróć do Philosophia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości