Kara śmierci

Miejsce na refleksje, rozmyślenia i rozważania natury filozoficznej.

Moderatorzy: Alganothorn, Avathar

Kara śmierci

Postautor: RaF » pn 17.05.2004 18:41

Może to i dziwne, ale zainspirowała mnie dyskusja o legalizacji prostytucji... Chodzi o to, że jest to jeden z tych niezwykle kontrowersyjnych tematów. Co sądzicie o karze śmierci? Duża część społeczeństwa ją popiera. Jak jest z wami? I dlaczego? Ja osobiście nie mogę odmówić racji zwolennikom uśmiercania najgorszych zwyrodnialców, z drugiej strony przeraża mnie - autentycznie mnie przeraża pozbawianie życia w majestacie prawa.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Biały Orzeł » pn 17.05.2004 20:27

Hej!
Ja osobiście uważam karę śmierci za złe. To Kodeks Hammurabiego mówił , żeby tak samo odpłacać za popełnione przestępstwo, "oko za oko, ząb za ząb". Zabójstwo mordercy, nawet w imię prawa jest wg. mnie taką samą zbrodnią, jaką on popełnił.
Wiem, że trzeba też zrozumieć rodziny ofiar (albo też nawet zwykłych ludzi, którzy mieli z taki mczłowiekiem doczyniania) i ich lęk przed zbrodniarzem, kiedy taki opuści więzienie (bo tak najczęściej jest). Wszyscy boją się, że zbrodnia się powtórzy. Ale zamiast zabijać powinno się takich zamiast na 20 lat posadzić na dożywocie.
Takie jest moję zdanie.
"Ziemia i ja - z jednego jesteśmy ducha"-Joseph - wódz Indian Nez Percé

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" - Antonione de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Biały Orzeł
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 48
Rejestracja: wt 02.09.2003 17:42
Lokalizacja: Mrągowo/Des Plaines

Postautor: Azirafal » pn 17.05.2004 20:30

Tyle że za jego dożywocie płacić będziemy my - podatnicy. Zwykli ludzie. Czemu zbrodniarza, zwyrodnialca, przestępcę mają karmić za moją kasę? Więzienia przepełnione, a tyyle mogliby tacy więźniowie robót publicznych porobić. W Stanach oni non-stop pracują na siebie i swoe utrzymanie. U nas - siedzą i żyją za nasze! :evil:
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1936
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tyhagara » pn 17.05.2004 20:35

Hmm to zależy jak na to spojrzeć. Ja mam dwa odmienne spojrzenia. Jedno z nich ukazuje mi śmierć jako naturalny bieg rzeczy. Śmierć zabiera każdego i nigdy nie jest sprawiedliwa. To w jaki sposób zginiesz nie ma większego znaczenia, bo ważne jest to czego dokonujesz żyjąc. Po śmierci, nie jest wazne kiedy zginąłeś, lub jak. To znaczy, że żyjesz, a w jednej chwili już nie żyjesz, hehe, czyli nie ma stanu pośredniego. Z resztą śmierć jest obecna, zabijamy zwierzęta (które niekiedy są nam bliższe niż niejeden człowiek) zabijamy się na wojnach, broniąc swoich bliskich lub siebie samego. Człowiek zabijał zawsze, kiedyś nawet częściej, mamy to we krwi. To jest częścią nas, każdego z nas. Tylko okoliczności powodują, że jedna śmierć jest tragedią, inna jest powodem do świętowania, a jeszcze inna przemyka niezauważona.

Drugie spojrzenie to takie, że zabijając człowieka zabijamy wszystko co ten człowiek mógł by dokonać żyjąc (zasada z pierwszego przykładu). Nawet przestępca, zwyrodnialec w więzieni, może wiele dokonać. Swoim istnieniem. Tracimy to wraz z tym człowiekiem. Przerywamy kontinuum tego człowieka, on miał jakąś role do odegrania, a my to przerywamy. Zabijamy nie tylko człowieka ale i jego wspomnienia. Co nam daje takie prawo? Nic. Nie mamy prawa decydować o istnieniu bądź nieistnieniu innego człowieka. Możemy wpływać na jego życie, ale nie wolno nam decydować kiedy ono się zakończy. O tym decyduje natura, los, Bóg. Nigdy też nie możemy być pewni, że dany człowiek zasługuje na śmierć. To raczej zależy od tego jakie kryteria przyjmiemy. Czyli nie ma jakiegoś wyznacznika, kto zasługuje na życie, a kto na śmierć. To zawsze wygląda inaczej. W pewnym miejscu, o konkretnym czasie, konkretny człowiek może zostać uznany za niegodnego życia. W innym czasie lub miejscu, ten sam człowiek, był by uznany za tego który zasługuje by żyć. To najlepszy dowód na to, że wymierzanie sprawiedliwości poprzez karę śmierci, jest zawsze niesprawiedliwe.
Ostatnio zmieniony pn 17.05.2004 20:39 przez Tyhagara, łącznie zmieniany 1 raz
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: zaan » pn 17.05.2004 20:38

dla mnie musialyby istniec naprawde wazne powody przemawiajace za wprowadzeniem kary smierci. jak na razie ich nie widze...

nie wydaje mi sie, by to mialo w jakis znaczacy sposob odstraszac przestepcow. dla mnie bardziej przerazajaca wydaje sie wizja zycia w izolacji niz grozba odebrania zycia, za czyn, ktory bym popelnila...
nie uwazam, by to mialo w znaczacy sposob poprawic sytuacje finansowa panstwa. zawsze znajda sie lepsze srodki.
nie chcialabym decydowac o czyjejs smierci czy zyciu. czy to, ze ktos zdecydowal o smierci innej osoby, daje nam prawo, by decydowac o jego? czy nie stalibysmy sie do niego podobni?
It's fun to lose and to pretend...
Awatar użytkownika
zaan
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 14
Rejestracja: sob 19.07.2003 17:31
Lokalizacja: (mał)opolskie

Postautor: Biały Orzeł » pn 17.05.2004 20:45

Hey!
Azirafal pisze:Więzienia przepełnione, a tyyle mogliby tacy więźniowie robót publicznych porobić.

Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, żeby oni pracowali. Niech robią na siebie, chodzi mi oto, że my nie mam y prawa pozbawiać tych ludzi życia. A poza tym jeśli zabijesz takiego człowieka, to staniesz się niejako jak on sam, "zniżysz się do jego poziomu".
"Ziemia i ja - z jednego jesteśmy ducha"-Joseph - wódz Indian Nez Percé

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" - Antonione de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Biały Orzeł
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 48
Rejestracja: wt 02.09.2003 17:42
Lokalizacja: Mrągowo/Des Plaines

Postautor: Avathar » pn 17.05.2004 23:11

Na wstępie
nie wydaje mi sie, by to mialo w jakis znaczacy sposob odstraszac przestepcow. dla mnie bardziej przerazajaca wydaje sie wizja zycia w izolacji niz grozba odebrania zycia, za czyn, ktory bym popelnila...

Dziewczyno ! Włącz telewizje i zobacz jaka to izolacja. Taką izolacje to ja też poproszę !

Jestem za karą śmierci. Oczywiście kara ta musi byc uzasadniona.
Człowiek, który jest w stanie z premedytacją zabić nie powinnien żyć na tym świecie, bo na pewno się już nie zmieni. Nie mówię tu o obronie własnej, lecz o zaplanowanym morderstwie dla własnej korzyści.

Uważam, że w polskim prawie za jedno morderstwo powinno być dożywocie. Życie ludzkie jest bardzo cenne - wszyscy tak mówią - praktyka wskazuje jednak inaczej. Kary za morderstwa często są śmiesznie małe.
Za dwa powinna być już kara śmierci. Osobiście nie będę tolerował takich ... barbarzyńskich wybryków. I nie wyskakujcie mi tu z tekstami, że życie jest cenne, albo, że tylko Bóg może je zabrać. Powiedzcie to mordercom!

Co do zabójstw w afekcie - byłbym w stanie takie osoby nawet uniewinnić. Sam dobrze wiem jak to jest działać w impulsie. Potem gorzko sie tego żałuje (ZAZWYCZAJ!)

Pozdrawiam
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: zaan » pn 17.05.2004 23:16

napisalam 'dla mnie'. nie obchodzi mnie w jakich warunkach bym zyla, a to, ze nie mialabym juz takiej swobody wyboru jak teraz...
poza tym, nie wierz we wszystko, co zobaczysz w telewizji...
It's fun to lose and to pretend...
Awatar użytkownika
zaan
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 14
Rejestracja: sob 19.07.2003 17:31
Lokalizacja: (mał)opolskie

Postautor: Avathar » pn 17.05.2004 23:21

zaan pisze:napisalam 'dla mnie'. nie obchodzi mnie w jakich warunkach bym zyla, a to, ze nie mialabym juz takiej swobody wyboru jak teraz...
poza tym, nie wierz we wszystko, co zobaczysz w telewizji...

Tak dla Ciebie. Ale to, że jesteś wrażliwa na tym punkcie u byłoby to dla Ciebie torturą nie znaczy, że na świecie są sami tacy wyjątkowi ludzie. Przestępcą to nie przeszkadza. Gwarantuje Ci.

I nie mart sie - nie wierze, w to co mówi telewizja - w większości to kłamstwa. A to był tylko przykład. Znajomych w więzieniach mam (ale nie na wczasach :P) i wiem jak to jest.

Pozdrawiam
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: RaF » pn 17.05.2004 23:26

Kara śmierci karą śmierci, ale co jeżeli zajdzie pomyłka? Jeżeli w majestacie prawa stracony zostanie niewinny, przerażony człowiek, a zamiast z godnością, na jaką zasłużył sobie wiodąc uczciwe i spokojne życie, umrze potępiony, naznaczony jako zwyrodnialec? Sądy nie są nieomylne. Nie tak nawet dawno głośno było o wypuszczeniu z amerykańskiej celi śmierci (po kilkuletnim oczekiwaniu na egzekucję) więźnia, który okazał się być zupełnie niewinnym - prokuratura zaś (tudzież policja, to akurat tutaj nieważne) dowody na jego niewinność znalazła zupełnie przypadkiem, jeśli dobrze pamiętam. Pamiętam za to, jak mnie wtedy nosiło; byłem tak wściekły, że miałem ochotę pojechać tam i skopać tych imbecyli do żywego. Kto mógłby zagwarantować, że kara śmierci nie dotknie niewinnych? I czy jeśli, nie daj Boże, by się to stało, to czy nie podważyłoby to samej instytucji takiej kary?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Avathar » pn 17.05.2004 23:30

A dlaczego skazani czekają latami na swoje egzekucje ? Nie tylko dla tortury psychicznej - są to też pewne zabezpiecznia. Ludze w USA nie są AŻ tacy głupi.

Tak żaden sąd nie jest nieomylny. Jestem pewien, że każda taka sprawa byłaby szczegółowo sprwadzana.

Co do Twojego przykładu - w mediach nie mówią o 100 samolotach, które doleciały tylko o 101, który nie doleciał.

Pozdrawiam
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: RaF » pn 17.05.2004 23:34

Jak dla mnie ten 1, który nie doleciał, wystarczyłby aż zanadto. M.in. dlatego właśnie uśmiercanie w majestacie prawa tak mnie przeraża.

A co do czekania - ok, niech taki Bogu ducha winny człowieczek sobie poczeka. Może mieć nadzieję, że ktoś się sprawą zainteresuje i - co więcej - udowodni jego niewinność. Uśmiechałoby ci się żyć w takim napięciu psychicznym przez tak długi czas? I co by potem mogło z ciebie zostać?
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Avathar » pn 17.05.2004 23:39

Uśmiechałoby ci się żyć w takim napięciu psychicznym przez tak długi czas? I co by potem mogło z ciebie zostać?

Nie uśmiechałoby mi sie żyć nawet 1 rok bez kary śmierci. Samo wiezienie jest dla mnie presją psychiczną.

A co do czekania - ok, niech taki Bogu ducha winny człowieczek sobie poczeka. Może mieć nadzieję, że ktoś się sprawą zainteresuje i - co więcej - udowodni jego niewinność.

Uważam, że jeden przypadek nie może decydowac o całości. To tak samo jak ze skutecznością leków - jeden ma 50% skuteczność, inny 90%.

Nie chciałbym żeby zabrzmiało to jak bym chciał zabijac każdego oskarżonego. Ja tu mówię o psychopatach.

Pozdrawiam
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Alganothorn » wt 18.05.2004 8:27

na wstępie polecam film 'The Life of David Gale', polski tytuł chyba 'Życie za życie', albo coś równie dobrze trafionego...
jestem przeciwny karze śmierci;
dostrzegam wszystkie jej atuty, jak 'element odstraszający', jak jakieś pojęcie 'sprawiedliwości', ale jeśli istnieje minimum szansy na to, że człowiek może być niewinny, to jest to dla mnie to minimum wystarczające;
nutka pesymizmu polityczno-społecznego podpowiada, że mogłoby sie dziwnym trafem okazać, że na karę śmierci zostałaby skazana osoba, która za dużo wie...owszem, taki rodzaj kary jest niemal idealnym narzędziem w rękach coponiektórych systemów politycznych (nie, nie uważam za taki nasz lokalny i nie jest to podstawowy argument przeciw - to luźna uwaga);
nie uważam, żeby zabicie kogoś miało cokolwiek zmienić, uważam, że najgorszą karą jest odosobnienie - nie osadzenie w 'normalnym' więzieniu, ale wprowadzenie odpowiednich bloków więziennych dla najbardziej niebezpiecznych skazanych, izolacja dożywotnia...płacimy na to? ja się godzę, żeby rocznie zapłacić jedną złotówkę za kilkadziesiąt tak trzymanych osób - w skali kraju taki pieniądz wystarcza;
u nas nie pracują, w stanach pracują...a widzieliście jak są zabezpieczane takie roboty więźniów? wiecie ile kasy idzie na samo zabezpieczenie? tu nie dizie o zarobek na ich pracy, tu ideą jest 'resocjalizacja przez pracę'...u nas to raczkuje, bo przyzakładowe warsztaty ledwo zipią w zetknięciu z realiami gospodarki wolnorynkowej, a mało który pracodawca chce zatrudnić skazańców; nie mamy tradycji wielkich gospodarstw rolnych (a raczej nie mamy ich po drugiej wojnie światowej, PGR pomijam łaskawym milczeniem), nie bardzo mamy o czym mówić w kwestii robot publicznych...
życie jest dla mnie bardzo istotną wartością, jestem przeciwny odbieraniu go w majestacie prawa
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: zaan » wt 18.05.2004 9:10

Avathar pisze:
zaan pisze:napisalam 'dla mnie'. nie obchodzi mnie w jakich warunkach bym zyla, a to, ze nie mialabym juz takiej swobody wyboru jak teraz...
poza tym, nie wierz we wszystko, co zobaczysz w telewizji...

Tak dla Ciebie. Ale to, że jesteś wrażliwa na tym punkcie u byłoby to dla Ciebie torturą nie znaczy, że na świecie są sami tacy wyjątkowi ludzie. Przestępcą to nie przeszkadza. Gwarantuje Ci.

I nie mart sie - nie wierze, w to co mówi telewizja - w większości to kłamstwa. A to był tylko przykład. Znajomych w więzieniach mam (ale nie na wczasach :P) i wiem jak to jest.

Pozdrawiam


moj blad. nie powinnam patrzec na to przez pryzmat siebie...
It's fun to lose and to pretend...
Awatar użytkownika
zaan
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 14
Rejestracja: sob 19.07.2003 17:31
Lokalizacja: (mał)opolskie

Postautor: Durendal Waldergrave » wt 18.05.2004 19:19

Ktos tutaj napisal, ze zabijajac osobe przyczyniamy sie do tego, ze zamykamy jej droge do dokanania czegos. Zabijajac morderce rowniez zamykamy mu ta droge do dokonania czegos. Oczywiscie zdarzaja sie przypadki gdzie zabojcy zmieniaja sie na dobrych ludzi, ale to rzadkosc. Nie zabijajac takiego typka mozemy mu rowniez pozwolic na zabicie kolejnej osoby i kolejnej i nastepnej.
Popatrzmy na to z drugiej strony. Jestem zbrodzniarzem i szukuje sie na zaplanowana akcje, gdzie musze zabic pol bogatej rodzinki. Gdyby cos nie wypalilo najwyzej posiedze pare latek i tak mnie wypuszcza ( jak to w polsce bywa najczesciej). A tak...... Szykuje sie na akcje zabije rodzinke, zlapia mnie i czeka mnie smierc. Kurde zdecydowac sie ?? Moge zginac ?

Kara smierci moze nie tylko zabijac, ale tez wzbudzic obawy w przyszlych przestepcach. Poza tym nie chce, aby na tej i tak w gruncie zlej planecie zyly takie chodzace psychole, ktore nie maja skrupulow i nie jest dla nich wazne ile osob zabija i w jak drastyczny sposob. Jesli ja bede kiedy s taki w przyszlosci to mnie zabijcie. Jakbym byl ojcem i zabiliby mi moje dziecko to na pewno przy najblizszej okazji ukatrupil bym takiego gnojka.
Chcecie bronic tych istot ? Nie mowcie mi, ze koles ktory zabil 4 osoby w swoim zyciu za pare zlotych ( coraz czesciej jak wiadomo sa bardzoooo duze sumy siegajace az 5 zl). Morderstwo musi byc karane jak najostrzej.
Nie musicie ogladac zadnych filmow. Tvn niedziela program " Pod napieciem" bardzo fajnie pokazuje jak przestepcy sobie swawola i pozostaja bezkarni. :twisted:

Jestem ZA karą smierci.

Co do pomylek. Jesli mianoby wprowadzic taka kare to nie mozna jej wydawac pochopnie i miec wszelakie dowody na to, ze to jest ten delikwent. Jesli i to nie pomoze no to Pech ! :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: RaF » wt 18.05.2004 20:49

Tu nawet nie chodzi o restrykcyjność kar, bo te w Polsce i tak są ostre. Tyle że to do niczego nie prowadzi. Przestępcy czują się bezkarni - a wiecie dlaczego? Ponieważ system śledczo-sądowniczy jest u nas paraliżowany niemocą. To znaczy, że w wielu wypadkach można się łatwo wszystkiego wyprzeć i po kilku dniach wyjść z aresztu, jeżeli trafi się wyrok to łatwo zastawić się jakąś wymówką, by go przynajmniej złagodzić, a jeśli nawet i to nie, wtedy trzeba się ustawić w kolejce do odbycia kary, bo więzienia są przepełnione... To jest chore :roll: Jak dla mnie najpierw system powinien zacząć wreszcie działać, jak należy, a dopiero potem można zastanawiać się nad wysokością kar. Zmienić prawo to najprostsza z możliwych rzeczy (dlatego nasz szanowny sejm tak często je zmienia), znacznie trudniej je wyegzekwować.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » śr 19.05.2004 8:13

szafujemy tanimi przykładzikami?
oki, można i tak...
jestem złodziejem i planuję skok: wiem, że za włamanie mam max. 15 lat, ale coś idzie nie tak i zabijam człowieka...
hmmm, zabójstwo to minimum 15, max. dożywocie, ale pewnie zasądzą mniej, nie jest źle...
ale sytuacja alternatywna:
zabójstwo to kara śmierci: drugi raz już mnie nie zabiją, jak chcą mnie aresztować to już nie mam nic do stracenia, będę nawalał do wszystkiego co się rusza, jeśli tylko umożliwi mi to ucieczkę...
to jest tak samo tani i prosty przykład jak ten zaprezentowany przez Durendala, podane przeze mnie wymiary kar są wymyślone na potrzebę chwili, ale chyba wiarygodne, prawdaż?
nadzieja jest niesmowicie silną motywacją, dodaje sił i ma kolosalny wpływ na ludzkie zachowanie: dając pewność, że dany człowiek zostanie zabity w majestacie prawa odbiera mu się nadzieję, że sąd uratuje mu życie osadzając w więzeniu; tak doprowadza się człowieka do ostateczności i moglibyśmy spodziewać się powtórek wydarzeń z magdalenki, zwłaszcza w przypadku tak doskonałego dowodzenia akcjami...
owszem, można prawodawstwo rozpatrywać na poziomie 'elementarnej sprawiedliwości' i pytań 'jeśli moje dziecko nie życje, to dlaczego on ma żyć?', ale to nic innego jak populizm podbudowany emocjami - prawo dobrze egzekwowane jest wystarczającym narzędziem i nie potrzebuje kary śmierci;
poza tym, jak widać, preferuję zasadę 'złotego mostu' - jak ktoś się zna na strategii wie o co chodzi
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Seth » śr 19.05.2004 13:50

Ten kto odbiera Życie sam nie zasługuje by żyć. Takie jest moje zdanie.

Ciekawe jak postąpilibyście z terrorystami z Madrytu. A jeszcze ciekawsze byłoby gdyby taki Madryt wydarzył się u Nas i gdyby zgiął ktoś z waszych bliskich.
Czy nadal chcielibyście dla niech dożywocia?

Oczywiście, zgadzam się z tezą, że aby skazać kogoś na śmierć musimy mieć 100% pewności że skazujemy właściwą osobę. Tu nie wystarczą poszlaki czy wątpliwi świadkowie.

Nie wyobrażam sobie sytuacji gdy morderca skazany na 20 lat wychodzi po 10. Postawcie się w sytuacji rodziny zamordowanego. Kara ma być karą/zadośćuczynieniem.

Może trochę odejdę od tematu, ale...

Alganothorn pisze:[...] tak doprowadza się człowieka do ostateczności i moglibyśmy spodziewać się powtórek wydarzeń z magdalenki, zwłaszcza w przypadku tak doskonałego dowodzenia akcjami...

Jak sam napisałeś to błąd w prowadzeniu akcji. Z terrorystami, mordercami itp. nie należy się patyczkować. Policjant nie może się bać, że raniąc czy zabijając kogoś w takiej akcji pociągnie się go do odpowiedzialności.
Polskie prawo powinno byś surowsze, skuteczniejsze i szybko działające.

Pozdr.
Awatar użytkownika
Seth
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 25
Rejestracja: śr 03.12.2003 12:20
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Alganothorn » śr 19.05.2004 14:02

Seth pisze:Ciekawe jak postąpilibyście z terrorystami z Madrytu. A jeszcze ciekawsze byłoby gdyby taki Madryt wydarzył się u Nas i gdyby zgiął ktoś z waszych bliskich.
Czy nadal chcielibyście dla niech dożywocia?

albo wprost życzysz mi takiej sytuacji, albo jest to pytanie czysto teoretyczne;
na chwilę obecną powiem: tak, chciałbym dla nich dożywocia, dopóki coś takiego się nie wydarzy, nie będziesz wiedział, pozostaje więc chyba trzymać kciuki za Al Kaidę, żeby zdetonowała ze dwie kilotony, to się przekonamy, tak?
uważasz, że wypisuję takie swoje stanowiusko bez żadnego rozważenia sprawy? że jestem ćwiercinteligentnym ośmiolatkiem, który dorwał się do klawiatury i pisze co mu strzeli do głowy?
otóż, wyprowadzając z błędu: nie ejstem na takim poziomie ani intelektualnym, ani na takim poziomie prowadzenia dyskusji; swoje zdanie ważę i biorę za nie odpowiedzialność analizując wszelkie możliwe ewentualności;
napisałeś także na wstępie 'Ten kto odbiera Życie sam nie zasługuje by żyć. Takie jest moje zdanie.'
zdanie nie ejst wyrwane z kontekstu, bo za pomocą entera oddzieliłeś je, więc cytowanie go samodzielnego wyrwaniem z kontekstu nie jest...a zatem należałoby pozbyć się wszystkich żołnierzy walczących do tej pory w wojnach, którzy kogoś zabili, a także osoby wykonujące egzekucje w więzieniach...w czym lepszy jest żołnierz amerykański zabijający irackie dziecko od terrorysty zabijający hiszpańskich cywilów? no niby intencje są inne, ale, jak sam napisałeś, kto odbiera życie...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Seth » śr 19.05.2004 14:16

Chyba za bardzo wziąłeś to do siebie. (Tylko to po cytacie kierowane było strikte w twoją stronę)

albo wprost życzysz mi takiej sytuacji, albo jest to pytanie czysto teoretyczne;
Pytanie było teoretyczne.

na chwilę obecną powiem: tak, chciałbym dla nich dożywocia, dopóki coś takiego się nie wydarzy, nie będziesz wiedział, pozostaje więc chyba trzymać kciuki za Al Kaidę, żeby zdetonowała ze dwie kilotony, to się przekonamy, tak?

Mam nadzieję, że tego nie zrobią. Niektórzy uważają że to co dzieje się na świecie ich nie dotyczy.

uważasz, że wypisuję takie swoje stanowiusko bez żadnego rozważenia sprawy? że jestem ćwiercinteligentnym ośmiolatkiem, który dorwał się do klawiatury i pisze co mu strzeli do głowy?
otóż, wyprowadzając z błędu: nie ejstem na takim poziomie ani intelektualnym, ani na takim poziomie prowadzenia dyskusji; swoje zdanie ważę i biorę za nie odpowiedzialność analizując wszelkie możliwe ewentualności;

Przecież nie napisałem nic o tym, że nie przemyślałeś sprawy. (Nie mam pojęcia skąd ten atak). Przedstawiłem tylko swoje zdanie.

napisałeś także na wstępie 'Ten kto odbiera Życie sam nie zasługuje by żyć. Takie jest moje zdanie.'
Wiedziałem że tak będzie. Ale nie będę zagłębiał się w religię.
zdanie nie ejst wyrwane z kontekstu, bo za pomocą entera oddzieliłeś je, więc cytowanie go samodzielnego wyrwaniem z kontekstu nie jest...a zatem należałoby pozbyć się wszystkich żołnierzy walczących do tej pory w wojnach, którzy kogoś zabili, a także osoby wykonujące egzekucje w więzieniach...w czym lepszy jest żołnierz amerykański zabijający irackie dziecko od terrorysty zabijający hiszpańskich cywilów? no niby intencje są inne, ale, jak sam napisałeś, kto odbiera życie...
Każda wojna, morderstwo jest ZŁE. I należy z tym walczyć.
Zabójstwo w obronie własnej to co innego.
<EDIT>
Nie można karać osoby, która zabiła "przypadkiem" (tzn. nie miała takiego zamieru), tak samo jak kogoś kto zabił w afekcie.
Ostatnio zmieniony śr 19.05.2004 16:26 przez Seth, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Seth
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 25
Rejestracja: śr 03.12.2003 12:20
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Alganothorn » śr 19.05.2004 14:26

Seth pisze:Każda wojna, morderstwo jest ZŁE. I należy z tym walczyć.
Zabójstwo w obronie własnej to co innego.

wartościowanie odbierania życia prowadzi do ogólnego relatywizmu i przyzwolenia na zachowania w moim odczuciu naganne - w obronie własnej nie trzeba zabijać (dla jasności: tu nie chodzi o potępianie wszystkich, któzy w obronie własnej zabili, chodzi o kwestię intencji, o takie bronienie się, któe za cel stawia tylko obronę, a nie konkretnie zabicie napastnika);
jeśli piszesz 'ciekawe jak byście zareagowali w sytuacji x' to albo zakładasz, że ktoś o sytuacji x nie pomyślał wcześniej, albo wyrażasz nadzieję i oczekiwanie na ową sytuację i na możliwość skonfrontowania słów z czynami...ja nie widzę innej możliwości: albo założyłeś, że nie wziąłem pod uwagę takiego scenariusza, albo oczekujesz takich wydarzeń od losu, jedno z dwojga...
a że wziąłem 'do siebie' - nie tyle potraktowałęm te słowa jako skierowane literalnie do mojej osoby, ile do osób o podobnych do moich przekonań - nie widzę więc niczego dziwnego, że udzieliłem odpowiedzi... moja wypowiedź atakiem nie była - nie widzę potrzeby, żeby kogokolwiek atakować, po prostu wypowiedź swoją ożywiłem figurami podkreślającymi emocjonalne jej zabarwienie
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Biały Orzeł » śr 19.05.2004 21:00

Hough!
Seth pisze:Ciekawe jak postąpilibyście z terrorystami z Madrytu. A jeszcze ciekawsze byłoby gdyby taki Madryt wydarzył się u Nas i gdyby zgiął ktoś z waszych bliskich.
Czy nadal chcielibyście dla niech dożywocia?

Tak, sądze, że tak. Nic przecież nie przywróciłoby tym osobom życia. A kara śmierci byłaby tylko i wyłącznie chęcią zemsty. A zemsty chcem się za wszelką cenę wyzbyć. To właśnie ona jest chyba największym przekleństwem świata.
PS. Mam nadzieję, że nie będie to "krakanie"
"Ziemia i ja - z jednego jesteśmy ducha"-Joseph - wódz Indian Nez Percé

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" - Antonione de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Biały Orzeł
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 48
Rejestracja: wt 02.09.2003 17:42
Lokalizacja: Mrągowo/Des Plaines

Postautor: RaF » śr 19.05.2004 22:59

Cóż, to co obecnie dzieje się na świecie, cały ten terroryzm, to tylko wojna o władzę w świecie arabskim. Może to i cyniczne, ale taka jest prawda. Prawa wojny są odmienne od tych obowiązujących w społeczeństwie w okresie pokoju, przeto nie dawałbym tu takiego przykładu o terroryźmie jako argumentu za karą śmierci.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tyhagara » czw 03.06.2004 14:17

A co sądzicie o torturach?
Taki przykład: Złapano człowieka którego podejżewa się o podłożenie bomby w jakimś centrum handlowym. Właściwie to jest to pewnik, że człowiek ten wie gdzie się ona znajduje. Nie wiadomo jednak gdzie i kiedy nastąpi eksplozja. Ujęto tego człowieka jednak on nic nie chce powiedzieć. Czy w takim razie waszym zdaniem, można zastosować przymus fizyczny. Skłonić tego człowieka do zeznań wbrew jego woli? Przeciez może zginąć wiele osób.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Wotan » czw 03.06.2004 14:28

tortury czy wszelkiego typu przymusy fizyczne to są rzeczy które raczej potępiam, nawet w sytuacji którą opisałeś.
w każdym razie ja nie potrafiłbym nikogo do zrobienia czegokolwiek skłonić stosując właśnie takie sposoby.
Po prostu jest pewna granica ktorej nie przekraczam. Gdyby każdy człowiek jej nie przekraczał nie mielibyśmy takich sytuacji.
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Alganothorn » czw 03.06.2004 14:33

nie uważam, żeby cel uświęcał środki
tylko tyle - dla mnie wystarczy
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Tyhagara » czw 03.06.2004 14:55

Więc bardziej drastyczny przykład.
Znowu bomba ale tym razem atomowa. Zainstalowana gdzieś w centrum wielkiego miasta, wowy York? Warszawa? Złapano terorystę który wie gdzie jest bomba. Nie jest możliwe ewakuowanie miasta z wiadomych przyczyn. Jeśli ten człowiek nie powie gdzie jest ładunek, można sobie wyobrazić rozmiar kataklizmu. Czy waszym zdaniem nadal nie powinno się go zmusić do wyjawienia miejsca podłożenia bomby? Co powiecie rodziną ofiar? Co powiecie światu? Tym bardziej, że w tedy nie będzie zabardzo komu powiedziec o tej tragedii, bo wy jak i terorysta samobójca, jesteście w tym właśnie mieście. Ten człowiek zginie wraz z wami, bo taki jest jego wybór, chyba, że go ewakułujecie z miasta. I co wy na to? Pszymuszacie go do zeznań siłą? Próbujecie ewakułować miasto, czy nic nie robicie? Możecie też spróbować znaleść bombę.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Shizm » czw 03.06.2004 18:22

A przepraszam skąd ta 100% pewność, że on akurat coś wie? Do puki się nie przyzna to tylko spekulacje poparte bardziej, lub mniej silnymi dowodami. W momencie kiedy przyznałby się do znajomości lokalizacji bomby, to wiadomo by było, że i tak nie powie pod przymusem, bo dla niego cała radocha na marne. Najwyżej psyhcolog, albo hipnotyzer bylby w stanie wyciągnąć z niego takie informacje, wiec zastosowanie przemocy fizycznej w postaci tortur nie wchodzi w gre.

Zaś sam temat kary śmierci jest dla nmie bardzo jasny. Ogólnie sam system kar powinien opierać się na 100% pewności. Takowej jednak prawie nigdy nie ma, wiec zdaza się, że za kratki trafia sie za niewinność. Teraz biorąc pod uwagę fakt, że kara smierci byłaby możlliwa należałoby znaleść kata, który pogodził by się z myślą, iż może odebrać życie komuś niewinnemu. Owszem są sadyści, których by to bawiło, albo idioci, którym by to nie robiło różnicy, tylko czy takie osoby powinny wykonywać takie wyroki? Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby o życiu człowieka decydowało to ile ma pieniędzy, bo tak po prawdzie, to im więcej kasy, tym lepszy adwokat, a jak wiadomo to 90% sukcesu. Pozostałe 10 to łapówki za preparowanie dowodów, świadków itp.
Mówiąc ściślej, to jestem przeciwny karze śmierci w naszym społeczeństwie, bo nie zawsze byłaby ona stosowana do właśwych osób.

Pozdrawiam!!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 939
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Marc_us » pt 04.06.2004 7:51

A po co takiego kogoś bić? Są chyba jakies prochy które mu rozwiążą język? ;)

Ewentualnie, nie aresztować go, ale pojmać przez służby specjalne - one mogą wszystko :twisted: (i to po kryjomu, a czego oczy nie widzą tego sercu nie żal ;) )

Co do kary śmierci... wolałbym żeby siedzieli po 25-40 lat. Nie żeby jakaś resocjalizacja (jak można resocjalizować umieszczając kogoś pośród przestępców i zostawiając ich sobie?) - raczej unieszkodliwienie. Jak będą w pace to nie nabroją, a jak wyjdą to może będą zbyt starzy by coś zrobić :roll: W skrajnych przypadkach dożywocie.

Niestety to dość kosztowne i trzeba mieć lepsze (i przede wszystkim większe) więziennictwo... Sądy i polskie prawo też mogły by być lepsze :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Marc_us
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 224
Rejestracja: wt 29.04.2003 16:03
Lokalizacja: Białystok (Ganimedes)

Postautor: Alganothorn » pt 04.06.2004 7:55

w niedawnym wywiadzie Pilch powiedział, że kara śmierci jest sprawą zbyt poważną, żeby pozostawić ją ludziom...
moim zdaniem coś w tym jest...
kara opiera się na pewności, jak słusznie zauważył Shizm; kara więzienia ma ten plus, że jest przynajmniej do pewnego stopnia odwracalna; jakoś dziwnym trafem okazuje się, że skazywane są osoby niewinne co jest dla mnie kolejnym argumentem przeciwko takiej karze, ale jest to tylko argument pomocniczy - ja jestem przeciwny zabijaniu, niezależnie od formy i powodu (mam nadzieję, że nikt nie będzie teraz mnie cytował i dawał bezsensownych pytań o oobronę ojczyzny na wojnie)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Wotan » pt 04.06.2004 19:18

ja także odrzucam przemoc w każdej formie. Niektórym trudno taką postawę zaakceptować zwłaszcza w świecie który żyje przemocą.
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Jakub Cieślak » pt 04.06.2004 20:37

No cóż, nigdy nie mógłbym zastosować kary śmierci wobec istoty, co do której nie jestem pewien, że jest to jej wina i że nie żałuje swojego czynu. Są jednak też istoty złe do cna, co do których wiemy, że dla nich nie istnieje słowo resocjalizacja. Czy utrzymywać je przy życiu?
Tak naprawdę strach przed karą śmierci nie równa się strachowi przed sprawnym systemem karania. A tym niestety nie możemy się pochwalić.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: athelas » śr 18.08.2004 1:32

Eh z tą karą śmierci to faktycznie nie jest tak różowo jakby się chciało.

No bo mordując w majestacie prawa nie jesteśmy przecież lepsi od tych którzy mordują dla swych własnych potrzeb czy innych przyczyn.

Mordując uśmiercamy człowieka, człowieka który, kto wie, może mógłby się komuś na coś kiedyś jeszcze przydać (np. do badania nowej broni biologicznej w iraqu :lol: - to oczywiście taki drobny "żarcik). Mówiąc powaznie może ten człowiek odkryłby kiedyś że to słonce jednak się kręci wokół ziemi albo uratowałby komuś życie. Mało prawdopodobne :?: - ale jednak możliwe.

Skazując na śmierć, możemy skazać osobe niewinną ! bo i takie czasam są sądzone.

Skazujac kogoś na śmierć, krzywdzimy jej rodzinę, bliskich, którzy choćby niewiem co nigdy nie uwieżą, że to ich synek/cureczka/taki_spokojny_miły_kumpel z zimną krwią 73 razy dźgnął tego staruszka, przy pomocy korkociągu, prosto w serce

JEDNAK skazując na śmierć zwalniamy się z musu płacenia na takiego skur****** podatku, aby miał on własną celę z TV i dobre żarcie oraz opiekę medyczną.
Skazując taka osobę eliminujemy niebezpieczeństwo, że kiedyś powtórzy swój czyn bo mu się spodobało za pierwszym razem
Skazując na śmierć wymierzamy sprawiedliwość bo przecież on również zamordował, zabił czyli pozbawił kogoś życia!
Skazując na śmierc morderców, którzy zabili bo tak im kazały szepty w ich głowie czy kosmici, eliminujemy prawdopodobieństwo, że te szepty się powtórzą
Skazując na śmierć osoby które mają na swym koncie morderstwo dajemy sygnał innym potencjalnym zabójcom, aby się zastanowili czy warto!


Oczywiscie wyżej zapisane runy literkowe dotyczą tylko przypadku, gdy sądzona jest istota mająca na sumieniu życie innego człowieka.
Kara smierci powinna być zasądzana tylko wtedy gdy potencjalny oskarżony sobie na to zasłużył czyli np w sprawie:
1 - Dzieci z beczek w Łodzi
2 - Dzieci z kapusty na jakiejśtam wsi
3 -Morderstwa z zimną krwia 16 dziewczyny przez bandę bahrów w wieku od 10 do 14 (16 latka została dźgnieta 44 razy tylko dlatego że miał ładne ciuszki i zwracała na siebie uwagę chłopców, którzy ponoc byli na oku jednej z 14letnich zabójczyń)
4 - Morderstwa jako prezent na urodziny w uroczym miescie Uć (tym w pociągu)

To cztery konkretne przypadki, jasnym jest jednak że istnieje wiele innych spraw, które w mojej opini kwalifikuja się do zasadzenia wyroku smierci.

Takich ludzi należy ELIMINOWAĆ ZE SPOŁECZEŃSTWA tak aby nie stanowili zagrożenia (że po 25 latach odsiadki powtórzy zbrodnię) ani ciężaru (że przez 25 lat muszę ciężko harowac na tego bydlaka który żyje sobie w przytulnej celi za pieniądze z MOICH PODATKÓW dla nas PRAWYCH I DOBRYCH OBYWATELI
To że nie mam dresu
Jest powodem wielkiego stresu
Mojego superego, ale też mojego id... :lol:
Awatar użytkownika
athelas
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 72
Rejestracja: pn 23.02.2004 15:11
Lokalizacja:

Postautor: RaF » śr 18.08.2004 15:01

Jak pisałem na samej górze - nie mogę odmówić racji zwolennikom kary śmierci, ale nie mogę tez racji odmówić jej przeciwnikom.

Ujmę to tak: społeczeństwo rozsądne jednostki zepsute eliminuje, społeczeństwo moralne - izoluje. Przynajmniej ja tak to widzę.

Sytuacja patowa.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Następna

Wróć do Philosophia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość