Pokonac przyzwyczajenia

O Mrocznych systemach...

Pokonac przyzwyczajenia

Postautor: Shizm » sob 05.04.2003 16:34

Jak sobie poradzic z graczami o przyzwyczajeniach typu bic/zabic :?:

Mam takiego gracza i jego zachowanie rozwala sesje, ale nie chce sie go pozbywac, bo moze da sie na to jakos poradzic.

Qrwa, forum mi umiera, co sie dzieje :evil:

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

takie tam pomysły ;)

Postautor: Lubek » sob 05.04.2003 22:03

Hmmmm... domyślam się, że Człowieczeństwo nie jest dla niego niczym istotnym. Może warto pokazać mu, że nie wszystko da się przemocą załatwić albo jeśli myśli, że jest taki potężny i może bezkarnie bić/zabijać, to można skonfrontować go z jakimś potężnym wampirem, z którym nie będzie miał żadnych szans w bezpośrednim starciu.


lubek
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Postautor: Alganothorn » sob 05.04.2003 22:39

nawet w beznadziejnych filmach znaleźć można fajne teksty (uwaga natury ogólnej ;-) )
'there's always a bigger fish' (jeśli kogoś będzie nurtowało skąd to jest, powiem przy okazji) - nie ma gracza, którego nie może pokonać npc :-) nie ma postaci, któa nie może zginąć, albo, na przykład, tylko stracić kończynę...wszystko zalezży od mentalności gracza, jego postaci i specyfiki systemu - inaczej rozegrasz to w wampirku, inaczej w wilku, inaczej w project: twilight...
pomaga połączenie npc'a, który upokorzy atakującego z zabiciem przeciwnika, któy posiadał informacje niezbędne do wykonania najważniejszego zadania...to uczy pokory...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Zuhar » ndz 06.04.2003 7:58

Zakładam że grasz C.... Spróbuj przeciągać postać gracza do Sabatu i obrzydź mu go zupełnie - niech zda sobie sprawę, że dąrzy w ten sposób do samounicestwienia. Jego postępowanie przyciąga do niego Sabat, a ten jest potężniejszy. Zło pociąga za sobą coraz większe zło. Starożyne przekleństwo (a może egzorcyzm?) Każdy trup z jego winy (nawet nie musi zabić osobiście) osłabia go w jakiś sposób. Może zrozumie, że mu się nie opłaca. No chyba, że ma licznik killsów zamontowany na stałe - ale zdaje się, że zakładasz, że nie.
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Shizm » pn 07.04.2003 12:07

Jak mu powiedzialem ze tak zrobie (ze dazy do ostatecznej smierci), to powiedzial, ze se stworzy nastepnego psychola, wiec mu podziekowalem za gre i juz mu nie bede prowadzil. Koniec, kropka; dla mnie to lama w tej kategorii (chociaz zajebisty kumpel na codzien)wiec...?

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 07.04.2003 16:23

może to będzie dla kogoś szok, ale naprawdę nie każdy nadaje sie do gry w rpg... ;-)
serio - nie każdy ma po temu predyspozycje, a jeśli ktoś jest 'niereformowalny', to nie przejmuj sie tym, to jego strata, a nie Twoja
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Draven » pn 07.04.2003 16:31

mozliwe, ze wlasnie takie odstawienie go od gry na jakis czas da mu czas na zastanowienie sie nad tym jak gra. moze dojdzie do wlasciwych wnioskow. a jak mu ta przerwa nie pomoze to mowi sie trudno i bedzie to tylko potwierdzeniem tego co napisal Alganothorn.
Karczmarzu wina!!! Pijmy i bawmy sie w ime Liadriel'a!!!
Awatar użytkownika
Draven
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 149
Rejestracja: śr 26.03.2003 14:46
Lokalizacja: Las Loren

Postautor: Shizm » pn 05.05.2003 12:13

No i chyba juz wszystko jasne. Nadaje to ssie on, ale tylko do systemow pokroju molotka i tyle. Teraz troche sie przystopowalismy z graniem bo matura za pasem i sie ludzie stresuja.

Zaczynam sie zastanawiac nad tym, czy da sie kogos nauczyc grac w RPG-i. Co wy o tym sadzicie?

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

inner universe

Postautor: Lubek » pn 05.05.2003 12:38

Raczej ciężko nauczyć kogoś grania w RPG. Próbowaliśmy nauczyć jednego kumpla (który przez wiele sesji prawie w ogóle się nie odzywał), co to jest odgrywanie postaci, że PD nie są najważniejsze itp. Nie zrozumiał. Mimo kilku prób ;). Dlatego wydaje mi się, że to kwestia oczytania, może też swego rodzaju 'talentu'. Każdy musi nauczyć się sam (choć dobre wzorce mogą ten czas znacznie skrócić).


lubek
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Re: inner universe

Postautor: Tullaris » wt 06.05.2003 18:00

lubek pisze:Raczej ciężko nauczyć kogoś grania w RPG. Dlatego wydaje mi się, że to kwestia oczytania, może też swego rodzaju 'talentu'

Moim zdaniem to kwestia charakteru , też miałem problem z graczami , ale dwoma , jeden nic nie mówił a drugi był za bardzo żywy , co powodowało śmierć wielu niewinnych bnów.
Jeden z nich ( ten cichy )wogóle nieodgrywał postaci ( raz jak mu powiedziałem że stoi na klifie nad morzem a od tyłu zaraz dopadnął go orkowie jak nie skoczy , to skoczył ... ale w pełnej płytowej zbroi i jak próbowałęm mu wyjaśnić że w niej nie można pływać to wstał obrażony i wyszedł z sesji
[ !!! ] ) , drugi zawsze chciał grać kultystą tzeentcha lub jakimś innym psycholem i zabijąć wszystkich na około ( nawet graczy ) ... może nie mówimy o tej samej grze ale napewno jest to problem tej samej natury ...

... ja niestety nie mogłem postąpić tak jak ty Shizm bo to są dwaj z trzech dostępnych graczy w okolicy i niemoge być wybredny :( ...


...Jeśłi chodzi o naukę gry w RPG to najlepiej uczyć kogoś na przykładzie , tzn jak jakiś początkowy gracz chce się nauczyć, to trzeba go wziąść na jedną czy dwie sesje jako obserwatora , po to żeby zrozumiał o co mniej więcej chodziw porządnej grze i spróbował naśladować swojich mistrzów...

... no ale nie karzdy nadaje się do takiego eksperymentu , my (MG i gracze , czyt. wtajemniczeni ) jesteśmy elitą społeczeństwa i niektórzy myślą w trochę innych kategoriach niż my , więc niepasują do grupy ...

trochę sięrozpisałem , a zazwyczaj jak piszę długo to bez sensu , ale mam nadzieje że rozszyfrujecie o co mi chodzi ...


PS jakie podręczniki sąpotrzebne do gry w Wampira ???
Stan : "Oh my God! They killed Kenny"
Kyle : "You bastards!"
Awatar użytkownika
Tullaris
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 284
Rejestracja: czw 10.04.2003 18:25
Lokalizacja: Cynazja

Postautor: Alganothorn » śr 14.05.2003 15:49

bujda - kapuściński powiedział kiedyś, że dobro nie zatriumfuje, dopóki będzie się tolerować występowanie 'mniejszego zła';
w tym przypadku - jeśli ci gracze wiedzą, że jesteś na nich 'zkazany' nie zmeinią się...zasada konkurencji, wolny rynek, adam smith zaciera ręce...;-)
poszukaj innych - naucz od zera, rozwieś może nawet ogłoszenie z adresem mailowym, że szukasz chętnych...
nie każdy będzie dobrym graczem, nie każdy będzie dobrym mistrzem, najważeniesze jest to, że nie MUSI - możesz olać i poszukać innego
pozdrawiam
ps. na początek 'podstawka', czyli 'wampir: maskarada'
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

...

Postautor: Raven » wt 20.05.2003 21:50

Ja moge doradzic coś zaczerpnięte z własnego doświadczenia. Na sesjach w Wilkołaka mieliśmy kolege który zawsze grywał Władcami Cienia lub Pomiotem Fenrisa. Jego typowa postać miała oczywiście najbardziej rozwinięte atrybuty fizyczne. Typowe rozwiązanie to zabic go zanim coś powie ;) Sprawe rozwiązaliśmy metodą taką : Pewnego razu postanowiliśmy zmienic zupełnie ulubione postacie wiec kolega miał zagrać postać "umysłową" :) Jak sie okazało jego 'umysłowa" postać miała 4 siły 4 wytrzymki i 3 zręczności :). Cały trki polegał na tym że mistrz gry świadomie zabronił mu sie bić (groziło mu to wygnaniem ze szczepu czy jakoś tak). Z tego powodu musiał wszystko rozwiązywać bez siły i szybko przekonał sie że 2 sprytu nie wystarcza. :) Jak sie pozniej okazało prsta metoda okazała sie na tyle skuteczna, że w innych systemach jego postacie jakby osłabły fizycznie a nabrały inteligencji :). A i ważne żeby zostawić takiego boksera samego kiedy nie może sie bić :) To tyle odemnie ;)
Shadows ? Hah ! I wield Darkness itself, not mere shadows! Tell me - could a shadow do this?

Fanatyczno Fantastyczne Forum Hysteria
http://hysteria.webd.pl
Awatar użytkownika
Raven
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 11.04.2003 10:14
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Postautor: Shizm » śr 21.05.2003 8:40

Re Raven:

Mojemu kumplowi zdazalo sie grac umyslowymi postaciami w WH np. i tak robil ostra sieke, bo on koch masakre i zniszczenie. Jego zamilowania czasami sa zasraszajace. W rpg-ach moze pokazac swoja prawdziwa dusze i niby to dobrze, ale rozwala sesje (najczesciej) i to stanowi prawdziwe zrodlo problemu.

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 21.05.2003 9:15

Jesliktoś kocha zabijać - ok, ale jeśli ma to rozwalać sesje, to sorry...
miałem gracza, któy tak mordował bez opamiętania, więc dałem ekipie do pokonania przeciwnika, który fizycznie był zbyt potężny, trzeba było 'na sposób' - jak się łatwo domyśleć fizol na to nie wpadł i zostałsolidnie pokiereszowany, a reszta drużyny rozwiązałą problem bez większych zgrzytów...poza tym, jeśli ktoś ma takie odpały, to u mnie spotyka silniejszego przeciwnika i ginie, tudzież traci coś baaardzo cennego (przedmiot, czasem chodzi 'tylko' o zdrowie), a jeśli niczego się nie nauczy, na ogółkończymy współpracę w ramach rpg;
miło jednak brać kogoś takiego, zabić po 30 minutach sesji - reszta drużyny zaczyna bardziej się przykładać i myśleć ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 11.06.2003 12:18

Algi, "moj" zabijaka (razem z drozyna) mial do rozwiklania zagadke zabojstwa w elizjum i na tym sie glownie opierala sesja, a on bez zadnych staran zachowania maskarady (no w jego przekonaniu zachowywal) zabijal ludzi, co mu najwiecej frajdy sprawialo. z zalozenia mieli do pokonania grupe brujahow i gangreli, ktorzy byli glownymi spiskowcami (w szeregach brujahow znalezli ssie ci od sabathu), ale on nawet do tego nie zdazyl dotrawac, bo zaja sie wyrzynka :(

Silniiejszy przeciwnik to nie jest sposob na niegi, macie moze inne pomysly????

Pozdrawiam!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 11.06.2003 17:46

Shizm, rzuć mu przeciwnika, któego po prostu nie pokona...złośliwością byłoby stworzenie jego dokładnej kopii, ale np. o kilka pokleń 'lepszego', ale czasami trzeba być nieco złośliwym ;-)
jeśli on tak kocha zabijać, niech zabije kogoś, kogo nie powinien i niech stanie się obiektem polowań - wampirów, ludzi, zmiennych, wedle uznania...nikt nie może mu pomóc, drużyna musi się opowiedzieć po którejś ze stron i albo mu pomagać, albo go ścigać...
w ostateczności może się natknąć na maga, albo theurga i skończyć w nieco odmienionej formie...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Detoks » śr 11.06.2003 21:18

shizm jesli on lubi zabijac to moim zdaniem problem jest natury psychiatrycznej i odpowiednie sluzby powinny zostac powiadomione, rpg jest dla osob stabilnych umyslowo....chyba
Powiedziałem, co chciałem powiedzieć
Ty zrobisz, co uważasz za słuszne
gdzie byli detoksi gdy przybyli obcy??
www.maskarada.republika.pl
Awatar użytkownika
Detoks
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 355
Rejestracja: czw 14.11.2002 13:36
Lokalizacja: Arrakis

Hymm

Postautor: Raven » czw 12.06.2003 18:46

Mam jeszcze jeden pomysł... :)

Postaraj sie wymyślić taką przygode w której na starcie bedziesz mógł zabronić graczą używać dyscyplin i jakiej kolwiek przemocy (np. Elizium - obowiązuje zakaz używania dyscyplin). Zmuś twojego gracza aby to od niego zależało rozwiązanie tej przygody. Możliwe że jeśli pokażesz mu że można grac inaczej to sie zmieni. A jeśli złamie zasade walczenia lub korzystania z dyscyplin, zabij jego postać po czym daj mu jeszcze jedną szanse i jeśli jej nie wykorzysta dobrze uśmierć jego postać na zawsze... może to go czegoś nauczy.
Shadows ? Hah ! I wield Darkness itself, not mere shadows! Tell me - could a shadow do this?

Fanatyczno Fantastyczne Forum Hysteria
http://hysteria.webd.pl
Awatar użytkownika
Raven
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 11.04.2003 10:14
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Postautor: Shizm » pt 13.06.2003 10:29

Jego ulubiona odpowiedzia jest "No to co" i tak sie koncza moje proby jego umiercenia. Nie za bardzo go obchodzi, ze zginie, a jak juz sie tak zdazy to sie do mnie czepia, ze nie umiem prowadzic , ze nie jestem elastyczny i nie umiem sie dostosowac do graczy.

Wkurza mnie to i dla niego juz nie mam zamiaru prowadzic, bo po co?

Pozdrawiam!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 13.06.2003 13:19

Shizm, w końcu właściwa postawa...
to TY jesteś mg i to TY decydujesz, a nie jakiś tam gracz, któy na dodatek jest taki sobie...jeśli nie pasi mu, niech gra gdzie indziej i tyle
właściwa decyzja, niech sobie koleś odpocznie od rpg, bo pewnikiem w innych realmach gra też tym schematem, jeśli chce grać, to na warunkach mg, a nie swoich
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Nathaniel » śr 23.07.2003 13:46

[quote="Shizm"]Nie za bardzo go obchodzi, ze zginie, a jak juz sie tak zdazy to sie do mnie czepia, ze nie umiem prowadzic , ze nie jestem elastyczny i nie umiem sie dostosowac do graczy.
Wkurza mnie to i dla niego juz nie mam zamiaru prowadzic, bo po co?
quote]

Skoro tak mowi to nie ma sensu mu prowadzic chyba ze..... :twisted: daj najlepiej grajacemu graczowi od ciebie bonusy do postaci tak rzeby byl najsilniejszy i niech to np bedzie szpieg ksiecia w szeregach mlodych wampirow wyszukujacy anarchistow by ich unicestwiac. Twoj gracz nie bedzie mogl ci zarzucic brak obiektywizmu czy elastycznosci bo bedziesz jak najabardziej obiektywny gdy zacznie sie walka miedzy dwoma graczami a gdyby sie czepial ze postac jego kolegi jest o wiele silniejsza powiedz ze tego wymagala saga badz przygoda i ze nie mial sie tego tak szybko dowiedziec bo wszystko dlaczego gra silniejszym mialo sie okazac w La Grande Finale
Rosa que al prado, encarnada, te ostentas presuntuosa de grana y carmin banada:campa lozana y gustosa;pero no, que siendo hermosa tambien seras desdichada
Juana Ines de la Cruz
Awatar użytkownika
Nathaniel
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: wt 22.07.2003 15:03
Lokalizacja: Dark Site Of The Moon

Postautor: Lilly » wt 05.04.2005 17:26

Shizm pisze:Zaczynam sie zastanawiac nad tym, czy da sie kogos nauczyc grac w RPG-i. Co wy o tym sadzicie?


Jak sie ma wystarczajaco duzo cierpliwosci to wszystko mozna ;-) Ostatnio miewam okazje grywania z poczatkujacymi graczami i zawsze staram sie brac na nich poprawke - tak zeby oni sie nie zniechecili oraz zeby mimo ich bledow nadal moc sie dobrze bawic. No bo przeciez kazdy jak zaczynal robil jakies glupoty... Pewne rzeczy przychodza z czasem - szczegolnie jak ktos odnajdzie w RPGach to, co go bawi. Dodatkowo z grania z poczatkujacymi jest bardzo duzo anegdotek.

Tak jeszcze odnoszac sie do poczatku tego topiku - chociaz zwazajac na jego date pewnie sprawa jest juz nieaktualna (co chyba nie zmienia aktualnosci samego problemu). Jesli jakiemus graczowi nie zalezy na postaci, to moim zdaniem nie ma sensu grac z kims takim. Gadki w stylu "no to co" sa dla mnie przejawem swoistej zlosliwosci. Jesli gracz taki mimo prosb nie zmienia swojego postepowania, to grzecznie sobie powinnismy podziekowac, bo po co wszyscy maja sie meczyc. W koncu w trakcie sesji MG ma bezapelacyjnie racje. Ewentualne uwagi powinny byc przed albo po sesji i raczej - w przypadku krytyki szczegolnie - w 4 oczy (chyba, ze MG nie ma nic przeciwko).
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)


Wróć do Świat Mroku

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron